Dodaj do ulubionych

Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub

29.11.07, 19:56
Witam
Jestem w trzecim miesiącu ciąży, jestesmy szczęśliwi ale nie mamy ślubu,
mieszkamy razem i wszystko jest ok ale mój partner uznał że chyba lepiej
poczekajmy aż urodzę ze ślubem. Jednak jak to przemyślałam myślę, że nim
odchowamy dzidzię i zbierzemy się na te wyprawienie wesela to mogą nawet ze
dwa lata zleciećcrying No i przekroczę trzydziestkę co tez jest jakimś tam progiem
dla mnie, ale mój partner nie ma nic przeciwko wzięciu teraz skromnego ślubu
cywilnego -choć chyba wolałby jeden porządny ślub. Możemy tak zrobić, że teraz
wzielibyśmy skromny cichy ślub, a wielkie wesele wyprawili dopiero za te
jakieś dwa lata. Pomału nad tym myśle ale oczywiscie nie bylby to teraz ślub
marzeń taki skromniutki ale chcialabym mieć to zorganizowane i wziąć ten ślub
i być spokojna, ale się waham czy ma sens robienie dwóch ślubów? trochę nie
wiem co zrobić, nie mam siły planować teraz wiekszego wesela bo nim bysmy coś
zorganizowali mialabym wielki brzuch a to chyba też bez sensu?
Czy radzicie mi wziąć np w styczniu cichy ślub cywilny tylko w obecności
świadków i jeszcze ustalić aby nie dawali nam prezentów bo wesele na więcej
osób wyprawimy w przyszłości? Chodzi o to aby nie musieli dawać nam ślubnych
prezentów dwa razy...
Wiem że moglabym czekac te dwa lata ale jak chodzę na badania to już czuję się
niekomfortowo jako panna z brzuszkiem -tak jakby nie było tatusia. Wiem to
brzmi jakbym z jakiejs wioski zacofanej pochodziła, żyjemy w czasach że można
sobie mieć dzieci i żyć w konkubinacie tylko że ja tak nie chcę. Tak więc
poważnie ze względu na moją sytuację myślę o wzięciu cichego ślubu, ale
martwię się jak to zorganizować, czy nie będzie mi potem smutno że jednak nie
zaprosilam więcej osob, że jednak moglismy cokolwiek wynając, hmm...?
Czy ktoś miał podobną sytuację?
Prosze o rady...
Obserwuj wątek
    • cebulka.k Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 29.11.07, 21:46
      1. Bierz cywilny- szybciej go zorganizujesz, zrobisz obiad dla najbliższej
      rodziny a znajomych zaprosisz tylko do urzędu stanu cywilnego, jeżeli nie
      zaprosisz ich na żadne przyjecie to nikt nie będzie się wyrywał z prezentami.
      2. Będzie Wam dużo łatwiej po porodzie, nie oszukujmy się, do Ciebie i dziecka w
      szpitalu przyjdzie ślubny mąż a nie "partner i ojciec dziecka".
      3. Kościelny ślub połączycie z chrzcinami i wtedy możecie zrobić wesele dla
      całej rodziny, tylko nie odkładajcie tego!!!, powodzenia, pozdrawiam
    • k.mat Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 29.11.07, 21:49
      Odpowiedz sobie najpierw na kilka pytań:
      1. po co Wam ślub? czy dla urzędników? czy dla wiary? (bo chyba
      pisząc o drugim ślubie miałaś na myśli kościelny?)czy dla siebie?
      (jeśli dla Was to czy ma znaczenie kiedy i jaki?)
      2. po co dwa śluby? czy tem pierwszy byłby mniej ważny? dlaczego?
      3. czy chcesz brać ślub w ciąży? to zawsze stres i obciążenie
      4. czy chcecie skromnie czy z rozmachem?

      Mam nadzieję, że jak sama przemyślisz i odpowiesz sobie na te i
      podobne pytania to odpowiedzi same się znajdą smile

      ja osobiście bym zaczekała i spokojnie zorganizowała ślub taki jaki
      chcę po urodzeniu dziecka ale to moje zdanie wink

      Na razie życzę wszystkiego dobrego dla dzidzi i dla Was.
      • malaniunia861 Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 29.11.07, 22:13
        możesz wziąść ślub kościelny i zamiast wystawnego wesela może być
        wystawny obiad w restaracji i np. jakieś tańce , po co czekać
      • kamelia04.08.2007 k.mat 29.11.07, 22:22
        to za trudne dla naszej panny z dzieckiem, żeby odpowiedzieć na te
        pytania

        • gioseppe Re: k.mat 30.11.07, 09:24
          robisz się nieznośna, kamelia!
    • kamelia04.08.2007 chcesz rady? proszę bardzo 29.11.07, 22:20
      -"jak chodzę na badania to już czuję się niekomfortowo jako panna z
      brzuszkiem"

      a bzykanko było chociaż mam nadzieje komfortowe


      "żyjemy w czasach że można sobie mieć dzieci i żyć w konkubinacie
      tylko że ja tak nie chcę"
      cóż, jak nie uważałas jak robiłas, to teraz rób jak uważasz. we
      własniwym momencie trzeba było mysleć


      -"Wiem to brzmi jakbym z jakiejs wioski zacofanej pochodziła"

      tu sie z toba nie do konca zgodzę, powiedziałabym raczej, że
      mentalnosc masz jak bohaterka tytułowa ważnej polskiej tragikomedii
      z okresu młodej polski pt. "moralnosc pani dulskiej", ty oczywiście
      jako dulska

      -to białej bezy z welonem nie będzie, białej limuzyny też nie, jaka
      szkoda

      -ksiadz twardowski juz pisał: najpierw dziecko potem slub, a potem
      jezus maria gdzie my bedziemy mieszkać

      - nie mam podobnej sytuacji, u mnie był najpierw ślub, a potem
      dopiero będzie ciąża, a nie odwrotnie (tak jak moja matka i inne
      kobiety u mnie w rodzinie). gdybym jednak zaszła w ciażę,
      to bym przed rozwiązaniem w ogóle nie myslała o slubie, bo co ludzie
      powiedzą, poza tym mój partner jeszcze przed porodem by uznał dziecko

      -no wiec weźmiesz ten "cichy slub" (niektórych tajemniece
      podniecają) i bedziesz mogła znowu zyc po bożemu. gratulacje


      Rada: poszukaj rozumu dziewczynko i przestań hamletyzować
      • ignacowa Re: chcesz rady? proszę bardzo 29.11.07, 23:04
        Wiesz co Kamelia, nie jestem tu główną zainteresowaną ale tak "zjechałaś" tę
        dziewczynę, że trochę mnie zatkało. Też jestem tradycjonalistką i uważam, że
        dobrze, gdy wszystko ma swój czas i porządek ale czasami tak się składa, że po
        prostu się nie składa. Podziwiam ją za to, że myśli w ogóle o ślubie kościelnym,
        pewnie łatwiej byłoby odpuścić sobie wszystkie ceregiele i mieć to z głowy, no
        bo poco? A może właśnie fakt poczęcia dziecka skłonił ją do zastanowienia się
        nad tym, może gdyby nie dziecko to nic by się nie zmieniło? Bóg ma wobec nas
        swoje plany, dał nam wytyczne w postaci dekalogu i dał jeszcze wolną wolę i
        rozum. W jaki sposób to wykorzystamy zależy tylko od nas, nie oceniajmy tak
        pochopnie innych ludzi, tym bardziej, że zupełnie nie znamy sytuacji. Kamelia
        jesteś młodą mężatką, a tyle cynizmu i jadu w Twojej wypowiedzi wobec przyszłej
        mężatki, o co chodzi? To co ma zrobić? Zostawić tak jak jest bo na Kościelny
        ślub już nie zasługuje? Pan Bóg już Jej pobłogosławił, spodziewa się dziecka,
        więc dziewczyno daj jej dobrą radę, może ktoś Tobie kiedyś też dobrą radą
        posłuży, pa.
        • olimpia_b81 Re: chcesz rady? proszę bardzo 29.11.07, 23:32
          ona wszedzie ta Dulska wsadzi hehe
          do kazdego postu jak nie dulszczyzne to projektowanie wrzuca
          a kolejnosc-slub,ciaza-zycze aby to zajscie w ciaze bylo takie latwe
          jak jej sie wydaje,bo dzieci to dar a nie element ukladanki
        • kamelia04.08.2007 ignacowa 29.11.07, 23:35
          byc może jestem hetera, a tekst był zjadliwy, a być może nie jestem
          w stanie zrozumiec takich ludzi radośnie beztroskich i
          nieodpowiedzialnych.
          uważam, że w zyciu trzeba mysleć i przewidywać oczywiste skutki
          swojego zachowania, a nie hop-siup i do łózka, a potem
          płacz i jezus maria jestem w ciaży (jak to sie mogło stać?).

          Uważam, że kobieta niezamęzna, bedąca w ciązy jest duzo bardziej
          roztropna czekajac ze slubem do urodzenia dziecka, niz taka bioraca
          slub na łapu-capu, bo bedzie widać ciążę. Bo nie zada sobie trudu,
          by pomysleć, że ślub jest wydarzeniem dosc wyczerpującym, ze moze
          byc w ciazy zagrozonej, że moze taka nadmierna aktywnosc w odmiennym
          stanie nie jest zalecana. Kazdy wie, że w ciazy trzeba uważac na
          stan zdrowia w szczególności.

          Nie zabraniam jej tego koscielnego slubu, ani tej białej sukni
          slubnej. Biel jest zarezerwowana dla panien mlodych wychodzacych za
          maż, a nie dla dziewic. A Koscioł jest nie dla takich grzeszników.
          jesli sie jednak popełniło bład, to i trzeba umiec poniesć
          konsekwencje.
          Dobrze poradziła, któraś z dziewczyn, skoro jej zalezy tez na
          aspekcie tradycyjnym (dla mnie ładnego widoku) niech połaczy slub
          konkordatowy z chrzcinami.

          Idac jednak tokiem myslenia tej dziewczyny, wysnulam wniosek, że
          jest to osoba powierzchowna, nierozsadna, której motywem działania
          jest "co ludzie powiedzą".

          daj jej boże zdrowie, udane dziecko i zycie rodzinne oraz przede
          wszystkim troche rozsadku
          • kingadaw Re: ignacowa 30.11.07, 09:12
            kamelia, nie poznaję cię, co się z tobą stało? Chyba że to się kkasiulka
            zalogowała, ale jej nie dorastasz do pięt poziomem, bo jej komentarze są
            bardziej błyskotliwe i inteligentne, a ty chcesz się po prostu wyżyć. źle
            spałaś? mąż się "nie sprawił"?

            Ośmielam się twierdzić że autorka nie jest beztroska, bo mieszka z facetem i nie
            ma 15 lat, więc wybacz, ja tu nei widzę paniki, tylko rozterki i dyskomfort
            psychiczny. Nie siedzisz w jej skórze, nie wiesz jakie jest jej otoczenie, kto
            ci dał prawo żeby to oceniać.

            Do netuszki

            cebulka.k napisał:

            > 1. Bierz cywilny- szybciej go zorganizujesz, zrobisz obiad dla najbliższej
            > rodziny a znajomych zaprosisz tylko do urzędu stanu cywilnego, jeżeli nie
            > zaprosisz ich na żadne przyjecie to nikt nie będzie się wyrywał z prezentami.
            > 2. Będzie Wam dużo łatwiej po porodzie, nie oszukujmy się, do Ciebie i dziecka
            > w
            > szpitalu przyjdzie ślubny mąż a nie "partner i ojciec dziecka".
            > 3. Kościelny ślub połączycie z chrzcinami i wtedy możecie zrobić wesele dla
            > całej rodziny, tylko nie odkładajcie tego!!!

            Zrób dokładnie tak

            Pozdrawiam
      • vickydt Re: chcesz rady? proszę bardzo 30.11.07, 01:19
        > a bzykanko było chociaż mam nadzieje komfortowe

        cóż, to bezklasowe zdanie robi z ciebie Dulską. Doprawdy rozczarowujesz robiąc
        za materac, pfew.
    • olimpia_b81 Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 29.11.07, 23:39
      Sadze,ze sama nie wiesz czego chcesz
      nie rozumiem robienia dwoch slubow(chyba ze mieszkacie za granica i
      chcesz ta wziasc slub cywilny a koscielny zrobic w PL-wiele osob z
      mojego otoczenia tak robi),szczerze mowiac jako gosc bym sie niecalo
      zamieszala
      skoro chcesz miec slub,wesele poczekaj az sie dziecko urodzi i
      zacznij planowac,
      bo tak teraz na szybko to i tak nie bedziesz miala tego co chcesz a
      zawarcie zwiazku malzenskiego "bo dziecko w drodze" nigdy nie jest
      dobrym posunieciem
      skoro tak sie dla Ciebie liczy "co ludzie powiedza" pomysl co beda
      wowczas mowic,ze slub,ze w ciazy,ze szybko
      • summerwine Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 30.11.07, 11:01
        zrob teraz taka jest sytauacja i tyle moze tam mialo byc i juz jakie bedzie
        takie bedzie;zrob takie na jakie Cie natenczac strac, mysl teraz o dziecku a i
        tak najwazniejsze ze sie kochacie razem mozna wiele smile
    • kavainca do Natuszki: 30.11.07, 07:53
      Natuszko,
      Weźcie szybki i skromny slub konkordatowy, zaproś rodzine i
      znajomych naobiad i tyle. Dla Was i to tak bedzie bardzo wzniosły
      dzień, a że nie do końca taki jak sobie wymarzyłaś...tak bywa że
      życie pisze własne scenariusze i czasami nawet lapsze.
      Jesli chodzi o rozdzielanie slubów (teraz cywilny, potem kościelny)
      to wielu moich znajomych tak zrobiło i nigdy(jak dotąd) nie wzięli
      tego drugiego. Jedna pare jest wyjatkiem. Koscielny brali razem ze
      chrzcinami (a kolejne dziecko było w drodze)i nie była to wcele
      uroczystość ich marzeń. Choć ona wygladała ślicznie w różowej sukni,
      a ich córeczka do kompletu w takiej samej, to jakos nie było to.
      Myślę ze wiecej podniosłosci będzie w szybkim slubie niż w takim
      odkładanym o 2 lata. To oczywiscie sa moje przemyslenia oparte o
      doswiadczenia znajomych. A Ty zrób tak jak Tobie/Wam wygodnie.
      POwodzenia
      Trzymam kciuki
      kava
      • netuszka dzieki 30.11.07, 11:22
        Dziękuje za rady,
        zaskoczyły mnie bardzo krytyczne komentarze i muszę zdecydowanie powiedzieć, iż
        nie jestem nieodpowiedzialną nastolatką, która wpadła i myśli o szybkim ślubie
        by nie było wstydu! Mam prawie 29 lat i moja ciąża jest dla mnie radosną nowiną,
        nie była to absolutnie wpadka gdyż od miesięcy staraliśmy się o dziecko.
        Mieszkamy razem, pracujemy, a o ślubie nie myśleliśmy póki co bo nie był nam
        potrzebny i sądziłam że spokojnie możemy go wziąć po urodzeniu dziecka, ale
        jednak przemyślałam sprawę że z małym dzieckiem też będziemy go odkładać w
        nieskończoność, więc z tego względu myślimy się zdecydować na skromny ślub
        cywilny teraz w czasie mojej ciąży.

        I jeszcze coś. Znam wiele osób, które brały śluby gdy dziewczyna była w ciąży i
        wcale nie były to śluby "z przymusu" bo będzie dzidziuś, gdyż pary te i tak
        planowały się pobrać -a ciąża była tylko powodem przyspieszenia terminu ślubu.
        • kavainca Re: dzieki 30.11.07, 11:29
          Fajnie ze mogłyśmy pomóc - przynajmniej niektóre z nas!!!
          Doskonale Cie rozumiem. Mam skończone 29 lat i w zasadzie długo
          przed ustaleniem daty ślubu staralismy sie o dziecko.Nie udało nam
          sie - jak narazie.
          Gratuluje Ci ciąży, fajnie ze to nie wpadka tylko wybór. a nawet
          jakby to była wpadka to u prawie 30to-latki to fajna wpadka.
          Wszystkiego dobrego i zupełnie nie przejmuj sie głupim gadaniem
          pozdrawiam
        • kingadaw Re: dzieki 30.11.07, 12:28
          głowa do góry, uważaj na siebie

          ps. ja też jestem w 3 m-cu ciąży i dobrze Cie rozumiem
          • lumidee23 Re: dzieki 30.11.07, 13:19
            o matkooo..spokojnie dziewczyny!!!

            Ja biore cywilny przed kościelnym pol roku i to nie dlatego ze kołdra zimna..w
            zimne noce czy brzuszek..tylko dlatego ,ze mi nazwisko potrzebne ,żeby sobie
            urzedowe sprawy pozałatwiać teraz w styczniu a nie w sierpniu kiedy u nas w
            firmie jest sezon i zupełnie nigdzie nie mogłabym się ruszyć..firma jest
            zarejestrowana 250 km od mojego obecnego miesjca zamieszkania i tak juz
            zostanie.. smiledlatego slub biore 12 stycznia
            w ten sam dzien śłub bierze kolezanka bedzie wtedy w 7 miesiacu ciąży bierze
            slub tylko cywilny a koscielny z chrzcinami dziecka robi obiad dla bliskiej
            rodziny i najblizszych przyjaciol okolo 40 osob..
            ja robie bardzo okrojone przyjecie bo 25 chcialam w restauracji ale to zbyt
            oficjalnie i balam sie ,ze goscie przyniosa prezenty..wiec u tesciow w domu
            zrobimy smile
            nie bedziemy po cywilnym mieszkac razem..bo po 1 nie mamy jeszcze gdzie (
            remontujemy czesc domu )
            a po 2 nie chcemy chcemy , zeby slub koscielny wniosł cos do naszego zycia!!!
            dlatego wydaje mi sie , ze powinnas wziac cichy cywilny a pozniej oficjalnie
            wesele nawet jak bedziesz dwa lata oranizowac to uwierz mi to nie jest za pozno
            bo tak sie teraz sale te wymarzone zamawia..
          • gioseppe Re: dzieki 30.11.07, 13:27
            kingadaw napisała:

            > ps. ja też jestem w 3 m-cu ciąży i dobrze Cie rozumiem

            o, gratuluje smile pamietam Cie z dyskusji na tym forum wink
            • kingadaw Re: dzieki 30.11.07, 13:34
              jakoś trudno mi się rozstać z tym forum. Jakiś czas była na endometriozie, a
              teraz na Lipcówkach 2007 (termin mam w okolicach rocznicy ślubu smile ) ale to tu
              przebywam najczęściej smile
              • gioseppe Re: dzieki 30.11.07, 13:51
                kingadaw napisała:
                > jakoś trudno mi się rozstać z tym forum.
                > ale to tu
                > przebywam najczęściej smile

                ja się powolni uwalniam od "nałogu" no ale sentyment pozostaje... smile
                trzymam kciuki! fajna niespodzianka bylaby w rocznice slubu wink przynajmniej zeby
                w miesiac sie wstrzelicsmile
                • lumidee23 Re: dzieki 30.11.07, 13:58
                  gioseppe jak mam dołka wlaczam sobie twoja prezentacje ,ze slubu i juz mi
                  lepiej...;d
                  jak widze ta rejestracje ' juz po chlopie' heheh mijaja wszelkie smutki
                  buziolki;*
                  • gioseppe Re: dzieki 30.11.07, 14:25
                    lumidee23 napisała:

                    > gioseppe jak mam dołka wlaczam sobie twoja prezentacje ,ze slubu i juz mi
                    > lepiej...;d
                    > jak widze ta rejestracje ' juz po chlopie' heheh mijaja wszelkie smutki
                    > buziolki;*


                    cieszę się, że się podoba wink
                    ja tez często ogladam zdjęcia ze slubu
                    czasem sie zastanawiam czy to nie jakeis zboczenie tongue_out
    • olimpia_b81 Re: stany maniakalno-obsesyjne nie opuszczają... 30.11.07, 08:45
      macieRZynstwo kamelio!taka wyksztalcona niby a robi bledy jak
      gimnazjalistka!

      a swiadome macierzynstwo wiem co to,
      szkoda tylko,ze niektorzy sadza,ze fakt,ze o dziecko staraja sie
      ludzie po slubie-czyli jak tradycja(ty kamelio nie idziesz pod
      prad,swoja droga tylko tak "jak wszyscy"?) nakazuje pozwala im sie
      uwazac za lepszych i dajacych dziecku lepszy start w zyciu.
      nic bardziej mylnego ale co ja ci bede mowic-ty przeciez to
      wiesz,jak wszystko-szczegolnie o mnie.
      i to ja mam fanke!




      no coz, projektujesz dalej ale baw sie dobrze-mam nadzieje,ze tak
      jak ja czytajac Ciebie!
    • olimpia_b81 Re: stany maniakalno-obsesyjne nie opuszczają... 30.11.07, 08:49
      aaa do wiadomosci,bede tak powolutku twoje projekcje prostowac:
      welonu nie bedzie ani hucznego weselicha
      ale do cebie ten post dotrze dopiero za 2 dni wiec powolutku bede
      dawkowac info aby sie nie przegrzalo co nieco pod kopulka naszej
      drogiej kamelii
    • vickydt dulska dulszczyzną straszy 30.11.07, 09:49
      póki co, to sama jesteś Dulską tego wątku: umoralniasz, skrzeczysz,
      robisz za materac, robisz uwagi świadczące o słomie w Twoich
      wypastowanych butach.

      Skoro "dziecko się planuje" to i "się powinno nie pluć jadem".

      A Twoje zapewnienia o tym, ze wszystkie kobiety w Twojej rodzinie
      planowały dzieci i miały je po ślubie doprawdy rozweselają mnie tak,
      jak moja ŚP ciotka, która miała fobie antyżydowskie i zapewniała,
      ze "w naszej rodzinie nie było nigdy żadnego Żyda ani Żydówki".
      Podziwiam ciocię za podróże w czasie i przestrzeni i zaglądanie w
      majty 10 pokolenia wstecz. Widzę, że tak głupawe fobie nie są
      przywilejem jedynie 80 letnich ciotek.
      • kamelia04.08.2007 Re: dulska dulszczyzną straszy 30.11.07, 10:40
        "to sama jesteś Dulską tego wątku: umoralniasz, skrzeczysz,
        robisz za materac, robisz uwagi świadczące...."
        -umoralnianie, skrzeczenie itd. jeszcze nie jest dulszczyną, jest
        krytyką.
        nie przeczytałaś do końca tej ważnej pozycji w literaturze polskiej.

        Panna, bardzo cie przeprawszam, nie mysli o własnym zdrowiu i o
        bezpieczeństwie ciaży tylko o tym, że bedzie brzuch widać, jak
        będzie wychodzić za mąż. I co tu teraz zrobic, bo jest w ciąży, a
        nie ma męża.
        Gdyby sie martwiła dobrem dziecka, rozmowa byłaby inna.

        Reszta - bez komentarza.
        • vickydt Re: dulska dulszczyzną straszy 30.11.07, 10:56
          > nie przeczytałaś do końca tej ważnej pozycji w literaturze
          polskiej.

          no i znów zagladasz, i znów kaprawym oczkiem, bo pudłujesz

          > Panna, bardzo cie przeprawszam, nie mysli o własnym zdrowiu i o
          > bezpieczeństwie ciaży tylko o tym, że bedzie brzuch widać, jak
          > będzie wychodzić za mąż.

          wiesz co? Nie martw Ty sie kobito o innych, patrz na siebie.Bo na
          razie to Ty nie myślisz o tym, jak Twoje zjadliwe pisanie wyglada i
          jak świadczy o Tobie.

          A co do zdrowia, to prędzej Twoje złośliwości podniosą jej ciśnienie
          niż zabawa do białego rana.
        • kingadaw Re: dulska dulszczyzną straszy 30.11.07, 11:10
          kamelia04.08.2007 napisała:
          > nie przeczytałaś do końca tej ważnej pozycji w literaturze polskiej.
          >

          Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to jedyna książka, którą przeczytałaś...

          kamelia, zaczynasz się robić nudna, mało ci adrenaliny? czy już klimakterium ci
          się zaczyna?
        • olimpia_b81 Re: dulska dulszczyzną straszy 30.11.07, 13:06
          ciaza nie przeszkadza w uczestnictwie w weselu,sylwestrze czy nawet
          wyprawie do RPA-jesli sie jest osoba odpwiedzialna i wie sie na ile
          mozna sobie pozwolic
          najlepiej wiedza to te co w ciaze SA lub BYLY
    • izazdo Re: stany maniakalno-obsesyjne nie opuszczają... 30.11.07, 12:39
      kamelia04.08.2007 napisała:


      > a może słyszysz jeszcze głosy?



      > Siedzisz z dzieckiem 24h/dobe, w miejscu mózgu masz kupke dziecka.
      > Elektrowastrząsy i hipnoza nie pomagaja, psychotropy też nie. Męża
      > nadal nie ma (przychodzi pewnie listonosz z "odpowiednim
      rozmiarem",
      > zebys nie sfiksowała do końca).



      I kto tu ma urojenia?
    • justyna.e Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 30.11.07, 14:27
      po pierwsze to gratuluję - to miła wiadomość
      trzeba sie cieszyć, bo będzie dzidziuś wink
      a o takim prawdziwym, bajkowym, wymarzonym Ślubie to zapomnij - coś
      za coś... no chyba, że za 5 lat dzidzia poniesie Wam obraczki do
      ołtarza - i tak bywa...
      Skoro Twojemu partnerowi tak zależy na ślubie a w zasadzie
      rejestracji (tak nazywam cywilny) to chyba nie masz wyboru, tylko
      pytanie po co za dwa lata robić wesele - dla mnie bez sensu.
      Ale to Twoja sprawa.

      Pozdrawiam,
      Justyna teraz już P.
    • olajla Całkiem prawdziwa anegdotka 30.11.07, 14:40
      Moja serdeczna kumpela brała ślub gdy jej córka miała 5 lat. Było to
      dla dziecka wielkie przeżycie (niosła obrączki) ale tak naprawdę nie
      wiedziala do końca o co chodzi. Za to kuzynka małej (również lat 5)
      po zakończniu ceremonii zanosiła się płaczem z żalu i złości bo nie
      mogła być na ślubie swoich rodziców. I na nic się zdały tłumaczenia,
      że ślub odbył sie kilka lat przed jej pojawieniem się na świecie.
      Była śmiertelnie obrażona na rodziców, że śmieli to zrobić bez
      niejsmile)))
      Dzieci są jednak całkowicie nieprzewidywalne smile)))))))
      • ledzeppelin3 Re: Całkiem prawdziwa anegdotka 30.11.07, 15:05
        Widzę tu dwa straszne problemy nie do rozwiązania:
        1. ślub PO TRZYDZIESTCE (koszmar! będziesz starą panną młodąsad((((

        2. W razie ślubu teraz : BRAK WYMARZONEGO ŚLUBU, a więc i sukni-
        bezy, i wyprowadzenia młodej, pierwszego tanńca, i oczepin.... No i
        BIAŁEGO WELONUsad(((( sama rozumiesz- biały welon u dziewicy z
        brzuchem może zgorszyć kapłana i starsze panie. Nie wiem, jak
        roziwążesz ten potworny paradoks. Z pewnością żyjesz jak w
        koszmarze. Co gorsza, chodzisz do lekarza, a gin i wszystkie położne
        na pewno Cię paluchami wytykają, że bez obrączki a ojciec ten albo i
        nie ten, i wszystkie panie w poczekalni teżsad((
        • ledzeppelin3 Re: Całkiem prawdziwa anegdotka 30.11.07, 15:40
          A, jeszcze nie będzie Cudownych Rodziców Mam na weselusad
    • dziewczyna-szamana Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 30.11.07, 15:46
      ja bym brała 2 śluby w takiej sytuacji i nie przejmowała sie niczyimi uwagami.
      ja to rozumiem, chcesz żeby dziecko nie było "nieślubne" twoje prawo, twoja
      decyzja.
      nie uważam że to malomiasteczkowe itp. jesli tak ci mówi serce, weź ten cywilny.
      a ludzie będa tak i tak gadać. jeśli weźmiesz ślub to będą gadac że wzielaś ślub
      bo brzuch. jeśli nie, to bedą gadać że jesteś nieodpowiedzialna bo dziecko bez
      slubu. jedyna rada to olac komentarze i postąpić zgodnie z własnym sumieniem. a
      widzę ze masz ochotę na ten ślub więc go weź

      p.s antykoncepcja tez bywa zawodna. gumki pękają a i tabletki nie daja 100%
      gwarancji to tak na marginesie dla tych które mówią że dziecko da się zaplanować.
      • ledzeppelin3 Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 30.11.07, 16:02
        E, mi nie o to chodzi. Sama wpadłam i to dwa razy, więc absolutnie
        nie o to drę z dziewczyny flaka. Ale maj dir, wtedy się olewa
        wszystko i wszystkich i robi co uważa, a nie: "bo co luuudzie
        powieeedzą", "Nie będzie prawdziweeeegooo śluuubuuu"
        (dlaczego??), "W przychodni dziwnie się patrzą", "jak wezmę ślub po
        urodzeniu, to będę już PO TRZYDZIESTCE i co wtedy" (to jest moej
        ulubionebig_grin)
    • kasiulkkaa Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 30.11.07, 19:32
      ale jak chodzę na badania to już czuję się
      > niekomfortowo jako panna z brzuszkiem -tak jakby nie było tatusia.
      Jako panna z dzieckiem? Kobieto, STARA panna z NIEŚLUBNYM dzieckiem chciałaś
      napisać. Wszak trzydziestka już mocno stuka ci do drzwi i rzuca się na głowę, a
      facet zostaje ojcem dziecka nie wtedy, kiedy dziecko zostało poczęte, tylko po
      ślubie ze starą panną. No bo siebie chyba też nie nazwiesz matką, w końcu
      mężatką nie jesteś...
      Do tego teoretyczne a nuż będę żałować braku weseliska.

      Z ktorej choinki się, kobieto, urwałaś. Bo nawet hormony takiego efektu nie
      tłumaczą.

      • netuszka Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 01.12.07, 16:33
        Widzę, że niektóre osoby mnie zupełnie nie zrozumiały ale po co mam się
        denerwować i prostować? szkoda moich nerwów... Żałuję że podjęłam tą rozmowe bo
        w wiekszości spotkalam się z krytyką, nie rozumiem powodu tak naprawdę.
        Nie zależy mi na sukni bezie i nie zamierzam brać w ogóle ślubu kościelnego. Nie
        wiem skąd takie wnioski?
        Co do powodu przyspieszenia myśli o ślubie to głównym jest ciąża to chyba częste
        w naszym społeczeństwie, ja jednak wcale nie wiem czy się teraz zdecydować czy
        jednak odłożyć to na nieokreśloną przyszłość która zapewne wyniesie dobre 3 czy
        3 lata, albo i nigdy może nam się nie zechcieć przeprowadzić tej ceremonii gdyż
        oboje lepiej czujemy się jako goście weselni niż para w centrum zainteresowania,
        nie zależy mi na wielkim hucznym weselu, pod tym względem róznię się chyba od
        wiekszości panienek marzących o białej sukni i limuzynie. Ja się waham czy wziąc
        teraz skromny ślub, a ze zwględu na duża liczbę znajomych wyprawienie
        huczniejszego wesela w dalszej przyszlości, czy może w ogole poczekać ze ślubem
        nie wiem ile.
        Trafilam na zajadłe dziewczyny forumowiczki, które uwielbiają innych krytykować,
        a co wy o mnie wiecie? Bliska znajoma urodzila dziecko, mimo iż ojciec dziecka
        był przy niej pielęgniarka upierała się aby wpisać dziecku jej naziwsko; bo po
        czym ma ona mieć pewność że to on jest ojcem (gdy jest mężem domniemywa się że
        jest ojcem). Musiał się wykłócić aby go wpisała jako ojca dziecka.
        Ale jak już napisałam szkoda moich słów, niektore tylko czekają by coś wyłapać i
        skrytykować a ja nie po to zaczęłam ten wątek. Chcialąm się poradzić dziewczyn,
        które mogą mieć podobną sytuację.
        Proszę sobie darować złośliwe komentarze.
        • kasiulkkaa Re: Prosze poradźcie mi - szybki cichy ślub 01.12.07, 17:06
          Co do powodu przyspieszenia myśli o ślubie to głównym jest ciąża to chyba częst
          > e
          > w naszym społeczeństwie,
          W tej części społeczeństwa, ktore reprezentujesz, jak widać tak.

          > a co wy o mnie wiecie?
          Tyle, ile o sobie zechciałaś napisać. A ponieważ obraz, ktory przedstawiłaś,
          jako świetlany się nie jawi, stąd i taki odzew.

          pielęgniarka upierała się aby wpisać dziecku jej naziwsko
          >
          I jakież to nazwisko nosiła owa pielęgniarka, że tak upierała się, aby wpisać je
          do karty?

          >Bliska znajoma urodzila dziecko, mimo iż ojciec dziecka
          > był przy niej
          No to straszne, mogła rodzić bez męża.

          > Nie zależy mi na sukni bezie i nie zamierzam brać w ogóle ślubu kościelnego. Ni
          > e
          > wiem skąd takie wnioski?
          Ja akurat pisałam o teoretycznym żalu z braku weseliska. A wzmianki o slubie
          kościelnym forumki wzięły się z twoich słow: "nie ma nic przeciwko wzięciu teraz
          skromnego ślubu
          cywilnego -choć chyba wolałby jeden porządny ślub" oraz "ale się waham czy ma
          sens robienie dwóch ślubów". Jakoś nie słyszałam o możliwości wzięcia dwóch
          ślubów cywilnych z tym samym facetem. Chyba że po drodze rozwód planujecie.

          > nie zależy mi na wielkim hucznym weselu
          Doprawdy, jak to sie kobiecie szybko zmienia: "że teraz
          wzielibyśmy skromny cichy ślub, a wielkie wesele wyprawili dopiero za te
          jakieś dwa lata".




          • netuszka do kasiulki 03.12.07, 15:32
            Aleś mnie rozbawiła kasiulko, tak się czepiasz każdego słówka złośliwie to aż
            śmieszne. Nie masz nic lepszego do roboty?
            Podtrzymuję wszystko co napisalam, nie wyciągaj pochopnych wniosków. To że
            planuję wyprawić większe wesele nie oznacza, że to moje marzenie ale znajomych
            jest wielu, a to że nie lubię być w centrum zainteresowania i nie marze o sukni
            bezie to pewnie dla ciebie niepojęte. Coś jeszcze niejasnego?
            Straszne masz problemy dziewczyno.
            Ja mam gdzieś twoje komentarze, nie zrozumiałaś nic co napisałam, próbujesz
            czepiać się słówek ale ci to nie wychodzi. Jest dla mnie oczywiste, że jesteś
            głupiutką dziewczynką, która się nudzi pewnie i no cóż... beznadziejna jesteś
            wink przykro mi.
            • netuszka Re: do pozostalych 03.12.07, 15:48
              Przepraszam że zniżyłam się do poziomu przedrozmówczyni.
              Nie lubię takiego zachowania i doprawdy po co mi jakieś kłótnie z obcą
              dziewczyną? Nie chcę mieć z takimi ludźmi do czynienia, ale irytujące jest gdy
              ktoś nie wiedzieć po co wypowiada się zamiast coś poradzić osobie pytającej się,
              zabiera głos tylko żeby skrytykować, oczywiście na każdym forum się znajdą takie
              glupie dziewczyny. Czasem po prostu ciężko się powstrzymać by im coś nie
              odpisać... crying
              Pozdrawiam pozostałe forumowiczki i dziękuję za sensowne porady.
              • kamelia04.08.2007 Re: do pozostalych 03.12.07, 16:51
                "irytujące jest gdy ktoś nie wiedzieć po co wypowiada się zamiast
                coś poradzić osobie pytającej się"

                ty zakładasz wątek, my sie wypowiadamy. forum istnieje dlatego, że
                ktos zakłada watek a inni go komentują. kumasz teraz?

                "oczywiście na każdym forum się znajdą takie glupie dziewczyny"
                które nie pogłaszczą po główce, nie powiedzą jaka ty biedna, nie
                współczują, tylko bezczelne krytykują durnote.

                tych pochlebców lubisz, rozumiem, że nie spodobało ci sie jak ci sie
                wytkneło puske w głowie, niekonsekwencję (albo zmieniajace się
                zeznania), tudzież myslenie w stylu co sobie ludzie powiedzą.

                Ludzie tu ci nie zawsze dali do zrozumienia że twoje postepowanie
                jest fajne. Za mało było pochlebstw i to tak cię wnerwiło.

                A ty tymczasem obrażona zabierasz zabawki i przenosisz się na inne
                forum.
                Żegnam cię
                • netuszka Re: do kamelii 03.12.07, 19:47
                  Prosiłam o poradę dziewczyn, które miały podobną sytuację.
                  Przy okazji dostałam kilka krytycznych złośliwych odpowiedzi, cóż niektórzy
                  mają przyjemność w pisaniu takich postów...
                  Szkoda nerwów.

                  A o co chodzi z tym że ja "obrażona przenoszę się na inne forum"?
                  Coś wymyślasz, mam kilka ulubionych forów od długiego czasu, a na weselne forum
                  zajrzałam po to aby poradzić się w kwestii ślubu i rzeczywiście zaraz stąd
                  zniknę. Ta rozmowa nie mogła spowodować bym przeniosła się obrażona do innego,
                  co najwyżej moge powrócić do moich forów ale wciąż na nich jestem więc nie mam
                  powodu wracania. Coś tu wymyślasz, jakaś obsesja...?
                • olimpia_b81 Re: do pozostalych 03.12.07, 20:36
                  wezcie ja walnijcie mlotkiem w glowe,admin nie ma takiej funkcji??!!!
                  czytac sie tych bzdur wymyslanych na sile nie da!!
                  • kasiulkkaa Re: do pozostalych 03.12.07, 21:48
                    > wezcie ja walnijcie mlotkiem w glowe,
                    Tobie nie pomógł, więc po diabła innym proponujesz młotek?

                    >admin nie ma takiej funkcji??!!!
                    Ma, dzięki czemu jest szansa, że twój post zniknie.

                    > czytac sie tych bzdur wymyslanych na sile nie da!!
                    Nie ma obowiązku. Możesz w zamian zając się dzieckiem albo (zdarzyło ci się?)
                    wyjść SAMA na spacer. Seks pouprawiać. Nikt cię doprawdy nie zmusza do czytania
                    "tych bzdur wymyslanych na sile". Pytanie, po co je czytasz...
                    • olimpia_b81 Re: do pozostalych 04.12.07, 18:57
                      kasiulkkaa napisała:

                      > Nie ma obowiązku. Możesz w zamian zając się dzieckiem albo
                      (zdarzyło ci się?)
                      > wyjść SAMA na spacer. Seks pouprawiać


                      Kasiulka nie projektuj...pathetic...chyba Ciebie dawno nikt
                      porzodnie nie wybzykal skoro tak biadolisz jak zdarta plyta
                      a proponuje bo Kamelia jest taka wyjatkowa...prawie jak ty!
                      • kasiulkkaa Re: do pozostalych 04.12.07, 19:54
                        chyba Ciebie dawno nikt
                        > porzodnie nie wybzykal skoro tak biadolisz jak zdarta plyta
                        Tak, dziecinko, i dlatego to ja się zakładam watki na temat seksu i to ja
                        wszędzie ciągnę dziecko i udowadniam dookoła jaka to ze mnie cudowna matkasmile))
                        Jesteś rozkoszna...

                        Cieszę się, że nauczyłaś się słowa "projektować", gdybyś tak jeszcze znała
                        znaczenie.

                        • olimpia_b81 Re: do pozostalych 05.12.07, 09:52
                          to dobrze jakbys jeszcze poznala znaczenia slowa ironia...albo
                          zauwazala kiedy ktos sie nabija w watku zCiebie i tobie podobnych.
                          zaoszczedziloby nam to wielu niepotrzebnych monotematycznych
                          kasiulkowatych wywodow
                          co do dziecka-skad to wiesz?widzialas?bylas?czy klepiesz jezorem dla
                          klepania?

                          co do pani-hycla
                          A ty tymczasem obrażona zabierasz zabawki i przenosisz się na inne
                          forum.

                          to nie bzdury gimnazjalistki?
                          argumentow nie mam racja-bo sie nie da logicznie wytlumaczyc komus
                          takiemu jak ty
                          chyba naprawde malzenstwo ci wode z mozgu zrobilo gdy sie porowna
                          posty PRZED i PO
                          a moze czegos ci brak....
                          • kasiulkkaa Re: do pozostalych 05.12.07, 10:00
                            > to dobrze jakbys jeszcze poznala znaczenia slowa ironia...albo
                            > zauwazala kiedy ktos sie nabija w watku zCiebie i tobie podobnych.
                            Tak, dziecinko, i co jeszcze?smile)))

                            > zaoszczedziloby nam to wielu niepotrzebnych monotematycznych
                            > kasiulkowatych wywodow
                            Uff, całe szczęście, że istnieje taka cudowna kobieta jak ty, która zechciała
                            cokolwiek tu napisać. Doprawdy padam na kolana i chylę czoła;ppp

                            > co do dziecka-skad to wiesz?widzialas?bylas?czy klepiesz jezorem dla
                            > klepania?
                            Wystarczy, że wycierasz sobie nim gębę na kilku forach. I wystarczą zdjęcia,
                            które zamieszczasz. Chyba że to nie twoje dziecko, a to, co piszesz, na bieżąco
                            wysysasz z palca. Wtedy współczuję poważnej choroby.

                            • olimpia_b81 Re: do pozostalych 05.12.07, 10:10
                              kasiulko sledzisz mnie hmmm...
                              ty to dopiero jestes zboczona!ogladac fotki czyis dzieci???!!!!
                              a pytalam o ciaganie dziecka-NAUCZ SIE CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM ALBO
                              sie tak nie denerwuj bo gubisz sens tego co czytasz

                              a wycierac gebe dzieckiem-mam nadzieje,ze twoje wlasne kiedys
                              uslyszy jak matka o nim tak mowi,ucieszy sie
                              chyba ze jestes facetem,gejem,ksiadzem??
                              ale ty chyba nie masz lub niemozesz miec dzieci-bo sie czepilas tego
                              tematu niesamowicie,zazdroscisz????
                              z toba i twoim fanklubem nie ma sensu sie klocic prawda?- znak
                              zapytania w twoich opracowaniach czyis postow zmienia znaczenie

                              jak mawia hyclowa-adieu!
                              • kasiulkkaa Re: do pozostalych 05.12.07, 11:47
                                > kasiulko sledzisz mnie hmmm...
                                Tak, kochanie, śledzę cię. Na co cierpisz jeszcze oprócz maniiprześladowczej?
                                Koniecznie chcesz pisać o swojej chorobie psychicznej?

                                > ty to dopiero jestes zboczona!
                                ogladac fotki czyis dzieci???!!!!
                                Po pierwsze, czyiCHś. Naucz się w końcu polskiego. Aż dziwne, że tak
                                odpowiedzialna matka jak ty zamieszcza zdjęcia dziecka w internecie. Albo
                                nieświadoma zagrożenia z głupoty, albo co gorsza, mimo świadomości to robi. Ale
                                to juz głupota do n-tej potęgi.

                                > a pytalam o ciaganie dziecka-NAUCZ SIE CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM ALBO
                                > sie tak nie denerwuj bo gubisz sens tego co czytasz
                                A gdzie napisałam, ze PYTAŁAŚ o ciaganie dziecka? Znów masz kłopoty z czytaniem
                                ze zrozumieniem. Jakoś mnie to juz nie dziwi.

                                > a wycierac gebe dzieckiem-mam nadzieje,ze twoje wlasne kiedys
                                > uslyszy jak matka o nim tak mowi
                                Kochanie, a gdzie tu jest mowa o moich dzieciach?smile))

                                > chyba ze jestes facetem,gejem,ksiadzem??
                                Facet, gej i ksiądz nie mogą mieć dzieci? Ciekawe...

                                > ale ty chyba nie masz lub niemozesz miec dzieci-bo sie czepilas tego
                                > tematu niesamowicie,zazdroscisz????
                                Tak, kochanie, twoje hipotezy z każdą minuta są coraz ciekawsze. co jeszcze
                                sobie uroiłaś, siedząc stale z dzieckiem. Wyraźnie ci to nie służy. Może czas
                                wyjść do ludzi.

                                > z toba i twoim fanklubem nie ma sensu sie klocic prawda?
                                Kolejne urojenie, ale skoro jest ci potrzebne do szczęścia, niech i tak będzie.

                  • kamelia04.08.2007 oznaką słabości 05.12.07, 01:20
                    jest przemoc/zachecanie do przemocy, to tak na temat młotka, żeby
                    było jasne. Wymiekłaś do reszty.
                    A argumentów merytorycznych jak nie było, tak nadal nie ma, kundlu-
                    obszczekiwaczu-ty.

                    jak czegos nie rozumiesz to nie nazywaj tego bzdurami, bo się
                    pogrążasz.
            • kasiulkkaa Re: do kasiulki 03.12.07, 16:40
              tak się czepiasz każdego słówka złośliwie to aż
              > śmieszne.
              Mnie za to żałość ogarnia, że w wieku prawie 30 lat nie potrafisz zbudować
              prostego zdania, który ma sens...

              i nie marze o sukni
              > bezie to pewnie dla ciebie niepojęte.
              Kochanie, o sukni bezie, jak na razie nie napisałam ani jednego słowa. Za to ty
              uparcie o niej bełkoczesz.
              Akurat niechęć do bezy jest dla mnie zupełni zrozumiała, za nieumiejętność
              podjęcia decyzji przez dorosłą kobietę bez konieczności skonsultowania jej na
              forum, ni chusteczki nie pojmę...

              > Straszne masz problemy dziewczyno.
              Z twoim staropanieństwem i nieślubną ciążą, której się wstydzisz, bo co ludzie
              BYĆ MOŻE sobie pomyślą, a ja, biedna stara panna, się niekomfortowo poczuję?
              Jasne, straszne mam problemy i tym chętniej dzielę się nimi na forum, bo nie mam
              w domu do kogo ust otworzyć;ppp

              > Ja mam gdzieś twoje komentarze, nie zrozumiałaś nic co napisałam
              Wiesz, trudno zrozumieć nawzajem wykluczające się wypowiedzi, ale zrzućmy to
              karb na twojej burzy hormonalnej.

              Jest dla mnie oczywiste, że jesteś
              > głupiutką dziewczynką, która się nudzi pewnie i no cóż... beznadziejna jesteś
              > wink
              Cieszy mnie, że ty jesteś mądra, masz same ciekawe zajęcia, jestes w stanie
              podjąć przemyślaną, mądrą, DOROSŁĄ decyzję i w ogole jestes szczęśliwą osobą.
              Tylko po co w takim założyłaś ten wątek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka