Dodaj do ulubionych

Mit ręką ludzką uczyniony

    • g.r.a.f.z.e.r.o Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 10:32
      Wszystkiego najlepszego dla nowożeńców (choć ten artykuł był już na gazecie.pl)
      Każdy ma prawo do ślubu w takiej oprawie jak mu się podoba (w USA jak trzeba to
      znajdzie się i Elvis i Marlin Monroe do przeprowadzenia ceremonii).

      Ale z drugiej strony - skoro młodzi są tacy "racjonalni" to ceremonia i rytuał,
      jako nieracjonalne, nie powinny mieć dla nich większego znaczenia.
      • szoszan Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 10:50
        A mi w artykule najbardziej odpowiadały komentarze pani prof.Bakir.
        Człowiek nie jest samowystarczalny jak wierzą wolnomyśliciele, ale
        jego przynależność społeczna też jest złudna, o czym szybko
        przekonuje się występując przeciwko jakiejś wspólnocie.
        A tak poza wszystkim to myślę,że większość młodych katolików marzy
        o Bollywoodzkim ślubie i żeby duzo prezentów dostać i dobrej wódy
        się napić.
        • paskudek1 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 13:26
          a mnie tekst o "micie ludzką ręką czynionym" po prostu rozwalił. A
          który to niby mit nie został przez człowieka stworzony??? Chyba
          jednak wszystkie. Jak nie ręką to umysłem.
        • nick3 Pozdrawiam, Zuza:) 12.01.08, 01:29
          Protestantyzm ewangelikalny ("Jezus") - też jest w istocie formą
          przynależności do wspólnoty (choć wspólnoty nie ostentacyjnej jak
          katolicyzm, lecz przeciwnie - skrywajacej się za zasłoną "wiary
          całkowicie osobistej").

          Także i do tej wspólnoty stosuje się to, co mówisz,
          że "przynależność społeczna jest złudna" ("o czym szybko przekonasz
          się występując przeciwko..." smile))


          Poglądów Tokarskiej-Bakir nie lubię, bo to jest wojująca Konserwa
          (to, że ktoś nie uwielbia PiS-u i ks. Rydzyka, nie znaczy, że nie
          mam prawa rozpoznać go jako ostrej Konserwy. Nawet te przytoczone
          ułamki wypowiedzi Bakir dużo mówią o jej światopoglądzie.

          (No, lewicą tego bym nie nazwałsmile

          > Człowiek nie jest samowystarczalny jak wierzą wolnomyśliciele

          - Tokarska Bakir mówi jednym głosem z szoszan.

          A może:

          "Człowiek nie jest niesamowystarczalny jak wierzą konserwatyści."

          Czy prowadzono jakieś badania (psychologiczne?) na ten temat?

          Czy ewangeliczny passus o "domu zbudowanym na piasku" jest tu
          rozstrzygnięciem dostatecznym?

          (Z tych badań, o których mi wiadomo, ludzie wierzący np. przeżywają
          w ostatnich dniach swojego życia o wiele więcej lęku i cierpienia
          psychicznego niż zdecydowanie niewierzący.

          Doświadczenie osobiste raczej byłoby mi tu wsparciem. Mój dziadek i
          moja babcia byli niewierzącymi i nie mieli żadnej skłonności do
          religii w okresie przed śmiercią. Umarli godnie i bez rozpaczy.)


          Więc co to w sumie znaczy w odniesieniu do
          człowieka "samowystarczalny" czy "niesamowystarczalny"?
    • bonar10 Przerost formy nad treścią 11.01.08, 10:35
      Przysięga dotyczy spraw fundamentalnych i ma charakter niezwykle wzniosły. A tu
      jakieś za przeproszeniem - pieprzenie o wspólnym pieczeniu, piciu i innych
      czynnościach - przerost formy nad treścią. Głupota tych ludzi sięga zenitu!
      • wujek_eustachy Re: Przerost formy nad treścią 11.01.08, 11:05
        Przysiega ma charakter niezwykle wzniosly, to prawda
        tyle, ze codzienne zycie sklada sie z rzeczy malo wznioslych jak picie kawy i
        pieczenie ciastek
        dla mnie ta przysiega jest lepsza, blizsza prawdy

        i to koscielna przysiega jest przerostemn formy nad trescia
        • and_nowak Re: Przerost formy nad treścią 11.01.08, 11:22
          wujek_eustachy napisał:

          > Przysiega ma charakter niezwykle wzniosly, to prawda
          > tyle, ze codzienne zycie sklada sie z rzeczy malo wznioslych
          > jak picie kawy i pieczenie ciastek
          > dla mnie ta przysiega jest lepsza, blizsza prawdy

          Chyba nie rozumiesz czym jest małżeństwo.
          Zaś "bliższe prawdy" to nielogiczny bełkot: przysięgać można miłość i nienawiść,
          rzeczy wielkie i błahe, przysięgi można dotrzymywać, lub nie, przysięgać można
          szczerze, lub nie.
          Nie ma tu miejsca na "bliższe prawdy". Ci ludzie będą np. częsciej sikać, niż
          piec ciastka. Z tego też się składa życie. Jednakże w normalnym związku partner
          oczekuje miłości, wierności, wsparcia i to do śmierci.

          > i to koscielna przysiega jest przerostemn formy nad trescia
          Ciekawe, że równie "przerośnięta" jest przysięga w urzędzie...
          • wujek_eustachy Re: Przerost formy nad treścią 11.01.08, 11:34
            nie wiem, czy rozumiem czym jest malezenstwo, choc w zwiazku malzenskim juz jestem
            moze dla Ciebie jest rzecza konieczna uslyszenie przysiegi o milosci, wiernosci,
            wsparcia
            dla mnie jest milo, jak takie slowa padaja
            ale duzo wazniejsze jest wlasnie milosc, zrozumienie i wsparcie w zyciu
            codziennym, ktore sklada sie z malych rzeczy i dlatego przysieganie sobie rzeczy
            malych na zawsze jest dla mnie blizej prawdy

            i nielogiczny belkot wypraszam sobie, mam odmienny punkt widzenia i tylko z tego
            tytulu nie zasluzylem sobie na obelgi

            sumujac, dla mnie przysiegi jakiekolwiek malo znacza, raczej ich dotrzymywanie
            • dramborleg Re: Przerost formy nad treścią 11.01.08, 12:16
              z kościołem zerwałem mniej więcej w momencie narodzin RP, niezgodnie
              z trendem, który kazał wtedy nawet lokalnym "elitom" umierającej
              PZPR hurtowo "nawracać" się na katolicyzm i odprawiać "zaległe"
              chrzty i komunie swoim dzieciom. byłem jedyną osobą w całym moim LO,
              która nie chodziła na religię. jasne, że babcia mówiła, że "na
              mieście" mowią o mnie "satanista" i że noszę na sobie grzech
              pierworodny i jak ja teraz wezmę ślub - ale to chyba tylko jej
              koleżanki smile
              moi znajomi i przyjaciele nie mieli problemów z moją niewiarą i
              aktem apostazy (swoją drogą - robienie przez GW bohaterów, z tych,
              którzy tego dokonali to też raczej działalność szkodząca) - podobnie
              z rodziną (poza babciami). a było a to dziura (miasteczko ok 10 tys
              mieszkancow)
              ba - kiedy w szkole ksiądz katecheta zrobił mojej mamie awanturę
              (chodząc po kolędzie), że przeze mnie ludzie z mojej klasy odwracają
              się od religii (przez moje "niechodzenie" była zawsze pierwszą lub
              ostatnią lekcją i ludzie ją olewali), następnego do moich rodziców
              przyszedł proboszcz i przeprosił ich za to.
              może, dlatego właśnie nigdy nie stałem się tzw. "wojującym ateistą" -
              poza nielicznymi jednostkami nikt nie robił mi problemów smile
            • and_nowak Re: Przerost formy nad treścią 11.01.08, 13:55
              wujek_eustachy napisał:
              > i nielogiczny belkot wypraszam sobie, mam odmienny punkt
              > widzenia i tylko z tego
              > tytulu nie zasluzylem sobie na obelgi

              OK, przepraszam. Zwrócę tylko uwagę, że skrytykowałem słowa, a nie osobę.
              Podtrzymuję natomiast opinię, że wypowiedź była bez sensu.

