co Wy na to, zeby nie robisz szopki z pierwszego tanca w postaci tego, ze
wychodzi sie na srodek i odtancza wyuczony kawalek, a po prostu zaczac tanczyc
wszyscy naraz?

Wpadlo mi to do glowy i coraz bardziej ten pomysl mi sie
podoba...poniewaz tanczyc zabardzo nie umiem

Chyba licze na to ze tego
wieczora nie bede sie AZ TAK rzucac w oczy hihihi