latajacy_rosomak
21.09.10, 17:49
"(...) łodzianie zwykle kochają swoje miasto i wypierają bolesną prawdę. Kiedy im tę prawdę mówię, odpowiadają: „Przecież tak jest wszędzie, nie tylko w Łodzi”. Albo: „W Warszawie też widziałem parę zrujnowanych domów”. Jednym ze sposobów wypierania prawdy jest obsesyjne zajmowanie się wspaniałą łódzką przeszłością. Ale częstsze jest obsesyjne zajmowanie się wspaniałą łódzką przyszłością. Bo łódzka przyszłość jest obowiązkowo wspaniała! Przecież w Łodzi zbudowano wspaniałą Manufakturę! (stylowe centrum handlowe, które odebrało klientów sklepom i restauracjom Piotrkowskiej, przeobrażając tę ulicę w jedną wielką zarzyganą pijacką kebabiarnię, bankrutującą zresztą). Przecież w całym centrum miasta zostanie kiedyś wykonane to, co nazywam najkrótszym łódzkim dowcipem na „R” (Co to jest? REWITALIZACJA, oczywiście). Powinien być to raczej dowcip na „G”, bo przez rewitalizację Urząd Miasta rozumie gentryfikację i to wyjątkowo gó...aną. Niszczy się zabytkową fasadę jakimś mega-sidingiem, albo usuwa gzymsy i tynkuje na biało, żeby zabytek secesji wyglądał jak apartamentowiec na Kabatach".
www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/NieLodzmysie/menuid-215.html