al-ki 15.04.04, 20:56 Wiadomo gdzie, wiadomo kiedy :-) Aczkolwiek dzisiaj na privie pojawiła mi się możliwość grania w piątki. Czy komuś by to odpowiadało? Powiedzmy o 17, a miejsce by się ustaliło ( Zdrowie lub Park 3 Maja ). Czekam na wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-ki Re: Trening & & #35 35 2 15.04.04, 20:57 Znaczek w temacie przetegował się z nie mojej winy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm` Re: Trening & & & #35 35 35 2 IP: *.retwilan.pl / 217.153.156.* 15.04.04, 21:03 Przedyskutowalem sprawe z Gitesem. Nastapila korekta do tego co napisalem, wpisze sie osiem osob, to i my przyjdziemy. Inaczej po prostu nie widzimy sensu. pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
al-ki Ja wam powiem: 15.04.04, 21:18 O kant bani to wszystko rozbić. Co ja będę na siłę uszczęśliwiać? Wyjdę z kumplami na boisko oddalone od mojego domu 200 metrów, którzy wiedzą do czego służy piłka, skleci się kilka akcji i wszyscy będą szczęsliwi. Tutaj nie ma chęci do grania, jest chęć jedynie do przeżycia meczu z redakcją i spotkania się przy piwie przy tej okazji. Gites i Hm mają rację. Jaki jest sens grać po 3? Po 4 to jeszcze może być. Po to jest klawiatura, aby wpisywać terminy co komu i kiedy pasuje, może by coś sie dograło. Niedziela o 11 to nie jest jedyny możliwy termin. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
keridwen Ja wam powiem: 16.04.04, 16:22 ucz sie lepiej do matury. jeden z drugim. niecaly miesiac wam zostal. zdrowiej bedzie. moze nie zasilicie w przyszlosci licznego gorona bezrobotnych z niepelnym srednim. czego, z calego serca nie zycze :) [mam dzien uprzejmosci dzisiaj, prosze to docenic :P ] Odpowiedz Link Zgłoś
al-ki Kim Ty jesteś... 16.04.04, 16:33 ...że będziesz mi mówić co mam robić. Kotki nakarmione? Odpowiedz Link Zgłoś
keridwen jestem, ktory jestem 16.04.04, 16:37 a liczba moja w dniu dziesiejszym wynosi: 6, 17, 34, 2, 8 natomiast dziesiejszy szczesliwy numerek to: 9 jestem jaki jestem w kolorach bialo czerwonych Odpowiedz Link Zgłoś
aniapakero Re: Trening nr 2 16.04.04, 20:30 A ja wczoraj grałam pierwszy raz w życiu w piłkę nożną!!! Najpierw się oburzyłam kiedy mnie ochrzaniono, że ręką odbijam, później zabierałam piłkę dziewczynom z własnej drużyny, itd. Ale przynajmniej śmiechu było dużo. Co prawda wczoraj wieczorem nie mogłam chodzić z powodu okrobnego bólu mięśnia uda (na skutek zderzenia z koleżanką, a właściwie jej kolanem:)ale co tam.... Kurcze musiałam się pochwalić:) Odpowiedz Link Zgłoś