              Ad meritum: zgadzam się, że od przysięg dużo ważniejsze jest ich wypełnianie.
              Niemniej jednak jeżeli w ogóle traktujemy moment zawierania ślubu jako doniosły,
              to przyrzekanie sobie kawy i ciastek jest infantylne i niepoważne, nie licuje z
              powagą chwili.
              Można oczywiście inaczej - teraz jest modne "jesteśmy ze sobą", czyli życie na
              kocią łapę. W takich związkach momentem przełomowym jest chyba przyniesienie
              szczteczki do zębów do wspólnego lokum wink))

              Dodam, że znam ateistów, których taka postawa bardzo razi.
              Cytat: "skoro są razem, skoro się kochają, to dlaczego nie chcą tego
              zadeklarować pisemnie? Może wcale nie uważają tej drugiej osoby za tę JEDYNĄ,
              tylko model przejściowy - do znalezienia czegoś lepszego?"

              • prorok_abraham Czy Ty poza swoim nosem cokolwiek jeszcze widzisz? 11.01.08, 18:39
    • annubis74 Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 10:35
      mnie się to bardzo podoba
      żałuję, że półtora roku temu nie wiedziałam/nie pomyslałam o takiej
      możliwości
      myśmy zdecydowali się na ślub kościelny tylko ze względu na rytuał,
      na jego oprawę i uroczysty charakter - ponieważ ślub cywilny to
      dretwa taśmowa maszynka
      Taki ślub humanistyczny pozwoliłby nam być w zgodzie ze swoimi
      przekonaniami - bo żadne z nas nie czuje sie "prawdziym katolikim"
    • blinski Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 10:38
      choc
      > w pl wszystko ma ideologiczne konotacje,

      nie musiałoby mieć, gdyby się ich na siłę nie doszukiwać. 'lewacka
      śmieszność'? czy to przypadkiem opróćz przypisywania politycznych
      konotacji każdemu czynowi, nawet tak osobistemu jak zbliżenie dwóch
      ludzi, nie jest postawa typu pies ogrodnika? 'tylko MY,
      CHRZEŚCIJANIE, mamy prawo być tacy fajni i oprawiać śmieszne szopki.
      też chcesz odprawiać głupią sozpkę, musisz być chrześcijaninem!'.
      jak widać wcale nie. podobnie nie trzeba być chrześcijaninem aby
      obchodzić boże narodzenie i wielkanoc. bierzemy z różnych miejsc i
      stron to co najlepsze i pozytywne, przerabiamy na swoją modłę, a
      resztę olewamy. prostesmile
    • kaczka-pieczona Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 10:59
      "Biedni" ateiści i wolnomyśliciele, jak zwykle "przesladowani" przez
      katolików. Zmieńcie płytę panowie i panie z GieWu.
      • wujek_eustachy Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:08
        poslij dzieci do przedszkola, szkoly bez chrztu albo niech otwarcie mowia o
        swoim i rodzicow ateizmie

        potem pogadamy o tym kto kogo przesladuje
        • dramborleg Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:35
          mój szagier (lat 9) chodził do przedszkola, chodzi do szkoły - nie
          ma chrztu, nie ma komunii, należy do zuchów, którzy nie przysięgają
          na wierność ojczyźnie i Bogu (tak, są tacy harcerze i zuchy i dobrze
          sobie radzą) - nie zauważyłem, żeby był z tego powodu nieszcześliwy -
          ba, fakt, że nie chodzi na religią jest powodem zazdrości jego
          kolegów.
          bez przesady z tą dyskryminacją niewierzących.
          • wujek_eustachy Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:40
            mnie dotknelo obcesowe traktowanie za nie wziecie slubu koscielnego, znam z
            doswiadczenia historie o zniewazaniu dzieci ateistow wiec widze sprawy nieco
            inaczej, tylko pozazdroscic moge Twojego otoczenia
    • uwolnic_cyce Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:02
      ax4 napisał:
      > jak ktos jest niewierzacym to
      > po cholere kopiuje swieta koscielne

      To raczej kościół skopiował stare, pogańskie rytualne święta,
      zaanektował święte gaje i strumyczki czyniąc z nich miejsca własnego
      kultu. Zamiast pisac lepiej poczytaj.
      • dramborleg Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:18
        wiec po co ateiści (czyli ci, którzy od kosciola uciekaja) kopiują
        jego działania? jeśli czują jakąś duchową/ceremonialną pustkę to
        tacy z nich ateiści jak ze mnie Pudzian.
        agnostycy conajwyżej
        • agata789 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 13:32
          Dlaczego piszesz, że oni kopiują działania Kościoła? W Radiu Maryja nie mówili,
          że przed Chrystusem, w Grecji, Rzymie czy Egipcie, TEŻ były ceremonie zaślubin?
          A dziś oprócz kultu Rydzyka istnieje na świecie wiele innych - od islamu po
          pierwotne kulty dzikich w Amazonii - i też urządzają sobie przysięgi i wesela?
          • dramborleg Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 16:01
            ateizm - jak sama nazwa wskazuje - to niewiara w bogów - nieważne
            przez jaki Kościół sygnowanych.
            kopiowanie magicznych (czyli religijnych) obrzędów nie ma nic
            wspólnego z ateizmem, bo nadaje tym rytuałom jakąkolwiek ważność,
            tym samym przeczy samej idei ateizmu. bo sam bunt przeciwko
            Katolicyzmowi nie czyni od ręki ateistą.
            • szatanskipomiot Re: Mit ręką ludzką uczyniony 12.01.08, 12:15
              dramborleg napisał:

              > ateizm - jak sama nazwa wskazuje - to niewiara w bogów - nieważne
              > przez jaki Kościół sygnowanych.

              Definicyjnie wyroznia sie dwa rodzaje ateizmu. Jeden jako niewiare w
              bogow, drugi jako wykluczenie mozliwosci istnienia boga.
              Ateizm moze wiec byc przekonaniem (a nie niewiara) bazujacym na braku
              istnienia materialnej, naukowej przeslanki o istnieniu boga. Jako
              ateistka nie twierdze, ze nie wierze w boga a stwierdzam jedynie, ze
              jestem przekonana, ze cos takiego jak bog nie istnieje bo nie ma na
              to naukowych dowodow. Ale nawet jezeli pewnego dnia ktos naukowo
              dowiedzie istnienie boga, np. zrobi mu zdjecie wink ,nie stwierdze, ze
              nagle uwiezylam w istnienie boga a jedynie, ze nowe dane naukowe
              przekonaly mnie, ze bog istnieje. Nie powiem WIERZE, ze bog istnieje
              tylko WIEM, ze bog istnieje tak jak wiem, ze jezeli wloze butelke z
              woda do zamrazalnika to woda w butelce zamarznie.

              Czesto spotykam sie z tym, ze ludzie religijni, i nie tylko,
              twierdza, ze ateizm jest pewna forma wiary poniewaz jest jej
              zaprzeczeniem/niewiara. I probuja przekonac mnie, ze jesli nie wierze w boga to "wierze" w jego nie istnienie. Nie zgadzam sie z tym twierdzeniem. Wiara oznacza przyjecie istnienia czegos bez mozliwosci fizycznego przekonania sie jego o istnieniu. Niewiara oznacza negowanie istnienia czegos co moze byc udowodnione. Np. moge sobie nie wierzyc, ze papierosy nie powoduja raka i za powiedzmy piec lat umrzec z tego powodu. Moja niewiara nie ma wplywu na istnienie danego zjawiska. Wiec dopiero jezeli ktos naukowo
              udowodni, ze bog istnieje a ja nadal bede twierdzic, ze on nie
              istnieje dopiero wtedy bede mogla powiedziec, ze nie wierze w boga.
              A na razie, z braku dowodow na jego isnienie, twierdze, ze cos
              takiego jak bog po prostu nie istnieje.

              > kopiowanie magicznych (czyli religijnych) obrzędów nie ma nic
              > wspólnego z ateizmem, bo nadaje tym rytuałom jakąkolwiek ważność,

              Zawarcie zwiazku malzenskiego wcale nie musi zawierac elementow
              magicznych, moze jedynie powodowac konsekwencje spoleczne (np.
              mozliwosc adoptocji, wspolne opodatkowanie itp. w zaleznosci od
              obowiazujacych norm i przepisow). Jezeli przyjmiemy, ze para sklada
              po prostu przysiege malzenska i podpisuje dokument prawny by ich
              oficjalnie uznano za malzenstwo (bez elementow w stylu: jesli panu
              mlodemu zawiazemy zielona wstazeczke na srodkowym palcu lewej nogi
              to para bedzie miala duzo dzieci, tluczenia kieliszkow na szczescie,
              czy kropienia woda "swiecona") to nie mozna mowic o wlaczaniu
              elementow magicznych.
              Poza tym magia i religia nie sa zjawiskami rownoznacznymi.

              > tym samym przeczy samej idei ateizmu. bo sam bunt przeciwko
              > Katolicyzmowi nie czyni od ręki ateistą.


          • dramborleg Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 16:04
            acha - nie wiem co mówili w RM, nie słucham. od czasu kiedy jakieś
            15 lat temu podpisałem akt apostazy nie interesuje mnie opinia
            urzędników KRK na żaden temat. zacznij patrzeć trochę szerzej, bo
            uznawanie ex definitione każdego, kto uznaje pomysł ślubu
            humanistycznego za zwyczajnie głupi (jest przecież ślub cywilny w
            urzędzie) za miłośnika RM nie świadczy o Tobie najlepiej
        • critto Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 18:44
          po pierwsze to są _humaniści_, nie ateiści sensu stricte. Niektórzy nawet mówią
          że to masoni rytu szkockiego. Nie wiem, ile w tym prawdy, nie wnikam.

          Po drugie to większość ludzi potrzebuje jakichś uroczystości choćby po to, aby
          wyrazić radość z tak doniosłego wydarzenia, jak skrzyżowanie dwojga dusz, klanów
          czy linii genetycznych - jakkolwiek je nazwiemy. Stąd też brała się (i bierze)
          większość rytuałów - albo z radości, albo ze strachu. Tu o strachu
          (prawdopodobnie) nie ma mowy, jest natomiast radość.
          Pewne rytuały towarzyszą też zdawaniu matury, obronie prac licencjackich i
          magisterskich, nie mówiąć już o doktorskich, bo tam to jest w ogóle drugie wesele!
      • mrzorba Re: Mit ręką ludzką uczyniony? 11.01.08, 13:17
        Gdyby kosciol katolicki tylko zaanektowal tzw. poganskie zwyczaje...
        Niestety, kosciol nie tylko powycinal Swiete Gaje naszych
        slowianskich przodkow, to na dodatek zniszczyl figury Swiatowita, a
        na poludniu nawet spalil bibloteke w Aleksandrii (najwieksza w
        swiecie srodziemnomorskim, przez co dzis znamy znacznie mniej niz
        polowe spuscizny starozytnych Grekow) i to razem z bibliotekarka...
        Takie to sa owe "chrzesciajnskie" tradycje... sad Lepiej sie od nich
        trzymac z daleka, bo one nie sa nasze: to azjatycki (staroegipski i
        babilonski) cermonial przeniesiony via Zyd Mojzesz do sekty
        stworzonej w Palestynie przez Zyda Jezusa... sad Nam Europejczykom i
        Slowianom zostal narzucony sila (ogniem i mieczem) - musielismy
        przyjac te azjatyckie obyczaje, albowiem inaczej czekalby na nas
        Holocaust podobny do tego, ktory zlikwidowal Prusow... sad
        • critto Re: Mit ręką ludzką uczyniony? 12.01.08, 05:37
          wiele zła uczynił KRK i jego odpowiedniki w innych wyznaniach istniejących w
          średniowieczu, ale nie martw się, STARA WIARA WRÓCI. Również Święte Gaje
          odtworzymy, choć będzie to wymagało bardzo dużo wysiłku. Na razie zaczynamy od
          odtwarzania obrzędów, przypominania o świętych miejscach, stawiania posągów
          Bogów i budowy świątyń. C.d.n.... Trzymaj się, Sława!! smile
    • leccinum Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:09
      Nie zapuszczaj się za daleko w chrześcijańskiej arogancji. Rytuały są starsze
      niż chrześcijaństwo. Śluby są we wszystkich kręgach kulturowych, również przed i
      poza chrześcijańskich. Branie ślubu według wymyślonego przez siebie rytuału nie
      jest kopiowaniem chrześcijaństwa.
    • sisigma Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:15
      Wspólne budzenie się i zasypianie??????
      Gdyby jakiś ksiądz katol. kazał to ludziom w kościele ślubowac to już słyszę ten
      wrzask - że to ubezwłasnowalnianie się.
      A jak jedno nie będzie mogło zasnąć to to drugie ma nie spać też? A jak jedno
      będzie miało na rano do roboty a drugie nie to też ma sie z nim budzić?
      A jak się im piekarnik zepsuje to co z tym ciastem?
      I to ,est sorry bardzo, bardzo racjonalne???????
      Takie przysięgi to konstruowaliśmy w przedszkolu.
      A małżeństwo i życie w małżeństwie z tą przysięgą nie ma nic wspólnego, to są
      mrzonki infantylnych 20latków, któym życie w d. nie dało i myślą że je spędzą
      patrząc sobie głęboko w oczy.
      Zakochanie jakby się było na haju szybko mija i potem zostaje już tylko miłość:
      a miłość to właśnie wierność, uczciwość i trwanie przy sobie mimo trudów. Skąd
      by to się nie wzieło, katolickie, niekatolickie, "mądrość ludowa" przez paręset
      lat zdążyła się zorientować co się w życiu naprawdę liczy i naprawdę sprawdza.
      Jak jej mąż nie zrobi kawy to ma się z nim rozwieść? I to będzie racjonalne i
      humanistyczne... Powodzenia.
      • vtss Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 15:03

      • vtss Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 15:10
        Wspólne budzenie się i zasypianie??????
        > Gdyby jakiś ksiądz katol. kazał to ludziom w kościele ślubowac to już słyszę te
        > n
        > wrzask - że to ubezwłasnowalnianie się.
        > A jak jedno nie będzie mogło zasnąć to to drugie ma nie spać też? A jak jedno
        > będzie miało na rano do roboty a drugie nie to też ma sie z nim budzić?
        > A jak się im piekarnik zepsuje to co z tym ciastem?
        > I to ,est sorry bardzo, bardzo racjonalne???????

        Duzo zrozumiales, gratulacje.

        --
        Voytass
    • dramborleg Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:19
      ale po co ta szopka? ślub w urzędzie nie wystarczy? jestem ateistą
      (apostatą) i nie czuję potrzeby zastępowania ślubu kościelnego inną
      ceremonią (na dodatek bezczelnie skopiowaną z obrządku katolickiego,
      z którym nie chcę - z wyboru mojego przecież - mieć nic wspólnego).
      wizyta w urzędzie, podpisanie dokumentów - starczy. nie odszedłem z
      Kościoła po to, żeby go zastąpić ale dlatego, że nie odczuwam
      potrzeby należenia do tej wspólnoty. nie chcę też tworzyć innej
      wspólnoty, dorabiać do niej nowej ideologi i dekorować jej
      ceremoniami o pdobnej strukturze jak te od których chciałem się
      uwolnić.
      Ci dziwni ludzie od "ślubu humanistycznego" są jakimiś dziwnymi
      ateistami, skoro odczuwają jakąś pustkę i muszą jedną ceremonię
      magiczną z udziałem jakiegoś szamana zastąpić inną ceremonią
      magiczną z udziałem innego szamana.
      niestety - takie bzdurne akcje tylko pogłebiają niechęć
      społeczeństwa do osób niewierzących.
      wiara/niewiara to prywatna sprawa człowieka.
      • kat.2 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 14:00
        zgadzam się z tym stwierdzeniem, że jednego kapłana zastąpili innym. Widać
        niedojrzałość pary. Wiele par żyje bez "ceremonii ślubnej" ale nie robi z tego
        szopki. Nie wierzą czy nie żyją zgodnie z zasadami jakiegoś Kościoła i to tyle.
        Czy następni będą lekarze ślubujący słowami "jeżeli nam nie zapłacą"? Można się
        obruszać na ceremonie kościelne ale przecież przysiąga w U.S.C. jest podobna w
        słowach, gdzie nie ważny jest ciepły obiad czy kawa tchibo a wierność małżeńska.
        Może dana para nie jest pewna czy ich zaurocznie przekształci się w miłość do
        końca życia?
    • estestest Gazeto! Pisałas juz o tym. 11.01.08, 11:20
      Pomysłow zabrakło?
    • mathias_sammer Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 11:33
      Dlaczego nie? Tak czy inaczej musza slub zarejestrowac w urzedzie
      stanu cywilnego inaczej jest niewazny. Swoja droga warto byloby moze
      zmienic formula slubu cywilnego wzorem innych krajow czynic go
      atrakcyjnym i niekonwecjonalnym.

      Tak czy inaczej mnie sie podoba.
      m.s.
    • swift073 Ale ten artykul juz sie ukazal wczesniej ! 11.01.08, 11:58
      Droga redakcjo, czy brakuje wam pomyslow na nowe texty ?
      Ten artykul juz sie ukazal wczesniej.
      Odgrzewane kotlety, nic wiecej.




      ---
    • lulunamoscie1 a ja mam racje 11.01.08, 12:05
      A ja mysle tak; slubowali przed swiadkami, przed ludzmi czy Bogie...
      Jaka to roznica?Tak naprawde na to czy przetrwaja wplynie tylko ich
      milosc a nie to Kim byl swiadek.Slub jest wazny-sam w sobie. Ja tez
      wezme slub. Nie chce zyc na kocia lape, nie boje sie powiedziec
      wszem i wobec ze 'biore Ciebie za meza i slubuje Ci...-' Slub jest
      dla mnie elementem dojrzalosci w relacji obojga kochajacych sie
      ludzi. Zycie na kocia lape jest dla mnie czyms ponizajacym.
      • xs550 Re: a ja mam racje 11.01.08, 12:30
        Jezeli slubowanie nie odbywa sie w kosciele to bog nie slyszy. Bog jest tylko w kosciele i dlatego trzeba ich jak najwiecej budowac. I to najlepiej za panstwowe pieniadze.
      • nick3 A ja nie widzę powodu do żadnych ślubowań. 12.01.08, 01:56
        Czy ludzie mają polegać na sobie nawzajem jako na osobach, czy na
        przymusie jakichś zbiorowych ocen moralnych, które właśnie poprzez
        udział w rytuale zgodzili się uznawać i wzięli na siebie.

        Bo czymże innym jest ślub?

        I czy ludzie pragnacy żyć ze sobą nie są dla siebie nawzajem
        wiarygodni bez gwarancji ze strony przymusu (obyczajowego i
        moralnego)?

        A jeśli nie są, to czy powinni mieć dzieci?


        Nikomu nie zabraniam rytuałów, ale panująca moralna presja na
        złożenie przysięgi - jest agresywnym przeżytkiem, któremu nie uważam
        za stosowne ulegać.

        (PS. Żyjemy z moją kobietą razem 7 lat. Mamy 4-letnią córkę. Nie
        miota nami nieustająca zazdrość i wzajemna podejrzliwośćsmile

        Pozdrawiam nowożeńców humanistówsmile
    • bbjot Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:07
      Współczuję głęboko ojcu z Zamościa. Ale mam nadzieję, że te
      dzieciaki kiedyś dorosną do małżeństwa bo tego pajacowania ślubem
      nie można nazwać.
      • agata789 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 13:37
        Pajacowaniem to jest branie ślubu kościelnego, gdy uprawiało się seks przed
        ślubem i zamierza się korzystać z antykoncepcji. Czyli pajacowaniem jest około
        90% ślubów katolickich.
    • lulunamoscie1 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:09
      nie do podrobienia? dla mnie nie do podrobienia sa podroby, hehe. od
      lewego do prawego, haha- lewacka ...
      czlowieniu... ja jestem filozof z wyksztalcenia i nie zawezam sie
      do punktu widzenia- ja mam widzenie horyzontalne. ci malzonkowie to
      ludzie ktorzy sluboja sobie milosc przy swiadkach- czlowiek czy
      bog... co za roznica? bog nie podtrzyma ich milosci...na sile... bo
      to nie bedzie milosc jesli nie wyplynie z ich serc tylko z 'nakazu
      bozego' heh idz spac
      • lukas1492 pani filozof 11.01.08, 12:31
        pani masz może szerokie horyzonty, ale mało widzisz
        za dużo w pani agresji i pretensjonalności
        w tym całym świecie za duzo tego
    • vertebrata ślub żydowskich wolnomyślicieli 11.01.08, 12:12
      Zauważyliście zapewne żydowski świecznik. Żydowski ateista - czy to
      nie wewnętrzna sprzeczność?
      • agata789 Re: ślub żydowskich wolnomyślicieli 11.01.08, 13:35
        Ktoś kiedyś pisał, ze w Polsce, zwłaszcza w małych miejscowościach ściany
        wschodniej, ludzie uważają, że jeśli ktoś nie chodzi do kościoła, to jest Żydem.
        Nie da się im wytłumaczyć, że istnieją różne światopoglądy - ateizm,
        agnostycyzm, buddyzm itp. Niekatolik to Żyd, czyli wróg Polski, który zabił Pana
        Jezusa i Matkę Boską urodzoną jak wiadomo w Częstochowie...

        A tak poza tym, to od kiedy Żydzi mają wyłączność na siedmioramienne świeczniki?
      • critto Re: ślub żydowskich wolnomyślicieli 12.01.08, 05:35
        niby dlaczego? wielu Żydów (w sensie narodowości żydowskiej) jest ateistami. A
        świecznik to dla nich poprostu symbol narodowy, jak dla Polaków orzeł...
    • m_q Właśnie narodziła się nowa świecka tradycja... 11.01.08, 12:12
      Jak w "Misu", normalnie, jak w "Misiu"!

      ROTFL!

      -
    • lukas1492 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:28
      jakie ludzie taki racjonalizm
      to żadne uwolnienie się z formy i od religii, tylko przejście z
      jednej formy w drugą formę i religię

      mają ludzie pomysły....
    • teclaw GW znowu atakuje to co Polskie i tradycyjne... 11.01.08, 12:29
      A swoją drogą ciekawe Wasze informacje o żydowskim świeczniku za
      Młodymi itd - to by wszystko wyjaśniało...wink
      • y.y Re: GW znowu atakuje to co Polskie i tradycyjne.. 11.01.08, 15:33
        teclaw napisała:

        > A swoją drogą ciekawe Wasze informacje o żydowskim świeczniku za
        > Młodymi itd - to by wszystko wyjaśniało...wink

        Wyjaśniałoby najwyżej tyle, żeś idiota i nic więcej, i co z tego, że
        stoi tam taki świecznik? To co, żydy? syjonistyczny spisek? atak na
        kościół? Idź się leczyć debilu, a wcześniej zawrzyj twarz jak masz
        pieprzyć, że polskie jet tylko to co katolickie, bo to g...o prawda,
        nie żyjemy w państwie wyznaniowym. Won
    • atur22 Brawo dla odwaznych! 11.01.08, 12:31
      Brawo dla tych odwaznych wspanialych mlodych ludzi! Niech zyja w szczesciu i
      zdrowiu! Chetnie sam wziolbym taki slub ale niestety nie mam jeszcze
      nazeczonej;-( musze sie bardziej postaracwink
      • dorsai68 Hehehe... "Brawo dla odwaznych!" 11.01.08, 15:26
        O losie, jak to łatwo ludziom wodę z mózgów zrobić.

        Tej samej odwagi wymaga pójście do urzędy stanu cywilnego i podpisanie aktu ślubu.
        Co ci młodzi niby zrobili? Wywarzają otwarte drzwi narażając się na śmieszność. Tak po prostu.
    • stanemer61 Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:37
      a jak im kawy zabraknie ślub nie ważny ........ hihi
    • piotrwaszak Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 12:43
      A odpowiedziałeś sobie już na pytanie dlaczego przedstawiciele
      kościoła jedynego i słusznego kopiowali święta pogańskie, które
      teraz nazywasz katolickimi? Pewnie nie? Wyjaśnie Tobie zatem, że w
      ludziach o minimalnej choćby wrażliwości, od zawsze obecna była
      potrzeba jedności z grupą, podpierana ceremoniałem podkreślającym
      wagę chwili dla nich szczególnej. Jeśli jedna organizacja o
      określonym światopoglądzie zmonopolizowała (krwawą ścieżką
      podążając) tę sferę potrzeb, to zdaniem części społeczeństwa tłamsi
      tymsamym potencjał w nas tkwiący. AMEN
    • agata789 Re: Mit ręką ludzką uczyniony 11.01.08, 13:13
      ax4 napisał:

      > ktos sie chyba troche zapuscil w swojej lewackiej smiesznosci...

      Ale się zapuściłeś w swojej... no, mniejsza z tym. Dlaczego uważasz, że jeśli
      ktoś nie pełza przed klerem, to jest "lewakiem"? Mam znajomego, który obraca się
      w tych samych kręgach racjonalistów, co pan młody, a jest zwolennikiem
      ekstremalnie wolnego rynku. Chyba nawet głosuje na UPR...
    • fiddler_on_the_roof Świetna sprawa 11.01.08, 13:19
      Świetna sprawa. Gratuluję młodym odwagi, pomysłu i życzę wszystkiego najlepszego!
    • xnw4 ? 11.01.08, 13:27
      Ciekawe, w tej wersji opisu
      w przeciwienstwie do innej,
      kilka tygodni temu, nie ma
      nic o materiale genetycznym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka