mam problem. Jestesmy juz po zareczynach i chcemy wziasc slub w
przyszlym roku,niby wszystko ok ale...bardzo bym chciala wziasc slub
pod koniec stycznia (nasza rocznica poznania sie)ale raczej z
koscielnym nie zdazymy wszystkiego zalatwic,(nie robimy wielkiego
wesela wiec z organizacja przyjecia nie ma wiekszego problemu)wiec
pytanie do Was czy wziasc slub cywilny a pozniej dopiero
koscielny... czy czekac do zimy 2008? Lato zupelnie odpada niestety,
prowadzimy sezonowa dzialalnosc i od maja do wrzesnia jestesmy
praktycznie wylaczeni z zycia

(
Jak to u Was bylo bralyscie od razu 2 sluby czy tez zdarzalo sie wam
odlozyc koscielny na pozniej? czy to dobry pomysl? mam watpliwosci

(