Dodaj do ulubionych

Co dalej ze studentami AHE?

IP: *.anonymouse.org 15.09.09, 20:04
I znowu będą 2 umowy z AHE i IPT. A ci wykładowcy zatrudnieni na czas
określony jak się kontrola skończy to bedzie jak zwykle zamiast profesora
będzie magister. AHE jak zwykle robi dużo szumu medialnego - że niby jej
zależy na studentach i miejscach pracy a tak naprawdę to chodzi tylko o
czesne. Ta konstelacja i ta obsada personalna jest niereformowalna....
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: 94.254.173.* 15.09.09, 20:39
      I znowu się zaczyna pisanie kłamstw. Na razie na szczęście na forum. No i też
      tradycyjnie, GW mimo że nie ma nic ciekawego i nowego w sprawie do napisania
      (nowe rzeczy się dzieją, ale są one nie po myśli obiektywnej inaczej GW), to
      musi spłodzić paszkwila o niczym, by temat się temat utrzymał na topie.

      Może byście się tak zainteresowali tą SWSPiZ, która wprost pisze, że się liczy
      tylko kasa dla nich i praktycznie przyklepią wszystko, byle student do nich
      przyszedł.

      echh... co za szmatławiec
    • Gość: ciekawy Co dalej ze studentami AHE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 20:42
      co dalej nie wiadomo pewnie.. sa tu jacys studenci??
      • Gość: studenciak Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.intelink.pl 15.09.09, 21:51
        Niepełne pytanie.

        Należałoby postawić następujące:
        Co dalej ze studentami AHE we wszystkich miastach 67 filii? Poza Łodzią już tak
        kolorowo nie ma.
    • Gość: MM Co dalej ze studentami AHE? IP: *.toya.net.pl 15.09.09, 22:01
      O co zmiana.. artykuł nie p. Patrycji tylko p. Jakuba. Czyżby nic ciekawego
      nie było na PUDELKU???? Gratulacje za wytrwałość i bełkot dziennikarski.
    • Gość: student AHE Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 14:19
      Jestem studentem informatyki na AHE. Studiowałem za pomocą platformy
      dydaktycznej do nauki na odległość, a na egzaminy jeździłem do Łodzi. Byłem
      zadowolony ze studiów i zdobyłem tam wartościową wiedzę oraz miałem okazję
      pracować z wykładowcami uczelni państwowych z Łodzi, Poznania, Częstochowy i nie
      tylko. Żeby zaliczyć przedmiot naprawdę trzeba było się natrudzić i egzaminy nie
      były bynajmniej wirtualne ale równie wymagające i stresujące jak na uczelni
      państwowej.

      W zeszłym tygodniu byłem w Łodzi i próbowałem odebrać papiery. Niestety nie mam
      jeszcze wszystkich wpisów w indeksie oraz dziekanat nie ma zakresów programowych
      przedmiotów, które są potrzebne do przeniesienia. Jedyne co udało mi się
      odzyskać to świadectwo dojrzałości. Nie wiem kiedy dostanę resztę papierów.
      Świadectwo dojrzałości razem z resztą papierów złożyłem na Politechnice
      Warszawskiej, również na kierunek informatyka.

      Niestety po zapoznaniu się programem PW muszę stwierdzić, że nawet gdybym miał
      indeks i zakresy programowe to i tak będę miał masę różnic programowych albo
      przez różnice w tematach omawianych w ramach zajęć albo przez różnice w punktach
      ECTS. Okazało się, że moja ciężka harówka na AHE była g***o warta i będę musiał
      zaczynać studia prawie od początku, bo przez durne przepisy nie mogę kontynuować
      nauki od tego roku na którym skończyłem.

      Ministerstwo mogło zdecydować o zawieszeniu kierunku i dać AHE szansę na
      poprawienie niedociągnięć ale Kudrycka nie wiem dlaczego wolała cofnąć
      uprawnienia uczelni i zostawić studentów na pastwę losu. Jako student uczelni,
      która straciła uprawnienia do prowadzenia kierunku nie mam żadnych praw, a moje
      podanie o zaliczenie przedmiotów z AHE jest rozpatrywane w takim samym trybie
      jakbym chciał się przenieść na własne życzenie...

      AHE wzięło kasę, ministerstwo podjęło nieodpowiedzialną decyzję, a jedynymi
      poszkodowanymi jesteśmy my studenci...
      • Gość: g Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 14:56
        Pretensje, to powinieneś mieć wyłącznie do własnej niefrasobliwości.
        Praogram nauczania każdej uczelni jest w internecie. Wybierając AHE
        wybierałeś łatwiejszy wariant nauczania, lżejsze studia. Okazało
        się, że były "zbyt lekkie" w stosunku do wymagań stawianych
        WSZYSTKIM UCZELNIOM dla danego kierunku studiów (stąd negatywna
        ocena PKA. Uczelnie państwowe, przejmujące studentów AHE, będą
        wystawiały im swoje dyplomy, za którymi musi iść wiedza wymagana w
        zakresie ich programów nauczania. Chcesz dyplom PW - musisz mieć
        wiedzę wymaganą na PW. Dyplom PW jest szanowany na świeci i
        Politechnika nie może sobie pozwolić na wypuszczenie niedouczonych
        absolwentów.
        • Gość: Student AHE Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 15:07
          Człowieku nie masz pojęcia o czym piszesz! To nie wynika z tego, że program był
          ułomny ale z tego, że po prostu jest inny, inaczej zorganizowany. Uczelnie mają
          pewną dowolność w kształtowaniu programu i muszą się tylko trzymać pewnych
          wytycznych. Na każdej uczelni program jest inaczej zorganizowany.

          Na Politechnice Warszawskiej matematyka jest w dwóch częściach po 6 ECTS i
          nazywa się po prostu "matematyka I" i "matematyka II", a na Politechnice
          Gdańskiej matematyka jest podzielona na działy tak samo jak na AHE czyli osobno
          jest "analiza", "algebra", "dyskretna", "logika i teoria mnogości". Czy to
          znaczy, że Politechnika Gdańska też jest lipna bo ma taką samą organizację
          przedmiotów jak AHE? Z kolei na Politechnice Koszalińskiej program matematyki
          jest identyczny jak na Politechnice Warszawskiej ale jest nieco więcej
          przedmiotów elektronicznych, a mniej informatycznych.

          Nie zabieraj głosu na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.
      • Gość: LOL Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 15:14
        Ministerstwo podjęło decyzję na podstawie 2 negatywnych opinii komisji
        akredytacyjnej (audyty odbywały się w różnym czasie i uczelnia nie poprawiła
        się). Uczelnia nic nie robiła, żeby coś naprawić, zmienić... ministerstwo
        wodziła za nos, a studentów zwodziła że "jakoś to będzie".

        Nie wina ministerstwa że uczelnia nie spełnia minimalnych wymagań jakie musi
        spełniać, żeby nadawać tytuł magistra (zawieszenie pozwalało by wydawanie
        tytułów) i kształcić w tym zakresie (przy zawieszeniu nadal by kształciła).
        Uczelnia nie wiele zrobiła, żeby sytuację ratować...
        Zatem Twoje problemy to przede wszystkim wina uczelni a nie ministerstwa czy
        pojedynczych osób (takie decyzje nie zapadają tylko z wyboru jednej osoby).
        Drugim winnym jesteś sam... nie od dziś wiadomo co to za szkoła i jaką ma
        opinie... Ty wybrałeś.

        Ministerstwo podjęło bardzo dobrą decyzję, nie mogło innej, jeżeli kierunek pod
        czas dwóch różnych audytów nie spełnia bezwzględnego minimum, żeby kształcić i
        dyplomować, to nie powinien taki kierunek funkcjonować.

        A na pastwę losu zostawia was uczelnia... mydli oczy, ściemnia... ale robi
        problemy z papierami, student musi sam rezygnacje pisać (jak można rezygnować z
        czegoś czego nie ma), a najlepieje to jeszcze za wrzesień czesne zapłacić.
        • Gość: student AHE Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 15:35
          Tak samo jest winna Kudrycka ponieważ mogła zgodnie z przepisami zawiesić
          informatykę, a nie cofać uprawnienia. Gdyby zawiesiła to po pierwsze w przypadku
          naprawienia nieprawidłowości mógłbym kontynuować naukę, a po drugie gdyby AHE
          nie naprawiło nieprawidłowości to miałbym więcej czasu na przeniesienie.

          Moje problemy z przenosinami nie wynikają z winy AHE tylko z winy beznadziejnych
          przepisów. Miałbym takie same problemy z różnicami programowymi nawet gdybym się
          przenosił z Politechniki Gdańskiej czy Wrocławskiej, a to dlatego, że na każdej
          uczelni program nieco się różni. Każda różnica programowa to dodatkowe
          pieniądze, które muszę zapłacić uczelni za ich uzupełnienie, dlatego dziekan
          bezwzględnie je wytyka nawet jak są to dosłownie kosmetyczne różnice w nazwie
          przedmiotu np. "podstawy technik informacyjnych" i "podstawy teoretyczne
          informatyki".

          Decyzja wydana we wrześniu bardzo utrudniła mi przenosiny bowiem rekrutacja na
          większości uczelni już się skończyła lub właśnie się kończy. Żeby przenieść się
          na PW i zacząć od października od tego semestru na którym skończyłem na AHE
          musiałbym dostarczyć dokumenty do 20 września ale nie zdążę.

          Nie mam żalu do AHE za to, że nie wyrobi się do 20 września z wydaniem
          wszystkich dokumentów bo wiem, że w takiej samej sytuacji jest kilka tysięcy
          osób, które dziekanat musi przyjąć i rozliczyć.

          Winna jest Kudrycka przez którą mogę stracić semestr nauki albo nawet więcej,
          nie wspominając o pieniądzach. Mogła decyzję podjąć przed wakacjami, wtedy bez
          problemu każdy student zdążyłby z przenosinami.
          • Gość: LOL Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 15:55
            Jakby ta uczelnia była taka cacy to już po pierwszej negatywnej opinii
            uprzedziłaby studentów, że sytuacja jest nie ciekawa, a po drugiej zaczęła
            szykować rozwiązania.
            A tylko ściemniali... nic nie przygotowali.
            Uczelnia już od kwietnia powinna informować studentów i przygotowywać się na
            wszelkie ewentualności... ale uczelnia w tym czasie miała ważniejsze rzeczy jak
            kasowanie czesnego i kasy za nowo przyjmowanych studentów na kierunek do likwidacji.
            Uczelnia dla studentów mogła zrobić znacznie więcej, ale po co... trzeba ich
            trzymać przy sobie jako kartę przetargową i tarczę ochronną.

            Dlaczego niby ministerstwo miało przyklepać, nauczanie i wydawanie dyplomów
            przez uczelnię która nie ma podstaw ku temu... nie rozumiesz. Negatywna opinia
            PKA znaczy, że na tym kierunku nie da się kształcić tak jak powinno i koniec.
            Środek semestru na likwidację jest jeszcze gorszy...
            Uczelnia miała czas, studenci mieli by czas gdyby uczelnia z nimi
            współpracowała, a nie wykorzystywała ich.
            • Gość: student AHE Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:06
              Kudrycka mogła zawiesić kierunek dając tym samym studentom AHE więcej czasu na
              przeniesienie. Ostatecznie i tak mogła by zamknąć informatykę na AHE ale do tego
              czasu każdy zdążyłby z przeniesieniem papierów.

              W ustawie o szkolnictwie wyższym jest wyraźnie zapisane, że minister zawiesza
              lub cofa decyzję o prowadzeniu kierunku. Bezprecedensowa decyzja o
              natychmiastowym cofnięciu uprawnień uderzyła przede wszystkim w studentów, a nie
              w AHE, które jak sam napisałeś od kwietnia mogła już przygotować się na
              zmniejszenie dopływu gotówki od następnego roku.

              Studenci, którzy nie mieli świadomości i wiedzy o decyzji PKA przed opisaniem
              sprawy w GW są jedynymi ofiarami decyzji Kudryckiej.
        • Gość: des Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 15:40
          Państwowa Komisja Akredytacyjna wydała negatywne opnie w kwietniu i lipcu 2009,
          więc uczelnia miała naprawdę mało czasu żeby dopełnić wszystkich formalności.

          Druga i decydująca opinia PKA była wydana w lipcu, więc Kudrycka mogła również w
          lipcu podjąć decyzję o cofnięciu uprawnień ale zrobiła to we wrześniu przez co
          teraz wszyscy studenci AHE mają niesamowite problemy z przenosinami.
          • full_kit_monster uczelnia się jeszcze odwoływała od drugiej 16.09.09, 15:42
            decyzji, o ile wiem, więc Kudrycka nie mogła wczesniej
          • Gość: www prawda o PKA IP: 194.42.116.* 16.09.09, 15:48
            A czy PKA to jakis bóg, co nigdy sie nie myli i jest sprawiedliwy?
            Przeciez tam są profesorowie konkurencyjnych uczelni którym zawadza
            wielkosc AHE. I tyle.
            • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 15:59
              Ja również jestem zdania, że opinia PKA jest nieobiektywna. Studia na AHE były
              naprawdę w porządku, program jest bardzo podobny do tego na uczelniach
              państwowych, a zajęcia mieliśmy z wykładowcami uczelni państwowych, którzy
              przynajmniej w moim przypadku wzorowo wywiązywali się ze swoich obowiązków. Z
              resztą to i tak już jest bez znaczenia, bowiem ministerstwo już wydało
              ostateczną decyzję.

              Najgorsze jednak jest to, że absolutnie nikt nas o niczym nie informował.
              Decyzja PKA z kwietnia wypłynęła na światło dzienne dopiero na przełomie lipca i
              sierpnia w Gazecie Wyborczej, a ja osobiście dowiedziałem się o niej dopiero po
              powrocie z urlopu. Od tego czasu codziennie wchodziłem na stronie ministerstwa
              żeby być na bieżąco i 7 września dowiedziałem się o cofnięciu uprawnień.
              Natychmiast zacząłem załatwiać przenosiny i teraz po 9 dniach nadal nie mam
              kompletu papierów. Do piątku 18 września ostatniego dnia przyjmowania papierów
              na PW zostały dwa dni, a w sumie miałem tylko 11 dni na załatwienie wszystkich
              formalności.

              Wielu studentów informatyki spośród kilku tysięcy, którzy ją studiowali na AHE
              jest w takiej samej albo gorszej niż ja sytuacji... Wszystko przez to, że
              Kudrycka podjęła decyzję tuż przed rozpoczęciem kolejnego semestru...
              • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:09
                Ministerstwo informuj o decyzjach które są w mocy i które podejmuje na bieżąco,
                a nie które będą za miesiąc. Uczelnia od kwietnia wie na czym stoi i jak to się
                może skończyć, wiedziała co będzie potrzebne w najgorszej sytuacji... ale to
                olała... i w tym wypadku uważasz, że to ministerstwo jest winne bałaganu.
                Kiedy jest lepszy moment na zlikwidowanie kierunku jak nie przerwa w
                zajęciach... zdajesz sobie sprawę co by było w środku semestru albo tuz przed sesją.
                Uczelnia od kwietnia zna opinie PKA i wie co się z negatywną opinią może wiązać...
                A ministerstwo nie może udawać, że nic się nie stało i studiujcie sobie dalej,
                skoro uczelnia nie ma podstaw do kształcenia. Na dobrą sprawę uczelnia może
                sobie otworzyć, kursy z informatyki i prowadzić identycznie jak do tej pory, ale
                nie skończą się one dyplomem bo to za mało żeby był dyplom.

                Ale jednak jesteście zaślepieni...
                • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:12
                  Już pisałem w innym poście, że zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym Kudrycka
                  mogła zawiesić lub cofnąć uprawnienia. Gdyby zawiesiła uprawnienia to studenci
                  AHE mieliby semestr lub dwa na przeniesienie się do innych uczelni, a ci którzy
                  by zostali zrobiliby to na własną odpowiedzialność. Kudrycka wolała jednak nas
                  upupić, przez co większość studentów informatyki na AHE straci co najmniej
                  semestr nauki.
                  • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:18
                    Zawieszenie wiąże się z tym, że nadal kształci i co gorsza nadal wydaje dyplomy,
                    pomimo że nie spełnia minimum... zrozum to wreszcie.
                    Jeżeli masz zepsuty samochód który nie jeździ, to wsiadasz do niego żeby
                    dojechać do pracy?
                    • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:23
                      Decyzja o zawieszeniu byłaby zgodna z prawem, nie oznaczałaby, że uczelnia jest
                      bezkarna i przede wszystkim dałaby czas studentom na zabrania papierów.

                      PKA przecież nie sprawdza uczelni co roku ale robi to wyrywkowo co kilka lat.
                      Jeden semestr dłużej dla AHE i tak by niewiele zmienił.
                      • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:31
                        No to od kwietnia macie czas... ale uczelnia was zwodzi, od kwietnia... i udaje,
                        że nic się nie stało...

                        Rok nie zmieniłby dużo... 3000 studentów tego kierunku, nie jest kształconych
                        zgodnie z wytycznymi, wychodzi z tego kierunku lekko 500 studentów z tytułem i
                        co... nic się nie stało... a co jakby się okazało, że wszystkie działania z
                        czasu zawieszenia są nie ważne... wtedy to byście spisek widzieli.
              • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:15
                > Najgorsze jednak jest to, że absolutnie nikt nas o niczym nie informował.
                > Decyzja PKA z kwietnia wypłynęła na światło dzienne dopiero na przełomie lipca

                To szkoła ma do was namiary, a nie ministerstwo. To szkoła jest waszym
                bezpośrednim informatorem o tym co się dzieje...
                O statucie Akademii chwili się w mig na bilboardach i w prasie, z tym szybko
                dotarli znacznie dalej niż tylko do studentów.

                Niby szkoła XXI wieku, a nie ma na samorządu studenckiego, nie ma własnego
                forum, nie ma list mailingnowych, nie ma prawdziwego działy z aktualnościami na
                stronie? To co to za szkoła, którego kierunkiem wiodącym jest informatyka...
                • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:26
                  Tak i to szkoła dała ciała z tym, że nas nie poinformowała. Tak samo Kudrycka
                  dała ciała bo dobrze wiedziała, że AHE ukrywa prawdę przed studentami i pokazuje
                  tylko fragmenty sprawozdania z audytu.

                  Kudrycka mogła nam dać więcej czasu ale go nie dała dlatego jest tak samo winna
                  zaistniałej sytuacji. PKA nie sprawdza uczelni co roku, więc tak jak pisałem
                  jeden semestr dłużej w działaniu AHE niewiele by zmienił bo nieprawidłowości
                  mogły przecież mieć miejsce już kilka lat z rzędu od ostatniej kontroli.
                  • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:33
                    > jeden semestr dłużej w działaniu AHE niewiele by zmienił bo nieprawidłowości
                    > mogły przecież mieć miejsce już kilka lat z rzędu od ostatniej kontroli.

                    Dlatego nie można było pozwolić na żaden semestr dłużej, bo ta cała WSHE pluje
                    magistrami jak karabin maszynowy i jak się dowiadujemy... kto wie czy nie
                    lipnymi od kliku lat.
                    • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:47
                      To nie jest prawda, że AHE pluje lipnymi magistrami. Studiowałem tam i wiem
                      świetnie jak wygląda nauka. Tak jak już pisałem nie można mieć zastrzeżeń do
                      poziomu nauczania w Łodzi tam gdzie się uczyłem i zdawałem egzaminy. Decyzja PKA
                      wynika głównie z sytuacji prawnej w zamiejscowych ośrodkach dydaktycznych gdzie
                      bez zezwolenia uczelnia prowadziła zajęcia. To, że zajęcia odbywały się bez
                      zezwolenia nie oznacza automatycznie, że były bezwartościowe i lipne.

                      Gdybyś przeczytał raport PKA to dowiedziałbyś się, że na równi z krytyką PKA
                      chwaliła AHE za poziom nauczania. AHE poza nieprawidłowościami miała także
                      rzeczy, którymi mogła się pochwalić i gdzie osiągała sukcesy. Jako były student
                      AHE muszę przyznać, że poziom był bez zastrzeżeń, za to uczelnia totalnie się
                      skompromitowała w sposobie informowania studentów o trudnej sytuacji w jakiej
                      się znalazła.

                      Decyzja o cofnięciu informatyki na pewno nie była taka oczywista i Kudrycka
                      mogła to załatwić inaczej. Szczególnie, że miała takie instrumenty prawne. Za
                      swoje i swoich poprzedników decyzje trzeba brać odpowiedzialność. Ktoś nadał AHE
                      uprawnienia do prowadzenia informatyki inżynierskiej i magisterskiej, więc
                      kandydaci na studia mieli jakąś gwarancję tego, że uczelnia została
                      zweryfikowana i może uczyć na tym kierunku. Informatyka na AHE jest wykładana od
                      7 lat i do kwietnia PKA nie dopatrzyła się niczego niepokojącego, a przecież
                      sprawdzała AHĘ kilka razy w ciągu tych 7 lat.

                      Kudrycka podjęła decyzję nie przejmując się w ogóle losem tysięcy studentów,
                      którzy padli ofiarą AHE oraz jej samej.
                      • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:52
                        > Kudrycka podjęła decyzję nie przejmując się w ogóle losem tysięcy studentów,
                        > którzy padli ofiarą AHE oraz jej samej.

                        Tak a uczelnia się przejmuje... kimkolwiek...
                        Ministerstwo robi to co ma za zadanie robić... a zawieszenie kierunku, który nie
                        spełnia wymagań to fikcja...
                        • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:56
                          Przeczytaj ustawę o szkolnictwie wyższym to się dowiesz, że Kudrycka mogła
                          zawiesić lub cofnąć uprawnienia. Obie decyzje byłyby zgodne z prawem ale
                          spowodowałyby zupełnie różne skutki dla studentów, a podobne dla uczelni.
                          • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 17:09
                            Niech wam będzie... to wszytko wina ministerstwa i prasy.

                            I co to wam da teraz?

                            Ktoś wam pomoże? Uczelnia zacznie szybciej wydawać dokumenty? Pójdzie na rękę
                            studentom?
                            Nie... dalej ma was gdzieś. A jeszcze będziecie pewnie czesne za wrzesień
                            płacić... za rezygnację i za wydanie dokumentów po rezygnacji, już się pewnie o
                            to postarają.

                            A wy dalej sobie wmawiajcie nawzajem że ministerstwo mogło postąpić inaczej, że
                            to wina ministerstwa... PKA też mogła przymknąć oko na nieprawidłowości i udać,
                            że nie widzi.
                            Podobnie wy wybierając uczelnię mogliście postąpić inaczej, podobnie WSHE po
                            pierwszej negatywnej opinie PKA mogła postąpić inaczej i faktycznie coś zmienić,
                            albo chociaż studentów przygotować na ciężką przeprawę.
                            Oczywiście wszyscy winni tylko nie wy i to jest spisek na uczelnię. Trawa
                            zresztą w samej Łodzi, też jest zbyt mało zielona i to pewnie zaniżyło ocenę PKA.
                            • adam.borowski Re: prawda o PKA 16.09.09, 17:39
                              Wrzucasz wszystkich do jednego worka. Ja nie twierdzę, że jest jakiś spisek i
                              nie twierdzę, że AHE jest cacy. Z wiedzą, którą posiadam dziś moja decyzja o
                              zmianie uczelni byłaby identyczna bez względu na to czy Kudrycka odebrałaby AHE
                              informatykę czy nie. Jedyną różnicą byłoby to, że podjąłbym tą decyzję nieco
                              później tak aby zdążyć z przeniesieniem dokumentów i tak aby kontynuować naukę
                              bez przerwy.

                              Nie winię Kurdyckiej za to, że była decyzja o odebraniu tylko winię za to, że
                              nie dała studentom czasu na przeniesienie bez ryzyka przerwy trwającej semestr
                              albo nawet cały rok.

                              Odpowiedzialność za to, że teraz nie mam dokumentów i nie mogę kontynuować nauki
                              od października ponosi na równi Kudrycka jak i AHE. Koniec i kropka.
                              • adam.borowski Re: prawda o PKA 16.09.09, 17:40
                                Dla jasności wyjaśnię, że student AHE i ja to ta sama osoba.
              • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 17:55
                PKA ocenia kierunek formalnie- to znaczy, że jeżeli nawet w składzie komisji
                znalazłyby się osoby, które mają w interesie "zniszczenie" ocenianej uczelni, w
                praktyce nie mogą wpłynąć na takie działanie. PKA ocenia uczelnie w oparciu o
                rygorystyczne punkty i ramy, tzn ilość wykładowców- stosunek studentów do nich
                (ilościowy), itp. Praktycznie w ogóle PKA (mimo, że ma prawo) nie kusi się o
                przejrzenie prac magisterskich, ich tematyki, itp. Jednym słowem PKA ocenia
                formalnie uczelnie, w sposób nieopisowy.

                Co do ich decyzji- to faktycznie są one publikowane z dość niezdarnym
                opóźnieniem ,jednak jako pierwsza o stanie faktycznym dowiaduje się Minister
                (ministerstwo) oraz władze ocenianej uczelni. Praktycznie dwukrotna negatywna
                ocena kierunku przez PKA kończy się 3 miesiące później jego zamknięciem. O
                negatywnych ocenach PKA AHE wiedziała już w maju i czerwcu, mimo to
                kontynuowali politykę w stylu - nic się nie stało.

                Jak ja studiowałem na państwowej uczelni i jednemu z kierunków PKA wydała
                negatywną opinię, władze uczelni (państwowej) natychmiast zaprzestały
                rekrutacji. A chcę powiedzieć, że opinia ta dotyczyła głownie liczby ławek i
                stanowisk komputerowych przypadających na daną grupę studentów na danym kierunku....
                Nie wiem, czy AHE w jednym budynku (oficjalnie mogli pokazywać tylko Łódź do
                oceny) mogła spełnić surowe kryteria PKA, jeżeli chodzi o 4 tyś studentów
                Informatyki- liczbę sal komputerowych dla nich, itp... :)
                • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:16
                  Jasne, w twojej uczelni państwowej PKA znalazło błahostki, a jeżeli chodzi o AHE
                  to z pewnością znaleźli przekręt wszech czasów, wykładały sprzątaczki, a zajęcia
                  zamiast z informatyki były z konserwacji powierzchni płaskich...

                  Po pierwsze napisałeś nieprawdę pisząc, że minister zamyka kierunek... Minister
                  może zgodnie z ustawą zawiesić lub cofnąć uprawnienia. Wejdź sobie na stronę
                  ministerstwa i zobacz na ilu uczelniach ministerstwo cofnęło, a na ilu zawiesiło
                  pozwolenia...

                  Po drugie zmanipulowałeś faktami pisząc, że po negatywnej opinii PKA twoja
                  uczelnia państwowa grzecznie przestawała rekrutować. Uczelnia przestaje
                  rekrutować po decyzji o zawieszeniu lub cofnięciu uprawnień przez ministerstwo,
                  a nie przez PKA.

                  Po trzecie informatyka na AHE była 7 lat i PKA wielokrotnie pozytywnie oceniała
                  ten kierunek, a ministerstwo wydawało pozwolenia na otwieranie kolejnych. To
                  jednak wcale do was nie przemawia i nadal jak szuje i mendy będziecie pluć na AHE.
                  • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 20:25
                    Jasne... to co dwa lata temu było dobre znaczy, że dziś obowiązkowo też jest i
                    najlepiej nie sprawdzać.

                    A tak się składa że nielegalne ośrodki zamiejscowe liczbie ponad 50 to jest to
                    akurat duży wałek... naprawdę i nie masz co polemizować.

                    Ministerstwo podjęło bardzo dobrą decyzję i jedyną słuszną... nie może być tak,
                    że kierunek nie spełniający norm produkuję na pęczki ludzi z duplomem tej uczelni.

                    Bardzo dobrze pani minister... zaorać cały ten bałagan i zrobić porządki też z
                    innymi szkołami. Pogonić motłoch, który psim swędem na duplomy się załapuje.
                    • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:33
                      Wejdź na stronę www.puw.pl i sobie przeczytaj co to są studia na odległość...

                      Takie same studia prowadzi Politechnika Warszawska na www.okno.edu.pl

                      Te rzekome 50 dzikich ośrodków to tak naprawdę miejsce gdzie studenci uczący się
                      na odległość mogło przyjść złożyć podanie, zdać egzamin, odebrać legitymację
                      itp. Tam nie odbywały się żadne zajęcia poza egzaminami.
                      • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 20:43
                        Tylko czemu zawczasu uczelnia nie nazwała swoich punktów rekrutacji ośrodkami
                        zamiejscowymi?

                        Bo potrzeba zorganizować kadrę, sale wykładowe, bibliotekę, wyposażyć sale... a
                        to jest kasa misiu... kasa.

                        Oszukiwała studentów (ci podpisywali dwie umowy z uczelnią), oszukiwała skarb
                        państwa (nie tylko naszego), oszukiwała ministerstwo, żeby kiese sobie nabić
                        kosztem studentów.

                        Co innego jest prowadzić zajęcia w ośrodków zamiejscowym, a co innego w kiosku
                        zwanym punktem rekrutacyjnym (ciekawe czy w ogóle w tych miejscach istniej
                        cokolwiek).

                        Oszukiwali i się przejechali... mam nadzieję, że jeszcze srogo bekną za wałki za
                        granicą (wyrównanie strat skarbów państw oszukanych) no i watek dla prokuratury
                        o wystawianie lewych papierów.
                        • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:52
                          Koleś plujesz jadem bez pokrycia. Przeczytaj sobie raport i zobacz co tak
                          naprawdę napisało ministerstwo i jakie miało zastrzeżenia do AHE:
                          www.wshe.lodz.pl/upload/29d85f73baf350ad8219dae1e0f41112.pdf
                          Btw. żadnych wałków jeszcze AHE nie udowodnili, więc to co piszesz to zwykłe
                          pomówienie.
                      • Gość: marek hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 20:49
                        > Te rzekome 50 dzikich ośrodków to tak naprawdę miejsce gdzie studenci uczący si
                        > ę
                        > na odległość mogło przyjść złożyć podanie, zdać egzamin, odebrać legitymację
                        > itp. Tam nie odbywały się żadne zajęcia poza egzaminami.
                        forum.gp24.pl/Kontrowersje-sluchacze-slupskiej-WSHE-to-nie-sa-studenci-t7450.html
                        ciekawy wątek, możesz się sporo o życiu dowiedzieć, polecam wpis nr 5, są zdjęcia sal, w których odbywały się zajęcia

                        • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 21:07
                          Po pierwsze informacje na tym forum nie są pewne, bo brakuje nazwisk, skanów
                          umów i indeksów itp. ogólnie dowodów na odbywanie się tam zajęć, a nie tak jak
                          twierdzi AHE kursów... to że jakiś pajac ze Słupska chodzi na kursy i myśli, że
                          studiuje nie oznacza, że uczelnia łamie prawo.

                          Po drugie przeczytaj sobie raport
                          ministerstwa:www.wshe.lodz.pl/upload/29d85f73baf350ad8219dae1e0f41112.pdf

                          Ministerstwo wyraźnie napisało, że wystarczy umocowanie prawne działania
                          zamiejscowych ośrodków.

                          Po trzecie uczelnia, która ma status akademii może sobie sama tworzyć takie
                          ośrodki i z tego co widziałem na stronie AHE już sobie ośrodek w Słupsku
                          zrobiła: www.wshe.lodz.pl/?lang=pl&content_id=46&id=301

                          • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 21:34
                            Polecam doczytać Panie "znudzony kretynami"
                            http://www.nauka.gov.pl/_gAllery/55/15/55154/20090909_komunikat.pdf
                            • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 21:52
                              W linku który podałeś jest napisane:

                              Zgodnie z art. 85 ustawy o szkolnictwie wyższym uczelnia ma prawo tworzyć poza
                              swoją siedzibą ZOD jeżeli ma uprawnienia do nadawania tytułu doktora. AHE ma
                              takie uprawnienia.
                              • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 21:57
                                Ma prawo tworzyć to jest jasne... ale o wymaganych standardach. To nie jest tak,
                                że skoro jest akademią (a chyba już nie jest skoro stracili informatykę) to może
                                zrobić sobie ośrodek zamiejscowy w starym wagonie warsu na bocznicy.
                                Taki ośrodek musi spełniać wszystkie standardy i wymagania oraz zostać
                                zaakceptowany przez ministerstwo. Uczelnia nie może wymyślać swoich standardów
                                tylko dlatego, że jest akademia... musi się trzymać norm i wytycznych.
                                • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 22:10
                                  Dokładnie tak- zamiejscowe ośrodki dydaktyczne muszą uzyskać zgodę ministerstwa
                                  (innymi słowy to ono je legalizuje w działaniach) oraz muszą być poddawane kontroli.

                                  Co do stopnia nadawania doktora- to uczelnia może wewnętrznie tworzyć te ośrodki
                                  (filie), z których ma prawo do doktoryzowania.

                                  Mówiąc potocznie (w końcu to forum): Senat AHE może utworzyć ZOD, rektor
                                  akceptuje, ale jego legalne działanie zatwierdza potem ministerstwo- co wierz mi
                                  w praktyce nie jest proste.

                                  Odpisywałem już komuś na podobny post na temat ZODów- jeżeli możnaby je tworzyć
                                  bezpardonowo, uwierz mi na każdym rogu w każdym mieście miałbyś takie uczelnie,
                                  jak UJ, UW, PW, UMK, UAM... i wiele innych- a tak nie jest. Ponadto zamiejscowy
                                  ośrodek dydaktyczny musi być obsadzony taką samą kadrą dydaktyczną (stopnie
                                  naukowe), jak w siedzibie głownej wydziału. W praktyce zatem, co pokazuje
                                  rzeczywistość, tworzenie ZODów wiąże się z całą masą problemów. Ponadto ZODY
                                  rzutują też w całym postępowaniu akredytacyjnym na cały kierunek/ wydział....

                                  Bardziej opłacalne i mniej kłopotliwe z punktu widzenia uczelni jest tworzenie
                                  zamiejscowych wydziałów, vide zamiejscowye wydziały UMK, czy UAM (taka praktyka
                                  również jest powszechna w polsckiej nauce).
                                  • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:27
                                    Gó... prawda!

                                    Sam dałeś ten link:
                                    www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/55/15/55154/20090909_komunikat.pdf
                                    W komunikacje jest napisane, że uczelnia może sobie sama stworzyć poza swoją
                                    siedzibą ZOD jeżeli ma uprawnienia do nadawania tytułu doktora. Poza tym w pkt
                                    3. jest napisane, że obowiązkiem rektora jest przekazania w ciągu miesiąca
                                    informacji o podjęciu uchwały o powołaniu ZOD. Nie ma mowy o żadnej akceptacji,
                                    pozwoleniu itp.

                                    Jedynie utworzenie ZOD poza granicami kraju wymaga pozwolenia ministerstwa
                                    zgodnie z punktem 2 tego komunikatu.
                                    • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 16.09.09, 22:35
                                      Może tworzyć ZOD-y ale muszą one spełniać wszystkie wymagania określone w przepisach. Problem w tym, że dla 35 000 studentów nie ma kadry w Polsce, a jak zjadą na sesję do Łodzi to hali na ŁKS-ie braknie do przeprowadzenia egzaminów. Matematyka to prosta nauka 2+2=4.AHE nie ma możliwości spełnić kryteriów do tworzenia ZOD-ów. Koncepcja jednak jest taka utworzymy ZOD-y , a jak przyjdzie kontrola i nam zamkną to parą miesięcy czesnego wpadnie
                                      • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 22:40
                                        Meritum!- brawo :)

                                        "Wypadnie" chyba miało być w ostatnim zdaniu :)
                                        • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 16.09.09, 22:47
                                          Gość portalu: studenciak napisał(a):


                                          >
                                          > "Wypadnie" chyba miało być w ostatnim zdaniu :)

                                          Miało być "wpadnie" ... do czasu kontroli
                                      • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:51
                                        Przecież w Polsce studiuje prawie 2 miliony studentów, a pierwsza lepsza
                                        uczelnia państwowa ma co najmniej tyle studentów co AHE, a wiele ma znacznie
                                        więcej, więc na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie ma takiej kadry w Polsce?

                                        Z informacji jakie podawała GW wynika, że w ZODach studiuje około 1,5 tysiąca
                                        studentów, pozostałe nieco ponad 30 tysięcy studiuje w Łodzi.
                                        • Gość: marek tych Pirów było ok. 70, w Polsce i za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 22:56
                                          podziel sobie 1500 przez 70, wypada 21,5 osoby na jeden nielegalny ośrodek
                                          • Gość: znudzony kretynami Re: tych Pirów było ok. 70, w Polsce i za granicą IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:59
                                            O jej bo tak trudno pojąć, że to studenci studiujący zdalnie...
                                        • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 22:59
                                          Owszem na innych uczelniach państwowych jest też po kilkanaście tysięcy
                                          studentów... ale zobacz jakie rozległe kampusy mają, jakie potężne to są
                                          ośrodki, żeby zapewnić miejsce do studiowania.

                                          Nie porównuj budynku WSHE do kampusów prawdziwych uczelni.

                                          > Z informacji jakie podawała GW wynika, że w ZODach studiuje około 1,5 tysiąca
                                          > studentów, pozostałe nieco ponad 30 tysięcy studiuje w Łodzi.

                                          Jeżeli brać pod uwagę jak to powinno wyglądać, to uczelnia podaje takie dane.
                                          Oczywiście te dane uwzględniają, że osoby z kursów z punktach rekrutacji
                                          przyjeżdżają na zajęcia do Łodzi... a w ZODach tylko część zajęć się odbywa...
                                          WSHE podaje takie dane, bo takie dane musi podawać, żeby ich system kupy się
                                          trzymał... i nie ważne że logiki się nie trzyma.
                                          • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:09
                                            Gdybyś nie był ignorantem to byś wiedział, że AHE mieści się w kilku budynkach u
                                            zbiegu Rewolucji, Sterlinga, Okopowej i Pomorskiej w Łodzi.

                                            Gdybyś nie był ignorantem to byś przeczytał w raporcie ministerstwa, który
                                            podawałem, że AHE posiada w Łodzi kilkadziesiąt świetnie wyposażonych sal o
                                            powierzchni 21 tysięcy metrów kwadratowych i ponad 1600 nauczycieli
                                            akademickich. Poza tym są jeszcze ZOD-y które mają osobną kadrę i osobne
                                            budynki/sale.
                                            • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 16.09.09, 23:22
                                              Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                              > Gdybyś nie był ignorantem to byś wiedział, że AHE mieści się w kilku budynkach
                                              > u
                                              > zbiegu Rewolucji, Sterlinga, Okopowej i Pomorskiej w Łodzi.
                                              >
                                              > Gdybyś nie był ignorantem to byś przeczytał w raporcie ministerstwa, który
                                              > podawałem, że AHE posiada w Łodzi kilkadziesiąt świetnie wyposażonych sal o
                                              > powierzchni 21 tysięcy metrów kwadratowych i ponad 1600 nauczycieli
                                              > akademickich. Poza tym są jeszcze ZOD-y które mają osobną kadrę i osobne
                                              > budynki/sale.

                                              Okopowa - akademik (jedyny)
                                              Sterlinga - oprócz AHE szkoła międzynarodowa. liceum i gimnazjum. Nowa część przeznaczona na komercję
                                              Rewolucji(patio)- oprócz AHE siedziba IPT , oddział Polkonu, Mola i innych spółek
                                              Rewolucji 64 - Patio TV
                                              Rewolucji(przy zaciszu) - oprócz AHE inkubator ARTERION,jedno piętro dział inwestycji i administracja (nie kierunek)

                                              Nie byłeś chyba nigdy na Politechnice ,albo na Uniwersytecie. W jednym budynku prawa zmieści się cała AHE i jeszcze kupa miejsca zostanie
                                              • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:25
                                                Byłem na AHE i to nie raz. Jeżeli byłeś tylko na patio to nie widziałeś tych
                                                kilkudziesięciu sal...
                                                • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 17.09.09, 11:37
                                                  Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                                  > Byłem na AHE i to nie raz. Jeżeli byłeś tylko na patio to nie
                                                  widziałeś tych
                                                  > kilkudziesięciu sal...

                                                  Byłem , widziałem... ale prosta matematyka 30 000 studentów na
                                                  kilkadziesiąt sal.. wybacz ale to jest smieszne.
                                            • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 17.09.09, 11:34
                                              Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                              > Gdybyś nie był ignorantem to byś wiedział, że AHE mieści się w
                                              kilku budynkach
                                              > u
                                              > zbiegu Rewolucji, Sterlinga, Okopowej i Pomorskiej w Łodzi.
                                              >
                                              > Gdybyś nie był ignorantem to byś przeczytał w raporcie
                                              ministerstwa, który
                                              > podawałem, że AHE posiada w Łodzi kilkadziesiąt świetnie
                                              wyposażonych sal o
                                              > powierzchni 21 tysięcy metrów kwadratowych i ponad 1600 nauczycieli
                                              > akademickich.

                                              Czyli przy 30 000 studentów wypada po 0,7m2 powierzchni dydaktycznej
                                              na 1 studenta. Ten wskaźnik jest strasznie niski (dla mprzykładu Dla
                                              UJ 3,0 m2/1 studenta i tez narzekają)
                                              • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.softlab.com.pl 17.09.09, 11:49
                                                Na AHE są prowadzone studia zdalne, tj. studenci pojawiają się tam dwa, trzy
                                                razy na semestr.

                                                Po co AHE więcej sal i więcej powierzchni, jeżeli cała masa studentów AHE
                                                studiuje przez internet z własnego domu.
                                                • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 17.09.09, 12:08
                                                  Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                                  > Na AHE są prowadzone studia zdalne, tj. studenci pojawiają się tam
                                                  dwa, trzy
                                                  > razy na semestr.

                                                  O ile dobrze pamiętam to 1/3 zajęć i wszystkie egzaminy mają odbywać
                                                  się w łodzi (to chyba nie dwa , trzy razy nna semestr)

                                                  > Po co AHE więcej sal i więcej powierzchni, jeżeli cała masa
                                                  studentów AHE
                                                  > studiuje przez internet z własnego domu.

                                                  To Ty podawałeś argument o imponującej bazie lokalowej, więc Ci
                                                  odpowiedziałem ,że imponująca nie jest (aczkolwiek bardzo urocza)
                                                  • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.softlab.com.pl 17.09.09, 14:52
                                                    To już nie wina AHE ani Politechniki Warszawskiej, że studenci nie uczestniczą w
                                                    tej 1/3 zajęć prowadzonych w siedzibie uczelni. Może i miejsca powinno być
                                                    więcej ale w praktyce jest ono nie potrzebne, bo studenci po prostu nie
                                                    przychodzą na wszystkie zajęcia.
                                                  • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 17.09.09, 18:30
                                                    Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                                    > To już nie wina AHE ani Politechniki Warszawskiej, że studenci nie uczestniczą
                                                    > w
                                                    > tej 1/3 zajęć prowadzonych w siedzibie uczelni. Może i miejsca powinno być
                                                    > więcej ale w praktyce jest ono nie potrzebne, bo studenci po prostu nie
                                                    > przychodzą na wszystkie zajęcia.

                                                    Pryznaj się ,że robisz sobie żarty . Uczelnia ma zapewnić możliwości lokalowe do odbycia zajęć przez studentów .To czy oni przyjdą czy nie nikogo nie obchodzi.
                                        • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 16.09.09, 23:11
                                          Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                          > Przecież w Polsce studiuje prawie 2 miliony studentów, a pierwsza lepsza
                                          > uczelnia państwowa ma co najmniej tyle studentów co AHE, a wiele ma znacznie
                                          > więcej, więc na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie ma takiej kadry w Polsce?

                                          OOPs .. masz rację kadra jest ... tylko zajęta.
                                          >
                                          > Z informacji jakie podawała GW wynika, że w ZODach studiuje około 1,5 tysiąca
                                          > studentów, pozostałe nieco ponad 30 tysięcy studiuje w Łodzi.

                                          Na tym cały widz polega ,że Ci "nielegalni" studenci z PIR- ów studiują w Łodzi i to oni tworża w znacznej mierze te 30 000. Sójrz na budynki Politechniki Łódzkiej (19 000)i budynki AHE. Budynki AHE (mimi że bardzo urocze są tycie. Nie zmieści się w nich 30 000 ludzi. Uniwersytet łódzki ma ponad 40 000 studentów ale zobacz jaki obszar zajmuje.
                                          • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:13
                                            Kadra może mieć drugi etat na AHE. Przecież gdyby tak być nie mogło to już teraz
                                            AHE miałoby problemy z kadrą, a jakimś sposobem zatrudniają 1600 nauczycieli
                                            akademickich z których większość ma etat na państwowej uczelni.

                                            Nawet rektor AHE ma etat na Politechnice Łódzkiej...
                                            • zue2 Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) 16.09.09, 23:23
                                              Gość portalu: znudzony kretynami napisał(a):

                                              > Kadra może mieć drugi etat na AHE. Przecież gdyby tak być nie mogło to już tera
                                              > z
                                              > AHE miałoby problemy z kadrą, a jakimś sposobem zatrudniają 1600 nauczycieli
                                              > akademickich z których większość ma etat na państwowej uczelni.
                                              >
                                              Ale oni już mają drugi etat ... na innych uczelniach

                                              > Nawet rektor AHE ma etat na Politechnice Łódzkiej...

                                              Raczej chyba na Uniwersytecie
                                              • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:28
                                                Jeżeli AHE nie znajdzie wykładowców to nie będzie mogło otworzyć ZOD-u
                                                przynajmniej nie będzie on legalny.
                                • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:19
                                  ZOD stworzony przez AHE nie musi być zaakceptowany przez ministerstwo to
                                  nieprawda. Co do spełniania standardów to AHE właśnie realizuje te wymogi. GW
                                  donosiła jakiś czas temu, że AHE szuka wykładowców oraz kompletuje biblioteki
                                  aby od października działać w pełni legalnie i zgodnie z wymogami stawianymi
                                  przez ministerstwo.

                                  AHE nie straciło tytułu akademii bowiem uczelnia musi mieć uprawnienia do
                                  nadawania tytułu doktora w dwóch dziedzinach, a AHE miała trzy takie uprawnienia
                                  przed odebraniem informatyki.
                                  • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 22:28
                                    Ja nie pisałem nic o utracie statusu akademii, tak nawiasem.

                                    Co do ZODów, to tworzyć sobie może- i owszem, ale nie do końca jednak rozumiesz
                                    te przepisy.

                                    Ponownie:
                                    www.nauka.gov.pl/_gAllery/55/15/55154/20090909_komunikat.pdf
                                    pkt 1 (wymagania kadrowe, które trzeba przedstawić ministerstwu- co prawda tego
                                    tam nie ma, ale wynika to z innego przepisu) 2 (zgoda MSZ i MNiSW, której AHE
                                    dla Londynu i reszty za granicy nie miała), 3 (chyba nie muszę tłumaczyć), 4 i 5
                                    (tutaj też jest wszystko chyba jasne)- a to tylko wyciąg z obszernych przepisów
                                    dot. funkcjonowania placówki naukowej- jaką jest uczelnia.
                                    • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:58
                                      Pajacu z Bydgoszczy czy nie uważasz, że wymagania kadrowe, a zaakceptowania
                                      przez ministerstwo to dwie różne kwestie? AHE nie potrzebuje zgody ministerstwa
                                      żeby sobie zrobić ZOD-a.
                                      • Gość: marek to po co jeżdża do ministerstwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 23:02
                                        tu masz wyjaśnienie:
                                        "Chodzi o dokumentację, która ma potwierdzać, że AHE spełniła wymogi przy otwieraniu zamiejscowych ośrodków kształcenia. Maja zastąpić "osławione" punkty konsultacyjno-rekrutacyjne (patrz ramka), przez które uczelnia straciła prawo do wykładania informatyki. Już nie będzie fikcyjnych studiów. Pracownicy naukowi mają na miejscu prowadzić 2/3 zajęć, a tylko 1/3 będzie wykładana w Łodzi.

                                        - Ministerstwo ma dwa miesiące na ustosunkowanie się do tej dokumentacji. W tym czasie uczelnia może normalnie działać, tzn. zgodnie z posiadanymi uprawnieniami - uspokajał Bartosz Loba.

                                        A co potem? Albo ministerstwo zaakceptuje dokumenty, albo nie. Jeśli nie, może mieć to wpływ na losy całej uczelni."
                                        http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,7047967,Wyrok_na_AHE_odroczony.html
                                        • Gość: marek link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 23:03
                                          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,7047967,Wyrok_na_AHE_odroczony.html
                                        • Gość: znudzony kretynami Re: to po co jeżdża do ministerstwa? IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:10
                                          Podstawa prawna, a nie artykuły z Wyborczej pajacu!
                                      • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:03
                                        Do utworzenia nie potrzebuje, ale do nauczania w nim już tak... zrozum to
                                        wreszcie... stworzyć to sobie może nawet Toi Toia w Szwecji.
                                        • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:11
                                          Podaj podstawę prawną.
                                          • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:14
                                            Idź się spytaj rektora o podstawę... i po co udowadnia w ministerstwie, że
                                            otwiera ZODy zgodnie w wymogami. Z pewnością padnie Ci do stóp i stwierdzi, że
                                            masz rację...

                                            Czy to przypadkiem Ciebie w sobotę na koncercie peji w głowę nie nastukali?
                                            Takie farmazony piszesz jakbyś z głową coś miał nie tak.
                                            • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:24
                                              Pisałem już, że AHE otworzyło ZOD-y dopiero w połowie sierpnia i teraz
                                              kompletuje kadrę.

                                              Kontrola ministerstwa była w kwietniu jak jeszcze ZOD-ów nie było i jak nauka
                                              odbywała się tam bez umocowania prawnego.
                                              • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:27
                                                No i na te nowe które tworzy musi zebrać papiery i przedstawić w ministerstwie,
                                                żeby naukę w nich zalegalizować.
                                                • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:30
                                                  Dokładnie tak musi zgłosić ale nie potrzebuje akceptacji. Wystarczy tylko żeby
                                                  ZOD spełniał zapisy ustawy i ministerstwo musi przyjąć do wiadomości, że te
                                                  ZOD-y działają legalnie.

                                                  Oczywiście jeżeli ZOD nie będzie miał kadry, biblioteki i sal to nie będzie
                                                  legalny ale to nie zależy od ministerstwa tylko od ustawy.
                                                  • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:35
                                                    No tak tylko ministerstwo właśnie sprawdza dokumenty potwierdzające spełnianie
                                                    tych wymagań. I jeżeli ministerstwo dochodzi do wniosku że dokumenty te nie
                                                    potwierdzają wymagań, to zabrania nauczania w takich ośrodkach. Jeżeli się
                                                    zgadza to nauczanie działa...

                                                    Jeżeli coś ma spełniać jakieś normy, to musi ktoś/coś sprawdzać czy spełnia czy
                                                    tylko obiecuje, że spełnia. I albo klepnie że jest ok, albo zdelegalizuje.
                                                  • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:43
                                                    Gdyby wobec AHE nie toczyło się postępowania w sprawie likwidacji to AHE nie
                                                    musiałoby teraz tak drobiazgowo spowiadać się z ZOD-ów. Inne uczelnie
                                                    posiadające uprawnienia do nadawania tytułu doktora nie muszą się tłumaczyć
                                                    tylko zakładają i zgłaszają do ministerstwa, a ministerstwo przyjmuje do
                                                    wiadomości. Inne z kolej tak jak AHE prowadzi zajęci w ośrodkach nielegalnie.

                                                    Dopiero jak ministerstwo zrobi kontrole to weryfikuje czy te ZOD-y są
                                                    rzeczywiście legalne czy nie. Na niektórych uczelniach ministerstwo robi
                                                    kontrole rzadko i stąd taka afera wybuchła tylko wokół AHE. Uwierz, że gdyby
                                                    kontrole ministerstwa były częstsze to beknęłoby kilka można nawet kilkanaście
                                                    uczelni. Problem zakładania ZOD-ów bez umocowania prawnego jest bowiem
                                                    powszechny. Zmiany w prawie zgodnie z którymi wobec AHE toczy się postępowania
                                                    likwidacyjne są stosunkowo nowe i nadal wiele uczelni nie spełnia tych wymogów.
                                                  • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:55
                                                    > Inne uczelnie
                                                    > posiadające uprawnienia do nadawania tytułu doktora nie muszą się tłumaczyć
                                                    > tylko zakładają i zgłaszają do ministerstwa, a ministerstwo przyjmuje do
                                                    > wiadomości.

                                                    Tak nie kwestionuję, bo to prawda... ale te inne uczelnie, wraz z informacją, że
                                                    otwierają dostarczają dokumentację co otwierają i co zrobili żeby spełniać
                                                    wymogi i dokumentacja jest analizowana przy przyjęciu tego wniosku. A to kiedy i
                                                    czy ministerstwo sprawdzi czy dokumentacja pokrywa się z faktami to inna sprawa...
                                                    Ale dokumentacja na której się zgłasza otwarcie musi zawierać dane, co będzie
                                                    wykładać, w jakim zakresie, gdzie, kto będzie wykładać, dla ilu osób, jakie
                                                    zaplecze jest zapewnione, (to są też odpowiednie umowy najmu lokali
                                                    przedstawione)... i jeżeli już w dokumentacji któreś dane będą się nie zgadzać z
                                                    wymogami, to taki ośrodek nawet nie zacznie działalności (do momentu
                                                    naprawienia, uzupełnienia).
                                                    Zgłoszenie takiego ośrodka to nie jest wysłanie smsa 160 znaków.

                                                    A WSHE dobrze jeżeli dokładnie sprawdzą, bo lipy już sporo narobiło i trzeba tam
                                                    dokładnie patrzeć na ręce i upierdzielać za wszystkie wałki i oszustwa.
                                                  • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:41
                                                    Jak rejestrujesz samochód, to idziesz tylko z dowodem osobistym i mówisz, że
                                                    nabyłeś samochód taki, a taki i urząd bez sprawdzania Ci rejestruje samochód, po
                                                    prawo pozwala Ci rejestrować samochód.

                                                    Telefon jak kupujesz to najpierw dajesz kasę, a później zaglądasz co i czy jest
                                                    w pudełku.

                                                    Powodzenia...na dzień dzisiejszy to tylko ojcostwo w USC potwierdzasz bez
                                                    udowadniania (i to o ile kliku tatusiów się nie zgłosi).
                                  • Gość: marek zapewne tak jak AHE, skoro jest akademią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 22:29
                                    to nie musi być zaakceptowana przez ministerstwo
                                    coraz śmieszniej się robi
                                    AHE nie musi występować o pozwolenie na utworzenie ZODów, ale musi mieć akceptację ministerstwa, żeby móc w nich uczyć
                                    • Gość: studenciak Re: zapewne tak jak AHE, skoro jest akademią IP: *.intelink.pl 16.09.09, 22:35
                                      Mój dwuczłonowy (nick) "przyjaciel" chyba sądzi, że AHE nie musi mieć żadnej
                                      zgody- no ba- tak też sądzi sama AHE. :)

                                      "Znużony kretynami" - ciekawi interpretacja Twoich faktów działa na zasadzie
                                      pewnej analogii:

                                      - AHE nie miała tylko pozwoleń dla Londynu (i innych zagranicznych ośrodków- tak
                                      piszesz powyżej/ czy tam poniżej) - to taka mała chyba Twoja (do "Znużony
                                      kretynami) hipokryzja. Równie dobrze złodziej może powiedzieć, że on nie jest
                                      złodziejem, on tylko samochód. :)
                                    • Gość: znudzony kretynami Re: zapewne tak jak AHE, skoro jest akademią IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:02
                                      Podstawa prawna?
                                  • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 22:31
                                    Jasne... jedna uczelnia z drugą mogą sobie robić dowolne zamiejscowe ośrodki bez
                                    żadnej kontroli, żadnego nadzoru na wszystkich kierunkach (szczególnie tych na
                                    których nie doktoryzuje), nikomu ośrodki nie podlegają, takie ośrodki
                                    automatycznie są jak PZPN przed EURO 2012 nie do ruszenia i są poza jurysdykcją
                                    państwa. Toś wymyślił... bystry jesteś jak Lato po meczu ze Słowenią.

                                    Ale zaraz... za chwilę sam sobie przeczysz

                                    > aby od października działać w pełni legalnie i zgodnie z wymogami stawianymi
                                    > przez ministerstwo

                                    o to teraz już musi działać zgodnie z jakimiś wymogami... zdecyduj się

                                    Co do ilości kierunków "z doktorami", możliwe, nie orientuję się...
                                    • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:04
                                      Też masz wrażenie, że nasze prawo jest do pupy? Gdyby AHE nie uzyskało tytułu
                                      "akademii" w kwietniu to by nie mogło stworzyć sobie ZOD-ów i nie mogłoby teraz
                                      świrować przed Kudrycką.

                                      Niestety AHE zaczyna spełniać wszystkie wymogi i czy się to komuś podoba czy
                                      nie, będzie działać legalnie.
                                      • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:10
                                        Czytaj ze zrozumieniem...

                                        "Chodzi o dokumentację, która ma potwierdzać, że AHE spełniła wymogi przy
                                        otwieraniu zamiejscowych ośrodków kształcenia."

                                        Stworzyć może... ale żeby otworzyć musi spełniać wymogi i to przed ministerstwem
                                        potwierdzić.
                                        Jakby było inaczej to po co by to sama uczelnia robiła... idź może zatrudnij się
                                        jako mediator między WSHE a ministerstwem, szybciej zamkną ten bałagan niż same
                                        władze oczekują.
                                        • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:14
                                          AHE może sobie sama stworzyć ZOD. Wystarczy żeby trzymała się przepisów czyli
                                          zatrudniła wymaganą kadrę, zorganizowała bibliotekę i sale oraz zgłosiła fakt do
                                          ministerstwa.

                                          Nie potrzeba żadnej zgody ministerstwa.
                                          • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:16
                                            Ale musi w ministerstwie przedstawić odpowiednie dokumenty stwierdzające fakty
                                            spełniania wymagań... bez tego ośrodek działa nielegalnie.

                                            Apeluję do Twoich szarych komórek... zacznijcie pracować.
                                            • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:27
                                              Musi zgłosić je w ciągu miesiąca do ministerstwa i nie potrzebuje żadnej akceptacji.
                                              • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 23:30
                                                To idź do rektora WSHE i mu to powiedz, że jest ciężki frajer, że udowadnia
                                                ministerstwu że ośrodki spełniają wymagania. Bo według Ciebie nie musi nic
                                                udowadniać i wystarczy, że poleconym wyśle powiastkę, że w 1270 miastach Polski
                                                otwiera ZODy, bo może.
                          • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 21:39
                            Plujesz jakimś raportem któryś raz i nawet nie wiesz czym...
                            Czytałeś to?
                            To nie jest raport dotyczący audytu na kierunku informatyka, która została
                            zamknięta i na pewno informatyka nie została zamknięta na podstawie tego raportu.

                            Masz tam też wyraźnie napisane, że w punktach rekrutacji zajęcia nie mają prawa
                            się odbywać (jest wyszczególnione czemu taki punkt służy), jest też
                            wyszczególnione w jakiej proporcji zajęcia mogą się odbywać w ośrodkach
                            zamiejscowych w formule zdalnej, są wypisane te ośrodki i jakie kierunki te
                            ośrodki prowadzą.

                            Owszem każda uczelnia może sobie organizować zamiejscowe ośrodki... ale zgodnie
                            z określonymi zasadami i za akceptacją ministerstwa, to nie jest samowola,
                            polegająca na podpisaniu umowy na kursy z jakimś punktem rekrutacyjnym.

                            To właśnie WSHE rozpowszechniła jakiś system podpisywania dwóch umów, jednej na
                            studiowanie i drugiej na kursy, a na koniec okazuje się, że kursy kończą się
                            dyplomem uczelni (uczelnia na to pozwoliła i to utrzymywała, a nie że komuś w
                            Słupsku się wydaje).

                            Farmazony wypisujesz, wklejasz coś o czym sam nie masz pojęcia i strugasz ważnego...
                            • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:15
                              Czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem? To jest raport z kontroli
                              przeprowadzonej przez ministerstwo. AHE było w tym roku tyle razy kontrolowane,
                              wiec pewnie dlatego już się w tym wszystkim pogubiłeś :)

                              Raport PKA nie jest dostępny do wiadomości publicznej i wszelkie informacje na
                              jego temat pochodzą z niesprawdzonych informacji podanych przez GW. Tak naprawdę
                              nie wiadomo jaka była skala wykroczeń bo zarówno AHE jak i PKA oraz Kudrycka
                              nigdy takich informacji nie podali poza ogólnikowymi stwierdzeniami. Rzecznik
                              ministerstwa Loba w swoich komunikatach używał stwierdzenia "domniemane
                              naruszenia prawa", normalnie śmiech na sali.

                              Decyzja ministerstwa jest bezprecedensowa i jest najostrzejsza w historii
                              szkolnictwa wyższego w Polsce, biorąc pod uwagę wielkość uczelni i ilość studentów.

                              Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym uczelnia posiadająca uprawnienia do
                              nadawania tytułu doktora może sobie sama dowolnie tworzyć ZOD-y, wystarczy że w
                              ciągu miesiąca powiadomi ministerstwo.

                              www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/55/15/55154/20090909_komunikat.pdf
                              www.pka.edu.pl/strony/ustawa.pdf
                              Co do plucia raportem...
                              chciałbym zauważyć, że podaje źródła podawanych faktów, powołuje się na raporty,
                              komunikaty AHE i ministerstwa oraz przepisy ustawy. Twoje wywody to tylko pusta
                              gadka bez pokrycia.
                          • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 21:50
                            Jest jeszcze jedna kwestia,

                            dlaczego na bramach ośrodków w Bydgoszczy i Koninie (odbierając kolegę niegdyś z
                            zajęć w Bydgoszczy na WSHE) widnieje (sądzę, że nadal) napis; Wydział
                            Zamiejscowy w Bydgoszczy. Szkoda, że nie podane jaki wydział, choć uczelnia ma
                            obowiązek taką informację umieścić.

                            Wszyscy uczęszczający pewnie tam myśleli, że chodzi o ich wydział- Informatyki,
                            Pedagogiki i Kulturoznawstwa (no jest jeszcze pare innych kierunków)- w błędzie
                            nie byli tylko studenci kulturoznawstwa co ministerstwo potwierdza na swojej
                            stronie, która wkleiłeś zresztą powyżej. :)

                            Takie argumenty może nie przekonują, ale kolega, który robił studia na WSHE w
                            Bydgoszczy i kończył je niedawno jakoś nie słyszał o zdalnym nauczaniu a na
                            zajęcia jeździł do Bydgoszczy. Nie mam na celu dopiec AHE, nic mnie z tą
                            uczelnią nie łączy ani nie korzystam na jej ostatnim kryzysie. Jestem też
                            przekonany, że jeżeli zarzuty wobec niej są prawdziwe, nie są odosobnione w
                            stosunku do innych uczelni w kraju (zwłaszcza prywatnych).

                            Bardzo boli mnie też fakt, że samorząd studencki AHE jest stosunkowo bierny a
                            cała uczelnia mimo 30tyś studentów nie krzyczy wystarczająco głośnie, sądząc o
                            swojej niewinności (oczywiście mam tutaj na myśli głos studentów).

                            Ministerstwo z tego co jest zawarte na ich stronach, już jakiś czas temu (lata)
                            stosowało do władz WSHE pisma w sprawie wyjaśnienia całej tej dziwnej sytuacji.

                            Wszyscy bronią AHE zasłaniając się e-learningiem, którego nikt nie widział w
                            praktyce i do końca nie zna.

                            Platforma stoi na moodle'u pewnie (jak 90% e-learningu w naszym kraju), pewnie
                            powinny zostać jakieś ślady na serwerach po tych 30 tyś studentach (ilość
                            logowań, itp).
                            • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 22:41
                              Człowieku nie masz pojęcia o czym piszesz. Jesteś jakimś pajacem z Bydgoszczy,
                              który przeczytał napis na płocie i na tej podstawie opluwa dorobek szkoły.
                              • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 22:44
                                A ty kim jesteś... co najmniej schizofrenikiem, do tego takie bzdury
                                wypisujesz... Ty to chyba skończyłeś nie szkołę podstawową a wyższą akademię
                                podstawową...
                              • Gość: studenciak Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.intelink.pl 16.09.09, 22:44
                                Nie jestem z Bydgoszczy.

                                Skoro się obrażamy- to Ty jesteś pajacem, ale nie z PW, tylko z (dopowiedz sobie
                                sam). Jak CI się kończą argumenty, to zaczyna słoma z butów masowo wychodzić, a
                                nie odpiszę Tobie na żaden post już, nie po to robiłem dr, żeby z bałwanami
                                pisać na temat racji ich bzdur!
                                • Gość: LOL Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 22:51
                                  Jemu się pomyliło PW z wp (wp.pl), przez pocztę na WP zrobił doktorat na wyższej
                                  szkole dendrologi w Atlanydzie, na wydziale strugania wariatów, a jego
                                  promotorem był Rasiak.

                                  Zastanawiam się jak on ze sobą wytrzymuje skoro jest sobą tak znudzoną, że
                                  wyraża to aż nickiem.
                                  • Gość: znudzony kretynami Re: hehehe, aleś mnie rozbawił :)))) IP: *.chello.pl 16.09.09, 23:36
                                    Przykro mi ale kultura języka nie zależy od skończonej uczelni. Jestem
                                    absolwentem Politechniki Koszalińskiej oraz obecnym studentem Politechniki
                                    Warszawskiej. Z tego co się orientuję regulamin studiów ani ślubowanie nie
                                    wyklucza nazwania kogoś pajacem. Są tylko jakieś ogólne sformułowania o godnym
                                    reprezentowaniu imienia uczelni :)
                  • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 20:26
                    " Po pierwsze napisałeś nieprawdę pisząc, że minister zamyka kierunek... Minister
                    może zgodnie z ustawą zawiesić lub cofnąć uprawnienia. Wejdź sobie na stronę
                    ministerstwa i zobacz na ilu uczelniach ministerstwo cofnęło, a na ilu zawiesił"

                    - Nie wiem- widzę, że każdy interpretuje prawo po swojemu, to Tobie polecam
                    ustawę, lub kontakt z prawnikiem w celu jej interpretacj.



                    "Po drugie zmanipulowałeś
                    faktami pisząc, że po negatywnej opinii PKA twoja
                    uczelnia państwowa grzecznie przestawała rekrutować. Uczelnia przestaje
                    rekrutować po decyzji o zawieszeniu lub cofnięciu uprawnień przez ministerstwo,
                    a nie przez PKA. "

                    - Bo tak było.

                    P.s

                    Raport PKA oraz Ministerstwa zawiera 300 stron uchybień i błędów AHE- nie wiem,
                    czy przeczytałeś, gdyż raport ten chyba już jest upubliczniony, jeżeli zaś nie-
                    poproś swoją uczelnię (jeżeli to AHE) o jego udostępnienie- masz jako student
                    takie prawo?
                    • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:40
                      Gó... wiesz synku. Raport ministerstwa ma 13 stron, a nie 300. Te 300 stron to
                      załączniki np. uchwały AHE, decyzje rektora AHE, program nauczania, wzór umowy o
                      kształcenie i cała masa innych papierów, które nie są autorstwa ministerstwa ani
                      PKA tylko to są papiery AHE.

                      Ten dramatyczny 300 stronicowy raport ministerstwa o którym tak trąbiła GW to
                      pic na wodę. Raport napisany przez ministerstwo ma tylko 13 stron.

                      Raport do pobrania tutaj:
                      www.wshe.lodz.pl/upload/29d85f73baf350ad8219dae1e0f41112.pdf
            • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:02
              PKA opiera się o ścisłe wytyczne... sama nie tworzy ich na potrzeby chwili.
              Wszystkie uczelnie mają takie same wymagania, WSHE na kierunku informatyka ich
              nie spełnia i koniec.
              Nie ma podstaw żeby na tym kierunku kształcić i dawać dyplomy w ogóle... bo nie
              zapewni minimum.

              Czekamy dalej... kogo oskarżą studenci WSHE jeszcze, w układzie przeciw WSHE są
              już Kurdycka, całe ministerstwo, byli rektorzy uczelni, inne uczelnie, byli
              wykładowcy, wszyscy którzy zostali przekupieni przez układ, oczywiście prasa i
              inne media... teraz dochodzi PKA... zaraz się dowiemy że władze łodzi bo są
              bierne, władze państwa bo są bierne, może jeszcze papież, ONZ, UNICEF, Ali Agca,
              a może UNESCO... a ma koniec zażądacie szlabanu dla Buttersa.
              • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:20
                Nie ironizuj. Mamy podstawy aby obciążać ministerstwo za to w jakiej sytuacji
                się znaleźliśmy. Ministerstwo nam w ogóle nie pomogło poza tym, że wypisało
                listę uczelni, którą mogliśmy wygooglować i uruchomiło śmieszną infolinię gdzie
                niekompetentne panie nie są w stanie w ogóle pomóc.

                Gdyby Kudrycka chciała rzeczywiście nam pomóc to by zgodnie z ustawą zawiesiła
                kierunek na semestr lub dwa. Każdy miałby wystarczająco dużo czasu aby w spokoju
                zorganizować przenosiny. Po upłynięciu tego czasu Kudrycka mogłaby jeszcze raz
                przyjrzeć się sytuacji i podjąć ostateczną decyzję o cofnięciu uprawnień.
                • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:26
                  Mo i gadaj z takimi...

                  Zawieszenie pozwala na kształcenie i dyplomowanie, do którego podstaw kierunek
                  nie ma.

                  Ministerstwo wam nie pomaga... a co ma ministerstwo zrobić? Oni waszych papierów
                  nie mają. Oni nawet waszych nazwisk nie mają... mogą co najwyżej negocjować z
                  uczelniami, żeby przerzuty z WSHE miały wydłużony czas rekrutacji. Ale uczelniom
                  nie mogą już przesunąć rozpoczęcia roku akademickiego?

                  To WSHE wstrzymuje was trzymając wasze papiery... i będzie trzymać, do końca bo
                  z masą studentów będą mogli większa sierotę przed ministerstwem grać, a
                  studentami będą licytować ilu to ludzi ma problem.

                  Nie wiem jak wy tego nie widzicie... uczelnia z was sobie jaja robi. A wy całe
                  zło walicie w ministerstwo.
                  • Gość: stefan syndrom sztokholmski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 16:30
                    przecież naprawdę nie musieli iść do tej szkoły, kontrowersje wokół niej ciągną się juz długo
                    • Gość: student AHE Re: syndrom sztokholmski IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:54
                      Informatyka na AHE jest wykładana od 7 lat i była wielokrotnie pozytywnie
                      weryfikowana przez PKA. Udając się na te studia nie miałem wiedzy o żadnych
                      nieprawidłowościach, poza tym uczelnia działała do tej pory zgodnie z prawem,
                      posiadając pozwolenia i akredytacje.

                      Afera o zamiejscowych ośrodkach dydaktycznych wybuchła pod koniec lipca i
                      wcześniej nie miałem nawet pojęcia, że w ogóle takie ośrodki istnieją bowiem
                      uczyłem się w Łodzi.

                      Nie można nas winić za to, że nie mieliśmy wiedzy o tym jak działała AHE w ciągu
                      ostatniego roku czy dwóch, bowiem taka wiedza nie była powszechnie dostępna.
                      Dodatkowo AHE twierdzi, że zmiany w przepisach na podstawie których AHE odebrano
                      informatykę weszły w życie w 2008 roku i dopiero od tego czasu uczelnia okazała
                      się działać nielegalnie, bo wg poprzednich przepisów wszystko było w porządku co
                      potwierdzała PKA i ministerstwo dając AHE kolejne akredytacje i uprawnienia do
                      otwierania nowych kierunków.
                  • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 16:34
                    Od czasu wybuchu afery wokół AHE czyli od końca lipca do 7 września czyli dnia
                    kiedy ministerstwo ogłosiło decyzję o cofnięciu uprawnień minęło zaledwie 5
                    tygodni. W dodatku były to tygodnie w okresie urlopowym gdzie nie każdy siedzi i
                    śledzi co ministerstwo lub gazeta wyborcza pisze na swoich stronach.

                    Kudrycka znała naszą sytuację i mogła przewidzieć, że ogłaszając decyzję o
                    cofnięciu uprawnień przerwie nam studia bez możliwości kontynuowania nauki od
                    kolejnego semestru. Kudrycka mogła zgodnie z prawem zawiesić, a nie cofnąć
                    uprawnienia ale tego nie zrobiła.

                    Absolutnie nic i nikt mnie nie przekona, że Kudrycka jest bez winy. Tysiące
                    studentów AHE ma takie samo zdanie zarówno o Kudryckiej jak i o AHE, wszyscy
                    mają nas głęboko w d***.
                    • Gość: LOL Re: prawda o PKA IP: *.toya.net.pl 16.09.09, 16:40
                      > Od czasu wybuchu afery wokół AHE

                      Od wyjawienia...
                      Afery wokół WSHE (nie samej informatyki) sięgają dalej.

                      >W dodatku były to tygodnie w okresie urlopowym gdzie nie każdy siedzi
                      > i
                      > śledzi co ministerstwo lub gazeta wyborcza pisze na swoich stronach.

                      Ale to uczelnia ma wasze dane kontaktowe, a nie ministerstwo czy prasa.
                      Upomnienia o czesne pewnie szybko i dokładnie docierają.

                      > Kudrycka znała naszą sytuację i mogła przewidzieć, że ogłaszając decyzję o
                      > cofnięciu uprawnień przerwie nam studia bez możliwości kontynuowania nauki od
                      > kolejnego semestru.

                      Wolelibyście żeby to się działo tydzień przed sesją na innych uczelniach? To
                      chcecie zasad że dziś PKA robi audyt, a za 2 lata zostają podejmowane decyzję na
                      podstawie wyników audytu... głupota.

                      >Kudrycka mogła zgodnie z prawem zawiesić, a nie cofnąć
                      > uprawnienia ale tego nie zrobiła.

                      Czytaj ze zrozumieniem... nie będę się powtarzał.

                      > Absolutnie nic i nikt mnie nie przekona, że Kudrycka jest bez winy.
                      A mnie nie przekona, że to ministerstwo ponosi winę że szkoła nie spełnia wymagań.
                      • Gość: student AHE Re: prawda o PKA IP: *.softlab.com.pl 16.09.09, 17:01
                        Ministerstwo nie ponosi odpowiedzialności za to, że AHE okazało się lipą ale za
                        to w jakiej sytuacji postawiło studentów.

                        Kudrycka mogła zgodnie z prawem zawiesić informatykę i zamknąć ją dopiero po
                        semestrze. Trzeba ponosić odpowiedzialność również za decyzję poprzednich
                        ministrów i za wcześniejsze decyzje PKA. Przed kwietniem 2009 instytucje
                        państwowe nie dawały żadnych informacji na temat jakichkolwiek nieprawidłowości
                        na AHE, wręcz przeciwnie wszystko odbywało się zgodnie z prawem.
                        • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 19:05
                          No właśnie cały wątek nadaje się do zbadania. Jak pisałem już gdzieś powyżej
                          kryteria oceny PKA są sztywne i ramowe. Tzn- ilość wykładowców na ilość
                          studentów, itp- zasadniczo każdy mógłby być w PKA i oceniać- nawet wrogowie AHE-
                          nie ma to żadnego znaczenia dla końcowej oceny, bo zasadniczo przed kontrolą PKA
                          każdy wydział, czy tam kierunek sam może sobie przeprowadzić punktację i w ten
                          sposób zasadniczo dowiedzieć się, jak z grubsza oceni go PKA.

                          Fenomenem jest to, że uczelnia, która zatrudniała tak małą kadrę dydaktyczną, a
                          uczyła tak dużą liczbę studentów, na tak małej powierzchni z salami
                          dydaktycznymi (oficjalnie PKA oceniała głownie Łódź, gdyż punkty rekrutacyjne
                          nie były brane pod uwagę. :), dostawała wcześniej pozytywne noty. Być może AHE
                          dokumentowała tylko część studentów dla PKA- tego nie wiemy.
                          • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:20
                            Wiesz co to są studia na odległość? Wiesz co to jest www.puw.pl? Wiesz, że
                            renomowana uczelnia Politechnika Warszawska też prowadzi takie studia
                            www.okno.edu.pl i ma masę wirtualnych studentów, którzy pojawiają się w uczelni
                            tylko na egzaminach? Dlaczego nie zamkną Politechniki Warszawskiej jeżeli studia
                            na odległość są takie be i dlaczego musi być tyle stanowisk komputerowych dla
                            studentów, którzy studiują zdalnie i przyjeżdżają na uczelnie tylko na egzaminy?
                    • Gość: studenciak różnica między likwidacją a zawieszeniem IP: *.intelink.pl 16.09.09, 19:24
                      Masz rację- jeżeli chodzi o ministerstwo to mało jest przepisów, żeby studenci
                      ich obchodzili- ministerstwo zajmuje się koordynacją pracy uczelni a jedyną
                      osobą zwierzchnią stą tutaj jej władze (uczelni- rektor, kanclerz - z
                      upoważnienia- , nawet prezydent AHE i inni właściciele nie mają praw do rozmów z
                      ministerstwem NiSW, zasadniczo po to w prywatnych uczelniach są te stanowiska
                      jeszcze...). Ministerstwo musi kierować się prawem. Wytłumaczę Wam w krótki
                      sposób, dlaczego Pani Minister nie zawiesiła kierunku, tylko go zlikwidowała.

                      Kierunek zawiesza się, kiedy nie spełnione są tak zwane wymogi formalne
                      ustalone, dotyczące bezpośrednio studenta- czyli np jest o 10 krzeseł za mało w
                      sali (taki jaskrawy przykład, by każdy wiedział o co chodzi) W takiej sytuacji
                      nie dochodzi do złamania przez uczelnię ustawy, tylko np. lekkiego zaniedbania.
                      W ustawie nie ma mowy o ilości krzeseł czy wysokości sal dydaktycznych. Mam
                      nadzieję, że wszyscy zrozumieli ten akapit.

                      Kierunek likwiduje się wtedy, kiedy PKA oraz Minister (PKA jest tylko organem
                      doradczym) stwierdzą RAŻĄCE nadużycia prawa i złamanie ustawy, a tworzenie ZODów
                      bez zgody ministerstwa jest właśnie takim złamaniem ustawy. Zamknięcie kierunku
                      tyczy się nie dostosowania się do ustawy/ złamanie jej.

                      Pani MInister i tak w tym wypadku zastosowała najmniej bolesne kryterium (jakie
                      mogła)- w takich przypadkach całej uczelni bowiem grozi zamknięcie. Władze AHE
                      źle interpretują słowa Ministerstwa- bowiem to, że PKA kontrolowała tylko dwa
                      kierunki na AHE, nie oznacza, że Minister nie podejmie decyzji dla wszystkich
                      kierunków.
                      • Gość: studenciak różnica między likwidacją a zawieszeniem 2 IP: *.intelink.pl 16.09.09, 19:34
                        Mówiąc jeszcze inaczej.

                        Ministerstwo zawiesi (musi- wynika to z ustawy) kierunek, lub uczelnię, jeżeli
                        ta złamie w sposób RAŻĄCY ustawy jej dotyczące.

                        Ministerstwo zawiesi kierunek, lub kierunki, kiedy stwierdzi brak wymaganego
                        tzw. minimum dydaktycznego, lub lekkie uchybienia proceduralne, nie dotyczące
                        ważnych przepisów ustawy. Tutaj podam kolejny jaskrawy przykład. W momencie,,
                        kiedy z kierunku odejdzie trzech profesorów (i łączna liczba ich na kierunku
                        będzie poniżej minimum wymaganego) wówczas minister poprosi uczelnię o
                        dopełnienie/ skorygowanie i nadrobienie braków, dając dogodny termin- np 6
                        miesięcy- wtedy wyśle powtórną kontrolę, by sprawdzić stan poprawy (oczywiście
                        kontroli nie musi wysyłać, jeżeli władze uczelni na czas udokumentują, że
                        zatrudnili nowych trzech profesorów i wszystko gra).

                        Radzę dokładnie zapoznać się z ustawami o NiSW, zanim ktokolwiek będzie tutaj
                        kogokolwiek obwiniał za zaniedbania i zaistniałą sytuację.

                        P.s Jeżeli dochodzi do rażącego złamania ustawy (67 dzikich ZODów niewątpliwie
                        do takiego należy) wówczas nie ma mowy o zawieszeniu kierunku..... (dalej
                        dopowiedzcie sami)
                        • Gość: studenciak Re: różnica między likwidacją a zawieszeniem 2 IP: *.intelink.pl 16.09.09, 19:37
                          " Mówiąc jeszcze inaczej.

                          Ministerstwo zawiesi (musi- wynika to z ustawy) kierunek, lub uczelnię, jeżeli
                          ta złamie w sposób RAŻĄCY ustawy jej dotyczące. "

                          Miało tutaj być: Ministerstwo ZAMKNIE kierunek, lub uczelnię...
                          • Gość: znudzony kretynami Re: różnica między likwidacją a zawieszeniem 2 IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:23
                            Sam do siebie piszesz czy do kogo?
                            • Gość: studenciak Re: różnica między likwidacją a zawieszeniem 2 IP: *.intelink.pl 16.09.09, 20:29
                              Dla Twojej wiadomości:

                              dopełniam to, co napisałem powyżej, abyś mógł między innymi zrozumieć pewne
                              rzeczy, których jeszcze jak widzę nie rozumiesz.

                              Poza tym, poprawiłem się w poście kolejnym, jednak chyba nie czytasz uważnie.

                              Jeżeli pytasz się mnie, co to są studia- odpowie: wiem co to są studia, jeżeli
                              zaś Ty zrobiłeś minimum doktorat z prawa, lub nauk pokrewnych, będę z Tobą dalej
                              kontynuował rozmowę- jednak patrząc na Twój poziom i ton wypowiedzi, nie wiem,
                              czy to dalej ma sens.
                    • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 19:48
                      > kolejnego semestru. Kudrycka mogła zgodnie z prawem zawiesić, a nie cofnąć
                      > uprawnienia ale tego nie zrobiła.

                      Otóż uwierz, ze w myśl prawa, NIE MOGŁA podjąć innej decyzji. Odsyłam do moich
                      poniższych postów pt. "różnica pomiędzy likwidacją a zawieszeniem".

                      Jeżeli macie jakieś wątpliwości zgłoście się do najbliższego biura prawnego
                      (bezstronnego) z prośbą o interpretację przepisów ustawy i kompetencji Pani
                      Minister (oraz JEJ OBOWIĄZKÓW)- wtedy może łatwiej będzie Wam zrozumieć fakty.

                      • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:31
                        Czy wiesz co to są studia na odległość? Czy wiesz, że AHE przyjmowało studentów
                        w punktach rekrutacyjno-informacyjnych, prowadziło zajęcia na odległość za
                        pomocą platformy PUW i organizowało egzaminy w tych punktach żeby studencie nie
                        musieli przyjeżdżać do Łodzi?

                        Czy wiesz, że właśnie poszło o te egzaminy w punktach
                        rekrutacyjno-informacyjnych i to właśnie te egzaminy przeprowadzane raz w
                        semestrze po to aby studenci nie musieli przyjeżdżać do Łodzi zostały nazwane
                        "prowadzeniem zajęć w dzikich ośrodkach"? Czy żeby przeprowadzić egzaminy raz w
                        semestrze poza siedzibą uczelni trzeba spełniać wymogi kadrowe w takim ośrodku i
                        trzeba tam mieć odpowiednią ilość stanowisk komputerowych i bibliotekę?
                        • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 20:34
                          Pracujesz, czy studiujesz na AHE/WSHE?

                          Akurat co do zajęć w "dzikich punktach" to chyba sprawa jest do udowodnienia-
                          zapraszam na AHE do Bydgoszczy/ Konina w celu rozmowy z osobami tam obecnymi-
                          spytaj się czy są studentami i co tam robią. :)

                          P.s W przypadku prowadzenia zajęć na odległość i ZODFów uczelnia ma obowiązek
                          pewną część zajęć przeprowadzić w siedzibie (w tym wypadku Łodzi)....
                          • Gość: znudzony kretynami Re: prawda o PKA IP: *.chello.pl 16.09.09, 20:45
                            Jestem studentem Politechniki Warszawskiej ale znam bardzo dobrze sytuację
                            studentów AHE i wiem jak się tam odbywały zajęcia.

                            Wydział w Bydgoszczy i ośrodek zamiejscowy w Koninie są legalne i są wymienione
                            wśród legalnie działających oddziałów/ośrodków na stronie ministerstwa:
                            www.nauka.gov.pl/mn/index.jsp?place=Menu06&news_cat_id=951&layout=2#LODZ
                            • Gość: studenciak Re: prawda o PKA IP: *.intelink.pl 16.09.09, 21:31
                              Tak - masz rację, są wymienione, z tą różnicą, że to wydział zamiejscowy
                              KULTUROZNAWSTWA, nie zaś Informatyki.

                              Nie wciskajmy sobie "synku" kitu na temat nauki studentów AHE w zamiejscowych
                              ośrodkach rekrutacyjnych. Fakt jest taki, że w rzeczywistości to były punkty,
                              gdzie ludzie uczęszczali na studia. P.s Jeżeli chodzi o zdalne nauczanie- to i
                              tak 2/3 zajęć muszą się odbyć w TRADYCYJNY SPOSÓB.
        • Gość: .. Re: Co dalej ze studentami AHE? IP: 188.33.123.* 16.09.09, 16:54
          Pierwsza negatywna ocena była w kwietniu tego roku a druga we wrześniu. W
          trakcie tego samego semestru. Wiec co mogli zrobić studenci? Z góry zakładać, że
          uczelnia, która do tej pory dostawała same pozytywne opinie z PKA nagle dostanie
          w ciągu 4 miesięcy dwie negatywne i w trybie natychmiastowym zlikwidują
          kierunek? Jak zwykle trolujesz i nie masz pojęcia o czym piszesz
    • Gość: student Zarządzanie się zwija - the End: link IP: *.anonymouse.org 17.09.09, 15:55
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,7050098,PKA___Nie__dla_zarzadzania_w_AHE.html
    • Gość: ktoś Uczelnia może istnieć i rozwijać się dalej! IP: 194.42.116.* 02.12.09, 10:25
      Reforma Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi przyjęta przez
      Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego! Uczelnia może istnieć i
      rozwijać się dalej!



      1 grudnia 2009 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przekazało
      władzom AHE pismo, z którego wynika, iż resort zaakceptował utworzenie
      66 Zamiejscowych Ośrodków Dydaktycznych, a przekazana do Ministerstwa
      dokumentacja spełnia wymogi prawne. Resort nie ma także zastrzeżeń do
      wykonanych przez Uczelnię zaleceń pokontrolnych. Zaakceptowano zmiany w
      programie i regulaminie studiów, obsadzie kadry dydaktycznej, dostępie
      do bibliotek i kształceniu na odległość. Oznacza to, że Ministerstwo przyjęło i
      zaakceptowało wdrożony przez Uczelnię program restrukturyzacji, Uczelnia
      istnieje, a studenci AHE kształcą się legalnie i nie grozi im utrata
      miejsca nauki. Wiadomości z Ministerstwa to także ulga dla pracowników
      Uczelni, którzy nie muszą obawiać się o swoje miejsca pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka