Dodaj do ulubionych

wycinanie migdałka/sanitas

IP: 212.160.203.* 07.12.07, 11:09
Witam!
Czy ktoś był na zabiegu ze swoim dzieckiem w Sanitasie? Będę wdzięczna za opinie o warunkach tam panujących i opinie o dr Wroczek-Glijer.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bastiatan Re: wycinanie migdałka/sanitas IP: 212.106.28.* 10.12.07, 20:58
      Jedno słowo: rewelacja.
      Po pierwsze: nasz mały miał problemy z migdałkami rok temu. Ponieważ limity
      operacji na dany rok były już wyczerpane, więc po warowałem w recepcji na
      początek rejestracji na rok następny, aż tu przy którejś wizycie Pani doktor
      sama powiedziała nam, że zwolnił się termin i udało się zrobić małemu zabieg
      jeszcze w grudniu. Co więcej, Pani doktor zrobiła małemu kompletne badanie
      laryngologiczne po to, żeby przy okazji jednej narkozy zrobić wszystko, co
      ewentualnie jest potrzebne (na przykład jakieś korekty języka, czy wędzidełka).
      Po drugie: przed zabiegiem mieliśmy komplet informacji co, gdzie i jak to będzie
      wyglądało.
      Po trzecie: Pani doktor była obecna przed zabiegami i potem przy wypisach -
      pełna informacja i opieka.

      Zabieg wyglądał w ten sposób, że rano żona stawiła się w Sanitasie z małym i
      kompletem badań (Pani doktor prosiła, żeby te wyniki pokazać jej kilka dni przed
      badaniem). Potem narkoza i zabieg. Czas zabiegu zależał od zakresu działań
      (wycięcie migdała, podcięcie bocznych, odciąganie płynu z uszu, ew. dodatkowe
      zabiegi laryngologiczne). Nasz mały miał w zasadzie tylko wycięcie 3-go migdałka
      i miał wtedy 3.5 roku. Zabieg trwał ok. 15 minut. Potem mały bardzo szybko się
      wybudził i to bez efektów ubocznych. Jeszcze w klinice próbował biegać po
      korytarzu. Starsze dzieci i te, którym więcej cięto, miały problemy z pluciem
      krwią (skrzepy w gardle i nosie). Lekarze prowadzący byli obecni przed i podczas
      operacji. Potem przyjechali na wypisy. Przez cały czas była anestezjolog i
      pielęgniarka. Wypisy nie odbywały się 'na siłę'. Jedno lub dwójka dzieci
      spędziło w klinice kawałek nocy, aż lekarze (też czekali) uznali, że mogą
      wypuścić dzieciaka do domu.
      • Gość: mamama Re: wycinanie migdałka/sanitas IP: 212.160.203.* 11.12.07, 15:53
        Dziękuję za odpowiedź. Trochę się uspokoiłam i mam nadzieję, że dzielnie to zniosę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka