Dodaj do ulubionych

cyrk w Zusie :-DDDDDDDD

14.10.04, 06:06
Zakaz zgromadzeń na korytarzu

Wodę z czajnika wlewać do szklanki tylko na stojąco. Do barku chodzić ściśle
wytyczoną drogą. Żadnych pogawędek na korytarzu. To tylko niektóre z
obowiązujących w lubelskim ZUS wewnętrznych zarządzeń.

iec przy ul. Zana. Żeby nie pogubić się w labiryncie korytarzy, pracownicy
dostali ustne polecenie, jak mają się poruszać. I teraz rzadko się widują.
Pracownicy Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego, którzy zgłosili się do naszej
redakcji twierdzą, że dyrekcja wprowadziła dla nich zakaz przemieszczania się
korytarzami, z których korzystają pracownicy innych wydziałów. Np. do barku
mają chodzić specjalnie dla nich wyznaczoną drogą.
– Powiedziano nam, że to dlatego, abyśmy nie kontaktowali się z pracownikami
innych wydziałów – mówi jedna z urzędniczek. – A jeśli spotkamy się w
toalecie?
Zakaz wszedł w życie przedwczoraj i jego wykonywanie jest bacznie
kontrolowane. Panie idące niewłaściwą drogą są zawracane i kierowane na
odpowiedni korytarz. – Niedługo założą nam obroże, które zabrzęczą, jeśli
wejdziemy nie tam, gdzie trzeba – mówią z ironią pracownice Wydziału
Orzecznictwa Lekarskiego ZUS.

www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20041014/LUBLIN/41013017
Obserwuj wątek
    • Gość: mike Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 07:01
      ale jaja!
      • Gość: lolek Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD IP: *.resetnet.pl 14.10.04, 07:39
        ... no w końcu się wzięli za "ciężko pracujące" urzędniczki stadami chodzące po
        korytarzach z czajnikami i kubkami. Można było szukać je wszędzie jak się miało
        sprawę, tylko nie w pokoju którym pracują .
    • goska33 Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD 14.10.04, 16:43
      W końcu ktoś się za to wziął. Jak się tym paniom i panom nie podoba praca to zawsze można sobie zmienić.Ja proponuję na budowę tam jest lepsza robota niż w zusie. Cieplej ,można zrobić sobie cherbaty , czyściej , żadnych petentów naprzykszających nie ma , samo dobro.Jak komuś żle to zawsze można zamienić na lepsze.
      • Gość: Bastiatan Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD IP: 212.182.59.* 14.10.04, 16:55
        Rozumiem, że skandal jest wtedy, kiedy pracodawca zabroni pracownikom szwendać
        się po korytarzach, albo urządzać sobie pogawędki w godzinach pracy. To
        rzeczywiście bulwersujące. A grać w brydża (sorry, w ZUSie to chyba w wojnę
        albo w czarnego Piotrusia) nie zabronił?
    • qqbek Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD 14.10.04, 21:50
      Mam prywatnego pracodawcę i coś takiego jak wyjście na korytarz w trakcie
      pracy, poza celami służbowymi lub związanymi z potrzebami fizjologicznymi
      raczej nie wchodzi w rachubę. Za ploty na korytarzu w pracy oraz za szwędanie
      się w trakcie zajęć służbowych po całym budynku raczej poleciałbym na
      tzw. "zbity pysk" z roboty niźli po wielu latach pracy dostał wykaz korytarzy i
      ścieżek, którymi mam się poruszać.
      Gratuluję pomysłu racjonalizatorskiego... może w końcu nawet
      pracownicy "sektora państwowego" dowiedzą się, że pensję co miesiąc pobiera się
      za pracę a nie za siedzenie w tejże. Moje dotychczasowe kontakty z placówką ZUS
      na ulicy Zana skłaniają mnie do stwierdzenia że regulacja takowa nie tyle miała
      na celu zabór "wolności pracowniczych", co raczej uczynienie z kółka wzajemnej
      adoracji zespołu pracowniczego.
      Mogę się rzecz jasna mylić i budynek ZUS przypomina w rzeczywistości ruchliwy
      kopiec termitów (analogia ze względu na wysokość siedziby), gdzie każdy ma
      wyznaczone zadania i miast nudzić się i plotkować dwoi się i troi by tylko
      wykonać swoją pracę. Dotychczasowe kontakty z wymienioną instytucją (myślę, że
      inni forumowicze, którzy mieli "przyjemność" załatwiać cokolwiek w ZUS, zgodzą
      się tutaj ze mną) skłaniają mnie do myślenia o niej w daleko mniej pochlebny
      sposób.
      • Gość: bosman Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD IP: 195.205.72.* 15.10.04, 10:16
        Z racji wykonywanego zawodu muszę mieć (niestety) częsty kontakt osobisty lub
        telefoniczny z Zakładem Urzędowej Spychologii i powiedzieć że to jeden wielki
        burdel to tak jak by nazwać gówno bydyniem.Wyrazy współczucia wszystkim
        zmuszonym do kontaktu z Za.Urz.Sp.
        • kojako1979 Re: cyrk w Zusie :-DDDDDDDD 15.10.04, 13:44
          Biedne panie urzędniczki... Prawie jak spacerniak w więzieniu... Nie wiem
          dlaczego DW wspólczuje pracownikom ZUS. Niestety w naszej polskiej
          rzeczywistości jest standardem załatwianie prywatnych spraw w pracy. Pracowałem
          kiedyś w dość znanej firmie (jest notowana na giełdzie), nie będę tu wymieniał
          nazwy:-) Panie tam pracujące, w czasie godzin pracy chodziły do fryzjera, na
          godzinne zakupy, robiły też setki innych rzeczy, których robić nie powinny (w
          miejscu pracy). One mogłyby nie wytrzymać psychicznie takich ograniczeń jak w
          ZUSie (cały dzień we włsnym pokoju!!!!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka