... sala, zespół, fotograf - 3 zaliczki, 3 umowy. Z salą i zespołem nie miałam
najmniejszych problemów. Umowa moim zdaniem zabezpiecza obie strony, powiedzmy
po równo... Fotograf natomiast...
a)nie zgadza się na obecność innych fotografujących. w mailu osobno pisze, że
chodzi zwłaszcza o kościół, później mu obojętnie, ale nie zgadza się na zmianę
zapisu, że nie wyraża zgody na obecność fotografujących w kościele i podczas
pleneru zamiast tego ogólnego stwierdzenia.
b)uszkodzenie sprzętu podczas wesela - chcemy zmienić zapis z ogólnie
określonego uszkodzenia w trakcie przyjęcia, na takie, które mówi "z winy
zamawiającego lub jego gości". pan się nie zgadza
c)odstępując od umowy w okresie krótszym niż 3 m-ce mam zapłacić 50% wartości
zamówienia, pan jeśli odstąpi wypłaca mi podwójny zadatek. przy zamówieniu o
wartości 3000 w podobnej sytuacji ja dostanę 1000 i zostanę bez fotografa, pan
1500. proponujemy zmianę na "po równo" - kara w wysokości podwójnego zadatku
dla obu stron. pan się nie zgadza.
Ślub w grudniu. Fotografa mamy innego

Wcale nie było tak trudno znaleźć.
Umowa do przełknięcia

A tak swoją drogą... nie negocjowaliśmy ceny,
wysokości zadatku, zmiany do umowy moim zdaniem były kosmetyczne, a pan nam
napomknął "że przy takich problemach na etapie umowy, nie jest chyba
fotografem dla nas i mamy się nie obrażać".
Ale się rozpisałam... A teraz pytanie - czy ja nie myślę logicznie, czy pan
fotograf? Czy jakieś inne zapisy w umowach budzą wasze wątpliwości i czy
spotykacie się z takim samym nastawieniem "nie, bo po mojemu jest najlepiej na
świecie"?