Dodaj do ulubionych

Martin Beck prowadzi śledztwo

03.09.09, 10:19
Na długo przed pojawieniem się Kurta Wallandera, błyskotliwego, choć skłonnego
do depresji policjanta z Ystad, idolem miłośników powieści kryminalnej w całej
Skandynawii był Martin Beck, policjant ze Sztokholmu, bohater serii powieści
napisanych przez pisarską parę - Maj Sjöwall i Pera Wahlöö...
Zapraszamy do lektury artykułu "Martin Beck prowadzi śledztwo":
kryminal.ubf.pl/readarticle.php?article_id=189

P.S. Przepraszam za dublowanie wątku, ale dodał się nie tam, gdzie powinien.
Obserwuj wątek
    • abrams Re: Martin Beck prowadzi śledztwo 14.09.09, 17:54
      Dzięki za przypomnienie.
      Chyba na początku lat 90-tych w TV Dwójce szedł szwedzki serial na podstawie tej właśnie serii. Zapamiętałem tytuł jendego z odcinków: "Zaginiony wóz strażacki".
      Warto będzie powrócić do tej postaci, tym razem w wersji drukowanej....
      • aka10 Re: Martin Beck prowadzi śledztwo 15.09.09, 20:45
        www.youtube.com/watch?v=C5CoO7Ix13o
        Beck-ostatnio aktualny w szwedzkim kinie.
        • taclem Re: Martin Beck prowadzi śledztwo 16.09.09, 09:01
          Nie potrafię się przekonać do tej serii. Bohater mógłby się równie dobrze
          nazywać Kovalsky. Dziwię się, że spadkobiercy pozwolili na wykorzystanie Becka
          do współczesnej, nie mającej nic wspólnego z pierwowzorem, ekranizacji.
          • anmanika Re: Martin Beck prowadzi śledztwo 30.09.09, 13:06
            No cóż spadkobiercy na tym zarabiają...
    • es_zet_pe Mężczyzna na balkonie 11.10.09, 22:05
      Przeczytałem właśnie "Mężczyznę na balkonie" - chronologicznie 3-cią "opowieść z
      życia policji". Zdecydowanie jedna z lepszych. 1-sza "Roseanna" była troszkę
      nudnawa, a 2-ga "Mężczyzna który rozpłynął się w powietrzu" zbyt zawikłana.
      Natomiast w "Mężczyźnie na balkonie" mamy klarowną akcję, 3 wyraziscie
      zarysowane postacie - Beck, Kollberg, Gunvald Larsson - oraz studium przestępcy.
      Kapitalne zakończenie z postaciami Kristiannsona i Kvanta.
      Przeczytanie jednak tej powieści wywołało we mnie i mieszane odczucia pod
      adresem twórczości Sjowall i Wahloo. Oczywiście nadal uważam ich za mistrzów,
      twórców przełomu w kryminale, i każdą ich powieść pochłonę bez wahania. Ale...:
      - czasem nie bardzo wiadomo o co im kurczę chodzi (jakieś mętne wskazywanie na
      "system" jako winny przestępstwom)
      - stworzyli nowoczesny kryminal policyjno-społeczny ale wielu późniejszych
      autorów ich prześcignęło (choćby Mankell)
      - trochę... za krótkie! (ale to inna sprawa - w ogóle współczesne kryminały są
      znacznie dłuższe i już do tego się powoli przyzwyczaiłem...
      • siostra_pelagia Re: Mężczyzna na balkonie 12.10.09, 08:30
        Przed nami Śmiejący się policjant, już się cieszę i ciekawa jestem
        okładki książkowej. Ta z poprzedniego wydania była niesamowitasmile.
        Zważywszy że nasza para miała: "Stosować powieść kryminalną jako
        skalpel odsłaniający ideologiczne zubożenie i moralną wątpliwość tak
        zwanego państwa dobrobytu typu burżuazyjnego", to i tak pisali nieźle
        (chociaż przy lekturze Ciężarówki, to już trochę cierpiałam).
        I tak naprawdę niewielu autorów może im dorównać mimo upływu lat. I
        chyba niewielu poza Mankellem prześcignęłosmile.
        • taclem Re: Mężczyzna na balkonie 12.10.09, 10:15
          Literatura kryminalna zmieniła nieco oblicze przez te lata. Jak się porówna
          klasyków w rodzaju Chandlera, to jego powieści też nie należały do najdłuższych.
          Wątpliwości natury polityczno-moralnej powinna rozwiać właśnie lektura mojego
          tekstu z początku wątku wink
          • es_zet_pe Re: Mężczyzna na balkonie 12.10.09, 20:28
            Tak. Maigrety też są dużo cieńsze smile Ja dużo podróżuję pociągami więc jest to
            dla mnie istotne - czy kryminał jest na 1 godzinę, na 2 czy na 8 wink

            Co do Sjowall / Wahloo mam jeszcze kilka refleksji ale chwilowo nie mam czasu by
            o nich w uporządkowany sposónb napisać. Ale tak na szybko kilka uwag co do
            tłumaczenia Heleny Thylwe: ogólnie jest super, ale chyba 2 pomyłki:
            - s. 75 Larsson mówi "kupa luda w kuloodpornych kamizelkach wpada do bramy z
            kałachami" - wątpię by szwedzki policjant w latach 60-tych użył potocznego słowa
            "kałach" które pochodzi od nazwy własnej typu karabinka automatycznego używanego
            w krajach bloku wschodniego (Awtomat Kałasznikowa). Raczej powinno być "z
            automatami" albo "z maszynówami" czy jakieś określenie potoczne szwedzkiego typu
            broni
            - s. 192 "na Solnej" - czy nie powinno być "w Solnie"??? po pierwsze to
            rzeczownik szwedzkiego pochodzenia a nie przymiotnik od słowa sól(jak np. Plac
            Solny we Wrocławiu) a po drugie to samodzielna gmina a nie ulica czy dzielnica
          • es_zet_pe Re: Mężczyzna na balkonie 12.10.09, 22:23
            taclem napisał:
            > Wątpliwości natury polityczno-moralnej powinna rozwiać właśnie lektura mojego
            > tekstu z początku wątku wink

            Czytałem ten artykuł - podoba mi się, mam podobne odczucia a z Twojego artykułu
            też dowiedziałem się sporo i pomógł mi uporządkować pogląd na twórczość duetu
            S&W. Co do "wątpliwości natury polityczno-moralnej" - no cóż, one we mnie na
            pewno pozostaną. A nawet się zapewne pogłębią bo ostatnie tomy serii są
            najbardziej lewackie w wymowie i najbardziej usprawiedliwiają przestępców a
            krytykują policję. Twórczość S&W trzeba traktować po prostu "z dobrodziejstwem
            inwentarza" - nie musimy identyfikować się z przekonaniami polityczymi i - choć
            to trudniejsze - moralnych autorów za swoje, by podobała sie nam ich twórczość.
            Ale czasem wtręty polityczne są aż śmieszne, np.:
            "Pomyślał o postępującym bandytyzmie będącym wytworem społeczeństwa, które
            przyczyniło się do jego wzrostu. On też. Pomyślał o postępującej technicyzacji w
            policji w ostatnim roku i o tym że przestępczość wprost była górą"
            albo to:
            "Narkomania wśród młodzieży zasadzała się na katastrofalnej w skutkach
            filozofii, którą sprowokował obecny system"

            Troszkę to zajeżdża bełkotem... No ale cóż - i tak lubię tą serię!
      • harleyquin Re: Mężczyzna na balkonie 17.10.09, 19:55
        es_zet_pe napisał:

        >
        > - trochę... za krótkie! (ale to inna sprawa - w ogóle współczesne kryminały są
        > znacznie dłuższe i już do tego się powoli przyzwyczaiłem...

        No ja wolę takie "krótkie" niż rozleczone na siłę tomiszcza MIllenium Larssona...
        • taclem Re: Mężczyzna na balkonie 17.10.09, 22:51
          Krótkie dobrze sprawdza się w wannie lub w tramwaju wink
    • fatyko Re: Martin Beck prowadzi śledztwo 30.10.09, 10:42
      "Śmiejący się policjant" jest jednym z moich ulubionych kryminałów, zresztą
      trafiłem na niego w latach młodości, i był zupełnie inny niż Joe Alexy i
      przygody Pana Samochodzika. Różnił się nawet zdecydowanie os Chandlera. Teraz
      czytam "Jak kamień w wodę" a obok czeka "Ciężarówka". Rossana zamówiona u
      Mikołaja, więc początki później

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka