Jeśli chodzi o przymiarkę to wszystko ok, oprócz jednej rzeczy. Mam jedną
wątpliwość ale nie wiem czy tak powinno być czy nie. Suknia zapina się z tyłu
na zamek i jak mnie Pani zapięła to jakoś tak mi się ciasno zrobiło, że hej i
to nie w okolicach biustu (tam było ok), tylko w pasie. Powiedziałam jej o
tym, a ona na to że tak musi być i że suknia musi się na czymś trzymać i nie
dało się jej nic powiedzieć. Trochę mnie to przeraża jeśli mam być taka
ściśnięta i teraz nie wiem co robić, bo w sumie suknia z tyłu zapięła się bez
problemu, nie było żadnego szarpania ani nic w tym stylu. A z drugiej strony,
jeśli poszerzę suknie, a potem schudnę trochę to może być za luźna

Co myślicie?