Dodaj do ulubionych

Bije? Musi odejść

IP: 80.48.186.* 06.12.04, 18:41
ciekawe, jak by zareagował profesor, gdyby grupa wyrostków skrępowała go i na
jego oczach gwałciła bliskie mu osoby, ciekawe ?

Obserwuj wątek
    • Gość: Robbie CZEŚĆ TERESKA! BĘDZIESZ GWIAZDĄ! IP: 212.182.7.* 07.12.04, 12:09
      • Gość: Robbie Re: CZEŚĆ TERESKA! PS. IP: 212.182.7.* 07.12.04, 12:19
        Takie opowiastki to można było zasuwać u nas właśnie dwadzieścia lat temu i
        wcześniej, ale nie po tym, gdy zaczęto zmieniaś w Polsce prawo, a wszelka
        szumowina wypłynęła na wierzch. Wcześniej bajania o resocjalizacji były
        najmodniejsze, bo sądzono, że to z powodu nieświadomości socjalizmu niewiniątka
        zeszły na złą drogę.
        Gość najwyraźniej nie kojarzy tego, co się dzieje w kraju, z tym, co w
        poprawczakach.
        Pozdr.
        • Gość: nie prof. teoria IP: *.it-net.pl 07.12.04, 14:23
          Prof. Bartkowicz jest naukowcem i przedstwia swoje teoretyczne przemyślenia.
          Kiedy ostatnio był nawet nie w 'szczególnym zakładzie " , ale w zwyczajnej
          szkole , nie wiadomo.Młodzieży /dzieci trudnych wychowawczo jest coraz więcej.
          Pogrożenie paluszkiem, przestraszenie gorszą oceną z zachowania czy pogadanka
          umoralniająca na te trudne właśnie nie działa. Skoro są metody i uczeni je
          znają, niech wejdą do placówek oświatowych nie tylko na badania, ale aby pomóc
          w resocjalizacji.Nauczyciele nie przyznają się do swojej bezsilności, ale
          często opadają ręce wobec agresji młodych ludzi. Naukowcy, pomózcie.
    • Gość: Blablacz Re: Bije? Musi odejść IP: *.lublin.mm.pl 08.12.04, 14:02
      Hmmm, moim skromnym zdaniem to przede wszystkim zależy od wychowawcy, a nie od
      metod. Bo jak wychowawca jest brutalnym psychopatą, to wiele nie zdziała (chyba,
      że tyle, co opisywany w artykule), ale jak jest niemrawym poczciwcem, co próbuje
      podchodzić z szacunkiem, to co najwyżej może się stać pośmiewiskiem. Jak ktoś ma
      silną osobowość i wzbudza szacunek, to połowa sukcesu.
      Poza tym nie spieszyłbym się z potępianiem przemocy, bo faktycznie niektórym nic
      innego do rozumu nie przemawia. Uniwersalne metody i złote środki to się dobrze
      sprawdzają tylko na papierze. A jak ktoś jest profesorem, to najpewniej z trudną
      młodzieżą nie miał do czynienia od lat albo w ogóle. Nie wierzmy "papierowym"
      autorytetom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka