Szukam pomysłu jak wyjść z sytuacji, gdy zaproszenie jest dla
rodziców, a oni komunikują, że dzieci (dorosłe, których nie
zamierzalismy zapraszac, bo ich prawie nie znamy) juz sie ciesza na
wesele.
Strasznie glupia sytuacja, oczywiscie ja jak ta glupia powiedzialam
ze są zaproszeni (kuzynostwo) no i musze ich doliczyć. W związku z
tym pewnie nie zaprosimy znajomych.
Mieliście takie sytuacje? Jak sobie radziliście?
Czy np.wypada nie zaprosić dorosłych dzieci cioci, które mieszkają z
rodzicami - ciocia z wujkiem maja być zaproszeni.Już się boję
powtórki z rozrywki. Wiadomo-dorosłego zaprasza sie z osobą
towarzyszącą. Już zaczynam myslec, ze lepiej cioci tez nie
zapraszać

Domyślam się niektórych postów, ze jestesmy dorosli i powinnismy
zapraszać kogo chcemy. Ale to sie tylko tak mowi, czasem trudno
cioci powiedzieć, ze jej coreczka niepotrzebnie sie cieszy.