Dodaj do ulubionych

...Osoby Towarzyszące...

16.07.07, 12:27
Zaczęliśmy wypisywać zaproszenia i zrobił się problem. Stwierdziliśmy, że
wszystkich gości, którzy ukończyli 18 lat zapraszamy z osobami towarzyszącymi,
bo sama z moim N stwierdziłam, że jak bym w tym wieku została zaproszona na
wesele sama, albo byliby na zaproszeniu wypisani moi rodzice z dziećmi to
zwyczajnie bym, na to wesele nie poszła. No i o ile bliższe kuzynki i kuzyni
utrzymują z nami kontakt i się znamy, jak również znamy osoby im towarzyszące
o tyle dalszą rodzinę już nie. I teraz tak się zastanawiam, że połowa gości
będzie mi obca na weselu, bo 18-to, 19-to, 20-to itd. -latków jest u nas
sporo. Jak Wy wybrnęliście z takiej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 12:32
      zapraszamy rodzine, którą znamy,a taką, której na ulicy byśmy nie poznali to
      nie zapraszamy.
      Wyszło nam ok. 70 osób, bedzie mila uroczystość, a nie impreza masowa.

      Pełnoletnich zaprasza się parami.
      • grajka25 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 12:37
        Ze strony mojej mamy rodzina jest niewielka, gdybyśmy zaprosili tylko te osoby,
        które bardzo dobrze znamy i utrzymujemy na bieżąco kontakt to byłoby to 6 osób.
        Reszta rodziny mieszka daleko, dlatego kontakty są ograniczone. Kuzynostwo nie
        informuje mnie na bieżąco z kim aktualnie się zadaje. Nie chcę aby ktoś czuł się
        skrępowany, że będąc pełnoletnim zapraszam go samego. Poza tym uważam, że nasz
        ślub i wesele jest okazją do spotkania się i odświeżenia kontaktów rodzinnych, a
        nie imprezą masową.
    • malutenka5 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 12:32
      Wszystkich, którzy skończyli 18 lat zapraszaliśmy z towarzyszącymi.
    • izazdo nie przesadzajmy 16.07.07, 12:39
      Moja NAJBLIZSZA rodzina jest gigantyczna. Po prostu rodzice pochodza z rodzin
      wielodzietnych, a ciocie i wujkowie tez maja duzo dzieci. Do kupy wychodzi ok.
      130 osob, liczac parami tylko malzenstwa i narzeczonych. Gdybym miala liczyc
      nastoletnim kuzynom partnerow, przybyloby ze 30 osob. Nie histeryzujmy.
      Zapraszamy razem tylko oficjalnie zareczonych oraz pary zelazne (np.
      mieszkajace razem od 3 lat, a oboje np. po 30ce).
      • kaskahh Re: nie przesadzajmy 16.07.07, 12:44
        podobnie jak my: pary
        choc niektorzy nie zrozumieli, badz tez nie chcieli
        i na sile szukaja partnera
        ale ja juz nie mam sily tlumaczyc...
        • grajka25 Re: nie przesadzajmy 16.07.07, 12:54
          kaskahh napisała:

          > podobnie jak my: pary
          Tzn. jak? Dzwoniłaś do każdego i pytałaś czy jest w stałym związku, czy
          przelotnym?? Jakoś sobie nie wyobrażam dzwonić do nich i pytać czy mają kogoś do
          pary, czy niewink))
      • halszkabronstein Re: nie przesadzajmy 18.07.07, 11:27
        Ciekawe tylko skąd wiesz,że to para żelazna ... koniecznie muszą być po 30 cE? A
        reszta to dzieci ,tak ? Ja bym nie poszła na wesele na które ktoś zaprosił mnie
        bez mojego narzeczonego ( w rodzinie mało kto wiedział,że jesteśmy
        narzeczeństwem ,bo rodzina mieszka daleko i nasze kontakty ostatnio się osłabiły
        , choć ich wszystkich bardzo lubie ) . Wesele bez osoby towarzyszącej ( nie
        takiej na siłe , ale partnera ) to straszna lipa. Niektórzy myślą na weselu tyko
        o sobie - oni chca by cale wesele ktos ich podziwial i pewnie podpierał ściany.

        Ja zapraszam wszystkich z osobami towarzyszacymi bo inaczej nie wypada i tyle.
        Wśród młodych ludzi też jest wiele poważnych związków , przypominam ,że
        małżeństwa też się rozpadają i to nie jest rzadkość wink.
        • halszkabronstein Re: nie przesadzajmy 18.07.07, 11:29
          oczywiście dorosłych z osobami towarzyszącymi
          • izazdo Re: nie przesadzajmy 18.07.07, 11:43
            Nie zamierzam wydawac 250 zl (rodzina z daleka, wiec z noclegiem) od glowy za
            chlopakow/dziewczyny kuzynostwa, ktorzy sie zmieniaja w tym wieku co kilka-,
            kilkanascie miesiecy w sytuacji, gdy mlodziezy jest naprawde duzo, bo
            zaoszczedze dzieki temu 7.500! Rozdzina jest bardzo zzyta, plciowo
            proporcjonalna i nie uwazam, zeby komus korona z glowy spadla, ze musi tanczyc
            z kuzynem (tym bardziej, ze bedzie sporo mlodych ze strony N). Poza tym
            bedziemy mieli wodzireja i beda zabawy grupowe, a nie tylko w parach.

            Zreszta, kiedy ja mialam ok. 22 lata i mialam stalego chlopaka (bodajze od roku
            czy dwoch) to dostalam zaproszenie sama i poniewaz chcialam isc z chlopakiem,
            to musial sam za siebie zaplacic (oczywiscie nie kupowal wobec tego prezentu).
            Taki uklad chyba tez jest zdrowy, ale po prostu nie mamy takiej duzej sali. A
            moi kuzyni nie strezla focha, bo sa dla mnie jak rodzenstwo i na pewno przyjda.
            • halszkabronstein Re: nie przesadzajmy 19.07.07, 00:59
              jeśli ciotki i wujków tez zaprosisz bez osób towarzyszących to zaoszczędzisz
              jeszcze więcej. W końcu ze strony przyszłego męża też będą osoby w podobnym wieku.
              Powiem tak - jeśli ktoś nie zmienia partnerów jak rękawiczki i ma np. te 22 lata
              i jest z kimś to danie mu zaproszenie bez osoby towarzyszącej jest po prostu
              zwykłym nietaktem.

              wiadomo,że na weselach najwięcej tańczą i najdłużej siedzą zazwyczaj osoby
              młodsze. A każdy lepiej się bawi ze swoja połówką. Oczywiście można przyjść na
              takie wesele , ale wiadomo ,że często nawet o tym nie wiesz , ze ktoś czuł się
              głupio i źle potraktowany.

              U mnie na weselu - 30 osób to moi (w przedziale 22-25 lat) znajomi. Nie
              wyobrażam sobie by przychodzili bez partnerów. Dla mnie to gwarancja dobrej
              zabawy nie tylko dla mnie ale i dla nich. Czasem lepiej zaprosić mniej osób ,ale
              tych których naprawdę chcemy widzieć (zadowolonych) . Jak Ty bys sie poczuła
              gdyby ktoś zaprosił Twojego męża bez osoby towarzyszącej na wesele nawet teraz
              bo koszty itp ? Nie fetyszyzowałabym małżeństwa bo wiele małżeństw się rozpada ,
              a znam sporo niesformalizowanych związków , które trwają w najlepsze wiele lat.
              Dla mnie argument,ze sa inni młodzi jest po prostu tragiczny, Gdyby interesowali
              mnie inni młodzi to nie miałabym stałego partnera..............................
              • izazdo !!!!!!!!*^%&%^**^!!!!!!!!&^*(^&** ^*&%$#^* 19.07.07, 09:22
                Nie znasz mojej rodziny wiec mnie nie pouczaj. Moje wesele, moja rodzina, moje
                pieniadze i moja sprawa. Nic ci do tego, nie jestes do mnie zaproszona ani
                sama, ani z parnterem wiec sie nie wypowiadaj tak autorytarnie kogo mam
                zapraszac. U nas w rodzinie jest taka tradycja i nikt sie nie burzy. Nie bede
                sie dostosowywala do forumowego terroru. Wole zaprosic wszystkich kuzynow solo
                niz polowe z partnerami ktorych nie znam (bedzie tylko rodzenstwo rodzicow z
                dziecmi).
                • dagps Re: !!!!!!!!*^%&%^**^!!!!!!!!&^*(^&** ^*&%$#^* 19.07.07, 12:00
                  sad ale agrecha
    • kotek.filemon Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 12:39
      Robimy tylko obiad i od razu przy zapraszaniu zaznaczaliśmy, że bez osób
      towarzyszących. Mimo wszystko większość młodych ludzi będzie.

    • pumeczka Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 12:52
      istny szał z tymi osobami towarzyszącymi
      teraz to już 15 -letnie panny się obrażają jak się je nazywa w zaproszeniu
      rodziną lub dziećmi
      my zapraszamy tylko gości dorosłych z osobami towarzyszącymi
      • grajka25 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 13:00
        Dokładnie tak jest. Ostatnio pojechaliśmy zawieźć zaproszenia, do rodzinki,
        która ma 3 córki: 19 lat, 14 lat i 10 lat. Tej dziewiętnastoletniej wręczyliśmy
        zaproszenie z os. tow., a tatuś ich wyskoczył "a dla xxxx (14 lat) nie maciez
        os. tow."??? Szok!!!
        • zuzia_8 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 13:37
          szczęka mi opadła.
          14 z osobą towarzyszącą? szkoda, że nie ta 10 - letnia.

          my zapraszamy tylko dorosłych z osobami towarzyszącymi.
          • malutenka5 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 13:55
            Bo trzynastolatki i czternastolatki za największą obrazę biorą dopisek 'z dziećmi' smile
            • zuzia_8 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 13:56
              ja mam 27 i co roku dostaję prezent na dzień dziecka. Najpier tylko od mamy a
              teraz i od teściów. I co? mam płakać? raczej się cieszę bo ich dzieckiem będę
              zawsze.
              ale 13 czy 14 lat to ciężki wiek.
            • dagps Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 13:58
              my dla 15 i 17 latki zrobilismy wyjatek, bo to rodzone siostry przyszlego meza.
              wszyscy pozostali powyzej 18 z osobami tow., ponizej, "z dziecmi". albo wcale,
              jesli nie poznalibysmy na ulicy.
              • malutenka5 Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 14:02
                Absurdem byłoby wręczanie oddzielnego zaproszenia dla dziewczynki w takim wieku, ale wiem, jak się takie zachowują, bo jedną mam w domuwink Moja siotrzyczka ma 13 lat i z szyciem sukienki dla niej na mój ślub jest jeszcze więcej zamieszania. Za zaoszczędzone pieniądz idzie do kosmetyczki, żeby zobić sobie... tipsywinkNajśmieszniejsza historia była z tym, jak teściowa wymyśliła, że jakieś dziecko powinno nam podawać obrączki i, że przecież mam małą siostrę. A owej 'małej' aż ogień zapłonął w oczach i wyszła.
                • halszkabronstein Re: ...Osoby Towarzyszące... 18.07.07, 11:32
                  Hehehe to prawda , 13-14 lat to strasznie ciężki wiek. Wydaje nam się to
                  śmieszne , ale sama pamiętam,że nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie nie będe
                  traktowana jak dziecko - choc co prawda tipsów itp sobie nie robiłam big_grin big_grin.
                  • dagps Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 07:10
                    smile))
    • vzorka Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 16:22
      My zapraszamy wszystkie os.stanu wolnego z os.towarzyszącą.W większości są to
      już osoby pełnoletnie, wyjątkiem jest córka kuzynki mojego N. (ma około 15lat).
    • lawendowa_ania Re: ...Osoby Towarzyszące... 16.07.07, 17:08
      Zapraszalismy z osobami towarzyszacymi wszystkich powyzej 16 roku zycia. Czesc z
      tych osob przyszlo samych, a czesc z partnerami. I przyznam szczerze, ze ci z
      partnerami bawili sie lepiej smile

      Warto wziac pod uwage fakt, ze spora czesc zaproszonych gosci nie pojawia sie na
      weselu. Nawet Ci co potwierdzili swoj udzial, moga w ostatniej chwili
      zrezygnowac. Na nasze wesele przybylo 75% zaproszonych gosci.
    • olajk Re: ...Osoby Towarzyszące... 18.07.07, 09:19
      A my zapraszamy bez osób towarzyszących, chyba że to już długi i poważny
      związek. Jeśli masz dużo młodych w podobnym wieku i każdy będzie (lub prawie
      każdy) bez osoby towarzyszącej, to przynajmniej będą się bawić w swoim gronie i
      łatwiej zintegrują. Ważne tylko, żeby była mniej więcej równowaga między
      dziewczynami a chłopakami, aby każdy miał się z kim bawić.
    • martina.15 Re: ...Osoby Towarzyszące... 18.07.07, 11:27
      u brata bedzie zapewne ok 80 osob, z naszej rodziny jakos tak wyszlo ze nawet
      17letni kuzyn jedzie z dziewczyna (brat najpierw walnal, zeby sie wybrali razem
      a potem w zaproszeniu nie napomknal o dziewczynie, jednak wyjasnilismy sprawe-
      powiedzial a musi powiedziec i be)- tyle ze to rodzina bliska, dalekiej, nie
      znanej nie zapraszamy. tylko drugi kuzyn przyjedzie z dziewczyna i dzieckiem,
      kiedy brat nigdy Marty na oczy nie widzial a zadne z nas malego Dominika smile czas
      najwyzszy.
      dalsza rodzina jest dalsza i nie ma co udawac
    • martina.15 a tak przy okazji 18.07.07, 11:30
      20 latkowie tez moga miec powazne plany i powazne zaangazowania- sama piszesz ze
      bez swojego bys w ogole nie poszla. moze warto jednak pozapraszac wszystkich
      ktorzy sa w "stalych" zwiazkach?
      ja mam 20 lat i dziecko, jakbym miala isc bez partnera?
    • suziliu Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 08:52
      Wiem, że nie jest to zbyt eleganckie, ale ja nie zapraszam wszystkich z osobami
      towarzyszącymi. Urządzamy małe wesele (ostatecznie ok. 70 paru osób) i po
      prostu w ten dzień chciałabym widzieć osoby które chociażby znam. Oczywiście
      nie mówię o parach małżeńskich czy narzeczeńskich, tylko o kuzynach/kuzynkach,
      o których nawet nie wiem czy mają jakiś partnerów. Dodatkowo komletując listę
      gości zastosowałam cenzurę 5 lat - tzn. jesli kogos od 5 lat nie widziałam - na
      wesele nie zapraszam. Restuaracja, w której będzie wesele jest nieduża i nie
      mogę po prostu dostać nakrycia. Aby zaprosić te osoby towarzyszące musiłabym
      wykreślić kogos z listy, albo kuzynek.kuzynów nie zapraszać w ogóle.
    • ursus_arctos Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 09:09
      moze bylismy niegrzeczni, ale oznak niezadowolenia nie bylo. zapraszalismy pary
      dlugodystansowe razem, wymieniajac oboje z imienia i nazwiska. singli pisalismy
      samych bez zwrotu "z osoba towarzyszaca", jednak przy wreczaniu zaznaczajac ze
      jak chca kogos przyprowadzic to zapraszamy smile nikt nie poczul sie urazony. i w
      ten sposob mamy bardzo niewiele osob, ktorych nie znamy smile
    • sajgonetka Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 11:46
      to ja mam pytanie z innej beczki:

      dajmy na to, ze macie kolege, dobrego, np. Jan Kulka. ma on od np. pół roku
      dziewczynę, Anię. i nic więcej nie znam. ani nazwiska, ani nic.
      i mam dylemat. jak to napisać? skonsultować sie za bardzo nie mam, jak..
      czyli piszę: Jan Kulka i Ania
      czy Jan i Ania
      czy jak?

      jak wy takie problemy rozwiązujecie??
      • dagps Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 11:59
        jan kulka z osoba towarzyszaca. wszystkich ktorych nie znamy soobiscie wpisujemy
        jako towarzyszace, z wyjatkiem dziewczyny, ktora za kilka miesiecy bedzie w
        rodzinie, zapytalismy jana kulki jak jego przyszla zona sie nazywa, po prostu.
      • zuzia_8 Re: ...Osoby Towarzyszące... 19.07.07, 12:08
        my też pisaliśmy "z osobą towarzyszącą" i nikt się nie obrażał. Tam gdzie
        wiedzieliśmy bo znamy ich długo/bardzo dobrze to pisaliśmy z imienia i nazwiska.

        mój brat jak się złości na swoją dziewczyne to ją straszy, że na wesele
        zabierze kogoś innego a my mu na to, że nie może bo lista gości imienna a na
        zaproszeniu jest jego M. z imienia i nazwiska i nie da się tego przeprawić. On
        to nazywa "solidarnością jajników".

        -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka