Dodaj do ulubionych

Pamiętnik forumowy...

    • czarna33 Re: Pamiętnik forumowy... 13.05.03, 22:22
      Jeszcze wtorek.
      Dzialamy jak te trzy muszkieterki:)
      Panowie pewnie ogladaja mecz i nie forum im w glowie.
      22,25 i wcale nie cicho bo pod lasem spiewaja "Jakzes wypil to se nalej..."
      • ronja Re: Pamiętnik forumowy... 13.05.03, 22:28
        Wtorek, 22.27
        Forum dzis wyjątkowo senne i spokojne. Czarna33 biega ze szpadą i krzyczy Jeden
        za wszystkich, wszyscy za jednego. Velvet już sni o wycieczce rowerowej. Eor
        uważa, że pewien Enrique ma zmysłowy głos (sic!!!). Lodbrok szykuje się do
        wyjazdu słuzbowego i już tęskni za nami. Izis własnie poszła spać. A ja siedze
        w ręczniku na mokrych włosach i już się ciesze na druga juz nocke po upadku z
        konia, podczas której moge spać również na prawym boczku;))) O niedoceniane
        wędzone boczki!
        • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 14.05.03, 23:41
          Jeszcze środa :)
          Ale jeszcze tylko czwartek, piątek i już weekend :)
          A w piątek - Renata Przemyk, a w sobotę...
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 15.05.03, 08:20
      czwartek, po ósmej już dawno...

      Forumowiczów dywagacje na temat powstania człowieka, kuty, jajka i czegoś tam
      jeszcze nie ustępują wywodom Daenikena, he, he;o)
      A deszcz pada, pada, pada......
      • ronja Re: Pamiętnik forumowy... 15.05.03, 11:56
        Czwartek, 11.56
        Dobę mnie nie było na forum, a Wy tyle napłodziliście, że lektura sporo
        zajmie:) Zabieram się do czytania, zwłaszcza o Kozłówce Rowerówce:))) A wczoraj
        byłam na Kabaretonie na Kulturaliach - były Szum i Hrabi - obydwa rewelacyjne.
        A piosenka o Skrzacie VACIE, księżniczce Akcyzie i Paziu Podatku Dochodowym, co
        zjada naszą rurkę z kremem nawet do połowy - była The Best In Show:)))))
        • hm` Re: Pamiętnik forumowy... 15.05.03, 20:23
          Dzien jak dzien, musze powiedziec, ze gdy nie ma czlekopodobnych na forum, nie
          ma komu dokuczac, a ponoc jestem..."czepliwy". Jetbang ostatnio bledow nie
          popelnia, a Ciupazki nie rozumiem.
          Niewiele osob sie odezwalo, Ziedrzec przezywa swoj pierwszy raz, ale chyba to
          bylo wczoraj, w sumie...nihil novi sub sole.
          maj,
          pozdr. hm`
    • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 16.05.03, 11:34
      Piątek. koło południa.
      Hm` upublicznił swój ideał kobiety, która nie dość że szpetna nie jest to nawet
      śpiewać umie za to Peppe znalażł odpowiedz na pytanie co było pierwsze...
      Reszta siedzi grzecznie w pracy i odlicza godziny do weekendu...
      Miłego dnia. :)
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 19.05.03, 08:30
      znowu poniedziałek

      Wróciła Vanilja. Zoh namieszał coś w kompie, że aż z tego wszystkiego poszedł
      spać;o) I jak zwykle uśmiechnięta Lucy...
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 19.05.03, 14:40
        Nie no nowy tydzień przybył do mnie z nowymi szansami oraz z nowym dobrym
        samopoczuciem. Smutki uciekły w niepamięć wraz z poprzednim tygodniem - heheh-
        wszystko to już historia. Komputer odmieszany - winowajca wszyskiego złego
        chyba znaleziony (i bynajmniej nie byłem to ja :D:D). Wszystko to co miałem
        zrobić zostało zrobione (może nie 100 ani tym bardziej 110 % planu, ale
        przynajmniej większość).
        Tak więc jak widać na razie nowy tydzień to mój serdeczny przyjaciel -
        zobaczymy tylko którego dnia tygodnia pogniewam się na niego ;);).

        Pozdrawiam Zoh.
        • Gość: Ronja Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 14:59
          Poniedziałek, 15.00
          Jak widac, nowy tydzien ma przyjaciół, więc zaraz wszystko optymistyczniej
          wygląda.
          Pogoda to wabi słoneczkiem to odstrasza deszczowymi chmurami, ale w sumie
          ładnie jest.
          A ja za czas jakiś sprawdze czy Chatka żaka jeszcze stoi i czy piwo tam jeszcze
          dają:)
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 20.05.03, 07:57
      wtorek, ranek


      Wow! 600 razy już spytali, czy ktoś jeszcze nie śpi. I oprócz Vanilki znalazł
      się Polepszak.
      • Gość: Ronja Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 21:22
        Wtorek, baaardzo zmęczony wieczór...
        Sprawdzałam dziś swoją kondycję rowerową, pojechałam sobie do Nałęczowa... Pod
        wiatr (czytaj: pod ten wicher, co dzis był...)
        Przeżyłam. A ponadto przyczyniłam się do zaciesnienia przyjaźni lubelsko-
        łódzkiej:)
    • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 20.05.03, 22:37
      Wtóry dzień tygodnia- trochę było kiepskawo, ale koniec dnia ukoił mnie. Spadł
      deszcz i oczyścił atmosferę. Uprzedzam wszelkie domniemania jakobym miał
      początki depresji.
      Dziś skończyłem czytać bardzo ciekawą książkę, która sprawiła, że gwiazda
      Matrixa blednie w moich oczach i to w zdecydowany sposób. Pozycją ta był „Rok
      1984” Eric’a Blair’a. Trochę wstyd się przyznać, że dopiero teraz ją
      przeczytałem, ale z drugiej strony może dzięki temu iż jestem starszy na wiele
      spraw patrzę całkiem inaczej każdym razie jeśli ktoś nie czytał to zdecydowanie
      polecam.
      Jeszcze trochę ogrzeje się w świetle monitora, popieszczę ucho muzyką i idę
      spać :D.
      A sen zapowiada się bardzo dobrze, bo deszcz wygonił podokiennych nocnych
      gadaczy (przekleństwo pasażu sklepowego i ławek pod blokiem).

      Z poważąniem Zoh :D.
      • pepperoni78 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 07:54
        Początek czeciego dnia tygodnia. O czwartej rano ktoś mnie śmiał obudzić. Już
        miałem kogoś zmieszać z błotem, ale na szczęście okazało się, że to Dzeus
        Gromowładny. Później jeszcze dwa razy huknął. Zobaczył z góry co dzieje się
        ostatnio w tym mieście i nie wytrzymał: zagrzmiał trzy razy. I spuścił ulewę.
        Tym razem dla ostrzeżenia. Oj, czarno to wszystko widzę ;) Chyba wezmę dziś
        parasol z piorunochronem ;)
        • pepperoni78 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 08:19
          Po wypiciu drugiej dziś herbaty przygotowuję trzecią. Później jeszcze raz umyję
          zęby (wcale nie pastą Colgate :P) i w ramach protestu przeciwko zmianom w
          cennikach MPK przejdę się do pracy. Co pozostałym forumowiczom - po burzy -
          również - dla zdrowia - proponuję ;)
          • Gość: ryża małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 21.05.03, 09:52
            Jako że słoneczko nie wyszło a i przy burzy też się obudziłam wstałam dziś
            nieco później i przygnieciona nawałem roboty spuszczonej na mą biedna głowę
            przez peppera ( niech mi ktoś powie , że w Lublinie nic sie nie dzieje to
            zamorduję!!!!) i dr. G. dzwignęłam swe biednbe ciało z wyrka.


            Zoh, czy roku 1984 nie napisąła przypadkiem Orwell??
            • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 21.05.03, 10:13
              Witam!!
              Środkowy dzień tygodnie i mnie przywitał o 4.45 błyskiem w oku i grzmotem :d.
              Chwilę przysłuchiwałem się tej nawałnicy za oknem (chyba nawet grad padał) po
              czy ponownie oddałem się błogiemu dosypianiu.
              Ps.
              Pozwoliłem sobie na perfidny żarcik zapisałem imię i nazwisko autora takie
              jakie było faktyczne. Oczywiście Ryża masz rację.

              Z poważaniem Zoh.
              • Gość: ryża małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 21.05.03, 10:42
                A nie wiedziałam że orwell nazywał się inaczej niż Orwell, może dlatego że nie
                jezdem fanatycznom willbiciellkom.

                Pepper , jakbym cię zobaczyła na ulicy i ci sie nie ukłoniła a nawet uciekła z
                krzykiekm to się nie przejmuj!!! Przejdzie mi jak wrzuce wszystko to co mi
                przysłałaeś.
                • pepperoni78 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 12:07
                  Ryża, chcesz kulturalną dokładkę?? ;)
                  • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 19:46
                    Obudziłąm się dziś wcześniej niż zwykle. A wszystko przez ten grad i przez
                    samochody pod blokiem. JAkiemuś samochodkowi włączył się alarm i wył tak że
                    mnie podnióśł na równe nogi jak do pożaru.
                    Jestem chora :( Okrutnie ciężki dzień i jeszcze cięższa głowa. O Matulu...
                    • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 21.05.03, 21:37
                      Izis trzymaj się, zrób sobie ciepłą cherbatkę z soczkiem malinowym (taki był
                      zawsze sposób mojej babci na walkę z przeziębieniami). Okryj się kocem, albo
                      najlepiej wskocz do ciepłego łóżka :D.
                      Mnie troche przemoczyło jak wracałem do domu - najgorsze jest jednak to zimno,
                      a ja strasznie jestem czuły na tym punkcie ;)- zaraz dreszcze przeszywają całe
                      moje ciało :D.
                      • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 22:08
                        No właśnie chyba ide chyba do ciepłego łóżeczka. :))
                        Za to mój dziadek zawsze preferował na przeziębienie spirytus z pieprzem. Jak
                        to raz łyknęłam to o święci pańscy....
                        • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 21.05.03, 22:16
                          Nie da sie ukryć te domowe sposoby leczenia mają w sobie coś magicznego, ale o
                          dziwo często poprawiają stan zdrowia i są skuteczne. Co do spirytusu z
                          pieprzem - słyszałem - nie próbowałem - i nie mam zamiaru a juz szczególnie po
                          Twojej relacji :D.
                          Wracaj szybko do zdrowia. Pamiętaj - kto wie może jutro znów będziesz
                          miała "Dzień Matki" :D:D:D.

                          Z poważaniem Zoh.
                          • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 22:18
                            No tak tylko szefowa cukierków nie zakupiła i czym ja się opędzę.
                            • Gość: ryża małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 21.05.03, 22:22
                              No tak, domowe sposoby - mi herbata z pradem nie pomogła a już powoli lecze się
                              sama - może przelazło na izis? Izis , pij nalewkę na jeżu :-))
                              • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 22:24
                                Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                                > No tak, domowe sposoby - mi herbata z pradem nie pomogła a już powoli lecze
                                się
                                >
                                > sama - może przelazło na izis? Izis , pij nalewkę na jeżu :-))

                                Dobra łykne jeże ale narazie to Fervex zapodałam sobie.
                                • Gość: Ronja Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 23:03
                                  Izis, moze Ci bańki postawić?:)
                                  • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 23:08
                                    ne ne ja nie kaszlę tylko jakoś tak mi bezsensu...
                                  • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 21.05.03, 23:10
                                    Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                    > Izis, moze Ci bańki postawić?:)

                                    No chyba że mydlane chcesz ze mną popuszczać to jutro po 20 mam czas. TYlko jak
                                    to się robiło...
                                    Pozdrawiam kichająco, sennie i bardzo cieplutko. :)
      • Gość: wisia Re: Pamiętnik forumowy... IP: 217.97.175.* 08.06.03, 16:30
        Taaaa... po dwoch dniach prawie lesno-jeziornych wrocilam do cichego, chlodnego
        domu i od razu dopadly mnie zmory dnia powszedniego: sasiad, ktory tlucze
        kobiete (swoja rodzona) regularnie co godzine; sasiadka, ktora na Yamaha cwiczy
        gamy (nie bardzo wiem co to jest ta Yamaha, zawsze myslalam, ze to motocykl...
        a tu gamy?) i na dokladke jeszcze rozkoszne dzwieki radio-taxi z pootwieranych
        na postoju taksowek. Kakofonia godna Pendereckiego, a ja nigdy nie potrafilam
        sobie uswiadomic dlaczego tak nie lubie tej w jego wydaniu...
        Obowiazek i potrzeba serca spelnione - glos oddany! Oczywiscie za, TAK!!! Mam
        nadzieje, ze wnuki wspomna babcie kiedys dobrym slowem za to :-)))
        Tak sobie mysle: czy kiedy o 23,00 zostaną podane wstepne wyniki bede mogla
        powiedziec: witajcie w Europie?
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 23.05.03, 08:26
      piątek

      Wylazło w końcu słońce. Najwyższy czas.
      Matrix grasuje od północy, ale tak naprawdę to żadnych zmian nie zauważam.
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 23.05.03, 10:32
        Aj słońce faktycznie pięknie świeci - aż od samego patrzenia wchodzi się o 10
        poziomów na lepsze samopoczucie. Za oknem panowie koszą trawe, więc piękne
        zapachy wpadają przez okno.
        A ja zaczynam zaraz przygotowania do wielkiej wyprawy.
        • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 23.05.03, 10:38
          dalej piatek


          Zoh ucieka z miasta - ktoś pod oknem kosi mu trawę, więc biedaczek pewnie
          wytrzymac nie mógł od tych zapachów...
          • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 23.05.03, 11:02
            Oj nie !!! Wręcz przeciwnie jak najbardziej zapach koszonej trawy jest jednym
            z moich ulubionych. A tym bardziej, że po tak obfitych opadach jakie były
            ostatnio jest on bardziej soczysty niż zazwyczaj :D.
            Z miasta uciekam tylko na weekend i to uciekam do innego miasta, którem daleko
            do Lublina, więc w zasadzie nikła przyjemność.

            Z poważaniem Zoh.
            • Gość: ryża małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 11:27
              Z forum słychac bojowe okrzyki i inne odgłosy walki. Nie wiem czy to wiosenna
              pora godowa podziałała tak na samców czy tez uchwały rady mista???
              Stach wystosował apel w sprawie pomników , dociek sie wciął z jedbangie a
              dalej to juz poszło....
              • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 23.05.03, 12:40
                No i gotowy do drogi. Spakowany, kawą napojony, książka gotowa do lektury.

                Do zobaczenia w niedzielny wieczór formowa społeczności.

                Z poważaniem Zoh.
    • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 26.05.03, 12:22
      Kochany pamiętniku troszke się przykurzyłęś bo ktoś sprzątając chatke wetknał
      Cię pod szafę, ale juz jestes na powierzchni. :)
      Jest ciepły i słoneczny poniedziałek. Na forum jeszcze cicho i tylko nieliczne
      osóbki wysadzają nosy ze swoich norek. Ryża z Pepperonim czekają co powie
      Ziedrzec na ich szaleństwa a jego ani widu ani słychu. Zoh wyleguje się na
      hamaczku. Rena jest już w pracy i sprawdza czy ktoś pilnował bezsenności II.
      Lodbrok pewno znowu gdzieś fruwa. Ronja chwilowo nieobecna. Czarna juz pewno
      nie jeżdzi rowerkiem tylko siedzi z nosem w papierach. Ech jest fajnie
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 26.05.03, 15:46
        Nie da się ukryć kolejny tydzień za nami, kolejny tydzień przed nami :D. Gorąc
        taki, że asfal klei się do butów, ale mimo wszystko kocham taką pogodę -
        dopiero wtedy człowiek docenia jakim ukojeniem jest wejście w strefę ciania.
        Wystarczy przeplatać sobie spacer między tymi dwoma strefami (cieniem - słońcem)
        a wszystko da się znieść. Zaraz zmykam z domu więc sam będę musiał lawirować
        między mrokiem a światłością. Wieczorem do kina - poddam ocenie mocno
        reklamowany komercyjny kąsek w postaci "Matrixa" - zobaczymy co to wszystko
        jest warte.

        Zoh.
    • Gość: hm` Re: Pamiętnik forumowy... IP: 217.153.156.* 26.05.03, 16:03
      Hm, na forum jakies odliczanie, coz tez zaczne odliczac, jeszcze dwanascie
      postow, no jak policzyc i ten to jeszcze jedenescie, i bedzie maly jubileusz
      pod tymze nickiem, coz czas ucieka, i widac troszke sie pisalo..
      pozdr. hm`
      • ronja Re: Pamiętnik forumowy... 26.05.03, 21:06
        Ciepły wieczór po upalnym dniu. Pepperoni postanowił nie drażnić Oszołoma
        demoralizującymi wątkami inicjacyjnymi. Izis nadal w trakcie kurowania choc
        humor jej nie opuszcza. Rena tropiła Zoha po wątkach, a ten niecnie wymknał się
        na Matrixa - niech przeciera ścieżki, też się na to wybieram, ale poczekam, aż
        tłok w kinach zelżeje. Velvet się kamufluje, czapka niewidka jedna, a powinna
        sie na liste rowerowiczów kozłówkowych wpisać!
        A wątek o kozłówce-rowerówce zarósł trawą, więc go czym prędzej wydobędę na
        wierzch.
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 27.05.03, 14:19
      Mój kochany pamietniczku!
      Jest wtorek popołudniowy. Strasznie gorąco na dworze. Widze, że i Tobie ten
      gorąc dokucza. Cwaniak jeden... i pod szafą Cie znalazł... i kartki Ci obsmalił
      gorącem swoim..
      Ale ja Cię, kochany pamiętniczku do lodówy w domku naszym na skraju lasu
      stojącym wstawię na chwilę, to Ci się przyjemniej zrobi....
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 19:11
        Ufff !! To było coś - mam właśnie za sobą zaliczenie które napawało mnie
        lękiem. Jak się okazało kompletnie niepotrzebnie, nawet otrzymałem brawa za
        swoją prezentację :D. Sama prezentacja nie była za ładna na szczęście
        rozgadałem się i wszystko ładnie wypadło.

        Zoh.
        • Gość: ryża małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 27.05.03, 21:21
          Kochany pamietniczku, długo nie pisałam, bo wczoraj udało mi się zamordowac
          windowsa co wprawilo mnie w niemal zamroczenie. Na szczęście miły pan
          zreanimował maszynkę i moge teraz oddac się pisaniu jakże fascynującego
          referatu o masach przeładowywanych w portach jak również powklejac Doćka
          ksiażki na stronkę....do pracy rodacy a jutro na piiiiwooooooo.....a, i musze
          zrobic jeszcze koledze konspekt - wagarowicz jedne!!! On już wie o kim mówię;-)
          • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 21:32
            Prawdziwa ryża modliszka a nie ryża małpa - kto to słyszał żeby swojego
            windowsa mordować. Rozumiem, że sam popełni sepuku, ale żeby mu w tym jeszcze
            pomagać :D:D:D:D.

            Zoh.
          • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 27.05.03, 22:48
            Hurra juz chłodniej. :) Dzień minął mi spokojnie, bez nerwów, bez bieganiny...
            Tylko ciągle moje ciało domagało się wody! Chciało być polewane z zewnątrz jak
            tez kazało w siebie lać tegoż płynu. :)
            • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 28.05.03, 20:15
              Dziś jest za to bajecznie wietrznie co powoduje, że nawet da się żyć. Wiaterek
              swoje robi przy czym zbytnio nie wczuwa się w swoją rolę, więc nie
              przeszkadza :D. Droga pogodo aby tak dalej a będzie się można obyć bez
              deszczyku.

              ZOh.
        • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 27.05.03, 22:50
          Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

          > Ufff !! To było coś - mam właśnie za sobą zaliczenie które napawało mnie
          > lękiem. Jak się okazało kompletnie niepotrzebnie, nawet otrzymałem brawa za
          > swoją prezentację :D. Sama prezentacja nie była za ładna na szczęście
          > rozgadałem się i wszystko ładnie wypadło.
          >
          > Zoh.

          Kurcze brawa? No kujonku gratuluje :)
          • ronja Re: Pamiętnik forumowy... 27.05.03, 23:03
            Kochany pamiętniku,
            jakieś zwierzę skacze mi po biurku i każe się zastanawiać, co ono zacz...
            Skacze, ale niekiedy ulatuje, w związku z cyzm nie jest raczej pchłą/wszą
            (????). Miota się wyjątkowo szybko...
          • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 23:18
            Dzięki wielkie :D - na szczęście nie musiałem walczyć w kiślu ;).

            Zoh
            • Gość: mieci ku pa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.nwrk.east.verizon.net 28.05.03, 17:59
              velveto nie ma dzis w pracy
              siedzi przy lodowie
              i zapija brak komputera domowego
              przyjdzie jutro
              i znow sie bedzie wpisywac
              miedzy 7.58 a 15.29
              piwo nie tanieje
              szkoda
              • silverstone Kochany pamietniczku! 28.05.03, 18:03
                Dzien bardzo bolesny - szpinak na obiad. Chyba w nic juz nie wierze; nawet w
                catering. Za oknem fajnie - przed oknem mniej. Do parku bym poszla. I tyle.
                Poza tym pusto. W kominku sie fajczy. Chyba. No i piwo w studni, eh....
                • ronja Re: Kochany pamietniczku! 28.05.03, 20:26
                  Kochany pamiętniku,
                  oby nam na 14 czerwca pogoda dopisała - bo wizja przemoczonego towarzystwa
                  zawracającego na rowerach wśród piorunów z Choin do domów nie za bardzo mi się
                  podoba...
                  Tak jak dziś byłoby fajnie - wiaterek mile chłodzący, ale nie przeszkadzający w
                  jeździe do przodu:) No i słoneczko rzecz jasna.
                  A Silwer to na obiad narzeka, o!:)
    • Gość: izis Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 28.05.03, 22:10
      Mój kochany pamiętniku spotkałą mnie dziś straszna rzecz :( Obudził mnie
      brutalnie ze snu nie budzik, nie śpiew ptaków, nie sąsiad któremu nagle soli
      zabrakło, nie listonosz ale osiedlowy ANIOŁ który zabawiał się dziś w kosiarza.
      A kosiare ma spalinową i zaczął trawkę obcinać pod moim okienkiem. :(
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 29.05.03, 00:06
        I tym oto sposobem skosił dwie rzeczy na raz - trawę i Twój sen. Faktem jest
        podły to halas i powiem szczerze, że jeśli mnie spotyka z rana taka historia to
        pierwsze co mi się ciśnie na usta - "budzikom .... i kosiarkom śmierć". Inna
        sprawa to ten wspaniały aromat koszonej trawy, który pięknie się rozpełza po
        całym osiedlu. W tym przypadku już nie mam nic przeciw temu :d.

        Zoh.
      • pepperoni78 Re: Pamiętnik forumowy... 29.05.03, 10:22
        Czy na wszystkich osiedlach koszą w tym samym terminie?? Na LSM koszą trawę, na
        miasteczku koszą trawę, u Izis koszą trawę... :/
        • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 29.05.03, 12:43
          czwartek okolice popołudnia


          Peppe marudzi. Chyba zaraził się od Hm.
          Zoh szczęśliwy, że koszą trawkę;o) he, he....
          • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 29.05.03, 14:15
            A gdzie tam szczęśliwy - wczoraj w nocy skakałem przez ognisko - jak to się
            skończyło to niektórzy wiedzą, w każdym razie położyłem się troche po 1 w nocy
            z nadzieją na dobry sen, ale gdzie tam przecież cholera wycieczka szkolna
            musiała być dziś rano :(. Kochane dzieciaczki musiały już pilnować autobusu od
            godziny 6.30.
            I nawet nikt trawy nie kosi na moim osiedlu - przynajmniej tym mógł mnie ktoś
            pocieszyć :D:D:D.
            Za to pogoda dziś jest całkiem przyjemna - tylko w mieszkaniu troche chłodno w
            skarpetkach muszę biegać i nawet sweterek założyłem :d.

            z poważaniem Zoh.
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 30.05.03, 07:57
      piątek ranek

      No cudownie! Słoneczko świeci, nie jest za gorąco! W sam raz pogoda na
      potrenowanie. Przed wyjazdem Kozłówkowym oczywiście.
      • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 30.05.03, 11:16
        Kochany pamietniku spotkałą mnie dziś dziwna rzecz. Kupiłam sobie w sklepie
        typu Champion bułeczki z serkiem żółtym na wierzchu. Ucieszyłam się niezmiernie
        i przystapiłam w domku do ich przekrojenia. Kroję kroje a tam co...
        Parówa! No nie! Jak mogli tam te te... świńśtwo włozyć!
        • Gość: ryza małpa Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.lublin.mm.pl 30.05.03, 11:25
          A fuuuujjjjj..................:-PPPPPPPPp
        • pepperoni78 Re: Pamiętnik forumowy... 30.05.03, 11:36
          I jaki z tego morał płynie?? Nie rób zakupów w Championach i innych Biedronkach
          tylko w sklepiku u pani Jadzi ;)
          • mwt Re: Pamiętnik forumowy... 30.05.03, 11:47
            a moja 'pani Jadzia' wlasnie splajtowala i twierdzi, ze to przez biedronki,
            stokrotki i inne zielone groszki, a nie macro i tesco...

            Pozdrawiam,
            wisia
    • velvet0 Re: Pamiętnik forumowy... 30.05.03, 11:59
      Kochany pamiętniczku!


      O czym to ja miałam napisać...? Aha! Wróciła Vanilka z jakiejś okropnie długiej
      podróży. Ale za to ten od wyjątków, które regułe kompromitują, zaszył się chyba
      w krzakach, i nas przez lornetkę podgląda. W kazdym bądź razie w domku, ani na
      basenie u Eorka go nie było. Dziwna sprawa...
      Aha, i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz... Kochany Pamietniczku, czy mógłbys
      zarezerwować w szpitalu na 14.06. przynajmniej jedno łóżko? Bo nie wiem, jak ja
      z tej Kozłówki wrócę....
    • Gość: hm` Re: Pamiętnik forumowy... IP: 217.153.156.* 30.05.03, 22:14
      Hm, ostatnio czasu na czytanie nie mam. Kilka nowych twarzy na forum, Lucy_Z
      gdzies mi umknela uwadze....Teraz Malpa gdzies pojechala na wies, wiesc gminna
      niesie, ze pojachala by zazywac kapieli blotnych(ponoc zmniejszaja zmarszczki).
      Wiekszosc oglada teraz Opole, a ja bidny nie mam na piwo, wiec zaczne sie
      uczyc.
      pozdr. hm`
      • izis_2003 Niedziela... 01.06.03, 13:47
        Część forumowiczów jest na dworku i grilluje jakies pyszne mięsko. Inna jeżdzi
        na rowerku. A jeszcze inni oczekują na nowe przygody dzielnej pani doktor Zosi
        i pana doktora Kuby... A ja siedzę przy kompie i jem lody :)
        • lucy_z Re: Niedziela... 01.06.03, 21:03
          Godzina 21. Niebo zasłonięte cięzkimi, deszczowymi chmurami...
          Będzie padać???
          • izis_2003 Re: Niedziela... 01.06.03, 22:27
            Godzina 22.20
            Ronja już pewno w W-wie a jej słoneczko nieuchronnie pali się na czerwono. A
            tak się przyzwyczaiłam że jest żółte albo pali się na żółciótko po SMS
            przyzywaniu: Gdzieżesz Ty?
            Ale nic to niech jej się wiedzie w tej stolicy a zreszta juz w piatek będzie u
            nas :)))))
            • Gość: Z:Đ Re: Po niedzieli IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 09:06
              I oto witam wraz z forum kolejny już tydzień mego życia :D przywitany dziś z
              rana lekkim szumem głowy. Pogoda za oknem doskonała, słońce pięknie wszystko
              oświetla na niebie nie ma nawet jednej skromnej chmurki, która mogłaby nieco
              przesłonić tarczę naszej gwiazdy. Wszystko pięknie tylko ten lekki szum w
              głowie ;);).
              Ronja oficjalnie wita nowy tydzień w mieście o 100 licach (Wawa :D)- no cóż
              niech się wiedzie naszej formowej dziecinie :).

              ZOh.
              • lucy_z Re: Po niedzieli 02.06.03, 11:51
                Piekna pogoda:) Chce się żyć!!!:) Reni przeszła chandra na szczęście. Ronja nas
                opuściła :(Mam nadzieję, że w stolicy dorwie jakis komputerek;)
                Ciekawe jak radzi sobie Ziedrzec? Czy ktoś ma wieści od niego?
                Jadę do stolicy naszej, tzn do Lublina....popatrzeć czy nic się nie zmieniło od
                piątku;)
                :)

                Powiedz mi kim są twoi przyjaciele, a powiem ci kim jesteś.
                Ernest Hemingway
    • izis_2003 Poniedziałek 02.06.03, 22:37
      Znienawidzony przez wielbicieli weekendów dzień tygodnia powoli dobiega końca.
      Dla mnie był łąskawy choć w pewnym momencie przyprawił o drobną zadyszkę.
      Pozdrawaim wszystkich miłosnikó tego dnia.
      Precz z pracującą sobotą!
      • pepperoni78 Wtorek 03.06.03, 18:45
        Nadal trwa narzekanie na firmę Multimedia. Trwa również dyskusja na temat
        zboczeńca grasującego na Porębie. W domku zrobiło się trochę pustawo. Samotnik
        nadal samotny. Ronja utknęła w stolycy i nie daje znaków życia, a czarna
        obchodzi siedemnaste urodziny. Poza tym Unia zakaże pić zsiadłe mleko! ;)
        • pepperoni78 Re: Wtorek 03.06.03, 20:41
          Mike z Silver kręcą Matłixa. I chcieli mnie wplątać w wątek miłosny... I to z
          Neo :-/
      • Gość: Z:Đ Środa IP: *.resetnet.pl 04.06.03, 09:27
        Czasem denerwuje mnie to, że mam tak straszliwie płytki sen i byle większy
        hałas mnie budzi. Ale czasem dzięki temu można przekonać się jak dziwny jest
        ten świat a już szczególnie świat zwierząt.
        Wróćmy do tematu – 4.20 dziś nad ranem obudziło mnie dziwne skrzeczenie.
        Myślałem, że to tylko taki chwilowy stan- przyleciało jakieś ptaszysko, ale
        zaraz odleci. Niestety moje nadzieje okazały się jak najbardziej płonne. Z
        ciekawością przysłuchiwałem się tym dziwnym odgłosom i ostatecznie zrodziła się
        we mnie chęć poznania, co tak terroryzuje mój błogi sen. Zwlokłem się z łóżka i
        wyjrzałem przez okno, jak się okazało sprawcą całego zamieszania jest: kot,
        dwie sroki i małe stadko wron. W zasadzie to prowokatorem całego zajścia był
        kto, który nie wiadomo czemu ulokował się na środku drogi i ostentacyjnie
        konsumował jakiś swój łakomy kąsek. Głównymi sprawcami hałasu były zaś dwie
        sroki, które za wszelką cenę chciały dobrać się do kocich smakołyków. Wrony zaś
        stanowiły jedynie praktycznie niemą publikę rozlokowaną na pobliskiej tablicy
        reklamowej, która jedynie raz na jakiś czas okazywała swoje zadowolenie lub
        złość. I tak oto zwierzęce spotkanie trwało przez jeszcze 20 minut - po czym
        zostało brutalnie rozgonione przez samochód. Kot udał się w swoją stronę,
        ptaszyska odleciały a ja z radością oddałem się mojej poprzedniej czynności.

        ZOh.
        • izis_2003 Re: Środa 04.06.03, 17:26
          A mnie dziś obudził budzik i kazał wstawać. Wstałam więc bo co będę leżec i
          udałąm się do pracy. A tam... JAk zwykle przewijali się ludzie z ulotkami za i
          przeciw Unii. Jeden pan o mało nie spuścił mi manta za to że nie chciałam brać
          tej makulatury.Dlaczego niektórzy są tak nerwowi i w tak chamski sposób chcą
          przekazać pewne informacje?
    • izis_2003 Czwartek 05.06.03, 12:46
      Czarna ma dzis wolne, zakasała rękawy i gotuje.
      Zoh kręci noskiem na zupkę pomidorową i domaga się jarzynowej.
      Lodbrok znowu rusza w trasę.
      Peppe zakłada swój fanklub, a w zasadzie udzielił nam błogosławieństwa na
      założenie tegoż.
      Ronja z dalekiej krainy donosi ze pewno będzie mieć dostęp do netu tylko
      narazie sie kryguje troszkę.
      Akacja przekwita a nasza forumowa gdzieś znikła.
      • Gość: Z:Đ Re: Czwartek IP: *.resetnet.pl 05.06.03, 21:39
        Aj Od razu kręci noskiem na zupkę - wcale tak nie było ;) no może nie dokładnie
        tak. ZOh wstydził się przyznać, że boi się zaliczenia, które miał dziś i przy
        okazji od tego strachu miał żołądek zawiązany na supełek. Za to teraz już jest
        po kolokwium i bardzo chętnie zje nawet dwa talerze smacznej zupki pomidorowej
        od Czarnej33 :D.

        ZOh.
        • Gość: ryża małpa Re: Czwartek IP: *.lublin.mm.pl 05.06.03, 23:01
          Drogi pamietniczku!
          Zwierze ci sie , że miałam dzziś przesrany dzień. Nie dośc że goraco to
          jeszcze kupa roboty jak również użerana się z nieruchawymi bliźnimi. Ile
          mozna , drogi pamietniczku? Na szczeście mój nieoceniony Konkubent zerwał
          gdzies rabarbar ( mam nadzieję , że w SWOIM ogródku) i ugotował z niego
          tradycyjny gar kompotu - wyjadłam wszystkie fusy :-)
    • Gość: lucy_fair Re: Piątek- mowcie mi "tato" IP: *.ppp.eranet.pl 06.06.03, 18:40
      Lucyfer kilka minut po pierwszej w nocy został tatą rozkosznej lucyferki
      juniorki, o czym spieszy donieść, puchnąc przy tym z dumy :) Okoliczności
      przedporodowe były dość dramatyczne, bowiem o tym, że się zaczęło, dowiedział
      się, bawiąc w Krakowie ;) Gnając ile fabryka dała, zdążył do Gdańska na 10
      minut przed ostatnią fazą porodu i dzięki temu udało mu się towarzyszyć w
      bólach małżonce.
      A poryczał się ze szczęścia jak baba jakaś ;)
      Pozdrówka od szczęśliwego ojca
      • ronja Re: Piątek- mowcie mi 'tato' 06.06.03, 18:52
        Gratulacje!!!!!
        Nowy dzieciak na forum!!!!
        Zobaczycie, doczekamy jeszcze jak latorośl lucyferowa siądzie z nami do
        forumowania:))))
        Super!!!!!
    • izis_2003 Niedziela.... 08.06.03, 14:17
      Jest cieplutko. Marzę o pachnącej i cichej wsi albo o jakimś jeziorku.
      Albo nie ide pojeździć na rowerku.
      Pa pa kochany pamiętniku.
      • Gość: wisia Niedziela.... IP: 217.97.175.* 08.06.03, 16:34
        Taaaa... po dwoch dniach prawie lesno-jeziornych wrocilam do cichego, chlodnego
        domu i od razu dopadly mnie zmory dnia powszedniego: sasiad, ktory tlucze
        kobiete (swoja rodzona) regularnie co godzine; sasiadka, ktora na Yamaha cwiczy
        gamy (nie bardzo wiem co to jest ta Yamaha, zawsze myslalam, ze to motocykl...
        a tu gamy?) i na dokladke jeszcze rozkoszne dzwieki radio-taxi z pootwieranych
        na postoju taksowek. Kakofonia godna Pendereckiego, a ja nigdy nie potrafilam
        sobie uswiadomic dlaczego tak nie lubie tej w jego wydaniu...
        Obowiazek i potrzeba serca spelnione - glos oddany! Oczywiscie za, TAK!!! Mam
        nadzieje, ze wnuki wspomna babcie kiedys dobrym slowem za to :-)))
        Tak sobie mysle: czy kiedy o 23,00 zostaną podane wstepne wyniki bede mogla
        powiedziec: witajcie w Europie?

        • pepperoni78 Re: Niedziela.... 08.06.03, 16:52
          Gość portalu: wisia napisał(a):

          > Tak sobie mysle: czy kiedy o 23,00 zostaną podane wstepne wyniki bede mogla
          > powiedziec: witajcie w Europie?
          >
          Wisiu, ale my cały czas jesteśmy w Europie. Od 966 roku ;) A jest to zasługa
          Mieszka I. I Czechów ;)
          • lucy_z Re: Niedziela.... 08.06.03, 17:48
            Jesteśmy, jesteśmy ale bądźmy w tej Europie ze wszystkimi prawami a nie na
            marginesie...
            Wrociłam z nad Piaseczna. Ufff, jaki upał ale jest tam ślicznie. Gdyby nie
            zwierzęta, ktore zostały w domu jeszcze tam bym została:)
            • izis_2003 Re: Niedziela.... 08.06.03, 20:55
              No tak byłam dzis rowerkiem nad Zalewem i jedno co Wam powiem TŁUMY... Gdy
              tylko zsiadłam z rowerka i nabyłam lody Śnieżka usiłowałam znależć kawałek
              trawki żeby sobie w spokoju siąść i zjesć w/w. Gdy juz siadłam i patrzyłam
              sobie błogo na wodę podszedł do mnie pewien dziadziuś i zaczął odwodzić mnie od
              zamiaru kapania się w Zalewie. Pokazywał mi śniete rybki i takie tam rózne
              rzeczy mówił... Prawdę mówiąc nie wiem skąd wyczuł u mnie taką chuć bo nawet ja
              jej nie odczułam, widac zawiodło coś na łaczach mój mózg - moje ciałko. W końcu
              uspokojony moją wyrażną deklaracją że do wody to ja nie wejdę odszedł. Po
              jakiejś chwilce wszedł do wody pewnien młody pan i jął się popisywać swoimi
              zdolnosciami pływaczymi. Nie wiem dlaczego ale zostałam posądzona o
              przynależnośc do wytrawnego pływaka i opalona na czekoladkę pani z lezącego
              niedaleko kocyka poczuła się w obowiazku zwrócić mi uwagę że w miejscu w którym
              popisuje się dziś "mój partner" jest bardzo głeboko i dzis ktos tam się utopił.
              Nie pomogły zapewnienia że nie znam tego pana. Koniec końców pływak wyszedł z
              wody a ja wsiadłam na rowerek i odjechałam... :(
              • Gość: Z:Đ Re: Niedziela.... IP: *.resetnet.pl 10.06.03, 07:58
                Niedziela - najzwyklejsza plenerowa libacja alkoholowa .

                ZOh.
    • izis_2003 Poniedziałek... 09.06.03, 21:50
      Długi, męczący i duszny dzień kochany pamiętniku...
      • Gość: Z:Đ Re: Poniedziałek... IP: *.resetnet.pl 10.06.03, 07:59
        Poniedziałek - kac gigant.

        ZOh. :D
        • Gość: ryża małpa Re: Poniedziałek... IP: *.lublin.mm.pl 10.06.03, 09:08
          A dlaczego ja nie lubie poniedziałków, a?
    • Gość: izis środa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 23:16
      A ja znowu nie w domku Jest tak gorąco że nie ma to jak chłodne piwko. Jest
      pyszne zimne...
    • izis_2003 Czwartek... 12.06.03, 23:26
      I już następny dzionek pcha nam się na całego do drzwi...
      Wpuszczamy go??
      • Gość: ryża małpa Piątek IP: *.lublin.mm.pl 13.06.03, 09:13
        Nie lubię długich wątków........
    • ronja Re: Pamiętnik forumowy... 13.06.03, 18:43
      Jutro to w chacie będzie spokój, wszyscy padna na pyski pokotem na werandzie i
      trawie...
    • Gość: hm` Re: Pamiętnik forumowy... IP: 217.153.156.* 14.06.03, 10:23
      Sobota. Pojachali na rowerach. Pojachali, ze hej! Ryza jeno w ostatniej chwili
      zdezertowala, i wybrala droge opychania sie smakolykami i leniuchowaniem dzien
      caly na wsi. Jak bodaj Lewski(??) maz Kitty w powiesci Tolstoja.
      pozdr. hm`
    • czarna33 Re: Pamiętnik forumowy... 19.06.03, 12:44
      No widzisz pamietniczku nikt do ciebie nie zajrzal.Wczoraj balowali a dzis nie
      maja sily pisac.Ja chyba tez nie mam sily :)
      • izis_2003 Re: Pamiętnik forumowy... 19.06.03, 13:22
        Kochany pamietniku no wreszcie się znalazłeś. I nie wiem czy wiesz o wyprawie
        rowerowej do KOzłówki??? ALbo że Mike przeszukuje wszelkie ksiegarnie i
        mapiarnie żeby znależć mapkę z trasa do Nałęczowa?? Albo że ma się odbyć przed
        NAłęczówką - rowerówką rekonesans trasy???
        • Gość: izis Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 20.06.03, 23:04
          I mamy długi weekend. Troszkę ciszej spokojniej...
    • ejno Re: Pamiętnik forumowy... 20.06.03, 23:06
      Tak ten weekend jest dla mnie wyjatkowo dlugi bo pracuje hehehe kochany
      pamietniku :))))))))
      • Gość: Z:Đ Re: Pamiętnik forumowy... IP: *.resetnet.pl 20.06.03, 23:27
        Dzień spędzony raczej na energicznym rozporządzaniu swoimi dziennymi siłami
        witalnymi - głównie energię swoich mięśni przelewałem na koszenie trawy. Super
        odstresowująca czynność, której dodatkowym walorem (przynajmniej dla mnie) jest
        ten niesamowity aromat. Jedyne, co go może przebić to mieszanki zapachu
        podeszczowego wymieszanego właśnie z aromatem świeżo koszonej trawy.
        Z rana ciemne i złe baranki nieco straszyły niepogodą, ale na szczęście
        pojawił się dobry wiaterek, który rozgonił towarzystwo i wysłał gdzieś za
        horyzont. Potem ucieszony dobrą pogoda mogłem się delektować do woli
        strzyżeniem trawników.
        I w zasadzie na tym kończy się mój dzisiejszy dzień – powieki już nie dają
        najmniejszych złudzeń, że wyczerpały się pokłady ich dobrej woli na
        przedłużenie wieczora.

        ZOh.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka