selma2003
25.07.03, 13:54
Ulotki, chyba już nie ma dnia bez reklamówek na wycieraczkach drzwi. Są
wakacje, niektórzy wyjeżdżają, a ulotki fruwają w przeciągach po klatkach
schodowych. Oczywiście są też jawnym dowodem na to, że nie ma nas w domu.
OK, nie chodzi mi o ich wyeliminowanie z naszego życia, wszak informacja to
symbol naszych czasów. Jednak czy roznoszący nie mogliby ich kłaść na
parterze, parapetach okien, czy na skrzynkach pocztowych? Przez jakiś czas
jeździłam do Wawy, tam w blokach umieścili przy klatkach specjalne pojemniki
na reklamę. Zainteresowani ludzie mogli je pobierać.
A swoją drogą, właśnie miałam kontrolę roznoszenia ulotek. Pan się mnie
spytał czy dostałam "Pekin", a owszem roznoszący był rzetelny, "Pekin" był,
nawet na niego stanęłam, a jeszcze drugi wzięłam od sąsiadki, która wyjechała
i mnie poprosiła, abym sprzatała jej reklamy.
Czy ktoś zna jakieś namiary na firmy, które się tym zajmują? Chciałabym tam
zadzwonić i spytać czy rozkładanie ulotek w jednym miejscu na klatce jest
możliwe.