Dodaj do ulubionych

rozczarowanie

11.09.07, 13:50
Witam, 1 września mieliśmy wesele, to był wspaniały dzień, ale
mieliśmy problem z jedzeniem, za osobę mieliśmy zapłacić 90 zł, w 14
tys mieście jest to bardzo dużo, w menu nie były podane wagi porcji
i okazało się że były bardzo małe,goście byli głodni np pułmisek
wędlin to był jeden plasterek na osobę, sałatka była nieświeża, kto
miał szczęście to dostał barszcz, kto tańczył i poprosił to się
okazało że barszczu już nie ma, przy rozliczaniu właściciele
restauracji powiedzieli że zostało dużo barszczu i mogą nam oddać(5
dni po weselu)jesteśmy bardzo rozczarowani, nie zapłaciliśmy
wszystkiego za wesele, nie mieliśmy podpisanej żadnej umowy,
właściciele nas nachodzą, grożą sądem czy możemy cos zrobić?
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:07
      hm... Należało ich na imprezie po prostu pilnować, to barszcz
      dostaliby wszyscy. Poza tym jak zamawialiście jedzenie, należało
      zapytać ten półmisek, to jaki duży jest i ile ich będzie
    • kasiulkkaa Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:08
      Tak możecie:
      1. Kupić słownik ortograficzny i go czytać przed snem. wtedy może coś się na
      "pUłmisku" znajdzie.
      2. Uprzytomnić sobie, że nieznajomość prawa szkodzi i umowę podpisać trzeba. A
      wcześniej ją przeczytać.

      nie mieliśmy podpisanej żadnej umowy,
      > właściciele nas nachodzą, grożą sądem czy możemy cos zrobić?
      Na szczęście, albo niestety, nad idiotami szczęście czuwa. Teraz, lalcia, weźcie
      z mężem do ręki kodeks cywilny i go przestudiujcie. Dowiedz się także, co to
      jest umowa ustna i z czym się ją je (oraz że czasami na półmisku).
      • miska_malcova Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:11
        hm... Należało ich na imprezie po prostu pilnować, to barszcz
        dostaliby wszyscy. Poza tym jak zamawialiście jedzenie, należało
        zapytać ten półmisek, to jaki duży jest i ile ich będzie

        oczywiście zapytać o półmisek smile)) z półmiskiem nie skazane jest
        gadać smile
        • kasiulkkaa Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:15
          z półmiskiem nie skazane jest
          > gadać smile
          Czy ja wiem, jak ktoś skazany, to może i gada smile)
          • miska_malcova Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:18
            smile czasem trzeba z kimś inteligentnym pogadać smile może byc i
            półmisek smile
            • milka833 Re: rozczarowanie 11.09.07, 15:35
              miska i półmisek chyba znajda wspólny język
              • miska_malcova Re: rozczarowanie 11.09.07, 16:06
                miska i półmisek z pewnościa smile miśka i półmisek nie bardzo smile
      • vickydt Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:21
        a czy w umowie musi byc, by jedzenie bylo swieze? W takim razie, w
        umowie ustnej tak było, i restauracja sie nie wywiazala. W umowie
        ustnej byly tez kary umowne, które skutkowały potrąceniem o taką
        wartość, której nie dostali. Niech się bujają.
        • salsa.loca Re: rozczarowanie 11.09.07, 14:32
          vickydt napisała:

          > a czy w umowie musi byc, by jedzenie bylo swieze?

          Nie musi być, gdyż to jest jednoznaczne z należytym wykonianiem umowy, ktorej
          treścią jest usułga cateringu
          dłużnik jest zobowiązany do dochowania należytej staranności ogólnie wymaganej w
          tego typu działalności



          W takim razie, w
          > umowie ustnej tak było, i restauracja sie nie wywiazala. W umowie
          > ustnej byly tez kary umowne, które skutkowały potrąceniem o taką
          > wartość, której nie dostali. Niech się bujają.

          kary umownej w tej sytuacyj nie zastrzeżono w umowie


          Restaurator jest tu odpowiedzialny za niedochowanie należytej staranności i jest
          zobowiązany do naprawienia szkody , która wynikła z nienależytego wykonania
          zobowiązania-w tym wypadku nieświeżego jedzenia i braku pełnego wyżywienia dla
          niektórych gości

          za małe porcje nie odpowiada, tego powinieneś sie dowiedzieć wcześniej
          • vickydt Re: rozczarowanie 11.09.07, 16:10
            Autorka sugerowała, ze nie było umowy. Kasiulkaa na to, ze umowa
            ustna obowiązuje. Poszłabym więc w tą stronę, że za niedotrzymanie
            ustnej umowy świeżego i odpowiedniej ilości jedzenia w ustnej umowie
            jak byk stało, ze kara umowna wynosi dokładnie yle, ile nie
            zapłacili.
            • salsa.loca Re: rozczarowanie 11.09.07, 16:27
              vickydt napisała:

              > Autorka sugerowała, ze nie było umowy. Kasiulkaa na to, ze umowa
              > ustna obowiązuje. Poszłabym więc w tą stronę, że za niedotrzymanie
              > ustnej umowy świeżego i odpowiedniej ilości jedzenia w ustnej umowie
              > jak byk stało, ze kara umowna wynosi dokładnie yle, ile nie
              > zapłacili.

              kotek, w ogole nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi

              proponuje przeczytać raz jeszcze , gdyż powtarzać sie nie będę
              nadmienię tylko , iż w świetle prawa oczywiście umowy ustne sa respektowane(nie
              negowałam tego-nie wiem skad taki wniosek), chyba , ze od umowy wymaga sie
              specjalnej formy
              również zastrzeżenie konkretnych warunków KC może wymagać umowy o określonej formie

              powtarzam raz jeszcze: kary umownej nie zastrzeżono, autor o tym nie
              wypowiedział, a kara umowna obowiązuje tylko wtedy gdy zostanie wyraźnie zawarta
              i określona co do sumy lub sposobu jej wyliczenia w umowie
              dodatkowo kara umowna wynosi zawsze tyle ile w umowie zawarto a nie widzimisię z
              powietrza

              reszta dotycząca odszkodowania i odpowiedzialność za niedotrzymanie należytej
              staranności jak w mojej wypowiedzi wyżej
    • misiak_maly Re: rozczarowanie 12.09.07, 09:46
      Hejka,
      bardzo dziwny Twój przypadek - nie spotkałam się jeszcze z tym, aby
      organizację wesela powierzyć restauracji bez spisania umowy. Umowa
      ustna jest jak najbardziej obowiązująca, ale... nie ma żadnej
      wartości w sądzie. Tzn, jeżeli wy, albo oni będziecie chcieli
      wystąpić na drogę sądową to nie radzę, bo szkoda kosztów - nie
      będzie korzystnego wyroku na podstawie ustnej umowy, nawet z
      udziałem świadków.

      Ma to swoje dobre strony w Twoim przypadku, bo restauracja nic w
      sądzie nie wygra, gdyby chciała sprawę Wam założyć o niezapłacenie
      całości. Z drugiej strony, Ty też nie możesz założyć sprawy o
      nienależyte wykonanie usługi - bo umowa ustana NIE MA STATUSU DOWODU
      W SPRAWIE SĄDOWEJ.

      Radzę zostawić tak jak jest, czyli nic nie dopłacać i nie dać się
      zastraszyć - poszukaj w Kodeksie Cywilnym i wysmaruj pismo do
      restauracji powołującs się na odpowiedni paragraf.

      Życzę powodzenia i...
      też bym za coś takiego nie zapłaciławink
      • salsa.loca Re: rozczarowanie 12.09.07, 10:08
        misiak_maly napisała:

        >- bo umowa ustana NIE MA STATUSU DOWODU
        > W SPRAWIE SĄDOWEJ.
        >


        jeśli do danej umowy nie ma zastrzeżonej formy do celów dowodowych
        wówczas można przeprowadzić np dowód ze świadków.
        jeżeli udowodni sie istnienie takiej umowy i jej treści-oczywiście ze będzie to
        miało znaczenie w sądzie
        choć jest to bardzo trudne
        • misiak_maly Re: rozczarowanie 12.09.07, 10:47
          Hej salsa,
          prawnikiem nie jestem tylko ekonomistą - i jedną z niewielu rzeczy
          jaka mi została w pamięci po Prawie Cywilnym (jak i handlowym) to
          właśnie ta sentencja wykładowców. Oczywiście istnieje coś takiego
          jak umowa ustna, ale zaznaczano zawsze o jej znikomym (wręcz
          zerowym) znaczeniu w sądzie w sprawach o odszkodowanie. Najlepiej
          jak autorka postu skonsultuje się z prawnikiem.

          pozdrawiam
          • salsa.loca Re: rozczarowanie 12.09.07, 10:52
            misiak_maly napisała:

            > Hej salsa,
            > prawnikiem nie jestem tylko ekonomistą

            hej Misiaksmile nie jestem ekonomistą, jestem prawnikiemsmile

            o jej znikomym (wręcz
            > zerowym) znaczeniu w sądzie w sprawach o odszkodowanie.

            znikomym, bo: jest wiele umów, dla których jest zastrzeżona forma (choćby do
            celów dowodowych)
            jeśli nie ma tego zastrzeżenia-wówczas należ przeprowadzić dowód z innych, mniej
            wiarygodnych źródeł-czyli np. ze świadków, tyle ze tu każdy może mieć "swoich
            świadków" smile
            dlatego to takie trudne i dlatego należy zawierać umowy na piśmie lub w
            przewidzianej prawem formiesmile
            nie należy jednak mówić, ze we wszystkich przypadkach niemożliwe.
            • misiak_maly Re: rozczarowanie 12.09.07, 11:16
              Hej Salsa,
              masz trochę racji - niedoprecyzowałamwink Jeśli nie jest wymagana
              specjalna forma umowy np na piśmie to umowa ustna może mieć status
              dowodu, ale... W tym przypadku wymagana jest forma pisemna do użycia
              umowy jako dowód, ponieważ wartość transakcji przekracza 2000zł.

              To ze strony: www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/5108
              "Po pierwsze czynność prawna obejmująca rozporządzenie prawem,
              którego wartość przenosi dwa tysiące złotych, jak również czynność
              prawna, z której wynika zobowiązanie do świadczenia wartości
              przenoszącej dwa tysiące złotych, powinna być stwierdzona pismem."

              pozdrawiam
              • salsa.loca Re: rozczarowanie 12.09.07, 11:36
                misiak_maly napisała:

                W tym przypadku wymagana jest forma pisemna do użycia
                > umowy jako dowód, ponieważ wartość transakcji przekracza 2000zł.

                jak również czynność
                > prawna, z której wynika zobowiązanie do świadczenia wartości
                > przenoszącej dwa tysiące złotych, powinna być stwierdzona pismem."
                >


                MIsiek, wszystko prawda, jednak zważ ze rozmowa w "pod-wątku" dotyczyła umowy
                ustnej w ogóle-tzn czy sa przypadki, w których moze byc ona dochodzona
                zaznaczyłam przy tym, ze moze to byc tylko wtedy, gdy nie ma form do zawarcia
                umowy przewidzianych przepisami prawa choćby tylko form do celów
                dowodowych-napisałam to w wątkach powyżej
                przywołałaś sytuacje dla której forma jest przewidziana, ergo-nie zawiera sie
                ona w treści mojej wypowiedzi dotyczącej umowy ustnej

                smile
                • misiak_maly Re: rozczarowanie 12.09.07, 11:43
                  Cieszę się, że się rozumiemywink
                  Odpowiedziałaś na mój post, który był bezpośrednią odpowiedzią na
                  post autorki wątku, a moja analiza dotyczyła tylko jej przypadku,
                  (ponieważ prosiła o konkretne rady), a nie dywagacji na temat umowy
                  ustnej w ogóle. Kiedy zauważyłam, że się nie rozumiemy -
                  doprecyzowałam w moim poprzednim poście.

                  Zazwyczaj nie idzie się do sądu o odszkodowanie małych kwot stąd
                  moje uogólnienie dotyczące umowy ustnej jako dowodu.

                  pozdrawiam
      • kamelia04.08.2007 poczytaj kodeks cywilny misiaku_maly 12.09.07, 11:40
        misiaku mały, nie zgodze sie z tobą, wypisujesz głupoty.

        Jeśli ustawa zastrzega dla czynności formę pisemną a czynność
        została dokonana bez zachowania tej formy, to jest nieważna wtedy
        gdy ustawa przewiduje rygor nieważności (art. 73 kc). Zastrzeżenie
        formy pisemnej bez rygoru nieważności ma ten skutek, że w razie
        niezxachowania zastrzeżonej formy w razie sporu nie jest
        dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron.
        Jednakże pomimo nie zachowania formy pisemnej dla celów dowodowych
        dowód ze świadków czy też z przesłuchania stron jest mozliwy jeżeli
        obie strony wyrażą na to zgodę.

        jeśli ustawa nie wspomina o formie czynności prawnej wówczas umowa
        zawarta w formie ustnej jest jak najbardziej ważna i mozna w razie
        sporu przeprowadzać dowód z przesłuchania świadków, jak i z
        przesłuchania stron. Wartość takich zeznań w kontekście prawdy
        materialnej to temat na inna dyskusję.

        W powyższym przypadku strony jak najbardziej moga dochodzić swoich
        racji przed sądem, zgłaszać wnioski dowodowe z przesłuchania
        świadków (a na końcu z przesłuchania stron). Sąd zdecyduje które z
        tych wniosków dowodowych zostanie uwzględniony, a który oddalony.
        Sąd zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, jedne dowody uzna za
        przekonujące, wiarygodne, spójne i logiczne, a innym nie da wiary.
        • misiak_maly Re: poczytaj kodeks cywilny misiaku_maly 12.09.07, 11:53
          Nie wypisuję głupot...
          Nigdzie nie napisałam,że umowa ustna jest nieważna, wręcz
          przeciwnie. Masz rację co dopuszczenia dowodu ze świadków w tej
          sprawie - musiałyby zgodzić sie obie strony. Nie rozumiem tej
          polemiki, moją radą było nie martwić się kwestią sądu, bo
          restauracja nie pozwie autorki wątku. A jeśli tak by się stało
          wystarczy, że ona nie zgodzi sie na dopuszczenie dowodu ze świadków.

          Nie widzę tu niespójności w moich wypowiedziach, jak i nie widzę,
          żeby twój post zaprzeczał moim twierdzeniom.

          Takie jest moje zdanie - myślę, że dalsze dywagacje na temat
          interpretacji litery prawa powinny należeć do prawnika, z którym de
          facto powinna autorka postu się spotkać.

          pozdrawiam
          • kamelia04.08.2007 poczytaj aktualny kodeks cywilny misiaku 12.09.07, 12:28
            w poście wyżej wspomniałaś o tym, że umowa której wartośc przewyższa
            kwote 2000 zł powinna być w formie pisemnej, bo inaczej nici z
            dowodzenia, zapewne chodziło ci o coś
            takiego: "Art. 75. § 1. Czynność prawna obejmująca rozporządzenie
            prawem, którego wartość przenosi dwa tysiące złotych, jak również
            czynność prawna, z której wynika zobowiązanie do świadczenia
            wartości przenoszącej dwa tysiące złotych, powinna być stwierdzona
            pismem."
            Otóż problem polega na tym, iż art. 75 kc został uchylony ustawą z
            dnia 14 lutego 2003r. (Dz.U. z 2003r. nr 49 poz. 408).

            O to czy restauracja nie pozwie do sądu nie byłabym taka pewna,
            orzecznictwo sądowe jest bogate jeśli chodzi o sprawy niewykonania
            umowy zorganizowania przyjęcia weselnego i odszkodowania z tego
            tytułu.

            Pozdrawiam
    • nati.82 Re: rozczarowanie 12.09.07, 11:25
      Wspaniałą odpowiedzialnością wykazały sie obie strony, nie
      podpisując umowy. Przynajmniej masz nauczkę! Możecie się wzajemnie
      teraz straszyć sądami, ale czy to coś da? Trzeba było mysleć
      wczesniej.
    • bea568 za taką cenę nie można spodziwać się wiele 12.09.07, 15:43
      Ale jeśli chodzi o sposób serwowania potraw i przydatność do
      spożycia nie powinno byc takich problemów.
      Nie pytaliście co zawiera menu?
    • bibita Re: rozczarowanie 12.09.07, 22:40
      Teraz wszyscy są mądrzy. Najlepiej chyba będzie zapomnieć o całej tej sytuacji i
      nie dopłacać ani grosza. Raczej sądu nie będzie. Rozmowy na telefon
      nagrywać-taka teraz moda a i nie zaszkodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka