Gość: Szczęśliwy
IP: *.resetnet.pl
08.05.08, 14:13
Jestem rodowitym Lublinianinem, mieszkam w tym mieście od półwieku,
więcej niż pół życia przepracowałem w MPK Lublin i jestem
szczęśliwy. Dlaczego? bo wyjeżdżam chyba na zawsze z Lublina, na
zachód Polski wprawdzie ale zawsze. Cieszę się, że los dał mi taką
szansę, bo mam już dosyć rządów "wszelkiej maści włodarzy
miejskich", którzy co najwyżej nadają się co do tego aby kierować
brygadą malarzy malujących blachę na olejno i potrafią wszystko
zepsuć (nawet łom). Trochę mi szkoda, że muszę zostawić wielu
porządnych ludzi w tym rezerwacie, ale jak to mówią "sorry Winetou".
A co do MPK Lublin - jaka jest duża władza taką i małą obsadza - nie
wińcie tylko szeregowych pracowników, większość z nich naprawdę się
stara, ale mają tyle do powiedzenia co przedstawicele wiadomej nacji
za okupacji (a rynek pracy w Lublinie mamy, przepraszam macie
wspaniały). Ja już uciekam "z Sobiboru".