Dodaj do ulubionych

porozmawiajmy - 25.07.07

25.07.07, 09:27
Ha! Nie ma jeszcze "porozmawiajmy", a myslalam, ze taki spioch jak ja nigdy
nie zdazy go zalozycwink)
Jestem jeszcze w domu, wcinam müsli z truskawkami (pycha), ale zaraz ide do
pracy.
Odebralismy wczoraj obraczki, moj N je schowal, bo sie upral, ze panna mloda
nie moze widziec obraczek do slubu... a niech mu bedzie, za 3 tygodie i tak
dostane swojawink
Obserwuj wątek
    • kate.zet1 Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:32
      No to masz zaparcie, ja swoje przymierzam codziennie!!! nie mogę się oprzeć smile
    • liste_k Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:36
      Ja pamiętam jak swoje odebraliśmy - chodziłam wokół nich jak kot z pełnym
      pęcherzem smile

      Ale tylko dwa razy załozyłam na palec smile
      A tak to tylko otwierałam pudełko i wpatrywałam się w nie big_grin
      A teraz jak ją noszę od 1,5 miesiąca to czasami zastanawiam się czy mam ją
      wogóle na palcu smile
    • inkageo Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:37
      Hej, hejsmile Melduję sięsmile Ja jeszcze przed śniadaniem...to lenistwosmile Dzisiaj
      jestem jedną nogą na "wnętrzach", ale wciągają....
    • inkageo Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:39
      A my obrączki codziennie mierzymy! M wraca z pracy i wyciąga z szuflady swoją,
      to ja nie chcę być gorszawink
      • liste_k Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:42
        Heh, żeby facet tak się stroił przed śłubem w obrączkę smile
        NIesamowite smile
        Mój ani razu jej nie przymierzył
        • mayagaramond Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:45
          Moj powiedzial - nie, to dopiero na slub. Zreszta ja mam swoja sukienke juz od
          maja i ani razu nie poszlam jej ogladac (jest w innym mieszkaniu, klatka obok),
          moze dziecinna jestem, ale chce miec mininiespodziankesmile)

          U mnie panowie lataja pod oknami - maluja fasady. Musze teraz uwazac, bo z
          reguly to jak wstaje rano, to biegam w majtkach po miszkaniuwink

          Ide do pracy, mam nadzieje, ze uda mi sie stamtad do Was dolaczycsmile
          • gioseppe nic a nic nie pokazał?? 25.07.07, 09:47
            ani nie powiedzial z jakiego zlota??
            biale, zolte?smile
            • mayagaramond Re: nic a nic nie pokazał?? 25.07.07, 10:46
              Ja wiem jak one wygladaja, bo je razem wybieralismy:
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0b769b215d749d26.html
              Tylko on sobie wbil do glowy, ze ja ich do slubu ogladac nie moge. Zemsta za
              sukienke?wink
              • gioseppe Re: nic a nic nie pokazał?? 25.07.07, 10:59
                juz myslalam ze jestes tak odwazna zeby facet sam obracki wybieral smile)))
                >
                >
                • mayagaramond Re: nic a nic nie pokazał?? 25.07.07, 11:02
                  Tego to bym sie tak bardzo nie bala, bo on kupuje mi czasem ciuchy (i chodze w
                  nichwink)ale nam sie na poczatku w ogole inne obraczki podobaly - chcielismy
                  proste, ze scietym kantem, ale jakos nie pasowaly do naszych palcow i wybralismy
                  z zaokraglonym. Ty zamawialas w necie - o ile pamietam - to jest odwaga!
                  • gioseppe Re: nic a nic nie pokazał?? 25.07.07, 11:26
                    mayagaramond napisała:

                    > Ty zamawialas w necie - o ile pamietam - to jest odwaga!

                    phi! jakaodwaga tongue_out
                    ja to wiekszosc rzeczy w necie kupuje a to dlatego ze jest taniej a jakosciowo
                    sie nie roznia
        • inkageo Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:46
          Tak się cieszy, bo sam wybrał wzórwink Ja tylko zaaprobowałamwink Chodzi i mówi -
          mam gust, mam gust... Komediasmile
          • liste_k Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:48
            NIe ma to jak mężczyżni wpadają w samo zachwyt smile Można meić niezły ubaw z
            tego smile
        • nionczka Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:54
          My tez codziennie je przymierzalismy, oboje!
    • gioseppe Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:46
      ahoj!
      sniadanko juz dawno zjadlam, odwlaiłam "czarna robote" na dzisiaj no i teraz
      moge sie zajac przyjemniejszymi rzeczami smile

      Inka uwazaj, zebys zycia nie stracila na tym forum... bardziej wciaga niz to wink
      jak zaczniesz sie udzielac na dwoch to Ci czasu braknie na prace wink

      milego dnia,
      Pozdrawiam popijając pyszny świezo zrobiony soczek marchewkowy smile))))))
      (jakas ta marchewka niewydajna teraz... z 1kg soku wyszly tylko 2 szklanki!!!!!!!!)
      • inkageo Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:47
        No już się chyba z wnętrz nie wypiszę, taki ładny dom ktoś pokazał, nie mogę
        się napatrzeć...
        • gioseppe Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 09:51
          inkageo napisała:

          > No już się chyba z wnętrz nie wypiszę, taki ładny dom ktoś pokazał, nie mogę
          > się napatrzeć...

          tam to wogole kosmos pokazuja!!!

          masz b. podobna kuchnie do mojej smile
          a kolor poscieli jaki zaproponowali jest moim ulubionym kolorem tongue_out
        • liste_k do Inki - kuchnia 25.07.07, 10:00
          Skoro już poruszony na forum ślubno-weselnym watek o kuchni, to chciałam się
          ciebie zapytać, jak rozwiązałaś problem z suszarką na naczynia? Bo z tego co
          widziałam na zdjęciu, to nad zlewem nic nie masmile
          A w mojej niedalekiej przyszłości kuchni zlew będzie centralnie po środku
          okna smile
          • inkageo Re: do Inki - kuchnia 25.07.07, 10:25
            Nie mamy suszarkismile Gary suszą się w zmywarcewink A jak coś ręcznie umyję to
            wkładam do drugiej komory na sitko. Trochę to niepraktyczne, ale już widzą tą
            wielobarwną baterię talerzy ciągle na wierzchu na suszarce..
          • zuzia_8 Re: do Inki - kuchnia 25.07.07, 10:32
            nie jestem inka ale może dostanę prawo głosu w tej sprawie smile

            u nas w kuchni nie ma suszarki do naczyć. Wstaliśmy zmywarkę i ona pełni rolę
            suszarki kiedy trzeba i zmywarki jak nam się "zbierze więcej" naczyń. Dla nas
            jest to super rozwiazanie. mamy szafkę extra a taka naprawdę nie odczuwamy
            braku osobnej suszarki. Podpatrzyłam takie rozwiązanie u mojej teściowej, która
            już 10 lat temu wyrzuciła suszarkę do naczyń na rzecz zmywarki i cały czas
            twierdzi, ze jest tak wygodnie smile
            • liste_k Zmywarka 25.07.07, 10:45
              Wszystko ładnie pięknie - ale ja mebluję aż 2,7m smile
              W tym musze zmieścić kuchenke zlew oraz lodówkę no i jakąs szafkę big_grin
              • inkageo Re: Zmywarka 25.07.07, 10:50
                Strasznie podobają mi się zlewy w Ikei, te okrągłe są zamykane! Jak się nie ma
                zmywarki, to można przykryć nieumyte gary i z pozoru jest porządekwink Mają tam
                też fajne suszarki, wogóle kuchnie proste i z pomysłem.
                www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/rooms/kitchen/10481/
                • mayagaramond Re: Zmywarka 25.07.07, 10:56
                  My tez mamy tylko zmywarke, gary umyte w zlewie nie maja prawa tak sobie lezec -
                  moj N. je natychmiast wyciera i chowa do szafki. Pobalaganic moge tylko wtedy
                  jak on gdzies wyjedzie.

                  Ikea ma fajne pomysly, tylko z jakoscia roznie...
                  • liste_k Re: Zmywarka 25.07.07, 11:02
                    > Ikea ma fajne pomysly, tylko z jakoscia roznie...

                    i jak sie kupuje jakies meble, to raczej już z jednego miejsca, jeżeli chodzi o
                    Ikeę.
                    My tylko z niej bierzey superancką sofe. Co jak się na niej usiądzie, to nie
                    chce się juz wstać smile
                    Może kojarzycie - 3osobowa, szeroka, jak się siada, to się w nia wpada smile
                    • inkageo Re: Zmywarka 25.07.07, 11:18
                      My mamy tą bajerancką baterię kuchenną z Ikei, droga nie była, ale nie nawala.
                      Jak ją odbieraliśmy z magazynu, to pani nam powiedziała, że nie mieli ani
                      jednej reklamacji, a jest już długo w oferciesmile
        • mayagaramond Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:49
          Inka- wpadnij do mnie, kolo nas jest cala "miasteczko" - nie wiem jak to sie
          fachowo nazywa, wszystkie sa w skali 1:1.
          • inkageo Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:51
            Dobra!smile
    • elza_lui Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:08
      Cześć dziewczyny!

      Jak Wam dobrze, że Wy tak późno wstajecie - ja do pracy śmigam na 7, więc na
      nogach jestem przed 6. U mnie już kawka i herbata zaliczone - ze mnie pijak
      straszny - dobrych kilka litrów dziennie.

      My swoich obrączek nie przymierzamy, bo jeszcze ich nie mamy - robią się smile
      A mój ślub dokładnie za miesiąc. Ten czas nie płynie a galopuje.
      Miłego dnia
      • liste_k Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:14
        A zobaczysz jak po ślubie leci. On wtedy pędzi jak szalony!!
      • mada.d.n Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:17
        dziś chyba będę u Was siedziała, w Kawiarence wszytskich chyba wymiotło smile
        my odebraliśmy obrączki 3 mies przedz ślubem, pokazaliśmy, założylismy je ze 2
        razy może -przy odbiorze i pochwiliśmy się teściom -i to wszystko -lezały przez
        te 3 mies w skarbonce smile) a od ślubu, przez miesiąc tak sie przyzwycziłam, ze
        wczoraj nawet nie kapnęłam się, jak ją zdjęłam do kąpieli razem z pierścionkiem,
        dopiero po wyjściu się zdziwiłam, ze na stoliku leży smile (pierścionek zdejmowałam
        do spania, do mycia, a obrączke tylkojak np. zagniatam ręcznie ciasto - ogólnie
        w kuchni, żeby w jedzonku nie została)
        dajcie linka do tych wnętrz, my właśnie szukamy dizałki (tzn obecnie sprawdzamy
        przepisy - czy nie-rolnicy mogą kupić działkę siedliskową - wie ktoś??) i
        szukamy natchnienia


        czas mija...
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • gioseppe Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:23
          fotoforum.gazeta.pl/71,1,35.html
          • mada.d.n Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:25
            dzięki smile


            czas mija...
            Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
            jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • jo_miekka Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:16
      Hej, ja tez nie mam tak dobrze, jestem już dobre 3h w pracy.
      Ale za to na "bezszefiu", więc luuuuuzik.

      Obrączki mamy od maja (a ślub we wrześniu), więc kuszą baaardzo. Oglądamy,
      rzadko przymierzamy, ale sie zdarza, nie możemy sie oprzeć. I to oboje wink
      Czasem jak widzę, że pudełko z obrączkami było ruszane (znaczy, że on oglądał),
      to jakoś tak mi się ciepło na sercu robi smile)
    • eva_luna2 Re: porozmawiajmy - 25.07.07 25.07.07, 10:17
      a my mielismy termin odbioru obraczek na poniedz ale zapomnielismy... a z
      salonu nie dzwonili, mam nadzieje, ze obraczki czekaja. Dzis jedziemy odebrac i
      juz sie nie moge doczekac.
    • sweedee cześć kobity!!! 25.07.07, 10:48
      A u mnie dzisiaj dzień lekarzowy: najpierw z chłopem na rtg zębiska, potem znów
      z chłopem do gastrologa, a potem my razem do dentysty. Od ślubu 7 m-cy, a już mi
      gwarancja na niego wychodzi sad A reklamacji nie uwzględniają...
      Miłego dnia wszystkim, pomimo parszywej pogody!
      • liste_k Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 10:49
        hahahahahahahahahahahahaha
        Ale mi się banan na twarzy pojawił z powodu twojego postu o gwarancji big_grin
        hahahaha
      • inkageo Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 10:54
        Hahasmile My też chorowici, narzeczony się śmieje, że z wierzchu liceum w środku
        muzeumwink Ja mam zwyrodnienie stawów kolanowych i chrupie jak idęwink
        • mada.d.n Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:02
          hehe to ja w ogóle nei powinnam mojego brać -nikt by mi gwarancji nie podbił smile
          do dentysty wysyłam go od 3 lat, neistety nieskutecznie, prośba ani groźba nie
          daje rady, bo go nie boli uncertain stawy biodrowe i kolanowe oboje do wymiany, ale
          jeszcze nie teraz smile
          ale spoko, zawsze może byc gorzej smile

          nuuudy w pracy -szef urlopowany, zdecydowana część ludzi też, tylko ja nie mam
          urlopu bo dopiero do niedawna tu pracuję sad(( i własnie się dowiedziałam, ze już
          mi flirtowanie przypisują - w właściwie jednemu koledze ze mną - pracuję w
          sekretariacie, jedyne ksero w instytucie jest u mnie i zawsze jest pretekst żeby
          przyjść, pogadać hehe


          czas mija...
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • liste_k Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:05
            Ja też pracuję w sekretariacie. Jeden szef uropuje się, a drugi łazi w te i we
            wte smile a i koleżanka też wypoczywa big_grin. A jak mało jest telefonów, ludzi
            kręcących się... nuda...
            • mada.d.n Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:09
              u mnie z 12 osób ostatnio bywa średnio 4-5 - nauczyciele akademiccy mają ten
              luksus (czasami, bo w ciągu roku przerąbane), że nie mają stałych godzin pracy i
              wlecą na godiznkę-diwe, a czasami w ogóle, więc urlop bez problemu moga sobie
              zrobić, coś załatwić, pobiegać po mieście.


              czas mija...
              Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
              jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • zuzia_8 Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:13
            to ja sie pochwalę, że mi udało się to po 4 czy 5 latach.
            pani doktor wzięła go na sposób (bo umówiony był tylko na czyszczenie) i tak po
            kolei, etapami, robi wszystko co trzeba. Jest przemiła i wyćwiczona na
            takich "co to nie muszą" - zawsze tak robi, żeby musiał mieć coś skończone
            nastepnym razem bo przecież nie bedzie chodził z lekarstwem w zębie smile i chodzi
            grzecznie. i nawet przestał już marudzić.
            • sweedee Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:17
              Zuzia, mój i z lekarstwem w zębichu potrafi chodzić pół roku! A później ja
              dostaję opr od dentyski sad
              Trza brać zdrowie chłopa w swoje ręce, bo jemu nigdy nic nie dolega, nie ma
              czasu, ma przecież robotę itp., itd., a w ogóle to sie czepiam i wynajduję!
              • zuzia_8 Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:53
                mój tak nie ma.
                to go tak drażniło, że chodził grzecznie. teraz ma jeszcze 1 do zrobienia i
                znowu coś kombinuje. ale już ja go pogonie .....
            • mada.d.n Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:19
              mój niestety przestał chodzić jak jego była z nim zerwała -z poczatku miał
              takiego doła, że się 2 mies z domu praktycznie nie ruszał, dentysta też odpadł,
              a teraz nawet nie chce o tym słyszec - mówi, że nei ma potrzeby i tyle. był
              nawet ze mną, jak ja miałam leczone zęby, ale za Chiny ludowe nie wszedł do
              gabinetu, a nie chciałam robić awantury w poczekalni ;p
              a teraz narzeka na żołądek, codziennie zgaga -do lekarza oczywiście też nei pójdzie
              ech, faceci...

              czas mija...
              Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
              jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • mayagaramond Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:24
                U nas to moj jest wzorem organizacji. A my do dentysty chodzic musimy, bo
                panstwo karze, jak nie bedziemy miec stempelow, to nam na stare lata kasa
                chorych nic nie doplaci.
                • mada.d.n Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:40
                  przynajmniej jakaś mobilizacja jest, bo u nas kiepsko z tym -zresztą myślę, że
                  wiesz smile
                  właśnie próbowałam go zapisać do lekarza rodzinnego, ale jest na urlopie. no
                  nic, trzeba się pomęczyć z marudzącym chłopem do poniedziałku ;p


                  czas mija...
                  Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                  jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • salsa.loca Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:19
          moj pojdzie wszedzie i do kazdego lekarza, ale trzeba mu przyponiac dwa tygodnie
          zeby sie zapisał, bo zawsze zapomina dziwnym trafemsmile)
          ja nie chodze, bo mi nic nie ejst-za to mam regularne wizyty u Okulisty bo
          niestety, ale ślepia -3,0 i przy soczewkach trzeba czesto badac oczy, no i u
          ginekloga ale to juz kazda z nassmile) dentystę oglądam raz na 5 lata jak mnie ktos
          zmusi.
        • kongool Re: cześć kobity!!! 25.07.07, 11:25
          to ja chyba mam to samo z kolanami. chrupie i boli. tylko oczywiście kupę czasu
          nie byłam u lekarza. kiedyś próbowałam coś z tym zrobić, a przede wszystkim
          dowiedzieć się co to takiego, ale po dwóch wizytach bezskutecznych u lekarzy
          róznych i wydaniu worka kasy, zrezygnowałam...
          a teraz na EKG jeszcze wyszło, że mam jakieś odchyły w lewo, więc u mnie na
          odwrót z gwarancją... jeszcze trochę i mnie wymieni na lepszy model ;-(
          • inkageo Do kongool 25.07.07, 11:32
            Lekarz bo zbadaniu moich kolan, powiedział mi że raz na zawsze mam skończyć z
            wyczynowym sportem! Ale mnie rozbawił, jedyny sport jaki uprawiam to zakupywink W
            każdym razie zezłomowałam rower, bo jest najbardziej zabroniony i nie biegam.
            Piłam jakieś artrostopy i inne paskudztwa, ale nic nie pomagało. Byłam u trzech
            lekarzy, jeden chciał operować, żeby zajrzeć do środka i zobaczyć co się
            dzieje, drugi wstrzykiwać mi coś pod rzepkę, a trzeci leczyć przeciwzapalnie
            ketonalem. Więcej niż raz nie poszłam do żadnego..
            • mayagaramond Re: Do kongool 25.07.07, 11:40
              Rower jest wlasnie najlepszy, tez mam problemy z kolanami i wszyscy lekarze
              kazali mi jezdzic na rowerze. Plywanie tez jest dobre. Odpada bieganie, tenis,
              skoki w dal itd.
              • mada.d.n Re: Do kongool 25.07.07, 11:43
                u mnie z nerkami są jaja - co jakiś czas mnie bolą, wyniki nie sa ok, ale
                niewiele czegoś tam ponad normę, ponoc niegoźnie. zaczęłam się leczyć u
                nefrologa, tylko głupio trafiłam, bo akurat moja lekarka poszła na macierzyński
                i co chwilę był nowy lekarz -po 3 wizytach zrezygnowałam, bo kazdy zapisywał mi
                tylko leki "w razie bólu" i tyle. szkoda czasu i kasy na badania co 3 miesiące


                czas mija...
                Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • inkageo Re: Do kongool 25.07.07, 11:52
                Jedyny wspólny mianownik moich trzech lekarzy - to rower do piwnicywink Ale na
                obcasach pozwolili chodzić, bo wzmacniam mięśnie nóg i to ma dobry wpływ na
                kolana (?!)
                • mayagaramond kolana 25.07.07, 12:31
                  Dziwne, ale ja oczywiscie nie wiem jakie masz dolegliwosci - czy to zapalenie
                  itp. Wiem tylko,ze jazda na rowerze, z dobrze ustawionym biegiem jest bardzo
                  zdrowa, bo rownomiernie obciaza stawy. Jeszcze lepsze jest plywanie. Jesli bole
                  spowodowane sa zbyt mala produkcja tego zelu, to wlasnie dzieki uprawianiu
                  sportu produkcja wzrosnie.
                  Obcasy trenuja miesnie nog??? Ale co do wzmocnienia miesni to lekarz ma racje -
                  trzeba wzmocnic miesnie tuz na kolanem (trojglowy??) Ja chodzilam tez kiedys na
                  fizjoterapie i tam m.in, byla jazda na rowerku.
                  • inkageo Re: kolana 25.07.07, 12:39
                    Ja ma przewlekłe, ostre zapalenie...sad
              • kongool Re: Do kongool 25.07.07, 11:57
                mayagaramond napisała:

                > Rower jest wlasnie najlepszy, tez mam problemy z kolanami i wszyscy lekarze
                > kazali mi jezdzic na rowerze. Plywanie tez jest dobre. Odpada bieganie, tenis,
                > skoki w dal itd.
                >
                >
                Z tego wszystkiego to ja raczej głównie pływanie i czasem rower. Chociaż w tym
                sezonie jeszcze nie przykleiłam swojego dupska do siodełka. Wstyd wink
            • kongool Re: Do kongool 25.07.07, 11:47
              No to bosko. Ja miałam robione kiedyś USG kolan i wyszło, że niby ok, ale mam
              kolana podatne na zbieranie się wody czy coś tam i to jakieś niby większe
              zagrożenie i muszę uważać itp. Ale w końcu żaden nie stwierdził skąd to
              trzeszczenie. A jak wchodzę po schodach, albo pod górkę (nawet niewielką) to
              dźwięk taki, że mąż mój nie może słuchać, a ja mam wrażenie, że aż w uszch mi
              trzeszczy. Koszmarne to jest.
              Powiem szczerze, że z racji tego, iż jestem trochę hmmm "z nadwagą"?, to aż się
              boję jak bym ciążę wychodziła z takimi kolanami trzeszczącymi, nie wspomnę o
              kręgosłupie, który od czasu do czasu daje mi się we znaki ;-(
    • kongool fryzjera plissss 25.07.07, 11:28
      laski wracam do wczorajszego swojego posta. potrzebuję fryzjera w w-wie. ale
      nie takiego slubnego, tylko normalnego. muszę coś z włosami zrobić przed
      wakacjami, bo oszaleję!!
      czy macie może jakieś doświadczenia z prostowaniem włosów? ale nie taki
      jendorazowym na prostownicy, tylko taką odwrotnością trwałej? dajcie znać.
      plissss!!
      • salsa.loca Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:31
        chcesz byc łysa??
        ciesz sie ze masz podatne włosy, moje sa bardzo proste naturalnie i nie ma opcji
        zeby je zakrecic tak zeby sie trzymały, układanie w jakakolwiek fryzuree ktora
        nie jest kitką lub wsuwkami na szczycie głowy graniczyc z cudem, moj slubny kok
        trzymał sie na 40 wsowkach, tonie lakieru a i tak od dołu w tancu cos wyszło.

        ja tam lubie potargane włosy i wywijajace sie we wsztske storny-sama bym chciała
        takie miec, a nie proste całe zycie
        • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:39
          no to już tak kurczę jest, że jak ktoś ma proste, to chce kręcone. a jak ktoś
          ma krecone, to chce proste. wiesz... ja osobiście nie mam nic przeciw kręconym
          włosom i podobają mi się u innych lasek, ale.. tylko u INNYCH. ja wyglądam jak
          przeciąg jak nic z nimi nie zrobię. długich mieć nie mogę, bo za cienkie i
          przylizane od góry, a jak krótkie, to wyglądam jak... już sama nie wiem.
          koszmar. i w ogóle od wczoraj to mam ochotę coś z mordą swoją zrobić, bo sie
          boję jak patrzę w lusto ;-(
          • sweedee Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:51
            Mówię Ci, spróbuj z krótkimi włosami. Mam podobny owal pyska do Twojego i
            krótkie włosy sie sprawdziły! Zresztą, włosy to włosy - odrosną, więc nie ma
            tragedii. A jak fryzjer będzie dobry, to tak Cię obetnie, że jak masz za gęste
            lub za cienkie włosy, to tak zrobi, że nie będzie widać ani nadmiaru ani
            niedoboru tych włosów.
            A miałaś kiedyś krótkie włosy? Mogę Ci wysłać swoją mordę z krótkimi na priva,
            jak chcesz.
            • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:56
              wysyłaj!!

              Miałam kiedyś bardzo długo krótkie włosy, ale też morkę miałam hmmmm....
              chudszą i młodszą:
              picasaweb.google.com/maszowate/Egipt2003/photo#5080472659615000466
              A teraz to przeważnie tak wyglądam. Przy czym zdjecie to i tak uważam za szczyt
              artyzmu i dobrej formy:
              picasaweb.google.com/maszowate/Spacerownik/photo#5078584020761026130
              Wiesz... myślę, też o tym, że na wakacje jadę we wtorek i z jednej strony
              własnie przed wakacjami bym obcięła, ale jak mi coś spaskudzi, to potem umrę
              zdjecia oglądając. Miałam tam zimą. Nie mogę patrzeć na zdjecia z Sylwestra.
              Masakra jakaś!!
        • elza_lui Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:05
          salsa.loca napisała:

          > chcesz byc łysa??
          > ciesz sie ze masz podatne włosy, moje sa bardzo proste naturalnie i nie ma
          opcj
          > i
          > zeby je zakrecic tak zeby sie trzymały, układanie w jakakolwiek fryzuree ktora
          > nie jest kitką lub wsuwkami na szczycie głowy graniczyc z cudem, moj slubny
          kok
          > trzymał sie na 40 wsowkach, tonie lakieru a i tak od dołu w tancu cos wyszło.
          >
          > ja tam lubie potargane włosy i wywijajace sie we wsztske storny-sama bym
          chciał
          > a
          > takie miec, a nie proste całe zycie


          Salsa ja też tak mam. Włosy proste i co z tego że grube, gęste skoro sztywne
          jak drut i gorzej od moich włosów to się tylko świńska szczecina układa sad
          Nawet trwała nie wchodzi w grę - moje włosy są na nią z założenia nie podatne i
          odpore. Jak nawet zakręcę je sobie na papiloty, prześpię w tej konstrukcji całą
          noc to moje afro w jakieś 1/2 godziny przekształca się w fryz topielicy.
          A loczki całe życie mi się marzyły. Teraz mam je w ramach pocieszenia - na
          głowie przyszłego męża smile
      • sweedee Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:43
        Laska, obetnij krótko i będzie spokój, naprawdę! Ja mam takie włosy, że trochę
        sie kręcą (zwłaszcza na deszczu lub mżawce), co mnie zawsze wkurzało
        niemiłosiernie, bo ani to proste ani kręcone, takie nie wiadomo co. Obcięłam na
        krótko, mam spokój, fryzura pasuje do owalu mojej twarzy i od czasu do czasu
        tylko nakładam farbę.
        Niestety, nie jestem z W-wy i nikogo nie mogę polecić sad
        • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:51
          no niby rozpatrywałam taka opcję, ale jak patrzę na swoje zdjęcia gdy miałam
          krótką fryzurę, a kilogramów tyle co teraz, to... jakoś mi się nie podoba.
          znalazłam nawet fryzurkę, która mi się podoba, ale laska od makijażu ślubnego
          powiedziała, że to nie jest fryzura do mojej "buzi". szlag bą ją trafił!! i tę
          moją "buzię" też!!

          a włosy to chyba musimy mieć podobne!! te same problemy. wczoraj zmokłam...
          ranyyyyyyy jak ja wyglądałam. myślałam, że się popłaczę jak widziałam się w
          jakiejś wystawie. koszmar z ulicy wiązów przy mnie to przystojniak wink
          • zuzia_8 Re: fryzjera plissss 25.07.07, 11:59
            mogę ci dać namiary na fryzjera, ale mam do niego tylko komórkę. nie wiem gdzie
            teraz pracuje bo jak do niego chodziłam to pracował w FM w Arkadii. Chłopak
            jest wyluzowany i ma czasami "dzikie pomysły" ale ja mu zawsze zostawiałam
            wolną rękę i wychodziłam zadowolona, moje koleżanki też. Nie ręczę jednak, że
            nadal jest w wawie.
            • kongool do zuzia_8 25.07.07, 12:07
              to podeślij numer. przed wakacjami to chyba nie będę eksperymentować, ale po
              powrocie pewnie jednak gdzieś się udam.
              • zuzia_8 Re: do zuzia_8 25.07.07, 13:11
                wysłałam na maila
                • kongool Re: do zuzia_8 25.07.07, 14:32
                  dzięki wielkie. może skorzystam po wakacjach wink
          • sweedee Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:03
            Laska od makijażu niech sie wypowiada na temat makijażu! Co, ma monopol na Twój
            cały look, z fryzurą na czele?! Bujanko!
            A z tymi kilogramami to już mnie nie denerwuj, bo jak też nie z tych
            anorektycznych, tylko tych... kobiecych!
            Z tych dwóch zdjęć - lepiej Ci w krótkich. Wyślę Ci swoja gębę na pocieszenie,
            ale jak wrócę od lekarzy, bo teraz już muszę lecieć!
            • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:24
              sweedee napisała:

              > Laska od makijażu niech sie wypowiada na temat makijażu! Co, ma monopol na
              Twój
              > cały look, z fryzurą na czele?! Bujanko!
              > A z tymi kilogramami to już mnie nie denerwuj, bo jak też nie z tych
              > anorektycznych, tylko tych... kobiecych!
              > Z tych dwóch zdjęć - lepiej Ci w krótkich. Wyślę Ci swoja gębę na pocieszenie,
              > ale jak wrócę od lekarzy, bo teraz już muszę lecieć!

              Bo ta od makijażu to niby wizażystka, więc wie co jest dobre do kształtu
              twarzy ;-(
              A że w krótkich mi lepiej, to cholerka wszyscy mówią. A ja jakoś wolę jednk móc
              coś zrobić z włosami - bo jak dłuższe, to zawsze różne kombinajce są. A krótki -
              codziennie tak samo uncertain
              Poza tym to co już pisałam - zdjęcia z krótkimi są sprzed 4 lat. Teraz morda mi
              się zestarzała jednak trochę, pogrubiała i pozmarszczkowała się uncertain
              eh... pomyslę jeszcze. ale kusi. oj kusi. cich ciach i po sprwie wink

              Zdjęcie wysyłaj jak wrócisz. A co z nowu z lekarzami? Faktycznie jakieś
              zatrzęsienie wizyt lekarskich na tym forum ostatnio. Coś się dzieje?
              • kingadaw Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:43
                wydaje mi się ze w tych krótkich Ci ładniej! Też noszę krótkie i nie uśmiecha mi
                się zapuszczać.

                Ja dziś ide do gina... sad Boje sie co mi powie...
                • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:45

                  > Ja dziś ide do gina... sad Boje sie co mi powie...


                  tzn do ginekologa? nie jestem dobra w rozszyfrowywaniu skrótów wink
                  czemu się boisz? może powiedzieć coś złego?
                  • kingadaw Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:56
                    tak, do ginekologa
                    będę miała laparoskopię i prawdopodobnie dostanę dziś skierowanie do szpitala.
                    Już nie chodzi mi o sam fakt operacji, znieczulenia, konsekwencji itd, tylko
                    tego że nie mam praktycznie urlopu i czasu na leżenie... Muszę być w pionie.
                    • kongool kingadaw trzymaj się! 25.07.07, 13:03
                      Oj kochana to ja Ci nie zazdroszczę. Sama miałam niedawno niefajny zabieg
                      (usuwanie kolejnego guzka piersi) i jak o nim pomyślę, to mnie szlag trafia.
                      A ulop... Dziewczyno! Zdriowie najważniejsze. Musi się znaleźć kilka dni
                      wolnych, żebyś stanęła na nogi. Dbaj o siebie!! Chcesz mieć dzieci? - to dbaj
                      koniecznie i wypoczywaj po zabiegu!! Praca nie zając, nie ucieknie, a zdrowie
                      jest tylko jedno!!

                      Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Trzymaj się.
                      • kingadaw Re: kingadaw trzymaj się! 25.07.07, 13:04
                        dzięki kiss
              • salsa.loca Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:55
                bardz fajnie Ci w tych włoskach z grzywkasmile
                • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 12:56
                  hehe dzięki. co osoba to inna opinia. jednak większość ludzi (w tym mąż mój
                  własny) woli mnie w krótkich. ale ostatnio przyznał mi rację, że trochę puciek
                  jestem więc nie wie czy w krótkich bedzie mi tak samo dobrze jak 10 kg temu wink
                  • sputnik_sweetheart Re: fryzjera plissss 25.07.07, 13:57
                    Mi też się podobasz z tą grzywką, jak oglądalam zdjecia ślubne to od razu
                    zwrócilam uwagę na fryzurę, że fajnasmile) I jak już któraś napisala wcześniej-
                    uspokój się z tymi kilogramami bo Cię kopniemy!smile))
                    Eh, też mam ochotę ciachnąć włosy żeby coś zmienić. A co do lekarzy i chorob-od
                    stycznia jestem na zwolnieniu...wniosek-o zdrowie trzeba dbać bo jak zdrowia
                    zabrakne to już nic nie zrobimy niestety...
                    • malutenka5 Re: fryzjera plissss 25.07.07, 14:11
                      Grzywka jest bardzo fajna, sama chciałabym mieć, ale przy charakterku moich włosów nie da rady...Raz dałam się namówić przez przypadkową fryzjerkę, to później zapuszczałam i do ładu z włosami dojść nie mogłam. Za to chyba wrócę do czerwonego koloru włosów, bo zwykły rudy mi się znudził smile
                      A o zdrowiu moim to nie chcę mi się gadaćcrying przylatuję w przyszły czwartek, a w piątek do kłucia i kradzenia krwi... znowu....
                    • kongool Re: fryzjera plissss 25.07.07, 14:48
                      jasne skopcie człowieka, który już lezy. doła mam jak stodoła od dwóch dni jak
                      patrzę na siebie. i nie mogę znaleźć sensownego kostiumu, a wyjazd we wtorek.
                      no bo jak sie ma taki rozmiar jak ja... to tylko jakieś pantalony widzę w
                      sklepach wink

                      sputnik a co sie dzieje, że na zwolnieniu aż od stycznia?
                      kurczę tu same młode dziewuchy na forum, a jak zaczyna się gadka o chorobach
                      itp to jak w domu starców wink ja niestety pod tym względem nie lepsza. czuję
                      się jak emerytka czasami!!
                      • sputnik_sweetheart Re: fryzjera plissss 26.07.07, 11:28
                        Oczywiście, że skopiemy jak się nie uspokoisz! Przecież widziałam zdjęcia i co
                        Ty tak szalejesz z tym rozmiarem? Fajnie wyglądasz i już, może jak pojedziesz
                        na wakacje, morze, słońce to Ci będzie lepiej (piszę z własnego doświadczenia)
                        A co do zwolnienia to niestety przeszłam operację kręgoslupa. ale jest coraz
                        lepiej, dziękiwink)
                        • kongool Re: fryzjera plissss 26.07.07, 11:33
                          sputnik_sweetheart napisała:

                          > Oczywiście, że skopiemy jak się nie uspokoisz! Przecież widziałam zdjęcia i
                          co
                          > Ty tak szalejesz z tym rozmiarem? Fajnie wyglądasz i już, może jak pojedziesz
                          > na wakacje, morze, słońce to Ci będzie lepiej (piszę z własnego doświadczenia)
                          > A co do zwolnienia to niestety przeszłam operację kręgoslupa. ale jest coraz
                          > lepiej, dziękiwink)


                          Hehe nie ma jak babskie wsparcie. Już mi lepiej. Dzięki wink
                          Dobrze, że z Twoim kręgosłupem jest już lepiej. ZDROWIA życzę w taki razie!!!
                          Trzymaj się ciepło wink

                          A swoją drogą, to naprawdę nie wiem co się dzieje, że tyle młodych dziewczyn ma
                          problemy zdrowotne. Jakaś masakra!!
    • kongool poznikały... 25.07.07, 16:58
      No i laski wszystkie poznikały. pewnie poszły pracować. ja właśnie kończę
      ostatni dzień laby bezszefostwa a jutro do roboty, więc pewnie mnie tu nie
      będzie... no może na chwilkę zajrzę.
      dziękuję Wam za kilka dni fajnych pogaduch, porady fryzjerskie i inne fajne
      słowa. fajnie być z Wami, choć ślub był prawie miesiąc temu. pewnie tak szybko
      Was nie zostawię.

      uściski dla wszystkich bab wink
      • sweedee jeszcze nie! 25.07.07, 17:02
        ja jeszcze jestem!
        Właśnie wróciliśmy i czytam, co mnie ominęło.
        Kongool obetnij sie przed wyjazdem - będziesz sie fajnie czuła! Zaraz ślę
        swojego ryja!
      • mayagaramond Re: poznikały... 25.07.07, 17:02
        A ja jestemsmile Wrocialam z pracy, zjadlam, teraz musze przygotowac lekcje, ale
        mam leniawink Moj N zrobil "mi" niespodzianke - kupil sobie rower, niby fajnie, bo
        jego stary juz dogorywa, ale za ile! A mi wypomina moje buty.

        Kongool - z kostiumem Ci nie pomoge, bo ja nie mieszam nawet w Polsce, ale co Ty
        chcesz od swojego rozmiaru? Na zdjeciach widze fajna dziewczyne, nie o rozmiarze
        "zero", ale to i lepiej. Jakbys miala wiecej czasu, moglabys zamowic w necie,
        ale do wtorku nie dojdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka