grover
20.02.02, 21:40
Nie wiem czy ten post dojdzie, w końcu dzisiaj dzieją się różne rzeczy.
Zapytacie o co chodzi?! Już mówię:
Łaziki, ludzie chodzący po śmietnikach w wieżowcach i innych miejscach. Chodzą
i zbierają to co innym nie jest już potrzebne, a im może uratować życie, czy
choćby pozwolić na zakup tzw. jabola. Wszystko fajnie, rozumiem ich sytuację,
nie mają kasy - takie życie, sam jeżeli mam coś wywalić bezpośrednio do
kosza/zsypu wolę postawić obok, może komuś się przyda. Współczuje im, ale...
...ALE strasznie denerwuje mnie kilka rzeczy, jedzie taki swoim wózkiem, nie ma
sprawy jeżeli jechałby po chodniku, ale pakuje się taki pod koła, pcha swój
dobytek środkiem jezdni i zagraża sobie i innym. Wchodząc do bramy, żeby
sprawdzić czy w kolejnym miejscu ktoś nie zostawił nic "cennego" zostawiają
swój wózek tak, że zawadza on wszystkim. Kolejna sprawa, przechodzi taki przez
ulicę nie na pasach tylko jak mu wygodniej nie zważając na pędzące samochody.
Czasami mam wrażenie, że taki człowiek zamyka oczy i na oślep przekracza ulicę!
Czasem mam ochotę coś im powiedzieć, ale myśl, że nic by z tego nie wyniknęło,
oni się nie przejmują.
GROV