Dodaj do ulubionych

Pub "U Szewca" - skąd zatrucia??

15.10.05, 12:19
Czy to prawda,że "U Szewca" ostatnio doszło do kilku poważnych zatruć? Jeśli
ktoś tam często bywa, to może mi odpowie.
Obserwuj wątek
    • fzr600 Wystrzegaj się Giuseppe i Nirvany. 15.10.05, 15:36
      Byłem ostatnio "U Szewca" na pizzy i piwku. Była super, piwko też.
      Ja bym Ci raczej odradzał Giuseppe na Hipotecznej. Kelnerzy ruszają się, jakby
      strajkowali. Na przyjęcie zamówienia czekaliśmy ok. 0,5 godziny. Byłem tam po
      raz pierwszy parę miesięcy temu z kumplem. Zamówiliśmy lasagne, piwo i sok. Jak
      kumpel zjadł swoją porcję z liścia sałaty wypełznął robak. Ja swoją na
      szczęście zjadłem do połowy. Zawołaliśmy kelnera i oddaliśmy te "dania".
      Twierdził, że to się prawie nie zdarza itp, itd. Po chwili wrócił i bezczelnie
      zaproponował, że da nam rabat od rachunku 40%. Kumpel mało nie zwymiotował, a
      ja mam dość knajp na dłuższy czas, a On mi daje 40% rabatu!!! Skończyło się
      tym, że zapłaciliśmy tylko za piwo i sok i wiem, że ja już tam nigdy nie wrócę.
      A szkoda, bo knajpa robiła dobre wrażenie;o(
      Odradzałbym Ci również pizzerię Nirvana na Sławinku. Kiedyś kupowałem tam
      bardzo często zestaw (2 pizze w cenie jednej) na telefon, miałem karty rabatowe
      itd. Ich jakość dosyć szybko zaczęła się pogarszać, mylili składniki itp.
      Ostatnia pizza, jaką zamówiłem miała na 6 zamówionych składników 4 pomylone,
      przypalone ciasto, tłuszczu było tyle, że aż wyciekał, a rachunek był sporo
      większy niż mi powiedziano przez telefon "bo zdrożała benzyna". Ogólnie
      wyglądała jak "podrasowany" cebularz. Kiedy zadzwoniłem do pizzeri, żeby to
      zgłosić usłyszałem od panienki, że nie muszę u nich zamawiać po czym rzuciła
      słuchawką. Słyszałem, że tam ludzie zarabiają najniższą krajową, może to stąd
      wynika ich "zaangażowanie" w pracę. A może po prostu miałem pecha.
      Pozdrawiam
      • Gość: zniesmaczony Brud i niechlujstwo "U Szewca" IP: 212.182.87.* 15.10.05, 18:46
        Jak można strawić to,co podają w tym pubie? Jedzenie dostaliśmy na niedomytych
        talerzach,a na szklance z wodą była szminka poprzedniej klientki.Kelnerka
        zamiast wymienić i przeprosić odesłała nas do faceta przy barze, zwanego panem
        Darkiem.Jego drwiący sposób traktowania nas i obietnice,że następnym razem
        zapłacimy dwa razy więcej,a tej reklamacji nie ma obowiązku uznać wystarczająco
        przekonały nas,że warto omijać ten lokal. Jest dużo innych, gdzie klienta
        traktują normalnie,czyli jako dostarczyciela pieniędzy za co należy mu się
        uczciwa obsługa.
        • Gość: Szewc Re: Brud i niechlujstwo "U Szewca" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 09:56
          Faktycznie , ja też spotkałam sie z odsyłaniem do Pana za barem. Najpierw
          nieuprzejma kelnerka przyjeła zamówienie na piwo i ...odwóciła się szybciutko
          na piecie i poleciała.Poszłam za nią, a ona udaje że mnie nie widzi i gada z
          facetem za barem, więc grzecznie pytam, rpzepraszam, ale chcialam jeszcze cos
          zamówić, bo pani tak szybko odeszła, że nie zdązyłam dokończyć zamówienia.Z
          łaski przyjeła resztę zamowienia( czyli ansz cały obiad dla 2 osób). Podano nam
          lasagne. Jedna była ok, a druga( moja-czyżby przypadek?!)widać było,że jest
          zrobiona z resztek starej lasagne. Nie tylko pod wierzchnią warstwą były
          kompletnie spalone płaty makaronu, ale też wyraźnie było widać, że jest
          zrobiona z resztek!
          W pizzerni Carambola na Kosciuszki Pani kelnerka od naszgo wejscia, poprzez
          położenie karty aż do złożenia i podania zamowienia nie wydusiła z siebie
          słowa. Może miała zły dzień- zdaża sie i ja to rozumiem, jednak chyba raczej
          jesto to jej styl bycia, bo byłam tam nie 1 raz- jeśli to jej sposób
          obsługiwania klinetów to gratuluję właścicielowi( -om) braku umiejętności
          dobierania personelu.
          • Gość: Truteń Re: Brud i niechlujstwo "U Szewca" IP: 83.238.200.* 17.10.05, 21:44
            Teraz rozumiem moje rzyganko po wczorajszym pobycie "U Szewca". Piwko wypiłem
            tylko jedno, jakby z lekka nieświeże ( a pamiętam smak Guinnessa z wakacji w
            Irlandii - był pyszny ), za to jedzonko było mocno przesycone przyprawami chyba
            dla zabicia dziwnego aromatu. Zjadłem zapomniawszy przestrogi mojej kumpeli
            pracującej kiedyś w tym lokalu, że resztek z poprzedniego dnia się nie
            wyrzuca.Na dodatek po wyjściu z lokalu przeliczyłem ceny i wyszło mi,że mnie
            oszukali na całe 30 zł.Kelnerka odesłała mnie do gościa przy barze.Ten (czyżby
            znowu pan Darek?) obejrzał kwitek i powiedział, że pewnie dałem napiwek
            kelnerce, bo mi się podobała. Nigdy więcej kontaktu z chłoptasiami
            z "Szewca" !!!
            • Gość: ja Re: Brud i niechlujstwo "U Szewca" IP: 212.182.87.* 18.10.05, 22:25
              Dopisywanie do rachunku to "U Szewca" chyba norma. Raz mnie nabrali.Przy
              następnym pobycie w tej karczmie wściekły za oczekiwanie ponad 20 minut na
              kelnerkę i potem 40 minut na jedzenie sprawdziłem przy kelnerce dokładnie
              rachunek i okazało się, że chcą mnie oszukać na blisko 1/3 rzeczywistej
              wartości rachunku! Reklamacja w barze u faceta o imieniu Darek zakończyła się
              uwagą z jego strony: przecież nic się nie stało;nie zapłacił pan więcej. Ani
              słowa przeprosin lub próby tłumaczenia! Normalka - zawsze dopisujemy do
              rachunku np.numer buta klienta, a jeśli klient zorientuje się, to co? Nic nam
              nie zrobi, łachmyta jeden.
              • Gość: poniformowany Re: Brud i niechlujstwo "U Szewca" IP: *.it-net.pl 01.12.05, 15:00
                a pan Darek to prawdopodobnie jeden z wlascicieli! Nie pamietam jak oni wszyscy
                wygladali.... ale to pewnie on
      • Gość: Fanny Re: Wystrzegaj się Giuseppe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 11:52
        Giuseppe to knajpa w ktorej kelnerzy nietylko ruszaja się jak muchy w smole ale
        są aroganccy, niemili i gburowaci
        czy szef Giuseppe nie powienien sie zastanowic nad ich zachowaniem i ze przy
        takiej ilości bezrobocia jakie panuje moze zmienic kelnerów na lepszych,milszych
        i przystojniejszych;) ps juz nie wspomne o paleniu przez kelnerów w toalecie
        damskiej... a gdyby sie zapalił tam papier toaletowy...
    • Gość: Rob Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.speed / *.in.lublin.pl 10.11.05, 13:03
      Witam, neiwiem skąd ta nagonka ale ja bywam tam czesto aby nie powiedzieć, ze
      bardzo często. Siadamy tam naprawdę duuużą paczką ludzi, z reguły mamy zajęte 2
      piętro i często wychodzimy jak już lokal jest posprzątany około 2-3 w nocy. Nie
      zauważyłem chamstwa a wręcz przeciwnie
      • Gość: wiciu Pewnie dlatego ze przychodzicie duza paczka. IP: *.ipt.aol.com 29.11.05, 15:26
        Duzo ludzi, duzo zamowien. Ale niestety o klienta trzeba dbac kazdego, bo kazdy
        z tych klientow kiedys moglby zaprosic kiedys gosci.
      • Gość: poinformowany Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.it-net.pl 01.12.05, 14:58
        sprawdz sobie pozniej rachunek!!!! Jestem prawie pewna ze na pare ladnych
        dyszek was naciagneli!!!! To u nich norma
        • Gość: Strzała Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.12.05, 15:48
          A ja kiedyś zamówiłem piwo w butelce w "Szewcach" a pani przynosi mi piwo nalane
          do szklanki.Mówię jej:
          "że prosiłem butelkowe",
          a ta do mnie: "że mi przelała",
          to ja mówię:"a skąd mam wiedziec czy mi pani z kranu nie nalała i gdzie jest
          butelka?"
          ta znowu:"następnym razem to niech pan zaznaczy wyraźnie ,że mam przynieść
          butelkę i nie przelewać do szklanki"
          ja na to:"przecież tak sie robi w każdej knajpie,ze jak ktoś zamawia piwo
          butelkowe to przynoszą mu pełną butelkę i ewentualnie szklankę do przelania i że
          nie zapłacę za coś czego nie zamówiłem"
          Kelnerka poleciała po Szefa zmiany i ten przesympatyczny pan mówi mi
          ,że:"powinien pan wcześniej powiedzieć że chce pan żeby przyniesiono panu
          butelkę i następne pańskie piwo zostanie własnie w ten sposób podane"
          Zrobiłem człowiekowi mamły wykład o szanowaniu klienta,o szanowaniu sie lokalu
          itp. itd. po czym powiedziałem ,że przyniesionego piwa w szklance nie wypije i
          nie zapłacę za nie i czekam na moje piwo butelkowe,albo na własciciela
          lokalu.Facet w końcu zmiękł i podał mi takie piwo jakie zamawiałem,a to ze
          szklanki zabrał i pewnie powędrowało na inny stół.
          THE END.
          • Gość: magdzia Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.05, 21:46
            ja nic nie mam do tego pubu, nigdy się nie zawiodłam, a chodzę tam dość często,
            a jeśli chodzi o piwo, to często chodzę do barów i niezalenie od tego, czy
            zamawiałam beczkowe czy butelkowe to dostawałam gotowe w szklance, nie uważam,
            żeby trzeba było robic inaczej.. gdybys chciał sałatkę to tez bys chiał ją robic
            sam, albo patrze\c im na ręce w kuchni??
            • Gość: Strzała Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 10.12.05, 18:44
              Czym innym jest zrobienie sałatki niż otworzenie butelki (gotowego)piwa czy
              nalanie go (równiez gotowego) z beczki,także porównanie trochę nie na
              miejscu.Możesz mi wymienić lubelskie bary/puby gdzie tak podają Ci piwo?Bo ja
              poszedłem po całym zdarzeniu do Hoolywood cafe poprosiłem o piwo butelkowe i
              kelner bez żadnego wcześniejszego zaznaczania przyniósł mi oddzielnie piwo w
              butelce i pustą szklankę.Jeśli nawet to kelnerka w Szewcach powinna mnie spytać
              czy mi przelewać to piwo czy nie a tego nie zrobiła...
        • abra11 Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 15.12.05, 12:28
          Bardzo lubię ten pub, chociaż jedzenie jest okropne. Najćzęściej chodzimy tam
          na piwo. Nigdy nie przyszło mi do głowy aby sprawdzać rachunki. Wczoraj po raz
          pierwszy to zrobiłam (pod wpływem tekstó z forum), i okazało się że zamiast
          małego piwa policzyli mi duże, a że cały rachunek był niewielki ok 14 z złotych
          to te kilka zetów uszczkniętych stanowiło spory procent sumy. SPRAWDZAJCIE
          RACHUNKI U SZEWCA!!! Myślę że te ''pomyłki'' to nie przypadek.
    • psiajucha666 Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 09.12.05, 22:05
      Ja nie wiem, ja jadam tylko w schroniskach. Jem zwykle karmę Eukanuba. Jak
      sfermentuje daje nieźle w szyję.
    • Gość: barti Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: 212.106.16.* 11.12.05, 16:33
      Kiedyś byłem z kumpelą na browarku u "Szewca". Ja zamówiłem sobie normalne
      piwko, a ona "grzańca". W trakcie picia nakłuwała pomarńczę lub greipfruta
      słomką. Potem jak zamówiła sobie drugie piwko dostała ten sam gliniany kufel z
      tą samą pomarańczą nakłutą w ten sam sposób. To daje do myślenia.
    • Gość: arbuz Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.annet.lublin.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 21:55
      A może macie jakieś doświadczenia z knajpką M.Gessler na Kosciuszki?
    • Gość: paweł zatrucia? w 4 pokojach! IP: *.chello.pl 11.12.05, 22:37
      kilka miesięcy temu doszło do zatruć w "4 pokojach" - sprawą zajmuje się
      Prokuratura.
      ostrzegam i zdecydowanie odradzam ten lokal!
      • Gość: gośćć Re: zatrucia? w 4 pokojach! IP: *.chello.pl 13.12.05, 11:32
        • Gość: gośćć Re: zatrucia? w 4 pokojach! IP: *.chello.pl 13.12.05, 11:33
          za szybko wciśnęłam, gdzie te 4 pokoje? Bo ja nie słyszałam o tym lokalu?
          • Gość: paweł Re: zatrucia? w 4 pokojach! IP: *.chello.pl 13.12.05, 12:34
            Gość portalu: gośćć napisał(a):

            > za szybko wciśnęłam, gdzie te 4 pokoje? Bo ja nie słyszałam o tym lokalu?

            ul. Rybna 13 (boczna Grodzkiej)
            • Gość: doświadczony Zatrucia u "Szewca" IP: 212.182.87.* 13.12.05, 23:34
              "Szewca" z ich brudem, niechlujstwem i nieuczciwością i tak nikt nie pokona !
              Znajomi uważali, że przesadzam ostrzegając ich przed tą knajpą, aż sami dostali
              danie skompilowane z pozostałości po innych gościach ( wśród zaskorupiałych
              płatów lasagne pojawił się keczup i musztarda, których w oryginalnej wersji być
              nie powinno. Chyba że dodał je poprzedni konsument.) Po zademonstrowaniu tego
              wytworu kelnerce zostali zbesztani przez słynnego już pana Darka i usłyszeli
              mało pochlebną uwagę, że byle dziad z ulicy lepiej zna się na porządnej kuchni
              niż oni. Ale lasagne z tymi dodatkami po napomknięciu o Sanepidzie szybko
              zostało zabrane i nie udało im się tego dowodu odzyskać.
              • Gość: paweł Re: Zatrucia u "Szewca" IP: *.chello.pl 13.12.05, 23:59
                Gość portalu: doświadczony napisał(a):

                > "Szewca" z ich brudem, niechlujstwem i nieuczciwością i tak nikt nie pokona !

                nie chce sie spierac, bo nie o to przeciez chodzi, ale...
                dodam tylko, ze po feralnym wieczorze w "4 pokojach" kilka osob znalazlo sie na
                ... oddziale toksykologii. jedna osoba ma zaswiadczenie o zagrozeniu zdrowia i
                zycia... sprawa jest bardzo powazna.
                • Gość: belial Re: Zatrucia u "Szewca" IP: *.local.pl / 83.17.225.* 15.12.05, 14:21
                  Byłem u Szewca ponad miesiąc temu. Przyjechałem z Krakowa na kilka dni do
                  rodziny. Jeśli wszystkie knajpy w Lublinie macie tego pokroju to gratuluję
                  wam...( araczej współczuj ę)
                  Zamówiliśmy pizze..pomijam ze kelnerka zainteresowała sie nami po 20 minutach..
                  a na zamówienie czekaliśmy kolejne 25 (wtym czasie kilku klientów ,którzy
                  przyszli po nas zostało juz obsłużonych)
                  Powiem szczerze była to najgorsza pizza jaka jadłem zw życiu. Na jej spodzie
                  był zakalec ... Zawołalismy kelnerke , a ona po konsultacji z kucharzem
                  stwierdziła, ze u Szewca tak własnie wygląda pizza..Zdecydowanie odradzam to
                  miejsce..
                  PS. niestety nie sprawdziłem rachunku..:(
                  • Gość: Paweł Re: Zatrucia u "Szewca" IP: *.homeip.net / *.homeip.net 17.04.06, 21:55
                    ojj, to bardzo źle, że przyjeżdżając z Krakowa miałeś niefart trafić do Szewca;
                    zapewniam Cię, że w Lublinie jest dużo dobrych knajp.
    • Gość: Art Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.12.05, 15:52
      Bywam U Szewca od załozenia knalpy i nigdy nic nie zauważyłem w powyższych
      narzekań - najwyraźniej ktoś nie może spać, że pół miasta wali do tej knajpy :-)
      • Gość: belial Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.local.pl / 83.17.225.* 16.12.05, 16:38
        pewnie tak chłopie .. może jestes znajomym właściciela albo cuś ... to straszne
        miejsce... pozdro z krk
        • Gość: naughty team Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.05, 19:45
          My też załujemy, że nie sprawdziliśmy rachunku. Co do obsługi, to potwierdzamy
          te opinie. Szkoda tylko, że nie rozmawialiśmy z Panem Darkiem.
          • Gość: gregory Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 21:35
            zatrucia w pubie??? od dziś omijam z daleka ten podejrzany pub!!!
            • kkklublin Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 25.12.05, 11:37
              obawiam sie ze cel zostal osiagniety - wytworzona zostala chora propaganda
              przez konkurencje co wg mnie widac od razu.. przykre, ze w tak latwy sposob
              mozna to zrobic
        • Gość: ja Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 13:11
          nie piszcie ze nie lubicie szewca, po prostu tam nie chodzcie, kombinat tam
          straszny ale jak raz przyhjdzie mniej ludzi w piątek, zmniejszy sie utarg to od
          razu zrobi sie lepsza obsługa:D jest duzo wiecej fajnych lokali tak ze nie czeba
          byc uszewca amen
    • Gość: Pan Darek Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 15:04
      Odczepcie się od mojego lokalu! Jerzeli rachunki są nieco wienksze to wynika
      tylko z tego że obsługa dla wygody kliętów dolicza od razu napiwek. Co do
      kąponowania dań z resztek to po prostu nie mam serca wyżucać rzywności kiedy
      tyle dzieci głoduje w Afryce. Nikomu nic się niedzieje bo danie z regeneracj
      jest mocno podgrzewane i wszelkie zaraski są zabite. Nikogo zresztą nie zmuszam
      do odwiedzania mojego lokalu. Trzeba mieć trochę serca tak jak ja.
      Pan Darek
      • mariusz_stelo Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 23.12.05, 17:59
        Zastanawiam się panie Darku, od kiedy ten pub jest pański.
        • Gość: nieryba Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.zemborzyce.sdi.tpnet.pl 24.12.05, 07:21
          ludzie,czy wy nie wiecie,ze dobry kelner liczy 5x5 =55zł
      • lkish21 Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 26.12.05, 12:33
        kurcze, od tej pory moja noga tam wiecej nie postanie, znajomych namowie do
        tego samego:/ nie wierzylem w to co tu piszecie, przeciez wszyscy tak sie ta
        speluna zachwycaja... 4 dni temu na obsluge czekalismy(przy lokalu zapelnionym
        ledwo w 50%) jakies pol godziny, po czym oscentacyjnie zaczelismy sie ubierac,
        gdy juz mielismy na sobie kurtki, podeszla kelnerka i chciala przyjac
        zamowienie... rozesmialem sie jej prosto w twarz i powiedzialem ze po 30
        minutach to moze isc obsluzyc kucharza na zapleczu:] koniec, od dzisiaj
        chodzimy do 'za drzwiami'...
        • Gość: kiry Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.lubzel.com.pl 27.12.05, 12:01
          i bardzo dobrze, bo jak macie w 6 osob 2 piwa zamowic i siedziec 4 h to tam
          jest w sam raz dla was
        • qqbek Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 27.12.05, 19:11
          lkish21 napisał:

          > kurcze, od tej pory moja noga tam wiecej nie postanie, znajomych namowie do
          > tego samego:/ nie wierzylem w to co tu piszecie, przeciez wszyscy tak sie ta
          > speluna zachwycaja... 4 dni temu na obsluge czekalismy(przy lokalu zapelnionym
          > ledwo w 50%) jakies pol godziny, po czym oscentacyjnie zaczelismy sie ubierac,
          > gdy juz mielismy na sobie kurtki, podeszla kelnerka i chciala przyjac
          > zamowienie... rozesmialem sie jej prosto w twarz i powiedzialem ze po 30
          > minutach to moze isc obsluzyc kucharza na zapleczu:] koniec, od dzisiaj
          > chodzimy do 'za drzwiami'...


          A ja do "Szewca" chodzić zamierzam zawsze kiedy mnie najdzie na lokal na
          Starówce... za to "Za drzwiami" zapłaciłem już ponad 8 dych "ekstra" kiedyś, bez
          uprzedzenia (za sobotni zespół- 9x5 zeta, bo wychodziłem ostatni... do tego za
          obsługę 10% na rachunku i jedną porcję jedzenia, której nikt z nas nie zamawiał
          (po tym incydencie przeanalizowaliśmy ze znajomymi rachunki). Do tego niezbyt
          uprzejmy pan kelner stwierdził, że się awanturuję (tylko zakwestionowałem
          wysokość rachunku no i do tego, czego nie mam w zwyczaju, poszukałem drobnych,
          żeby zapłacić im "co do grosza" a nie odpalać coś "ekstra" za takie chamstwo).
          W "Szewcu" natomiast nie oszukano mnie nigdy (ostatnio byłem w środku
          b.miesiąca), do tego obsługa jest miła i terminowa... może tylko za bardzo
          patrzy na strój- ostatnio nie przebrałem się z pracy i siedziałem w matynarce i
          rozpiętej koszuli, to zauważyłem, że zostałem obsłużony zdecydownie szybciej,
          niż siedząca niedaleko mnie para w "normalnych" strojach (ale tego za złe im
          brać chyba nie można). Jeżeli zaś schodzi się tam towarzystwo "nie pasujące z
          pewnych względów obsłudze lokalu"... to nie są zbyt chożo obsługiwani... ale
          akurat to postrzegam jako niekwestionowaną zaletę lokalu.
          Generalnie rzecz biorąc- Starówka jest dla tych, których na nią stać, "Szewc"
          jest dla tych, którzy ten lokal lubią... a zatrucia zdarzają się wszędzie, gdzie
          jest tylko "mała gastronomia". Co do dopisywania do rachunku, to zawsze alkohol
          można brać przy barze a jedzenie rozliczać przy stoliku zaraz po konsumpcji... a
          jak ktoś idzie do lokalu się "zezwierzęcać" miast bawić, to nie do innych
          powinien mieć pretensje, że mu potem coś do rachunku doliczą, skoro widzą, że
          mogą :)
    • Gość: pawel Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: 212.182.47.* 27.12.05, 10:38
      Ja tez omijam te knajpe. Dopisywanie do rachunku to standard. Podobnie jest
      w "Duchu". Nie wiem czy ta knajpa jeszcze istnieje, ale orzneli nas tam okrutnie
    • Gość: Autor Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.it-net.pl 28.12.05, 15:39
      hehehe, a czy przypadkiem wlascicielem szewca nie jest byly wlasciciel lolo
      ferari?
      no sknera niezla
      patrzy kazdemu na lapy i w szklanki czy przypadkiem przy półpustym ktos nie
      siedzi, bo jak tak to zabiera ze stolu (niedopite do konca piwo) i pyta sie czy
      cos zamawiamy
      jak nie to won :P
      dolarki w glowie poprzewracaly :)
    • Gość: Karol Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 14:58
      To chyb proste.
      Brud, nieprawidłowe przyrządzanie i przechowywanie potraw.
      • Gość: Reiver Savage Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.pronet.lublin.pl 29.12.05, 23:36
        Ja tez omijam te knajpe. Dopisywanie do rachunku to norma, dla niedowiarków
        proponuję przeprowadzić test, a do jedzenia nie namawiam, syf i tyle.
        I oczywiście pozdrowienia dla Pana Darka!
        • Gość: Waldek Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.pronet.lublin.pl 29.12.05, 23:42
          No właśnie i to jest problem. Po przeczytaniu tego, co się tam wyprawia mam
          obawy gdzie można pójść. Czy w tym, *****nym mieście jest gdzie wyjść? Bo to nie
          jest chyba odosobniony przypadek.
          • Gość: nbbnbbvvf Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.chello.pl 14.04.06, 17:24
            Eh..
            Tak sobie WAs czytam, i myślę czy to wszyscy z Was wrogowie z innych knajp i piszą takie bzdury. Powiem Wam tak, ostatnio siedzialem w szewcu bardzo dlugo. Obok mnie grupa ludzi, cały stół zastawiony browarami, młodzież napruta. Co chwilę ktoś wychodził, i zostawiał pieniążki kolegom. Poprosili o rachunek i co? Oczywiście się nie zgadza. Powiedzcie mi, o co tu chodzi co? Kiedy dziewczyna ledwo trzymająca się na nogach mówi -ale ja wiem ile wypiłam browarów. No przecież to jest śmiech na sali. Gó..arze, chyba liczyć nie umieję. Pozatym, również niemożność z rachunkiem może być winą tego, że źle jest czytane menu. Zapisujcie sobie co zamawialiście, to może wtedy będzie wiadomo. Ani razu nie spotkałem się z dopisywaniem do rachunku, a jedzenie jest bardzo smaczne i również nie spotkałem się z resztkami. Bardzo lubię ten pub, i polecam go Wam bo jest naprawdę godny uwagi.
    • rozczochrany_leb Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 05.01.06, 20:00
      dajcie spokoj, jeszcze ktos pomysli ze tam naprawde tak jest ;-)
      • Gość: zuza Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.salford.ac.uk 14.04.06, 17:58
        a ja lubie kwadrta!!!swietny pub!!bardzo duzy wybor piwa, troche maly wybor
        jedzenia ale pizze i salatki(prawdziwe nie takie udawane gdzie tylko salata i
        polowa pomidora jest np u szewca) maja dobre, jedyny minus to ze bardzo ciezko
        znalesc stolik, bez rezerwacji wieczorem nie ma co isc, no i panowie powinni
        wreszcie pomyslec o naprawie expresu do kawy;)
        a szewca odradzam pomimo ze wyglada naprawde ok to za poziom obslugi juz
        powinni zamknac ta knajpe!
        pzdr
      • Gość: morgana Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: *.lublin.mm.pl 15.09.06, 20:19
        Rozczochrany łeb -świetne pseudo
        a w knajpach najlepiej pic tylko mineralną/oczywista przy nas otwieraną/
        i basta
        a jedzonko w domku se robić!!!!
    • lu18 Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 17.04.06, 19:05
      Moja noga już nigdy nie stanie w Szewcu.Ostatnia wizyta dla mnie też skończyla
      zatruciem.Myślalam ,że jestem wyjątkiem do czasu aż weszłam na
      forum.``Milutkie``kelnerki to też norma.Kiedyś lubilam ten pub, ale teraz
      odradzam go wszystkim znajomym-BOJKOT SZEWCA!
      • Gość: coriolanus Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? IP: 212.182.32.* 25.04.06, 09:57
        Mnie soptkało dokładnie to samo. Kelnereczka, potem nie to piwo, które
        zamówiłem (nastepne będzie dobre a to wypij i zapłać), dyskusja z panem Darkiem
        a potem grożenie ochroną, która rzeczywiscie przyjechała. Koszmar. Co do
        żarcia, to też podpuisuję się od tym, że to przegląd ostatnich miesięcy.
        Odradzam.
        • qqbek Re: Pub "U Szewca" - skąd zatrucia?? 25.04.06, 13:05
          Gość portalu: coriolanus napisał(a):

          > Mnie soptkało dokładnie to samo. Kelnereczka, potem nie to piwo, które
          > zamówiłem (nastepne będzie dobre a to wypij i zapłać), dyskusja z panem Darkiem
          >
          > a potem grożenie ochroną, która rzeczywiscie przyjechała. Koszmar. Co do
          > żarcia, to też podpuisuję się od tym, że to przegląd ostatnich miesięcy.
          > Odradzam.


          To ja chyba mam nerwy ze stali (żołądek zaś ze zbrojonego betonu)...
          zdziwiony tym, że wątek sprzed pół roku znów jest wysoko na forum muszę
          podzielić się obserwacjami ze swoich kolejnych wizyt "U Szewca"...

          Otóż zjadłem kilka pizz, wypiłem kilkanaście piw, moja towarzyszka zaś jadła ze
          mną konsumując kilka szklaneczek Martini... I ŻYJEMY!
          Składam w tym miejscu reklamację- jestem bowiem przekonany, po lekturze
          kolejnych postów w tym topic-u, że żyję tylko na złość zbrodniczej obsłudze
          Pubu... co więcej nękać ich zamierzam jeszcze kilka razy w tym roku, bo po
          prostu lubię ten Pub (co za niewdzięcznik, oni go trują a ten im jeszcze za to
          płaci) :)
          Jeżeli jedzenie mi nie zaszkodziło, to skoro jest "przeglądem ostatnich
          miesięcy" to chcę więcej... jedyny zarzut jaki mogę zrobić właścicielowi lokalu,
          to ten, że pizza jest za droga, bo tanio to "U Szewca" nigdy nie było (no i na
          #13 mogłoby być salami, żebym nie zamawiał jako dodatku zawsze;).

          Zaś jak ktoś pisze, że obsługa wezwała ochronę, to rzeczywiście zapewne jest
          "kulturalnym bywalcem". Jeżeli byłby trzeźwy i myślący, to jeżeli miałby rację,
          wezwałby w takiej sytuacji Policję... zakładam, że fakt taki nie uszedłby
          właścicielom lokalu wtedy bezkarnie (a przynajmniej zepsułby renomę lokalu)...

          Jak ktoś nie lubi "Szewca" to ma około 30tu innych pubów na Starówce, których
          większość (za wyjątkiem "Za Drzwiami") mogę polecić. Sam jak mam już dość Szewca
          idę do Winiarni na przykład.

          A wątek na tym forum reanimuje zapewne obsługa/właściciele sąsiednich knajpek,
          żeby dobrze funkcjonującą konkurencję szkalować :)
    • Gość: Paul To pewnie zatrucia alkoholowe;-}. n/t IP: *.lodz.mm.pl 25.04.06, 10:38
      • Gość: coriolanus grunt, że żyjecie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.04.06, 12:15
        Do qqbek'a - no to gratulacje dla ciebie i towarzyszki. Łut szczęścia, którego
        mnie zabrakło czy stalowe żołądki? No nic. Grunt, że żyjecie. To najważniejsze.
        A pomysł z policją jest przedni, dzięki. "U Szewca" wprawdzie się już nie
        przyda bo to dla mnie martwe miejsce, ale zawsze dobrze wiedzieć.
        • niemamloginu2 to i ja się dopiszę 26.04.06, 17:24
          u Szewca byłam pewnego pieknego dzionka, zamówiłam czekoladę na gorąco
          (wspomnienie z dzieciństwa -pyszna gorąca czekolada z bitą śmietaną -
          hmm...pycha) pani kelnerka z niechęcią zamówienie przyjęła poczym podała po
          upływie x czasu samą czekoladę lekko chłodną, po zapytaniu przeze mnie czy za
          bitą smietanę się dopłaca - odpowiedziała, ze nie, to ja jej na to ze ja chcę z
          i poporszę zeby mi jednak ją podano. Strzeliła focha ale podała w końcu.
          Rachunek sprawdziłam - zawsze sprawdzam! A do szewca nie chodzę już dłuuugo.
          Bardzo polecam Giuseppe - jak wchodzimy paczką to nas szybko obsługują, z
          wyjątkiem jak mają wszystkie sale zapełnione, wówczas przepraszają,ze realizacja
          zamówienia się przedłuży. Bardzo polecam. Rachunki zawsze się zgadzają a
          jedzenie palce lizać :)))
          • kakao2006 Re: to i ja się dopiszę 15.09.06, 14:47
            ...bo tam księżniczki pracują i należy im wybaczyć fochy, prychy, obmawianie
            klientów z Panem Księciem zzza baru i "księżniczkową" mimikę. Szkoda, że urody
            nie mają księżniczek tylko bardzo pospolitą i chłopską ;-)
        • qqbek Re: grunt, że żyjecie 27.04.06, 14:58
          Gość portalu: coriolanus napisał(a):

          > Do qqbek'a - no to gratulacje dla ciebie i towarzyszki. Łut szczęścia, którego
          > mnie zabrakło czy stalowe żołądki? No nic. Grunt, że żyjecie. To najważniejsze.
          >
          > A pomysł z policją jest przedni, dzięki. "U Szewca" wprawdzie się już nie
          > przyda bo to dla mnie martwe miejsce, ale zawsze dobrze wiedzieć.


          Będę perwersyjny i zaryzykuję wizytę w długi weekend też ;)
          Albo poczłapię do "Dyszona" :)
          Takiej cholerze jak mi, mało co najwyraźniej szkodzi ;)
          • Gość: Marke Re: grunt, że żyjecie IP: *.vlan60.dengo.lubman.net.pl 15.09.06, 13:44
            Zgadzam sie z wami co do rachunku, mi juz kila razy dopisali kilka(kilkanascie) zlotych, ale naszczescie zawsze je spradzam. Dlatego nie wiem czy jest warto dalej chodzic do tej knajpy! Co do jedzenia to polecam ALTERNATYWE, nie dosc ze jedzienie jest bardzo smaczne (o niebo lesze niz w szewcu) to podaja je naprawde szybko i nigdy nie spotkalem sie aby do rachunku bylo cos dopisane!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka