Witam
Jestem w trzecim miesiącu ciąży, jestesmy szczęśliwi ale nie mamy ślubu,
mieszkamy razem i wszystko jest ok ale mój partner uznał że chyba lepiej
poczekajmy aż urodzę ze ślubem. Jednak jak to przemyślałam myślę, że nim
odchowamy dzidzię i zbierzemy się na te wyprawienie wesela to mogą nawet ze
dwa lata zlecieć

No i przekroczę trzydziestkę co tez jest jakimś tam progiem
dla mnie, ale mój partner nie ma nic przeciwko wzięciu teraz skromnego ślubu
cywilnego -choć chyba wolałby jeden porządny ślub. Możemy tak zrobić, że teraz
wzielibyśmy skromny cichy ślub, a wielkie wesele wyprawili dopiero za te
jakieś dwa lata. Pomału nad tym myśle ale oczywiscie nie bylby to teraz ślub
marzeń taki skromniutki ale chcialabym mieć to zorganizowane i wziąć ten ślub
i być spokojna, ale się waham czy ma sens robienie dwóch ślubów? trochę nie
wiem co zrobić, nie mam siły planować teraz wiekszego wesela bo nim bysmy coś
zorganizowali mialabym wielki brzuch a to chyba też bez sensu?
Czy radzicie mi wziąć np w styczniu cichy ślub cywilny tylko w obecności
świadków i jeszcze ustalić aby nie dawali nam prezentów bo wesele na więcej
osób wyprawimy w przyszłości? Chodzi o to aby nie musieli dawać nam ślubnych
prezentów dwa razy...
Wiem że moglabym czekac te dwa lata ale jak chodzę na badania to już czuję się
niekomfortowo jako panna z brzuszkiem -tak jakby nie było tatusia. Wiem to
brzmi jakbym z jakiejs wioski zacofanej pochodziła, żyjemy w czasach że można
sobie mieć dzieci i żyć w konkubinacie tylko że ja tak nie chcę. Tak więc
poważnie ze względu na moją sytuację myślę o wzięciu cichego ślubu, ale
martwię się jak to zorganizować, czy nie będzie mi potem smutno że jednak nie
zaprosilam więcej osob, że jednak moglismy cokolwiek wynając, hmm...?
Czy ktoś miał podobną sytuację?
Prosze o rady...