Dodaj do ulubionych

X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto [...

06.12.12, 15:14
Bez slajdów: jak-czlowiek.v3rt.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: maxxx Re: X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto? IP: 173.233.220.* 06.12.12, 17:30
      Kolejny "chwytliwy" tytul tabloidu wydawanego pod tytulem "Gazeta Wyborcza"?
      • Gość: bosman co w tym złego, że GWL... IP: *.centertel.pl 06.12.12, 20:58
        pokazuje historię miasta?
        • tajnos.agentos Re: co w tym złego, że GWL... 06.12.12, 21:03
          Niektórzy chcieliby, żeby pokazywała wyłącznie "tę właściwą" - podobnie, jak było za komuny. Ich sprawa, jak się nie podoba, niech czytają Ich Dziennik, albo gazetę tak zwaną "Polską".
          • Gość: bleee... ...niby nic... ale... IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.12, 21:18
            ..nie chodzi o potępienie popularyzacji dziejów miasta... chodzi o stosowaną metodę "pisma obrazkowego"... co może sugerować, że czytelnicy gwl nie potrafią czytać... ale może też sugerować, że "autorzy" tego poczytnego pisma nie potrafią pisać... ;-)))... bleee...
            • tajnos.agentos Re: ...niby nic... ale... 06.12.12, 21:22
              A co tu pisać? Zdjęcia - to zdjęcia, ja też trochę "pstrykam" tu i tam. Wystarczą krótkie opisy, resztę każdy może sobie dogadać sam.
              • Gość: bosman taki "przekaz" informacji stosuje też... IP: *.centertel.pl 06.12.12, 21:27
                internetowe wydanie główne GW, więc nie jest to wymysłem lubelskich. Fakt, że podpisy bywają beznadziejne ale stare zdjęcia oglądam z przyjemnością.
              • Gość: bleee... Re: ...niby nic... ale... IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.12, 22:15
                "X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto"
                ...jaka to popularyzacja, jeśli sam tytuł ma niewiele sensu... w roku 1954 było dziesięciolecia... to prawda... ale nie było to dziesięciolecie PRL, tylko dziesiąta rocznica odzyskania niepodległości... tytuł sugeruje, że była to też dziesiąta rocznica partii... jeśli rzecz potraktować jako fakt historyczny, to jest to kolejny historyczny absurd... bo "partia nasza i rząd nasz" (...;)...) dziesięciolecie powstania (...na zjeździe zjednoczeniowym zwanym, w grudniu 1948...) obchodzić mogła nie wcześniej, niż w roku 1958... a dziesięciolecie PRL można było obchodzić - i owszem - ale nie wcześniej, niż w roku 1962... bo PRL zaistniało jako takie i pod tą nazwą w roku 1952 (...wprowadzenie konstytucji...)... a zresztą - co ja będę... :///... bleee...

                • andrzej.sawa Re: ...niby nic... ale... 06.12.12, 22:28
                  Komuchowski pic na wodę,fotomontaż.
                  • Gość: bosman z tego co tu wydalasz... IP: *.centertel.pl 06.12.12, 22:46
                    można wywnioskować, że ten "komuchowski" chlebek jednak żarłeś, widać smakował ci zasrany farbowany lisie, koniunkturalny kmiocie. Co? Nie smakował? To po ch...a tu śmierdziałeś? A może towarzysze dawali pożyć? Ech ty....
                  • Gość: maxxx Re: ...niby nic... ale... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 16:48
                    Fotomontaz? Czyzby to zbyt czeste przesiadywanie w kosciolku az tak panu "Sawie" namieszalo w jego biednej glowce??
                • Gość: bleee... Re: ...niby nic... ale... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 08:24
                  ...warto dodać, że nie "odnawiano" całego miasta... odnawiano Stare Miasto... jeszcze do niedawna (...a nawet obecnie...) w centrum Lublina można było zobaczyć kamienice poranione pociskami... bleee...
                • Gość: maxxx Re: ...niby nic... ale...! IP: 173.233.215.* 10.12.12, 16:46
                  ...jaka to popularyzacja, jeśli sam tytuł ma niewiele sensu... w roku 1954 było dziesięciolecia... to prawda... ale nie było to dziesięciolecie PRL, tylko dziesiąta rocznica odzyskania niepodległości... tytuł sugeruje, że była to też dziesiąta rocznica partii... jeśli rzecz potraktować jako fakt historyczny, to jest to kolejny historyczny absurd... bo "partia nasza i rząd nasz" (...;)...) dziesięciolecie powstania (...na zjeździe zjednoczeniowym zwanym, w grudniu 1948...) obchodzić mogła nie wcześniej, niż w roku 1958... a dziesięciolecie PRL można było obchodzić - i owszem - ale nie wcześniej, niż w roku 1962... bo PRL zaistniało jako takie i pod tą nazwą w roku 1952 (...wprowadzenie konstytucji...)... a zresztą - co ja będę... :///... bleee...

                  Wlasnie o to mi chodzilo... tytul "chwytliwy", ale calkowicie bledny!
          • Gość: karina agent pouczacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.12, 21:09
            Jakikolwiek głos krytyki i od razu wychodzi z uśpienia "agent pouczacz" autorytatywnie orzekając, kto i co ma prawo czytać. Tekst "jak się nie podoba, niech czytają Ich Dziennik, albo
            gazetę tak zwaną "Polską"
            ma na stałe w podręcznej pamięci, żeby wklejać gdzie się da. Taki śmieszny "agent", właściwie to już rezydent GW. Autorytet.
            • andrzej.sawa Re: agent pouczacz 09.12.12, 16:56
              Rok czy dwa lata temu było - "remontowany" kawałek mógł się zawalić na ludzi.No i mamy remont prl.
      • Gość: kapeco Re: X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto IP: *.lublin.hypnet.pl 07.12.12, 09:02
        Zgadzam się. Ludzie mieszkali tam też dla partii ? Dziennikarze są zaczadzeni albo wyrachowani.
    • andrzej.sawa X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto [... 06.12.12, 21:43
      Odnawianie,że po niewielu latach zaczęło się sypać - prl-owskie g....
      • Gość: bosman sawciu... IP: *.centertel.pl 06.12.12, 22:31
        bredzisz.
    • kainel.kemezrp Padło nazwisko Gawareckiego - wspomnijmy 07.12.12, 08:38
      Gawarecki to był gość niesamowity - miałem okazję poznać a rodzice nawet wziąć autograf...
      Kochał Lublin.
      tu na zdjęciu z żoną Marią link
      równie dla miasta zasłużoną
      Było coś w życiu moim, co wiodło mnie do pracy z książką, do pracy dla niej. Wystąpiło to wyraźnie nie w moim rodzinnym mieście, a w Lublinie.
      Maria Gawarecka

      Lublin nie jest moim miastem rodzinnym, ale spędziłem tu olbrzymi szmat życia i darzę go prawdziwym sentymentem.
      Henryk Gawarecki
      ...
      można powiedzieć że był Guru jeśli chodzi o historię Lublina.
      ale nie był pierwszym powojennym konserwatorem zabytków w Lublinie
      macie ochotę powspominać tych co dla Mącika powinni być wzorem?
      • Gość: bleee... ...wspomnijmy... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 08:59
        > macie ochotę powspominać tych co dla Mącika powinni być wzorem?

        ...może nie wszystko było tak wspaniałe, jak to z perspektywy czasu wygląda, a pełnione przez pana Henryka funkcje i podejmowane decyzje w żywotnych sprawach tkanki miasta - dla mieszkańców - nie zawsze do zaakceptowania... co nie musi stać w sprzeczności z wiedzą tegoż pana Henryka na temat historii miasta... mam nadzieję, że pan Mącik tylko w części będzie się wzorował na "guru"... np. - nie założy "jedynie godnej dynastii" na wzór mistrza... działalność dynastii nie zawsze się w Lublinie sprawdza, nawet jeśli cel i założenie - szlachetne... bleee...
        • kainel.kemezrp Król Henryk? 07.12.12, 09:11
          dawaj i z krytyką tylko wiesz konkretami raczej ;-)
          • Gość: bleee... Re: Król Henryk? IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 10:14
            ...konkrety?... wystarczy popatrzeć - nie tylko na Stare Miasto... ale też wystarczy popatrzeć na resztki (...niestety resztki...) secesji... na piękne kamienice przy Zamojskiej - zaraz za skrzyżowaniem z Bernardyńską... na klatki schodowe, bramy i podwórka... na 1 Maja... Niecałą... Lubartowską... sięgnij do akt Komisji Planowania (...zapewne w UW - jeśli cię dopuszczą do tego, czego podobno nie mają...)... i zwróć uwagę np. na prezentowane niedawno obiekty przy Wesołej... na płonącą Dolną Panny Marii... stan tych ulic nie wziął się znikąd... to tradycja, sięgająca lat pięćdziesiątych... w zaprezentowanym życiorysie pana Henryka jest informacja:
            "...w latach 1950-1978 zatrudniony był w Biurze Projektów. Pełnił funkcję Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz zastępcy dyrektora oddziału do spraw naukowo-konserwatorskich Pracowni Konserwacji Zabytków..."
            ...przeczytaj ją uważnie... niemal równocześnie pełnił trzy funkcje... do 1978 r. zatrudniony był w Komisji Planowania... lubelski Oddział PKZ, w którym był dyrektorem oddziału do spraw naukowo-konserwatorskich reaktywowano w latach 1967/1968... nie podano wprawdzie lat pełnienia funkcji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ale... czasy były takie, jakie były... a mimo to był sobie sterem, żeglarzem, okrętem... a władza nie miała nic przeciwko temu... (...wbrew pozorom nic nie insynuuję, ale zwracam uwagę na fakty i efekty...)... a teraz działają jego uczniowie... i uczniowie uczniów... to nie daje dobrych rezultatów... mimo, że zapewne też mają sporą wiedzę na temat historii Lublina... bleee...
            • kainel.kemezrp Re: Król Henryk? 07.12.12, 14:10
              ;-) coś słabo z konkretami jednak
              konserwatorem był w latach 1950-64
              • Gość: bleee... Re: Król Henryk? IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 14:16
                ...konkrety to jest to, co widać na ulicy... ale może ty dysponujesz konkretami, które temu widokowi zaprzeczają... chętnie je poznam... bleee...
                • kainel.kemezrp he he prosisz o argumenty? 07.12.12, 14:20
                  to poproś wprost przyznając że ci ich brak
                  i jako że kto prosi temu będzie dane
                  wtedy nie odmówię
                  pzdr.
                  • Gość: bleee... ...na kolana?... :/... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 15:02
                    ...nie proszę i nie poproszę o argumenty... proszę o konkrety... jeśli odróżniasz... moimi konkretami są lubelskie ulice pełne zdewastowanych i nie remontowanych przez kilkadziesiąt lat kamienic (...fachowo zwanych chyba "obiektami"...)... nie remontowanych od dwudziestolecia międzywojennego... a będących we władaniu i eksploatacji lubelskich instytucji różnego szczebla... sporo z nich już nie ma... a byłyby, gdyby nie zostały zagrabione w imię "sprawiedliwości dziejowej"... mylę się?... "he he"... bleee...
                    • andrzej.sawa Re: ...na kolana?... :/... 07.12.12, 15:38
                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                      > ...nie proszę i nie poproszę o argumenty... proszę o konkrety... jeśli odróżnia
                      > sz... moimi konkretami są lubelskie ulice pełne zdewastowanych i nie remontowan
                      > ych przez kilkadziesiąt lat kamienic (...fachowo zwanych chyba "obiektami"...).
                      > .. nie remontowanych od dwudziestolecia międzywojennego... a będących we władan
                      > iu i eksploatacji lubelskich instytucji różnego szczebla... sporo z nich już ni
                      > e ma... a byłyby, gdyby nie zostały zagrabione w imię "sprawiedliwości dziejowe
                      > j"... mylę się?... "he he"... bleee...

                      A jest coś takiego jak prawo - można wymagać od właściciela odpowiedniej konserwacji zabytku.A jak się dzieje,to widać po sławnym Starym Teatrze - przez ponad 10 lat fundacja nic nie zrobiła,i "władza" też nic.A teraz mamy przykład - fasada budynku,tylko fasada,zostaje,a za nią nowy budynek - cyrk "konserwacji".
                    • kainel.kemezrp mylisz się ;-) 07.12.12, 15:40
                      zapominasz że przetoczyła się tu niemała nawałnica to raz
                      a po drugie zdaje się obrażasz przedwojennych konserwatorów
                      skoro stawiasz zarzuty to wypadałoby konkretne
                      tymczasem jak "sprawiedliwość dziejowa" oczekujesz konkretnych dowodów na czyjąś prawość
                      nieładnie nieco
                      moim zdaniem
                      ...
                      nie trzeba od razu na kolana ale w cycki wypadałoby się uderzyć choćby minimalnie
                      • Gość: bleee... ...a ty masz pewność... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 15:59
                        ...idziesz w argumenty-sentymenty... nie podważam niczyjej prawości... podważam tworzenie mitu ludzi-relikwii... a jeśli chodzi o takie podejście, to przypomnę, że "po owocach ich poznacie"... ale ty owoców nie pokazujesz... w zamian - usiłujesz mnie (...mnie... :-)))...) zawstydzić... "nieładnie nieco", cytując klasyka... i zdaniem klasyka... więc uderz się w "cycki"... byle w swoje, a nie w cudze... bleee...

                        ps.: ...był też taki "wspaniały" konserwator lubelski, który pozwolił "cofnąć" (...czyt.: wyburzyć...) wystające - jego zdaniem ponad miarę - skrzydło Biblioteki przy Narutowicza... bo ponoć chodnik był za wąski... i co?... ano nitko... przyszedł następca z "wizją" i rozpieprzył cały plac Wolności, środkiem puszczając "jezdnię-rynsztoczek"... ale zabytkowego zabytku (...skrzydła Biblioteki...) czemuś to nie odbudował... wydawałoby się, że wszyscy nasi konserwatorzy mają różne wizje... dla "objektów" lepiej byłoby, gdyby byli fachowcami bez takich halucynacji... i mieli świadomość także własnego przemijania... bleee...
                      • Gość: bleee... Re: mylisz się ;-) IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 16:09
                        ..."przedwojennych konserwatorów" obrażam?... znowu raczyłeś się piwkiem?... bleee...
      • kainel.kemezrp Nie padło nazwisko Knothe 07.12.12, 09:14
        ani Powidzki
        a chyba paść powinny?
        • kainel.kemezrp Kurzątkowski, Paschke i inni 07.12.12, 09:26
          ja bym powspominał ;-)
      • Gość: bleee... Re: Padło nazwisko Gawareckiego - wspomnijmy IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 15:14
        ...też kocham Lublin... nawet bez żony Marii... bleee...
    • Gość: bosman w latach `70 i `80 na renowację... IP: *.centertel.pl 07.12.12, 09:38
      Starego Miasta szły ciężkie miliony. Były to nakłady na roboty których nie widać na pierwszy rzut oka - zabezpieczanie podziemi (roboty górnicze), prace wzmacniające konstrukcję budynków. Gdyby tych prac wówczas nie wykonano, już dawno połowa Rynku "omsknęła by się" jakieś 5,6 metrów w dół, wiele budynków już dawno by runęło gdyby nie wzmocniono czy wręcz nie wymieniono ich konstrukcji, chociaż by cała prawa strona ul. Grodzkiej (idąc w dół), Dominikańska, że o Rynku nie wspomnę. Dzisiaj "konserwacja" sprowadza się do wyprzedawania budynków z zastrzeżeniem obowiązku remontu. Jak to wygląda? - wystarczy przejść Grodzką od Placu po Farze do Bramy Grodzkiej. Tu na szczęście jeszcze coś się dzieje, a reszta?
      • joannabarska Re: w latach `70 i `80 na renowację... 07.12.12, 12:24
        Widzialam to na codzien,praca trwala i trwala,chyba niekiedy bez snu i zarcia. X-lecie Polski Ludowej stanowilo okazje dla tej inwestycji,ale gdyby Boleslaw Bierut pochodzil np. nie z Lublina,ale z Rzeszowa, to pieniadze mogly poplynac gdzieindziej. Zwracam uwagę na tzw. "Starówkę",powstała od zera,udaje zabytek,kontrowersje na ten temat trwaja do dzisiaj.
        • joannabarska Wyjasniam 07.12.12, 12:38
          joannabarska napisała:

          > Widzialam to na codzien,praca trwala i trwala,chyba niekiedy bez snu i zarcia.
          > X-lecie Polski Ludowej stanowilo okazje dla tej inwestycji,ale gdyby Boleslaw
          > Bierut pochodzil np. nie z Lublina,ale z Rzeszowa, to pieniadze mogly poplynac
          > gdzieindziej. Zwracam uwagę na tzw. "Starówkę",powstała od zera,udaje zabytek,k
          > -kontrowersje na ten temat trwaja do dzisiaj.
          ---------------------------------------------------Miałam na mysli wiosnę i lipiec 1955 roku
          • joannabarska Re: Wyjasniam 08.12.12, 17:56
            joannabarska napisała:

            > joannabarska napisała:
            >
            > > Widzialam to na codzien,praca trwala i trwala,chyba niekiedy bez snu i z
            > arcia.
            > > X-lecie Polski Ludowej stanowilo okazje dla tej inwestycji,ale gdyby Bol
            > eslaw
            > > Bierut pochodzil np. nie z Lublina,ale z Rzeszowa, to pieniadze mogly pop
            > lynac
            > > gdzieindziej. Zwracam uwagę na tzw. "Starówkę",powstała od zera,udaje zab
            > ytek,k
            > > -kontrowersje na ten temat trwaja do dzisiaj.
            > ---------------------------------------------------Miałam na mysli wiosnę i li
            > piec 1955 roku
            > ====================================================
            Kompletna skleroza: mialam na mysli wiosne i lipiec 1954 r. oczywiscie,10 rocznice proklamowania Manifestu PKWN. Ktos tu dalej wspomnial o wystawie rolniczej w Lublinie,byla, ogladalam,ale wieksze wrazenie zrobila na mnie defilada na Krakowskim Przedmiesciu z udzialem Bieruta i innych owczesnych przywodcow. Stałam nieco na wprost trybuny honorowej blisko Pomnika ku czci A.Czerw. Nikt mnie nie legitymowal,to tak przy okazji...
        • kainel.kemezrp nie tak znów od zera - to nie Warszawa 07.12.12, 13:06
          myślisz Joanno że Bierut miał taki duży wpływ na tę sprawę?
          • joannabarska Re: nie tak znów od zera - to nie Warszawa 07.12.12, 13:54
            Wyłącznie Bierut.
              • joannabarska Re: Bolesław Lubelski 09.12.12, 21:30
                Wzruszylam się..Moja mlodosc.A Bierut o niebo lepszym mowcą niz JKaczynski.
                • Gość: bleee... ...bolesław moskiewski... IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.12, 21:51
                  ...Bierut mówca... dobre... mocne... na szczęście - już nie może przemawiać... bleee...
                • andrzej.sawa Re: Bolesław Lubelski 09.12.12, 22:41
                  joannabarska napisała:

                  > Wzruszylam się..Moja mlodosc.A Bierut o niebo lepszym mowcą niz JKaczynski.



                  A o ile trupów bandyta bierut był lepszy od ....
                  • joannabarska Re: Bolesław Lubelski 09.12.12, 22:59
                    andrzej.sawa napisał:

                    > joannabarska napisała:
                    >
                    > > Wzruszylam się..Moja mlodosc.A Bierut o niebo lepszym mowcą niz JKaczynsk
                    > i.
                    >
                    >
                    >
                    > A o ile trupów bandyta bierut był lepszy od ....

                    ======Policz sobie,przestane z Toba rozmawiac,nie ten poziom...
            • andrzej.sawa Re: nie tak znów od zera - to nie Warszawa 07.12.12, 14:04
              A może warto poczytać wypowiedzi architektów i konserwatorów,że "odnawa" lub "remont" z lat 50. to był pic,dopiero teraz trzeba to robić porządnie,żeby się nie waliło.
              • kainel.kemezrp oki przypomnę wypowiedź Landeckiej o Gawareckim 07.12.12, 14:17
                "Do jego zadań należało przede wszystkim zinwentaryzowanie strat i podjęcie prób odbudowania zabytków ze zniszczeń wojennych – mówi pani konserwator. – Był konserwatorem stanowczym i konstruktywnym. Bez wątpienia do największych jego zasług należy odremontowanie zakrystii akustycznej w archikatedrze z zachowaniem jej wszystkich właściwości. Jest mi to szczególnie bliskie, ponieważ obecnie osobiście angażuję się w prace w katedrze. W porozumieniu ze studentami historii sztuki pracował przy elewacjach kamienic. W wywiązaniu się z zadań pomogło mu wszechstronne wykształcenie inżyniera budownictwa i historyka sztuki. Jest to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych lubelskich konserwatorów. "
                15 lat po jego śmierci tak go właśnie wspominała
                • Gość: bleee... ...kontynuacja niemocy... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 15:13
                  ...niestety - nie tylko wspominała... ale kontynuuje... nie sądzisz, że to niewiele?... zakrystia akustyczna nie zastąpi zdrowej tkanki miasta... a odbudowa zabytków?... nie jest to jakieś ponadnormatywne i wyróżniające działanie w powojenne Polsce... czy odbudowany zabytek jest zabytkiem?... czy zabytek, który się zawalił w wyniku zaniedbań, jest stratą?... "szepcz do mnie jeszcze" - chciałoby się zaszeptać w archikatedralnej zakrystii... ale usłyszymy tylko szept, nawet jeśli treść będzie piękna... to tylko efekt dźwiękowy... bleee...

                  ps.: ...inwentaryzację strat potrafi wykonać byle student... bleee...
                  • kainel.kemezrp byle student? 07.12.12, 15:43
                    hmm ciekawa koncepcja
                    doprawdy się blee pogrążasz
                    • Gość: bleee... ...ano, byle... myślący... IP: *.ip.netia.com.pl 07.12.12, 16:05
                      ...a tak... jeśli nie wiesz, zapytaj pana z rady przy prezydencie... :)... jeśli chodzi o pogrążanie - cóż - wygląda na to, że tobie już tylko otwór gębowy wystaje... wybacz ale - z braku argumentów - "brzydko się chwytasz"... i to by było na tyle... :///... bleee...
              • Gość: bosman sawciu - bredzisz znowu IP: *.centertel.pl 07.12.12, 14:56
                jakoś ten "pic" wytrzymał kolejne 50 lat. Ku... - znowu cud!
                Sawciu, pisdzielce do których tak lgniesz na siłę, też w skrytości ducha wiedzą, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, nadgorliwość neofity oprócz tego jest żałośnie śmieszna.
                • kainel.kemezrp nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu 07.12.12, 15:41
                  szczególnie gdy to nadgorliwość w wyszukiwaniu drzazgi w cudzym oku ;-)
                  • Gość: bleee... ...z głupoty i pychy się bierze... IP: *.ip.netia.com.pl 08.12.12, 11:30
                    ...poniższy link z tekstem - jako komentarz do twoich argumentów... a w tekście dowód na prężne działanie konserwatora - nie tylko obecnego, bo wieżyczka nie pojawiła się wszak w ostatnim dwudziestoleciu... i taki cytat:
                    "Siostra przełożona informuje też, że prowadzone były rozmowy z Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji o zagospodarowaniu przez nich tego obiektu. Sprawa rozbiła się jednak o przynależność działki przylegającej do wieżyczki - nie udało się ustalić jej właściciela."...
                    ...i kolejny cytat: " Przed wpisem wieży do rejestru zabytków dobudowano do niej nowe budynki, a każdy z nich ma innego właściciela. To oznacza, że siostry urszulanki, starając się o pieniądze na remont, musiałyby mieć zgodę tych osób na jego przeprowadzenie."...
                    ...i ostatni cytacik, jako dopełnienie wcześniejszych: "Szansa, aby coś się w tej sprawie zmieniło, pojawiła się niedawno. - Zgłosiła się do nas pewna osoba, która chciałaby wykupić teren i go uporządkować. To wiązałoby się z koniecznością rozebrania dobudówek. Jednak wiadomo też, że inwestor zechce czegoś w zamian."...
                    ...w zasadzie nic dodać, nic ująć... wszak służby konserwatorskie to jest autorytet... czy w konserwacji zabytków?... taki detal się pojawia, jak w wielu wcześniejszych tego typu sprawach... nie można ustalić właścicieli przyległych działek i dobudówek, a bez zgody tych właścicieli nic (...no, nic, panie, nie można...) nie można zrobić w kwestii remontu obiektu... ale pojawił się inwestor, który może rzeczony obiekt wykupić - pod patronatem konserwatora, oczywiście... od kogo może (...wykupić...)?... skoro nie można ustalić właścicieli?... kto mu udzieli zgody, skoro nie są ci właściciele znani?... kto tu jest opieszały?... kto tu jest nadgorliwy?... kto tu jest - lista rozwijalna, a wątków - sporo... i kto tu propaguje wiarę w cuda?... bo fama głosi, że cud był i kogoś tam świętym obwołano?... ano - to wszystko (...a zwłaszcza skłonność do pisania hagiografii przeróżnych...) jest dziełem znanego, forumowego antyklerykała... bleee...

                    lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13003347,Najstarsza_wiezyczka_wodna_w_kraju_chyli_sie_ku_ruinie.html
      • Gość: maxxx Re: w latach `70 i `80 na renowację... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 16:53
        "...Starego Miasta szły ciężkie miliony. Były to nakłady na roboty których nie widać na pierwszy rzut oka - zabezpieczanie podziemi (roboty górnicze), prace wzmacniające konstrukcję budynków. Gdyby tych prac wówczas nie wykonano, już dawno połowa Rynku "omsknęła by się" jakieś 5,6 metrów w dół, wiele budynków już dawno by runęło gdyby nie wzmocniono czy wręcz nie wymieniono ich konstrukcji"

        To prawda!
        • andrzej.sawa Re: w latach `70 i `80 na renowację... 10.12.12, 17:11
          A Teatr - gdzie wzmocnione fundamenty?
        • Gość: bleee... Re: w latach `70 i `80 na renowację... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 18:17
          ...taaa... ale niektóre budynki były nieprawomyślne... i jednak się omsknęły... :)))... bleee...
    • mwt X-lecie PKWN i najlepsza w życiu zupa pomidorowa.. 08.12.12, 17:27
      Tak naprawdę to obchody były zorganizowane z okazji 10. lecia ogłoszenia Manifestu PKWN. Wprawdzie manifest był ogłoszony w Moskwie, ale to właśnie Lublin nazwano 'miastem PKWN'. 10. leciem PRL nazwano tę rocznicę znacznie później. Lublin odnawiano nie z powodu 10. rocznicy PKWN czy PRL, ale z powodu... Centralnej Wystawy Rolniczej! I to właśnie dla tej wystawy do Lublina zjechało tysiące (nie przesadzam!) ludzi z całej Polski. Owszem, były jakieś obchody ważnej dla partyjniaków rocznicy (Lublin został nawet odznaczony Krzyżem Grunwaldu, odznaczeniem, które przestano przyznawać w 1992 r., a tablica z informacją o tym ważnym wydarzeniu jeszcze do niedawna była wmurowana w ścianę ratusza). I rację ma Joanna, kiedy pisze, że ten najazd Lublin zawdzięczał Bierutowi, ale nawet Bierut miał świadomość, że partyjny spęd nie przyciągnąłby tylu ludzi do Lublina, a to oznaczałoby wizerunkową (jak dzisiaj mówimy) klapę. Potrzebna była Centralna Wystawa Rolnicza, w których organizowaniu Lublin miał już duże doświadczenia przedwojenne (był już o tym wątek na forum).
      Mam gdzieś w swojej bibliotece wydanie rocznicowe z okazji 10. lecia, ale niestety nie znalazłam go (nowe książki powodują, że gubię się w 'porządku' na półkach), ale za to znalazłam wydawnictwo KAW z 1987 r. "Lublin trzech pokoleń", w którym Mieczysław Kurzątkowski tak pisze o tamtych wydarzeniach:
      (...) Śródmieście Lublina przeżyło w latach powojennych dwa okresy nadzwyczajnego
      ożywienia. Pierwszy z nich to pół roku pełnienia funkcji stołecznych, siedziby PKWN i
      Rządu Tymczasowego RP oraz odradzających się centralnych urzędów, instytucji i organizacji; okres utrwalony w historii i anegdocie, dla Lublina niemal legendarny, który jednak nie pozostawił materialnych śladów w obrazie miasta.
      Dopiero 10 rocznica tamtych wydarzeń stała się okazją do wykonania robót, które otwarły nowy rozdział w historii śródmieścia Lublina. Zapoczątkowały one eliminację lub przekształcanie tego, co w nim przestarzałe, i nie odpowiadające współczesnym wymaganiom z jednoczesnym poszanowaniem dla wartości zasługujących na utrwalenie. Jubileuszowa renowacja została przeprowadzona na podstawie uchwały rządowej z 13 stycznia 1954 roku. W ciągu 6 miesięcy bez uprzedniego przygotowania zaprojektowano i zrealizowano na Starym Mieście oraz przy Krakowskim Przedmieściu, Hanki Sawickiej, Nowej, Lubartowskiej i Kowalskiej renowację fasad 150 kamienic, a w ponad 100 spośród nich uporządkowano partery, tworząc często z drobnych sklepików większe wnętrza handlowe. Przekształcono witryny, ujednolicając je w poszczególnych kamienicach z podporządkowaniem ich proporcji i wielkości całej fasadzie. Wejście do wielu sklepów przeniesiono z frontu do sieni. Przebudowa usługowych parterów polepszała warunki kupna i sprzedaży i połączona była z takim doborem branż handlowych, jakie są właściwe dla miejskiego centrum. W jego obręb włączono ulice Nową (Rady Delegatów), Hanki Sawickiej,
      Lubartowską i Kowalską, których sieć handlowa miała dotychczas poziom małomiasteczkowy.
      Wprowadzono też szereg ważnych zmian w sposobie użytkowania całych obiektów. Hotelowi “Europa” przywrócono jego pierwotną funkcję wyprowadzając zeń urzędy. Na hotel adaptowano też gmach Kasy Przemysłowców (“Lublinianka”). Usunięto więzienie z zamku i cały zabytek przeznaczono na potrzeby kultury. Na dwóch kondygnacjach kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 20 urządzono pierwszy w Lublinie Klub Międzynarodowej Prasy i Książki, a w sąsiedztwie otwarto pierwszy salon Cepelii. Przeniesiono też targowisko z placu między ulicami Hanki Sawickiej i Nową, a na jego miejscu założono rozległy skwer. Poniżej zamku, tam gdzie kiedyś była ul. Szeroka, zniszczona przez Niemców, zbudowano wygięty łukowo blok mieszkalny o historyzującej architekturze, zwany wówczas “lubelskim Mariensztatem”. Między nim i wzgórzem zamkowym utworzono plac Zebrań Ludowych.
      Jednocześnie z tymi robotami porządkowano tereny wokół zamku i przygotowywano na nich Centralną Wystawę Rolniczą. Przez sześć miesięcy Lublin żył jakby w transie, w gorączce i podnieceniu. Nastrój ten udzielał się wszystkim mieszkańcom, nie tylko zaangażowanym bezpośrednio przy pracach. Działał sam wygląd miasta. Wystarczy wyobrazić sobie Krakowskie
      Przedmieście obstawione na całej długości rusztowaniami tak, że na jego węższym odcinku ruch pieszy odbywał się tylko jezdnią. Tak samo było na Starym Mieście, Lubartowskiej, Kowalskiej. Otoczenie zamku i sam zamek były jednym wielkim placem budowy o rozmiarach znanych dotychczas z warszawskiej odbudowy. Gdy zdjęto rusztowania, gdy odbyło się otwarcie wystawy i wielka defilada wojskowa, na kilka miesięcy zapanowała w Lublinie świąteczna atmosfera: świeżo odrestaurowane elewacje, nowe sklepy, neony świecące po raz pierwszy od czasu wojny, goście trumnie przybywający, aby zwiedzić wystawę i zobaczyć odnowione Stare Miasto, komunikacja sprawna, bo zasilona autobusami i trolejbusami
      wypożyczonymi z innych miast, przed hotelami wytworne samochody korpusu dyplomatycznego, dożynki centralne na łąkach przy Al. Zygmuntowskich. Wbrew obiegowym opiniom formułowanym po latach, jubileuszowe roboty nie były tylko powierzchowną kosmetyką, a pożytki z obchodów nie ograniczyły się jedynie do paromiesięcznego stanu euforii. Centrum Lublina takie, jakim uczyniły je roboty rocznicowe, satysfakcjonowało mieszkańców pod względem funkcjonalnym, prestiżowym i estetycznym. Dobór sklepów, ich powierzchnia i wyposażenie, wysoki poziom gastronomii każdej kategorii narzucony w okresie jubileuszowych obchodów sprawiały, że centrum zdolne było zaspokoić należycie ówczesne potrzeby miasta i regionu.
      Pierwszych kilka lat po obchodach X-lecia PKWN to najlepszy okres w historii śródmieścia Lublina. Prezentowało się naprawdę pięknie z odnowionymi i uporządkowanymi głównymi ulicami. Wydobyta została uroda klasycystycznych, neostylowych i eklektycznych fasad z ornamentacją krat balkonowych. W ten sposób chyba najwcześniej w Polsce, na kilkanaście lat przed modą “retro” i oczarowaniem sztuką z około 1900 roku, wydobyto blask ozdób epoki secesji. Było to też zwiastunem wyjścia z ochroną zabytków poza Stare Miasto, kościoły, klasztory i pałace. Nowym czynnikiem, który od drugiej połowy lat sześćdziesiątych zaczyna wywierać wpływ na starsze dzielnice Lublina, jest ochrona historycznego środowiska kulturowego. W 1967 roku śródmieście uznane zostaje za zabytkowe, działa to hamująco na poczynania, które mogłyby zniweczyć jego indywidualne oblicze. Czynnik ten daje o sobie znać nie tylko w przedsięwzięciach ochronnych, lecz przysparza Lublinowi nowych wartości.(...)


      Zwracam przy tym uwagę na datę wydania albumu - 1987 r. - czyli rok, w którym 'czołobitność' partyjna straciła już nieco na ważności i ostrości. Podobnie pisał o CWR w 1974 r. (a wówczas pryncypia partyjne jeszcze nieźle hulały) tak w tym wątku krytykowany Henryk Gawarecki w swojej książce "Szkice z przeszłości miasta", wydanej przez Wydawnictwo Lubelskie.

      A co ma z tym wspólnego zupa pomidorowa i to jeszcze najlepsza w życiu? Jak wspominają rodzinne opowieści moi Dziadkowie przyjęli u siebie w mieszkaniu wycieczkę z wybrzeża. Ludzie ci przyjechali ciężarówką pod plandeką (był to 'Lublin' może? tego nie wiem), na drewnianych ławkach opartych o burty samochodu te setki kilometrów. Dla rocznicy PKWN? Nie!!! Dla tej właśnie Centralnej Wystawy Rolniczej! Spali pokotem na podłodze przez kilka dni, a moja Babcia szykowała im posiłki, z których tak bardzo zapadła im w pamięć ta właśnie zupa pomidorowa. Słyszałam (sama też ją smacznie wspominam) o niej jeszcze w latach '70, gdy odwiedzałam wybrzeże. O zupie pomidorowej i pięknym Lublinie!!!
      Tak więc - wbrew temu, co twierdzi GwL - nie tylko Stare Miasto było odnawiane (chociaż 'fasadowości' remontów na Starym Mieście nie do końca można zaprzeczyć), ale i inne ulice i ważne dla Lublina miejsca, które już sami pamiętamy, i które były ważne dla nas wiele
      • mwt X-lecie PKWN i najlepsza w życiu zupa pomidor 08.12.12, 17:35
        Upychałam, upychałam, ale i tak się nie zmieściło ;-). Dokończę tutaj:

        Tak więc - wbrew temu, co twierdzi GwL - nie tylko Stare Miasto było odnawiane (chociaż 'fasadowości' remontów na Starym Mieście nie do końca można zaprzeczyć), ale i inne ulice i ważne dla Lublina miejsca, które już sami pamiętamy, i które były ważne dla nas wiele, wiele lat po 10. rocznicy.

        A tutaj macie link do zdjęć z Centralnej Wystawy Rolniczej:

        CWR w Lublinie1954

        Zresztą - miesięcznik "Filatelista" w październiku 1954 r. zamieścił informację o pamiątkowym stemplu okolicznościowym i rzec charakterystyczna - był to stempel związany z CWR, a nie 10. leciem PKWN, czy PRL!!!


        kłaniam ;-),
        wisia


        • Gość: bosman fantastyczna kolekcja zdjęć! nt. IP: *.centertel.pl 08.12.12, 19:03
          • kainel.kemezrp Re: fantastyczna kolekcja zdjęć! nt. 09.12.12, 14:56
            nie lubię pomidorówki
            ale wisi się należą ukłony za wspomnienie i fotki
            ...
            już prawdę mówiąc myślałem że watek utonie w wypocinach blee...
            a tu proszę...
            dawno nie było takich rzeczy
            pzdr.
            • Gość: bleee... Re: fantastyczna kolekcja zdjęć! nt. IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.12, 15:14
              ...a jak obiadek smakował?... wygląda na to, że gdyby nie wisia, to nigdy byś choć fragmentu książki nie przeczytał... wyrazy... a rzeczywistość i tak skrzeczy... a jak śniegiem przysypie, to nie widać przez chwilę... zwłaszcza jak horyzont daleko... :)))... jak to się nazywa takie zjawisko, kiedy idealizuje się przeszłość?... bleee...

              ps.: ...też mam parę autografów... ale żeby aż tak...?!... bleee...
      • Gość: bosman tak to jest gdy artykuły takie płodzą szczyle... IP: *.centertel.pl 08.12.12, 17:45
        usiłujący zabłysnąć pseudo-erudycją i poprawnością polityczną.
        • Gość: mieszkaniec LU Re: tak to jest gdy artykuły takie płodzą szczyle IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.12, 19:28
          Gość portalu: bosman napisał(a): usiłujący zabłysnąć pseudo-erudycją i poprawnością polityczną.
          Masz rację, na końcu artykułu brak informacji o wywłaszczanych przedsiębiorcach, prześladowanych ludziach z ruchu oporu, wypędzeniach właścicieli majątków, dokwaterowaniach (najmłodszym wyjaśniam - to ówczesny sposób na rozwiązanie kłopotów mieszkaniowych wchodzącym w wiek produkcyjny).
          Wystawa została zorganizowana dla powstającej nowej generacji ludzi, tzw klasy robotniczo-chłopskiej.
          • Gość: bleee... Re: tak to jest gdy artykuły takie płodzą szczyle IP: *.ip.netia.com.pl 08.12.12, 19:45
            > Wystawa została zorganizowana dla powstającej nowej generacji ludzi, tzw klasy
            > robotniczo-chłopskiej.

            ...masz rację... to oczywiste... a fotostory gazety - dla potomków onej generacji... bleee...
            • psotnik.kolatek Re: tak to jest gdy artykuły takie płodzą szczyle 09.12.12, 17:47
              A co złego jest w pochodzeniu ze wsi lub z rodziny robotniczej? Oświeć nas nieszczęsne trzy kropki z jakiej to famuły pochodzisz, że czujesz tak nieodpartą potrzebę nadużywania wielokropka?

              Studnia też jest głęboka, ale w przeważającej części pusta ;-)
              • andrzej.sawa Re: tak to jest gdy artykuły takie płodzą szczyle 09.12.12, 18:47
                psotnik.kolatek napisał:

                > A co złego jest w pochodzeniu ze wsi lub z rodziny robotniczej? Oświeć nas nies
                > zczęsne trzy kropki z jakiej to famuły pochodzisz, że czujesz tak nieodpartą po
                > trzebę nadużywania wielokropka?
                >
                > Studnia też
                > jest głęboka, ale w przeważającej części pusta ;-)


                Pochodzenie - jedno,a kompleks pochodzenia - drugie /i głupie/.
              • Gość: bleee... ...drogi kołatku... ;-)... IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.12, 19:03
                ...wielokropek ma związek nie z famułą, ile raczej z fabułą... moja sprawa z moją fabułą... podobnie - jak moja sprawa z moją famułą... nie ma też nic złego w pochodzeniu ze wsi lub z rodziny robotniczej... generalnie - nie ma nic złego w pochodzeniu jakimkolwiek, bo "pochodzący" nie ma wpływu na pochodzenie... dopiero to, co potem - zależy od "pochodzących"... więc - nie ma znaczenia pochodzenie - oczywiście zakładając, że się ktoś z racji swego pochodzenia na mojej - niewielkiej w sumie - własności nie uwłaszcza, składając to na karb swojego pochodzenia, potraktowanego jako powód do takiego czy innego rekompensowania tego pochodzenia w sposób w cywilizowanym świecie - nie do przyjęcia... czy jest coś złego w mojej postawie - zależy, kto ją ocenia... jeśli chodzi o meritum - za socjalizmu wielu kreowało się lub było kreowanych na współczesnych nam świętych, prezentując dosyć przeciętne uzdolnienia... dzięki temu usprawiedliwiano wiele działań, które i teraz byłyby nie do przyjęcia ze względu na ich ocenę moralną... a władza mrugała do nas okiem, że nie jest taka zła... obecnie - wiele takich działań byłoby jednoznacznie potępionych... inicjatorzy i wykonawcy - mieli dzięki temu wyjątkową pozycję wśród współczesnych... a pozycja ta - według mnie - nie była w większości przypadków zasłużona... nie ulega też wątpliwości, że nasilająca się fascynacja - tak bardzo widoczna m.in. na tym forum - okresem 1944-1989 - stawia poważne niezwykle pytanie o sens zmian, które po roku owym nastąpiły... protestuję, bo trudne są dla mnie do zaakceptowania uciechy niewolników... coś złego w tym?... powtórzę - zależy, kto ocenia... i oczywiste pytanie się nasuwa - ktoś chce na ochotnika powrotu do praktyk PRL?... a pytanie to nie wynika z mojego idealistycznego podejścia do życia... raczej wynika ono z naiwności apologetów, którzy nie wiedzą, co chwalą... bleee...
                • andrzej.sawa Re: ...drogi kołatku... ;-)... 09.12.12, 19:09
                  Jak ktoś chce być "szlachtą" prl-owską to niech w herbie umieszcza sierp i młot.
      • Gość: bleee... ...różne są wspomnienia... IP: *.ip.netia.com.pl 08.12.12, 17:56
        ..."Jubileuszowa renowacja" uświetniona była m.in. wystawą rolniczą - jak sama piszesz (...a właściwie cytujesz...)... a nie odwrotnie... poza tym - stwierdzenia w rodzaju (...też cytowane z tekstu kolejnego przedstawiciela kolejnej dynastii...): "W 1967 roku śródmieście uznane zostaje za zabytkowe, działa to hamująco na poczynania, które mogłyby zniweczyć jego indywidualne oblicze..." - w obliczu praktyki zarówno tamtych lat, jak i obecnych - budzić może tylko wesołość... pomijając fakt, że nikt nie krytykował ponad miarę Gawareckiego (...na tym forum...)... żył w tamtych czasach - i działał na miarę tamtych czasów - ale jego biografia - jak i biografie wielu mu podobnych specjalistów różnych dziedzin, nie stanowi motywu do pisania tekstów hagiograficznych - nie ma powodu... słowa... słowa... słowa... a każdy medal ma więcej, niż jedną stroną... nawet wspomnienie pomidorówki tego nie zmieni... bleee...
        • Gość: bosman parszywe jest to, że ty i tacy jak ty... IP: *.centertel.pl 09.12.12, 20:24
          w czambuł potępiacie większość społeczeństwa, które w tamtych czasach musiało jakoś żyć i chciało jakoś żyć. Ich "winą" jest to że nie poszli na rzeź jak w powstaniu warszawskim bi kilku maniaków miało "wizję"?
          • Gość: bleee... Re: parszywe jest to, że ty i tacy jak ty... IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.12, 20:43
            ...wiesz, bosmanie, lubię nawet ciebie, chociaż twój sposób postrzegania jest moim zdaniem upośledzony z powodu niewiedzy i braku empatii... chociaż masz tak okropny sposób wyrażania swoich opinii... i chociaż bardzo często z tymi opiniami się nie zgadzam, ja dopuszczam - mimo wszystko - inną opinię w sporze... i prawo innych do życia... co nie oznacza, że dla twojej przyjemności wyprę się własnej opinii... i własnego prawa do życia... odnoszę wrażenie, że aktualny jest spór o rolę jednostki w społeczeństwie ;-)))... bleee...

            ps.: ...w mojej rodzinie jest tradycja, żeby żyć... a nie żyć "jakoś"... każdy ma jakieś skrzywienie... ja mam takie właśnie... :)... bleee...

            www.tekstowo.pl/piosenka,queen,i_m_going_slightly_mad.html
            • Gość: bosman nie bierzesz tylko pod uwagę... IP: *.centertel.pl 09.12.12, 21:06
              że za komuny nie wszyscy mogli "żyć", większość musiała "jakoś żyć". I dotyczyło to większości społeczeństwa, teraz bohaterów przybywa. I "kombatantów".
              • Gość: bleee... ...biorę pod uwagę... IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.12, 21:10
                ...nie zgadzam się z tobą... i wtedy i teraz można "żyć" albo "jakoś żyć"... nie ma to nic wspólnego ani z bohaterstwem, ani z kombatanctwem... bleee...
              • Gość: mieszkaniec LU Re: nie bierzesz tylko pod uwagę... IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 08:02
                Gość portalu: bosman napisał(a): że za komuny nie wszyscy mogli "żyć", większość musiała "jakoś żyć". I dotyczył o to większości społeczeństwa, teraz bohaterów przybywa. I "kombatantów"
                Zapominasz o mniejszości, której zabrano po wojnie wszystko, wymordowano ludzi wykształconych i szlachetnych a reszta uciekła z obawy o własne życie.To byli mieszkańcy wsi i miast, od większości różnili się tym czego na tym forum nikt Ci nie napisze. W czasie" wystawy" w celach śmierci skazańcy przeniesieni z zamku oczekiwali na wyrok. Bierut nie korzystał z prawa łaski.
                • Gość: bleee... Re: nie bierzesz tylko pod uwagę... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 09:07
                  ...w IPN lub APL (...do sprawdzenia, ale chyba w IPN...) są akta - kilka tysięcy teczek papierowych (...ok. 4 tysięcy, jeśli mnie pamięć nie myli...)... to są takie bardzo cienkie teczki... każda z nich zawiera coś w rodzaju ankiety personalnej więźnia (...Zamku Lubelskiego...)... protokół rozprawy sądu wojskowego (...bardzo lakoniczny...), na której oskarżał prokurator wojskowy... wyrok (...maksimum pół strony tekstu...)... i protokół wykonania wyroku... były to czasy dużej "tolerancji" religijnej, dlatego dopuszczano obecność kapelana... "działo się" w dziesięcioleciu powojennym... myślę, że jest dostęp do tych akt... bleee...

                  ps.: to oczywiście nie jedyne akta z wyrokami śmierci z czasów, gdy władzę sprawował "złotousty" Bolesław... są też bardzo grube teczki... bleee...
                • Gość: bosman nie mieszkańcu LU... IP: *.centertel.pl 10.12.12, 10:53
                  nie zapominam. I nie usprawiedliwiam. Ale jak pisała blee... każdy medal ma dwie strony.
                  • Gość: bleee... Re: nie mieszkańcu LU... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 11:03
                    ...powiedz to rodzinom ofiar "sprawiedliwości dziejowej"... o tym medalu... bo ofiarom już nic nie można powiedzieć... bleee...
                    • andrzej.sawa Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 12:13
                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                      > ...powiedz to rodzinom ofiar "sprawiedliwości dziejowej"... o tym medalu... bo
                      > ofiarom już nic nie można powiedzieć... bleee...


                      Sądzisz,że dasz radę wytłumaczyć?
                      • Gość: bleee... Re: nie mieszkańcu LU... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 12:17
                        ...kropla, która pada, skałę drąży... to lepsze, niż życzenie: "wzajemnie"... a ja pochodzę z rodziny uparciuchów... :-)))... bleee...
                        • andrzej.sawa Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 13:33
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                          > ...kropla, która pada, skałę drąży... to lepsze, niż życzenie: "wzajemnie"... a
                          > ja pochodzę z rodziny uparciuchów... :-)))... bleee...


                          A bodaj w Sosnowcu jest chyba rondo niejakiego gierka - mnóstwo skał i mnóstwo kropli.
                          • Gość: bosman zapomniałeś... IP: *.centertel.pl 10.12.12, 13:41
                            łajzo, że to za Gierka kupiłeś pierwszego fiata za obrywy z SB?
                          • andrzej.sawa Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 13:45
                            gierka bandyty,szefa ubeckich bandytów
                            • Gość: bosman mądrego szefa miałeś sawciu IP: *.centertel.pl 10.12.12, 15:19
                              no! pobulgocz jeszcze pierdzielu.
                    • Gość: bosman powiedz to dzisiejszym... IP: *.centertel.pl 10.12.12, 13:43
                      bezdomnym, głodującym, bezrobotnym.
                      • Gość: bleee... ...mówię... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 14:10
                        ...o czym mam im twoim zdaniem powiedzieć... utożsamiasz polityczne wyroki śmierci wykonane kilka godzin po wydaniu wyroku, bez prawa apelacji, z popadaniem w biedę - z różnych przyczyn?... czy chodzi ci o to, że PRL nauczył ludzi, że im się należy i że nie odpowiadają za swoje życie... że za ich życie odpowiadają "oni"... którzy mają im zapewnić za grosze - albo za darmo (...tak, najlepiej - za darmo, albo kosztem innych...) wikt, opierunek i rozrywkę?... ja nie mam poczucia winy, bo i w tamtym i w obecnym systemie oczekują niektórzy, że za wszystko "ja zapłacę"... a ja chętnie zapłacę za pomoc tym, którzy popadli w nieszczęście - to się może zdarzyć każdemu - i tobie i mnie... ale nie mam powodu - tak jak wcześniej, płacić na i płacić za grupy społeczne czy jednostki uprzywilejowane przez sam fakt przynależności... to cię dziwi?... a na dodatek - ponosić konsekwencje i brać odpowiedzialność za realizację ich fantazji... i jeszcze bić im brawo... każdy ma tylko jedno życie - ja też... bleee...
                        • Gość: bosman nie dorabiaj sobie ideologii IP: *.centertel.pl 10.12.12, 14:26
                          do własnych frustracji. Pisałem wyłącznie o zdjęciach a ty wykombinowałaś, że bandyci komuchy siewnikami mordowali podziemie, a w ogóle to jakim prawem skur... robili wystawy! Sawcia debil Ci pobasował. Pogadaliście - ulżyło wam? Znasz dowcip o milicjancie i logice? Per analogiam.
                          • Gość: bleee... ... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 15:30
                            ...nie znam o milicjancie i logice... tylko o milicjancie i żarówce... nareszcie jesteś sobą... co do frustracji - niegrzeczna z ciebie dziewczynka... jak nie masz racji, zaczynasz bluzgać... mamusia cię nie lubiła?... bez analogii... chociaż falsecik masz taki sobie... ćwicz, bo to mistrza czyni... co do "sawci" - ja nie mam problemu... ty masz i jak zwykle zwalasz winę na innych... oj, nieładnie... :)... bleee...
                            • Gość: bosman ....... IP: *.centertel.pl 10.12.12, 15:42
                              pij mleko będziesz wielka.
                              • Gość: bleee... Re: ....... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 15:59
                                ...i w paski?... bleee...
                        • Gość: maxxx Re: ...mówię... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 17:10
                          "...o czym mam im twoim zdaniem powiedzieć... utożsamiasz polityczne wyroki śmierci wykonane kilka godzin po wydaniu wyroku, bez prawa apelacji, z popadaniem w biedę - z różnych przyczyn?"

                          Nie nalezy zapominac, ze PRL mial bardzo rozne oblicza (i kilka wyraznie roznych okresow). Okres terroru stalinowskiego to, faktycznie, wyjatkowo czarna karta. Pozniej "politycznych wyrokow smierci" juz praktycznie nie bylo...
                          • andrzej.sawa Re: ...mówię... 10.12.12, 17:18
                            Gość portalu: maxxx napisał(a):

                            > "...o czym mam im twoim zdaniem powiedzieć... utożsamiasz polityczne wyroki śmi
                            > erci wykonane kilka godzin po wydaniu wyroku, bez prawa apelacji, z popadaniem
                            > w biedę - z różnych przyczyn?"
                            >
                            > Nie nalezy zapominac, ze PRL mial bardzo rozne oblicza (i kilka wyraznie roznyc
                            > h okresow). Okres terroru stalinowskiego to, faktycznie, wyjatkowo czarna karta
                            > . Pozniej "politycznych wyrokow smierci" juz praktycznie nie bylo...

                            Morderstwa w prl-u były zawsze.Pamiętasz "aferę mięsną"?A "Grudzień"?A ok.100 trupów w latach 80.?A Wujek?
                          • Gość: bleee... Re: ...mówię... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 17:21
                            ...a najlepszym przykładem - Popiełuszko... i paru innych... księży i nie tylko... np. Bartoszcze - rolnik z Wielkopolski... :///... bleee...
                  • joannabarska Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 14:06
                    Gość portalu: bosman napisał(a):

                    > nie zapominam. I nie usprawiedliwiam. Ale jak pisała blee... każdy medal ma dwi
                    > e strony.
                    -======================================----Tzw.podziemie pod lipcu 1944 r. pozostawilo po sobie wiele ofiar, ludzi bestialsko zamordowanych,nie pamieta sie dzisiaj ani o ofiarach,ani o ich rodzinach,ba,obrzuca się błotem. To najłatwiej.A czasy wowczas byly burzliwe...Kazda akcja powoduje reakcję,kazda reakcja..akcję...
                    • andrzej.sawa Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 14:14
                      joannabarska napisała:

                      > Gość portalu: bosman napisał(a):
                      >
                      > > nie zapominam. I nie usprawiedliwiam. Ale jak pisała blee... każdy medal
                      > ma dwi
                      > > e strony.
                      > -======================================----Tzw.podziemie pod lipcu 1944 r. pozo
                      > stawilo po sobie wiele ofiar, ludzi bestialsko zamordowanych,nie pamieta sie dz
                      > isiaj ani o ofiarach,ani o ich rodzinach,ba,obrzuca się błotem. To najłatwiej.A
                      > czasy wowczas byly burzliwe...Kazda akcja powoduje reakcję,kazda reakcja..akcj
                      > ę...
                      >
                      Agresja komunistyczna była pierwotna,zbrodnie komunistyczne też pierwotne.To bolszewicy i sowieci rozpoczęli mordowanie.To sowieci instalowali za pomocą nkwd i agentów system komunistyczny w Polsce i od samego początku za pomocą morderstw i nawet w pierwszej fazie walki z legalnymi władzami polskimi za pomocą donosów do okupacyjnych władz niemieckich na legalne władze i i armię podziemną.
                    • Gość: bleee... Re: nie mieszkańcu LU... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 14:25
                      ...wiem, że nie o to ci chodzi... ale uważasz, że ofiary mordów politycznych - jednostki najbardziej wartościowe - bestialsko zamordowane z wyroków sądów przeróżnych, były ofiarą konieczną, żebyś ty miała lepsze samopoczucie i długo żyła?... że tak się im i tak się tobie należało?... może tego nie wiesz, ale ofiarę życia składa się dobrowolnie i z własnego życia... pomordowani bestialsko właśnie wyrokami sądów nie złożyli dobrowolnie ofiary życia... inni - złożyli ich (...ochoczo...) w ofierze... a jeszcze inni - dzisiaj - tę ofiarę akceptują... i pochwalają... bleee...

                      ps.: ...kogo to się obecnie obrzuca błotem... ormowca "na wiosce", który dochodził sprawiedliwości dziejowej na sąsiadach, by potem pełnić podobną funkcję w Lublinie?... volksdeutscha, który najpierw służył okupantowi donosząc na rodaków... a potem - pomagał w utrwalaniu władzy ludowej... bo najlepszy był w podłości?... i czy to była "akcja", czy "reakcja"?... :///... bleee...
                      • joannabarska Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 14:38
                        bleee-nie lubie rozmawiac z propandystami,bo oni i tak odrzuca argumenty.
                  • Gość: mieszkaniec LU Re: nie mieszkańcu LU... IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 14:22
                    Gość portalu: bosman napisał(a): nie zapominam. I nie usprawiedliwiam. Ale jak pisała blee... każdy medal ma dwie strony.
                    Ale zapomnieli w gazecie! i puścili artykuł bez wyjaśnienia w jakim okresie odbyła się ta "wystawa", na której motłoch bawił się przez pół roku.
                    To jest mniej więcej tak jakbyś wyprawił córce wesele za pieniądze ukradzione zamordowanemu sąsiadowi, w jego domu a rodzinę zamordowanego poprosił na półroczną ucztę.
                    • Gość: bosman motłoch? dlaczego motłoch? IP: *.centertel.pl 10.12.12, 14:31
                      a może zwykli ludzie którzy chcieli normalnie żyć? Jakie pół roku??? A może dwa tygodnie czy miesiąc? Masz pretensję , że ich nie wyrzynali? Gdyby trafił tam Łupaszka czy Ogień pewnie by strzelał - do niewinnych, bo do takich strzelali najczęściej.
                      • joannabarska Re: motłoch? dlaczego motłoch? 10.12.12, 14:43
                        ===Gość portalu: bosman napisał(a):

                        > a może zwykli ludzie którzy chcieli normalnie żyć? Jakie pół roku??? A może dwa
                        > tygodnie czy miesiąc? Masz pretensję , że ich nie wyrzynali? Gdyby trafił tam
                        > Łupaszka czy Ogień pewnie by strzelał - do niewinnych, bo do takich strzelali n
                        > ajczęściej.
                        =======Wiesz,bosman,ze trudno klikac,gdy ręce opadają. Ludziom tak powywracano w głowach,że ich az po prostu żal. Ale niech nas nie dziwi Kaczynski i jego antypolskie w sumie działania. Nie w tym rzecz nawet, zejego niemądre trafiają do motłochu,ale jestesmy w Europie i Zachod patrzy na Polske swoim okiem.
                        • kainel.kemezrp oj ta wasza pogarda 10.12.12, 14:58
                          motłoch?
                          kto się przezywa ten jak wiadomo
                          • Gość: bleee... ...:)... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 16:15
                            "...Niechaj żmije jadem charczą,
                            Niechaj plują śliną wściekłą,
                            Kto za taką walczy tarczą,
                            Ten zwycięży nawet piekło!..."

                            pl.wikipedia.org/wiki/Ochlokracja
                          • Gość: maxxx Re: oj ta wasza pogarda... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 17:15
                            Moze ow "mieszkaniec LU" to jakis przedstawiciel rodu hrabiowskiego, a nawet i ksiazecego???
                            • andrzej.sawa Re: oj ta wasza pogarda... 10.12.12, 17:25
                              Gość portalu: maxxx napisał(a):

                              > Moze ow "mieszkaniec LU" to jakis przedstawiciel rodu hrabiowskiego, a nawet i
                              > ksiazecego???

                              A czy potomkr rodu książęcego lub hrabiowskiego nie jest pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej?
                              • Gość: bleee... Re: oj ta wasza pogarda... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 18:13
                                ...nie jest... pełnoprawnymi obywatelami są tylko o odpowiednim, tj. chłopskim? i robotniczym? pochodzeniu... ale bez przesady - oczywiście, nie wszyscy... o pochodzeniu chłopskim i robotniczym... ;)... bleee...
                            • Gość: mieszkaniec LU Re: oj ta wasza pogarda... IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 20:09
                              Gość portalu: maxxx napisał(a): Moze ow "mieszkaniec LU" to jakis przedstawiciel rodu hrabiowskiego, a nawet i ksiazecego???
                              Nie rozumiesz powagi sprawy. Zostaliśmy po wojnie ciężko doświadczeni przez nowy ustrój za to że potrafiliśmy godnie mówić prawdę w tamtych krwawych czasach. Wtedy gdy motłoch bawił się za nasze pieniądze my nie mieliśmy gdzie mieszkać i za co żyć.
                              Rozumiesz coś z tego?
                        • Gość: bosman na upartego małolatów jeszcze można... IP: *.centertel.pl 10.12.12, 15:24
                          jakoś zrozumieć ale takich pierdzieli jak sawa? Czyżby go kiedyś wyryćkał jakiś krasnoarmiejec i ból mu w zadzie został? A może tęskni?
                          Zachód, zresztą tak jak i wschód, ma to gdzieś. Dla nich, im u nas gorzej tym dla nich lepiej ale tacy kretyni jak sawa nie są w stanie zrozumieć.
                    • Gość: maxxx Re: nie mieszkańcu LU... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 17:12
                      "To jest mniej więcej tak jakbyś wyprawił córce wesele za pieniądze ukradzione zamordowanemu sąsiadowi, w jego domu a rodzinę zamordowanego poprosił na półroczną ucztę."

                      Kompletne bzdury!!!
                      • andrzej.sawa Re: nie mieszkańcu LU... 10.12.12, 17:21
                        Gość portalu: maxxx napisał(a):

                        > "To jest mniej więcej tak jakbyś wyprawił córce wesele za pieniądze ukradzione
                        > zamordowanemu sąsiadowi, w jego domu a rodzinę zamordowanego poprosił na półroc
                        > zną ucztę."
                        >
                        > Kompletne bzdury!!!


                        Bzdura?Komuna kradła,a może nie?No i za te kradzione robiła święta.
              • Gość: maxxx Re: "bleee" i jego filozofowanie... IP: 173.233.215.* 10.12.12, 17:03
                Podejrzewam, ze niejaki "bleee" czasy tzw. "realnego socjalizmu" zna tylko z opowiadan ludzi starszych od siebie... Czy tak?
                • Gość: bleee... Re: "bleee" i jego filozofowanie... IP: *.ip.netia.com.pl 10.12.12, 17:11
                  ..."pofilozofuj", będziesz wiedział... a ty znasz te czasy?... czy tak?... bleee...
                  • Gość: Kiepsko z historią Re: "bleee" i jego filozofowanie... IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 17:23
                    Tylko pół wieku i sprawy nie ma! Żałosne! Niedowiarkom proponuję odszukanie własnych metryk urodzenia, tam stoi wyraźnie kto jest kim.
                    Potomkowie tamtych świętujących są dzisiaj na różnych szczeblach władzy Lublina, jak widać po ich poczynaniach emocjonalnie nie są z miastem związani w żaden sposób.
    • lesio-47 X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto [... 26.02.13, 09:27
      Kto wymysla te durnowate tytuly?
      Mozna wywnioskowac,ze w miescie mieszkala tylko partia.
      Miejsce gomolkowskich rewnzystow zajely teraz komuchy.
      Przy obecnie rzadzacych,Polska by nadal wygladala jak w 1945 roku.
      Bo nic sie nie oplaca , kasa panstwowa jest pusta i narod skapcanial
      do reszty.
    • zdroj333 [...] 26.02.13, 16:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • joannabarska Re: X-lecie PRL. Dla partii odnawiali całe miasto 27.02.13, 11:34
        Durna ta dzisiejsza swidnicka mlodziez,sądząc wg.tego filmiku...
      • empi netykieta 27.02.13, 11:45
        Proszę nie spamować stale w różnych wątkach linkiem do innego serwisu w celu jego promocji na forum Gazety.
        pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka