Dodaj do ulubionych

ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-goście

15.07.08, 08:57
Biorę ślub cywilny, jestem niewierząca podobnie jak narzeczony i to dla nas
była oczywista i normalna, jedyna możliwa i pełnowartościowa opcja. Ale nie
dla wszystkich.

Okazuje się, że niektóre osoby z bliższej rodziny robią "focha". Usłyszeliśmy
od starszej osoby: "a kiedy kościelny? to się nie godzi! a rodzice tej
narzeczonej wierzący? a narzeczona ma komunię?". Z 90 gości wyszło nam teraz,
że przyjedzie koło 60-70. Niektórzy wymawiają się np. chorobą dziecka (teraz
choruje, a ślub za miesiąc!). Ślub robimy w piątek i zastanawiam się, czy to
nie ma też wpływu na ich decyzję.

Zastanawiam się właśnie jak to jest. Czy młodzi powinni się nagiąć dla
wierzących gości, załatwić dla nich jakąś dyspensę jeśli to możliwe w ogóle,
zrobić ślub w sobotę, czy to goście dla młodych, skoro to ich dzień, powinni
raz ustąpić, pobawić się w piątek i nie komentować ich wyboru.

Ja jestem niewierząca, ale uczestniczyłam w ślubach kościelnych jako gość i
szanuje ich poglądy. Ciekawi mnie to, że nawet nie tylko goście ale sami
młodzi czasem piszą że biorą "tylko ślub cywilny". Dla mnie to jest AŻ ślub
cywilny. Skoro młodzi mają takie podejście, nic dziwnego w sumie, że są często
traktowani gorzej, a ich ślub jako coś mało ważnego.

Co myślicie?
No i właśnie co z tą dyspensą? Jak to jest?
Jak to jest u Was z reakcjami rodziny.
Najbardziej mi szkoda mojego N., bo to z jego rodziną wyszły takie "kwasy".
Obserwuj wątek
    • maiwlys Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 09:08
      Nie uginajcie się.
      A dyspense to chyba dostaje się na ślub kościelny, a skoro wy
      bierzecie cywilny to chyba żaden problem. A goście? Że niby to
      grzech bawić się w piątek? Na ile imprez chodzi się w piątek i to
      osoby wierzące! W piątki sa najlepsze imprezki smile))
      60-70 osób to i tak duzo. Nie przejmuj się, ja naprawdę nie
      przeżywam tego, że z mojej strony bardzo dużo osób odmówiło, nie
      chcą to niech nie przyjeżdzają, ich decyzja, ich wola.
      • nati.82 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 09:15
        Ludzie lubią sobie stwarzać problemy. Jak nie mają się do czego przyczepić, to
        czepiają się, że to cywilny, a nie kościelny, że to piątek, a nie sobota!
        Ehhh... Ważne, żebyś Ty była w tym dniu zadowolona i szczęśliwa, a ponieważ i
        tak ludziom nie dogodzisz, to pomyśl sobie, że Ci, którzy będą z Tobą w tym
        dniu, to jest właśnie rodzina i przyjaciele.
        • izazdo Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 09:29
          Ja bralam koscielny, a tez z zaproszonych 130 osob przyszlo 70, w
          tym 30 ktore potwierdzily udzial. U mnie slub zbojkotowala rodzina
          mojego ojca, bo chcieli zrobic na zlosc mojej mamie (rodzice
          rozwiedli sie 5 miesiecy wczesniej). Z 25 osob przyszedl 1 kuzyn, z
          ktorym mialam zawsze najlepsze relacje, jedno 12-letnie dziecko
          (jego brat)i wujek alkoholik (bo była darmowa wódka). Pretekstem byl
          pogrzeb ciotki (ktorej wszyscy jak jeden maz nienawidzili i gadali o
          niej wszystko co najgorsze. Pogrzeb byl o 9.00, slub o 19.00). I cos
          Ci powiem - CIESZE SIE, ze ich nie bylo. Mialam zajebiste wesele,
          fantastyczna atmosfere. Goscie mowili, ze to najpiekniejsze i
          najfajniejsze wesele, jakie widzieli w zyciu! gdyby przyszli ci
          z "fochami" i siedzieli nadęci przy stole, to reszta gosci mialaby
          schize, ze ich czyms obrazili.

          Jak ktos chce strzelic focha, to zawsze sobie pretekst znajdzie. A
          to slub nie taki, a to suknia nieodpowiednia, a to posadzilas go za
          blisko wyjscia (i wszyscy mu chodza za plecami), a to za daleko (i
          musi sie przepychac), a to za blisko glosnika i ryczy mu do ucha, a
          to za daleko i nie rozumie slow ulubionej piosenki. A to tylem do
          parkietu i nie widzi tanczacych, a to przodem i miga mu przed
          oczami. Wyliczac dalej?

          Ja jestem katoliczka i jako katoliczka uwazam, ze robienie wyrzutow
          i strzelanie fochow (a tym bardziej bojkotowanie wesela) nie jest
          ani skuteczna, ani chrzescijanska metoda namawiania mlodych do slubu
          koscielnego. Problem moze byc tylko z zabawia w piatek, wiec
          powinniscie isc do proboszcza poprosic o dyspense dla gosci na ten
          dzien (dostaje sie bez problemu) i powiedziec o tym fakcie przy
          rozdawaniu zaproszen.

          Natomiast osobiscie uwazam, ze wiekszym problemem moze byc raczej
          nie kwestia postu, ale pracy w tym dniu. Wiekszosc ludzi pracuje do
          17.00, a przeciez trzeba sie jeszcze umyc, przebrac, pojsc do
          fryzjera itp. Masz slub w USC o 21.00 czy zmuszasz ludzi, zeby na
          twoj slub brali dzien urlopu? Moze to tu jest pies pogrzebany?
          • maiwlys Do izazdo 15.07.08, 09:34
            To tak poza tematem. Częśc mojej rodziny równiez zdojkotowała mój
            ślub i wesele. Tak jak piszesz,orcz osób, które naprawdę nie będa
            mogły przyjechać (np. moja siotra która ma wtedy termin porodu i nie
            będzie ryzykowała 400 km) okaże się kto jest rodzina i
            przyjecielem smile

            A w ogle to chciałam napisac - fajnie, że napisalas bez polskich
            znakow, tez tak bede pisac od teraz.
            • izazdo Re: Do izazdo 15.07.08, 10:51
              Dokladnie. To samo powiedzialam mojemu ojcu: w koncu okazalo sie,
              kto jest rodziną, a kto tylko krewnym (oczywiscie nie licze osob
              naprawde usprawiedliwionych, np. hospitalizacja).
      • quasimodo82 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 22:23
        O ile dobrze pamietam, dyspense dostaje sie nie tylez na slub, co na wesele.
        Wydaje mi sie, ze jesli komus by zalezalo, zeby przyjsc i sie bawic bez wyrzutow
        sumienia, powinien sam sie o nia postarac. Bo niby dlaczego niewierzacy
        narzeczeni maja sie starac o dyspense?
        Ze slubem i weselem w piatek widze inny problem. Byc moze nie wszyscy beda mogli
        wziac w ten dzien wolne. A nawet jesli impreza jest wieczorem, to jakos tak
        dziwnie - po calym tygodniu pracy wbijac sie na szybkiego w kreacje i leciec na
        weselicho.
        Ale jesli macie juz wszystko ustalone, nie zmieniajcie. Przykre jest to, ze
        wasza rodzina robi Wam takie numery. Ale wg mnie cos sie musi zmienic. Bo
        ewidentnie sluby cywilne traktowane sa jako gorsze. I z punktu widzenia osoby
        wierzacej byc moze nawet sa. Ale to nie powod, zeby mlodym ludziom okazywac
        dezaprobate.
        P.S. Znam kilka wierzacych osob, ktore nie wziely tylko (!) slub cywilny, bo nie
        byly pewne swojej decyzji. To jest dopiero paranoja.
        • mell24 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 18.07.08, 13:24
          quasimodo82 napisała:


          > Wydaje mi sie, ze jesli komus by zalezalo, zeby przyjsc i sie
          bawic bez wyrzuto
          > w
          > sumienia, powinien sam sie o nia postarac. Bo niby dlaczego
          niewierzacy
          > narzeczeni maja sie starac o dyspense?


          Bo to ich wesele i ich goście? z szacunku do gości? bo gdyby 100
          osób umawiało się z księdzem na "dyspensę" to ksiądz musiałby kilka
          dni poświęcić na przyjmowanie interesantów lub telefonów???
          (dyspensę załatwia się w parafii na terenie której mieści się sala).
    • bakali Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 09:52
      Nina, czym Ty się przejmujesz? To Wasz slub i od Was zależy jaki będzie. Nie
      starajcie się robić nikomu dobrze, pobierzcie sie jak chcecie i nie patrzcie na
      innych! Mamy XXI wiek. Goście, zamiast cieszyć się, że sa dla Was wazni, skoro
      pomysleliście o nich w takim waznym dla Was dniu, stroją fochy. Trudno, to ich
      problem. Niczym się nie przejmujcie i myslcie o sobie, nie o nich.
      Ja też biorę ślub cywilny, babcie i ciotki tez zaczynaja pytać dlaczego bez
      kościelnego. Odpowiadam, że tak zdecydowalismy i koniec, mamy przeciez rozum i
      wybór, a to nasza decyzja.
      Powodzenia.
      • mell24 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 18.07.08, 13:26
        bakali napisała:

        > Nina, czym Ty się przejmujesz? To Wasz slub i od Was zależy jaki
        będzie. Nie
        > starajcie się robić nikomu dobrze, pobierzcie sie jak chcecie i
        nie patrzcie na
        > innych! Mamy XXI wiek. Goście, zamiast cieszyć się, że sa dla Was
        wazni, skoro
        > pomysleliście o nich w takim waznym dla Was dniu, stroją fochy.
        Trudno, to ich
        > problem. Niczym się nie przejmujcie i myslcie o sobie, nie o nich.

        No, to faktycznie goście są "najważniejsi". Tylko po kiego diabła
        ich zapraszacie skoro chcecie dogodzić sobie??? Dla młodych jest
        ślub dla gości wesele - jeśli chcesz robić wesele wyłacznie dla
        siebie i N - zaproś tylko siebie i jego.

    • nina_persson Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 09:55
      Fakt faktem, że ślub mamy o 16tej w piątek. To może być problem. 99% gości jest
      przyjezdna spoza mojego miasta i musi wziąż urlop.

      Być może nie było to przemyślane do końca. Z drugiej strony - wzięcie jednego
      dnia wolnego, w momencie kiedy pół roku wcześniej jesteś zapraszany na wesele
      nie powinno być aż takim problemem w momencie gdy jedziesz do bliskiej rodziny.

      To chyba też taki zrobiony niechcący test na to, czy komuś na nas zależy.
      Zrobienie imprezy w piątek uważam za swój jedyny ewentualny błąd. A jednak jak
      mówicie, ten błąd może spowodować, że będę się bawić jedynie w gronie bliskich
      osób i przyjaciół, którzy będą tam po prostu dla nas i z nami. Teraz wyszło na
      to, że będziemy się bawić w proporcjach 3:3:3 - jedna trzecia mojej rodziny,
      jedna trzecia znajomych, jedna trzecia rodziny N.

      Pozdrawiam!
      • izazdo Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 10:53
        Wez pod uwage, ze moze nie wszyscy moga wziac urlop albo nie wszyscy
        chca? Moze ktos ma tylko 20 dni na caly rok, albo komus po prostu
        szef nie dal? W wiekszosci firm sa plany urlopowe i jesli slub jest
        latem, to pracodawca moze po prostu nie puscic, nawet na jeden
        dzien, bo pol zalogi jest na urlopie.
        • izazdo Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 10:59
          I wez jeszcze pod uwage, ze nie wszystkim przysluguje urlop. Moim
          zdaniem robiac slub w piatek trzeba sie liczyc z tym, ze przyjdzie
          garstka i zrezygnuja nawet ci, ktorzy przyszliby w sobote albo
          niedziele (tylko w niedziele - fakt - wesele da sie zrobic tylko do
          polnocy. Ale to chyba i tak lepsze niz piatek).

          Oczywiscie masz prawo zrobic slub nawet o 14.00 we wtorek, ale
          musisz sie liczyc z konsekwencjami. I to bez znaczenia, czy slub
          jest cywilny czy koscielny. Ja bym nie wiazala tych faktow. Jakby
          byl w sobote to tez by pewnie pytali, dlaczego "tylko" cywilny, ale
          pewnie by przyszli.
    • twoj_aniol_stroz Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 10:06
      Odpowiem Ci z punktu widzenia osoby wierzącej.
      Przede wszystkim gratulacje z okazji ślubu, życzę Wam dużo miłości
      wzajemnej, szacunku do siebie nawzajem, ciepła i radości ze wspólnej
      drogi.
      Co do ślubu cywilnego - jest o bardzo oczywisa decyzja w Waszej
      sytuacji. Nie wyobrażam sobie, że dwie osoby niewierzące urządzają
      przedstawienie w kościele ylko dlatego, że chce tego ciocia, czy
      kuzynka.
      Co do piątku - fakt jest taki, że osoba wierząca nie powinna w
      piatek się bawić, jeść mięsa... ale isnieje coś takiego jak
      dyspensa - dyspensy udziela proboszcz w sytuacjach ważnych. Przy
      czym ślub jest jak najbardziej sytuacją ważną. Pamiętam kiedyś jak
      poszłam do proboszcza po dyspensę, ponieważ miałam nalot kolegów
      męża właśnie w piątek i z okazji tej imprezy poprosiłam o dyspensę i
      ją dostałam, tym bardziej ślub i wesele jest powodem do otrzymania
      takowej. Myślę, że o rozwiązałoby problem osób fakycznie wierzących,
      natomiast bardzo ważnym jes rozróżnienie zasad wiary od zwykłego
      czepialstwa, kóre charakteryzuje wielu gości. Tu akurat bym się nie
      przejmowła.
      Załatw wszystko od strony formalnej, a co zrobią goście to już ich
      problem. Ty będziesz w porządku, a oni... No cóż, czasem człowiek
      głupi się urodzi i głupi umrze i na takiego nie ma metody smile
      • sympatyczna1980 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 10:17
        my mamy tylko slub cywilny i szczerze mowiac mam gleboko w d... co rodzina o nas
        mysli
    • karolin-k Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 10:20
      pewnie, że się nie uginajcie
      to Wasz dzień, a jak gosciom nie pasuje, to ich sprawa
      my tez braliśmy cywilny z tych samych powodow co Wy i również w
      piątek
      ślub był super, przyjęcie również,
      niczym się nie martw, a goscie zawsze mogą sobie coś wymyslić, żeby
      pomarudzić

      pozdr
    • nina_persson do twoj_aniol_stroz 15.07.08, 16:17
      Czy orientujesz się czy jako osoba niewierząca mogę załatwić w parafii gdzie
      odbywa się dla swoich gości dyspensę? Ile to może kosztować, bo pewnie coś
      trzeba wrzucić?
      • twoj_aniol_stroz Re: do twoj_aniol_stroz 16.07.08, 09:35
        Oczywiście, że możesz poprosić o dyspensę dla gości - Twój brak
        wiary nie ma znaczenia, bo ta prośba wynika nie z wiary, ale z
        szacunku do gości. Zwyczajnie nie chcesz ich stawiać w kłopotliwej
        sytuacji i dlaego taka prośba.
        A kwesia finansów? To wszystko zależy od księdza, na którego
        trafisz. Jeden z uśmiechem na twarzy będzie życzył Wam wszystkiego
        najlepszego co może Was w zyciu spotkać, a inny wyciagnie rękę po
        pieniądze. Niestety ksiądz jest tylko człowiekiem i jako taki
        podlega takim samym wadom, lękom, złościom i frustracjom jak każdy z
        nas smile
        Ze swojej strony mogę Ci tylko obiecać prośbę do Ducha Św, żeby
        pomógł Wam w rozmowie smile
    • monia76 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 16:20
      myślę, że problemem jest właśnie ten piątek, a nie to, że ślub jest
      cywilny. poza tym na każdym ślubie część gości się wyłamuje i to
      jest zupełnie normalne.
      • agiee1988 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 15.07.08, 21:49
        hmm.. bylam w kosciele na slubie. oczywiscie do komuni nie szlam.

        zobaczylam gosci w kosciele ktorzy nie tak dawno brali slub koscielny. i co sie
        okazalo? nawet jesli, to wierzacy i praktykujacy poszedl by specjalnie do
        spowiedzi na ta okazje. a oni? siedzieli w lawkach. czyli po to jest slub
        koscielny, zeby byl dla picu !!!

        nie przejmuj sie. moze nie kazdy moze sobie zalatwic wolne akurat.
        choroby tez sie zdazaja. u nas tak bylo. dlaczego X goscia nie ma? lezal chory w
        lozku.
        • twoj_aniol_stroz Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 16.07.08, 09:41
          > zobaczylam gosci w kosciele ktorzy nie tak dawno brali slub
          koscielny. i co sie
          > okazalo? nawet jesli, to wierzacy i praktykujacy poszedl by
          specjalnie do
          > spowiedzi na ta okazje. a oni? siedzieli w lawkach. czyli po to
          jest slub
          > koscielny, zeby byl dla picu !!!

          Myślę, że to pochopny wniosek. Być może tak było, ale równie dobrze
          mogło zdarzyć się i tak, że akurat wtedy było im "nie po drodze" do
          konfesjonału. Mogło tez byc tak, że właśnie wpadli w jakiś dołek w
          wierze - to jest normalne, nasza wiara ma tendencję do wyglądania
          jak sinusoida i czasem w takim dołku naprawdę trudno wykrzesać z
          siebie siłę do praktyk. Niestety my widzimy tylko to co na zewnątrz,
          to co w środku człowieka jest nam nieznane, więc trudno tu wyrokować
          dlaczego akurat ci młodzi ludzie nie przysąpili do Komunii Św.
        • mojboze Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 16.07.08, 11:09
          Wcale nie musi tak być, ja jestem wierząca, ale różne przypadki w moim życiu
          związane z kościołem spowodowały, że nie chodzę do spowiedzi, chyba, że muszę.
          Odczuwam żal, skruchę, chciałabym przyjąć Komunię Świętą, ale do spowiedzi nie
          pójdę aż do spowiedzi przedślubnej, a potem zapewne dopiero przed chrztem
          dziecka. Ale ślub kościelny jest dla mnie ważny, nigdy nie wzięłabym go dla "picu".

          A do autorki- myślę, że termin ślubu, to główny problem w Waszym przypadku. Poza
          tym część gości mógł faktycznie urazić brak ślubu kościelnego, ale lepiej, że
          jako niewierzący go nie bierzecie.No i pozostaje jeszcze sprawa "romantyzmu".
          Może o to chodzi, że śluby cywilne w Polsce są takie nijakie, bez polotu? Choć
          nie powinno to mieć znaczenia, powiedzmy sobie szczerze, ma dla gości to
          znaczenie. Na cywilnym często nie ma welonu, pięknego kościoła, łez i
          błogosławieństwa. Szkoda, że urzędnicy czasem nawet się nie uśmiechną, no i z
          wieloma sprawami, np.: zmianą miejsca zaślubin, robią problemy. Ale bywają
          piękne cywilne śluby, i mam nadzieję, że Wy też takie będziecie mieli.

          Życzę Wam wszystkiego najlepszego i się nie przejmujcie, najważniejsze, że macie
          siebie smile
          • michal_powolny12 Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 16.07.08, 13:54
            Śluby cywilne są piękne, są łzy i welony. Wszystko zależy od pary
            młodej i jakości urzędu. Niesty spora część włodarzy naszych gmnin
            robi sobie kpiny z obywateli i za sale ślubne uważa zwykły pokój
            biurowy. I tu leży pies pogrzebany, do takiej klitki wejdzie góra 25
            osób a reszta gdzie? Na ulicy? Będzie tak zawsze dopóki my podatnicy
            którzy tym panom wypłacamy pensje nie zmusimy naszych włodarzy do
            rzetelnej pracy.
    • kamelia04.08.2007 ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-ale bzdur 16.07.08, 15:45
      nina_persson napisała:

      > Z 90 gości wyszło nam teraz, że przyjedzie koło 60-70.

      i bardzo dobrze-wystarczy, nie liczy sie ilość, a jakość. U nas było
      prawie 70 osób na mniej wiecej 90 zaproszonych.


      > Ślub robimy w piątek i zastanawiam się, czy to
      > nie ma też wpływu na ich decyzję.

      moze byc to, bo trzeba brac dzien urlopu.


      > Ja jestem niewierząca, ale uczestniczyłam w ślubach kościelnych
      jako gość i
      > szanuje ich poglądy.

      to, co dla ciebie i dla mnie jest oczywiste, jest trudne do
      ograniecia dla niektórych.


      > nie tylko goście ale sami
      > młodzi czasem piszą że biorą "tylko ślub cywilny".

      to jakas pomyłka, bo jest dokładnie na odwrót.


      > Jak to jest u Was z reakcjami rodziny.

      a co mnie to obchodzi, moi kuzyni żenili sie po konkordatowemu i
      nkit mnie nie pytał o zdanie czy mi sie tak podoba.
    • rlena Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 17.07.08, 14:49
      Dobrym zwyczjem jest szukanie, w niejasnych sytuacjach, wspolnego
      gruntu, i unikanie wszystkiego tego co moze dzielic. Moj maz jest
      protestantem, wiec sam ksiadz (katolicki) zaproponowal nam, z tego
      powodu, slub bez mszy. Odbyl sie w kosciele katolickim, ale ze
      wzgledu na roznice zwiazane z komunia - bez mszy. Zadne z nas nie
      zmienilo wyznania, staramy sie kultywowac oba, i przy tolerancyjnej
      postawie i szacunku, nie mamy z tego powodu problemow, raczej nas
      to wzbogaca.
      Osobiscie, nie organizowalabym, w kraju katolickim, wesela w piatek.
      Jest to/moze byc zrodlem konfliktow i, po prostu, problemow dla
      pewnych gosci. Dyplomacja jest w malzentwie bardzo wazna, moze
      zaczac od pierwszego dnia..
      • agagrusz Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 18.07.08, 07:26
        Tylko, że nasz super świetny kraj, na szczęście, nie jest jeszcze
        krajem katolickim. Chociaż fakt, pozory czasem mogą mylić....

        Do autorki wątku: nie rozumiem dlaczego tak się przejmujesz zdaniem
        innych - czy jak Ty jesteś zapraszana na ślub, to też się Ciebie
        pytają czy odpowiada Ci taka forma ślubu? Jak dla mnie powinniście
        robić swoje, bardziej skupić się na tym jak wy chcecie zeby było, a
        nie czy zadowolicie babcie cioci kuzyna ze strony mamy. I nie martw
        się - ci, co mają być, na pewno będą. Pozdrawiam i wszystkiego
        dobrego
        • stworzenje tak samo ważny :-) 18.07.08, 14:01
          dla mnie oba śluby są tak samo ważne smile. I oba mogą być świetnymi ceremoniami,i
          cywilny i kościelny mają swoje uroki,O!
          Nieważne dla mnie jest życie na kocią łapę i chowanie dzieci przy tym,ale to nie
          o tym tu temat smile.
          • mijo81 Re: tak samo ważny :-) 19.07.08, 22:22
            Nie w tym kraju!!! Dla naszej rodziny jesteśmy małżeństwem od ślubu
            kościelnego...
            • agagrusz Re: tak samo ważny :-) 20.07.08, 13:17
              A ślub bierzecie dla rodziny czy dla siebie? Dlaczego ważniejsze jest zdanie innych od waszego?
              W ogóle jakos nie rozumiem tego szału slubnego, niektóre wypowiedzi na tym forum można odczytać tak, jakby tylko ten jeden dzien sie liczył, a zupełnie nie to, co będzie z waszym życiem PO tym dniu. Jest jakiś taki pęd do wzięcia slubu za wszelką cenę i koniecznie, żeby było lepiej, piękniej, obficiej, cukierkowiej niż miała koleżanka rok temu, bo ona PO PROSTU MUSI zazdrościć... Tylko jakoś tej miłości po grób w tym nie widać. Że nie wspomnę już o jakiejś refleksji na temat jednej wielkiej komerchy i kiczu.
              Opowiadacie o jakiś zabawach weselnych, błogosławieństwach, niektórzy piszą, że to żenada i obciach, ale jednak muszą być bo... no własnie bo co? eh... szkoda słow własciwie i tak pewnie nie zrozumiecie o co mi chodzi
    • net-pracownia Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 21.07.08, 21:03
      Nie uważam, by ślub cywilny był uroczystością drugiej kategorii... Myśle, że o
      takich ślubach mniej się mówi, bo w naszym kraju zawiera się więcej ślubów
      kościelnych. W razie gdybyście poszukiwali fotografa na Wasz ślub w urzedzie -
      dajcie znaćsmile Pozdrowienia
    • zielona.malpa Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 05.08.08, 15:39
      Ja jestem bezwyznaniowa, a mój narzeczony jest teoretycznie
      katolikiem, ale wyłącznie teoretycznie. Nie wyobrażam sobie innego
      ślubu niż cywilny. Jeśli narzeczony nalegałby na kościelny to ślubu
      w ogóle by nie było. Dla mojej rodziny to naturalne, że będzie ślub
      cywilny, bo wszyscy wiedzą, że nie jestem ani katoliczką ani nawet
      chrześcijanką smile, natomiast jeśli chodzi o rodzinę N., to nie wiem
      jakie będą reakcje. W każdym razie jego Mama, która jest głęboko
      wierząca, uszanowała naszą decyzję i w żaden sposób nie okazała, że
      ma jakiekolwiek zastrzeżenia. Nawet nie próbowała nas przekonywać
      żebyśmy się zastanowili nad zmianą zdania. Również mamy ślub w
      piątek i jeżeli dla kogoś to stanowi przeszkodę nie do przebycia, to
      już trudno. Ja nie zamierzam się naginać do oczekiwań gości i to w
      tak istotnej sprawie jak kwestie związane ze światopoglądem. To w
      końcu nasz ślub i mamy prawo zorganizować go w taki sposób żebyśmy
      obydwoje czuli się komfortowo i w terminie, który będzie dla nas
      dogodny.
      • zielona.malpa Re: ślub cywilny jako ślub gorszej kategorii-gośc 05.08.08, 15:50
        Dodam jeszcze, że ślub będzie w piątek z uwagi na brak w wybranym
        przez nas palacyku wolnych sobotnich terminów w tym roku, bo
        oczywiście preferowalibyśmy sobotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka