Dodaj do ulubionych

problem do eksperta

26.01.02, 20:45
Panie Andrzeju,
wysokie obcasy "kłamstwo w łóżku" poruszyły problem, z którym ostatnio borykami
się sama. Jestem mężatką od 13 lat (2 dzieci). Mąż 43 lata, ja 34. Odnowił się
problem mojego dziewictwa, które straciłam z innym, zresztą bezboleśnie. Męża
to dręczy do tego stopnia, że neguje seks miedzy nami, mimo, iż wydaje mi się
byż satysfakcjonujący. Ja jestem jego pierwszą kochanką i nie może mi darować
mojej idiotycznej szczerości nt. mojego pierwszego razu. Wydaje mu się być
jedynie kontynuatorem, dla niego jestm już skalana ręką innego. Twierdzi, że
nie moze być mowy o dobrym małżeństwie między nami, może być coraz lepszym
ojcem i tym podobne wypowiedzi od sylwestra tego roku. To obłęd, z którym nie
mogę sobie poradzić. Czy mam być cierpliwa i zachęcać go do seksu, którego
brakiem on chce mnie chyba ukarać?
Pantera
Obserwuj wątek
    • bbona Re: problem do eksperta 26.01.02, 21:03
      pantera1 napisał(a):

      > Panie Andrzeju,
      > wysokie obcasy "kłamstwo w łóżku" poruszyły problem, z którym ostatnio borykami
      >
      > się sama. Jestem mężatką od 13 lat (2 dzieci). Mąż 43 lata, ja 34. Odnowił się
      > problem mojego dziewictwa, które straciłam z innym, zresztą bezboleśnie. Męża
      > to dręczy do tego stopnia, że neguje seks miedzy nami, mimo, iż wydaje mi się
      > byż satysfakcjonujący. Ja jestem jego pierwszą kochanką i nie może mi darować
      > mojej idiotycznej szczerości nt. mojego pierwszego razu. Wydaje mu się być
      > jedynie kontynuatorem, dla niego jestm już skalana ręką innego. Twierdzi, że
      > nie moze być mowy o dobrym małżeństwie między nami, może być coraz lepszym
      > ojcem i tym podobne wypowiedzi od sylwestra tego roku. To obłęd, z którym nie
      > mogę sobie poradzić. Czy mam być cierpliwa i zachęcać go do seksu, którego
      > brakiem on chce mnie chyba ukarać?
      > Pantera

      Pantero, może problem jest w zupełnie innym miejscu?
      Macie jaiś staż małżeński, dwoje dzieci - a tu nagle filip z konopii?
      Czy twój mąż nie szuka usprawiedliwienia dla czegoś zupełnie innego i odgrzebuje
      zadawniony problem? Przecież przez 13 lat nic takiego nie było przeszkodą w
      szczęśliwym pozyciu? Czy dobrze rozumiem? Czy przed tym Sylwestrem nigdy
      wcześniej nie poruszaliście tego tematu? Przez 13 lat? Dopiero teraz?
      Dziwne. Jesli wygląda to tak, jak przedstawiłaś - mąż szuka pretekstu dla
      usprawiedliwienia jakiejś niedyspozycji i woli na Ciebie zrzucić ewentualną
      odpowiedzialność. Albo...
      • maur Re: problem do eksperta 26.01.02, 21:44
        Bona, z tego co ja zrozumialem, to rzeczywiscie dopiero teraz sie dowiedzial.
        Moze dziwne, ale sie zdarza.

        Pantero, doktor jest na urlopie, wiec nie odpowie od razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka