bozena_l
15.07.06, 11:47
Potrzebni pogromcy szatana
Piątek, 14 lipca (06:35)
W Polsce jest już kilkudziesięciu egzorcystów, a szkoli się kolejnych
kilkunastu, gdyż w błyskawicznym tempie rośnie zapotrzebowanie na wypędzenie
szatana.
Jak ujawnia "Metro", jeszcze dziesięć lat temu działało u nas zaledwie
czterech księży, którzy mieli oficjalne upoważnienia Kościoła do wypędzania
diabła. Teraz jest ich 78, a za kilka miesięcy liczba przekroczy setkę! -
Egzorcystę ma już prawie każda z 41 diecezji, a w wielu działa nas nawet
kilku - mówi ks. Marian Piątkowski, krajowy koordynator egzorcystów.
Choć Kościół dopiero kończy realizację planu "Egzorcysta w każdej diecezji",
już mówi się, że to nie wystarczy. - Najlepiej, gdyby przynajmniej jeden był
w każdym dekanacie - mówią księża. A dekanatów, skupiających po kilka-
kilkanaście parafii, mamy ok. pół tysiąca.
Zwiększenie liczby egzorcystów to jeden z priorytetów Kościoła, bo szybko
rośnie zapotrzebowanie na ich usługi. Choć nie ma statystyk, ile egzorcyzmów
prowadzi się u nas rocznie, z szacunków wynika, że może to być nawet
kilkadziesiąt tysięcy.
- Opętań jest coraz więcej, bo rośnie zainteresowanie mistyką, okultyzmem i
magią. Ludzie coraz bardziej wierzą, że pod wpływem "magicznych zaklęć" mogą
sobie albo innym pomóc. Eksperymentują i potem się w tym gubią - mówi o.
Aleksander Posacki, znany egzorcysta i demonolog, autor książki "Egzorcyzmy,
opętanie, demony".
Według niego niebezpiecznie jest nawet czytanie poradników propagujących
filozofię pozytywnego myślenia, od których wprost uginają się półki w
księgarniach. - Oferują tani i naiwny optymizm. Przez to ludzie tworzą sobie
w głowach zbyt pozytywny obraz siebie i zbyt ambitne, nierealne wizje
przyszłości. Taka wiara w swoje szczęście, talizmany i przesądy może szybko
doprowadzić do brutalnych rozczarowań i zniszczyć człowieka - dodaje ojciec.
Choć maleje już liczba zniewoleń wskutek korzystania z usług
bioenergoterapeutów i cudotwórców, to dziecinne zabawy w wywoływanie duchów,
a nawet słuchanie muzyki nadal pozostają groźne. - Są piosenki, które mogą
prowokować słuchaczy do włączania się w śpiew, powtarzania słów i bluźnierstw
skierowanych przeciwko Bogu i wierze - mówi o. Posacki.
Odgłosy pukania, słyszalne kroki, przemieszczanie się, pojawianie i znikanie
przedmiotów, samoczynne otwieranie drzwi i okien, dziwne zachowanie zwierząt
domowych - to najczęściej spotykane zjawiska w otoczeniu osoby opętanej. I
choć opętani zwykle są świadomi, że wokół nich dzieją się rzeczy
niespotykane, rzadko sami wzywają egzorcystę.
- Najczęściej informują nas rodzina lub przyjaciele, którzy chcą pomóc
opętanym. Oni sami często nie wierzą, że mogą być opętani, i nie chcą się z
nami spotkać - mówi o. Posacki.
A to tylko utwierdza egzorcystów, że faktycznie coś jest nie tak, bo jednym z
symptomów zniewolenia przez szatana jest odraza do osób duchownych. Inne to:
wstręt do sakramentów, niespodziewane agresywne zachowania, niewyjaśnione
dolegliwości zdrowotne (bóle głowy, żołądka, ścisk gardła), mówienie
nieznanymi językami. Nim egzorcysta przystąpi do rytuału wypędzenia, chce
zaświadczenia od psychiatry, że ma do czynienia z osobą zdrową psychicznie.
To dlatego, że opętania często udają osoby chore psychicznie.
src - Onet