Dodaj do ulubionych

Czy przy Piotrkowskiej można zjeść łódzkie spec...

IP: *.toya.net.pl 15.08.10, 21:45
Nachalna promocja Chłopskiej Izby jest już nudna. Elewacja lokalu
szpeci Piotrkowską a GW promuje ten szpetny lokal. Anty-gratulacje.
Jeżeli chodzi o prażoki, to bardzo dobrym miejscem przy
Piotrkowskiej 200 jest U Chochoła. Nigdy o nim nie wspominacie w
Gazecie, ciekawe dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: bbb Re: Czy przy Piotrkowskiej można zjeść łódzkie sp IP: *.toya.net.pl 15.08.10, 23:30
      Smakosz na Struga, najprostsza kuchnia i najłatwiej trafić tam na coś faktycznie
      łódzkiego, zwłaszcza że kucharki to rodowite łodzianki z babki, prababki :)
    • Gość: kemot Czy przy Piotrkowskiej można zjeść łódzkie spec... IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 08:07
      Łódzkie specjały niekoniecznie na Piotrkowskiej, bardzo fajne dania
      z kuchni polskiej mozma zjeść w Gospodzie na Starowej Górze.W
      Gospodzie Grota najlepsza w całym regioniezalewjak i kwaśnica.
      • Gość: zjadacz chleba Re: Czy przy Piotrkowskiej można zjeść łódzkie sp IP: *.toya.net.pl 16.08.10, 10:04
        no to juz chyba kryptoreklama, byłam tam 2 razy, ohyda
    • Gość: skałolaska Nieładnie kraść, nawet nazwy potraw.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 10:29
      Kilka skromnych uwag:
      Kromka chleba do zupy, czy prażoki, to jeszcze nie kuchnia, a tylko obyczaj
      kulinarny. Ukształtowany zazwyczaj w skrajnie biednych społecznościach.
      „Najbardziej łódzką potrawą to serca albo żołądki” – nie wypada tego mówić
      głośno, ale potrawy z odpadków rzeźniczych chyba nie powinny być promowane
      jako kuchnia regionalna, bo te potrawy jadało się w całej Polsce, tylko że w
      najbardziej ubogich środowiskach.
      Zalewajka i kapuśniak nie są wcale łódzkimi potrawami, istniały od początków
      słowiańszczyzny na naszych ziemiach. Wiele potraw w kuchni najbiedniejszego
      chłopstwa w Polsce pochodzi za straszliwej nędzy, przykładem właśnie kapuśniak
      i zalewajka, czyli polewki ratujące przed wyrzuceniem dla świń skisłych
      (najczęściej na przednówku) zapasów z komory: mąki i kapusty.
      Kluski „żelazne”, podobnie jak i knedliki ze śliwkami na 100 % nie są
      wynalazkiem łódzkim, jadano je w różnych częściach Śląska i Wielkopolski,
      kiedy Łódź była jeszcze wioską puszczańską z prawami miejskimi.
      Jeśli chodzi o śledzie z cebulką pod tartym jabłkiem i śmietaną, to nie wypada
      mówić, że jest to danie regionalne łódzkie. Zwłaszcza na Kaszubach i Śląsku.
      Spośród wszystkich dań wymienionych w artykule nie znalazłam ani jednego,
      które nie zostałoby ukradzione jakiemuś innemu regionowi. Nieładnie.
      • Gość: Gustaw Re: Nieładnie kraść, nawet nazwy potraw.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:28
        > Ukształtowany zazwyczaj w skrajnie biednych społecznościach.

        Jak prawie każda kuchnia. Pizza też była daniem ubogich chłopów, a czeskie
        knedliki zawierały (po dziś dzień zawierają) resztki pieczywa z poprzedniego
        tygodnia.

        przykładem właśnie kapuśniak
        > i zalewajka, czyli polewki ratujące przed wyrzuceniem dla świń skisłych
        > (najczęściej na przednówku) zapasów z komory: mąki i kapusty.

        No i co z tego?

        > knedliki ze śliwkami

        Knedle, ostojo wszechwiedzy kulinarnej.

        > jadano je w różnych częściach Śląska i Wielkopolski,

        Z kapustą?

        > które nie zostałoby ukradzione jakiemuś innemu regionowi.

        Wpadnij tutaj jak już się wyleczysz z zawiści (albo kompleksów, ciężko ocenić),
        a następnie dowiesz się czegoś o podstawach historii Łodzi. Specyfiką łódzkiej
        kuchni (kuchni, nie potraw) jest wymieszanie tradycji kulinarnych żydowskich,
        śląskich, wielkopolskich, saksońskich, ukraińskich i białoruskich. Samozwańcza
        purystka kulinarna raczej tego nie zmieni.
    • minigry.amor.pl Piotrkowska? 16.08.10, 12:51
      nie bywam tam, bo nie ma gdzie zaparkować i jest brudno jak w Krakowie.
      • Gość: Rafi Re: Piotrkowska? IP: 83.142.204.* 16.08.10, 18:57

        Zgadzam sie na piotrkowkiej brudno i nie gdzie zaparkować .Warto
        pojechac do Adamowa lub do Gospody na Starowa Góre.Tam mozna w koncu
        coś polskiego zjesc i nie przepłacać jak na rynku w Manufakturze .
        • minigry.amor.pl Re: Piotrkowska? 16.08.10, 19:26
          > Zgadzam sie na piotrkowkiej brudno i nie gdzie zaparkować .Warto
          > pojechac do Adamowa lub do Gospody na Starowa Góre.Tam mozna w koncu
          > coś polskiego zjesc i nie przepłacać jak na rynku w Manufakturze .

          Mnie stać na "przepłacanie". W najbardziej ekskluzywnym miejscu w Polsce,
          najczystszym miejscu w Polsce, w jedynym miejscu bez żuli w Polsce(duże miasta)
          - w Manufakturze mogę i przepłacić. Biorąc pod uwagę koszt dojazdu do np.
          Adamowa wyjdzie pewnie na to samo. Aczkolwiek zmiana klimatu pewnie byłaby ok.
          • Gość: raffi Re: Piotrkowska? IP: 83.142.204.* 19.08.10, 11:12
            Co do przepłacania chodzi mi o to,ze sporo lokali na Pietrynie
            serwuje jedzenia jakościowo nie adekwatne do ceny a Adamowo lub
            Gospoda(Starówka) na Starowej Górze to kuchnia i serwis naprawde na
            niezłym poziomie.
    • Gość: Sylwetka Czy przy Piotrkowskiej można zjeść łódzkie spec... IP: 109.243.154.* 16.08.10, 19:13
      Do pysznych potraw można zaliczyć zapomniane placki ziemniaczane.
      Ja polecam szczególnie z gulaszem albo ze śmietaną i cukrem.
      Pyszne można zjeść co piątek w Złotej przy Piotrkowskiej 146.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka