blue-miszka
28.05.09, 22:55
mam jakieś skrajne emocje związane z moją przyszłą suknią (bo jeszcze
ostatecznie nie wybrałam)Podobają mi się zarówno suknie bardzo proste,zwiewne,
takie delikatne mgiełki, bardzo kobiece, które zresztą jak się zdążyłam
zorientować królują w tym sezonie, ale jednocześnie korci mnie żeby wystąpić
w sukni rodem z innej epoki, takiej właśnie księżniczkowatej, tiulowej,
obszernej, z gorsetem z bogatej koronki, bo wiem że taka okazja się już więcej
nie powtórzy, czy to rozdwojenie jażni czy co???