Dodaj do ulubionych

Wasza ulubiona restauracja

25.08.10, 14:09
Polecicie coś fajnego? :)
Obserwuj wątek
    • ybfdwa Re: Wasza ulubiona restauracja 25.08.10, 15:12
      soplicowo www.soplicowo.com.pl
    • nerri Re: Wasza ulubiona restauracja 25.08.10, 20:43
      Zależy czego szukasz i co lubisz;)

      Mi ostatnio podobała się Kamea.
      Niezłe jedzenie i fajne miejsce na kolację we dwoje;)
    • a1ma Re: Wasza ulubiona restauracja 25.08.10, 22:44
      Soplicowo i Kameę znam i całkiem lubię, choć nie najbardziej.
      Ostatnio najchętniej odwiedzam Locandę i LaVende, ale szukam nowych fajnych
      miejsc :)
      • kol.3 Re: Wasza ulubiona restauracja 26.08.10, 19:09
        Revelo?
        • a1ma Re: Wasza ulubiona restauracja 27.08.10, 14:17
          Fajne, ale też znam ;)
      • andrea_gassi Re: Wasza ulubiona restauracja 30.08.10, 14:34
        Polecam tradycyjnie Lili na Roosevelta (wygrała Festiwal Dobrego Smaku w tym roku).
    • yavorius Re: Wasza ulubiona restauracja 26.08.10, 08:14
      Bliss Garden i Portucale :)
      • Gość: a Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 20:03
        yavorius napisał:

        > Bliss Garden i Portucale :)

        Alez ty jestes wazny z tym swoim warszawskim lansem, ho ho!
        • Gość: x Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.broadband.pl 26.08.10, 20:57
          Ależ ty jesteś ważny z tym swoim trollowaniem, ho ho ho!
          • Gość: a Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 26.08.10, 22:19
            Badz laskaw sie zalogowac, trollu
            • Gość: x Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.broadband.pl 29.08.10, 19:09
              daj dobry przykład i zrób to pierwszy, trollu
    • Gość: m Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.gdynia.mm.pl 26.08.10, 21:17
      bar Anna!
    • kol.3 Re: Wasza ulubiona restauracja 29.08.10, 08:48
      l' ecru?
      • Gość: stara.wiara Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.pools.arcor-ip.net 30.08.10, 14:45
        Szalom! Gdzie zaprosic w grudniu dawnych znajomych bedac w miescie
        Lodzi? Anatewka sie objadla. Wystroj powinien byc nowy, jak u mc
        donalda albo w ikeii, zarlo takie jak w kuchni u babci w familokach
        scheiblerowskich przed wojna bez zwazania na kalorie, tluste i
        niezdrowe.
        • aaa202 To może idźcie do Ikei, po co kombinować? 30.08.10, 15:52
          • dziad_borowy Re: To może idźcie do Ikei, po co kombinować? 30.08.10, 16:51
            Zarlo ma byc niezdrowe i tluste, a w ikei jest szpitalnie wrecz porzadnickie.
            Dzierżżż!!!
            • aaa202 Ale gdyby tych klopsików czterdzieści 30.08.10, 17:03
              i frytkami dopchnąć, bez żurawiny - w famułach nie jedzą dżemu na
              drugie, to nie może być?
        • kol.3 Re: Wasza ulubiona restauracja 30.08.10, 19:14
          U Chochoła - każda porcja ma 2000 kalorii.
          • Gość: stara.wiara Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.10, 11:02
            No zgadza sie. Zarcie opasle.: Tylko ze, goralska muzyka, wypchane
            bazanty i smakowo by nam nie podeszlo bo trzeba by nastroje o babci
            z familoka sztucznie gorzala wywolac a to ni h...haha nie pasuje, bo
            my abstynenci.
      • a1ma Re: Wasza ulubiona restauracja 06.09.10, 11:00
        W l'Ecru fajnie karmią, ale jakoś tak niezręcznie wpaść tam po drodze ;)
        To raczej knajpa na wyjątkowe okazje, do których człowiek ma czas się przygotować.

        Z nowych fajnych - ostatnio bardzo zasmakowałam w LaVende (Manu).
    • cassani Re: Wasza ulubiona restauracja 01.09.10, 13:51
      dla miłośników mocnych nerwow i długich wpisów przypomnę własną
      recenzję z pobytu w restauracji polskiej:
      forum.gazeta.pl/forum/w,546,53452695,53452695,Restauracja_Polska.html
      • ordynat.uchleja Tronk-Bar Salmonella 02.09.10, 23:13
        mieszczący się na parterze siedziby rodowej - badio, badio polecam !!!
    • socialfanka Re: Wasza ulubiona restauracja 01.09.10, 16:55
      ostatnio jadłam niesamowicie dobre jedzenie w Sofie w bramie na Piotrkowskiej
    • porbs Szkoda że bloog testujemy zakończył wpisy,... 03.09.10, 17:26
      ...aczkowliek można poczytać stare recenzję na:
      testujemylodz.blogspot.com/
      Klimatyczna jest Esplanada, ale trzeba się udać do wnętrza, zwłaszcza na piętro.
      Co do jedzenia to na pewno na plus Mexico i Sfinks, jednak klimat wtej drugiej jest dość zwyczajny.
      Zawiodła mnie trochę Lili. Jednak nie jest tak klimatyczna jak opisują. Jedzeinie natomiast było w miare.
      Restauracja Polska. Byłem tylko na parterze i w sumie nie wiem czy jest tam piętro. Jeśli nie ma to nic tam godnego polecenia nie ma. Jedzenie też poprawne.
      Najlepiej się czuje u Chochoła- jeszcze się nie zawiodłem. Siedzieliśmyy kiedyś grubo po zamknięciu i nikt nas nie wyprosił. Bardzo miła obsługa i przepoyszne jedzenie.
      Najsłabszy lokal to Buła na Narutowicza z uwagi na nieświeże jedzenie.
      • aaa202 Nie widzę różnicy między Bułą i Sfinksem 03.09.10, 18:17
        No może taką, że w Bule jest zawsze nieprzytomnie najarane, a w Sfinksie jest po prostu najarane.
        I tu i tu żarcie jest liche, monotonne, surowce i produkty poślednie.
        Ale przynajmniej obok Buły jest biblioteka.
        • porbs W Bule nie obsługuje kelner, a również... 03.09.10, 19:21
          ...tak jak już pisałem, w Sfinksie jedzenie jest świeże, a osobiście, takie jedzenie, jak tam podają, lubię.
          Co do rodzaju jedzenia w Sfinksie, to już zupełnie kwestia smaku. Sposób przyrządzenia też mi pasuje.
          Jeśli chodzi o urozmaicenie, to masz w pełni racje. Ciągle to samo. Notabane to jest również wada Esplanady. Oczywistę jest, ze fajnie jak w danej knajpie jest potrwa, którą lubisz i której zawsze można się spodziewać, ale cos takiego jak karty dodatkowe, z daniami uzupełniającymi, w jakimś okresie, to niestety rzadkość i co gorsza nawet jak są w jakiś lokalach, to tylko w wyjątkowych okolicznościach.
          W kwestii papierosów, sam nie pale, ale nie przeszkadzają mi one. Szczęśliwe to restauracje ustalają czy ma się w nich palić czy nie, a ja m. in. na tej podstawie mogę zdecydować czy mi dana knajpa mi pasuje czy nie. Nie potrzebuje żadnej, urzędniczej ochrony, przed biernym paleniem.
          W kwestii lokalizacji Buły to racja, w pobliżu tylko ewentualnie Piramida, z jedzeniem podobnym. Także na Fantę można wpaść.
          • aaa202 Re: W Bule nie obsługuje kelner, a również... 03.09.10, 21:27
            Co do papierosów - od jakiegoś czasu (naprawdę od niedawna) zupełnie nie mogę znieść tego
            odoru. Z palącymi przyjaciółmi jakoś się dogadujemy, żeby oni byli zaspokojeni i ja nienaruszona, ale
            jeśli ktoś myśli, że łatwo jest wieczorem się rozerwać w jednym i drugim lokalu i nie zostać
            zasmrodzonym, to się myli. Póki są ogródki - idzie wytrzymać. Wraz z chłodem albo się
            samowykluczę ze spotkań w pubach, albo zacznę kibicować urzędniczej ochronie;)
            Jak to jest, że większość dorosłych nie pali, a miejsc wolnych od dymu jest taka garsteczka?

            W Esplanadzie teraz coś ciekawego jest?

            • porbs Lokal bez papierosa i Esplanada. 06.09.10, 18:26
              Są lokale, w których nie można palić. Była taka akcja lokale bez papierosa i w Łodzi było 28 takowych.
              Jakiś czas w Esplanadzie nie byłem, więc nie wiem. Na pewno lokal do polecenia na randkę. Aczkowlwiek, odkąd pamiętam, nieśmiertelny schabowy z kopytkami i kapustą jest w karcie.
              Jedzenie jest dobre, ale największym atutem lokalu jest wnętrze.
              Zdaje się, ze Octoberfest jest tam celebrowany.
              • Gość: a Re: Lokal bez papierosa i Esplanada. IP: *.toya.net.pl 06.09.10, 19:27
                Na randke? Chyba pierwsza i ostatnia
              • a1ma Re: Lokal bez papierosa i Esplanada. 06.09.10, 19:30
                Aktualnie Esplanada to coś a la Bierhalle - wątpię, żebyś to o tym lokalu pisał. Zdecydowanie NIE na randkę, chyba że z niemiecką chłopką ;)
      • a1ma Re: Szkoda że bloog testujemy zakończył wpisy,... 06.09.10, 11:02
        > Klimatyczna jest Esplanada, ale trzeba się udać do wnętrza, zwłaszcza na piętro
        > .

        Ale piszesz o nowej Esplanadzie, czy tej starej, zamkniętej? ;)

        Co do blogów - sama taki prowadzę ;)
        (link w podpisie)
        • porbs Esplanada i blog. 06.09.10, 18:30
          O tej, którą jako jedyną znam- niekoniecznie z serialu "Daleko od szosy". :) Chyba że coś mi umknęło.

          Blog- super pomysł. Pewnie będę czytelnikiem. Tylko czemu po ten tytuł angielski? To zdecydowany minus.
    • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 16:51
      Uwaga długi teskt.

      Może nie tyle polecę jakąś konkretną restaurację, ale podzielę się moimi irytacjami i zachwytami dotyczącymi łódzkich lokali.
      Zacznijmy od miejsc, które wg mnie są niegodne polecenia.

      1. Sphinxy, a króluje ten z Manufaktury. Obsługa to po prostu dno, z prozaicznym dzień dobry już mają problem. Wszechobecny dym papierosowy. Menu pospolite, z prawdziwą kuchnią arabską ma mało wspólnego. Ceny może nie są bardzo wysokie, ale za taki standard to porażka. Byłem 2 razy (i więcej chyba nie będę) i za każdym razem kelner pomylił zamówienie, mimo zapisywania go w swoim magicznym elektronicznym ustrojstwie. Niespympatycznie. Przesadzanie klientów do innych
      stolików (w 4 osoby gnietliśmy się przy malutkim stoliczku, bo kelner chciał upchnąć jak najwięcej ludzi). Menu i kelner uważa że w sałatce jest feta, tymczasem to był ser sałatkowy, co robi ogromną rożnicę (nagminne w wielu lokalach). Szczytem było podanie ciepłej Coca-Coli z trzema
      kostkami lodu. A najdziwniejsze jest to że mają tam tłok!?

      2. Wook
      Pseudochińszcyzna. Porcje skromne. Wybór średni. Odrażają mnie podejrzane skóry i chrząstki znalezione w zupie zamisat obiecanej w menu kury. Zupa kolegi okazała sie być nieświeżą, jej zapach zniechęcał. Niesympatyczna i powolna obsługa oczywiście pomyliła wołowinę z wieprzowiną. Płatność kartą niemożliwa. Klimatyzacja popsuta. Żenada i cena wcale nie była atrakcyjna. Mimo kilku prób zawsze było daleko od niezbędnego minimum. Odradzam.

      3. Pepe Verde - Manufaktura. Z jedynej wizyty niewiele pamiętam, nie wiem nawet czy mi smakowało czy nie, bo na zamówienie czekaliśmy 85 minut. To chyba jakiś żart. Obsługa w miarę upływającego czasu zmieniała się z głupkowato sympatycznej, poprzez zażenowaną, aż po niemiłą. Oczywiście pomimo zapisywania - zamówienie pomylone - standard.

      4. telepizza - Narutowicza. Kategoria pizza. Jedynie ciasto ok. Marna ilość składników. Dwie łyżeczki sosu na osobę, platikowe sztućce i papierowe talerze. Dramat. Ceny za wysokie o jakieś...50%, mimo promocji.

      5. Bierhale - Atrakcyjne menu jest szybko weryfikowane przez wielkość porcji i cenę. Totalna porażka. W dodatku piwo koszmarnie drogie, a mierne, i jeśli wogóle w danym momencie jest.

      6. The Mexican
      Wrażenia z pierwszej wizyty powstrzymały mnie przed odwiedzeiem tego lokalu ponownie na kilka lat. Koleżanka, która jest wegetarianką, w szarlotce znalała wołowinę. Obsługa uważała, że nic się istotnego nie stało. Po awanturze dostaliśmy rabat 5%. Wow.
      Po klilku lata odważyłem się zjeśc tam ponownie, i było ok. Nawet z obsługą. Ale cennik trochę przesadzony. Od czasu do czasu można wstąpić, ale nie zamawiać szarlotki!

      7. Inne miernoty: Pizza Hut (pomylone zamówienie, ceny), Anatewka (poplamione obrusy, wyszczerbiony dzbanek, owad pływający w soku, zginające się sztućce),

      Nie wiem czy ja tak dużo wymagam od lokalu? Celowo nie piszę "restauracji", bo tę nazwę uważam za zastrzeżoną dla miejsca, gdzie są co najmniej obrusy na stołach, a posiłki podawane są do jednego stloika w tym samym czasie.
      W wiekszości lokali, w których bywałem, obsługa nie radzi sobie z pamiętaniem zamówienia, mimo zapisywania. To jest po prostu kpina. A może wynik tego że nie mamy do czynienia z prawdziwymi kelnerami/kelnerkami, tylko ze studentami bez nawet odrobiny przeszkolenia?
      Prawdziwy kelner wie, jak podawać posiłek, i komu w jakiej kolejności (osoby starsze,kobiety; osoba zaproszona a potem zapraszająca). Wie jak się zachować gdy klient nie jest usatysfakjonowany tym co otrzymał, zna jedzenie w swoim lokalu nie tylko z nazwy. Szczytem jest też niezrozumienie "języka sztućców" i zabieranie talerza w nieodpowiednim momencie. Tych PODSTAWOWYCH umiejętości wśród obsługi nie spotykam za często.
      I kilka kolejnych kluczowych pytań:
      Po co menu liczy kilkadziesiąt stron, kiedy przy zamawianiu okazuję się, że połowy pozycji z karty nie ma?
      Czy kucharz (pseudokucharz) liczy na to, że klient nie zorientuje się że ma do czynienia z mrożonką?
      Czy woda do posiłku rzeczywiście musi kosztować 7zł?
      Czy szklanki, kieliszki muszą być najtańsze z możliwych, zmatowiałe i często niedomyte?
      Czy ciężko zorganizować dla gości wieszak na ubrania, a może siedzenie z płaszczem wiszącym za plecami wzmaga apetyt?
      Czy miejsc dla palących musi być więcej niż dla niepalących?

      Te wszystkie rzeczy, których mi barkuję, a o których piszę wyżej, wydawały mi się "oczywistą oczywistością". Okazuję sie jednak, że jest coraz gorzej.
      Najbardziej jestem jednak zdumiony faktem, że klienci to tolerują, że podoba im się miernota Sphinxa, czy innej kebabowni. Że obiad w Pizza Hut uważają za zmysłowe przeżycie kulinarne. Że zdają sie niedostrzegać nieświeżych surówek, odmrażanych w mikrofali kotletów, nieznających reguł sztuki kelnerów, obskurnych toalet, tandeciarskiego - cekinowatego wystroju, chałaśliwej muzyki z głośników. Co jest do cholery!!!

      A przecież można inaczej. I teraz wymienię kilka łódzkich lokali, których większość powyższych wad nie dotyczy.

      1. Montenegro
      Rewelacyjne, oryginalne i różnorodne menu, znakomita wielkość porcji. Przesympatyczna, nie narzucająca się obsługa. Nie myli zamówienia, podaję wszystko w odpowiedni sposób, w odpowiedniej kolejności, doradzi, zna potrwy, które serwuje. Wsytrój może nie powala, ale dla tej kuchni jest odpowiedni, siedzi się przyjemnie. Niekiedy muzyka na żywo. Ceny nie są najniższe, ale za tą jakość ok. Rezerwacja online. Brawo. Tak trzymać.

      2. Buddha
      Restauracja z kuchnią hinduską. Niestety chyba już nieczynna. A szkoda. Obłsuga kompetentna, jedzenie znakomite, choć niekiedy zbyt przekombinowane. Dobry wystrój. Minusy: brak wieszaków na odzież, muzyka z Bollywood, dla mnie trochę męcząca:). Ceny mogą być. Polecam mimo drobnych zastrzeżeń. Szkoda że mogą już sie nie otworzyć.

      3. Cykada
      Inny rodzaj lokalu - obiady domowe. Tanio i skutecznie, dla kuchni domowej to podstawa. Ale tu dostaniemy coś dodatkowo: Znakomitego kelnera, świetny klimat, dobry wystrój lokalu. Menu nie jest rozbudowane i o to chodzi, to co jest robią dobrze. Ceny ok, choć nie biją rekordów na najtańsze jedzenie w mieście.

      4. Varoska
      Kuchnia węgierska. Byłem dawno i było smacznie oraz kompetetnie. To już bardziej jest restauracja, mają obrusy:) i inny poziom cen. Menu zachęca.
      Druga wizyta niedawno skończyła sie fiaskiem, gdyż lokal opanowali palacze, a nie ma wydzielonych stref. Mam ndzieję, że to tymczasowa wpadka.

      5. IKEA - tak, to nie pomyłka. Dobra konkurencja dla fast foodów. Dobrze, świerzo i w miarę tanio. Łosoś, klopski, warzywa. Na pewno lepsze na rodzinny obiad niż McDonalds. Minusem jest częsty tłok.

      Pozytwyne wspomnienia zosatwiły u mnie również: Soplicowo (drogo, ale smacznie i fachowo), Tawerna (bardzo dobra pizza na Stefanowskiego, niestety nie na telefon), Chłopskie Jadło (dawno temu, skromne menu), Gęsi Puch, La Vende (już nie istnieje).


      To tyle. Mam nadzieję, że komuś coś doradziłem/doradziłem, i że zaczniemy się zastanawiać nad tym jak powinniśmy być traktowani w lokalach.



      • Gość: lodzianin20100000 Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.68.70.36.kutno70.tnp.pl 04.09.10, 18:07
        Jak dla mnie Anatewka wymiata, zarowno ta przy Piotrkowskiej jak i w Manu. Obsluga wysmienita i sympatyczna, widac ze dbaja o klientow. Jedzenie rowniez pyszne, no i na pewno mozna sie najesc do syta. Ceny moze sa dosc wysokie, ale warto.
      • Gość: a Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 04.09.10, 20:31
        > 6. The Mexican
        > Wrażenia z pierwszej wizyty powstrzymały mnie przed odwiedzeiem tego lokalu pon
        > ownie na kilka lat. Koleżanka, która jest wegetarianką, w szarlotce znalała woł
        > owinę.

        No ta, najwazniejsze ze WEGETARIANKA. Wtedy obrazoburczosc wzrasta dwukrotnie. Czy to biedactwo przezylo traume?
      • Gość: bambucza Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.chello.pl 04.09.10, 20:34
        > 6. The Mexican
        > Wrażenia z pierwszej wizyty powstrzymały mnie przed odwiedzeiem tego lokalu pon
        > ownie na kilka lat. Koleżanka, która jest wegetarianką, w szarlotce znalała woł
        > owinę. Obsługa uważała, że nic się istotnego nie stało. Po awanturze dostaliśmy
        > rabat 5%. Wow.

        Dostala wolowine? OMG!!! nic jej nie jest????
        Heheheh idz sie leczyc na nogi bo na glowe juz za pozno!
        • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 12:41
          A czy dla "niewegetarianina" wołowina w deserze jest apetyczna, bo jeśli Twoim zdaniem tak, to podjęcie próby leczenia Twojej głowy nie ma sensu.
          • Gość: a Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 13:27
            Gość portalu: irkm napisał(a):

            > A czy dla "niewegetarianina" wołowina w deserze jest apetyczna

            Skoro nie jest, to co ma do rzeczy to ze twoja kolezanka jest pozalsieboze wegetarianka? Po co o tym wspominac w ogole?
            • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 15:03
              Ustalmy, że Słusznie to chyba nie jest istotne ze trafiło na "pozalsieboze" wegetariankę. Zadowolony(a)? I w ogóle przepraszam, że jacykolwiek wegetarianie, mają czelność chodzić coś zjeść wśród "ludzi". Więcej nie pozwolę sobie na taki wybryk by chodzić na kolację z tak niedostosowanymi społecznie jednostkami jak "pozalsieboze" wegetarianie.
          • Gość: bambucza Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.chello.pl 05.09.10, 16:39
            Tu nie chodzi o umiejscowienie miesa (deser z wolowina nie brzmi smacznie), ale o sam fakt ze smiali dac cos z miesem - gdyby tak nie bylo nie podkreslabys zaburzen odzywiania swojej kolezanki (tzn wegetarianizmu).
            • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 16:45
              O jezu, przypier­dalacie się do nie wiadomo czego. Jak wam się nie podoba to nie czytajcie moich wpisów, debile ze wsi.
              • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 17:13
                Tak dla porządku, powyższy wpis o nie jest mojego autorstwa. Nikogo od debili nie wyzywam
                Pozdrawiam.
              • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 17:20
                Wpis wyzywający od debili ze wsi nie jest mojego autorstwa.
            • Gość: irkm Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 05.09.10, 17:17
              Nie było maim zamiarem podkreśłanie wegetarianizmu. Akurat tak się przypadkiem zdarzyło, że ów felerny deser trafił na wegetraiankę, co tylko lekko pogorszyło sprawę. Choć ją akurat fakt posiadania mięsa najmniej przejął, a głównie innym gościom zrobiło się niesmacznie. Jeśli kogoś to uszczęśliwi, zapomnijmy że użyłem słowa wegetarianka, ok.
      • aaa202 Wołowina w szarlotce? 05.09.10, 01:06
        Ale przyklejona z boku, czy zapieczona?:)

        Co do Varoska - mój antytyp chociaż byłam tylko raz. Więcej nie pójdę, szkoda życia na
        eksperymenty, których efekt przewiduję. Rzeczone obrusy były brudne. Tak jak i sztućce.
        Faszerowana papryka była rozciapciana, miała smak szpitalnego krupniku, gulasz... jak popłuczyny z
        garnka po gulaszu. Nędza. Był też epizod z winem i kelnerem, ale uznałam, że to moja wybitna
        uroda rzuciła się kelnerowi na oczy i temu, że wino miałam chłeptać z talerza, winna jestem ja sama.

        W meksykańskiej w pasażu przy Polonii kelnerzy dosiadają się do stołów podczas przyjmowania
        zamówienia. A może też tylko do mnie?;) W każdym razie mnie to deprymuje. Podobnie jak
        cmokanie i dopytywanie się "to TEŻ dla pani?" Naprawdę ich to interesuje, czy jestem w stanie
        wszystko to zeżreć? A może sugerują, że powinnam poprzestać na sałacie, kto wie. Tak czy siak to
        chyba nie ich interes.
        • Gość: Jola Ratajczyk Re: Wołowina w szarlotce? - ależ to cymes ! IP: *.sds.uw.edu.pl 05.09.10, 09:45
          Oczywiście ani klejona, ani zapieaczona lecz odpowiednio starannie przyduszona ! Prezes Mrowiński,
          znany koneser obiadków domowych w wersji knajpianej, bardzo zachwalał.

          Co do obiektu w pasażu przy "Polonii" - nie należy się specjalnie dziwić zachowaniu kelnerów.
          Bruderszafta też proponują ?
      • a1ma Re: Wasza ulubiona restauracja 06.09.10, 11:05
        Dzięki :)

        Z grubsza podzielam opinie, z tym, że Cykady to już chyba nie ma, co?
        Za to LaVende owszem, istnieje, w Manufakturze i całkiem fajnie dają jeść ;)
        • lillysunny Re: Wasza ulubiona restauracja 19.07.11, 19:12
          A moją ulubioną restauracją jest DaGrasso. Dla większości to pizzeria (co prawda też uwielbiam ich pizzę), ale przede wszystkim chodzę tam na pierś z kurczaka z sosem pleśniowym :) Mmm uwielbiam :D Od niedawna chodzę na Bałuty, bardzo miły lokal. Warto też śledzić ich na facebooka www.facebook.com/DaGrassoBaluty . Są tam promocje, konkursy i ciekawe info…
          • Gość: hanula-gosc Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.play-internet.pl 25.07.11, 20:03
            Bardzo lubię tę pizzerię :) Facebook też ciekawy, dbają o fanów. Tylko mogłoby być ich więcej bo wtedy będą konkursy. Wpadajcie www.facebook.com/DaGrassoBaluty.
            • Gość: Łódź bogatym być Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.man-3.real-hosts.com 19.03.12, 02:19
              Ten znowu spamuje tym da grasso. Przecież to sieciówka, więc co tam do lubienia? Fakt, jak ktoś lubi McDonald'sy itp "knajpy", to i da grasso mu pasuje
    • iventka Re: Wasza ulubiona restauracja 18.03.12, 11:06
      Piotrkowska 69 - ganesh, rewelacyjne miejsce na lunche ale teżi na romantyczną kolację ze względu na klimacik restauracji :)
    • argentea Re: Wasza ulubiona restauracja 19.03.12, 14:45
      Szósty Smak na Brzezinskiej 53
    • Gość: kristell Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.12, 11:27
      Ja czekam na nowego ganesha indyjskiego w manufakturze, często tam bywam a przy tylu knajpach mało kiedy coś fajnego uda się zjeść, mam nadzieję, żę tutaj zaprezentują coś nowego.
    • a1ma Re: Wasza ulubiona restauracja 27.03.12, 20:49
      A jak Wam sie podobają knajpy Gesslerowej?
      Moim zdaniem Marcello całkiem całkiem (pomysł na pizzę z boczkiem i sliwkami - bardzo!), Polka to lekki przerost formy nad treścią - bardzo długi czas oczekiwania, smakowo bardzo przeciętnie.
    • Gość: wilamek Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.toya.net.pl 29.03.12, 22:47
      Taverna w Manu. Pyszne jedzenie. Sałatka Zęza z 4 serów kosmos:)
    • Gość: stokorotka Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.13, 10:37
      www.youtube.com/watch?v=WwFIUx4HuRw
      • Gość: stokorotka Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.13, 10:37
        Lepiej ją widać tutaj: www.youtube.com/watch?v=AeQn7Oa_PHE
        • Gość: karola Re: Wasza ulubiona restauracja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.14, 14:10
          Ja bardzo lubię pierogarnie Zamoyską w Zamościu. Mają spory wybór, nie tylko jeśli chodzi o pierogi, ale także kopytka i ruskie. No i cena całkiem ok., także od czasu do czasu na obiad można do nich zajrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka