Gość: pafcio
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
22.01.04, 19:54
Zamiast bić bezsilnie pianę panowie Bińczyk oraz Walczyk , proponuję
kilkakrotnie sprawdzić tekst zanim się go opublikuję bo tu aż się roi od
błędów.
Wracając zaś do meritum sprawy , jeszcze piłkarze ŁKS nie pojechali ( i nie
wiadomo czy pojadą ) do Iraku a już niektórym panom piszącym w łódzkim
dziale sportowym G.W. zaczynają puszczać zwieracze.
Zagryzają palce z wściekłości , że to właśnie ten Klub być może będzie
reprezentował nasze miasto i nasz kraj w regionie na który skierowane są
oczy prawie całego Świata.
Wiąże się to oczywiście z szumem medialnym i z tym , że nazwa ŁKS pojawia
się coraz częściej co może mieć przełożenie zarówno finansowe jak i
reklamowe.
Ten fakt oraz to , że Łódzki Klub Sportowy jest postrzegany coraz lepiej ,
powoli zaczyna funkcjonować na zdrowych zasadach , jest dla wielu jak wrzód
na d....
Z jednym z p.Bińczykiem się zgadzam jego komentarze nie mają sensu dlatego
bardzo się cieszę , że nam ich oszczędził.
Sam wywiad jak wiele innych mało ciekawy , ale jaki może być skoro pytający
p.Walczyk nie za bardzo się wysilił i zadał pytania na poziomie końcowej
fazy trzydniowego picia lub nie picia.
Na jedno wychodzi.
Pozwolę sobie panów twórczość skwitować cytatem z filmu pt. „Sztos” ..bo pić
trzeba umić...