Dodaj do ulubionych

Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd.

25.11.05, 05:07
Odnosze wrazenie, ze ktos tu probuje robic ze studentow, za przeproszeniem w
konia.A inna sprawa, ze wielebny nie nadaje sie na dziekana.I jesli znalazl by
sie odwazny, to durak powinien przez komisja dyscyplinarna stanac.
Obserwuj wątek
    • Gość: stelo Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 08:53
      Jak już pisałem wcześniej, dziekan, jako administrator jest oki, ale w
      stosunkach do studentów nie jest, już tak dobrze. Np. jako administrator
      sprawił, że chyba dziekanat Wydziału Mat-Przy. był bardzo przyjazny studentowi.
      Nigdy mi się nie zdarzyło, żebym był odesłany z kwitkiem, np. już po godzinach
      urzędowania, a bardzo często panie w dziekanacie, same doradzały jak załatwić
      różne sprawy żeby było najlepiej. A jak czasami słyszę opinię o innych
      dziekanatach, np. z prostą rzeczą podbicia legitymacji ile trzeba zachodu, żeby
      to zrobić to byłem w szoku. Ale przyznaje, że chyba czas najwyższy zmienić
      władze wydziału, bo jak pamiętam, za każdym razem przed wyborami słyszałem, że
      prof. Zięba nie będzie już dziekanem, a tu okazuje się nadal pełni to
      stanowisko.
      • Gość: mosiek Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 09:52
        dobrze, ze sa przeprosiny, na to czekalismy!!! pownien dziekan zrobic jeszcze
        zebranie w bibiotece dla studentow i pracownikow i ich wszystkich przeprosic!!
        patrzac nam w oczy...

        ale jak tu inni pisza.....to dopiero poczatek rewolucji...na calym KUL-u i na
        wydziale jest potrzebnych wiele reform....
      • Gość: z ochrony Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:16
        Stelo!czy ty żartujesz??piszesz,że xZIĘBA uczynił dziekanat przyjaznym dla
        studenta!?może jeszcze sam siedział za biurkiem i podbijał Ci legitymację;)
        To jest wyłącznie zasługa PRZESYMPATYCZNYCH PAŃ(najlepszych!!!).już mi
        lepiej,że nie jestem "to z ochrony".Pozdrawiam ochroniarzy!
        • Gość: studenci Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:59
          " Nieszczęśliwa zbitka słów... "
          Tak, z pewnością, ale gdy x Dziekan przepraszał nas na wykładzie, to
          stwierdził, że to nie jego słowa, że on tak nie mówił, że to kłamstwo...
          No tak ... przyjemnie się robi, katolicka uczelnia...
          Szkoda, ze dopiero teraz cała mroczna prawda przekrętach na naszym idealnym
          wydziale wychodzi na światło dzienne.
          a jeszcze tak niedawo x Dziekan na wykładzie nazwał nas debilami, powiedział,
          że to my, studenci "powinniśmy się leczyć w szpitalu psychiatrycznym, a nie
          pani profesor, a skargi , które na nią piszemy, wyrzuca do kosza"
          Otóż to jest chrześcijańskie podejście do każdego...
          • Gość: ehhhh Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 25.11.05, 14:22
            do dzis zapamietam ten wyklad, az mnie normalnie wmurowalo jak slyszlem ze tych
            skarg to on nawet nie czyta i nie ma zamiaru,wiec sobie mozemy pisac do woli!Jak
            mowil ze przyszla kiedys matka jednego studenta i z placzem mowila ze jej
            dziecko ma stargane nerwy, to na nim nie zrobilo zadnego wrazenia i mowil ze
            studenci to wszystko wymysla(nawet ubytki w zdrowiu psychicznym)aby od czegos
            sie wymigac.a potem w gazecie zdanie ze pani profesor przezciez moga czasem
            nerwy puscic , wiec jak to jest?oj szkoda gadac. Prwada jest taka ze ta syt
            zakonczono tak szybko -po interwencji mediow(bo tak to nie mogli sie uporac z
            nia przez tyle lat!) aby inne sprawy nie wyszly i zatuszowac elegancko sprawe.
            chco tak pozno to i tak wielkie dzieki, moze innym bedzie teraz lzej, oby...
      • Gość: Ochroniarz Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 12:07
        podpisuje się pod częścią tej wypowiedzi dotyczącą Pań z dziekanantu, to
        anioły, które zstapiy na ziemię;)
        wszystko było załatwiane od ręku, z usmiechem
        to prawda
        • Gość: mały Panie z dziekanatu to anioły , to parwda!!! IP: 212.182.32.* 25.11.05, 15:09
          Panie sa cudowne, zasz wpomoga i wszystko da sie załatwic!! zarowno studenci
          jak i pracownicy sa tu mile i uprzejmie obslugiwani!!!!
          pozdrawiamy panie z dziakanatu WMP KUL:)
    • Gość: J:-) Pani Profesor IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 25.11.05, 09:13
      kto jest w trakcie lub po ochronie na KULu ten mnie zrozumie:-D
      Wielka radość! choć trudno mi uwierzyć, że ludzie z następnych lat nie będą
      przez "Zaporę na drodze do kariery" ośmieszani, mieszani z błotem itp... kto
      miał z panią prof problemy ręka w górę! hip hip hurrra!!!
      • Gość: student Re: Pani Profesor IP: *.symboliczna.net 25.11.05, 10:40
        a ja i tak nie wierze że cos sie zmieni!!!!! Za jakieś pare tygodni sprawa
        ucichnie- i ona tam dalej zostanie!!! Ma odejśc dopiero od nowego roku
        akademickiego- czyli za rok!!! Do tego czasu i dziekan i ona zdąrzą o tym
        zapomnieć. a tych ludzi co skutecznie umieli zawalczyć o swoje już tam nie
        bedzie. I ciekawe kto wtedy sie za nami wstawi? Przecież oni w tym roku dali
        jej nową katedrę!!
        • Gość: A. Re: Pani Profesor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:05
          Trudno już wierzyć w obietnice naszego Dziekana, skoro sprawa od tylu lat jest
          tuszowana, i dla nikogo nie liczy się to, co dzieje się ze studentami, jaki
          jest stan ich zdrowia???
          Mnóstwo osób ma problemy, może ktoś w końcu zwróci na to uwagę???
          Aby coś zmienić, przydałoby przyjrzeć całej Katedrze Biologii Komórki, na
          sposób w jaki traktowani są studenci przez asystentów Pani Z na ćwiczeniach???
        • Gość: J:-) Re: Pani Profesor IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 25.11.05, 11:32
          no to trzeba się o to postarać by widmo nie krążyło juz nad wydziałem. Jeśli
          zostanie to muszą się za to zabrać nie tylko aktualnie studiujący bo skończy się
          tak jak zawsze - zamiataniem pod dywan i obawami o zemstę... Liczę na to, że
          Dziekanowi jest tak głupio po nazwaniu nas per "to", że naprawdę Pani HZ
          przestanie uczyć. A swoją drogą;-) przez 5 lat wmawiano mi na jakim to elitarnym
          wydziale jestem... Wam też? hihi
          • Gość: z ochrony Re: Pani Profesor IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 12:11
            tak nam tez Dziekan mówił jaki to eletary kierunek, jacy profesorowie z całej
            Polski tu przyjeżdząją, jakie labolatoria i takie tam...
            no w środe wyszło to jaki to "elitarny kierunek"
    • Gość: qwerty bzdura IP: *.umcs.lublin.pl 25.11.05, 11:01
      Od kiedy to mamy na uczelniach etaty naukowo badawcze???
      To jak to będzie Pani prof. dostanie w nagrodę ciepłą posadke i brak obowiazku
      dydaktycznego przy takich samych zarobkach a pozostali profesorowie niedość że
      wczoraj zostali podsumowani przez dziekana ( bo z jego wypowiedzi wynikało że
      jedna Z. ma wysoki poziom) to jeszcze bedą za nia odrabiać zajęcia??
      Jeśli to przejdzie to będzie jeden z większych "przekrętów" KULu całkowicie
      niezgodny z prawem.
      • Gość: melo Re: bzdura IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 11:46
        to jest prawda - na uczelniach pensje sa tylko za zajecia dydaktyczne, ewen.
        dodatki funkcyjne, a cala reszte, ktorej jest duzo w katedrach (organizacja
        sympozjow, konf, sprawdzanie kolokwiow, konsultacje, pisanie artykulow,
        dzialalnosc spoleczna) robimy to za zupelna darmoche!!vide - festiwal nauki...
        takie etaty sa tylko w instytutach badawczych!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: zaba Re: bzdura IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 11:49
          na KLU-u sa najnizsze pensje...ostni poziom widelek...nic dziwnego ze
          wykladowcy uciekaja.....to musi gora zrozumiec!!!jak z pielegniarkami...

          porownajcie pencje wykladowcow (asyst. i adiunktow i prof.) na umcs i
          polibudzie, nie wspomne juz o pensjach na uczelniach w innych miastach, roznica
          jest okolo 1000 zl na reke!!!
        • Gość: naukowiec Re: bzdura IP: 212.182.32.* 25.11.05, 12:39
          Pomylile(a)s prace naukowca z etatem pracownika naukowego.
          Prawdziwy naukowiec nie pracuje dla pieniedzy. To jest wazna sprawa ale drugorzedna. Trzeba sie z tym pogodzic ze w nauce bedzie sie zarabialo mniej niz w dobrych firmach. Jesli sie to komus nie podoba to niech zmieni zawod, do ktorego widocznie nie ma powolania. O wiele wazniejsze sa pieniadze na badania (aparatura , wyposazenie laboratoriow) , czyli to czego sie recznie nie da zrobic. Wazna jest tez atmosfera naukowa na wydziale.A tu jest raczej kiepsko. Niestety rzadza uklady i mafie rodzinne. Takie przypadki sa wszedzie , wazne jest tylko aby to byl margines a nie norma.
          Sa tez uczelnie gdzie zarabia sie mniej np. Akademia Rolnicza. Wiec nie przesadzajmy tak z tymi zarobkami, nie tu tkwi problem.
          • Gość: mociek Re: bzdura IP: 212.182.32.* 25.11.05, 15:15
            kazdy kto tu pracuje i na innej uczelni robi to z powolania!!! (wiec bez takich
            insunuacji prosze)i niby dlaczego niemialby dostawac za to porzadnej pensji, to
            duze poswiecenie i ta parace zawsze nosi sie ze soba!! za malymi pensjami ida
            rowniez male pieniadze na aparature, czasopisma i podreczniki!!!nie mowiac juz
            o wyjazdach studentow w teren - zorganizowanie takowego - to droga
            administracyjna przez meke - ale mozliwa...
            nie wydaje mi sie, ze sie pomylilem....bo niby czemy wielu super TYLKO I
            WYLACZNIE NAUKOWCOW (BEZ DYDAKTYKI) JEDZIE ZA OCEAN????

            dydaktyka to ciezki kawalek chleba..wbrew pozorom..
      • Gość: abc niestety nie bzdura IP: 212.182.24.* 25.11.05, 12:15
        zarówno nowa ustawa o szkolnictwie wyższym jak i statut KUL przewiduja
        istnienie etatu pracownika naukowego (obok naukowo-dydaktycznego i
        dysaktycznego). Inna sprawa czy rada wydzialu a potem senat zgodza sie na taki
        etat, gdyz spowoduje to obciazenie finansowe dla uczelni - zajecia prowadzone
        przez ta osobe musze wziac inne osoby - i to im podwyzszy tzw godziny
        ponadwymiarowe, za ktore KUL powinien zaplacic.......
        warto wiec sledzic cala sprawe czy dziekan dotrzyma obietnicy - czy to tylko
        wybieg dla mediow... stawiam na to drugie
      • Gość: alfa Re: bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 22:27
        Ryba psuje sie od glowy. Przeciez dziekan to totalny "troglodyta", ktory trzech
        zdan po polskiemu nie jest w stanie zlozyc ("Panstwo znaja moje podkonteksty").
        Nie ma zadnego dorobku naukowego, z habilitacja mial problemy (zarzut plagiatu
        ze strony powaznego uczonego), profesure z nauk przyrodniczych nabyl retorycznie
        do dwoch starych komuchow, ktorzy napisali mu pozytywne recenzje, chociaz
        zadnego dziela na ten temat nie popelnil, chyba zeby uznac za takowe "katechizm
        ekologiczny" (heeeeheeee).
        • Gość: Podkonteksty Re: bzdura IP: *.devs.futuro.pl 30.11.05, 22:34
          Do Samoobrony z nim! Na posła!
    • Gość: Grabarz Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: 212.182.32.* 25.11.05, 12:01
      Kochani!!!
      Kto słyszał że prof. Z tak powiedziała do studenta????? a może autorem tych
      słów jest ktoś inny? Tylko kto???? :)
    • Gość: sąsiad Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.umcs.lublin.pl 25.11.05, 12:24
      Jak wynika z wielu wielu wypowiedzi, nie jest to pierwszy wyskok prof. Z. Z
      przykrością muszę to potwierdzić. Takie zachowania są dobrze znane z czasów jej
      pracy na UMCS. Wiele razy studenci opowiadali o jej wyskokach. Nie słyszałem o
      reakcjach władz dziekańskich - było prawdopodobnie "zamiatane pod dywan". W
      rezultacie nikt nie chciał zapisać się na jej zajęcia i niektórych kursów nie
      prowadziła z braku chętnych.
      Z naszej uczelni szczęśliwie odeszła. Nikt za nią nie płacze. Bardzo mi szkoda
      Waszych studentów, że muszą mieć z nią do czynienia. Tym bardziej mi szkoda, że
      nie tylko ona trafia na KUL jako "odrzut" z innej uczelni. Kilka takich osób
      znam. Dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji gdy na KUL znajduje przytulisko
      aktywny "utrwalacz władzy ludowej"!
      Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. To powiedzenie pewnie i tu
      pasuje. Dużo studentów, dużo kasy. Profesor publikujący w dobrych czasopismach
      to też kasa (dotacje ministerialne).A studenci? Zawsze można powiedzieć, że
      coraz gorsza młodzież przychodzi na te studia!
    • Gość: mik Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 12:36
      Ks.prof.Zieba zazwyczaj tak sie zachowuje jak zostalo napisane.Sloma poprostu.
      • pseudoreformator DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ 25.11.05, 13:19
        Na wstępie listu chcę podziękować za ostatnie wyzwisko i obelge z pani
        pseudopedagogicznych i rasistowskich ust. Nazwanie
        studentów "pseudoreformatorami którzy zniszczyli polską szkołę " to ostatnia
        porcja błota którą nieksutecznie próbowała nas pani pobrudzić. Teraz będzie
        mogła pani obrzucać błotem tylko szczury na których pani robi
        prace "pseudonaukowe". Nie wiem czy kiedyś szczury pani nie odryzą tych
        pseudorąk lub nie pójdą na skargę do Rektora za "psychiczne i fizyczne znęcanie
        się". Kto to może wiedzieć :). Ewolucja postęuje przez całe życie ;). Zawsze
        mnie ciekawiło jedno: ile może mieć pani chromosomów...podejrzewam że wzór jest
        taki: 49+XXYZ ;). Ciekawiły mnie też od zawsze reakcje biochemiczne które mogą
        zachodzić w pani organizmie. Jednak na ten temat nie będę się wypowiadał. Wiem
        że pani nie jest biochemikiem i nie mogła by pani polemizować ze mną...Jednak
        jedno musi pani wiedzieć...Już od czasów prehistorycznych wiedziano o
        pani "zespole Zaporowskiej". Jedyny przypadek na świecie i skutecznie
        udokumentowany zaróno na UMCS jak i teraz w końcu na KUL. Przypuszczam że
        wykłady z fizjologi roślin to opowieść o tym kim pani powinna być. Tylko
        rośliny nie krzywdzą innych ludzi i nie obrażają ich. Oczywiście jeśli nie ma u
        nich zajwiska allelopatycznego. Jeżeli dało by się je wyeliminować to jako
        roślina mogła by pani zyć w harmonii z naturą i kosmosem. Niech pani udzieli
        się na forum i powie nam: Jak można przespać sie z plemnikiem?Jak można sie
        powiesić?Jak można być nieukiem i tępakiem na 3 , 4 a nawet 5 roku? Jak na KULU
        może być poziom szkoły średniej? Jak można wąchać klej przed egzaminem u pani?
        Czekamy na odpowiedź. Na te pytania mogą a nawet powinny pomóc odpowiedzieć
        pani kochane asystentki i jeden uroczy asystent. Szczególnie niech poprosi pani
        o pomoc dr (nie habilitowaną) Ścibior. Jej inteligencja i poziom iq przytłacza
        moją skromną osobę. Jej codzienne dekoldy i prześwitujące spodenki gdzie widać
        majtki śniły mi się po nocach. Na zajęciach zawsze wychodziła jak na wybieg
        dla modelek. Na I roku zdawało mi się że to idzie moja znajoma z imprezy:). Co
        za roczarowanie gdy na zajęciach usłyszałem od niej że
        jestem "sierota" "idiotą" i "nieudacznikiem życiowym" tylko za to że sie
        patrzyłem przez 10 sekund w sufit bo zainteresowała mnie kopulacja dwóch much:
        (. To bolało płakałem w kiblu przez godzinę albo i dłużej. To była moja
        pierwsza niespełniona miłość. Po tym wypadku zrozumiałem jakie mogą być
        kobiety. A teraz chwila na naukę: SIEROTA- osoba bez matki i ojca (chcę
        wyjaśnić że owych posiadam) IDIOTA (no comments) NIEUDACZNIK ŻYCIOWY- (no
        comments). Dla mnie obecnie jest pani taką "sierotą" która nie ma męża i mieć
        nie będzie. GWARANTUJE. O pozostałych asystentkach nie wspominam bo "młode to
        jeszcze nie więdzą co robiły" trzeba je reformować tak aby były z nich ludzie.
        Pan asystent odznacza się na Katedrze najwyższą inteligencją ze wszystkich pań.
        Umie nic nie mówić i pisać na komputerze. To już coś.Pozdrawiam studentów tego
        przesympatycznego kierunku(niestety nie z naszej winy znanego już w całym
        Lublinie). Jednak mądra decyzja Dziekana musi teraz przejśc w czyn (słowa to za
        mało).Pani Zaporowskiej zarówno UMCS jak i KULowi nie dało się zreformować.






        • Gość: kolega Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 25.11.05, 13:24
          wlasnie a co ze scibior? i reszta gromadki? chyba nie oni beda nas teraz uczyc
          • Gość: st Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 13:39
            Właśnie. jest to poważny problem, z którym należy coś zrobić.
            Kultura osobista Pani Doktor Ścibior jest na takim samym poziomie jak Prof Z.
            Podejście do drugiego człowieka.
            Na zajęciach studenci zwani sierotami, debilami..., są uświadamiani, iż nie
            powinni zdać matury...
            Wiele osób nie byłoby w stanie przyjść na jej zajęcia bez środków
            uspokajających.
            Dziwne, że przeważnie studentki mają u niej problemy, za jedno przekręcone
            słowo przy odpowiedzi... dwója, wraz z odpowiednim komentarzem.
            i dziwi mnie fakt, iż odpowiedzi ustne gdzie, atmosfera w jakiej się odpowiada
            sprawia, że można zapomnieć jak się nazywamy, stają się ważniejsze niż kolokwia.
            Tak, można mieć je zaliczone na dobre oceny, a nie dostaje sie zaliczenia z
            ćwiczeń
            Ciekawe dlaczego???
            i ciekawe jak można się bronić przed kimś takim.
            Jak dlugo tak można???
            Jeśli wmawia sie komuś że jest nikim, w końcu można w to uwierzyć.
            I jak można w takich warunkach mieć motywację do pracy???
            Trzeba i tym się zająć, bo wykład u pani Z można było przeżyć, ale ćwiczenia to
            inna sprawa, poważna sprawa
            • Gość: pearline Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: 143.169.4.* 25.11.05, 14:46
              Czyzby dr Scibior az tak sie zmienila????? Ja mialam z nia zajecia 6 lat temu i
              nigdy nie obrazila nikogo jednym slowkiem! Byla BARDZO wymagajaca ale pod
              wzgledem odnoszenia sie do studentow, wszystko bylo ok. Wrecz bardzo ja lubilam
              za to ze traktowala nas jak powaznych, doroslych ludzi (co bylo zwlaszcza
              widoczne w konfrontacji z sytuacja w liceum - byl to moj pierwszy rok studiow).
              No coz, nie chce mi sie w to wierzyc, ale.... byc moze kilka lat w towarzystwie
              Pani Z. moze zmienac ludzi....
              • Gość: zrozpaczona Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 25.11.05, 14:50
                przez dr scibior rok temu wylecialam z kulu - bardzo jej za to dziekuje teraz
                odzylam i depresja minela ale za nazwanie mnie "dziewczyna ze wsi" bylo troche
                przesadzone
                • Gość: micky mouse Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 17:44
                  gdyby nasz Dziekan zmienił znowu zdanie była by to chyba afera już nie tylko
                  lubelska ale ogólnopolska...
                  • Gość: oby... Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 21:34
                    nasz Dziekan znajdzie i na to sposob, wiec nie jestem tego tak pewna ze ta
                    sprawa zostanie rozwiazana w prawidlowy sposob, ale naiwnie wierze ze tak
                    bedzie..Moze dla odmiany cos sie zmieni..
        • Gość: nikt Re: DO SR HAB. ZAPOROWSKIEJ IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 26.11.05, 18:49
          A na UMCS jest jeszcze Prof. Święś. Może dziennikarz by się i nim
          zainteresował. A może dziekan Zięba przyjmie go na KUL?
          • Gość: sąsiad różni "ciekawi" wykładowcy IP: *.pronet.lublin.pl 27.11.05, 19:33
            Na przykład wspomniany już profesor Święs. Podobnie jak prof. Zaporowska
            "lubiany" przez studentów. Różni się od niej poziomem wiedzy - Zaporowska jakiś
            ma. Poza Lublinem Święs "wykłada" także w Sandomierzu. Może jeszcze KUL go
            zechce? Znany jest z pociągu do alkoholu.
    • Gość: kolejne "to" Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 16:07
      Miło ze Ks Zięba nas przeprosił ale ja doskonale wiem, bo go znam ze to sa
      przeprosiny tylko i wyłącznie spowodowane interwencja mediów!!!A nie jego
      poczuciem sie do winy...gdzyby sprawa nie wyszła na jaw to nigdy by nas nie
      przeprosił - nie znizył by sie do przyznania sie do błędu--"On przecież nie
      popełnia błędów" i " zawsze ma racje"...

      Co do jego wypowiedzi na temat egz pisemnychi jej dobrej woli to aż mi sie smiac
      chce!!! Tak na prawde wygladało to tak, że od kilku miesiecy prosiliśmy o zmiane
      formy egz.Oczywiscie prośba bez odzewy. Dopiero dgy sprawa trafiła do
      odpowiednich służb ministerstwa oswiaty i dopiero po z góry nażuconym nakazie
      pani prof. musiała sie zgodzic na egz pisemny...ale nie przyzło jej to łatwo (że
      ktos jej cos karze). Oczywiscie poszła do swojego adwokata (który ma chyba dużo
      pracy) i po rozmowie z nim stwierdziła ze ona za pózno dowiedziała sie o tym ze
      egz ma byc pisemny (choc było to wystarczajaco duzo czasu), wiec twierdiła, że
      jej to nie obowiazuje i zrobi jednak ustny egz...Gdy studenci poszki ze skarga
      do Ks. Dziekana Zięby On wiedzac ze zbliżaja sie ybory na dziekana.."chciał
      pokazac jaki to on jest dobry i że załatwi nam pisemny egzamin" tak załatwił
      (choc było to juz wczesniej narzucone z góry lecz nierespektowane) jednak
      egzamin odbył sie dopiero we wrzesniu a wyniki były równie zaskakujace jak z
      egzaminów ustnych..Pani dr Zaporowska wiedzac, że nie moze juz nas dopasc na
      ustnym tak podnisła pynktacje z kosmosu ze na zaliczenie trzeba było miec
      powyżej 80% !!!! a tzeba by zaznaczyc, że 0 punt dostawało sie ze napisanie
      innego wyrazu niz był podany na wykładzie choć tez oddawał to o co chodziło!!!a
      najwyzsza ocena było jak powiedziała p ani Z " 3+ bo ona przz nasza niewiedze
      musiała nam twłumaczyc rzeczy z podstawówki i nie yrobiła sie z
      materiałem!!!"--czy to nasza wina ze ona sie nie wyrobiła??--to chyba powinna
      planowac tak wykłady zeby ze wszystkim zdażyła??a jak juz sie nie wyrobiła to
      jej wina i nie ma prawa stawiac jako najwyzszej oceny 3+ bo skala oceniania
      jest od 2 do 5 i bynajmniej nie zalezy od stopnia " wyrobienia sie wykładowcy z
      materiałem"!!!!!! Wiec to "załatwienie" nam egz pisemnego nie było niczym co
      miałoby nam pomóc...

      A i jeszcze jedno..jak to od przyszłego roku??? co nam po tym ze odejdzie od
      nauczania (choc szczerze w to watpie) za rok jak do tego czaseu kolejne setki
      studentów beda przezywały koszmar?? a teraz to juz zemste!!! takie podejscie
      dziekana nie ma sensu-
      • Gość: A. Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 16:56
        Dziękuję gazecie, i dziekuję swoim kolegom za to że piszecie.
        Piszecie szczera prawde co się u nas dzieje, o prawdziwym obliczu Dziekana i
        pani Z.
        Nie wyobrażam sobie kolejnego roku z tą panią, czy ćwiczeń z jej asystentką
        panią dr.
        Wiele osób zniszczylo swoje zdrowie, i będzie jeszcze gorzej, jeżeli ta
        sytuacja od zaraz nie ulegnie zmianie.
        Bo Dziekan, jak sie wyraża " tyle dla nas robi " ale tym, że ktoś ledwie
        ciągnie, bo psychicznie nie daje rady, nie wytrzymuje całej tej "sielankowej"
        sytuacji, nie przejmuje się , wręcz jawnie mowi o tym, że sobie to wymyślamy, i
        powinniśmy sami się leczyć.
        Co o tym sądzić????
        Jeśli dalej tak zostanie, to rzeczywiście, wielu z nas tego nie wytrzyma.
        i kto bierze za to odpowiedzialność???
        Sytuacja byt długo się ciągnie, zbyt długo musieliśmy milczeć.

    • Gość: kiendhgj :-( IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.05, 16:31
      Nareszcie wyszło na jaw co sie wlasciwie dzieje na tym wydziale i kierunku-
      iście KATOLICIE nastroje.... szacunek do drugiego człowieka to podstawa ;-)
      Idziesz na Kul i masz pewne oczekiwania w stosunku do tej uczelni... że tam
      jest inaczej, że na bank Ci pomoga, dobrze potraktują, no i wlasnie przede
      wszystkim poszanuja... a jak jest TO wlasnie widac.. dla nich jestes tylko
      ODPADEM bez ambicji ... a że sie nic nie zmieni to jestem przekonana...
      wspolczuje sobie, wszystkim studentom OŚ i absolwentom
      • Gość: Greenpi Re: :-( IP: *.it-net.pl 25.11.05, 17:00
        Podpisuje się pod powyższymi stwierdzeniami faktów dotyczącymi "Prof"
        Zaporowskiej i całej parodii z tym załatwieniem egz pisemnego!! Jedno wielkie
        bagno!!!
        • Gość: to dziekujemy IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 21:56
          no elgancko wyszedl Dziekan z tej sytuacji i wszystkie laury jak zwykle
          przypisal sobie. Bo w tym swietle, byl w porzadku i w stosunku do Nas studnetow,
          bo to "on" nam zlatwil egz pisemny i do Prof Zaporowskiej , bo doskonale oboje
          wiedzieli ze tym razem musza odpuscic, ze dziekan Zieba nie ma wyboru , skoro
          juz z zewn na niego naciskaja,a wiadomo ze jakby nie zalatwil egz pisemnego
          wskutek takiej postawy,to by zwrocil uwage i na siebie a tym samym sam bylby w
          opalach a co dopiero mowic zeby mogl pomoc Pani Profesor.A tak naiwnym
          studentom wcisnal kit, a z Zapora dzialal dalej.Normalnie obled! Ale i tak
          jestem pelna uznania za pomyslowosc i sprytne wyjscie z sytuacji, aczkolwiek nie
          podejrzewam ze to Dziekan wpadl na to rozwiazanie tylko i tym raezm byl
          sterowany przez pania Profesor i wprowadzal nawzijmy to "dobre rady" w zycie. No
          brawo! Grunt ze cel osiagneli , Dziekan kampanie przedwyborzca mial za free!
          Tylko nie uwzglednila pani Profesor ze w koncu ktos pojdzie do prasy, ze sie
          ktos odwazy! a tu prosdze jaki suprise:) no to tyle Pozdrawiam i zycze nie
          jednemu takiego speca od reklamy jakim jest pani profesor
          • Gość: dr Scibior Re: dziekujemy IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 22:00
            czy jest na sali dr scibior? mam problem z zaliczeniem co mam zrobic?
            • Gość: dr sciobiorek dr scibior IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 22:02
              dr scibior ?czy jest na sali dr scibior? mam problem z zaliczeniem co mam
              zrobic?
          • Gość: Inkwizytor Re: Filozofia nauczania w "Katolandzie"... IP: 130.18.155.* 28.11.05, 18:27
            Czy dziekanem wydzialu na KUL-u zawsze musi byc KSIADZ?

            P.S. W wiekszosci normalnych krajow na swiecie na uczelniach
            nie ma miejsca dla profesorow o "patologicznej"
            osobowosci. Czy KUL az tak bardzo cierpi na
            brak kadry z habilitacja, iz musi
            przyjmowac wszelkie odrzuty z innych
            miejsc???
            • Gość: alfa Re: Filozofia nauczania w "Katolandzie"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 22:52
              Drogi Pacanie, w KUL'owskim "katoloandzie" na filozofii dziekanem jest swiecki,
              na innych wydzialach tez sa swieccy, w przypadku dziekana zieby nie ma nic do
              rzeczy, ze jest ksiedzem, problem polega na tym, ze jest chronicznym idiota,
              obarzonym malpim sprytem oraz geniuszem stosowania zasadz "dziel i rzadz",
              pomijac to, ze wlady zawsze wchodzil "bez wazelizny"........ po sama krtan ;)
    • Gość: PIEPRZ Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 17:04
      Wypierzyć z roboty i tyle!
      • Gość: akademia_rolnicza Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 17:46
        Pani dr Scibior w tym roku naprawdę pokazała wszystkim na co ją stać -
        prawdziwe jej oblicze. Zostałam wyrzucona z KUlu przez nią .Zasługiwałam na
        3...było wiele takich osób.
    • Gość: patrzący z boku Samo narzekanie nic nie da! IP: *.devs.futuro.pl 25.11.05, 19:14
      Ludzie - zorganizujcie się! Zyjemy w wolnym kraju, z wolną prasą,
      wykorzystajcie to. Milczenie w tym wypadku nie jest złotem. Czy ktos nawiazal
      kontakt np. z autorem artykulu z Gazety? Przecież wasze wypowiedzi to wspaniały
      materiał na dziennikarskie śledztwo....
      • Gość: J:-) Re: Samo narzekanie nic nie da! IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 11:45
        Uwaga!myślałam o tym wiele i doszłam do wniosku, ze jeśli nic nie zrobię a ktoś
        naprawde się powiesi to będzie to także na moim sumieniu troche...Tym razem
        basta!!!:-D Zapore przeszłam ale to nie powód by się za to nie brać! dzwoniłam
        do tego dziennikarza - róbcie to samo - podałam mu mój tel. jeśli będzie trzeba
        wszystko opowiem.:-D
    • Gość: Delfin 33 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:56
      Od wielu lat jako katolik i chrześcijanin wspierałem finansowo KUL. Nie
      zdawałem sobie sprawy że pośrednio przyczyniałem się do poniżania/ mobingu/
      studentów tej uczelni.Do dziś wierzyłem w treść listów czytanych przy okazji
      zbiórki na KUL w moim kościele parafialnym. Po przeczytaniu w internecie
      artykułu i komentarzy studentów i pracownikiów KUL-u jestem
      załamany.Zdecydowałem że od dziś na KUL nie przznaczę ani grosza.Myślę że
      wszyscy ofiarodawcy winni wiedzieć jak traktowani są studenci, którzy za chwilę
      będą decydować o przyszłości naszego kraju i wierzę, że nie przeniosą do
      praktyki zawodowej metod traktowania drugiego człowieka stosowanych przez
      P.Zaporowską i jej świtę.
      Jestem absolwentem warszawskiej uczelni wyższej z lat 80- tych. Byłem starostą
      na swoim roku i nie wyobrażam sobie aby Dziekan mógł nas tak potraktować jak
      Dziekan OŚ na KUL -u. Nasz Dziekan był ojcem i matką walczył o nas jak lew, a
      były to trudne lata - stan wojenny w Polsce.
      Uważam że ks. Zięba powinien zająć się czymś innym, bo to Dziekan winien
      rządzić na wydziale a nie P. Zaporowska.Chyba Ks.Zięba bał się tak samo Pani
      Zaporowskiej jak jej studenci.
      • folkatka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. 25.11.05, 22:09

        Drogi Delfinie,
        chciałabym Cie zapewnic bardzo mocno, że nie cały KUL tak wyglada. Ja
        skonczyłam historie sztuki - i lata które spedziłam na tym kierunku były
        wspaniałe, a kadra wykładowcza - osobami serdecznymi i przyjaznymi.
    • Gość: veniveni Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: 82.139.11.* 25.11.05, 21:40
      "HOLENDER JASNY!", A UCZTA SIĘ WRESZCIE PORZĄDNIE I NIE RÓBTA BŁĘDÓW
      ORTOGRAFICZNYCH,BO PRAWIE WE WSZYSTKICH WYPOWIEDZIACH NA TYM FORUM SĄ JAKIEŚ
      BYKI!O tym,że obniżyl się poziom umysłowy polskiej młodzieży słyszałam już 10
      lat temu od pewnego psychologa klinicznego, który prowadził badania naukowe (w
      ramach doktoratu)wśród uczniów szkół średnich!!!! To samo twierdzą już PRAWIE
      WSZYSCY WYKŁADOWCY WSZYSTKICH UCZELNI W POLSCE (!),a nie tylko na KUL-u. Ja
      pracuję na innej uczelni, w innym mieście i u mnie jest to samo!Przyjmuje się
      ludzi "jak leci", bo zmuszają do tego różne absurdalne przepisy, ustawy (SLD)
      oraz niskie dotacje uczelni.Do LO przyjmuje się tych, co w rzeczywistości
      powinni uczyć się w ZAWODÓWKACH!Oczywiście,że nauczyciel, czy wykładowca
      powinien odnosić się do ucznia/studenta z należytym szacunkiem, ale prawda jest
      taka,że wśród młodzieży jest coraz więcej osób z nadpobudliwością psychoruchową
      i brak kontroli nad emocjami u Was także jest bardzo widoczny!
    • Gość: veniveni NAJNOWSZE WIADOMOŚCI z onetu IP: 82.139.11.* 25.11.05, 21:53
      A oto FRAGMENT NAJNOWSZYCH WIADOMOŚCI z onetu:

      "Telewizyjna reklama sieci Plus GSM z nauczycielką krzyczącą na uczniów podważa
      prestiż nauczycieli - uznali członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego.
      Według rzeczniczki Plusa, do spotu trzeba podejść z humorem i dystansem.
      Nauczyciele napisali w tej sprawie list do przewodniczącej Krajowej Rady
      Radiofonii i Telewizji Danuty Waniek. Chcą, aby przewodnicząca KRRiT
      interweniowała w tej sprawie. Protestują przeciwko "upowszechnianiu
      nieprawdziwego wizerunku nauczycieli", twierdzą, że spot utrudnia wykonywanie
      zawodu.

      Reklama telefonów sieci przedstawia nauczycielkę, która pełni dyżur na szkolnym
      korytarzu w czasie przerwy. Rozmawia przez telefon komórkowy, od czasu do czasu
      przerywa rozmowę, by - jak napisali nauczyciele w liście do Waniek -
      "ordynarnie wrzeszczeć na szalejących uczniów". Według nauczycieli, "w ten
      sposób dla celów komercyjnych kształtowany jest wizerunek nauczycielki jako
      kobiety sfrustrowanej, nienawidzącej swojej pracy i dzieci". Ich zdaniem,
      reklama jest krzywdząca dla ich środowiska.

      Nauczyciele napisali w liście, że na pewno znajdą się osoby zarzucające im brak
      poczucia humoru i dystansu do siebie. "Jednak uważamy, że są pewne granice,
      których nie należy przekraczać. W tym przypadku zostały one przekroczone
      zarówno przez reklamodawcę, jak i przez media"".
      • Gość: A. Re: NAJNOWSZE WIADOMOŚCI z onetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:00
        Jak nie masz pojęcia o tym co dzieje się na Kulu, to lepiej nie wyrażaj swojego
        zdania na ten temat. Bo jeśli ktoś nie doświadcza czegoś na własnej skórze, to
        nigdy nie zrozumie drugiego człowieka.
        • Gość: veniveni Re: NAJNOWSZE WIADOMOŚCI z onetu IP: 82.139.11.* 25.11.05, 22:35
          A! Doskonale mogę sobie to wyobrazić, bo będąc już pracownikiem akademickim,
          studiowałam (jeszcze nie tak dawno!) na drugim kierunku studiów (jako 30-letnia
          doktorantka studiowałam z 19,20-latkami).To, jakich UPOKORZEŃ doznałam od
          pewnego lekarza - profesora KWALIFIKUJE SIĘ nie tylko do nagłośnienia w prasie,
          ale także do wytoczenia procesu sądowego (AUTENTYCZNIE!). A to,co czytam na tym
          forum, to w porównaniu z tym, co ja przeszłam, to "pikuś" (zaznaczam, że nie
          mam zamiaru w tym miejscu licytować się z Wami, który z nas jest "b-j
          nieszczęśliwy")! A tak poza tym u swoich studentów obserwuję coraz większą
          niechęć do nauki, znacznie obniżony poziom ogólnej wiedzy i umiejętności i
          jednocześnie wzrastający poziom agresji, w tym również i do mojej osoby. JEST
          MI Z TEGO POWODU BARDZO PRZYKRO! Aż chciałoby mi się WYKRZYCZEĆ przed
          studentami, jak AUTENTYCZNIE cierpię,ale nie mogę, nie mogę sobie przecież na
          to pozowlić. CHCIAŁOBY MI SIĘ WYKRZYCZEĆ, ŻE BARDZO CIERPIĘ, CIERPIĘ PODWÓJNIE,
          A MOŻE POTRÓJNIE, bo w dalszym ciągu nie jestem w stanie powiedzieć o tym,co
          przeszłam na tamtych studiach. Nawet na forum, nawet rodzinie. Tylko jedna
          osoba wie o tym, osoba, którą nazywam moim osobistym superwizorem. I kiedy
          czytam Wasze wypowiedzi, to jednoczesnie odżywają moje emocje związane z moimi
          ostatnimi przeżyciami, zarówno jako studentki, jak również jako wykładowcy!
          DLATEGO NIE OPOWIADAM SIĘ PO NICZYJEJ STRONIE! Próbuję się odnieść do tego, co
          piszecie OBIEKTYWNIE, a nie SUBIEKTYWNIE!
          P.S.
          Chciałoby się powiedzieć za to, co napisałam wyżej:"Sorki, sorki za brak
          empatii", ale tego nie powiem...
          • Gość: studentka Re: NAJNOWSZE WIADOMOŚCI z onetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:27
            Właśnie, Ty cierpisz, wiele lat, nie wykrzyczałaś tego.
            Może teraz swó żal do tego profesora, który Cię skrzywdził przenosisz na
            studentów? Nieświadomie..
            Na OŚ są wrażliwi ludzie, którzy na prawdę potrzebują pomocy, terror psychiczy
            odbija sie na zdrowiu, dlatego my mamy szansę wreszcie się powiedzieć prawdę
            jak jest. Odczuwam gorycz w Twojej wypowiedzi, bo nie miałaś takiej szansy.
            Poziom wiedzy obniża się, to fakt,NA WSZYSTKICH UCZELNIACH!!!!!! ale NIE O TYM
            MÓWIMY, tylko o znęcaniu się psychicznym, a to jest inna sprawa!
            Poza tym, nie jest tak, że studenci OŚ uczą sie tylko w sesji, na 2 dni przed
            egzaminem. NIE JEST TAK!!!
            Tylko my na prawdę ile pracy kosztuje nas studiowanie na tej uczelni, na tym
            kierunku. Mimo, iż poziom wiedzy obniża się, to jednak przykładamy się do tego
            co robimy, i nie "olewamy " sobie studiów.
            pozdr
      • Gość: veniveni A tu wybrane komentarze Forumowiczów z onetu IP: 82.139.11.* 25.11.05, 23:24
        "bez urazy,...

        ... ale nauczyciele to gorsze bydło od młodzieży, która mają przyjemność
        edukować! Dziwicie się, że młodzież jest taka, jaka jest? Cóż, odpowiedzią może
        być jedna sentencja: "Jakie dziś młodzieży chowanie, taka Polska jutro":) A co
        do reklamy, to jak widać - "prawda boli"! Tak wszyscy widzą nauczycieli i nie
        ma, co ukrywać tej rzeczywistości!!!"

        "bez urazy,...

        Konkrety? Bardzo proszę. Z kilkudziesięciu moich znajomych w ogólniaku ,
        wszyscy słabi i bardzo słabi uczniowie którzy nie dostali sie na NORMALNE
        studia typu politechnika , akademia medyczna lub uniwersytet , zostali
        studentami ....Akademii Pedagogicznych. Oby tylko mgr przed nazwiskiem było. Z
        takich to intelektualnych odpadów wywodzi się większość nauczycieli"

        "bez urazy,...

        Wypraszam sobie. Jestem po anglistyce, ucze w szkole. Na egzaminach na moj
        kierunek bylo 11 osob na miejsce -absolutnie nie czuje sie "odpadem". Poza tym
        po studiach typu pedagogika nie jest sie nauczycielem tylko pedagogiem, jak
        nazwa wskazuje. Wiekszosc nauczycieli, ktorych znam ksztalcila sie na studiach
        kierunkowych (np. chemia, fizyka, itp.) oczywiscie z przedmiotami
        pedagogicznymi wlaczonymi w program studiow. Aby uprzedzic ewentualne czepianie
        sie mojej wypowiedzi dodam,ze nauczyciel/pedagog stosowane jest czesto
        zamiennie, ale to w zasadzie 2 rozne zawody."

        "bez urazy,...

        Wspaniale,miarą wykształcenia nauczycieli są statystyki- samoróbki z ogólniaka
        Wojtusia( pewnie lokalnie najlepszego, bo jedynego w Koziej Wólce). Drogi
        Wojtusiu, polecam raczej bardziej miarodajne źródła, które to nie czerpią
        swoich danych z wojtusiowych doświadczeń. Dla ułatwienia dodam, że pogardzani
        przez Ciebie, ze względu na swoje marne wykształcenie, nauczyciele są w Polsce
        najczęściej dokształcającą się grupą zawodową (studia podyplomowe)"

        "bez urazy,...

        Jakim WAM? Nie jestem nauczycielem, juz ładnych pare lat temu kończyłem szkołe
        średnią i jednego jestem pewien: każdego młodego nauczyciela trafiającego do
        szkoły uczniowie w końcu wyśmieją i zniszczą. Oprą się tylko wyjątkowi ludzie.
        Ale nie łudźmy się, wyjątkowych to jest dwóch albo trzech w szkole, pozostali
        sa po prostu lepsi lub gorsi w tym co robią.
        Szkoły publiczne produkują sfrustrowanych nauczycieli, zawdzięczają to stadom
        rozwydrzonych "pociech", dzieci nie są "nasze", są rodziców i do nich należy
        zaszczepienie im najzwyklejszego szacunku dla drugiego człowieka. Cała reszta
        jest tego pochodną.

        ~v., 2005-11-25 19:40"

        P.S.
        Nadmieniam,że "v", to nie JA, czyli "veniveni"!




        ~bla, 2005-11-25 20:20




        ~nauczyciel, 2005-11-25 19:44




        ~Wojtek, 2005-11-25 19:12




        ~fakcik!:), 2005-11-25 18:45
    • Gość: maciek Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: 144.30.0.* 25.11.05, 23:08
      wreszcie jakies dobre wiadomosc z tego Lublina.
      pozdrowienia dla wszystkich ktorzy mieli do czynienia z Zapora :)
      • Gość: Aga Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.ds8.agh.edu.pl 25.11.05, 23:37
        Witajcie wszyscsy studenci z Lublina a szczególnie z KUL-u.. po ptzeczytaniu
        waszych wypowiedzi jestem oburzona tym co sie u Was dzieje. Sama jestem
        studentką UJ na wydziale chemii. Na moim wydziale jest tez ochrona
        środowiska..i takich przekrętów nie ma. Walczcie o swoje prawa, bo przecież bez
        Was nie bedzie istniał wydział matematyczno- przyrodniczy. Co do wypowiedzi
        waszego Dziekana to współczuję,że musicie współpracować z waszym "oprawcą:( mój
        dziekan jest za nami, wstawia się i ingeruj
        • Gość: veniveni Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: 82.139.11.* 26.11.05, 00:13
          Szkoda,że mój dziekan nie opowiada się po mojej stronie, tylko np. po stronie
          pewnej pani dyrektor przedszkola - studnetki studiów podyplomowych, która nie
          była obecna na żadnych moich zajęciach i jednocześnie DOMAGAŁA się wpisu
          zaliczenia do indeksu...Gdy na konsultacjach zadawałam jej kolejne pytania,
          żeby dać jej szanse na pozytywne zaliczenie w pewnym momencie owa pani dyrektor
          i jednocześnie "studentka" powiedziała do mnie tak: "Pani doktor,pani się nade
          mną ZNĘCA!" i... poszła sie poskarżyć na mnie dziekanowi. Co się dalej działo?
          Ach, szkoda gadać... Oczywiście powiedziała dziekanowi następujące
          zdania:"Panie dziekanie! Ona się na mnie uwzięła! Ona ZNĘCAŁA się nade mną!"
          P.S.
          Pragnę zaznaczyć,że mieszkam w pobliżu Krakowa i Lublina, ale widzę,że w moim
          mieście jest jeszcze inaczej...Pozdr
    • Gość: student Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.pronet.lublin.pl 26.11.05, 00:35
      na polibudzie na inzynieri srodowiska problem jest podobny z zaliczeniami.
      Prace oceniane sa nie po odpowiedziach na pytania tylko wedlug uznania
      egzaminatora.
    • Gość: hmmm Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.resetnet.pl 26.11.05, 02:04
      i tak jej dziekan nie wywali nie mamy co sie oszukiwac!on zrobił to tylko dla
      mediów a ona dalej bedzie dla nas stanowiła ZAPORE jakich mało!obiecanki cacanki
      a dziekanowi i Zaporze radosc! taka prawda i musimy sie z tym pogodzic.on zawsze
      uważał nas za śmiecie i odpady tak samo jak i ona.A co do prowadzacych cwiczenia
      brak slow na pania Zwolak jak i Scibior, a pan "na zawołanie" tez nie jest
      lepszy od nich wszystkich nawet buzi nie może otworzyc bo Zapora mu nie pozwala
      jest traktowany tak jak i my studenci, jak śmiec,on sam o tym dobzre wie i nie
      musi go nikt o tym uświadamiać.
      Pieknie teraz nasze uczelniane brudy wyszly na jaw pieknie!!dzieki dziekanowi
      mamy sie czym "poszczycic" to on to wszystko zapoczatkowal a my tylko przez to
      cierpimy!!
    • Gość: studentka KUL Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.resetnet.pl 26.11.05, 09:46
      Juz w liceum interesowała mnie ekologia i ochrona środowiska. Brałam udział w
      olimpiadach. Bardzo chciałam studiować OŚ na KULu i udało mi się...dodam, że
      jednocześnie, podobnie jak czworo moich znajomych, podczas tych studiów
      skończyliśmy, również w systemie dziennym farmację w Medycznym Studium
      Zawodowym, więc raczej nie jesteśmy "to", ale stać nas na trochę
      więcej........niestety spotkaliśmy też Panią Profesor na swojej drodze i nie
      mamy z tego okresu miłych wspomnień.i niech nam nikt z uczelni nie mówi, że to
      "pikuś " w porównaniu z innymi profesorami.tylko my możemy pamiętać te
      nieprzespane noce prze Profesor i Jej docinki na egzaminach,te nerwy,strach, że
      wylecimy z uczelni bedąc na 4, czy 5 roku studiów........jakoś z innymi
      wykładowcami nie mieliśmy problemów.wręcz przeciwnie- dawali nam do zrozumienia,
      że jesteśmy potrzebni na tej uczelni, że są z nas dumni, że widzą nasz
      rozwój...DZIĘKUJĘ IM Z TEGO MIEJSCA ZA TO BARDZO SERDECZNIE!!!! Dzięki niektórym
      z Nich jeszcze jestem na tej uczelni....już dawno zastanawiałam się, czy nie
      zrezygnowac, ale szkoda mi tych straconych lat , ludzi z którymi się spotykamm
      na codzień i współpracy z Profesorami, którzy są dla mnie autorytetem.pozdrawiam
      całą OŚ KUL
    • Gość: studentka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.resetnet.pl 26.11.05, 09:57
      Prosze o nie porównywanie Pani Profesor Stępniewskie z Prof.
      Zaporowską...........to jest jak porównywanie ANIOŁA z diabłem.Profesor
      Stępniewska jest cudowną osobą i przyjacielem studentów.jeżeli podniesie na
      kogoś gło, to tylko po to, aby nam uświadomić, że to jest dobre dla nas studentów
      • Gość: ja Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 10:45
        po tym wszystkim troche żałuje że wybrałam ten kierunek...
        • Gość: do_ja Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 10:50
          ja nie żałuje w życiu należy osiągać swój cel i stawiać czoła trudnościom
          napotykanym na drodze oraz znać swoją wartość
          • Gość: ja Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 10:53
            uważasz że należy osiągać swój cel kosztem zdrowia psychicznego?
            • Gość: mixer Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 11:00
              Chciałem serdecznie podziękować wszystkim wykładowcom Ochrony Środowiska,
              którzy tratowali przez te lata studentów sprawiedliwie. Dziekuję także innym
              pracownikom naukowym, którzy prowadzili z nami ćwiczenia. Konflikt z panią Z
              oraz z jej katedrą Bilogii komórki narastał przez długi czas aż w końcu musiały
              dowiedzieć się o tym media. Osobiście uważam to za porażkę całego systemu KUL.
              Na pewno nie wypadliśmy dobrze w oczach innych lubelskich Uczelni. Trzeba to
              jak najszybciej zmienić. Teraz zmiana ta nie zależy już od studentów ale od
              władz Uczelni i jej pracowników.
              • Gość: ola Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL, cd. IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 11:17
                współczuje studentom 1 roku którzy mają w tym semestrze Biologie komórki na
                głowie...trzymam za waa kciuki
    • Gość: Justyna weżmy sparwy w swoje ręce IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 11:49
      No dobra. to jak? doprowadzimy jakos sprawę do końca? Jest już nas po ochronie i
      w trakcie jej trochę... a swoją drogą podobno w zeszłym roku był jakiś proces
      cywilny w tej sparwie czy ktoś coś wie?
    • Gość: niech HZ odejdzie rektorat@kul.lublin.pl IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 12:00
      rektorat@kul.lublin.pl i podaj dalej
    • Gość: STUDENT OŚ KUL Potencjalne rozwiązanie problemu! IP: *.pronet.lublin.pl 26.11.05, 12:08
      Czy myślicie ze cokolwiek będzie zrobione w tej sprawie?
      Ja szczerze mówiąc wątpię! Dlatego póki jest czas i okazja można by było to
      wykorzystać w mediach! Poniżej podaje linki do programów telewizyjnych, które
      mogłyby nas wspomóc, a przynajmniej doprowadzić tą sprawę do końca! Ja jestem
      jeszcze studentem i boje się o tym mówić głośno, boje się konsekwencji
      wyciągniętych przez Panią Profesor. Dlatego sam tego nie zrobię! Ale zwracam
      się z apelem do absolwentów OŚ KUL, którym już tak, jak mnie nie zależy na
      ukończeniu studiów – bo już je ukończyli, a których dobre imię zostało
      zszargane i mieli do czynienia z Panią Profesor i najlepiej znają problem!

      podnapieciem.onet.pl/kontakt.html
      interwencja.interia.pl/

      Pozdrawiam wszystkich studentów i absolwentów OŚ KUL. Nie dajmy się mieszać z
      błotem!
      • Gość: mtsh Re: Potencjalne rozwiązanie problemu! IP: *.enterpol.pl 26.11.05, 17:30
        Juz wyslalem do nich maila!! Zasypmy ich prosbami o zajecie sie ta sprawa, jest
        nas troche na tym kierunku...tylko tak mozemy dopilnowac zeby ta sprawa nie
        ucichla...pozdro dla studentow OŚ
    • Gość: veniveni POKOLENIE T - żeńskie tsunami IP: 82.139.11.* 26.11.05, 12:54
      Jako ciekawostkę porzytoczę Wam fragment wywiadu z najnowszego nr.CHARAKTERÓW,
      przeprowadzonego z profesorem dr hab. Januszem Czapińskim, psychologiem,
      wykładowcą na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego i prorektorem
      Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania.A oto on:

      "Dorota Krzemionka-Brózda: Badania prowadzone w ramach "DIAGNOZY SPOŁECZNEJ
      2005" pokazują, że pojawiło się nowe pokolenie dziewcząt. Mówi Pan o nich:
      żeńskie tsunami. Jakie są te szesnastolatki?

      Janusz Czapiński: Są zarażone STRASZNA PATOLOGIĄ. We wszystkich dotychczasowych
      badaniach dziewczęta zdecydowanie ustępowały, JESLI CHODZI O ZŁE ZACHOWANIE,
      swoim rówiesnikom. To chłopcy więcej pili i palili. Teraz chłopcy
      wygrzecznieli, a dziewczęta dorównały,a nawet przegoniły swoich kolegów:ćpają i
      palą więcej, pija tyle samo. ONE MNIE PO PROSTU PRZERAZIŁY. Kiedyś w rozmowie
      nazwałem je SUKAMI (!). SĄ BEZWZGLĘDNE, NIETOLERANCYJNE, KONSERWATYWNE (!) - w
      sensie utrwalania struktury społęcznej opartej na HIERARCHI SIŁY. W ich obrazie
      świata SILNIEJSI SĄ NA GÓRZE, SŁABSI NA DOLE - I NIECH CI SŁABSI ZGINĄ.Na
      pytanie, czy wszystkie narody powinny być równe, odpowiadaja,że absolutnie nie!
      Czy WSZYSCY ludzie zasługują na SZACUNEK? Ich zdaniem: NIE!Są lepsi i gorsi!"

      D.K.-B.: Rozumiem,że to jest statystyczny obraz, i patologia dotyczy tylko
      pewnego procentu dziewcząt?

      J.Cz.:Tak, ale to PRZEŁAMANIEPOKOLENIOWE JEST BARDZO WYRAŹNE. Istnieje wręcz
      PRZEPAŚĆ między współczesnymi szesnastolatkami a ich dwa, trzy lata starszymi
      koleżankami, które w ich wieku były absolutnie różne. Zarazem ze wszystkich
      badanych osób te szesnastoletniedziewczęta czuja się najbardziej DYSKRYMINOWANE
      (!). NO ALE MAJĄ POWÓD, BY TAK SIĘ CZUĆ.Swoim zachowaniem wywołują ODRZUCAJĄCĄ
      reakcję otoczenia.
      (...)
      MOżna snuć spekulacje, co było głównym powodem radykalnej DEMORALIZACJI tych
      dziewcząt. Może z pozycji starszyzny szkolnej przeszły na pozycje kotów, czyli
      doświadczyły społecznje degradacji. Może poczuły, że WESZŁY JUŻ W PIERWSZY ETAP
      DOROSŁEGO ŻYCIA (!), i zaczęły rozglądać się za atrybutami NOWEJ ROLI - roli
      prawie dorosłej kobiety. Są takie atrybuty: można zapalic papierosa, pójść do
      pubu, wziąć amfę i popić piwem. Innymi słowy, te dziewczęta brały przykłąd ze
      starszych koleżanke albo kolegów, którzy w złym zachowaniu dorastali wcześniej.
      NIE NIESZCZĘŚCIE UCZEŃ PRZERÓSŁ MISTRZA. TO PRZERAŻAJĄCE (...).Róznią sie
      diametralnie od dziewczat, które maja dziś dziewiętnaście czy dwadzieścia lat.
      Naruszona została jakaś ciągłosć społeczna. Więc prawdopodobnie jest to
      związane z jakimś równie radykalnym cięciem w świecie, który ich dotyczył - czy
      to W OŚWIACIE, czy też w świecie dorosłych, W RODZINIE.Brakowało im zapewne
      kontaktu z matkami wtedy, kiedy tych matek najbardziej potrzebowały"

      P.S.
      A swoja drogą, ciekawa jestem, ile ma lat autor tegoż artykułu (o sytuacji na
      KUl-u) oraz jak układały się jego relacje z rodzicami, a później z jego
      nauczycielami/wykładowcami, a może i zwierzchnikami? No i oczywiście, jaki
      procent wśród dyskutantów na tym forum stanowią K, a jaki M?
      To taki swoisty żart, ale myślę,że również warto go uwzględnić w opisywanym tu
      KONFLIKCIE z wykładowcami (jak widzę, nie tylko profesorką Z. - postać
      symbolizująca Waszą matkę, ale jak się okazuje także i z adiunktami i
      dziekanem - symbolem Waszych ojców - to porównanie zaczerpnięte z
      psychoanalitycznych koncepcji osobowości człowieka)
      Pozdr

      • Gość: veniveni NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 14:23
        I JESZCZE INNY TEKST, KTÓRY WARTO WZIĄĆ POD ROZWAGĘ W WASZEJ DYSKUSJI

        Nie jesteśmy politycznymi samobójcami
        Rozmowa z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim
        O kulisach negocjacji PO z PiS, atakach mediów, szeptanej propagandzie,
        sukcesie, który gorzko smakuje oraz o stosunku do Wałęsy i Kwaśniewskiego



        Ozon: Jak się pan czuje jako najbardziej wpływowy polityk? Polityk, który
        zaznał goryczy przebywania na politycznym marginesie i wybił się na sam szczyt
        władzy?




        Jarosław Kaczyński: Mam poczucie sukcesu, ale można rzec – niepełnego.
        Wydarzenia potoczyły się inaczej, niż sądziłem, mamy prezydenta i rząd, ale
        rząd mniejszościowy. Innego powołać się nie dało. A to nie jest stan, o którym
        marzyłem. Wiem też, że ceną za taki kształt sukcesu jest ciągły atak ze strony
        mediów, a także nie mniej groźna propaganda szeptana. Przez wiele lat na
        własnej skórze wypróbowywałem, jak bardzo może to szkodzić, nie tylko w
        polityce, lecz także w codziennym życiu. Całe lata spotykały mnie
        nieprzyjemności, ciągle słyszałem, jakim to jestem łotrem czy zgoła gangsterem.
        Front obrońców PRL-u, a potem postkomunizmu, to front najobrzydliwszego
        chamstwa i dawało się to bardzo często odczuć. Ale wierzę, że mimo wszystko
        czas, w którym uczciwi ludzie są atakowani, a różnego rodzaju nikczemnicy są
        godnymi szacunku obywatelami albo zgoła autorytetami, zbliża się do końca. I to
        mnie cieszy, nawet bardzo cieszy.

        (...)

        Czy po II turze była jeszcze szansa na POPiS?

        Po zwycięstwie brata początkowo wydawało się, iż sytuacja się zmieniała.
        Okazało się, że zespoły jednak mogą być powołane, że nie są bzdurą. Prace
        posuwały się w nich nawet nieźle, ale trwało to tylko jeden dzień. Później
        przyszła nagła zmiana. 21 punktów Rokity, które łącznie oznaczały, że mamy
        oddać władzę Platformie i realizować jej program, nieco tylko zmodyfikowany,
        ale w szczególny sposób, tak, żeby było oczywiste, że nie możemy się na to
        zgodzić. Na przykład modyfikacja podatkowa mocno biła w rodziny rolnicze, a na
        wsi odnieśliśmy przecież duży sukces. Propozycje odnoszące się do MSW,
        Ministerstwa Sprawiedliwości i służb specjalnych oznaczały ich kontrolowanie
        przez PO, która wyciągała też rękę po inne ministerstwa, na których nam
        szczególnie zależało, tj. kulturę, ochronę środowiska i infrastrukturę, a także
        oświatę. Gdybyśmy się mieli na to zgodzić, to z ośmiu priorytetowych dla nas
        ministerstw zostałoby nam w istocie półtora, tzn. rolnictwo i bardzo osłabione
        Ministerstwo Sprawiedliwości. To było rozwiązanie z naszego punktu widzenia
        całkowicie pozbawione sensu. Po wygranych wyborach nie mielibyśmy władzy, bo
        premier też miał być tak naprawdę jej pozbawiony, mając równorzędnego mu
        wicepremiera, który mógłby liczyć na poparcie marszałka sejmu.

        Dlaczego nie chcieli się państwo zgodzić na neutralnych specjalistów?

        Neutralny specjalista w wymiarze sprawiedliwości oznacza jakiegoś wyznawcę
        koncepcji profesora Zolla, tzn. zasady względności wobec przestępców i pełnego
        chronienia praw korporacji prawniczych, z sędziowską na czele. W wymiarze
        publicystycznym reprezentuje tę koncepcję „Gazeta Wyborcza”. W służbach
        specjalnych neutralny specjalista to albo człowiek z SB, albo członek tzw.
        grupy krakowskiej, która dotąd zawsze przejmowała służby, gdy rządziła prawica;
        nie robiąc przy tym esbekom krzywdy i otrzymując, trzeba przyznać, wzajemność.
        Związki „krakowiaków” z Platformą są oczywiste. Krótko mówiąc „neutralny
        specjalista” to człowiek z reguły bliższy Platformie niż nam. Zresztą cały
        mechanizm akomodowania się środowiska związanego z wymiarem sprawiedliwości do
        zmian po 1989 roku polegał na przyjęciu wizji świata proponowanej przez „Gazetę
        Wyborczą”.


        • Gość: coolekcoolek Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 15:34
          veniveni dlaczego za każdym razem próbujesz dowieść że "Gazeta" i studenci nie
          mają racji? twoje wypowiedzi to jakieś cytaty, które nie odnoszą się do
          poruszanego tu problemu. jak cchesz podyskutować na temat PIS i PO to wybierz
          inne forum. Pozdrawiam
          • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 16:31
            A bo chciałam dać do zrozumienia, że GW jest stronnicze i nieobiektywne, jak
            przystało na media.Często zniekształca fakty,a ostatnimi czasy większość jego
            artykułów nawiązuje do ostatnich wydarzeń politycznych i wciąż próbuje
            KOMPROMITOWAĆ, zarówno PiS, jak i środowisko kościelne. Nie uważasz,że i w tym
            przypadku może tak być? Że GW próbuje tylko nakręcać Wasze gniewy, zamiast
            złagodzić nieco Wasze wzburzenie? Słyszeliście o takim terminie
            psychologicznym, jakim jest reframing? Reframing jest to taka forma
            postępowania w sytuacjach konfliktowych, która polega na PRZEFORMUŁOWANIU
            znaczenia pewnych pojęć, np. pojęcia SIŁY. Często ludzie uważają,że to co jest
            dla nich symbolem SIŁY jest w rzeczywistości słabością, a to co w ich mniemaniu
            jest słabością, w rzeczywistości jest oznaką SIŁY.Taki sposób myślenia zaleca
            się np. nauczyielom, czy rodzicom, którzy złoszczą się na swoje niepokorne
            pociechy, np. zamiast mówić,że uczeń/syn/córką jest zły/zła, to zaleca się
            mówić/myśleć,że dziecko jest bardzo żwawe, energiczne, dynamiczne,
            spontaniczne, pełne żywiołowego temperamentu. A nie możecie sobie tak PODUMAĆ o
            swoich wykładowcach? Częściej przekazywać im pozytywne wibracje, usmiechac sie
            do nich, tak jak ja to ostatnio próbuję stosować wobec moich zbuntowanych
            studentów?
            • Gość: coolekcoolek Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 16:57
              Nie zgadzam się z Pani wypowiedzią.Jestem studentem KUlu. Mówi Pani że "GW jest
              stronnicze i nieobiektywne, jak przystało na media". Mogę Panią zapewnić że
              stronnicze i nieobiektywne to są "media" na Białorusi. W Polsce mamy wolną
              prasę i media, które na szczęście mogą obiektywnie podejść do problemu. Autor
              artykułu przedstawił sytuację na KUlu. Jeżeli ma Pani jakieś konkretne dowody
              na to, że napisał coś nieprawidziwego to proszę o konkrety. Nie podała Pani
              żadnych konkretów tylko znowu wymyśla pani jakieś dziwne i zawiłe wypowiedzi.
              Problem jest prosty i nie ma potrzeby doszukiwać się jakichś skomplikowanych
              wyjaśnień i wątków psychologicznych. Być może ma Pani podobny problem ze swoimi
              studentami i jest Pani zła, że studenci z KULu okazali się bardzo mocni w
              ujawnieniu tego problemu. Pani Zaporowska nie wytrzymała by widząc usmiech na
              twarzy studenta, ponieważ uwielbia widzieć tylko smutne i przestraszone wyrazy
              twarzy. Widocznie miała trudności w dzieciństwie i przeniosła je do swojej
              pracy. Jak Pani jest tak bardzo ciekawa prawdy zapraszam na Wydział Ochrony
              Środowiska. Każdy powie Pani jak jest naprawdę.
              • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 17:46
                Oj, co do OBIEKTYWNOŚCI politycznej GW nie byłabym taka pewna, ale co do
                OBIEKTYWNOŚCI naukowej,że media są jednym z głównych źródeł AGRESJI wśród
                dzieci i młodzieży to jestem PEWNA, bo widziałam wyniki badań, które zostały
                poparte rzetelnymi obliczniami statystycznymi. Pierwszym zasadniczym źródłem
                agresji jest rodzina,a drugim właśnie media.Jeszcze raz powtarzam,że podobne
                emocje przeżywalam do Waszych, gdy byłam jeszcze nie tak dawno studentką
                (przypominam drugi kierunek) i także nie czulam się rozumiana przez tych,
                którym opowiadałam moje historie zw. z pewnym profesorem. Jednakże dopiero
                teraz zrozumiałam (kolejne szkolenia - z zakresu terapii),że takie nakręcanie
                się i podtrzymywanie własnej złości i gniewu w nieskończoność jest wysoce
                szkodliwe, zarówno dla tego, co je przeżywa, jak i dla osoby, do której
                kierowane są te emocje.Ważne jest również pamiętać o tym, żeby z roli "ofiary"
                nie przechodzić w rolę "kata", a często niestety dzieje się tak w życiu.
                Myślę,że takie podjeście ALBO ALBO nie jest dobrym rozwiązaniem. Jak powiadają
                psychologowie, każdy problem ma więcej,niż tylko 2 rozwiązania.Może w Waszym
                przypadku warto również pomyśleć o innym rozwiązaniu, tak aby obie strony
                poczuły się usatysfakcjonowane, aby obie strony doszły do przekonania,że "JA
                jestem OK i TY jesteś OK".Taki spoób myslenia wg wielu terapeutów jest właśnie
                oznaką DOJRZAŁOŚCI emocjonalnej i marzy mi się, by właśnie miał on miejsce w
                każdym sektorze życia.
                • Gość: coolekcoolek Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 19:16
                  Jak tak Panią czytam to wydaje mi się że jest pani prof. Zaporowską lub jedną z
                  jej asystentek. Rozumiem że pani źródłem agresji jest rodzina a potem
                  studenci.Zapewniam Panią że studenci KUL nie są agresywni. Są to najczęściej
                  osoby pochodzące z małych maisteczek i wsi z ubogich katolickich pozbawionych
                  agresji rodzin . Nie podała Pani żadnego konkretnego przykładu na to
                  że "Gazeta" napisała coś nie tak. Rozwiązanie o któreym Pani mówi że niby my
                  mamy stwerdzić ze Pani Zaporowska jest O.K jest niewykonalne. W tej chwili
                  napisała Pani coś co jest pozbawione logiki. Jeżeli nie docierają do Pani
                  argumenty studentów lub udaje Pani że ich nie ma to radzę udać się do jakiegoś
                  specjalisty.
                  • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 21:20
                    Noooooooo, to ładnie do mnie się odzywasz..Jeśli takim tonem wypowiadałeś się
                    do pani profesor, to nie dziwię się,że także reagowała złością...Do
                    asertywności jeszcze daleko. Skąd ta podejrzliwość?
                    • Gość: coolekcoolek Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 21:42
                      Pamiętaj droga veniu że redaktor , na którego tak sie skarzyłaś i cała "Gazeta"
                      może dojść kim jesteś po twoim adresie ip (jeżeli wogóle wiesz co to takiego).
                      Żegnam ozięble. ;)
                      ps: "ten się śmieje kto się śmieje ostatni"
                      • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 22:05
                        Czy mam rozumieć,że to jest próba zastraszenia mojej osoby?Ja się nie boję,bo
                        bracia Kaczyńscy mnie obronią!
                        • Gość: Inkwizytor Re:patologie na uczelniach i patologie na forum GW IP: 130.18.155.* 28.11.05, 19:32
                          Chyba bracia Kaczynscy maja teraz powazniejsze
                          problemy na glowie - dzielenie wladzy, zwalczanie
                          homoseksualistow i wszelkich odmiencow, budowanie
                          "Katolandu" (IV Rzecz.), itd.

                          P.S. Skad w osobce podpisujacej sie jako "veniveni"
                          bierze sie tyle agresywnosci wobec wypowiadajacych
                          sie na tym forum?
                      • Gość: familiar Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:05
                        Hej o co wam chodzi? Przecież forum do tego służy żeby każdy mógł się wypowiedzieć. Każda dyskusja na tym polega, że są głosy i za i przeciw. Jedno z was patrzy na problem ze swojej perspektywy, a drugie ze swojej i co w tym złego? Przejrzałam wszystkie posty na forum i widzę od razu, że zdecydowana większość, ba, niemalże wszyscy są przeciwko wiadomej osobie o której można było przeczytać w Gazecie lub dodatkowo doświadczyć na własnej skórze - ja tego nie neguję ani nie potępiam. Ale jeśli pojawia się jakaś opinia odbiegająca od "normy" to nie powód, żeby jej nie czytać, złośliwie komentować, czy "straszyć" identyfikacją po ip!
                        (w sumie to Gazeta mogłaby sprawdzić wszystkie posty i założę się, że to nie Veni miałaby najbardziej przechlapane;>)
                        Spróbuj spojrzeć na to tak: przez posty takich forumowiczów jak Veni, forum jest po prostu ciekawsze:]
                        • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 22:08
                          Hehehe, dzięki...
                      • Gość: veniveni Re: NIE JESTEŚMY POLITYCZNYMI SAMOBÓJCAMI IP: 82.139.11.* 26.11.05, 22:06
                        ort.: w ogóle
    • Gość: obserwator nie czytać postów Veniveni, są off topic !!! IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 19:36
      To prawdpopodobnie ktos z otoczenia opisywanych tu osob. Ciągle na siłe próbuje zmienić temat, zwłaszcza w sytuacjach, gdy na forum pojawia się jakiś pomysł rozwiązania problemu!
      • Gość: coolekcoolek Re: nie czytać postów Veniveni, są off topic !!! IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 19:45
        Zgadzam się z Tobą. Uważam jednak że problem Zaporowskiej będzie rozwiązany na
        najbliższej Radzie Wydziału w przyszłym tygodniu. Jeżeli nie to napewno nie
        wyjdzie na dobre tej Pani...
        • Gość: śledczy Re: nie czytać postów Veniveni, są off topic !!! IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 26.11.05, 19:50
          no ja uwazam obserwujac cala sytuacje ze sprawa jest jasna i ze zostanie szybko rozwiazana nie ma co ukrywac wiemy kto jest winny i jak sie zachowywal
        • Gość: obserwator Re: nie czytać postów Veniveni, są off topic !!! IP: *.devs.futuro.pl 26.11.05, 22:59
          a co z problemem ks. dziekana? kto to rozwiąże?
    • Gość: aq ożywiona! czy jest na sali ożywiona? IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 19:41
      no dobra ale przecież filozofia przyrody ożywionej tez miała z Zaporą a dziekan
      inny! to jak? nie było tam skarg? przecież metody stosowała te same!
      • Gość: veniveni Re: ożywiona! czy jest na sali ożywiona? IP: 82.139.11.* 26.11.05, 21:24
        Czyli co? Tamten dziekan też jest podejrzany?
        • Gość: aqq Re: ożywiona! czy jest na sali ożywiona? IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 28.11.05, 08:55
          w to, że podejrzany to nie wierzę ale warto by się dowiedzieć czy ożywieni też
          jakieś skargi składali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka