Gość: Czytelnik
IP: *.toya.net.pl
09.11.09, 20:48
"Łatwo zwoływać konferencję, urządzać happening, krytykować
rządzących. Trudniej wziąć pełną odpowiedzialność i - ewentualnie -
samemu odpierać krytykę."
Łatwo pani redaktor teraz tak pisać, ale jeśli NGO pójdą na wybory ze
wspólnej listy, to zapewne dziennikarze jako pierwsi ich osądzą, że
się sprzedali, że w politykę weszli, że teraz koniec z działaniem dla
miasta...
Zagwarantuje pani, że tak nie będzie?
Nawet jeśli społeczeństwo uwierzy NGO (czyli w siebie), to wystarczy
jeden nierozważny tekst w gazecie, aby zniszczyć tę wiarę, zaufanie.
Weźmie pani pełną odpowiedzialność za to?