prosze Was bardzo, oswieccie mnie, jak sie to robi by na wlasnym slubie nie
bylo tak, ze sie jakas pare popedza do wysjcia z kosciola, a nastepnie
przyjmuje sie zyczenia podczas gdy kolejna para wlasnie do kosciola wchodzi ?
bylam ostatnio ogladac kosciol, w kt chcemy sie pobrac i jednoczesnie byly
obecne 3 rozne pary!!!! jedni odjezdzali (widocznie dopiero co skonczyli
godzinne przyjmowanie zyczen), drudzy dopiero co wyszli i zaczynali je
przyjmowac, a trzeci wlasnie weszli i zaczynala sie ich msza.....
ponoc najlatwiej uniknac tego efektu biorac slub o dziwnej porze w miesiacu
zimowym bez 'r'
ale my akurat bedziemy mieli w sierpniu i ja sie uparlam, ze najbardziej
pasuje mi 16h!!!!
czy sie placi ksiedzu za 3 msze? czyli oprocz swojej rezerwuje sie godzine
przed i po wlasnym slubie?