Dodaj do ulubionych

slubne dylematy...

14.10.07, 11:38
mam problem. Jestesmy juz po zareczynach i chcemy wziasc slub w
przyszlym roku,niby wszystko ok ale...bardzo bym chciala wziasc slub
pod koniec stycznia (nasza rocznica poznania sie)ale raczej z
koscielnym nie zdazymy wszystkiego zalatwic,(nie robimy wielkiego
wesela wiec z organizacja przyjecia nie ma wiekszego problemu)wiec
pytanie do Was czy wziasc slub cywilny a pozniej dopiero
koscielny... czy czekac do zimy 2008? Lato zupelnie odpada niestety,
prowadzimy sezonowa dzialalnosc i od maja do wrzesnia jestesmy
praktycznie wylaczeni z zycia sad(
Jak to u Was bylo bralyscie od razu 2 sluby czy tez zdarzalo sie wam
odlozyc koscielny na pozniej? czy to dobry pomysl? mam watpliwoscisad(
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: slubne dylematy... 14.10.07, 13:17
      Dwa sluby - jelösi <planujecie i tak, i tak koscielny - to lekki absurd:
      podwojny wydatek etc. Teoretycznie moglibyscie zdazyc z koscielnym na styczen -
      w koncu macie jeszcze te wymagane 3 miesiace...Pytanie tylko, czy sale jeszcze
      dostaniecie???
      • ruda-spinka Re: slubne dylematy... 14.10.07, 13:38
        tez mi sie wydaje ze z koscielnym zdazycie wink
        • g.dziwota Re: slubne dylematy... 14.10.07, 13:52
          Spokojnie dasz radę.
          Mój znajomy też wziął ślub cywilny na około 2 lata przed kościelnym.
          • abch1 Re: slubne dylematy... 15.10.07, 10:00
            My też mamy ślub w styczniu i wydaje mi się, że nie bedzie większych problemów z
            załatwieniem na styczeń. To nie są oblegane terminy, jednak trzeba szybko się
            rozejrzeć za dj'em czy zespołem, bo to czas studniówek i z tym może być krucho.
            pozdrawiam smile
    • morrighan80 Re: slubne dylematy... 14.10.07, 19:34
      My cywila w lipcu tego roku (juz pisalam gdzies - przyczyny prawne - dokumenty,
      wizy itp), koscielny w czerwcu 2008.
      • annajustyna Re: slubne dylematy... 14.10.07, 20:53
        Ale to zupelnie inna sytuacja. Pytajacej chodzi tylko o to, zeby slub byl w
        styczniu.
        • morrighan80 Re: slubne dylematy... 14.10.07, 21:11
          Hm, ja tam widze na koncu posta pytanie czy bralysmy sluby cywilny i koscielny w
          odstepie czasu.
          • loonna Re: slubne dylematy... 14.10.07, 22:21
            dziekuje bardzo za wszystkie wpisy.
            Z koscielnym raczej nie damy rady sie wyrobicsad jestesmy z dwoch
            roznych miast i jeden z proboszczy niechetnie chce wydac pozwolenie
            na slub w innej parafi. Dalam sobie czas do konca pazdziernika i
            wtedy podejmiemy decyzje co dalej. Pewnie rozsadek wezmie gore i za
            jednym zamachem polaczymy dwa sluby tylko szkoda ze tak dlugo trzeba
            bedzie czekac...
            Z sala nie bedzie problemusmile mamy wlasna a przyjecie bedzie i tak
            tylko dla najblizszych i przyjaciol raptem jakies 40-45 osob.
            • morrighan80 Re: slubne dylematy... 15.10.07, 00:14
              Oj, nie martw sie-zleci myk myk a przynajmniej bedziesz miala czas zeby sobie
              powymyslac smile Ja wytrzymuje jakos - zareczyny rok temu, w lipcu co prawda cywil,
              ale maz i tak od 1,5 roku siedzi w USA i widujemy sie 4x w roku (nie liczac
              codziennego skypa). Dopiero po czerwcowym koscielnym bedziemy w koncu razem.
            • misiak_maly Re: slubne dylematy... 15.10.07, 07:40
              Nie bardzo rozumiem o co jest sprawa... Ze ślubem kościelnym nie ma
              żadnego problemu, nawet jak pójdziesz 2 miesiące przed ślubem. Nie
              potrzebujesz żadnego pozwolenia na ślub od każdego z proboszczy,
              wystarczy, że weźmiecie ślub w twojej, albo narzeczonego parafii.
              Jeżeli chcecie wziąc w trzeciej (ani twojej ani jego - ja tak mam)
              to jeden z proboszczy wystawia wam licencję (ale tylko jeden, sami
              wybieracie który). My po licencję poszliśmy 2 miesiące przed ślubem
              i nie było sprawy - te trzy miesiące są bardzo umowne. Uważam, że 2
              śluby to nie jest dobre rozwiązanie - no chyba, że czasem
              okoliczności nas do tego zmuszają, ale w twoim wypadku takich nie
              widzę.

              życzę powodzenia
            • memphis90 Re: slubne dylematy... 15.10.07, 10:57
              jestesmy z dwoch
              > roznych miast i jeden z proboszczy niechetnie chce wydac pozwolenie
              > na slub w innej parafi.

              No wiesz, KAŻDY ślub dla jednego z proboszczów ma miejsce w innej parafii i
              nie trzeba jego zgody, zeby zrobić ślub w parafii panny młodejsmile) Ja kurs
              przedmałżeński robiłam 2 tyg. przed ślubem, weekendowo, reszta papierów to
              kwestia kilku dni i pochodzenia po urzędach. Jeśli naprawdę chcecie ślubu, to
              spokojnie sie wyrobicie ze wszystkim- to są 3 m-ce, a ludzie potrafią załatwić
              wszystko w m-ce, jak im się spieszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka