Witam Was dziewczęta

Poszukuję sukni ślubnej, od razu mówię, że chcę wypożyczyć, bo nie
chcę się bawić później w sprzedawanie, poza tym miałam nadzieję, że
nie wezmą za wypożyczenie tyle kasy....A tu proszę, wczoraj poszłam
do Carmen na Jana Pawła i suknie, owszem śliczne, ale ta, która mi
się podobała, wypożyczenie kosztowało 1300 zł!!! Czy wszędzie są
takie ceny i czy w związku z tym opłaca mi się wypożyczać? Czy może
też odwiedziłam jeden z najdroższych salonów? Dziewczyny pomóżcie!!!
Help!