Dodaj do ulubionych

Proces szefów Herbapolu

02.07.05, 14:17
Czy jest to normalne i uczciwe, czy jest możliwe i legalne? Czy jest logiczne
i uzasadnione ekonomicznie, żeby niegdysiejszy szeregowy pracownik obsługi
technicznej, elektryk, bez wyższego wykształcenia, stał się ni stąd ni z
owoąd właścicielem jednego z największych zakładów Lublina? Tylko dlatego, że
był działaczem zakładowej "Solidarności"?
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.pool81115.interbusiness.it 02.07.05, 23:52
      Luśnia kłamca lustracyjny miałby zeznawać i mówić prawdę śmieszne !
      Nikogo nie bronie, ale taki kłamliwy pseudo Polak i pajac jak Luśnia to mała
      wiarygodność zeznań !
      Jak ktoś jest złodziejem to jest złodziejem, a jak ktoś jest kłamcą to jest
      kłamcą !!!
    • Gość: ten Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.lublin.mm.pl 03.07.05, 00:22
      Po pierwsze, to nie stało się to, tak ni stąd, ni z owąd, ale po wielu latach
      pracy.
      Po drugie, o wartości, mądrości i talentach człowieka nie decyduje jego
      wykształcenie. Jest bardzo wielu wykształconych głupców.
      Po trzecie, gdyby jego działalność nie była uczciwa i legalna, to już na pewno,
      czerwoni by mu tego nie darowali .
      Po czwarte, Solidarnośc nie ma nic do tego, bo w tym, co osiągnął Solidarność
      mu nie pomagała.
    • 4gwiazdki Re: Proces szefów Herbapolu 03.07.05, 13:26
      Nie bardzo rozumię.Jeden z dwóch głównych udziałowców-bez wykształcenia?
      Miał kasę,kupił udziały,więc można powiedzieć,że jest właścicielem
      (współwłaścicielem firmy).Może więc sobie robić z firmą co mu się
      podoba.Oczywiście w ramach dozwolonych prawem.
      A Luśnia świadkiem w procesie?Kłamca lustracyjny nie oszuka w sądzie i nie
      będzie składał nadal fałszywych zeznań?
      Ławniczka przyłapana na kradzieży w supermarkecie.
      Toż to wszystko porąbane!!!!
      W jakim my kraju żyjemy.
      No ale sami wybieraliśmy (wybierali ci,co wybrali.Czy nie mają teraz wyrzutów
      sumienia,czy mogą spokojnie patrzeć w lustro?)
    • Gość: wisia Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 18:04
      Jak widzisz Docku pamiec ludzka jest krotka. Nikt juz nie pamieta, ze zanim
      prezes zostal prezesem byl czlonkiem rady nadzorczej, a do tego potrzebne jest
      wyzsze wyksztalcenie i skonczony kurs (ale te braki nikomu nie przeszkadzaly u
      prezesa). Nikt tez nie pamieta, ze prezes niezbyt legalnie wszedl w posiadanie
      akcji (o jednym z nielegalnych sposobow prezesa traktuje artykul),
      sprzedajac 'Herbapolowi' akcje niestniejacej spolki za ciezkie pieniadze. Nikt
      tez nie chce juz pamietac, ze 'Herbapol' kupil akcje 'Herbapolu' w Bialymstoku,
      za pieniadze pochodzace z panstwowego przedsiebiorstwa, ze w proceder ten byla
      zamieszana lubelska 'Solidarnosc' i ze glowe za ten przekret dal byly wojewoda
      o solidarnosciowym rodowodzie, a byly prokurator o takimz samym rodowodzie
      niezle manipulowal przy czynnosciach prokuratury, czym doprowadzil do przejecia
      sprawy przez Krakow (w momencie gdy nie on decydowal), a w koncu - gdy znowu
      dorwal sie do wladzy - przekazal ja do Katowic, bo tam byli kolesie
      solidarnosciowi i gdzie sprawy utkwily na dobre. I tak to prezes za
      pieniadze 'Herbapolu' i kosztem pracownikow wszedl w posiadanie akcji. Ale czy
      do tego potrzebne jest wyksztalcenie? Jak widac - 'Solidarnosc' nie wymaga
      takich dokumentow, podobnie jak i nie pyta skad kto ma pieniadze... Sprawy
      tkwia dalej w prokuraturze, ktora miele bardzo powoli, liczac na kolejna zmiane
      ekipy i powrot przyjaznych dusz. Na tym polega branie spraw we wlasne rece,
      ktore to haslo ma tez wiadomy rodowod. Podsumuje wiec krotko: wart Pac palaca,
      a palac Paca...
      • 4gwiazdki Re: Proces szefów Herbapolu 03.07.05, 18:49
        Odniosłem wrażenie,że Twój"przytyk" tyczy się mnie.Odpowiem krótko:Czy Ty
        wszystko pamiętasz (a czym nie byłaś zainteresowana?)
        Ja też nie wszystkim byłem zainteresowany......
        pzdr
        • Gość: wisia Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 20:29
          Nie byl to zaden przytyk, sorry, jezeli tak to odczules. Mialam na mysli
          jedynie to, ze niektore fakty znikaja z naszej swiadomosci bez wzgledu na ich
          wage dla tematow... Ot, i cala filozofia :-)
          • 4gwiazdki Re: Proces szefów Herbapolu 04.07.05, 17:20
            oj,ulżyło mi.Dzięki
      • Gość: ten Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.lublin.mm.pl 03.07.05, 22:42
        Wypisujesz bzdury. W prywatenj spółce, a taką był i jest Herbapol, nie
        obowiązują żadne wymogi dotyczące formalnych kwalifikacji (kursy, egzaminy,
        dyplomy itp.) członków rad nadzorczych. Decyduje wola właścicieli i nic więcej.
        Co do procesów, prokuratury itp. też mijasz się z prawdą. Twoja wiedza jest
        wyłaćznie wiedzą gazetową, a ta - nie wiem czy o tym wiesz - często daleka jest
        od prawdy. W całym postępowaniu prokuratorskim nie postawiono NIKOMU zarzutów,
        a Robert Luśnia, który sprowokował konflikt z Godleskim ma proces lustracyjnym
        (w pierwszej instancji został uznany za kłamcę lustracyjnego).
        • dociek Re: Proces szefów Herbapolu 03.07.05, 22:51
          Taaaaaaaaaaaaa? Tak się składa, że wisia i ja dobrze pamiętamy w czym rzecz i
          jak ta tzw. "prywatyzacja" przebiegała, szczególnie w kwestii przejęcia zakładu.
          • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 13:53
            No musze ciebie zmartwic bo gdyby nie prywatyzacja to ten zaklad by dawno upadl,
            a gdyby nie odwazne decyzje to by dawno wykuzopny przez jakas zachodnia firme i
            tyle by bylo z Herbapolu, dlaczego nie mowisz rowniez ze herbapol lubelski
            bardzo sie rozrosl i wszedl w posiadanie innych upadajacych herbapoli i jest
            jedna z wiadacych firm na rynku nie tylko polskim ale rowniez eurpejskim i
            swiatowym. Dal zatrudnienie wielu ludziom.
            Poza tym Godlewski dawno nie jest wlascicielem herbapolu a jest tam tylko
            prezesem i w zwiazku z tym nie ma nawet jednej akcji herbapolu.
          • Gość: JAG Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 04:18
            Wisia to nikt inny niz Alicja Lusnia, malzonka klamcy lustacyjnego posla Roberta
            L. Ocene wiarygodnosci jej slow nich kazdy oceni sam.
      • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 14:29
        Ale piszesz pieknie wisia, faktycznie pamiec ludzka jest krotka.
        nie pamietasz ze jak byl czlonkiem rady nadzroczej to nie byly wymagane zadne
        kursy ani wyzsze wyksztalcenie, cos ci sie zle przypomnialo?? Od kiedy to aby
        byc w radzie nadzorczej trzeba miec wyzsze wyksztalcenie?? chcesz aby polowa rad
        nadzroczych przestala istniec??. Po drugi faktycznie wszedl nielegalnie w
        posiadanie akcji biorac na NIE kredyt w banku. (faktycznie niezbyt legalnie).
        Dlaczego nie napiszesz ze Holding FS poprzez herbapol lublin kupujac akcje
        herbapolu bialystok mail zagwarantowane duze zyski (Nie wiem czy wiesz ale
        bialystok jest firma przynoszaca herbapolowi najwiekszy zysk ze wszystkich
        herbapoli w grubie Herbapol Esencja natury) (Zapomnialas o tym napisac czy nie
        wiedzialas??)
        "zamieszana lubelska 'Solidarnosc' i ze glowe za ten przekret dal byly wojewoda
        o solidarnosciowym rodowodzie"
        Jaki przekret?? udowodniono cos komus??
        Sprawy w prokuratourze utwkily bo nic nikomu nie udowodniono.

        Jakie pieniazki hebrapolu, myslisz chyba o tych z kredytow w bankach ?

        Zle podsumowujesz :)
    • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 23:59
      > Czy jest to normalne i uczciwe, czy jest możliwe i legalne? Czy jest logiczne
      > i uzasadnione ekonomicznie, żeby niegdysiejszy szeregowy pracownik obsługi
      > technicznej, elektryk, bez wyższego wykształcenia, stał się ni stąd ni z
      > owoąd właścicielem jednego z największych zakładów Lublina? Tylko dlatego, że
      > był działaczem zakładowej "Solidarności"?

      W kapitalizmie, który został wprowadzony z wtorku na środę i od razu ruszył
      galopem aby dogonić tych, którzy wystartowali kilkadziesiąt lat wcześniej, nic
      nie jest uczciwe, mało co logiczne, za to wszystko możliwe. Potwierdza to nie
      tylko przykład pana Godlewskiego, ale też wielu innych "biznesmenów",
      którzy "ni stąd ni z owąd" w ciągu paru lat z chudopachołków przemienili się w
      krezusów.
      Kapitalizm (zwłaszcza ten ścigający, dziki) nie premiuje ani wykształcenia, ani
      wiedzy, ani uczciwości, ani w ogóle żadnych cech cywilizacji humanistycznej.
      Wygrywają w nim ci, którzy mają końskie zdrowie, skórę pancernika, tupet i zero
      sumienia.
      Toteż dziwię się, że dziwi Cię przypadek pana Godlewskiego.
      • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 14:07
        Ciekawie opowiadasz Nana znasz tego pana ze sie tak wypowiadasz???
        moze to sa tylko informacje zaslyszane i przeczytane gdzies w gazetach ktorych
        jak wiemy pisane sa czesto glupoty albo prawda ktora jest napisana po czesci.
        Piszesz o uczciwosci i legalnosci, a nie napiszesz ze aby kupic akcji wzial
        kredyty w bankach( oczywiscie to jest ta nieistotna prawda o ktorej
        zapomnialas??). Ja wiem ze ludzie ktorzy dorobili sie pieniazkow i maja ich
        troche wiecej sa od razu postrzegani przez spoleczenstwo jako ci ktorzy dorobili
        sie nieuczciwie i beda zawsze na "tapecie".
        • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 16:58
          > Ja wiem ze ludzie ktorzy dorobili sie pieniazkow i maja ich
          > troche wiecej sa od razu postrzegani przez spoleczenstwo jako ci ktorzy
          dorobili sie nieuczciwie i beda zawsze na "tapecie".

          Nie chodzi o tych, którzy mają "trochę więcej", bo to jest i normalne i
          akceptowalne. Napisałam wyraźnie, iż chodzi o tych, "którzy z chudopachołków
          przemienili sie w ciągu kliku lat w krezusów". A takiego "cudownego
          przeistoczenia" doznał właśnie pan Godlewski.
          Nie twierdzę przy tym bynajmniej, że ww. jest przestępcą, bo to wyjaśni dopiero
          postępowanie sądowe. Wiem jednak, że nie można w sposób uczciwy, nie
          wykorzystując innych ludzi i nie odnosząc niezasłużonych korzyści, dorobić się
          wielomilionowego majątku w ciągu paru lat. Nawet jeśli metody działania
          takiego "fenomena ekonomicznego" mieszczą się jakoś w granicach prawa, to musi
          on mieć wyjątkowe poczucie wyższości oraz brak skrupułów aby zgarniać wartości
          wypracowane de facto przez innych ludzi. Pan Godlewski, owszem, skupował akcje
          Herbapolu, ale bynajmniej nie na giełdzie, gdzie kurs jest wolny i
          zrównoważony, lecz wyłudzał je za psi pieniądz od pracowników, którzy byli mu
          podlegli i nie mieli innego wyjścia. W ten sposób uruchomił samonapędzającą się
          maszynę do robienia majątku. Więcej akcji, to wyższa pozycja w spółce, wyższe
          apanaże i większe możliwości przejmowania kolejnych akcji. To także kontakty na
          coraz wyższych szczeblach administracyjnych, lepsze koneksje i większe
          możliwości wpływania na decyzje, które umożlwiają dalsze bogacenie się.
          • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 17:45
            Nie wiem czy wiesz ale na zakup akcji Godlewski wzial kilka kredytow w bankach i
            teraz je splaca, dlaczego o tym nie napiszesz, tylko stwierdzasz ze sie dorobil
            nieuczciwie. Akcji na gieldzie nie mogl kupowac bo nie herbapol nigdy nie byl na
            gieldzie wiec pisanie o kursie gieldowym jest troszke smieszne w tym momencie.
            Dlaczego nie napiszesz jak to Lusnia dzialal na szkode spolki i co wyprawial.
            • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:42
              Nie pisałam o Luśni, bo nie był przedmiotem komentowanej publikacji. Oczywiście
              Luśnia i Godlewski to jedna para kaloszy, nie ma co do tego wątpliwości.
              A kredyty Godlewskiego? No, coż, przecież jakieś nędzne grosze musiał płacić
              biedakom, od których wyłudzał lub wymuszał akcje. A, że sam groszem ze swojej
              normalnej pracy nie śmierdział, to musiał dla przyzwoitości jakiś kredyt
              uzyskać. Przecież nie mógł wszystkiego wziąć pod stołem od tych, którzy stali
              za tym "codownym przeistoczeniem" Herbapolu, bo -w razie czego -
              sprawa "rypnęłaby się" natychmiast. A tak to trzeba teraz ustalać przez
              prokuraturę i sąd, gdzie "wszystko się może zdarzyć".
              • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 06.07.05, 21:23
                ale Nana co ty chcesz ustalac przez prokurature, prokuratura juz ustalala i to
                nie raz ale kilka razy i jakos nic nie zostalo nikomu udowodnione. Dlaczego nie
                napiszesz o tym jak jeden z wspolwlascicieli Zakladow Azotowych zagarnal ponad 1
                tone mieszanki chemicznej ktora w bardzo prosty sposob mozna przerobic na
                "ciezki" narkotyk?? moze napisz o tym. Ta sprawa jakos nikt sie nie zajal
                dlaczego???? Pan X. ma takie kontakty ze moze sprawe calkowcie zatuszowac?? ze
                nie ujrzy swiatla dziennego??
                • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:09
                  Nie napiszę o "mieszance", bo nic o tym nie wiem, pierwszy raz słyszę, a
                  ponadto nie ona była przedmiotem komentowanego artykuliku. Nie uprawiam
                  żonglerki słownej w stylu: a u was murzynów biją...
                  Jak coś wiesz, to utwórz wątek i sam napisz.
      • Gość: Omega Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 04:45
        Nie znam tych Panow, ale komentowany post jest zgodny z typowa polska logika.
        Kto ma - zlodziej, kto nie ma - bohater. W kraju, w którym prym wioda wszelkiej
        masci maruderzy nie da sie zarabiac pieniedzy. Swoja droga dziwne, że poseł
        naszego parlamentu, który okazał się być lustracyjnym klamcą, nie potrafil
        wygrac w rywalizacji o Herbapol, nie posiada wyzszego wyksztalcenia (tak wynika
        z inf. sejmowych)i nie ma honoru poprzestac w swojej "dzialalnosci", ktora ani
        jemu ani naszemu regionowi i Polsce w szczegolnosci chluby nie przynosi.

        Ad vocem postatora!
        Znam realia Slowackie i wiele toczylo sie tam podobnych spraw. Nikt, za nasza
        poludniowa granica, od biznesu nie oczekuje zachowan przepelnionych humanizmem a
        ceni sobie ludzi twardych i osiagajacych sukces. Dzieki temu slowacy dorabiaja
        sie 3 razy szybciej a bezrobocie maleje w godnym pozazdroszczenia tempie.
        Poza tym nazywanie kogokolwiek chudopacholkiem, które jest w moim przekonaniu
        obrazliwe, oraz uznanie ze wszystko w Polsce jest nie uczciwe, to dosc
        powszechna mantra nie dajacych sobie rady z rzeczywistoscia Krajowych Maruderów.
        • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 06.07.05, 21:25
          święte słowa
    • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 14:14
      Logiczne moze i nie jest, ale ekonomicznie uzasadnione jak najbardziej, moze nie
      zauwazyles jak za rzadow Godlewskiego herbapol sie rozwijal i stal sie jedna z
      najbardziej rentowynch firm w woj. lubelskim. bo moze i zakladem duzym to on
      byl, ale dalczego nie napisales ile do niego panstwo dokladalo???? (czyzbys
      zapomnial a moze zle sprawdziles w zrodlach, albo uczyles sie z gazet??) A
      wlascicielem nie byl nigdy, byl wspoludzialowcem a to chyba jest roznica (i
      znowy wprowadzasz ludzi w blad, nie doczytales???). Dlaczego nie napiszesz ze
      miedzy prezesem a pracownikiem obslugi technicznej, byl zastepca dyrektora
      pozniej dyrektorem pozniej zastepca prezesa i dopiero wtedy zostal prezesem
      (czyzbys znowu nie doczytal??)
      Pozdrownienia
      • Gość: wisia Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:10
        GoDo, chcialabym miec w tobie obronce (ile za to bierzesz?). Zarzucajac innym
        mijanie sie z prawda lub cytowanie gazetowych wiadomosci sam popelniasz liczne
        bledy. Herbapol byl jednym z nielicznych przedsiebiorstw panstwowych, ktore w
        dobrym stylu (po inwestycjach, z rozwijaniem nowej produkcji, w doskonalej
        kondycji) zostaly sprywatyzowane w wojewodztwie lubelskim. Bylo tak dotad,
        dopoki nie zaczal w nim mieszac prezes, nie dorastajacy Nikodemowi Dyzmie do
        piet. Reszte - zanim tracic czas na te filipiki tutaj - znajdz sobie w
        protokolach z kontroli NIK i kontroli ministerialnych.
        • Gość: GoDo Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.politechnika.lublin.pl / *.pol.lublin.pl 04.07.05, 20:51
          No widzisz wlasnie akurata bardzo uwaznie sledze poczynania herbapolu jako
          firmy, i w kontrolach nik-owskich nigdy nie bylo zadnych zarzutow, a jesli nawet
          byly jakies to nigdy nie zostalo nic udowodnione. a i musze ci powiedziec ze
          zanim herbapol zostal "przejety" przez Godlewskeigo byl w slabiutkiej kondycji.
          Nie wiem czy pamietasz pana dyrektora Momota ktory za komuny zarzadzal ta firma,
          i wtedy wlasnie Herbapol byl w beznadziejnej sytuacji. Ciekawi mnie gdzie gdzie
          byla ta nowa produkcja za rzadow pana Momota?? moze mi odpwiesz ?Bo ja jakos
          sobie nie przypominam tej nowej produckji i doskonalej kondycji.
        • Gość: JAG Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 04:59
          Jak Pan Bog chce kogos ukarac obiera mu rozum.
          Nie wiem czym ty Wisiu przeskrobalas (nagrzeszylas), ale tobie zabierajac rozum,
          pozwolil rozpalic nienawisc.
          Wspolczuje.

          Mysle, ze dokumenty o których piszesz, idealnie korespondowalyby z materialami
          posla Leppea nt. Klewek i wszystkiego tego co sie tam dzialo. Skontaktuj sie z
          nim! Podobno rowniez TVN potrzebuje tematow do programu "STREFA 11". Gdybys
          mogla zorganizowac jakies papiery dotyczace UFO tez je wezma. Ggy sie juz
          zmeczysz lub poczujesz lepiej - przespij sie!
          • filipde Re: Proces szefów Herbapolu 06.07.05, 06:22
            Oczywiscie, kiedy fakty nie pasuja - zaczynaja sie inwektywy. A faktow nie
            mozna nienawidzic - one sa takie jakie sa. A porownanie faktycznie dobre -
            obydwaj prezesi - ten z Herbapolu i ten z Klewek maja wiele wspolnego!!!! Cenne
            porownanie JAG, prawdziwie nowatorskie. Godlewski bedzie ci wdzieczny ;-)
            • dociek Re: Proces szefów Herbapolu 06.07.05, 08:41
              Pisze się tu o wielkich kredytach zaciągniętych w kilku bankach. Pozwolę sobie
              zauważyć, że choć polski system bankowy nałapał sporo kredytów niespłacalnych,
              to jednak samo przyznawanie kredytu przez każdy z banków z reguły było i jest
              obwarowane posiadaniem przez kredytobiorcę stosownych zabezpieczeń majątkowych
              i poręczeń. To jest ciekawe, że zabezpieczenia przedstawione przez, dopiero
              poźniejszego współwłaściciela, a ówczesnego "chudopachołka" uznano, za tak
              solidne że pokrywające roszczenia banku... Taki zwykły, szary,
              równorzędny "chudopachołek" byłby przecież natychmiast wykopany przez byle
              urzędnika bankowego, z racji "gołodupstwa".
              • Gość: ten Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.lublin.mm.pl 06.07.05, 10:28
                No i znowu wychodzi pańska ignorancja, panie dociek. Zapewne nie wie pan, że
                banki udzielają kredytów przyjmując jako zabezpieczenie nabywany przedmiot (np.
                hipoteka na nieruchomości, zastaw kupowanych akcjach, itp.). Kredyt może być
                też poręczony przez inne podmioty, w tym osoby fizyczne. No cóż, gdy się coś
                pisze, wypadałoby mieć tzw. zielone pojęcie o sprawie.
                • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:52
                  > banki udzielają kredytów przyjmując jako zabezpieczenie nabywany przedmiot

                  Zwłaszcza kiedy "nabywany przedmiot" zostanie wyceniony niewspółmiernie wysoko
                  w stosunku do swojej realnej wartości.

                  A tak w ogóle to nie słyszałam, żeby jakiś rozsądny bank zabezpieczył kredyt na
                  akcjach, które nie stanowią ani czynnego ani biernego pakietu kontrolnego, ani
                  nawet nie dają możliwości aktywnego działania na rzecz obrony lub zwiększenia
                  wartości akcji.
                  • Gość: Red Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.umcs.lublin.pl 07.07.05, 12:45
                    Sprostowanie Pan Prezes Godlewski o ile mnie pamiec nie myli nie jest
                    elektrykiem a chyba tokarzem taki przynajmniej zawod wykonywal
                    • Gość: Nana Re: Proces szefów Herbapolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 12:12
                      A czy ja napisałam, że jest elektrykiem?
                      Prostujesz coś, co nie jest wcale "krzywe".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka