Dodaj do ulubionych

Piątek: Nie Łódźmy się

21.09.10, 17:49
"(...) łodzianie zwykle kochają swoje miasto i wypierają bolesną prawdę. Kiedy im tę prawdę mówię, odpowiadają: „Przecież tak jest wszędzie, nie tylko w Łodzi”. Albo: „W Warszawie też widziałem parę zrujnowanych domów”. Jednym ze sposobów wypierania prawdy jest obsesyjne zajmowanie się wspaniałą łódzką przeszłością. Ale częstsze jest obsesyjne zajmowanie się wspaniałą łódzką przyszłością. Bo łódzka przyszłość jest obowiązkowo wspaniała! Przecież w Łodzi zbudowano wspaniałą Manufakturę! (stylowe centrum handlowe, które odebrało klientów sklepom i restauracjom Piotrkowskiej, przeobrażając tę ulicę w jedną wielką zarzyganą pijacką kebabiarnię, bankrutującą zresztą). Przecież w całym centrum miasta zostanie kiedyś wykonane to, co nazywam najkrótszym łódzkim dowcipem na „R” (Co to jest? REWITALIZACJA, oczywiście). Powinien być to raczej dowcip na „G”, bo przez rewitalizację Urząd Miasta rozumie gentryfikację i to wyjątkowo gó...aną. Niszczy się zabytkową fasadę jakimś mega-sidingiem, albo usuwa gzymsy i tynkuje na biało, żeby zabytek secesji wyglądał jak apartamentowiec na Kabatach".

www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/NieLodzmysie/menuid-215.html
Obserwuj wątek
    • tristram.shandy01 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 21.09.10, 19:23
      Bardzo niestety prawdziwe słowa i szczere.
      • Gość: gość Kto z Łodzi pochodzi IP: 188.33.17.* 29.09.10, 21:41
        Kto z Łodzi pochodzi, ten sam sobie szkodzi...
        Stare ale jare
    • nett1980 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 21.09.10, 21:10
      A przez pana pisarza nie przemawia tez troche gorycz, po tym jak potraktowano jego zone, ktora chciala wykupic mieszkanie z rabatem?
      • miejskie_narty Re: Piątek: Nie Łódźmy się 21.09.10, 23:21
        Ej, chyba przesadzasz: żona na forum zapewniała, że mieszka w mieszkaniu własnym, nie gminnym.

        Co do samego tekstu, to smutne to, ale przecież nie można nikomu odmawiać prawa do własnych wrażeń, przemyśleń i oceń. I tak odetchnąłem z ulgą, że po raz trzeci nie przeczytałem o co drugim ciemnym oknie w Śródmieściu świadczącym o dokonanym exodusie mieszkańców.

        Jeszcze inna sprawa, że jak się nie pije i z zasady nie chodzi do knajp, to rzeczywiście opcje kulturalno-rozrywkowe się w kurczą mocno w Łodzi (dość wspomnieć zapowiedzi nowego szefa Śródmiejskiego Forum Kultury, który przyszłym charakterze tego miejsca;)).
        • nett1980 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 22.09.10, 08:55
          Alez nie odmawiam, specjalnie sie zalogowalam, zeby widac bylo moja sygnaturke. Baa, w sumie to moge przyznac racje pisarzowi. Zastanawialam sie tylko, czy ktos, kto wybral zamiast stolicy Lodz, jako miejsce do zycia, nie za szybko uznal, ze walczy z wiatrakami, ze nic sie w tym miescie nie uda, nic nie mozna, a wszystko to zgnilizna i marnosc nad marnosciami.
          • Gość: no name Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 22.09.10, 16:01
            Tu chodzi o coś zupełnie innego - skoro mowa o kulturze, to na kulturalnych spotkanaich ciągle mija się w Łodzi około 60 tych samych twarzy...Odpowiednik Dwówch klas szkolne. Fajnie co? Jak na takie miasto to cos jest nie tak.
      • Gość: a Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 21.09.10, 23:29
        Ploty, ploty, magiel. Ale czy kogoś to dziwi? W tym przypadku nie powinno.
    • porbs Łódź miasto kontrastów- i bardzo dobrze! 21.09.10, 21:37
      Takie artykuły dają przekonanie, że na pewno Łódź, w swojej szarości jest jakaś. To jasne, ze tak wyrazistość miasta, w którym żyjemy nie wszystkim się spodoba. Nie spodobała się akurat panu Piątkowi. Ma do tego prawo (nie bardzo przy tym rozumiem, nie chodzę do łodzkich knajp, bo boje się że się zeżygam, jeżeli ktoś równą krechą jedzie po stece przeróżnych miejsc, na podstawie jednej wymienionej knajpy i to jeszcze nie była kwestia swieżości czy smaku owej potrawy, a jedynie podania nie tego co z nazw menu wynikało).
      Tacy ludzie dodają paradoksalnie splendoru naszemu miastu. Z drugiej strony mamy Davida Lyncha czy znaną skądinąd Kazimiere Sztukę, które się Łodzią zachwycają. Jak jest na prawdę? Czy jest szaro i tylko szaro czy ta szarość stawia nas w klimacie jakiego żadne inne miasto nie ma? Tutaj hasło nie ważne jak- ważne że mówią, się sprawdza.
      Oczywiście Łódź jest piękna i nie ma drugiej takiej. Nie ma drugiej Wschodniej- na dobrą sprawę czy ktoś by chciał stworzyć tam Marszałkowską?
      Oczywiście zmiany są nieuniknione. Fajnie keidy nam kamienice pięknieją i po trochu widać, że coś jest grane w dobrym kierunku. Wyburzeń też zdaje się coraz mniej. Ale można być spokojnym, bo i tak dużo lepiej się tu mieszka, niż w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu. Tu po prostu jest to nasze łódzkie powietrze.
      • Gość: Marta Re: Łódź miasto kontrastów- i bardzo dobrze! IP: *.4web.pl 22.09.10, 16:06
        >Z drugiej strony mamy Davida Lyncha czy znaną skądinąd Kazimiere Sztukę, które się Łodzią >zachwycają.


        Tylko ani Kazimiera Szczuka, ani David Lynch w Łodzi nie mieszkają, a Tomasz Piątek tutaj mieszkał. Dlatego co innego widzi. Oczywiscie Piątek w swoim stylu przesadza - ale ja czuję co on chce powiedzieć. Jesli mieszka się w Łodzi, powoli cżłowiek się do niej przyzwyczaja - jesli sie wyjedzie i wróci, albo przyjedzie się z innego miasta i zamieszka, dostaje się jak obuchem w leb. Nie moja to juz wina, ze to nie jest materiał na post, ale na całe wypracowanie.
        • porbs Chyba nie do końca tak jest. 24.09.10, 01:38
          Sam artykuł Piątka dyskwalifikuje go, ze względu za uogulnienia i wylewanie żółci, niekiedy zupełnie nieuzasadnionej (jak wspomniany już przykład o restauracjach czy też "jedną wielką zarzyganą pijacką kebabiarnię"). Nie warto się nim dalej zajmować.
          Jeśli chodzi o Twój wpis, to w każdej kategorii jest to względne.
          Znam człowieka, który wyprowadził się z Łodzi do Warszawy jeszcze w latach siedemdziesiątych i powrót tutaj to jest zawsze bardzo miłę przeżycie, nie tylko ze względu na wspomnienienia. Nie jest w tym osamotniony.
          Ludzie zamieszkiwują tutaj przybywając z innych miast i twierdzą, że Łódź jest inna lepsza- dałem nie dawno przykład Arka Onyszki, który w niejednym mieście mieszkał. Też nie jest w tym zdaniu osamotniony, w swojej kategorii.
          Lynch, Sztuka i niejeden mój znajomy, który za Łodzią przepada. Przykładem moi znajomi z południa Polski i stwierdzenie że klimat Piotrkowskiej jest jak żaden inny.
          No i my, którzy tu mieszkamy. Czy to o niedobrze świadczy o naszym mieście, skoro przyzwyczajając sie do niego, każde inne miejsce to już nie to samo? Każde inne miejsce jest gorsze, chociaż często czystsze, pozornie atrakcyjniejsze, z lepszymi perspektywami na przyszłość. A my dopiero na Dworcu Kaliskim oddychami pełną piersią. Czy jeżeli Łódź byłaby beznadziejna to, poza grupą straconych zapaleńców, tak dobrze by nam tutaj było?
          • iluminacja256 Re: Chyba nie do końca tak jest. 24.09.10, 09:08
            cSam artykuł Piątka dyskwalifikuje go, ze względu za uogulnienia i wylewanie żół
            > ci,

            I takie zachowanie jest typowe dla łodzian , o czym Piatek pisze - na kazdą krytyke zareagują w stylu - uogólniasz i przesadzasz, ale nikt nie chce odniesc się do meritum i nikt z tym nie polemizuje, choc WARTO - takie tesksty o Łodzi lecą non stop w ogolnopolskich mediach, efekt jest zabójczy... Pomijam wtręty o gwałtach w bramie i wariancie na temat 4 kultur jako reklamówce barów ( ciekawe czy choc na JEDNYM spotkaniu T.P był - choc moze ja uogólniam, bo widziałm go na Witkacym w pasazu, więc pewnei na czymś był) -----> te fragmenty sa tak przesadzone, że zal gadać - sorry, ale taka maskra jeszcze tu nie występuje...

            >Znam człowieka, który wyprowadził się z Łodzi do Warszawy jeszcze w latach sied
            > emdziesiątych i powrót tutaj to jest zawsze bardzo miłę przeżycie

            Nie watpie, względy sentymentalne robią swoje - mile przezycie to takze powrót do rozwalajacej się chałupy gdzieś na Podbeskidziu, jesli człowiek spędził tam całe swoje dzieciństwo i młodosc. Tylko nie o sentymenty nam chodzi , a o miasto i jego:
            a) rozwój
            b) wizerunek
            c) mieszkańców

            >Ludzie zamieszkiwują tutaj przybywając z innych miast i twierdzą, że Łódź jest
            > inna lepsza- dałem nie dawno przykład Arka Onyszki

            Ja nie chcę zeby była inna i lepsza, chcę , zeby była taka sama pod względem płac - zeby zaproponowanie 1500-1700 zł na rekę nie kończyło sie wypowiedzią szefa - no, wie Pani, to jest Łódż, bylibysmy w stanie zaproponować 1200 zł... Ty wymieniłeś jednego człiowieka, ja mogę od reki wymienić czterech działających w stowarzyszeniach i robiących coś dla Łodzi od kilku lat, których w ostatnim roku wyssała Warszawa. Dlatego, ze i nna lepsza Łódz nie daje im szans rozwoju.


            >Lynch, Sztuka i niejeden mój znajomy, który za Łodzią przepada

            Jak juz napisałam - oni tu nie mieszkają, a my piszemy o mieszkaniu, nie o uwielbianiu z daleka. Uwielbiam Zakopane, ale doskonale zdaję sobie sprawę, jak cięzko poza branzą turystyczno- gastronomiczną znależć tam jakąkolwiek pracę z sensowną pensją.

            >to o niedobrze świadczy o naszym mieście, sko
            > ro przyzwyczajając sie do niego, każde inne miejsce to już nie to samo


            Na koniec chciałąbym zauwazyć jedno - CAŁY twój post oparty jest na sentymencie ( uwielbiam, zachwycaja sie, dobrze na tu, znajomy wrraca i wspomina, znajomy uwaza, ze lepsza i inna ) Przykro mi, ja uwazam, ze sentyment jest dobry w miłosci, ale nijak ma się do ROZWOJU MIASTA - też mam w Łodzi swoje ulubione miejsca, czesto gęsto kiedfy to pokazuję ludziom spoza nie wierzą, ze takie miejsca znajdują się własnie tutaj - jednak to wszystko to są okruchy, fragmenty, drobiazgi - poza nimi jest REALNE zycie składajace się z zarobków, braku perspektyw dla młodych ludzi, zaniedbanego i zapuszczonego nieludzko Sródmiescia, wyhodowanej w Łodzi klasy prózniaczej, dalece odległej od teorii Veblena ( u nas to zule wszelkiej masci ,wieczni klienci opieki społecznej zamieszkujący samo centrum w reprezentacyjnych cackach, które si rozwalaja na naszych oczach itp...)



            I tak na koniec z ostatnich sentymentow w Warszawie - Rejony Starego Miasta W W-wie były zrujnowane do fundamentów - teraz Starówkla pyszni się w słoncu odnowiona do najdrobniejszego kamyczka, wciaż odnawiana, restaurowana i pucowana. Trudno uwierzyc, ze to wszystko makieta - budowle nie mają jeszcze 60 lat... I tuz obok miasto odległe o 1,5 h pociągiem - rezerwuar detalu na kamienicach - cacka, arabeski, rzezbione balkony, witraze na klatkach schodowych, mozaiki, cermika - oryginały. Srednia wieku - strzelam - około 110 lat . Wiekszosc: wysyfiona, odłupana, zakryta dechami, zawalona ptasim kupskiem ( horrendalny palac Steinertów czy willa Kellera) To jest pierwsze spojrzenie na Łódz bez sentymentu - nie ma w Polsce drugiego maista , które tak bezproblemowo pomarnowało wieszość swojej unikalnej zabudowy.
            • porbs Re: Chyba nie do końca tak jest. 07.10.10, 16:54
              > I takie zachowanie jest typowe dla łodzian , o czym Piatek pisze - na kazdą kry
              > tyke zareagują w stylu - uogólniasz i przesadzasz, ale nikt nie chce odniesc si
              > ę do meritum i nikt z tym nie polemizuje

              Iluminacjo tylko o czym tu polemizować i z kim?
              Ktoś podpala kaminicę- to oczywiście jest do potępienia, ale sprawa dla organów ścigania. Co do ma do nas, że żyje tu jakiś debil, który podpalił własną bądź nie kamienicę.
              Boje się że się zeżygam- ja się nie boję
              Warszawska klasa średnia- nie wiem co w niej jest takiego wyjątkowego, wyjątkowszego od naszej, poznańskiej czy wrocławskiej?

              Dialogo ten byłby trochę jałowy, a praktycznie każdy argument jest tak słaby, jednocześnie podszyty niechęcią, że nie ma o czym mówić.
              Wymiana uwag z Tobą jest dla mnie o wiele więcej wnosząca, niż komentowanie wpisów tego człowieka i zajmowanie się nim choćby minutę dłużej.
              Mówisz o sentymencie. Dąłem Ci przyklady różnarakie, pod zarzutem poprzednim, ze wymieniłem ludzi, którzy tutaj nie mieszkają na stałe. Jak pisałem to nie tylko sentyment-manufaktura dla wielu osób, którzy wyprowadzili się dalej niż pięc lat temu żadnego sentymentu nie stanowi. Wyprowadzieli się kiedy nie była ona dostępna tak jak teraz. Jednak to jest coś co jest dla nich piękne.

              Tylko nie o sentymenty nam chodzi , a o miast
              > o i jego:
              > a) rozwój
              > b) wizerunek
              > c) mieszkańców

              ad a- rozwój. Mamy spory potencjał, zniszczony przez nieodpoiwedzielnych ludzi szczęśliwie w niewielkim stopniu. Mamy wybory samorządowe. Niestety sympatie partyjne mogą dać góre, ale wierzmy, ze jednak wygrają ludzie, którzy mają wizję jak ten ansz potencjał dobrze wykorzystać. W zasadzie cała kwestia rozbija się o dobre wykorzystanie naszego potencjału
              ad b- nie ukrywam punkt najtrudniejszy. Łódź=brudne miasto, dla kogoś spoza naszego gniazda. Zawsze staram się bedać gdzieś w Polsce zaprosić wszystkich do nas. Wtedy wizerunek na pewno się poprawi, tutaj nie ma o czym mowić, tak złego wizerunku nie ma chyba nikt i po wizycie z pewnością będzie lepszy. Kwestia o ile lepszy może być? Tutaj wszystko zależy od wykorzystania potencjału wymienionego w punkcie a. Niestety coś budowanego przez jedną opcję czy raczej za innej opcji jest niszczonę przez inną budującą swoje "pomniki" (vide Techno Parada). Co do Łodzi jako maista brudnego- Przy Wrocławiu czy rzeszowie na pewno, ale już Kraków jest taki sam pod tym względem. Na pewno czystość jest bardzo istotna. Bardzo zostało to zaniedbane (słynne opłaty za odśniezanie czy też kwestia sprzątania miasta, która jak wyglądała wiemu dzięki naszemu urzędnikowi ze ZdiTu). Wszelkiego rodzaju wydarzenia- tutaj jest coraz lepiej, zwłaszcza po otwarciu hali (trochę nie wsmak było niektórym MMA, ale to raczej do śmiechu zarzuty). Odnowa zabytków zwłaszcza kamienic przy Piotrkowskiej. Ta ulica powinna lśnić, a jeszcze tego nie mam we wszelkich punktach. I punkty gastronomiczne i hotelowe- w pierwszym punkcie jest w porządku, w drugim gorzej z noclegami taszymi, zwłaszcza w okolichach Piotrkowskiej.
              ad c- mieszkańcy no cóż ani gorski, a z tego co widzę jednak trochę lepsi, pod względem, w ogólnie pojętym charakterze, a tak że znajomości miasta i także (choć może dla niektórych kontorwersyjne) pochodzenia. W porownaniu z Warszawą, gdzie Warszawiaka ciężko uśiwadczyć czy nawet Wrocławia, gdzie mieszkańcy napływowi, my tutaj jesteśmy bardzoz zakorzenieni, co według mnie jest plusem.

              > Ja nie chcę zeby była inna i lepsza, chcę , zeby była taka sama pod względem pł
              > ac - zeby zaproponowanie 1500-1700 zł na rekę nie kończyło sie wypowiedzią sze
              > fa - no, wie Pani, to jest Łódż, bylibysmy w stanie zaproponować 1200 zł... Ty
              > wymieniłeś jednego człiowieka, ja mogę od reki wymienić czterech działających w
              > stowarzyszeniach i robiących coś dla Łodzi od kilku lat, których w ostatnim r
              > oku wyssała Warszawa. Dlatego, ze i nna lepsza Łódz nie daje im szans rozwoju.

              Pod drugim wględem faktycznie moje działania są, choć dosyć częste, to jednak okazjonalne. Nie podejmuje sam inicjatyw nie działam w żadnej grupie. Co do zatrudnienia zatrudniam sam i zadowolenie jest- co ważniejsze świeżo przybyłego do nas. Sam się rozwijam i już planuje następne inicjatywy. Łódź daje sznase, Łódź daje możliwości. Wiem że dla innych zawsze będzie lepiej "gdzie nas nie ma". Warszawa jest blisko, a jest jeszcze Irlandia itp. Ktoś kto chce wyjechać, a jest to argument "50 Euro więcej przy wyplacie" i tak wyjadą. Solą są Ci którzy umieją sobie poradzić w trochę gorszych warunkach, przy troche gorszym starcie (po takiej przepaści znów nie mna- nie przesadzajmy). Uwierz w Łodzi też można i ja już to wiem.

              > Na koniec chciałąbym zauwazyć jedno - CAŁY twój post oparty jest na sentymenc
              > ie ( uwielbiam, zachwycaja sie, dobrze na tu, znajomy wrraca i wspomina, zna
              > jomy uwaza, ze lepsza i inna ) Przykro mi, ja uwazam, ze sentyment jest dobry
              > w miłosci, ale nijak ma się do ROZWOJU MIASTA - też mam w Łodzi swoje ulubione
              > miejsca, czesto gęsto kiedfy to pokazuję ludziom spoza nie wierzą, ze takie mi
              > ejsca znajdują się własnie tutaj - jednak to wszystko to są okruchy, fragmenty,
              > drobiazgi - poza nimi jest REALNE zycie składajace się z zarobków, braku persp
              > ektyw dla młodych ludzi, zaniedbanego i zapuszczonego nieludzko Sródmiescia, wy
              > hodowanej w Łodzi klasy prózniaczej, dalece odległej od teorii Veblena ( u nas
              > to zule wszelkiej masci ,wieczni klienci opieki społecznej zamieszkujący samo
              > centrum w reprezentacyjnych cackach, które si rozwalaja na naszych oczach itp..

              Mam nadzieje, ze teraz już jest mniej sentymentalnie. Jest nie tak jak być powinno, jednak jest nadzieja są możliwości, tylko tzreba mądrych ludzi u steru.

              > I tak na koniec z ostatnich sentymentow w Warszawie - Rejony Starego Miasta
              > W W-wie były zrujnowane do fundamentów - teraz Starówkla pyszni się w słoncu od
              > nowiona do najdrobniejszego kamyczka, wciaż odnawiana, restaurowana i pucowana.
              > Trudno uwierzyc, ze to wszystko makieta - budowle nie mają jeszcze 60 lat...
              > I tuz obok miasto odległe o 1,5 h pociągiem - rezerwuar detalu na kamienicach
              > - cacka, arabeski, rzezbione balkony, witraze na klatkach schodowych, mozaiki,
              > cermika - oryginały. Srednia wieku - strzelam - około 110 lat . Wiekszosc: w
              > ysyfiona, odłupana, zakryta dechami, zawalona ptasim kupskiem ( horrendalny pa
              > lac Steinertów czy willa Kellera) To jest pierwsze spojrzenie na Łódz bez senty
              > mentu - nie ma w Polsce drugiego maista , które tak bezproblemowo pomarnowało w
              > ieszość swojej unikalnej zabudowy.

              Uważam że mniejszość. I jak pisałem potencjału jeszcze jest. Spójrzmy odważnie w przyszłość, bo ona może być dla nas bardszo dobra. Trzeba wykorzystać to co zostało, a zostało jeszcze całkiem sporo.
      • Gość: e kontrasty IP: *.toya.net.pl 09.10.10, 10:52
        Tak, kontrast szarosci. Jakie miasto taki kontrast
    • ojca Re: Piątek: Nie Łódźmy się 22.09.10, 09:34

      Dużo prawdy w tym co napisał, jednak w tym zbiorze zawarta jest masa goryczy i chęci przekonania siebie o słuszności swojego wyboru (opuszczenia Łodzi), przypomina mi to postawę Polaków kilka lat temu wyjeżdżających do UK, którzy musieli zmieszać Polskę z błotem, żeby im było lżej, żeby zracjonalizować swoje kroki.

      Razi mnie także to przeświadczenie o wspaniałości "warszawskiej klasie średniej", nie wiem gdzie w Polsce byt ich chcieli, ale w Warszawie panuje przekonanie, że są elitą w Polsce. Zabawne to.

      ps.
      Tak na marginesie, zgłosił czy Pan Piatek na policję próbę gwałtu (lub gwałt) i napaść na syna?
    • socialfanka Re: Piątek: Nie Łódźmy się 22.09.10, 13:45
      dało do myślenia :/
    • brite Re: Piątek: Nie Łódźmy się 22.09.10, 15:33
      Za dużo frustracji, dużo marudzenia jak to jest źle (obserwacje jak najbardziej słuszne, ale wszystkie je znamy), ale jakoś mało konstruktywna ta krytyka - może dlatego, że polityczna?
      Brakuje mi też informacji, jakie działania podejmował pan Piątek przez te trzy lata życia tutaj, by odmienić ten stan (poza uczestnictwem w jednej debacie w roli zblazowanego hejtera).

      Przy okazji polecam bardziej konstruktywne działania KP w Łodzi, jak aktywność pana Waldka na Placu Wolności, czy ostatni projekt artystyczny.
      • Gość: łodzianak1 Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 29.09.10, 14:56
        Jak można mówić o kulturalnych ambicjach Łodzi, skoro rządzący ponad 7 lat J.Kropaszenko rozwala Teatr Nowy wyciągając (dosłownie) za nogi, przy użyciu firm ochroniarskich aktorów, którzy nie chcieli opuścić teatru. Wzruszająco przywołuje te straszne chwile Andrzej Wichrowski (wówczas aktor Nowego) w ostatnim "Notatniku teatralnym" A więc jak można mówić o wizji, pomyśle na wydobycie Łodzi z zapaści skoro do władz wybiera się takich osobników! Kultura, poczucie estetyki, kreatywność, otwartość, szerokie horyzonty po prostu, to dla nich nieznane pojęcia. I ci ludzie otaczają się podobnymi do siebie lizusami- karierowiczami, którzy dla stołka sprostytuują się zawsze. Rozwój Łodzi? Przede wszystkim ciepła synekura i dostęp do koryta dla krewnych i znajomych. To się nie zmienia. Piątek ma rację, nasze, moje miasto toczy gangrena!
    • Gość: Miki Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 15:42
      Kolejny smutny, zgodny z rzeczywistością opis Łodzi. Niestety autor nie podpowiada co zrobić żeby to poprawić, zmienić. I znów jesteśmy w kropce. Zbliżają się wybory a kandydaci na prezydenta Łodzi to dramat. Znów będzie wybieranie mniejszego zła.
      Szkoda że kandydatem nie jest ŁSSE.
      Może GW zrobi ankietę "Kto twoim zdaniem jest najlepszym kandydatem"

      Pozdrawiam
    • Gość: nanocnejzmianie Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 20:02
      O każdym mieście można napisać taki tekst.
      • Gość: aparatczyk Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 24.09.10, 10:31
        No jednak nie bardzo - w rankingu duzych miast tylko Łódz ma tyle zulerni mieszkajacej w centrum - to jakiś ewenement na skalę europejską.
    • Gość: łodzianka Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.chello.pl 29.09.10, 12:17
      Prawdę Pan Piątek napisał w artykule, szczerą prawdę... I nie ma się co obruszać, tylko co najwyżej zapłakać....
    • brite Re: Piątek: Nie Łódźmy się 29.09.10, 12:37
      Wciąż mało konstruktywnie:
      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,8439677,Tomasz_Piatek__Mamy_do_czynienia_ze_smiercia_Lodzi.html
      • Gość: Alicja Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 29.09.10, 15:50
        Ktos, kto jest skazony patrzeniem na swiat, jak autor Nagiego lunchu, tez nie jest dla mnie autorytetem.
    • lavinka Re: Piątek: Nie Łódźmy się 29.09.10, 12:50
      Pachnie mi frustracją. Bo Łódź tak naprawdę niewiele różni się od innych mniejszych miast. Tyle, że ich mieszkańcy raczej skupiają się na pozytywach niż na negatywach. Ot i wszystko. Może to wina powietrza? ;
      • Gość: łodzianak1 Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 29.09.10, 14:59
        lavinka, pojedź do Wrocławia. Zobaczysz przyjazne, piękne, kulturalne miasto! Jednak można !
        • ojca Re: Piątek: Nie Łódźmy się 30.09.10, 13:00

          Znam Wrocek b.dobrze i nie wiem o czym piszesz. Może jakieś konkrety?
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.warszawa.mm.pl 08.10.10, 23:30
          Bez urazy, ale syf na dworcu we Wrocławiu nie był mniejszy niż na dworcach w Łodzi. :)
          • Gość: Marta Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 10.10.10, 10:46
            Dobrze powiedziane - był. Od kwietnia Dworzec Glówny we Wrocławiu przechodzi generalny remont i pucowanie. Myslę, a własciwie jestem pewna, ze po remoncie będzie to cacko na miarę Dworca Kraków Głowny, bo to dworzec zABYTKOWY.

            A poza tym, mam jedno spostrzezenie - kiedykolwiek coś sie pisze na odzkim forum o Łodzi, zaraz pojawiają sie dziesitki wpisów jak to gorzej , albo równie zle jest we Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach...To jest dopiero idiotyczne - czy jakby mi powódz zalała chałupę to pocieszałabym sie, ze Wegrom zalała chałupe i jeszcze jest toksycznie? Jakos nie sądze,.
      • Gość: nett1980 Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 29.09.10, 16:23
        W Łodzi zostają głównie ludzie z potężnymi problemami psychologicznymi, medycznymi lub społecznymi, którzy nie mają siły ani możliwości przenieść się gdzie indziej.

        Obraza ludzi, dasa sie, mowi o zniszczeniach, o ktorych my mowimy tez ciagle, nie wierzy w to miasto, ok, ale czemu od razu tak wszystko uogolnia, chce wracac do kolegow w Wwie, ok. Po co jednak szukac do tego jakiejs wlk filozofii, chyba samego siebie chce przekonac, ze dobrze robi. Nie lubie ludzi, ktorzy widza wszystko czarno-bialo.
        Jednak co do Prorevity Lodz, to musze przyznac, ze to smiech na sali, przebieranie nozkami w miejscu, projekty, zelzale projekty, projekty od nowa, bo sie zdezaktualizowaly. Prywatyzowac mieszkania w centrum, wyprzedawac jak najszybciej, rdzenni mieszkancy nie chca wykupic za 8% wartosci? No to za 20 % sprzedac tym, ktorzy chca wyremontowac i tworzyc wspolnoty. Pierwsze wlasnosciowe mieszkanie kupilam za...29 tys wiele lat temu. Pan, od ktorego je kupilam, przejal je od miasta za 3 tys. Kto na tym stracil? Rudere na Rybnej ogladali znajomi pare lat temu, mogli zostac najemcami za splacenie dlugu poprzednikow ok. 40 tys, przez trzy miesiace musieliby zrobic kapitalny remont, lekka reka trzeba by wydac kolejne 50 tys. Po tym wszystkim zostaliby z komunalnym mieszkaniem na parterze. Komu sie to oplaca? Sa takie oryginaly, ktorym zalezy na prawie wlasnosci...

        • Gość: jacho Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.10, 21:07
          Smutno mi łodzianinowi tu urodzonemu po przeczytaniu tego artykułue. Snutno nie dlatego, że to co zostało napisane nie jest do końca prawdziwe, bo wiele prawdy w tym jednak jest, ale dlatego że takie artykuły w przypadku Łodzi nie pomagają lecz bardzo szkodzą. Utwierdzają decydentów w Warszawie tu nie warto dawać żadnych pieniędzy. Przykładem są mniejsze dotacje na NFZ niż inne duże miasta Polski, a ostatnio brak dotacji na na rozbudowę centrum kultury w EC1. Była taka dziennikarka w łódzkiej telewizji która przeszła do W-wy i pisała artykuły o przestępczości w Polsce i gdzie ta przestępczość wg niej była największa, oczywiście w Łodzi, chociaż statystyki mówiły co innego. Teraz następny sflustrowany człowieczek robi to samo. Ci co wywędrowali z Krakowa czy Wrocławia do Warszawy tego nie czynią wręcz pomagają tym miastom. Jaki artykuł o wydarzeniach kultury z Łodzi ukazuje się w mediach ogólnopolskich, a artykuł że ktoś kogoś zabił podpalił w Łodzi ukaże sie natychmiast. Łatka jest przypięta i to w większości przez "naszych". Byłem ostatnio na sympozjum w Krakowie poszliśmy wieczorem na spacer na stare miasto, wyszliśmy z Rynku poza Planty i co? szybko wróciliśmy ponieważ nie spodobaliśmy się krakowskim pijanym żulom. Oni są wszędzie w każdym Polskim mieście. Jednak to nie pociesza mnie bo mieszkam tu i to miasto jest moim miastem. I jeszcze jedna refleksja tylko Polak będzie nastawał na swoich, żaden Niemiec czy Anglik swoim w ten sposób nie będzie "pomagał'.
          • Gość: no name Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 08.10.10, 12:29
            >Łatka jest przypięta i to w większości przez "naszych"

            Bardzo wazne spostrzeżenie...Nie chodzi o hurra optymizm, ale tak mamy jak się kreujemy - mieszkam w Łodzi duzo dłuzej niż Piątek i uwazam, ze to co napisal niesie w sobie sporo racji, ale zawiera tez gigantyczna ilosc przesady i to bardzo złej, wymuszającej spostzezenie - no tak, wiadomo jaka jest Łódź.

            Piątek nie chciał zauwazyć rozbudowy uczelni i nowych, wyremontowanych gmachów, w tym BUŁ-y, nie chciał zauwazyc niczego poza rozpierduchą w centrum, tak jakby MS, MS2, Pałac Poznańskiego, Pałac Herbsta , nei zauwazył, z eTopografie uruchamiaja Prexer... Ej kurde, zal gadąc.
            • Gość: hehe Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.toya.net.pl 08.10.10, 12:41
              Tak najlepiej. Pocieszmy się że facet przesadził i niech rozpierducha zostanie jak jest. Kupa śmiechu. Ma koleś niestety 100% racji a te buły to kropla w oceanie gówna
              • Gość: no name Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 08.10.10, 13:38
                Ja nie pocieszam sie, ze przesadził, bo nie widze powodu, zeby się pocieszać. Po prostu stwierdzam fakt. Jesli ma 100% racji to te BUŁy w tkaim razie nie istnieją , podobnie jak nie istnieją muzea , parki, galerie , teatry, Topografie i lodzka KP.
                • jedyny.kkk Re: Piątek: Nie Łódźmy się 08.10.10, 23:22
                  Ależ istnieją! Tak samo jak morze ruin w śródmieściu.
                  • Gość: no name Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.4web.pl 09.10.10, 09:27
                    W jego felietonie nie istnieją , istnieja tylko ruiny. I to jest własnie najgorsze - Łódź w tym opisie jest gorsza niż Kongo w trakcie wojny. Tylko zule, ruiny, psychopaci, a wszyscy normalni uciekli - to jest taka wizja/
    • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Piątek: Nie Łódźmy się 09.10.10, 08:55
      Problemem Łodzi to sa mieszkańcy, którzy na ten stek bzdur napisanych przez Piątka nie mających żadnego oparcia w rzeczywistości obracającego się w półprawdach mówią, że to prawda w 100%. Tacy mieszkańcy to właśnie Ci o których on pisze - z problemami psychicznymi, zaniżonym poczuciem włąsnej wartości, nie majacy predyspozycji do tego aby zmieniać to co nam się nie podoba i co powinno ulec zmianie. To Ci mieszkańcy wiecznie gderający ale nie porafiący niczego wziąć w swoje ręce stanowią obciążenie gdyż ciągłym swoim marudzeniem, gderaniem i depresją starają się ziechęcić i zabić optymizm w tych którzy coś robią potrafią i któym się chce.
      A teraz drodzy Państwo marudzący mampropozycję - jak nie podobają Wam się zasrane chodniki to zacznijcie zwracać ludziom w swoim sąsiedztwie uwagę aby zaczęli sprzątać, nalepiajcie kartki na swoich klatkach schodowych aby ludzie dbali o czystość. To są działania nie wymagające nakładów a w dłuższej perspektywie skuteczne. Posuńcie się do tego aby z imienia i nazwiska pisać na tych kartkach publicznie powieszonych aby te osoby sprzątały, nie pluły itd. Zapewniam Was, ze będą te kartki zdzierać ale w pewnym momencie im się znudzi i zobaczą, ze nie ma tolerancji dla ich camstwa. A z czasem będą przemykac się ze swoimi srającymi pieskami jak cienie albo sprzątać. N ale lepiej jest marudzić, stękać i jęczeć prawda. A powiedzcie mi ile razy nękaliście urzędy aby zrobiły z czymś porządek no ile? Ale wy odpsczacie, milczycie i macie wszytsko gdzieś. No a potem na forum jak to Piątki mają rację. FaJNIE SIĘ ISZE DYRDYMAŁY JAK pAN pIĄTEK PRAWDA. lUBICIE TO PŁĄWIENIE SIĘ W TYM UŻALANIU I STĘKANIU. I zawsze Wam źle i wszędzie lepiej co?
      • tristram.shandy01 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 09.10.10, 09:06
        krzaki-ciernistych-krzewow napisał: A teraz drodzy Państwo marudzący mampropozycję - jak nie podobają Wam się zasrane chodniki to zacznijcie zwracać ludziom w swoim sąsiedztwie uwagę aby zaczęli sprzątać, nalepiajcie kartki na swoich klatkach schodowych aby ludzie dbali o czystość.

        Tego brakuje. Bedziemy wtedy miastem ruin, psiego gówna i ormowców. Od tego mamy straz miejską żeby tego pilnowała a to że tego nie robi widać po obsraniu najbliższych okolic ich komendy. Nikt nic nie robi w ogóle bez rozkazu z góry co widać choćby po tym że dopalacze zlikwidowali w jeden dzień a z pudlarzami nie mogą sobie poradzić od lat 20. Pocieszaj się że piątek nie ma racji. A wszystko będzie jak do tej pory.
        • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Piątek: Nie Łódźmy się 09.10.10, 09:44
          Oczywiście od wszystkiego jest Straż Miejska i mityczne włądze. Tylko nie mieszkańcy. Bo jak napiszą kartkę sprzątaj po sobie brudasie to są ormowcami prawda?. Miasto to mieszkańcy ale tacy jak ty to tylko obciążenie. Od zieleni jest straż miejska od prakowania straż miejska. POjedź po zachodzie Europy a wtedy zrozumiesz czym jest kontrola społecznsa. Inaczej nie wypowiadaj się w tak durny sposób jak to zrobiłęś. Jesteś przedstawicielem łódzkiego marazmu - inni mają zrobić ty za to leżeć i mieć wszytsko gdzieś. JAk sąsiada będą okradal też niekiwniesz palcem bo straż miejska powinna wiedzieć. Twoja wypowiedź jest kompromitująca w stylu tych wszytskich gderaczy nie majacych nic do zaproponowania.
          • tristram.shandy01 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 09.10.10, 19:58
            No za coś tej straży i władzom płacimy. Skoro nawet okolice posterunków straży ( dąbrowa, śródmieście) są zasrane no to o czym tu mowa. Równie dobrze możemy nie oglądając się na policję zacząć własne śledztwa, sami łapać przestępców i zamykać ich we własnych piwnicach, i na dodatek jestem całkowicie pewien że bylibyśmy skuteczniejsi niż policja i prokuratura i bardziej bezstronni niż sąd tylko że chyba nie o to chodzi.
            • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Piątek: Nie Łódźmy się 10.10.10, 07:03
              Jescze nigdziena świecie Straż Miejska ani Policja nie wyręczyła mieszkańców. Choćby z tej przyczyny, że paruset ludzi nie może wiedzieć co gdzie robi miloion osób. Ot zwyczajna prawda. Zgadzam sę że straż również aktywnie powinna włączyć się ale jeśli wreszcie nie obudzą się sami mieszkańcy, którzy stwierdzą, ze mają dośc poruszania się w syfie to zadne włądze nic nie pomogą. Ile razy zadwoniłeś po tę Straż widząc że coś jest nie w porzadku? Nikt nie mówi o łpaniu przez mieszkańców złodziei ale o współpracy i pokazaniu innym, że nie jest nam obojętne, ze zaśmeicają czy nisczą naszą wspólną przestrzeń! Po to są te kartki. Własnie jak w taki sposób walczyłęm z brudasami i palaczami na naszej klatce oraz z posiadaczami psów, którzy uważają, ze to inni mają posprzątać. I po 8 miesiącach widać dużą różnicę. Po pierwsze sąsiedzi zaczęli o tym rozmawiać, po drugie już teraz często z okna ktoś krzyknie do kooś aby posprzątał po swoim psie. Czasami są trologdyci którzy potrafią się stawiać ale jest ich coraz mniej (i to spoza naszego bloku). Ci z blou już widzą, ze nie da się tak dalej i alo idą dalej albo sprzątają. Co więcej w tym roku ludzie zagospodarowali przed oknami zieleńce i posadzili kwiaty. Bo na tym olega wspólnota a nie wszechogarniajacy marazm. Tak dzieje się w całej Polsce wśród ludzi, któym na czymś zależy. Dlatego wiele miast wygląda lepiej bo ludzie działąją lokalnie walczą o sprawy na swim terenie nie walcza o żeczy wielkie ale o skrawek na któym mieszkają. I nie olądają się na nie działającą Straż Miejską. A węc pobudka Panowie i Panie gderacze. Żadna Straż Miejska i Policja do Waszej śmierci nieczego nie zrobi. A urzędnik nie kiwnie palcem póki nie będzieci go nękać wizytami, pismami, skargami.
              • tristram.shandy01 Re: Piątek: Nie Łódźmy się 10.10.10, 18:45
                To po co w ogóle jest straż miejska i policja? W innych krajach takie właśnie sprawy to podstawa ich działania. Zgodnie z teorią wybitego okna. Fakt że u nas nic nie robią ale chyba czas z tym skończyć.
    • Gość: kasia Re: Piątek: Nie Łódźmy się IP: *.astral.lodz.pl 09.10.10, 17:23
      Zgadzam się z tym , iż w łodzi jest jeszcze wiele do zrobienia dla miast i jej mieszkańców i myślę że najlepiej poradzi sobie z tym po wyborach 21 listopada Hanna Zdanowska.
      • krzaki-ciernistych-krzewow Re: Piątek: Nie Łódźmy się 10.10.10, 07:07
        A chicałbym wiedzieć jak niby to ta Pani Zdanowska zrobi. Bo róznych polityczków obiecujących góry to mamy pod dostatkiem. Jakie konkretne propozycje na rewitalizację centrum miasta ma ta Pani? Działa od lat w łódzkiej administracji do czego się przyczyniłą aby się polepszyło? Niech odpwoie co ma do zaproponowania po rozwaleniu przez jej kolegóww projektów rozwoju centrum miasta. Jaka ma wizję doprowadzenia do porządku odżulenia centrum miasta? Prosimy. Pani Zdanowska moze rónież wypowiadać sie na forum chętnie posłuchamy. Nie chcemy obiecywaczy neich pokaże nam że ma pomysł, wizję i daje gwarancję zdynamizowania maista.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka