Dodaj do ulubionych

Zaginął pies. PILNE!

02.01.10, 00:06
Pies zaginął w noc sylwestrową około 1 w nocy, na Widzewie - wschodzie,
prawdopodobnie pobiegł w stronę Janowa.

Pies wabi się Rudi, jest w trakcie leczenia. Pies jest zadbany, posiada
zieloną obróżkę, reaguje na kilka komend np. (siad, podaj łapę itp.), jest
przyjaźnie nastawiony do ludzi lecz płochliwy. Zwierzę boi się małych dzieci i
ma chorobę lokomocyjną.

Znaki szczególne:

Zielona obróżka, srodkowe pazury łap jasne reszta czarne, pieprzyk z wąsem na
lewej stronie pyska, Sierść ruda, na brzuchu biała, pyszczek czarny, pies jest
zaczipowany.

Pilnie prosimy o kontakt, z niecierpliwością czekamy na jego powrót.

Tel Kontaktowy: 603385000 , 603415265
Obserwuj wątek
      • Gość: kolo art. 63a Kodeksu Wykroczeń IP: *.toya.net.pl 02.01.10, 21:48
        Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym
        ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na
        widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem,
        podlega karze, ograniczenia wolności albo grzywny.
        § 2. W razie popełnienia wykroczenia można orzec przepadek przedmiotów
        stanowiących przedmiot wykroczenia oraz nawiązkę w wysokości do 1.500 złotych
        lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.

        Oczywiście w Łodzi jak większość rzeczy z prawem związanych nie działa, ale
        edukować głupie społeczeństwo należy mimo wszystko.
          • Gość: kolo Re: art. 63a Kodeksu Wykroczeń IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 10:30
            Byłbym szczęśliwy, gdyby ludzie przestali wychodzić z założeń "czysto to ma być
            u mnie w domu", "poza domem wszystko jest publiczne czyli nie moje i nie muszę o
            to dbać", "mój piesek zginął i to upoważnia mnie do klejenia ulotek po
            latarniach i znakach", "skoro inni śmiecą to ja też tym bardziej mogę" itp. itd.

            Wiem, że jest zima i piesek jest w "niekomfortowej" sytuacji. Tylko, że pieska
            można było zaczipować, a przede wszystkim należało prowadzać na smyczy.
            Niedopełnienie obowiązków właściciela powinno być karane a nie jest. Mało tego,
            że nie jest - prowadzi do dalszych wykroczeń.

            Swego czasu łaziłem po osiedlu i obserwowałem ulotki. Po miesiącu, 1,5 miesiąca
            brałem telefon i wydzwaniałem z pytaniem czy piesek się znalazł. Tak, zawsze się
            znalazł. Pytałem czemu w takim razie nie są pozrywane ulotki informujące o tym.
            Odpowiedzi miały różne modele:
            * o co panu chodzi?
            * to weź pan i zdejmij
            * nie truj pan dupy
            * rzucenie słuchawką

            Takie polskie bagienko.
            • Gość: kkk Re: art. 63a Kodeksu Wykroczeń IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 10:38
              Naprawdę tak robiłeś? Niezły świr i pieniacz z ciebie swoją drogą, a do
              autoszkół i solariów oklejających seryjnie latarnie też dzwonisz? Jeśli
              tak to również bez efektu. Od tego jest straż miejska do nich trzeba
              dzwonić skoro cię już ponosi jeśli jest numer telefonu to nawet bez
              czapek powinni ustalić sprawcę
              • Gość: kolo Re: art. 63a Kodeksu Wykroczeń IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:01
                Sprawcę trzeba złapać na gorącym uczynku, zaś sprawcy do debili nie należą i
                przed strażą się chowają.
                Dla Ciebie pieniacz i świr, dla innego obywatel dbający o swój teren. Pocieszam
                się, że nie jestem kabel/konfident. Ale nie dlatego, że wychowany w kulturze JP
                tylko wiem, że gó... oni zrobią.
        • lew_konia A dlaczego zaraz zakładasz, że bez zgody? 03.01.10, 10:42
          W przypadku mojej suni, która podkopała się pod ogrodzeniem ogrodu i
          zniknęła, pozytywny skutek przyniosło umieszczenie ogłoszenia w
          witrynie sklepu spożywczego - za zgodą i przy pozytywnym nastawieniu
          do sprawy właścicielki sklepu
          . Podobnie było w pobliskiej
          szkole, a dzieci bardzo dużo widzą, bo biegają po dworzu. Można
          rozwieszać plakaciki i nie łamać prawa. Nie przyszło ci to do głowy?
          Podobnie, jak nie zawsze trzeba trzymać psa na smyczy, np. może
          biegać na terenie ogrodzonym.
          Masz coś do psów kolo?
          • lew_konia Prawo jest przestrzegane, 03.01.10, 12:47
            gdy pytamy właściciela obiektu o zgodę na umieszczenie plakatu.
            Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś odmówił. Ludzie naprawdę
            chętnie pomagają w takich wyjątkowych sytuacjach. Kolo widzi w
            każdym psiarzu kryminalistę - to jego problem.
            • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:04
              A gdzie ja napisałem, że w każdym? Są ludzie, którzy dorośli do posiadania psa
              ale to niestety wyjątki.
              Możesz mi nie porównywać wieszania "plakacików" za zgodą właścicieli do
              wieszania kartek po całym osiedlu na latarniach, znakach, skrzynkach
              telekomunikacji, energetyki i przystankach MPK?
            • Gość: kkk Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:04
              Jakoś psy srają na głównych ulicach łodzi i staraż miejska powała w
              sumie do pilnowania porządku w tym zakresie nic z tym nie robi, stacze
              pudełkowi też bezkarni od lat to czego się spodziewać? Zmian? Jakos nie
              wydaje mi się żeby gromadne kablowanie było lekarstwem na tumiwisizm
              straży miejskiej
              • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:09
                SM boi się działać bo zaraz wylewa się na nich wiadro pomyj. Jednemu spodoba się
                że zawiną pudlarzy, drugi będzie darł ryja że odbierają zarobek. Jednemu spodoba
                się, że wlepiają mandaty za parkowanie w niedozwolonym miejscu, drugi będzie
                darł ryja, żeby pudlarzy ganiali. I tak w koło. Robią zdjęcia pijakom zanim ich
                sprzątną z ulicy, to zaraz zaczyna się nagonka, że tak nie wolno. Potem pijak
                skarży się, że go pobili a strażnik nie ma jak się bronić. Pełno takich przypadków.

                Raczej niedasizm a nie tumiwizim.
                • lew_konia Może mniej "darcia ryja" i "wylewania pomyj", 03.01.10, 13:18
                  a efekty będą lepsze. Patrzysz kolo na świat, jakby składał się z
                  samych przestępców.

                  Życzę ci więcej życzliwośći i zrozumienia dla ludzi, a ludzie zaczną
                  też inaczej patrzeć na świat. Czasami ktoś po prostu nigdy nie był
                  nauczony pewnych zachowań, gdy takiemu komuś pokażemy, jak prosto i
                  łatwo można pewne rzeczy zrobić, to będą to robić - ludzie w końcu
                  umieją się uczyć. Mniej kija kolo, więcej marchewki i więcej
                  życzliwego uśmiechu. Trzeba w ludziach widzieć dobro, a nie tylko
                  zło. Pewne zachowania wynikają najczęściej z niewiedzy, jak
                  prosto można coś załatwić, nie wchodząc w konflikt z innymi ludźmi.
                    • lew_konia Re: Może mniej "darcia ryja" i "wylewania pomyj", 03.01.10, 13:31
                      Nie ma takiej możliwośći, aby w każdej bramie i na każdej ulicy
                      bylpatrol SM lub policji. Jeśli widzisz, że ktoś nie zna norm
                      zachowania społecznego, spokojnie i bez atakującego tonu, zagadnij
                      lub najlepiej wskaż, jak się zachować powinien. To naprawdę zajmuje
                      mniej czasu, niż wzywanie SM. Poza tym i bez SM mozna nauczyć
                      właściciela psa, aby sprzątał po swoim pupilu.

                      Myślisz tak jak właściciel, który nie sprząta odchodów po swoim
                      psie - od sprzątania są inni. Ty też uważasz, że od zwracania uwagi
                      osobom łamiącym prawo są inni.


                      Dzieci od najmłodszych lat uczone są, aby myć ręce przed posiłkiem,
                      a zęby po posilku, aż stanie się to nawykiem.
                      Naucz się rozmawić zludźmi życzliwie i bez napastliwego tonu, a
                      osiągniesz więcej i będziesz szczęśliwszy.
                      • Gość: kkk Re: Może mniej "darcia ryja" i "wylewania pomyj", IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 14:33
                        Ale ja nie jestem napastliwy, proszę tylko żeby złapali chociaż
                        jednego sracza za mnie skoro już im płacę, jednego, nie muszą w tym
                        celu wychylać się dalej niż 50 metrów od wejścia do ich siedziby i
                        zrobia to też w swoim interesie, będzie im milej zakładać blokady na
                        koła w nie osranym otoczeniu, jeśli to napastliwe to mi przykro, żeby
                        nikomu nie było przykro nie korzystam w zasadzie z zadnych usług
                        które są finansowane z moich podatków, jedynie z wystepów
                        rozrywkowych kropka. Ja uważam że osobiste chodzenie z torebką za
                        sraczami jest napastliwe ale ktoś tu chyba lubi zawstydzać innych
              • lew_konia Re: Prawo jest przestrzegane, 03.01.10, 13:11
                Nie należy czekać, aż straż miejska się pofatyguje i ukarze tego,
                czyj pies zapaskudził chodnik. Nie należy też wszczynac awantury w
                stylu pieniackim, używając do tego celu paragrafów z kodeksu
                wykroczeń. Najlepiej wychodzi zawstydzanie właściciela psa, który
                nie zamierza posprzątać po swoim czworonogu. Ja mam zawsze przy
                sobie kilka torebek na psie odchody i gdy widzę delikwenta, który po
                gó...enko własnego psa nie zamierza się schylić, proponuję grzecznym
                i miłym głosem: O, skończyły się pani torebki, mi też się to
                czasami zdarza, dam pani swoją.
                Zawsze po takim tekście i
                po podanej torebce kupa znika.

                Może kolo spróbuj trochę mniej pokrzykiwania i wymachiwania
                kodeksem wykroczeń, a więcej życzliwości i zrozumienia - a efekty
                będą.
                • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:15
                  Doskonale wiem co działa a co nie działa. Masz psa i to wiele zmienia. Ja
                  podchodząc z pytaniem "Dlaczego Pan/i nie sprząta po piesku?" dostaję sprzężenie
                  zwrotne w postaci "A kto sprząta?", "Pan sprząta po psie?". Odpowiadam, że
                  miałem kota, który robił do kuwety. I zawsze sprzątałem, nie wyobrażam sobie,
                  jak można nie posprzątać. "Kuweta to co innego". Pomijając dużo bardziej
                  agresywne zachowania w stylu: "Spie...j jak ci się nudzi".
                  • Gość: kkk Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:20
                    A ja wychodzę z założenia że po to płacę podatki żebym nie musiał bawić
                    się w konfidenta, mamy monitoring na piotrkowskiej na przykład a pod
                    nim... nasrane, naprawdę nie można zidentyfikować sraczy i wlepić im
                    kary? To po co nam w ogóle ci pajace w czapkach? Chyba po to na nich
                    płacimy żeby mieć choćby takie gó...ane problemy z głowy
                    • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:34
                      Ale Łódź to nie tylko Piotrkowska. Na ilu osiedlach jest monitoring? Bez
                      przegięć, przypomina to taką sytuację pewnego pana, który zatrzymany przez
                      policję za coś tam zaczął im robić wyrzuty, że do niczego się nie nadają, że
                      ukradli mu samochód i jakoś nie potrafią znaleźć. Gliny zapytały się, czy
                      zgłosił kradzież a on odpowiedział, że nie bo i tak by nie znaleźli.

                      Policja od dawna trąbi, że mają zajebiste statystyki, że wykrywalność bardzo
                      dobra. Tylko, że nie mówi się, że większość poszkodowanych na komisariat nie
                      przychodzi, w obawach przed rozprawą sądową rezygnuje itd. Potem Ci sami ludzie
                      opowiadają, co to ich nie spotkało. Pełno takich przykładów.
                    • lew_konia Żal mi ciebie... 03.01.10, 13:46
                      ... masz tak samo roszczeniową postawę wobec otaczającego świata,
                      jak ci, którzy po psie nie sprzątają.

                      Ty żądasz, aby za ciebie SM zwróciła uwagę, komuś kto nie umie
                      poruszać sie w obrębie obowiązującego prawa.
                      Właściciel psa, aby za niego ktoś posprzątał po psie.

                      Argumentacja jest jednakowa - bo płacę podatki.
                      Jedno jest pewne, aby sprostać twoim oczekiwaniom, żeby SM była za
                      każdym rogiem, wysokość płaconych przez ciebie podatków powinna
                      znacząco wzrosnąć, albo... użyj prostego sposobu - bądź życzliwy dla
                      ludzi i zrozum, że czasami czegoś po prostu nie potrafią.
                      • Gość: kkk Re: Żal mi ciebie... IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:55
                        Ale ja jestem pełen życzliwego zrozumienia dla tego co straż miejska
                        nie umie, maja jednak jakieś szkolenia i jeśli złapią choc jednego
                        sracza to na pewno ten przykład podziała, może ze swoim zaangażowaniem
                        i talentem zrobisz im bezpłatne szkolenie
                  • lew_konia Re: Prawo jest przestrzegane, 03.01.10, 13:22
                    Zaczynasz od nieodpowiedniego pytania: Dlaczego Pan/Pani nie
                    sprząta po piesku?


                    Ja ci odpowiem dlaczego - otóż nikt tych ludzi nie nauczył, że to
                    ich obowiązek. Najlepiej nauczyć przez dobry przykład. Gdy taka
                    osoba zobaczy, ze podnoszenie kupy własnego zwierzaka nie jest
                    ośmieszające, to to zrobi.

                    Pytanie - Dlaczego Pan/Pani nie sprząta po piesku?
                    wywołuje reakcję obronną i nie dziwię się, że nie udaje ci się
                    osiągnąć efektu. Tym zwrotem ośmieszasz tego kogoś, a nikt nie lubi
                    być ośmieszany.
                    • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 13:27
                      Litości. Może jeszcze należy talony do salonów psich piękności wręczać? Nie będę
                      sprzątał kup narobionych przez jakieś psy. Czy dlatego, że nie mam psa i po nim
                      z definicji nie sprzątam - mam się nie odzywać?

                      Na prawie każdej sygnalizacji przy przejściu dla pieszych jest przyklejona
                      kartka o zakazie wieszania ulotek. Ludzi czytać też trzeba uczyć?
                      • lew_konia Re: Prawo jest przestrzegane, 03.01.10, 13:35
                        Zachowujesz się co najmniej dziwnie - tak, jakbyś chciał krzykiem
                        zmusić analfabetę do czytania.

                        Ludzie, którzy nie sprzątają po swoim psie, po prostu nie wiedzą,
                        jak łatwo i niekrępująco można to zrobić.
                        • Gość: kolo Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 03.01.10, 14:20
                          Wybacz, ale uważam że zbyt wierzysz w dobroć i serdeczność ludzi. Naprawdę
                          ludzie robią wiele rzeczy niekoniecznie z niewiedzy. Nie będę wymieniać
                          kolejnych zachowań z buszu bo na pewno sam krystaliczny nie jestem. Trzymajmy
                          się tych psów. Uważasz, że naprawdę powodem niesprzątania jest niewiedza jak
                          łatwo można to zrobić? Ja myślę, że tutaj główną postawą jest "ale obciach",
                          "nie wypada", "inni tego nie robią więc i ja nie będę". Do tego dochodzi brak
                          poszanowania dla sfery publicznej "miejskie więc niczyje". Służby miejskie są po
                          to, aby reagowały. Prawo jest po to, aby go przestrzegać. Czy to takie trudne i
                          naprawdę wymaga Twojej "marchewki" aby działało?
                          • Gość: asia Re: Prawo jest przestrzegane, IP: *.toya.net.pl 06.01.10, 15:02
                            a na ile tak naprawdę przeszkadzają ci przyklejone ogłoszenia na przystanku, czy
                            sygnalizacji świetlnej? może trzeba trochę zrozumieć ludzi, którzy je tam
                            wieszają, bo za każdą taką ulotką kryje się jakaś osoba. człowiek, który poprzez
                            tę ulotkę pewnie zarabia na życie lub chce odzyskać coś, co stracił. niezależnie
                            od tego, czy komuś zginął pies, czy za rogiem jest punkt dorabiana kluczy, czy
                            antykwariat, czy też inny punkt usługowy. dzięki tym "śmieciom" ludzie też mają
                            pracę, bo ktoś musi to przecież sprzątać, a więc sytuacja się zazębia. kijem
                            rzeki nie zawrócisz, więc może nie nastawiaj się wrogo do ludzi i wszystkiego
                            dobrego w Nowym Roku :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka