Dodaj do ulubionych

rynki, ryneczki, targowiska

IP: 172.16.26.* 18.02.02, 23:17
Czy targowiska powinny funkcjonować? Moim zdaniem w tej formie nie. Ceny wyzsze
od sklepowych ( nie marketowych). Wszedzie smierdzi uryną, przejsc nie mozna bo
wystaja skrzynki, rece nie myte przez caly dzien, mieso w powietrzu i czesto
zle strawiona zakaska. No i ciagle slinienie paluchow przy otwieraniu
plastikowych toreb.
NATOMIAST TARGOWISKA PRODUCENTÓW A NIE HANDLOWCÓW 3 X TAK !!
Ech stary "Bałucki"
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: rynki, ryneczki, targowiska IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 19.02.02, 11:24
      Witam

      Tez uwazam, ze rynki powinny zaczac funkcjonowac
      inaczej niz teraz. Jak mieszkalem w Portugalii
      to np w Porto tez byl rynek. Ale ten rynek to byl tak
      naprawde plac otoczony ladnym murem i
      czesciowo zadaszony. Na noc to zamykali. Kazdy kupiec
      mial swoje schludne stoisko. Z zewnatrz
      tenze rynek przypominal budynek, taka wariacja na temat
      hali targowej. A u nas tylko brud i
      balagan. A jak ktos cos chce z tym zrobic to wrzask.

      Pozdrawiam, MarcinK
      • Gość: flip Re: rynki, ryneczki, targowiska IP: *.p.lodz.pl 19.02.02, 15:09
        Wymyslono przeciez buldozery i armatki wodne. Sprawa jest dosc prosta, jesli
        prawo pozwala.
        • Gość: MarcinK Re: rynki, ryneczki, targowiska IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 19.02.02, 15:39
          Witam

          A w ogole to ja bym chcial Balucki Rynek taki jak pod
          koniec lat 30. Dwie hale targowe i
          elegancka krancowka tramwajowa. Dodatkowo zarezerwowane
          miejsce na stacje metra
          (jka juz sie dorobimy). Pierwszy projekt metra w Lodzi
          pochodzil z 1937 roku.
          A moze zrobic krancowke podmiejskich jak kiedys na
          Baluckim? I wtedy moznaby odciazyc
          Zachodnia na odcinku Polnocna-Limanowskiego?

          Pozdrawiam, MarcinK
          • geograf Re: rynki, ryneczki, targowiska 19.02.02, 17:59
            co do targowisk, to wszystkie powinny byc przerobione na cos takiego jak Czerwony Rynek przy Rzgowskiej, badź na Teofilowie. Kupcy to myśla, że z jakich powodów większośc ludzi idze do marketów (czyli właściwie, o zgrozo, rynków:)? Bo tam czysto, schludnie, nikt nie zabije się o wystajaca płytę chodnikowa, nie bedzie wiał wiatr w oczy i w ogóle lepiej....
            A może coś na kształt targu owocowo-warzywnego w Rimini? W jakiejś starej fabryce postawic stragany, utrzymywac i mamy rynek pod dachem:)
            KJupcy to myśla, że jak oni polacy i polski kapitał z nich to ludzie będa walic drzwiami (ale jakim??!!) do nich...
            Ale przecież tu chodzi o wygodę....i o pomyślunek ;)
          • michal.ch Re: rynki, ryneczki, targowiska 03.03.02, 17:11
            Gość portalu: MarcinK napisał(a):

            > Witam
            >
            > A w ogole to ja bym chcial Balucki Rynek taki jak pod
            > koniec lat 30. Dwie hale targowe i
            > elegancka krancowka tramwajowa. Dodatkowo zarezerwowane
            > miejsce na stacje metra
            > (jka juz sie dorobimy). Pierwszy projekt metra w Lodzi
            > pochodzil z 1937 roku.
            > A moze zrobic krancowke podmiejskich jak kiedys na
            > Baluckim? I wtedy moznaby odciazyc
            > Zachodnia na odcinku Polnocna-Limanowskiego?
            >
            > Pozdrawiam, MarcinK

            Widziałem jak to wyglądało na zdjęciach. Coś kapitalnego. W dodatku o wiele
            nowocześniejsze od tego współczesnego bałaganu. Czyżbyśmy cofali się w rozwoju?

            • geograf Re: rynki, ryneczki, targowiska 04.03.02, 13:24
              dopierp teraz to zauważyłeś?
              paradoksalnie w 20-leciu międzywojennym pomimo tego, że Polska była biedniejsza, budowano lepiej, ładniej, porzadnije, niż teraz gdy sa pieniadze..... ech...dawnych wspomnien czar....
      • p8 Re: rynki, ryneczki, targowiska 19.02.02, 16:07
        > A jak ktos cos chce z tym zrobic to wrzask.


        To jest niestety specyfika naszego kraju. Jeśli ktoś chce coś ulepszyć, poprostu
        tak dla innych, to spotyka się z ogólnym zdziwieniem i dezaprobatą, ba nawet z
        nienawiścią. Choć rozumiem też motywy ludzi, dla których taki interesik to
        często jedyna deska ratunku - za coś trzeba żyć, choć osobiście uważam, że nie
        wolno stanąć w miejscu, i wiele z osób handlujących w błocie z miłą chęcią
        przeniosłbysię do takich kramików, jak chociażby krakowskie Sukiennice, lecz
        mimo iż ewentualnie byłoby je stać, to nie chcą bo są zachłanni na każdy grosz,
        a to już nie jest ludzkie.

        panBozia
        • geograf Re: rynki, ryneczki, targowiska 19.02.02, 18:01
          bo widzisz. naczytaja oni się gazet pewnych (Nasz Dziennik i takie tam) i nasłuchaja radia (M.) i polityków i mysla, że jak ktoś chce coś nowego wybudowac, ulepszyc, to pewnie chce ktoś zarobic, ukraśc lub zagarnac...
          tacy to już my jesteśmy, my Polacy... Chcemy ulepszac, ale najlepiej nie to w czym my pracujemy/żyjemy....
          • Gość: megace Re: rynki, ryneczki, targowiska IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 19:55
            Boże jedzie na milę nauczycielem.... :((( My Polacy...
            My Kosmici...

            Byłeś kiedyś na zjazdówce o 4.00 rano? Wiesz skąd się bierze pietruszka na
            twoim rynku? ( tak fotosynteza...). Wiesz do kogo należy targowisko, kto jest
            dzierżawcą? Kto to organizuje ? Jak wyglądały przetargi ? Przecież to nie my
            Polacy tylko konkrentni ludzie odpowiadają za organizację sprzedaży detalicznej
            w mieście Łodzi - w tym jakieś sanepidy ( a propo postów wyżej)
            Może należałoby konkretnie określić od kogo co zależy, kto za co odpowiada i
            posłać mu opinię ? Myślę,że ludzie na rynku nie mają nic do powiedzenia na
            temat miejsca gdzie handlują,a płacą podatki z których żyje np. nauczyciel-
            trochę szacunku i więcej sprzęgła, bo na placu wolniości uruchomicie gilotynę i
            dyby.

            PS
            Ja tam nie wiem co mówią w Radiu Marya , bo nie słucham.
            • p8 Re: rynki, ryneczki, targowiska 03.03.02, 21:14
              Jasne, a świstak siedzi, i zawija je w te sreberka...


              panBozia
            • geograf Re: rynki, ryneczki, targowiska 04.03.02, 13:29
              Gość portalu: megace napisał(a):

              > Boże jedzie na milę nauczycielem.... :((( My Polacy...
              > My Kosmici...
              >
              :)) My, Łodzianie ;)


              > Byłeś kiedyś na zjazdówce o 4.00 rano? Wiesz skąd się bierze pietruszka na
              > twoim rynku? ( tak fotosynteza...). Wiesz do kogo należy targowisko, kto jest
              > dzierżawcą? Kto to organizuje ? Jak wyglądały przetargi ? Przecież to nie my
              > Polacy tylko konkrentni ludzie odpowiadają za organizację sprzedaży detalicznej
              > w mieście Łodzi - w tym jakieś sanepidy ( a propo postów wyżej)
              > Może należałoby konkretnie określić od kogo co zależy, kto za co odpowiada i
              > posłać mu opinię ? Myślę,że ludzie na rynku nie mają nic do powiedzenia na
              > temat miejsca gdzie handlują,a płacą podatki z których żyje np. nauczyciel-
              > trochę szacunku i więcej sprzęgła, bo na placu wolniości uruchomicie gilotynę i
              >
              > dyby.
              >
              >
              Widzisz, kupcy z CZerwonego Rynku SAMI wzięli się do modernizacji i wybudpwali sobie nowa halę. Zawiazali jakaś spółkę, wnieśli kapitał i teraz stoi takie ładne czerwone coś na Rzgowskiej ;) A na rynkach nie kupuje;) boję się, że zabiję się o wystajaca płytę chodnikowa (a do CZerwonego mi nie po drodze;)


              > PS Ja tam nie wiem co mówią w Radiu Marya , bo nie słucham.

              Ja też nie słucham, ale niestety ktoś z mojej rodziny słucha i wime co tam mówia...z reszta wystarczy posłuchac wypowiedzi polityków z Ligi Polskich Rodzin- dowiesz sie wszystkiego:((

              pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka