Dodaj do ulubionych

Nauki- moje wrazenia :)

25.09.08, 00:04
Byłam dzis na pierwszych naukach przedmałżeńskich. Poszłam tam z
optymizmem i zaciekawieniem. Jestem wierzaca i bardzo byłam ciekawa
tych nauk. Niestety totalnie się rozczarowałam. Ksiadz super ale
pani która nam o kobiecości i meskości... tylko usiasc i płakac. Z
facetów zrobiła bezmozgów którzy tylko patrza co przeleciec i jedyne
co wiedza to jaki ma silnik w samochodzie a kobiety to histeryczki
które jedyne co wiedza o własnym samochodzie to ze jest czerwony (bo
na markach to się nie znaja). Dotego się dowiedziałam ze nie jestem
kobieca bo moi rodzice mnie skrzywdzili w dzieciństwie i urzywają
meskiej formy mojego imienia. smile (oj narzeczony się uśmiał jak pani
to powiedziała). Ponad to wszystko pani nie zna
słowa "androgeniczny" i kiedy go urzyłam pani powiedziała ze ona
miąła namysli norme a nie dewiacje i zdziwiłą się ze ja tez mówie o
normie. smile Ja nie mogłam się powstrzymywac od komentarzy, pani
wychodziła z siebie a moj narzeczony powiedział ze jeszcze jedno
spotkanie z nia to się wypisujemy z tego i ze jest sama (powiedziała
nam to) bo takie głupoty gada smile
Oby za tydzien było lepiej... musiałam się tym podzielic bo mnie
nosi to co tam usłyszałam (wszystkiego nie da się opisac).
Podzieliłam się juz z rodzicami tym jaka krzywde mi zrobili z tym
imieniem smile ale z Wami tez musiałam smile
Obserwuj wątek
    • moniczka1198 Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 07:12
      No ja w poniedziałek skonczyłam wreszcie te nauki i odebrałam to
      nieszczęsne zaświadczenie. Ale Faktycznie porażka. Tez mieliśmy to
      samo zdanie, a mianowicie ksiądz prowadzący nawet spoko ale te babki
      z poradni to całkowita porażka. Dobrze że przynajmniej oszczędziły
      nam indywidualnych konwersacji. Kazały sobie zakupić na początku
      zestaw ćwiczeń i skryptów. No cóż... to są jak do tej pory najgorzej
      wydane 45 zł.
      • may_flower Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 08:06
        Ech, ciężko z tymi naukamisad Słyszałam wiele podobnych do Waszych głosów, o całkowitej porażce, od początku do końca.
        Muszę się rozejrzeć wreszcie bo zależy mi na solidnych naukach i dobrym przygotowaniu. Może zrobimy w formie rekolekcji wyjazdowych - koleżanka była i mówi, że były super - tylko z terminami ciężko.

        Zawsze może jeszcze tak być jak opisywał "Przekrój" przygotowania dominikańskie - ojciec wita wszystkich: w tym miesiącu odpadły 2 pary. kto następny? - Ale ponoć też są to nauki na wysokim poziomie merytorycznym.
        • bakali Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 08:34
          A nie miałyście nauk na religii w szkole średniej? Ja miałam,dostałam jakiś
          certyfikat ukończenia i mam święty spokoj. Co prawda nie przydał się, bo wzięłam
          ślub cywilny tongue_out
          • bystra_26 zaświadczenie o naukach ze szkoły średnioej 25.09.08, 09:16
            W większości diecezji już nie uznaje się tych zaświadczeń i nauki
            przedmałżeńskie trzeba odbyć. Po prostu biskupi wiedzą, że w
            większości szkół nie realizuje się programu... a więc nie przerabia
            treści z kursu przedmałżeńskiego w ostatniej klasie.
        • paule-tka82 Dominikanie 25.09.08, 22:37
          Wybieram się na takie weekendowe nauki do Dominikanów w Warszawie w
          październiku, wiecie coś wiecej na ten temat? Nie
          czytałam "Przekroju" sad
    • bystra_26 dobre nauki - dobro rzadko spotykane 25.09.08, 09:21
      Jedyna sensowna forma to dialogi... najlepiej w parafiach zakonnych,
      a nie ruchu "spotkania małżeńskie". Nie zdziwcie się, jak i tam
      usłyszycie takie stereotypy, jak koleżanka opisuje.

      Jeśli jesteście z Wrocławia, to polecam nauki prowadzone przez ks.
      Orzechowskiego... na Bujwida bodajże. To normalny cykl - 8 spotkań
      co tydzień i wyjazd na weekend. Doskonałe nie są, ale to jedne z
      lepszych dostępnych

      W ogóle, to niestety poziom nauk jest taki jak poziom całej posługu
      duszpasterskiej w Polsce. Szkoda, że prawie nikt z hierarchów nie
      czyta o zarządzaniu parafią czy badaniach kondycji religijnej
      społeczeństwa (publikacje amerykańskie, ale wnioski do zastosowania
      w Polsce jak najbardziej).
      • stworzenje o ja cieeee... 25.09.08, 10:29
        o matko marina111 współczuje, ale fakt stereotypowo się potwierdza,że te babki z
        poradni to drastik jakiś,chociaż my mieliśmy kobietę ok,emerytowana
        pielęgniarka,a że i ja z medycyną jestem dość obeznana,to nie było
        problemu,zadała nam dwa pytania,zorientowała się,że te tematy nie są nam obce
        więc nić nie męczyła nas dalej. A same nauki super,miło do dziś je
        wspominamy-były na Domaniewskiej prowadzone przez misjonarza z Brazylii,baaardzo
        interesująco je prowadził,czas mijał szybko na nich.I ważne: do dziś wiele
        pamiętamy z jego słów bo mądre mówił.
    • mozambique Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 10:59
      Ponad to wszystko pani nie zna
      > słowa "androgeniczny" i kiedy go urzyłam pani

      ja tez nie znam, z tego prostego powodu ze takei słowo nie
      stsnieje , istnieje za to słowo " androGYniczny"

      no i naprawde znasz słowo "urzyłam" ? a mozna wiedziec w jakim to
      języku ?
    • quasimodo82 Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 13:41
      A my jedziemy za 2 tygodnie na weekend z naukami przedmałżeńskimi. Ale to w USA,
      więc moje spostrzeżenia pewnie na wiele się wam nie przydadzą.
      Jestem jednak bardzo ciekawa, jak to wszystko będzie zorganizowane. Jak do tej
      pory dowiedzieliśmy się, że żeby się na to zapisać nie trzeba nawet być
      katolikiem (choć prowadzone jest przez katolików). Księdza chyba w ogóle tam nie
      będzie, prowadzącymi będzie jakaś para małżeńska.
      • sunflower111 androgeniczny 25.09.08, 14:33
        a mi się wydaje, że autorka dobrze napisała
        • kaja86 Re: androgeniczny 25.09.08, 15:12
          Można w słowniku sprawdzić tongue_out
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=androgeniczny
          sjp.pwn.pl/lista.php?co=androgyniczny
          • bakali Re: androgeniczny 25.09.08, 15:40
            Hmmm, jest taka nauka, która nazywa się etymologia i która mówi, ze słowa
            pochodzące od "androgyne" i "androgeneza" to dwa zupełnie różne leksemy.
            Pozdrawiam
            • marina111 Re: androgeniczny 25.09.08, 22:21
              A wiec popełniłam błąd... tak czy inaczej jak by to nie pisac pani
              od tych nauk o rodzinie nie zna tego słowa w zadnej formie pisowni.
              Od wczoraj jednak moj narzeczony przemyślał sprawe i chodzi teraz za
              mna powtarzając ze mężczyzna powinien rządzić w domu bo pani w
              kościele tak powiedziała. smile
              Myślałm o tym zeby iść do dominikanów bo słyszałam ze tam jest
              fajnie ale bardzo wierzyłam w moja parafie (pierwszy raz organizuja
              taki kurs). Na ksiedzu się nei zawiodłam ale ta pani... Oby ta od
              robienia dzieci lepiej mówiła bo 10 takich spotkan moge nie znieść smile
              • stworzenje do marina111 25.09.08, 22:23
                a to 10 aż będziesz mieć w poradni? o raju,to współczuje Wam.
                P.S. dotarły filmy które upychałam na pocztę? smile
                • marina111 Re: do marina111 25.09.08, 22:45
                  My mamy pania od poradni w tych 10 ale jeszcze jedno dodatkowe to
                  udział w spotkaniu "kregu małżeństw". uncertain
                  Dawno nie sprawdzałam poczty bo mam ostatnio strasznie duzo na
                  głowie ale zaraz to zrobie. smile
    • aagatuss Re: Nauki- moje wrazenia :) 25.09.08, 23:26
      Powiem tak. My po pierwszym spotkaniu porażkowych nauka zrezygnowaliśmy i
      poszliśmy do innej parafii i to był strzał w 10. Gorąco polecam Kościół na
      Stegnach u Marianów (na ul. św. Bonifacego w Warszawie, przy zajezdni). U nas
      prowadził ks. Krzysztof, a na koniec przyszło młode małżeństwo i oni opowiadali
      po prostu o swoim życiu, o rozgrzewaniu pieca chlebowego (kobieta) i kuchenki
      mikrofalowej (mężczyzna) wink Ogólnie trochę punktu widzenia Kościoła (w końcu o
      to chodzi) a trochę jak to wygląda w praktyce.
      Do tego poradnia to były dwa spotkania z Panią (też ta sama parafia). Żadnych
      poradników nie musieliśmy kupować (miała kartę cyklów i jakąś broszurkę
      informacyjną jak prowadzić kalendarzyk - 4 zł każda). Wytłumaczyła co i jak i po
      bólu Żadnego robienia wykresów tylko pokazanie na wzorach co jest do czego. Nam
      się podobało, bo akurat staramy się o dzieciaka więc może się przydać. Pani
      sympatyczna a sama ma nastoletnie dzieciaki (tylko dwójkę wink)
      Reasumując. Trzeba po prostu trafić smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka