Gość: mamadoo
IP: *.cable.wanadoo.nl
12.02.04, 20:18
"Jego słowa potwierdza właścicielka firmy Złomex z ul. Kilińskiego. -
Przynoszą kaloryfery, włazy kanalizacyjne, garnki, elementy pralek czy
lodówek. Wszystko, co tylko da się sprzedać. Ale czołgu ani samolotu nikt mi
jeszcze nie przyniósł."
-gratuluję właścicielce...pewnie te włazy kanalizacyjne to ludzie z własnych
mieszkań wymontowują. Ciekawe czy tory kolejowe też przynoszą, oczywiście
wymontowane z własnych ogródkowych kolei. A tory scheiblerowskie bocznice na
Księżym Młynie wyparowały ze starości i jakimś maigicznym sposobem może nawet
w tej samej składnicy złomu się znalazły.