Dodaj do ulubionych

Mięso w szkolnych i przedszkolnych stołówkach

24.09.09, 12:25
www.onet.tv/26-letnie-mieso-na-stole,5515855,1,klip.html#5515855,c=1

I cóż, że ze Szwecji?

Nie darmo mówię, że kottbullar to świństwo.

Czy ktoś wie, czy to paskudztwo nie trafiło na łódzkie stołówki w
przedszkolach, szkołach lub domach opieki i szpitalach?
Obserwuj wątek
    • lew_konia Re: Mięso w szkolnych i przedszkolnych stołówkach 24.09.09, 16:11
      Krakowski sanepid mówi, że nie jest szkodliwe:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7075237,Krakowski_Sanepid__Szwedzkie_mieso_nie_jest_szkodliwe.html

      Uwaga! <<Jego odbiorcami miało być 12 firm produkujących
      żywność, w tym wyroby garmażeryjne - na terenie Polski południowej i
      centralnej.>>
      • przyslowie Mięso długo dojrzewające? bt 24.09.09, 20:55

    • Gość: skandal Re: Mięso w szkolnych i przedszkolnych stołówkach IP: *.ovh.net 24.09.09, 16:51
      skandal
      ktos musi poleciec i zaplacic
      • Gość: hmm Re: Mięso w szkolnych i przedszkolnych stołówkach IP: *.toya.net.pl 24.09.09, 20:14
        liczyłem że w Uwadze konkretnie podadzą gdzie to rozprowadzili ale
        niestety...czyli ogólnie wiemy że coś jest ale nie wiemy gdzie :/
    • big_news Mięso jak... wino. b/t 24.09.09, 20:56
      • lew_konia Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 11:00
        W materiale proponowali dodawać tej brei do pieczeni, pasztetów,
        mortadeli i parówek oraz gołąbków.

        Czy ktokolwiek wie, czy łódzkie firmy kateringowe, obsługujące
        stołówki, używają tego paskudztwa?

        W materiale nie podano, jakie firmy tym nas żywią.
        • big_news Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 11:14
          Bodaj nigdzie nie padła nawet nazwa miasta, do którego te delicje trafiły.
          Na samą myśl o tym można popaść w niestrawność.
          Ja na szczęście nie jadam w stołówkach, nie jestem także pensjonariuszem domu
          starców, z przedszkola także wyrosłem. No i nie żywię się gołąbkami czy
          pulpetami ze słoików, a i pod szwedzką armię nie podpadam, chyba więc mogę pisać
          o tym skandalu bez osobistego lęku;)
          • lew_konia Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 12:27
            A pasztetu sklepowego, czy paróweczki też nie jadasz?
            Ani serdelka? Ani odbrobinki kurczaka - Bóg wie czym - faszerowanego?
            • big_news Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 12:40
              Zafrasowałaś mnie:/
              Oczywiście, że i kurczaka czasem wtrząchnę, że paróweczkę z musztardą zeżrę, że
              i nawet pasztet posmarowany chrzanem nie jest mi wstrętny.
              No, ale, żeby tak te wszystkie niewinne produkty wzbogacone były szwedzkim
              mięsem z okresu stanu wojennego nafaszerowane?! Zgroza.
              Chociaż z drugiej strony pocieszam się, że w końcu ile taki kurczak prędko
              tuczony mógł zeżreć z tej puszki, ile może być tych wiórów w niewinnej parówce
              składającej się głównie z torów kolejowych na trasie Łódź-Kutno i jaka część
              pasztetu francuskiego to quasi mięcho zza Bałtyku, 2, 3, 4%?
              Eee, cała sprawa to niebywały skandal, fakt, ale z drugiej strony jakby człowiek
              wiedział co znajduje się nie tylko w kurczakach czy parówkach, gdyby znał
              rzeczywisty skład przetworów mięsnych, ale i warzywnych, a także nabiałowych, że
              już o słodyczach nie wspomnę, bo i tam cudów prawdziwych nie brakuje, to
              właściwie niczego do ust by nie wziął. No może tylko poza własnoręcznie
              wyhodowanymi pomidorami czy marchewką, tylko gdzie to ustrojstwo uprawiać jak
              się ma tylko balkon do dyspozycji, co z resztą nieodzownego żarcia? Przecież
              krowy dającej mleko w łazience nie zainstaluję, nawet królików w wanie czy
              brodziku trzymał nie będę;)
              • dziad_borowy Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 12:59
                Ostatnio mam kontakty zawodowe z duza firma miesno-wedliniarska i
                swiadomosc jak to wszystko wyglada od kuchni nie pomaga mi wcale w
                konsumpcji. Mimo takiej swiadomosci nie mam zamiaru przejsc na
                strone tych, za ktorych modla sie kury i wpieprzac sama natke
                pietruszki. Trzeba wszak pamietac, ze taka niewinna natka pietruszki
                rosnie na odchodach. To tez nie pomaga w niczym.
                Dzierżżż!!!
                • big_news Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 13:11
                  Święta prawda.
                  Też nie zamierzam faszerować się wyłącznie selerem czy innymi bakłażanami.
                  I... nie dajmy się zwariować.
                  • lew_konia Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 14:48
                    Pamiętam jak w szkolnej stołówce padlo pytanie do kucharki w sprawie
                    składu kotleta mielonego: Ilo-bułczan mięsa to jest?
                    Wolę już bułczany mięssa, niż te szwedzkie wynalazki.

                    Jak zobaczyłam Makłowicza, która otwiera starożytną szwedzka puszkę,
                    to myślałam, że będzie mówił o www.poloniainfo.se/artykul.php?
                    id=862
                    • lew_konia Surströmming - kiszony śledź 25.09.09, 14:49
                      www.poloniainfo.se/artykul.php?id=862
                    • big_news Re: Niezły pasztet... brrr 25.09.09, 14:56
                      Makłowicz?
                      Hm.
                      Nie... trawię gościa.
                      To będzie chyba najbardziej adekwatne odniesienie w tym wątku;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka