Dodaj do ulubionych

Problem z uciążliwym sąsiedztwem

20.07.10, 19:20
Witam serdecznie wszystkich użytkowników.
Tak krótko o problemie...
Mieszkam na ul....... powiedzmy blisko zielonego rynku, to co się tu dzieje za dnia przyprawia o zawrót głowy - libacje alkoholowe, wulgaryzmy, niemalże zachowania rodem z domów publicznych.
Natomiast nocą..... brak słów, cała ta "zabawa" potęguje się kilkakrotnie. Nic nie pomagają prośby o spokój, tylko rozwściecza się towarzystwo, policja nie interweniuje, straż miejska omija podwórko szerokim łukiem, a pomoc społeczna płaci ciężkie pieniądze dla ludzi którzy sprzeniewierzają wszystkie środki jakie dostają przeznaczając je na alkohol i inne używki.Nie obcy jest proceder handlu środkami zakazanymi (czytaj: alkohol,narkotyki,kradziony sprzęt rtv i agd), klatka schodowa i podwórko to istna wylęgarnia wszelkich możliwych bakterii i zarazków,odchody zwierzęce i nie tylko, wymiociny i plwociny, niedopałki papierosów i walające się strzykawki wiadomo po czym.O ZGROZO!!!!!!! W TYM WSZYSTKIM UCZESTNICZĄ DZIECI W WIEKU OD KILKU MIESIĘCY DO 12 MOŻE 14 LAT. To jak Ci mali ludzie, którzy dopiero poznają życie mają prawdziwą szkołę przetrwania, bo albo słyszą wrzaski pod swoim adresem w postaci wszelakich obelg i inwektyw, bądź dostają lanie lub niejednokrotnie kopniaki, a jeżeli to nie pomaga to zostawia się w zaułku podwórza lub też podaje alkohol który spożywają "rodzice"
Administracja rozkłada ręce bezradnie i proponuje aby się przeprowadzić, niestety nie każdego na to stać, są to niemałe pieniądze przecież.
TAK NIESTETY TO PRAWDA O CZYM PISZĘ, CHOĆ WŁOS SIĘ JEŻY NA GŁOWIE
TO JEST TO SZARA CODZIENNOŚĆ ŁÓDZKICH PODWÓREK - MIEJMY NADZIEJE NIE WSZYSTKICH.

Stąd też moja prośba.
Dajcie jakiś pomysł radę, sposób aby to przetrwać i zainteresować służby miejskie problemem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 19:35
      uderz do mediow, np GW, TVN - oni tylko czekaja na takie sprawy i mimo wszystko
      czasem udaje im sie pomoc.
      przyklad pierwszy z brzegu
      www.tvn24.pl/-1,1665633,0,1,agencja-towarzyska-u-pracownika-sadu,wiadomosc.html
    • jedyny.kkk Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem 20.07.10, 19:38
      Mieszkałem przy placu barlickiego, dużo by o tym mówić. Tłumaczenie że
      nic nie da się zrobić tylko przeprowadzka to wręcz skandaliczne.
      Policję mamy, straż miejską a to co się tam dzieje wieczorami zwłaszcza
      latem to jest po prostu jakaś szopka. Ale zadzwoń na policję to ci
      wytłumaczą że się nie da.
    • Gość: ewa112 Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.toya.net.pl 20.07.10, 21:09
      Miałam podobny problem, pierwszy wezwany w nocy patrol policji nie zrobił nic i
      ponarzekał że nic nie może zrobić, drugi za to poradził sobie bardzo skutecznie
      z sąsiadami i od roku cisza jak makiem zasiał. Moja rada dzwoń na policję do
      skutku i najlepiej poproś o podobne telefony innych sąsiadów. Możesz tez udać
      się do dzielnicowego i tam złożyć skargę.
      • Gość: karasonic Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.insights.pl 21.07.10, 13:10
        Problem polega na tym iz w moim podwórku jest może...... cztery rodziny o "normalnym" życiu rodzinnym, reszta zastrasza wszystkich.
        Juz niejednokrotnie były po przebijane opony albo malowane drzwi markerami z cały zasobem inwektyw. Posterunkowy nie zagląda do nas, a 95% społeczności podwórkowej to stali bywalcy izb zatrzymań i prokuratury, nawet nieletni i wszyscy pod okiem kuratora.
        Dlatego wylewam swe żale na tym forum bo skończyły sie sposoby i pomysły co dalej i jak przetrwać??
    • Gość: niewyspany Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.lodz.msk.pl 20.07.10, 21:36
      A wiecie może jak się pozbyć "pubu" z naprzeciwka?
      Sama speluna mi nie przeszkadza, tylko pijackie wrzaski jej nawalonych bywalców
      i dźwięk tłuczonego szkła. Człowiek nie wielbłąd, napić się musi, lepiej w pubie
      niż w bramie, ale jak zrobić, żeby chlanie kończyło się o 23.00?
      Żeby tak chociaż zamknąć "ogródek" przed speluną. Jak mają wrzeszczeć i się
      awanturować, niech to robią w środku.
      • Gość: m Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.10, 12:14
        pija w "pubie" a latem w ogródku... nie chce Cie martwic ale
        wlaściciel pewnie nie bedzie zadowlony jak bedziesz mu utrudniał
        prowadzenie działalnosci gospodarczej.
        Zaraz może sie okazać ze Twój pies sra a ty nie sprzatasz, że wój
        samochód jest źle zaparkowany a dzieci depcza trawe i przeszkadzaja
        innym... sąsiedzi sa rózni to fakt, ale jesli wszelkie sposoby
        polubownego załatwienia sprawy zawodza to niestety na wojnie z takim
        np "pubem" raczej nie wygrasz... nawet jak doprowadzisz do jego
        zamkniecia to nie sadze zebys był "wygranym" bedziesz miał wpawdzie
        cisze ale... (tu wpisz rózne "przypadkowe" nieszczescia).
        A moze zamknac okno i właczyc klimatyzacje?
      • Gość: bbb Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 13:18
        Sprawa jest prosta, dzwoń za każdym razem na policję i zgłaszaj
        zakłócanie ciszy nocnej. Jeżeli pora jest wcześniejsza to zgłaszaj
        zakłócanie spokoju. Jeżeli policja stwierdzi wykroczenie ze strony
        właściciela lokalu (a za spokój w lokalu i przed nim odpowiada on)
        to nakładany jest mandat albo dawane upomnienie. Jeżeli policja
        przyjeżdża częściej to można mysleć o wszczęciu procedury odebrania
        koncesji na podawanie alkoholu a to oznaczać będzie koniec
        uciążliwego sąsiedztwa.
    • miejskie_narty Re: Problem z uciążliwym sąsiedztwem 21.07.10, 14:36
      Ostatnio modne jest kręcenie filmików kompromitujących lokolanych urzędasów. Może spróbuj nagrać jakiś lepszy wyczyn sąsiadów i wyślij do lokalnych gazet i TV.

      Poza tym teraz, gdy jakimś przedwyborczym cudem temat centrum, kamienic, lokali gminnych i "slumsów" jest wałkowany przez media możesz ze swoim problem dobrze wpisać się w konwencję. Tym bardziej staraj się dotrzeć do mediów.

      Może pogadanie z pozostałymi czterema "normalnymi" rodzinami przyniesie skutek? Może wspólnie uda wam się ustalić jakąś strategię walki o normalność? Np. zobowiązać się, żeby nękać policję i SM telefonami do skutku. Po prostu nie odpuszczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka