Dodaj do ulubionych

Problem w dekoracją samochodu :/

15.05.08, 08:38
Witajcie dziewczyny po dlugiej przerwie. Za trzy miesiące ślub.
Dopracowujemy wszystkie szczegoly i pojawil się problem z
samochodem. Ponieważ jedziemy swoim (przyjęcie weselne z noclegiem) -
wiem wiem, co poniekótrzy uważają ten pomysl za glupi, idiotyczny
itp. Samochód jest zielony (to mnie razi najbardziej). Jedziemy poza
miejsce ceremoni 40km. Samochód chcielismy udekorować sami, problem
w tym, że nie wiem czym i jak sad moje kwiaty będą baaaardzo
pomarańczowe (cantadeskie) i nie wiem czy można przybrać samochód
innymi kwiatami? Dodam, że nawet nie wiem czy kwiaty mi nie
pospadają w drodze do lokalu. Trasa gdzie nie jedzie sie niestety
60km/h. No i mam już taki mętlik z tym samochodem, że sama nie wiem
jak mam to zrobić aby wyglądalo elegancko uncertain Liczę na Was (jak
zwykle :o))))) Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maiwlys Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 08:43
      Gdzieś Ty sie podziewała? E tam samochód, pisz lepiej jak tam
      sukienka? smile A nie chcecie dac do kwiaciarni, jakieś skromne
      dekoracje zrobić, pewnmie wiele nie wezmą. My tak zrobimy bo
      samochód będzie prawie zabytkowy i samym to by nam nic nie pozwolili
      zrobic z obawy przed zniszczeniem smile
    • kaamilka Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 08:48
      zielony do pomarańczowego pasuje jak najbardziej smile Ja miałam te
      same kwiaty w bukiecie, kościele, na samochodzie i w butonierkach
      męża i świadka, oraz w branzoletce dla świadkowej. My jechaliśmy 18
      km na sale, a prędkość naszego auta to było max 40 km/h. I cała
      reszta samochodów za nami, taki korowód weselny. Samochód ubierała
      nam kwiaciarka i wszystko się trzymało, było na specjalnych
      przyssawkach i takiej jakby plastelinie.
      • mmmmarta Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 08:59
        Sylwia - w sobotę jade po material, krawcową mam fantastyczną smile
        Fason na który się uparlam 3 miesiące temu pozostal smile (Urszula
        Madeja model 506) kolor ecru - taki delikatny smile
        Wracając do samochodu...pewnie, że fajnie by bylo w kwiaciarni ale
        ile za to wszystko zaplacę? sad Ręce mi opadają. Kamilko - my
        jedziemy w taką prawdziwą "trasę" hihi, glupio jechać 40km/h przez
        30km i wszyscy będą się za nami torbczyli smile)) Przez Wroclaw luz -
        ale poza? Mój N sie uparl tylko na jakieś tiule przy klamkach, coś
        na tylnią szybę i literę V na masce z tiulu ale mi to jakoś nie
        leży. Pocieszylaś mnie tylko, że pomarańcz do zielonego pasuje smile))
        Allle....czy kwiatki mogą być inne od bukietu? Tzn coś innego niż
        cantadeskie w tym samym kolorze? Cantadeskie są kurduśka drogie.
        Bukiet wogóle przywożą mi rodzice (zaplacę 80zl z butonierkami! - we
        Wroclawiu chcieli minimum 200zl za kilka kwiatków!! sic!). Kamila,
        pamiętasz może ile za przystrojenie samochodu zaplacilaś? Jak ktoś
        zna jakąś tanią kwiaciarnię we Wrocku to bylabym niezmiernie
        wdzięczna! smile Bardzo Wam dziękuję Dziewczyny kiss
        • mmmmarta Suknia Uruszla MTTTTeja - sprostowanie :) 15.05.08, 09:00
          • maiwlys Re: Suknia Uruszla MTTTTeja - sprostowanie :) 15.05.08, 09:10
            To super że wyszło z tą suknią smile Nie wiem ile kosztuje strojenie
            samochodu sad Ale Wiem mniej więcej ile przystrojenie mojej sali
            żywymi kwiatami będzie koztowało i troche sie przeraziłam, ale jakoś
            to będzie. Równiez czekam na odpoiwiedz Kaamilki, może powie ile
            zapłaciła za samochód - dekorację smile
        • kaamilka Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 09:09
          Pamiętam, pamiętam. Samochód miałam ubrany w strorczyki. Nie mam
          jeszcze zdjęć auta, ale może Ci opiszę... Był zrobiony jakby taki
          sznur, wstęga z kwiatów, traw i bluszczu. I taka wstęga przechodziła
          przez przednią maskę, szybę, skośnie przez dach i kończyła się na
          bagażniku. I chyba przy klamkach były jakieś stroiki, ale głowy nie
          daję... Kosztowało to 120 zł. Bukiet kosztował 80 zł - też
          strorczyki.
          Co do prędkości - tak właśnie jechaliśmy - wprawdzie to nie była
          droga krajowa, ale też często uczęczana. Cieżko było nas wyprzedzić,
          ale chyba nikt nie umarł... Albo rybki albo akwarium. Ja wybrałam
          ładnie wyglądające auto... wink I oczywiście, że mogą być inne kwiaty,
          aczkowilek ja bym może tylko ze 3, ew. 5 kalii jakoś ładnie ułożyła.
          Przecież auto nie musi być upstrzone tymi kwiatami... Reszta to mogą
          być trawy np.
          • maiwlys Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 09:12
            120 zł Kamila? To bardzo dobra cena smile
            • kaamilka Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 09:23
              ano... smile za bukiet, 2 butonierki, bransoletka świadkowej, samochód,
              kościół (a brałam sama ślub tego dnia), dwa drzewka bonsai
              zapłaciłam 800 zł. a wszystko było cudne! smile
          • mmmmarta Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 15:34
            Kamilka a skąd jesteś? Jak znam swojego pecha to nie byla to
            wroclawska kwiaciarnia sad chlip chlip
            Aż strach pomyśleć ile wezmą kwiaciarnie za przybranie samochodu jak
            za bukiet chcą 200zl. Bukiet zwykly z 10 malych cantadesek zawiązany
            jedną satynową wstążką - skromny jak suknia smile
            Jeśli zaś chodzi o glupi pomysl jazdy swoim samochodem, to wiecie
            jak jest. "jak to będzie wyglądać??!!" "Tak nie wypada, żeby Mlody
            prowadzil" blablabla. A my poprostu chcemy pojechać swoim i już smile
            Kiedyś chcialam jakiś zabytkowy ale cena wyposażenia za 3 godziny
            1000-2000zl! Koszmar. Wolę swój, szkoda, że zielony ale i to
            przeżyję big_grin Dziękuję za jak zwykle nieocenioną pomoc kiss
            • justynaaaa2 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 16:37
              200 zł. to faktycznie sporo, no ale cóż kwiaciarnie sobie liczą.
              A do zielonego samochodu, jak już ktoś tu pisał, pasują pomarańczowe kalle.
              To chyba Ty kiedyś szukałaś porady dotyczącej szpilek na końcach łodyg? Jeśli
              tak, i te kalle mają taki kolor jak tamte to pasują super. Poza tym, moim
              zdaniem każdy kolor kwiatka pasuje do zielonego, w końcu tak na logikę, każdy
              kwiatek ma zieloną łodygę, więc jeśli natura stworzyła coś takiego to musi być ok smile
              Nie musisz kupować kalli w kwiaciarni (bo koszt jest kilka razy wyższy niż na
              giełdzie), kup sama (z tego co kojarzę macie we Wrocławiu jakąś hurtownie) i
              sama je przylep przyssawkami do auta, albo przewiąż wstążką i przyczep przy
              klamkach (zależy jakie klamki).
              • mmmmarta Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 17:13
                Ano dla mnie 200zł to też sporo a kwiatki prawie takie jak na
                zdjęciu ze szpilkami smile Tzn kolor identyczny ale zrezygnowałam ze
                szpilek smile Dlatego kwiaty kupują mi rodzice na śląsku - różnica
                130zł więc dosyć sporo. Nie wiem czy będe potrafiła przymocować sama
                te cantadeskiem, z klamkami to nie problem ale gorzej z maską
                samochodu. Klamki są super bo są takie że rękę pomiędzy nią można
                włożyć (nie wiem czy wiecie o co chodzi tongue_out ). No i pozostaje
                przekonać narzeczonego, że sam tiul to wcale nie jest dobry
                pomysł smile a to takie proste nie będzie. Hihi. Pozdrawiam
            • kaamilka Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 12:26
              wielkopolska, 80 km od p-zn na północ wink więc od wrocławia żabi
              skok wink
              my też nie wynajmowaliśmy specjalnego samochodu, zawiózł nas kolega
              z pracy i był bardzo szczęsliwy, że go o to poprosiliśmy smile
              wprawdzie to był mercedes ale z 98 roku.
              a Waszego samochodu nie musi prowadzić pan młody. może przecież
              któryś ze świadków.
    • beba.zet Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 09:14
      Kwiaty na samochodzie nie muszą być koniecznie takie jak bukiet -
      wydaje mi się, że wystarczy zachować ten sam styl lub kolor.
      A jeśli chodzi o prędkość to wstęgi powyżej tych 60 km też skończą
      powyciągane i do poprawki.
      Proponowałabym raczej kwiatową dekorację na dużej przyssawce - na
      trasę ściągasz i do bagażnika, a do oprawy ceremoni, zdjęć, itp.
      przyklejasz na masce.
      Powodzenia
      • 1flora.1 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 15.05.08, 11:17
        Witam,
        beba ma racje, że dekorację na trasę trzeba wieźć w bagażniku.
        Jeśli zamawiasz bukiet z cantedeskii, kup jeszcze kilka luzem i
        zamieść na masce auta na przyssawkach (przyssawki na Allegro).
        Lepiej, jak będzie to powtórzenie z wiązanki, a najważniejsze, że to
        b. wytrwałe kwiaty i nie będziesz miała obaw, że zwiędną. 2 szt.
        przyssawek na 1 szt. cantedeskii, lepiej się będą trzymać. I musisz
        odtłuścić miejsca na karoserii, (najlepiej, żeby nie była w tych
        miejscach woskowana)gdzie będą przyssawki (np. ludwikiem).
        Przy takiej nowoczesnej dekoracji to żadne wstążki czy tiul nie są
        już potrzebne.
        Duża przyssawa (autocorso) - musi być zabudowana cała wierzchnia
        gąbka, to raczej do dużych dekoracji na masce i koszt znacznie
        większy.
        Pozdr. Jola D.
    • stworzenje do mmmmarta 15.05.08, 14:36

      > wiem wiem, co poniekótrzy uważają ten pomysl za glupi, idiotyczny
      > itp. Samochód jest zielony (to mnie razi najbardziej). Jedziemy poza
      > miejsce ceremoni 40km. Samochód chcielismy udekorować sami, problem

      a jaki niby glupi pomysl,ze swoim jedziecie??
      • justynaaaa2 Re: do mmmmarta 15.05.08, 14:48
        Dla mnie też bezsensownym pomysłem jest wypożyczanie "na chwilę" samochodu i
        płacenie za niego kupę kasy, tylko po to, żeby co...? no właśnie nie wiem co smile
        Można jechać swoim, taty, wujka, kolegi, też go fajnie udekorować i wystarczy.
        Dobrze robisz mmmmarta i nie przejmuj się takimi co uważają, że to głupie.
        • stworzenje własnym fajnie :-) 16.05.08, 10:41
          my jechalismy Golfem 5 mojego dziadka i za nic bym nie chciala jakiegos
          pożyczonego w ktorym iles tam juz par przed nami siedzialo. Taki przechodzony,a
          raczej przesiedziany big_grin,a Golf dla nas jest wyjatkowy smile, Sami mamy od tego
          dziadka odkupionego Golfa 4, ja bardzo marke VW lubie smile.
          Dekoracje wymyslilam sama smile, wyszla inna niz te typowe z kwiatami,tudziez
          obraczkami i lalkami sadzanymi na masce. Ot nanizaliśmy kulki na zylki i szly
          skosem po masce z przodu,kolory biale i niebieskie,bo niebieski dominowal w
          naszych dekoracjach, ubiorach etc. smile.Na klamkach kulki i kokardki. Skromna
          dekoracja,bo samochod nieduzy wiec po co go przytlaczac i gubic jego urok smile.
    • dolores_82 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 09:33
      A może sztuczne kwiaty to jakieś rozwiązanie. Są trwalsze i tańsze,
      nie będzie ich szkoda jak się zniszczą.
      • justynaaaa2 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 10:31
        Nie proszę, tylko nie sztuczne smile to już lepiej nic.
        • 1flora.1 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 12:18
          A czy wydatek na 3 cantedeskie i 6 przyssawek nie wchodzi w grę?
          Naprawdę byłoby to najlepsze rozwiązanie. Sztucznymi popsujesz swój
          wizerunek, bo przecież będziesz się prezentować na tle tego auta.
          Pozdr. Jola D.
          • mmmmarta Znalazłam coś takiego... 16.05.08, 20:38
            Dziewczyny a taka dekoracja?
            glorioza.one.pl/popup_image.php?pID=113
            Jak Wam się widzi? Ma świeże róże, co prawda inne niż cantadeskie
            ale mogę przecież zamówić pomarańczowe jak kolor mojego bukietu.
            Tylko wydaje mi się jakoś mało elegancka...co myślicie? smile Bo
            zupełnie nie wiem czy kielich z cantadesek wpiełabym w ten tiul tak
            samo jak te róże.
          • mmmmarta Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 20:40
            Sztuczne ZDECYDOWANIE odpadają. Nie maja nic wspólnego z elegancją -
            ale to tylko moje zdanie smile Lepiej kilka świeżych niż tuzin
            sztucznych smile
            • 1flora.1 Re: Problem w dekoracją samochodu :/ 16.05.08, 22:01
              Witam,
              dekoracja wątpliwa.
              Poza tym tiul efektownie wygląda, jak jest choć lekko udrapowany, a
              nie naciągnięty.
              Tu jest dekoracja, o której mówię:
              img185.imageshack.us/img185/26/autoc3ze9.png
              img517.imageshack.us/img517/6730/autoc2xj1.png
              img517.imageshack.us/img517/2300/autoccl7.png
              Możesz przygotować dekor wcześniej, przed podróżą.
              Jesli masz problem z przyssawkami a jesteś z W-wy - dam Ci je za
              free.
              Te liście są po to, żeby przysłonić przyssawki, ale może być bez,
              specjalnie ich z daleka nie widac, bo są przezroczyste.
              I wystarczą 3 szt. na masce, naprawdę.
              Pozdr. - Jola D.
              • mmmmarta Flora 16.05.08, 22:08
                No mi jakoś tak ten tiul nie bardzo pasował ale to była jedyna
                skromna dekoracja jaką znalazłam tongue_out
                Twoja propozycja jest fantastyczna! Na ilu przyssawkach są te kalie
                przypięte? No i mam nadzieję, że nie odpadną smile))
                • mmmmarta Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:11
                  Już widzę, że na 6-ciu. Czyli po dwie na jedną kalię. Przyssawki są
                  pod liśćmi czy w którym miejscu mniej więcej? Tak mi się coś widzi,
                  że mocowane są nitką (sznureczkiem) do kwiatów i potem do samochodu,
                  czy mam rację?
                  • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:34
                    Raczej drucikiem takim florystycznym ,ale może być inny, miękki,
                    żeby nie porysował karoserii.
                    No i co z przyssawkami, poradzisz sobie?
                    JD
                    • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:37
                      Marta, do karoserii mocuje się przssawkę, kwity do przyssawki.
                      Jola D.
                      • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:43
                        Marta a Ty z Wrocławia? Mogę Ci jutro przekazać te przyssawki, bo
                        spotykam się w Łodzi z dziewczyną z W. - odbierzesz sobie od niej,
                        tylko przełsij mi swój tel. na prv.
                        Pozdr. Jola D.
                      • mmmmarta Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:45
                        Pewnie, że poradzę - allegro mi pomoże z przyssawkami smile (jeśli o
                        zakup Ci chodzi smile)
                        I oczywiście rozumiem, że do karoserii mocuje się przyssawkę a do
                        niej kwiaty tongue_out Tylko jeśli mnie pamięć nie myli owa przyssawka ma
                        oczka - myślałam, że na nitkę bądź jakiś szunerk który mocuje się do
                        niej kwiaty - a się okazuje, że drucik. Luz - może być i drucik smile))
                        Podpowiedz jeszcze proszę co zrobić aby zmniejszyć ryzyko zgubienia
                        dekoracji? Jeśli wogóle COŚ mogę zrobić smile
                        • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 22:53
                          Najlepiej , żeby samochód nie był woskowany, a jesli juz dokładnie
                          trzeba przemyć wodą z Ludwikiem czy in. płynem do mycia naczyń,
                          jesli kiepsko się przyssie, ja lekko sobie, przepraszam, ślinię (no
                          chyba, że woda pod ręką) ale lekko !!! bo bedzie pływać po lakierze.
                          Tylko dobrze przetrzyjcie te miejsca po podróży autem.
                          Cos jeszcze?
                          Pozdr. Jola D.
                          • mmmmarta Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 23:01
                            Droga Jolu, pięknie dziękuję za wskazówki i propozycję. Na pewno z
                            nich skorzystam. Póki co kolejny problem się rozwiązał za co ukłony
                            wielkie smile Nie mniej jednak nie omieszkam skorzystać z Twej pomocy
                            przed samym ślubem gdybym miała jeszcze jakieś wątpliwości wink A co -
                            taka bezczelna będę tongue_out Serdecznie pozdrawiam
                            • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 23:06
                              Marta, no co nie chcesz tych przyssawek, żeby Ci przekazać? W pon.
                              mogłabyś odebrac.Jola D.
                              • mmmmarta Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 23:12
                                Jolu nie jestem z Warszawy. Pisałam wyżej, że poradzę sobie kupując
                                na allegro smile chyba dam radę (mam nadzieję) smile
                                • 1flora.1 Re: Nie doczytałam - przepraszam 16.05.08, 23:16
                                  No problem.
                                  Pozdrawiam i powodzenia w przygotowaniach.
                                  Jola D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka