Dodaj do ulubionych

Dramat - hospicjum dziecięce bez pieniędzy

    • Gość: Ana :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 21:52
      Każde szaleństwo powinno mieć granice. Tu chodzi o jakieś dzieci czy
      o - jak się domyślam - ładne mieszknie Pani Prezes? Martwię się
      bardzo, bo ja np mam bardzo piękny dom. Z balkonem i nawet
      ogródkiem.Proponuję kontakt z Rzecznikiem tej fundacji jeśli kogoś
      niepokoją sprawy merytoryczne. Dla innych nie mam żadnej
      propozycji.Zazdrość niszczy zazdrosnych a nie, zazwyczaj wdzięczne,
      obiekty tego uczucia. Na szczęście.
    • Gość: Barbara Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na l... IP: *.toya.net.pl 05.03.10, 01:00
      Istotnie, wypowiedzi są emocjonalne. Odnoszę jednak wrażenie, że bardziej agresywni, napastliwi, czasem jadowici są ci, którzy określają się jako "gajuszolubni". Szanowni Państwo, Państwa komputery też mają swoje IP! Nie trzeba dochodzić po IP mojego komputera, aby wiedzieć kim jestem. Fundację Gajusz i Hospicjum znam trochę- pracowałam tam ponad trzy i pół roku. Ludzie w Hospicjum i ludzie w Fundacji- to dwa raczej różne światy. Nie chcę wypowiadać się na temat cech osobowościowych Pani Prezes, stylu kierowania, czy zarządzania finansami. Moje opinie na te tematy są znane- wypowiadałam je otwarcie, gdy pracowałam w "Gajuszu".
      Chcę odnieść się do publikacji w GW. Poczułam niesmak i zażenowanie czytając ten artykuł. Czy w walce o jeden procent wszystkie chwyty są dozwolone?
      Choroba i śmierć dziecka jest niewyobrażalną tragedią. Zdarza się, że towarzysząc umierającemu dziecku i jego rodzinie jesteśmy świadkami(może nawet uczestnikami) dramatycznych wydarzeń. Zdarza się, że niezwykłe,czasem zaskakujące, albo dramatyczne sytuacje mają miejsce i później. Hospicjum pomaga rodzinie w wielu życiowych sprawach, również w tych związanych z przygotowaniami do pogrzebu. Możliwość wystąpienia krwawienia, kłopoty ze skompletowaniem ubranka- to są życiowe sprawy i to nie są tematy tabu. Po lekturze tego artykułu odniosłam wrażenie, że przywoływanie tych trudnych wydarzeń ma charakter instrumentalny (mam nadzieję, że nie cyniczny). Epatowanie czytelników drastycznymi szczegółami, które nie służą opisowi rzeczywistości hospicyjnej, ale działają na wyobraźnię, ma poruszyć serca, no i kieszeń. Do tego starannie wyselekcjonowane zdjęcia dzieci, w tym Patryka (sprzed kilu lat, przypadek?).
      - Czerwona pościel, aby ślady krwi były mniej widoczne (Tiso, skądeś to wzięła Kobieto?),
      - śpioszki do trumienki
      - umierające dzieci
      - co czwarty podopieczny ma raka
      to określenia wykorzystane do budowania nastroju grozy i użyte z celu komercyjnym.
      Kilka lat temu przyłożyłam swój palec do powstania tego Hospicjum. Idea ruchu hospicyjnego jest mi bliska. Hospicjum, zwłaszcza dziecięce- to miejsce szczególne. To miejsce, na które patrzy wiele par oczu. Ludzie zwracają uwagę na hospicyjne samochody (są oklejone), na to co przewożą, gdzie parkują, kto nimi jeździ. Ludzie, którzy pracują w hospicjum są rozpoznawalni. Stają się osobami publicznymi. A żywot osób publicznych "ma plusy dodatnie i ujemne"- jak powiedział Pan Prezydent. Sela żyzń.
      O hospicjum, o śmierci, o śmierci dzieci i cierpieniu rodziców mówić trzeba. Ale mówić prawdziwie. Trudna sytuacja finansowa Fundacji "Gajusz" nie upoważnia do tabloidyzacji Hospicjum.
      Ps.
      Zgadzam się, że nie ma sensu wydawać 30 tys. na reklamę w TV. Przecież "Gajusz" jest ulubieńcem mediów wszelakich, ze szczególnym uwzględnieniem TVP 3. Nie ma sensu tego zmieniać.
      • pedr o tabloidyzacji dramatu 06.03.10, 12:39
        Już we wcześniejszym wpisie zaznaczyłem, że nie podoba mi się granie na emocjach
        i podkręcanie rzeczywistości w celu wyciągnięcia 1% (a to jest jedyny cel tego
        artykułu). I zgodzę się z Barbarą (której nie znam, podobnie jak pani Tisy), że
        niesmaczna jest tabloidyzacja hospicjum i instrumentalne posługiwanie się
        obrazkami takimi jak zakrwawione śpioszki czy trumienka dla dziecka. Wiem też,
        że media bezmyślnie i z automatu zawsze staną po stronie hospicjum, zwłaszcza
        hospicjum dziecięcego, zwykle nie sprawdzając nawet podstawowych faktów. Tak
        samo jest z czytelnikami i telewidzami - oni też z automatu myślą, że hospicjum
        (zwłaszcza dla dzieci) nie wypada krytykować ani sprawdzać. I taka
        bezrefleksyjność, zwłaszcza mediów, może denerwować. Nie dlatego, że kryje się
        za tym jakiś przekręt, ale dlatego, że takie podejście przyzwyczaja nas,
        obywateli, do charytatywności łzawej, wynikającej tylko z emocji i wyrzutów
        sumienia (że ja tu sobie kawkę piję, a tam dziecko ma zakrwawione śpioszki - dam
        im 1% i będziemy kwita).
        Ale wiem też, że bez wsparcia mediów hospicja (fundacje, stowarzyszenia) nie
        mogłyby funkcjonować. Trudno byłoby im zebrać niezbędne do przetrwania
        pieniądze, gdyby nie pewne uproszczenia, emocje, łzawe historie, którymi się
        posługują na użytek dziennikarzy i ich odbiorców. Bez PR hospicja nadal by były
        tym, czym były na przełomie lat 80. i 90., czyli grupkami biednych
        wolontariuszy, którzy pomagaliby malutkiej grupie potrzebujących. Albo druga
        opcja - byłyby biednymi NZOZ-ami, które skazane na głodowe stawki z NFZ
        świadczyłyby tylko podstawowe usługi wymagane przez fundusz. A dzięki PR-owi
        mogą robić znacznie więcej, nie pobierając za to żadnych opłat od osób, którym
        pomagają.
        Problem tkwi jednak w ustaleniu proporcji. Czy, a jeśli tak, to ile wypada wydać
        na promocję lub administrację? Ile milionów złotych wypada zebrać z 1% (a więc,
        w uproszczeniu, zabrać mniej medialnym organizacjom pożytku publicznego) na
        opiekę nad 37 dzieci? Czy, a jeśli tak, to do jakiego stopnia można ściemniać i
        grać na emocjach? Na jak duże zarobki i jak wielu pracowników biurowych może
        sobie pozwolić zarząd fundacji charytatywnej (skarżącej się na to, że brakuje na
        leki)? Nie oskarżam tu Fundacji Gajusz (poza oskarżeniem o niesmaczną ściemę),
        bo nie znam szczegółowo jej działalności ani zarobków jej zarządu. Nie spodobał
        mi się ten artykuł, ale powyższe uwagi dotyczą nie tylko Gajusza, bo w podobny
        sposób działa wiele organizacji - wystarczy włączyć TVN lub otworzyć jakieś
        pisemko dla pań - łzy same lecą, ręka sama sięga do komórki, PIT sam się
        wypełnia, bo szybko musimy pozbyć się tego przykrego uczucia, że my mamy dobrze,
        podczas gdy inni cierpią. A ja wolałbym, żebyśmy byli świadomymi obywatelami i
        dawali pieniądze nie tym, którzy najbardziej nas wzruszą lub wywołają w nas
        największe wyrzuty sumienia, ale tym, którzy najlepiej wykorzystają te pieniądze
        dla dobra wspólnego (np. na opiekę nad umierającymi dziećmi). Że Gajusz nie
        zbierze wtedy aż 1,8 mln zł? Być może. Ale jeszcze kilka lat temu też nie
        zbierał takiej kwoty i dawał radę. Poza tym, im bardziej organizacje pozarządowe
        będą jechały na emocjach, tym trudniej będzie im zdobywać pieniądze na
        jakiekolwiek projekty, które nie będą już tak wzruszające.
        Więc jeszcze raz proszę - róbcie dalej swoje, ale bez histerycznej ściemy.
        Pozdrowienia dla Gajusza i innych hospicjów łódzkich!
    • Gość: zmanipulowana Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na l... IP: *.toya.net.pl 05.03.10, 08:24
      Pani Barbara dotknęła istoty rzeczy. Chodzi o tabloizację , epatowanie
      cierpieniem w celu uzyskania 1 % a to budzi wątpliwości, bo jawi się jako
      paskudna manipulacja. Faktycznie Gajusz jest pupilem mediów i publicity ma
      zapewnione. W przypadku organizacji tego typu wskazany byłby umiar.
    • Gość: JAN Gajusz da rade IP: 157.25.164.* 05.03.10, 17:04
      Tisa nie jest wszechmogaca. Nie pisze artykulow. Nie straszy
      policji. Jest ulubienica nie tylko mediow. I mysle, ze to wielu
      osobom przeszkadza. Robi piekne, trudne rzeczy i bierze za nie
      odpowiedzialnosc. Nie zadowoli wszystkich - najwazniejsza jest
      jednak wspaniala fundacja i hospicjum. Pomagajmy zamiast krytykowac -
      wtedy bedzie latwiej i przyjemniej zyc wszystkim. Nie niszczcie
      nikogo za to ze jest uroczy, madry i ladnie mieszka. Pozdrawiam
      ekipe Gajusza. J.
    • Gość: basiasia Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na l... IP: *.toya.net.pl 06.03.10, 09:26
      Wredny krytyk zmusza do pracy nad sobą. Myślę, że świetnie działający organizm
      Fundacji Gajusz tylko skorzysta na tej burzy, aby poprawić swoje
      funkcjonowanie. Tisa pomaga odruchowo, zanim pomyśli. Nie tylko przyjaciołom,
      ktoś kto ją zna, wie, że można na nią liczyć jako na człowieka. Złość zza
      węgła jest małostkowa, niektórzy tak ładują swoje akumulatory, muszą z tym żyć
      lub to zmienić. Pozdrawiam serdecznie Gajusza, A PRZEDE WSZYSTKIM CIEPŁE SŁOWA
      ZA WALKĘ O HOSPICJUM DLA DZIECI, tu i w Armenii. Tak trudny temat wyprowadzić
      z izolacji i nadać mu bajkowy odcień to wielka trudna praca dzień po dniu. Basia
      • Gość: Barbara Re: Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na IP: *.toya.net.pl 07.03.10, 08:39
        „Tisa pomaga odruchowo, zanim pomyśli. Nie tylko przyjaciołom…” - to wyjaśnia wiele.
        Słowa podziękowania za walkę o hospicjum dla dzieci i tu, i w Armenii, jak najbardziej należą się. Przyłączam się do tych podziękowań!
        Barbara
    • Gość: g o ś ć Re: Dramat - hospicjum dziecięce bez pieniędzy IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.10, 22:04
      A na klubik kopaczy o nazwie ŁKS pieniądze podatnika płyną coraz
      szerszą strugą.

      Po prostu zgroza.

      Mam nadzieję, że biedne aniołki, którym odmówiono prawa do godnej
      śmierci, będą skutecznie straszyć tych co rozrywkę motłochu
      przedkładają nad życie ludzkie.
    • Gość: Obserwator... Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na l... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.10, 22:51
      Pani Tiso.
      Pełen szacunek za Pani wkład w to co robicie dla dzieci i za to co
      zrobiliście przez te kilka lat ale chyba ostatnio coś się pani w
      głowie poprzewracało !

      Przede wszystkim ???
      Sprzedaj kilka aut i nie woź się tak ze swoimi dziećmi za pieniądze
      ludzi, którzy darowali Wam kilka groszy !
      Przestań imprezować z wolontariuszami i weź się do pracy kobieto!
      Po co Ci 11 czy nawet więcej aut na fundację ?
      Po co kolejne nowe auta ?
      Chcąc oszczędzać można jeździć kilku letnim autem i też walczyć o
      pieniądze.
      Po co wozić swoje dzieci do szkoły za paliwo odliczone z fundacji.
      Komunikacją miejską niech sobie jeżdżą...a nie auto fundacji je wozi
      !
      Niech Pani zacznie szanować cudze PIENIĄŻKI to będzie inaczej.
      Ludzie jak Panią poznali to się odwrócili i już kaska uciekła !
      Trzeba zrobić cięcia w budżecie to nie upadniecie !
      Szkoda tylko jest tych dzieci...
      Pozdrawiam. Obserwator.
    • Gość: tak Dramat fundacji Gajusz. "Oszczędzamy nawet na l... IP: 193.23.63.* 12.03.10, 09:25
      na szczęście w Łodzi są inne hospicja które pomagają dzieciom i przy
      których nie ma tyle smrodu z jakimiś tam mieszkaniami i którym
      możemy dać swój 1%
    • Gość: Ana sprawdzajcie zanim napiszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 19:47
      Bo ja sprawdziłam. "Okropna" prezes kupiła samochód - PRYWATNY - na
      kredyt. Jest oklejony, po prostu. Wystarczy zadzwonić do fundacji.
      • Gość: joacha Re: sprawdzajcie zanim napiszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 22:03
        Co Ty gadasz za głupoty.
        Wszyscy, którzy są jakoś związani z fundacją wiedzą, że samochody
        (nie tylko Tisy) są słuzbowe.
        Telefony - słuzbowe.
        Imprezy - słuzbowe.
        • Gość: Ana Re: sprawdzajcie zanim napiszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:24
          Widziałam dowód rejestracyjny. Czego Wy zazdrościcie? Też mam
          telefon służbowy. Ciekawe czy te koszmarne wpisy należą do osób,
          które robią cokolwiek dla innych, podjęli wysiłek skontaktowania się
          z rzeczniczką? Spojrzenia w dokumenty? Ja to zrobiłam. Widzę
          wyraźnie, że Wy nie. Szkoda. Mam nadzieję, że fundacja zgłosi sprawę
          do odpowiednich instytucji - proszę pomyśleć co się stanie jeśli
          mieszkanie okaże się wynikiem zamiany a auto samochodem prywatnym?
          Człowiek człowiekowi wilkiem... Nawet chorym dzieciom...
          • Gość: nicka Re: sprawdzajcie zanim napiszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 22:32
            Nie mamy nic przeciwko pomaganiu, sami tez pomagamy.
            Mamy przeciw marnotrawieniu sponsorskich pieniędzy.
            Przeciwko wydatkowaniu ich na własne potrzeby, zamiast na cel jaki
            przyświecał darczyńcy.
            Ta Fundacja nie zasługuje na uznanie - przykre.
            • Gość: O Matko Re: sprawdzajcie zanim napiszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 19:39
              Mam rozumiec ze pani Tisa ma pracowac w fundacji 8h a potem leciec do roboty i
              kolejne 8godz. pracowac zeby sie utrzymac? powariowaliscie ludzie. Jak robi
              takie rzeczy to niech tez cos z tego ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka