Dodaj do ulubionych

Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków"

02.07.09, 09:29
Witam.
Na poczatek złożę samkrytykę:

1. Jestem wyznawczynią "pizdryków i szczypczyków"
2. Nie chcę wesela z flakami
3. Nie będzie ani jedej piosenki disco-polo]
4. Dokładnie i starannie wybieram zaproszenia, winietki, serwetki, sztućce,
talerzyki, karafeczki, buteleczki, prezenciki itp. Tak, żeby WSZYSTKO pasowało
5. Poczęstuje gości dziwnym (w mniemaniu wielu ludzi, bo dla mnie to norma)
jedzeniem

I tutaj prośba do innych PM, które takimi (tfutfu) hrabieńskimi upodobaniami
się cechują:
do czego Wy przykładacie największą wagę? (W tej chwili mówię o OPRAWIE, a nie
o samym sakramencie czy ceremonii).
I jaki planujecie wystrój, motyw/kolor przewodni?
I jaka muzykę przewidujecie: tylko dokładniej niż "jazz i rock". Bo szukam
inspiracji tanecznej.
Ja jak zrobię listę, to wrzucę.
Obserwuj wątek
    • tacomabelle Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 09:32
      JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA JA
      JA JA JA JA JA JA JA JA...

      no to się goście najedzą i natańczą, hehe..
      • budyniowa123 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 09:34
        Ja, że ty też jesteś wielbicielką "pizdryków..." czy ironicznie, że wszyscy
        wyjdą głodni i znudzeni? wink
    • katarzyna_lep Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 10:08
      jak wygląda pizdryk?smile
      • monikapers Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 12:03
        widze ze moj 'motyw przewodni' wszedl do kanonu i ciesze sie smile
        ja tam naleze do Twojej stajni, chociaz nie wiem, co znacza te tajne slowa
        co do meritum, malo mnie interesuje czy ktos sie najadl czy nie,
        inne rzeczy byly dla mnie/nas wazne
        szczypczyki wlasnie
        zaraz po ceremonii, ktoras tez wsrod szczypczykow sie odbyla
        szczypczyki nie musza byc
        • szampanna Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 12:17
          ja już po, ale możecie mnie doliczyć do szlachetnego pizdrykowego
          grona wink
          • budyniowa123 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 12:17
            i spoko, mam nadzieję, że będzie nas więcej...tongue_out
            • stworzenje Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 12:20
              też już po,ale do grona "pizdrzyków" się nie boję się zaliczam :-]
            • budyniowa123 U mnie będzie tak: 02.07.09, 12:29
              i może odpowiem sama na zadane przeze mnie pytania:
              u mnie motyw przewoni (ale b delikatny to film (gł muzyka filmowa) oraz jako
              ozdoba- kalie.

              jeśli ktoś ma chcęc to moje zaproszenia są tu:
              fotoforum.gazeta.pl/5,2,budyniowa123.html
              Bukiet też będzie z kalii, i kalie na stołach.

              Na co zwracam uwagę: menu- dla mnie odpadają proste, codzienne potrawy. Rosołu
              nie lubie, ale to już kwestia gustu. Owszem, staramy się, żeby nie było
              przekombinowane, ale musi być nieco bardziej wyszukane- stąd np deski serów,
              carpaccio itp. Schabowy, mielone,-odpada.

              Alko: nie lubię czystej wódki na stołach. Po prostu. Będzie open bar, a w nim
              drinki (tylko). Na stołach będzie wino- w karafkach

              Zastawa- prosta, raczej nowoczesna, bo i sala jest w tym stylu
              restauracja- też prosty, nowoczesny wystrój.
              Minimalizm, kolory szaro- biało- beżowe.

              Muzyka: moty przewodni to muzyka filmowa: np z dirty dancing, blues brothers.
              Poza tym: swing, i latino... (lista sie tworzy)

              Brak oczepin
              Brak tradycyjnych konkursów (najchętniej bym zrezygnowała w ogóle, ale idę na
              kopromis). Ciagle szukam pomysłu, ale mało co mi się podoba.

              Unikamy dodatkowych atrakcji: tylko pokaz slajdów i jakies tam opowiastki
              (musimy czyms wypełnić 40 min między daniami) i open bar.
              Po części kolacyjnej i po pierwszym tańcu kończy się częsc "oficjalna",
              zaczynaja się tańce, integracja, rozmowy itp.
              Nie wiem, o której się skończy, planowalismyu do 12, ale asekuracyjnie- mamy
              jeszcze jedno danie ok 2 w nocytongue_out
              Jakby się rozkręciłotongue_out
              • des4 ale obciach 02.07.09, 12:43
                teraz każde wesele w gminie tak wyglada...deski serów, carpaccio i
                drinki...niesztampowo i "oryginalnie"...

                skończy się na tym, że goście beda zamawiać pizzę i czystą i
                ukradkiem kosumowac za winklem...

                przy muzyce filmowej poszaleją że heja, hehe...pierwszy taniec
                proponuję motyw z Kill Bill, wszstkie ciotki go znają...
                • budyniowa123 Re: ale obciach 02.07.09, 12:52
                  wcale nie chcę, żeby było "oryginalnie".
                  Chcę, żeby było elegancko i na tym mi zalezy.
                  Uwierz, że menu jest bogatsze, nie podam gościom tylko tego.
                  Jeśli teraz jest to już na porządku dziennym to super. Od lat nie byałm na
                  weselu- więc nie wiem.

                  A jesli uważasz, że żeby się bawić to trzeba chlać wódkę pod stołem o obeżreć
                  się do bólu - cóż, przykre, mam inne zdanie i wiem, że moi goście tez mają inne.
              • a_nick.pl Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 13:03
                No i fajnie. Weź tylko pod uwagę, że wesele to nie urodziny 6-latki,
                gdzie na talerzu króluje to, co jubilatka lubi najbardziej.
                Ja też nie pijam wódki (tam gdzie mam wybór), ale znając moich gości
                nie zafunduję im wyłącznie wina i drinków. Mięso może dla mnie nie
                istnieć (nie z powodów ideologicznych), ale nie będę karmiła ludzi
                rybą na główne danie.

                Oczywiście świat się nie zawali w żadnym wypadku. Ani u Ciebie bez,
                ani u mnie z czystą wódką na stole wink
                • budyniowa123 Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 13:13
                  w 100% jestem świadoma tego.
                  Ale widzisz- sytuacja jest u mnie o tyle wyjatkowa, że od strony mojego N. NIKT
                  nie pije. Nic. Abstynenci e zwględu na religię.
                  U mnie (na szczęście) nie ma tradycji wódeczki na stole, ale mocniejszy alkohol
                  jest wskazany. więc jestem pewna, że poza nielicznymi przypadkami to rozwiązanie
                  jest optymalne i najlepsze.

                  • stworzenje Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 13:22
                    budyniowa123 napisała:

                    > jest wskazany. więc jestem pewna, że poza nielicznymi przypadkami to rozwiązani
                    > e
                    > jest optymalne i najlepsze.
                    >

                    kurde, właśnie skoro zawsze praktycznie jest standard że wódka i tylko wódka
                    więc jak najbardziej u Ciebie bez wódki jest standardem i mnie to nie dziwi smile.
                    • monikapers Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 13:31
                      des4 gada bzdury i do tego nie jest za mila, kij jej w oko
                      albo nigdy nie bawila sie na wsi albo sama nie wie co mowi

                      rosol i i schabowy z tluczonymi i garnirem papryki ze sloja

                      teoria, ze slub czy wesele nie sa urodzinmai 6-latki to tez porazka
                      jesli Cie znaja wiedza czego moga sie spodziewac, to wszystko
                      dlatego rob, co Ci w duszy gra

                      ja tak zrobilam i wszyscy byli b.happy
                      • papalaya Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 13:35
                        Des ma rację, bo taka "elegancja" to teraz taśmowy standard na
                        każdym weselu, na zasadzie pokażmy, że my miastowe i obyte w wielkim
                        świecie.

                        Czasy remiz, bijatyk i schabowego wbrew pozorom to już przeszłość.
                        Dominują za tu lepsze lub (najcześciej) gorsze kalki z zachodu,
                        nijak mające się do naszych zwyczajów i tradycji, więc najczeście
                        przeradzjące się w kicz.

                        Faktycznie lepsze już wesele w stylu disco-polo, jak w inny wątku z
                        tego forum.
                        • tacomabelle dokładnie 02.07.09, 13:41
                          Gdyby urządzać wesela wg pomysłów z forum, to połowa wygladałaby jak
                          przyjęcie "duplomatyczne" z reklamy Rafaello, a druga połowa jak z
                          filmu Mamma Mia wink
                        • budyniowa123 bez sensu... 02.07.09, 13:43
                          zrozum, że mi OBCA jest tzw Polska tradycja weselna.
                          Jest dla mnie taką samą abstrakcją jak np wesela w stylu amerykańskim.
                          Więc wybieram taką formę, nie po to, żeby pokazać jaka to ja miastowa jestem,
                          tylko żeby czuć się w niej swobodnie.
                          Wybacz, ale nie zdecydowałabym się na tzw "Polskie" wesele w imię właśnie tradycji.
                          Uwierz, że nie każdy czuje sie swobodnie z Naszą Polską Tradycją.

                          Nie wie, czemu wyobrazacie sobie, że takie przasne weselicha sa luzakie i spoko,
                          a jak już ktos zrobi inaczej to będzie sztywno i do dupy.
                          Bo co? bo na przasnym się schlać mozna i disco polo pośpiewać? A jeśli mnie to
                          nie bawi, to jestem sztywniak?
                          Skoro lubię potańczyć do twista, rock&rolla i wypić 2 drinki, obiad popić winem
                          to oznacza, że zadufana ze mnie pozerka?

                          No sorki, ale to nie tak...
                          • monikapers Re: bez sensu... 02.07.09, 13:47
                            eeeeee uwziely sie na Ciebie, zia i emily te to dopiero daja czadu ze
                            szczypczykami i jakos zadna nie krytykuje /prawie/ i chetnie w debacie bierze udzial

                            nie ma sie co tlumaczyc, wypisuj propozycje a my, szczypczyki bedziemy Cie wspierac
                            • budyniowa123 prezent dla gości. 02.07.09, 13:55
                              dziękismile
                              Swoja drogą ciekawe, bo ja na prawdę nie przewiduję żadnych atrakcji dodatkowych.
                              Nie wiem skąd pomysł, że robię kabaret na zachodnią modę

                              Jak ktoś pyta, to mówię, że to taka uroczysta impreza będzietongue_out
                              Uroczysta- bo jednak poślubna
                              i impreza- bo z tańcami i muzyką.

                              Co do pomysłów na prezent dla gości:
                              nie chcemy nic kupować, bo wydatek zbędny
                              ale chcemy coś zostawić, osobistego.
                              I ustalilismy z moim N., że zrobimy dla każdego gościa malutkiego żurawia z
                              origami i postawimy przy talezyku.
                              Oboje interesujemy się Japonią, a i pasuje to do wystroju.\

                              Poza tym mozna takie małe cos schować do książki, albumu, nie będzie stało i
                              łapało kurzu.
                              A żurawie symbolizują spełnianie się życzeń.

                              A wy coś mieliście?

                              • emily_valentine Re: prezent dla gości. 05.07.09, 00:01
                                budyniowa123 napisała:

                                zrobimy dla każdego gościa malutkiego żurawia z
                                > origami i postawimy przy talezyku.

                                wedding origami:

                                images.google.pl/images?hl=pl&q=wedding+origami&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=h89PSpavAorv-
                                Qb97uytBA&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=5


                                B. fajny pomysł z tym origami, ale ja bym dała te żurawie jako
                                dekorację sali, a na prezenty wymyśliłabym coś innego.
                                • budyniowa123 Re: prezent dla gości. 07.07.09, 14:37
                                  Może i masz rację, myślimy jeszcze nad jakimś pięknym kwiatem.
                                  Mój K. potrafi cuda wyczarować z papieru
                          • tacomabelle Re: bez sensu... 02.07.09, 13:55
                            no to musisz stworzyć swoją nową TRADYCJĘ...

                            skąd my to znamy...
                            • tacomabelle Re: bez sensu... 02.07.09, 13:57
                              Tak, jesteś pozerką i to w dodatku dość sztywna i ograniczoną.
                              Człowiek na poziomie potrafi się bawić w różnych konwencjach i
                              konfioguracjach. Tobie zostaje tylko rock'n'roll i wino.
                              • budyniowa123 Re: bez sensu... 02.07.09, 14:00
                                tak, i jest mi z tym na prawdę dobrze.
                                Jest mi dobrze z moim winem, rock& rollem przyjaciółmi i rodziną, która czuje
                                takie same klimaty
                                Nie będę się dobrze bawić na dyskotece protector, i nie bawiłabym się dobrze na
                                WŁASNYM tradycyjnym weselu.

                                I w ogóle nie kultywuję zbyt wielu tradycji, i żadnych nie tworzę. Robię to, co
                                mi i mojemu najbliższemu otoczeniu pasuje.
                                • monikapers Re: bez sensu... 02.07.09, 14:03
                                  budyniowa nie tlumacz sie nikomu, nie warto, naprawde
                              • monikapers Re: bez sensu... 02.07.09, 14:02
                                nie no tomelanka, Ty to widzisz i nie grzmisz?
                                obrazanie na forum?
                                chyba sa jakies granice?
                                czemu dziewczynko z posta powyxej czerpiesz radoche z 'dowalania' komus?
                                kompleksy jakies?
                                idz w swoje kotlety i daj dyskutowac na innym poziomie
                                • budyniowa123 do monikapers 02.07.09, 14:06
                                  Wiesz co, masz rację, tłumaczyć się nie ma co.
                                  Z tym, że mnie to przeraża, że ktoś nie rozumie, że nie każdy bawi się tak samo,
                                  czuje tak samo i to samo po prostu lubi.
                                  Ehhh, pozostaje mi być dumnym, że jestem "szczypczykiem i pizdrykiem" tongue_out
                              • budyniowa123 Re: bez sensu... 02.07.09, 14:03
                                jestem pozerka, bo nie daję sobie wmówić, że tylko przaśne weselicho ma sens?
                                Pozerką to bym była, jakbym dała się wbić w te kiecki i udawałabym, że bardzo
                                bawi mnie przeciąganie jajka przez nogawkę.
                                Ku uciesze takich jak ty.
                                • monikapers Re: bez sensu... 02.07.09, 14:33
                                  jest tu tle szcztypczykow, ze spokojnie panie od kotleta i tak sa w mniejszosci
                                  a krytykowanie kogos za to,z e lubi co lubi jest porazka
                                  pomijam juz ze akurat Ty nic nie wymyslilas, zwykle uroczyste party z
                                  dopracowanymi szczegolami-napisz o nich
                                  origami uwazam za super pomysl!
                                  zaproszenia urocze
                                  motyw filmowy super
                                  • monikapers Re: bez sensu... 02.07.09, 14:34
                                    emily i zia gdzie jestescie?
                                    pomoc potzrebna!!!
                                    • emily_valentine Re: bez sensu... 02.07.09, 22:16
                                      monikapers napisał:

                                      > emily i zia gdzie jestescie?
                                      > pomoc potzrebna!!!

                                      Zia na openerze, a ja u męża byłam cały dzień.
                                      A co znowu? Biją kogoś? Nieładnie wink

                                  • budyniowa123 oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 14:40
                                    dobrze, że jakieś poparcie jest.

                                    Co do szczegółów:
                                    na ślubie chcę żeby ktoś przeczytał wiersz- mój własny, coby troche przedłużyć i
                                    spersonalizować ceremonię
                                    To wiersz, który napisałam właśnie o nas, a jego fragment znajduje się na
                                    zaproszeniach.

                                    podczas ślubu na skrzypcach zagra moja przyjaciółka. Podczas podpisywania się
                                    będzie grała "sun rice, sun set" ze skrzypka na dachu.
                                    Jest to moja i mojej mamy ulubiona piosenka. (alebo jedna z ulubionych)

                                    A dla rodziców też będzie piosenka, i też że skrzypka na dachu:
                                    www.youtube.com/watch?v=h_y9F5St4j0&feature=related
                                    • des4 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 14:42
                                      nie pamiętam, aby w Skrzypku było coś o ryżu...wiersz też lepiej
                                      sobie daruj, hehe...
                                      • budyniowa123 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 14:49
                                        ?
                                        sorki, ale ten wyszukany dowcip do mnie nie dotarł. Znasz ty ten utwór, czy tak
                                        sobie napisałaś żeby napisać?
                                        • des4 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:02
                                          faktycznie, jak wyżej napisali, polotem to ty nie grzeszysz...

                                          tak łopatologicznie, jak dla ciebie: SUNRISE I SUNSET...oba słowa
                                          pisane razem, a "rise" przez "s" a nie "c", co kompletnie zmienia
                                          sens słowa...

                                          dwa byki w jednym słowie...dobra jesteś...mam nadzieję, że
                                          faktycznie znasz się na rock'n'rollu i nie piszesz "Precley", hehe...
                                          • budyniowa123 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:07
                                            a racja... nawet nie zauważyła, że się pomyliłam.
                                            tylko co tu ma "lotnosć" to nie wiem.
                                            Zwykła pomyłka od pisania na odmóżdżającej klawiaturze.
                                            Ty musisz być dopiero lotna... już po kilku zdaniach umiesz sobie tak świetnie
                                            opinię o kimś wyrobić.
                                            Gratuluję.
                                            • des4 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:15
                                              tjaa...
                                            • tomelanka Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:23
                                              admin nie ma obowiązku ciągłego siedzenia na forum, a nawet jesli by siedzial,
                                              to nie ma obowiązku czytac wszystkich watkow/wpisow

                                              nie uwazam zeby slowo "pozerka" bylo obrazliwe, macie mozliwosc dyskusji, to
                                              dyskutujcie
                                              jak bedzie potrzeba to zainterweniuje, na razie takowej nie widze
                                              • budyniowa123 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:26
                                                ja się nie obraziłam, bo forum to forum-każdy mówi co chce do granic
                                                przyzwoitości) i błędy robi jakie chcetongue_out
                                                Ale dyskutować z tymi Paniami (czy panami) juz nie zamierzam.
                                                Przynajmniej nie na temat mojej lotnosci, bo to się OT robismile
                                              • monikapers Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 16:07
                                                ej no, tomi, nie widzisz ze ta laska zwykle atakuje autorke posta?
                                                PO CO?
                                                moze slowko chociaz bo sie nam laska rozkreca.....
                                            • mrozonka82 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:27
                                              Budyniowa- świetnie rozumiem Twoje podejscie, sama reprezentuje
                                              podobne wink Jak sobie wspomnę moją walkę z teściami o to, że nie
                                              będzie dicho dance na weselu- toż to była niemal wojna na noże o
                                              to wink
                                              Bardzo podobają mi się Twoje wybory muzyczne, weź tylko poprawkę
                                              że "Sunrise Sunset" jest bardzo smutne w tonacji, nawet jeśli goście
                                              będą dokładnie kojarzyć z jakiego to filmu i jakiej scenie
                                              towazyszył- to mimo wszystko będą prawdopodobnie odbierać go jako
                                              smutny i bardzo refleksyjny utwór, na pewno nie romantyczny..
                                              • budyniowa123 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 02.07.09, 15:30
                                                Wiem o tym, ale mimo wszystko... zresztą jeszcze pogadam z przyjaciółką (tą co
                                                ma grać) i niech mi odradzi, może da to się zagrać np w nieco szybszym tempie,
                                                czy coś...
                                          • zia86 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 07.07.09, 13:42
                                            Des4 nie chcę tu zaczynać jakiegoś konfliktu ale o co ci tak naprawdę
                                            chodzi? Atakujesz każdy pomysł, najczęściej nie argumentując, jak
                                            napisałam ci konkretne argumenty w dyskusji o rożkach kwiatowych i
                                            płatkach róż to nie odpowiedziałaś, nie podjęłaś dyskusji. O co ci
                                            chodzi? Nic ci się nie podoba, robisz jakieś personalne wycieczki,
                                            jesteś strasznie złośliwa(ale w takim strasznie złym sensie a nie w
                                            takim trochę zabawnym jak np. Nerri) i ty mówisz o poziomie
                                            kogokolwiek? Miałaś już swoje wesele i nie wyszło, że jesteś taka
                                            sfrustrowana? Czy atakujesz taki styl wesel z zasady?
                                            • budyniowa123 Re: oprawa muzyczna i ceremonia 07.07.09, 14:36
                                              Zia, nie ma co... ta osoba najpierw wytknie Ci żeś burak, a potem jak jej coś
                                              odpowiesz, to się do błędów w j. angielskim przyczepi...
                • katarzyna_lep Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 15:32
                  A ja uważam,że wesele to ma być radość dla Pary Młodej, ich dzień, ich święto,
                  wedle ich wyobrażeń. nie wierze,że normalny człowiek nie wybierze sobie czegoś
                  do jedzenia i picia, o ile nie będzie to tylko jeden dostępny rodzajsmileOk, ja np.
                  lubię mięso, ale jeśli byłabym na weselu wegetariańskim to nie ma problemu,
                  przecież wytrzymam te kilka godzin bez padliny.Tak samo jak wytrzymam bez
                  czystej wódki, bez wina, czy bez drinków - zależnie co młodzi sobie wymyślą.Tak
                  samo jak wytrzymam w ogóle bez alkoholu, bo rozumiem i szanuję takie decyzje.

                  Poza tym nie wiem, dlaczego podanie np drinków i wina jest gorsze od podania
                  wódki i wina, albo wódki i drinków? Jest jakiś wybór, więc ok. Tak samo nie mam
                  pojęcia co jest złego w rybie na główne danie? Taka sama potrawa jak każda inna
                  - jedni lubią, inni nie.

                  Uważam,że to goście, którzy marudzą, nie potrafią z 4 dań gorących wybrać nic
                  dla siebie, narzekają,że alkohol nie taki zachowują się jak 6 letnie dziecko i
                  to wyjątkowo rozpieszczone.

                  U nas będą takie rzeczy, jakie my lubimy, bo to jest nasz dzień.
                  • tomelanka Re: U mnie będzie tak: 02.07.09, 17:56
                    szanowny uztkowniku/uzytkowniczko des4, poniewaz juz tytul watku okresla, do
                    kogo jest on adresowany, jesli nie masz nic do powiedzenia w temacie, na jaki
                    sie dyskutuje, opusc prosze watek
                    forum jest otwarte i kazdy moze wyrazac na nim swoja opinie, ale powstrzymaj sie
                    chociaz od zlosliwosci, bo robi sie pyskowka, a nie merytoryczna dyskusja
                    dziekuje
                  • dierra Re: U mnie będzie tak: 06.07.09, 12:24
                    katarzyna_lep napisała:

                    > A ja uważam,że wesele to ma być radość dla Pary Młodej, ich dzień, ich święto..

                    Ślub jest dla was, ale wesele to raczej dla gości i trzeba o nich pomyśleć,
                    wiadomo że nie ma takiej możliwości żeby wszystkich zadowolić ale trzeba się
                    chociaż postarać.

                    Jestem juz po i zapewniam że na weselu radość pary młodej to nie wszystkie
                    duperele jakie sobbie wymyślicie ale zadowoleni goście. Bo co z tego że będzie
                    ąę jak będzie drętwo?
        • budyniowa123 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 02.07.09, 12:17
          Szczypczyki i pizdryki to określenie, które padło kiedyś na forum, )swoją drogą
          bardzo zabawne), które dotyczy wszelkich udziwnień i cackań się z pierdółkami.
          Jest to cos przeciwnego do disco-polo i przaśnych opraw, czyli przedmioty i
          zachowania tzw "ąę".
          Nie wiem, czy dobrze to wyjaśniłam...tongue_out

          Bo bardzo czesto pada na tym forum posądzenie, że jak ktoś organizuje
          wesele/przyjęcie "ąę" to wyznacznik hrabiostwa i zadufanie.
          Jeśli tak, to ok, ale ja z tego nie zrezygnujętongue_out
    • zuleyka Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 20:42
      Mam podobne podejscie do mojego przyjęcia weselnego smile Jest takie bardziej na
      modłę brytyjską, czyli ceremonia (akurat ja w USC) a potem przyjęcie mniej
      więcej do 1 w nocy. następnego dnia tylko obiad dla rodziny.
      Nie będzie zaspołu, tylko DJ ze znanego wrocławskiego radia.
      Nie będzie oczepin.
      Szampan będzie prawdziwy, a nie Dorato smile
      Imprezownia to stylowy hotel, a nie dom weselny.
      Ja w sukni empire, narzeczony w surducie i cylindrze.
      Żadnych baloników i zwisów podwieszanych, ale pokrowce na krzesła i kokardy
      muszą być.
      Będzie wódka i wino, ale będzie też bar z whiskey i koniakami.
      i tak dalej...

      Doszłam do wniosku, że i tak ja za wszystko płacę więc będzie po mojemu smile A do
      tego mam niesamowitą frajdę przy wybieraniu kolorów, motywów, zaproszeń,
      wstążeczek, koralików i kwiatków.
      • monikapers Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 20:56
        wreszcie jakas odmiana, juz myslama, ze jestem sama, nawet emily nie zabrala
        zdania, wlasnie o te radoche i frajde chodzi
        ja np na slub czekalam wiele lat, robilismy TO dla siebie wiec chcielismy aby
        bylo uroczo
        bylo duzo szczypczykow
        oczywiscie rozumiem, jesli ktos wiedzie szare zwykle zycie taki styl nie ma
        sensu, trzeba czerpac przyjemnosc ze szczypczykow i tej zabawy w kolory, formy
        • emily_valentine Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 21:16
          Jak nie zabrałam zdania? No przecież dopisałam się wink
          Mnie się nie podoba tytuł wątku. Wolałabym "wesele w stylu
          GLAMOUR" tongue_out
          • monikapers Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 22:06
            moje nie bylo glamour
            a szczypczyki byly, owszem tak
            • emily_valentine Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 22:09
              monikapers napisał:

              > moje nie bylo glamour
              > a szczypczyki byly, owszem tak

              Wydaje mi się, że to to samo, tylko nazwa ładniejsza niż te
              pizd...yryki wink
              • monikapers Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 22:49
                mi szczypczyki nie kojarza sie z glamour
                raczej z klasa w starym dobrym dworkowym stylu pelnym ciszy i elegancji
                glamour to cos rozowego, blyszczacego, rzucajacego sie woczy, amerykanskiego w
                stylu seks w wielkim miescie
                to nie ja
                • emily_valentine Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 04.07.09, 22:55
                  OK, szczypczyki rozumiem.
                  Ale jak już wcześniej pisałam "pizd...yryki" nie bardzo. Źle mi się
                  to słowo kojarzy wink


                  • budyniowa123 szczypczyki i pizdryki-czyli wszystkie szczególiki 05.07.09, 15:20
                    Nazwę zaczerpnęłam z postu jednej z dziewczyn, która tak nazwała wszystkie
                    szczególiki, pierdołki itp.
                    Więc co by trochę z dystansem potraktowac sprawę (choc jak widać z niezbyt na
                    miejscu dyskusji kilka postów wyżej) niektórzy potraktowali temat jak zamach na
                    tradycję.

                    Chodzi mi o to, żeby wrócić to własciewgo tematu: jak Wy dbałyście o szczegóły
                    na weselu? Jak dbałyście o to, zeby wszystko było dopracowane i zeby drobiazgi
                    składały się na całosć?
    • zia86 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 07.07.09, 13:37
      To ja to ja! big_grin Już przychodzę na ratunek, szkoda, że mnie tu nie
      było jak wątek się rozrastał. wink Też tak robię i nie widzę w tym nic
      złego, są ludzie którzy zwracają na to uwagę i tacy którzy nie. No
      ale mi się wydaję, że przyjemniej jest się bawić w sali gdzie
      wszystko jest przemyślane, ładnie dopasowane itd. niż jak jest
      totalny misz masz który po prostu męczy. wink
      Za to co mnie najbardziej "denerwuję" to jak ktoś mi zarzuca, że
      przez skupienie się na tych szcztypczykach zapomnę o ślubie i samym
      sakramencie, nie rozumiem co to jedno drugiemu przeszkadza...
      • budyniowa123 Poszukuję zabaw 07.07.09, 14:41
        No to zapraszam do dzielenia się pomysłami i co tam ciekawego wam w ręce wpadło.

        Ja w tej chwili poszukuję zabaw na przyjęcie.
        Sytuacja jest taka, że kilka zabaw "musi być" i niestety muszą to być zabawy
        pozataneczne...
        I nic nie mogę znaleźć, co by było nie kiczowate, żenujące czy wymagające
        tańczenia itp.
        Powiem tak: ja się w żadnych zabawach dobrze nie czuję ale jako PM będę musiała
        w nich uczestniczyć.

        Jakieś pomysły?
        • wrzesniowa_panna Re: Poszukuję zabaw 07.07.09, 15:09
          np.:

          Chłopiec czy dziewczynka
          W zabawie bierze udział Para Młoda,
          która siada do siebie placami na krzesełkach, w tym czasie orkiestra przygrywa
          krótkie melodie.
          Na znak wodzireja lub po zakończeniu utworu Nowożeńcy odwracają się do siebie,
          jeżeli obydwoje obejrzą się w tą samą stronę to znaczy, że będzie chłopiec,
          jeśli w przeciwne to dziewczynka.
          Zabawa powtarzana jest tyle razy ile dzieci chce mieć Para Młoda.


          PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA.
          Młodzi powinni powtarzać za prowadzącym.
          Powtarzają jak na ślubie najpierw Pan Młody a później Pani Młoda.
          w miejsce kropek oczywiście wstawiamy ich imiona.

          Ja.......,biorę sobie ciebie.........., od czasu do czasu,
          na siebie, żeby ci dobrze było, pieniądze żebyś wszystkie oddawała,
          dobrze gospodarzyła, dużo dzieci urodziła i szczęśliwa ze mną była.

          Ja.......,biorę sobie ciebie......... za męża, żebyś mało spał,
          rano,w południe i w nocy i po północy, mnie kochał
          i na resztę godzin jeszcze siły miał.

          co Ty na to?
          • wrzesniowa_panna Re: Poszukuję zabaw 07.07.09, 15:12
            może lepiej założyć osobny wątek dotyczący zabaw?

            przypomniała mi się jeszcze jedna:

            na parkiecie rozkładane są talerze do góry dnem.
            Panna Młoda siedzi na krześle, Pan Młody stoi po drugiej stronie sali i ma
            zawiązane oczy. talerze leżą na drodze do Panny Młodej. Panem Młodym kręcimy
            kilka razy i nakierowujemy na drogę do Panny Młodej. Na ile talerzy nastąpi po
            drodze tyle (i tu można róże rzeczy dać) knajp odwiedza wracając z pracy do domu
            (taka wersja była na weselu znajomych)
            • budyniowa123 Re: Poszukuję zabaw 07.07.09, 15:24
              Spoko, zabawy w których występujemy tylko my są ok, bo z siebie chętnie się
              pośmieję.
              Z tym, że zabawy nietaneczne mają być po to, żeby ruszyć ze stołków ta małą
              grupkę (ale jednak) która nie tańczy (ze względu na przekonania, co wprawdzie
              dla mnie jest mega dziwne, ale ok, niech będzie)

              tylko zależy mi, żeby nie były to zabawy typu "rozpoznaj żonę po kolanku" po nie
              dosc, że oni nie tańczą, to nie piją. więc może nie przejść to...
      • anka0127 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 07.07.09, 19:15
        hej, witam. Niestety w pierwszej chwili nie skumalam o co chodzi w tytule watku,
        ale jak juz weszlam to od razy sie dopisuje smile Nasze wesele bylo w zeszlym roku,
        ale tez staralismy sie by nie bylo sztampowe (nienawidze wesel!!!) Wiec
        poczawszy od:
        - skromnej w kroju, nietypowej, czarno-bialej sukni,
        - przez zabawne wymyslone przez nas zaproszenia,
        - dobor gosci wg klucza kogo lubimy, a nie kogo wypada,
        - dostojny, acz prosty wystroj kosciola,
        - zespol ze skrzypcami, saksofonem w kosciele, organy, a na koniec mszy odegrane
        "all you need is love" trutututututu wink
        - wymyslne, ale bogate (z perspektywy czasu oceniam za bogate) menu, ale czesc
        dan w miare tradycyjnych np. nieszczesny acz pożądany barszcz o 2 w nocy smile
        przykladowe dania: owoce morza, szparagi w szynce parmenskiej, salatka m.in. z
        grejpfruta szynki i pistacji, druga z rukoli, kurczaka, orzechow i ziaren
        granata, deski serow z winogronami, bufet meksykanski - super dania tej kuchni
        podawane przy muzyce, kastanietach, w sombrero itd - super sprawa, zero
        schabowego, salatki jarzynowej, poledwicy sopockiej. na zewnatrz bufet
        staropolski dla wujkow, tam wiejskie jadlo, ale takie na wypasie, nawet salceson
        byl ale kupowany za 48 zl za kg wink
        - saksofon przygrywajacy do obiadu
        - my siedzacy w grupie przyjaciol a nasi rodzice na miejscach pary mlodej wink
        - wystroj sali, wszystko ecru, obrusy, pokrowce na krzesla, kwiaty, setki świec,
        dekoracje ze swiec, tiulu i platkow róż na oknach, schodach itd. zero balonow,
        wstazek itd.
        - pierwszy taniec przygotowany przez nasza instruktorke (tanczylismy kilka lat w
        klubie) klasyczny uklad walca angielskiego z kilkoma spektakularnymi figurami wink
        doszliowany na te okolicznosc, tanczony w specjalnej sukni
        - występ utytułowanego baraman (mistrz Polski itd. to akurat niewazne ale to co
        wyprawial to byla istna wariacja)w show barmanskim, a potem drinki serwowane
        przez niego przez pare godzin w ramach open baru,
        - oprocz open baru gdzie rozne alkohole, na stolach wodka, wino, keg z piwem do
        dyspozycji
        - zamiast oczepin - zrobilismy z siebie glupa, przebierajac ze za wiesniakow z
        lat 70 odstawilismy pastisz tej znienawidzonej przeze mnie czesci wesela.
        - i wisienka na torcie, powrot z wesela tramwajem o 6.13 z grupa przyjaciol, w
        tramwaju tance spiewy pijanstwo wink
        Zdaje sobie sprawe ze szczegolnie te 2 ostatnie elemanty nie pasuja do tytulu
        watku ale oto cala ja wink Ja nasze podejscie do wesela okreslilabym na takie "z
        przymrużeniem oka" smile Zreszta udalo nam sie to wszystko zorganizowac w naprawde
        krotkim czasie, idac na zywiol, ale grunt ze sie udalo smilepozdrawiam i zycze
        pozytywnych wrazen, wazne zebyscie zorganizowaly wszystko tak, jak wy chcecie, a
        nie jak wypada....
        • budyniowa123 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 07.07.09, 19:29
          Super!

          Bardzo fajne pomysły.
          Zazdraszczam tańca: ja jestem typowym przykładem osoby bez poczucia rytmu a
          bardzo chciałabym fajnie zatańczyć. No nic, mam nadzieję, ze cos tam sobie
          przyswoję.

          Podoba mi się pomysł z ecru dodatkami: też takie planuję.

          Fajnie, że nie wszystcy podchodza do tego na serio: oczepiny albo śmierć...

          Dowód na to, że da się zrobić inne wesele/przyjęcie i że wcale nie musi byc drętwo.

          My też chcemy zostawić duzo luzu gościom, nie męczyć ich nadmiarem wrażeń,
          pozwolic się wytańczyć i wygadać...
          • dichopolo Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 07.07.09, 20:24
            tak, ze wszystkich umieszczonych tu pomyslow najbardziej podoba mi sie jednak
            odczytanie wiersza autorstwa panny mlodejwink
            • budyniowa123 Re: Do wielbicielek "pizdryków i szcztypczyków" 07.07.09, 20:27
              ironia, czy na prawdę uważasz, że to dobry pomysł?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka