januszek77
12.12.08, 11:10
„Najmądrzejszy” i najbardziej kryształowy z ministrów powojennej Polski, gwiazda jednego sezonu p. Ziobro przegrał proces z doktorem Mirosławem G.
Sąd orzekł, że za bezpodstawne oskarżenie doktora G. o zabójstwo Ziobro ma zapłacić 30 tys. zadośćuczynienia oraz wykupić przeprosiny w kilku stacjach telewizyjnych w godzinach największej oglądalności, czyli w taki sam sposób, w jaki pan Ziobro bezpodstawnie oskarżał doktora G. Koszt tych przeprosin ma wynosić ok. 200-500 tys. zł.
Teraz Pan Gwóźdź płacze, że chyba będzie musiał sprzedać mieszkanie. Szkoda, że wcześniej nie pomyślał, jaki los czeka doktora – transplantologa oskarżonego publicznie o zabójstwa pacjentów.
Okazało się, że próba zabłyśnięcia i zrobienia wątpliwej kariery na konferencjach i w głównych wydaniach wiadomości kosztem bezpodstawnego publicznego oskarżania człowieka zakończyła się wyrokiem skazującym. Chyba minister sprawiedliwości - „Pan Gwóźdź” zapomniał o elementarnej zasadzie domniemania niewinności, tzn. każdy człowiek jest niewinny, dopóki komuś nie udowodni się winy prawomocnym wyrokiem sądu!!! Trzeba było się uczyć Panie Gwóźdź!!! A nie teraz gadać bzdury o złej interpretacji jego słów.
Teraz poseł Kurski zadeklarował, że klub PIS wykupi przeprosiny w telewizji za swojego niewypłacalnego kolegę z niewyparzonym językiem. Mam tylko nadzieję, że to będzie z prywatnych kieszeni posłów PIS-u, a nie z kasy którą partia dostaje od podatników.
Myślałem, że człowiek na takim stanowisku potrafi sam ponosić konsekwencje swoich działań, ale od czego ma się partyjnych koleżków.
Aż chciałoby się rzec: Już nikt nigdy przez tego pana pomówiony nie będzie!
W końcu PIS to nie Św. Mikołaj i drugi raz mu takiego prezentu już nie zrobią.