Dodaj do ulubionych

Koniec podmiejskich tramwajów

IP: 82.160.32.* 04.03.11, 08:32
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9198554,Poza_Lodz_tramwaje_nie_pojada__Koniec_linii_43_i_46_.html----------------------------------------------------------------------------------------
jw.
wprowadzam wątek tutaj, bo zawsze toczy się ciekawa dyskusja.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.11, 08:39

      forum.gazeta.pl/forum/w,391,122727231,122850793,Umowa_podpisana_Przez_15_lat_wozic_nas_bedzie_MPK.html
    • Gość: sz Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.toya.net.pl 04.03.11, 18:08
      moya.toya.net.pl/site_aktualnosci.php?news_id=12354&s=bbdd470150f5df6152583ff148d17833
    • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 04.03.11, 18:38
      Interesujące.

      Teoretycznie MPK mogłoby wynająć TP i MKT jako podwykonawców, zwłaszcza że samo ma niewystarczającą ilość składów tramwajowych. Przy okazji byłby to pretekst albo do przejęcia obu spółek, a w najgorszym razie do wprowadzenia łódzkich biletów.

      STOP. Przecież żyjemy w Polsce. W mieście UĆ.

      Prawdopodobnie obejrzymy powtórkę z rozwiązania pabianickiego. "43" będzie skrócone do Brusa, "46" do Helenówka. Pasażerowie będą się przesiadać w polu na kompletnie nieskomunikowane linie miejskie. Na odcinku łódzkim "46" i "43" najpierw wygasi się skutecznie popyt, a potem obie linie zlikwiduje. Przy okazji zlikwiduje się "5" i "7" - przecież czymś w okresie przejściowym trzeba będzie obie wykastrowane linie podmiejskie obsadzić. A wagonów mało.
      • Gość: magik Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.retsat1.com.pl 04.03.11, 21:32
        > A wagonów mało.

        E. I z tym sobie poradzą. W miejsce składów 2x 805N puszczą solówki. Byle do przodu.
      • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 09.03.11, 10:32
        > Teoretycznie MPK mogłoby wynająć TP i MKT jako podwykonawców, zwłaszcza że samo
        > ma niewystarczającą ilość składów tramwajowych. Przy okazji byłby to pretekst
        > albo do przejęcia obu spółek, a w najgorszym razie do wprowadzenia łódzkich bil
        > etów.

        Tylko że to absurd. Koszty utrzymania inii będą na tyle wysokie że gminy zrezygnują z nich.
        Dodatkowe pośrednictwo tylko podnosi koszty.

        Przejęcie spółek - OK, ale MPK - patrząc na linię 41 zrobi wszystko by wygasić skutecznie popyt.

        Zmian przewoźnika nie zmieni jednego - stan torowisk. I bez tego zamachu kursowanie tych linii staje powoli pod znakiem zapytania. mieszkańcy Lutomierska wolą szybszy i tańszy autobus PKS (na dodatek z dogodniejszym połączeniem z centrum Łodzi) a mieszkańcy Ozorkowa mają linię autobusową prowadzoną przez prywatnych przewoźników.
        • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 09.03.11, 16:58
          > Tylko że to absurd. Koszty utrzymania inii będą na tyle wysokie że gminy zrezyg
          > nują z nich.

          Koszty będą takie, na jakie umówią się strony.

          > Przejęcie spółek - OK, ale MPK - patrząc na linię 41 zrobi wszystko by wygasić
          > skutecznie popyt.

          Popyt wygaszają Pabianice, a nie MPK.
          • Gość: po co? Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.11, 23:43
            > Koszty będą takie, na jakie umówią się strony.

            Koszty będą takie, jakie narzuca sztywna stawka dla MPK. Skoro wioski narzekają, że ciężko, Łódź wcale nie jest w lepszej sytuacji, to po co to wszystko, skoro MPK jest droższe? Aż ciśnie się na usta: zamienił stryjek siekierkę na kijek.
            • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 08:35
              Po co się MPK tam pchało?
              Może zamiast niszczyć konkurencję w postaci MKT czy TP miasto w końcu zaczęło się poczuwać do odpowiedzialności za spółki w których ma po 49% udziałów.
              Całe to parcie na likwidację TP i MPK i wk**** sąsiednich gmin skończy się szybką likwidacją wszystkich linii tramwajowych wyjeżdżających poza granice administracyjne Łodzi.

              Z całym szacunkiem dla barnaby - jego uparcie gadanie ze tylko Pabianice są winne staje się już tylko zużytym paplaniem.

              A takie dalsze udawanie ze coś się robi z tymi liniami doprowadzi do sytuacji że trzeba je będzie zamknąć niezależnie od ew szans na dofinansowanie.
          • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 08:18
            Najłatwiej tak powiedzieć.
            Skąd mają Pabianice wziąć na obsługe tramaju jak mają do spłacania dług swojego szpitala?
            Jeśli linia P była/jest tak dochodowa to czemu MPK chciało się jej pozbyć? Co w zamian MPK zapornowało: swoją "atrakcyjną" stawkę? - tramaj co godzinę? (Gdzie większość czasu stoi on pętli niż jedzie? (widac bogata te MPK jeśli pracownik przez ponad połowę czasu swojej pracy sie nudzi...).

            Ale nie tylko Pabianice. Wystarczy popatrzeć na miejskie rozkłady. Przerwy niekiedy półgodzinne pomiędzy odjazdami w okolicy godziny 17-tej. Jazda stadem - Narutowicza - Zielona - po szczycie i w weekendy tramwaje 9, 12 i 13 kursują jeden za drugim - potem 17 minut przerwy - jak to nazwać jak nie wygaszanie popytu? System przesiadkowy gdzie trzeba po kilka set metrów spacerować i czekać po kilkanaście i więcej minut. To zachęca do zamiany samochodu na autobus tramwaj? Jak to inaczej nazwać jak nie wygaszanie popyty poprzerz wręcz odstraszanie od usług. Szczególnie zimą - nieogrzewane tramwaje.

            Wracając do podmiejskich - dlaczego Zgierz i Konstantynów nie chcą (w przypadku Zgierza trzeba dodać słowo już) słyszeć o usługach MPK - czemu mówią o zaporowych stawkach za przewozy.
            • Gość: .................. Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 212.191.130.* 10.03.11, 11:20
              Hau, Hau, Studi wrócił z długotrwałego leczenia - szkoda że nieskutecznego.

              > Skąd mają Pabianice wziąć na obsługe tramaju jak mają do spłacania dług swojego
              > szpitala?

              Nie mój problem, zresztą zaraz w Pabianicach będzie zarząd komisaryczny i będzie ciekawie.

              > Jeśli linia P była/jest tak dochodowa to czemu MPK chciało się jej pozbyć?

              To może przypomnij sobie początki kursowania MPK do Pabianic, MKT nie chciało już obsługiwać 41 bo Pabianice zalegały (zresztą do dziś zalegają) z zwrotem kasy za bilety ulgowe. MKT wycofało się z obsługi linii do Pabianic którą przejęło MPK na podstawie umowy z Pabianicami (na zasadach komercyjnych). Pabianice udostępniały torowisko i miały zapewnić jego bieżące naprawy, wszystko było uregulowane TERMINOWYMI umowami między Pabianicami a MPK.

              > Co w zamian MPK zapornowało: swoją "atrakcyjną" stawkę? - tramaj co godzinę? (Gdzie
              > większość czasu stoi on pętli niż jedzie?

              Umowa między MPK a Pabianicami się zakończyła (była kilkukrotnie przedłużana na okres 3 miesięcy), a Pabianice podpisały umowę ze ZDiT aby był ten sam bilet co w Łodzi. MPK nie jest stroną w tej umowie, MPK za jazdę do Pabianic dostaje tyle samo kasy co za jazdę na odcinku Łódzkim. A jak się Pabianice ze ZDiT rozliczają to już inna kwestia.

              Widać z powyższego że Pabianice same sobie zgotowały ten los, co innego teraz Ozorków i Konstantynów, tutaj są stawiani pod ścianą.

              > Wracając do podmiejskich - dlaczego Zgierz i Konstantynów nie chcą (w przypadku
              > Zgierza trzeba dodać słowo już) słyszeć o usługach MPK - czemu mówią o zaporow
              > ych stawkach za przewozy.

              I znowu pudło, MUK Zgierz ma umowę ze ZDiT w Łodzi. Mylisz przewoźnika (MPK, Markab) z organizatorem (MUK, ZDiT).

              Tyle leczenie i wszystko na nic.
              • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 12:24
                > To może przypomnij sobie początki kursowania MPK do Pabianic, MKT nie chciało j
                > uż obsługiwać 41 bo Pabianice zalegały (zresztą do dziś zalegają) z zwrotem kas
                > y za bilety ulgowe. MKT wycofało się z obsługi linii do Pabianic którą przejęło
                > MPK na podstawie umowy z Pabianicami (na zasadach komercyjnych). Pabianice udo
                > stępniały torowisko i miały zapewnić jego bieżące naprawy, wszystko było uregul
                > owane TERMINOWYMI umowami między Pabianicami a MPK.

                Selektywna pamięć. A jak to było z przygotowaniem do przejęcia linii 41 w trakcie przebudowy Pabianickiej pod wiaduktem kolejowym. Pamięć zawiodła jak widać. Ciekawe czemu wtedy, pomimo iż nie było podstaw sądzić o przerwaniu komunikacji tramwajowej, przygotowano już nawet tablice w MPK z linia 41, czemu roboino wszystko by MKT nie miało prawa skorzystać z pustej zajezdni na Chocianowicach.
                Jak już przypominasz to nie pomijaj celowo innych faktów.

                > Umowa między MPK a Pabianicami się zakończyła (była kilkukrotnie przedłużana na
                > okres 3 miesięcy), a Pabianice podpisały umowę ze ZDiT aby był ten sam
                > bilet co w Łodzi. MPK nie jest stroną w tej umowie, MPK za jazdę do Pabi
                > anic dostaje tyle samo kasy co za jazdę na odcinku Łódzkim. A jak się Pabianice
                > ze ZDiT rozliczają to już inna kwestia.

                Kolejne uproszczenia... Bo jakoś ta szarpanina trwała dłużej i nieco inaczej wyglądała.
                Zaczęło się od przedłużenie 11-tki do Pabianic i zaporowej ceny na bilety okresowe. Cena wyższa od połączenia busem czy PKS'em. Bilety komercyjne (ale linie nie do końca jeśli koszty jej utrzymania leżały po stronie Pabianic). Cena połączenia spowodowała jedno - spadek liczby pasażerów. Jeśli konkurencja jeździła taniej i szybciej....

                Okres bajzlu o nazwie budowa ŁTR spowodował dalszy odpływ pasażerów. Po zakończeniu tej niechlubnej inwestycji MPK wpadło na pomysł aby zlikwidować połączenie z centrum Łodzi. Zaoferowano linię P i wystawianie na Chocianowicach z wysiadaniem wprost pod koła samochodów. I nadal PKS, bus był tańszy, szybszy i bez tej przesiadki. Reakcja ze strony MPK żadna. No cóż zachowanie firmy która myśli że nadal ma monopol.

                Efekt - po co tramwaj jeśli on koćzy swoją trasę kilkaset metrów za tablicą Łódź.
                Czas przejazdu jeszcze dłuższy bo czekanie na 11-tkę, 46. W tym casie busik dojeżdżałby do Mickiewicza gdy pasażer tej słąwetnej linii odjechałby w końcu 11-tką w skierunku do centrum.

                Oczywiście czas przeasidki wlicza sie do bieltu czasowego. W efekcie ukryta podwyżka ceny połączenia na odcinku komercyjnym.


                Jakoś to MPK szantażowało Pabianice likwidacją linii a nie Pabianice szantażowało MPK zakończeniem umowy. Proponowane ceny biletów komercyjnych oznaczały jedno zmuszenie Pabianic do łodzkiego biletu. Na dodatek w okresie gdy budżet Pabianic był w zasadzie tylko źródełkiem dla spłaty długów pabianickiego szpitala.


                > I znowu pudło, MUK Zgierz ma umowę ze ZDiT w Łodzi. Mylisz przewoźnika (MPK, Ma
                > rkab) z organizatorem (MUK, ZDiT).

                ZDiT - jest jednostką budżetową gminy Łódź. Całkowicie od niej zależną. MPK jest spółką gminy Łódź również od niej zależną finansową. Niezależnie czy to ZDiT czy MPK to to samo. Łódź jest w obydwu przypadkach właścicielem.

                MUK - Markab który ratując się przed bankructwem 'poprosił' o wykupienie udziałów przez miasto Zgierz. I znowu co za różnica - Zgierz czy MUK?

                Gdyby było tak ze w przypadku Pabianic wina była tylko po stronie Pabianic to skąd nagle dejavu w przypadku 43 i 46? Zadziwiająco podobny scenariusz.
                • Gość: .................. Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 212.191.130.* 10.03.11, 13:15
                  > Selektywna pamięć. A jak to było z przygotowaniem do przejęcia linii 41 w trak
                  > cie przebudowy Pabianickiej pod wiaduktem kolejowym. Pamięć zawiodła jak widać.
                  > Ciekawe czemu wtedy, pomimo iż nie było podstaw sądzić o przerwaniu komunikacj
                  > i tramwajowej, przygotowano już nawet tablice w MPK z linia 41, czemu roboino w
                  > szystko by MKT nie miało prawa skorzystać z pustej zajezdni na Chocianowicach.
                  > Jak już przypominasz to nie pomijaj celowo innych faktów.

                  O ciekawe, znowu spiski, układy i jakieś tablice widmo. Tak jak ten wagon z Brusa, przód od jednego GT6 - tył od drugiego. Weź koleżko leki.

                  > Kolejne uproszczenia... Bo jakoś ta szarpanina trwała dłużej i nieco inaczej wy
                  > glądała.

                  Jasne...bo ty wszystko wiesz, prosto do szpitala Babińskiego prezydenty Dychto wysyłał ci depesze o negocjacjach z MPK.

                  > Bilety komercyjne (ale linie nie do końca jeśli koszty jej utrzymania leżały po stronie Pabianic).

                  A koszty utrzymania dróg leżą po stronie przewoźnika czy zarządcy grubasku?

                  > Okres bajzlu o nazwie budowa ŁTR spowodował dalszy odpływ pasażerów. Po zakońc
                  > zeniu tej niechlubnej inwestycji MPK wpadło na pomysł aby zlikwidować połączeni
                  > e z centrum Łodzi.

                  Nie MPK a ZDiT.

                  > ZDiT - jest jednostką budżetową gminy Łódź. Całkowicie od niej zależną. MPK jes
                  > t spółką gminy Łódź również od niej zależną finansową. Niezależnie czy to ZDiT
                  > czy MPK to to samo. Łódź jest w obydwu przypadkach właścicielem.

                  No i? Jak ci pęknie rura wodociągowa w domu to zgłaszasz awarię do gazowni? Przecież jedno i drugie ma rury.

                  > Gdyby było tak ze w przypadku Pabianic wina była tylko po stronie Pabianic to s
                  > kąd nagle dejavu w przypadku 43 i 46? Zadziwiająco podobny scenariusz.

                  Ooo...ciekawe to nie wiedziałem, że powierzenie było podpisane już kilka lat temu.
                  • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 13:26
                    > A koszty utrzymania dróg leżą po stronie przewoźnika czy zarządcy grubasku?

                    Z drogi korzystałby nie tylko przewoźnik ale każdy posiadaczy samochodów na dodatek płacący podatek drogowy.
                    Z torów tramwajowych kto jeszcze skorzysta?

                    > No i? Jak ci pęknie rura wodociągowa w domu to zgłaszasz awarię do gazowni? Prz
                    > ecież jedno i drugie ma rury.

                    Błyskotliwe porównanie gratulacje. Szkoda tylko że wodociąg dosyła wodą a rury gazowe gaz. No ale błysnąłeś. No ale nie byłoby jak to opisać..... Wodociąg w całości to ZWiK, sprawa gazu do spółka gazownicza... Może się lepiej wysilisz.
                    • Gość: .................. Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 212.191.130.* 10.03.11, 14:14
                      > Z drogi korzystałby nie tylko przewoźnik ale każdy posiadaczy samochodów na dodatek płacący podatek drogowy.

                      No szczególnie z zatok przystankowych, a podatek drogowy nie starcza nawet na pokrycie 1/4 kosztów utrzymania infrastruktury drogowej.

                      > Błyskotliwe porównanie gratulacje. Szkoda tylko że wodociąg dosyła wodą a rury
                      > gazowe gaz. No ale błysnąłeś. No ale nie byłoby jak to opisać..... Wodociąg w c
                      > ałości to ZWiK, sprawa gazu do spółka gazownicza... Może się lepiej wysilisz.

                      Po co mam się wysilać, i tak nie skumasz, chciałem dać przykład na twoim poziomie, ale pokonałeś mnie doświadczeniem.
                      • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 14:41
                        > No szczególnie z zatok przystankowych, a podatek drogowy nie starcza nawet na p
                        > okrycie 1/4 kosztów utrzymania infrastruktury drogowej.

                        Nieważne ile płaci. Dlatego ma prawo korzystania z drogi publicznej. Zatoka przystankowa jest elementem drogi publicznej. Oprócz przewoźnika z którym ma miasto gmina podpisaną umową są też inni. Maja oni prawo korzystać z zatoki. Kilka lat temu pojawił sie przepis zakazujący umieszczania na oznakowaniu przystanku jakiegokolwiek loga przewoźnika - aby nie było sugestii wyłączności użytkowania przystanku.


                        • Gość: ................ Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 212.191.130.* 10.03.11, 14:55
                          No i? Co chcesz przez to udowodnić?

                          Chyba właściciel torowiska - drogi ma obowiązek utrzymywania jej w należytym stanie, a nie przewoźnik, więc jaka jest różnica?

                          > Oprócz przewoźnika z którym ma mias
                          > to gmina podpisaną umową są też inni. Maja oni prawo korzystać z zatoki.

                          Jeśli mają odpowiednią zgodę.

                          > Kilka lat temu pojawił sie przepis zakazujący umieszczania na oznakowaniu przystanku
                          > jakiegokolwiek loga przewoźnika - aby nie było sugestii wyłączności użytkowania
                          > przystanku.

                          Coś słabo znasz prawo, nigdy nie było żadnej 'sugestii' że jest jakaś wyłączność, logo zamieszczał przewoźnik który pierwszy uruchomił przystanek (po uzyskaniu odpowiedniej zgody od zarządcy drogi), obecnie to zarządcy dróg mają wyłączne prawo uruchamiania przystanków (wkońcu D-15 to znak drogowy)
                          • Gość: STUDI Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.pl 10.03.11, 15:11
                            > Chyba właściciel torowiska - drogi ma obowiązek utrzymywania jej w należytym st
                            > anie, a nie przewoźnik, więc jaka jest różnica?

                            No to ciekawa rzecz z tego wynika. Taki np. Ksawerów może śmiało wyrwać te torowisko. Jeśli nie jest w stanie go utrzymać to po mu to? Przewoźnikowi i innym gminom nic do tego.

      • Gość: M.E. Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.11, 14:16
        Czyli pospieszyli się i zamówili wagony gtlodz.eu/i27060 , a teraz zostaną z ręką w nocniku?
        • Gość: magik Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.retsat1.com.pl 09.04.11, 12:29
          Może nie. Po prostu nie podejrzewali że Łodzią rządzą osoby nie mające pojęcia o komunikacji i jedynym ich rozwiązaniem jest "krok wstecz" czyli powrót do monopolu.
    • Gość: . "Szantaż": Spór o międzygminne tramwaje nie ustaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.11, 10:25
      Co dalej z liniami tramwajowymi do Konstantynowa i Ozorkowa? Łódź żąda zmian w sposobie organizowania transportu, a pozostałe samorządy nie zgadzają się na to. - Łódź nas szantażuje - mówi Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza odpowiedzialny za komunikację

      Magistrat chce wycofać swój wkład ze spółek, które organizują połączenia z Łodzi do Konstantynowa, Lutomierska i przez Zgierz do Ozorkowa. Miasto jest ich największym udziałowcem i dlatego wycofanie udziałów mogłoby oznaczać likwidację i spółek, i połączeń. Tramwaje linii nr 43 i 46 przestałyby wozić setki pasażerów do pracy, szkoły czy na zakupy.

      O planach magistratu pisaliśmy w minionym tygodniu. Po naszej publikacji Paweł Paczkowski, wiceprezydent Łodzi, zwołał konferencję prasową i ogłosił, że gwarantuje dalsze funkcjonowanie połączeń. O szczegółach jednak rozmawiać nie chciał. W środę spotkał się z przedstawicielami partnerskich gmin.

      Mimo deklaracji Paczkowskiego porozumienia między gminami nie widać. - Jedyną gwarancją utrzymania połączeń jest respektowanie dotychczasowych ustaleń - mówi Leśniewicz. - Odnieśliśmy wrażenie, że Łódź najchętniej zlikwidowałaby te linie.

      Wtórowali mu inni. - Łódź dzieli region, zamiast łączyć - twierdzi Mariusz Ostrowski, sekretarz Urzędu Miasta Ozorków. - Jeśli chce być stolicą regionu, to nie powinna tak postępować - stwierdza Zdzisław Rembisz, wójt gminy Zgierz.

      Samorządowcy solidarnie mówią, że chcą utrzymania dotychczasowych porozumień. Władze Łodzi odpowiadają, że to niemożliwe. - Umowy trzeba zmienić, bo zgodnie z powierzeniem miejskiej komunikacji MPK miasto nie może zlecać połączeń innym firmom - wyjaśnia wiceprezydent Łodzi. - W ciągu dwóch tygodni przedstawimy sąsiednim gminom projekt nowych porozumień. Tydzień później znów się spotkamy i omówimy szczegóły.

      Przedstawiciele gmin są jednak sceptyczni i od razu zastrzegają, że nie będą dokładać do połączeń więcej niż dotychczas. - Nie stać nas na to - tłumaczą.

      Tymczasem oprócz zmiany umów z ościennymi gminami Łódź chce zmienić właśnie warunki finansowania połączeń. - Miasto pokrywa obecnie około 66 proc. kosztów działania międzygminnych linii tramwajowych - mówi Radosław Podogrodzki, wiceprezes zarządu MPK. - A to zdecydowanie za dużo. Szef MPK dopuszcza możliwość kursowania tramwajów łódzkiej spółki aż do Konstantynowa i Ozorkowa, pod warunkiem że MPK będzie na tym zarabiać. To też nie podoba się samorządowcom. - Czujemy się szantażowani, bo Podogrodzki stwierdził, że jeśli się nie porozumiemy, to MPK będzie wysadzać pasażerów na Helenówku, a co z nimi stanie się dalej, to już nasze zmartwienie - mówi wiceprezydent Leśniewicz.

      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9228375,_Szantaz___Spor_o_miedzygminne_tramwaje_nie_ustaje.html
      • slavekk Re: "Szantaż": Spór o międzygminne tramwaje nie u 10.03.11, 14:15
        > - Łódź dzieli region, zamiast łączyć

        Akurat łączyć region to powininno województwo...
        Dlaczego przewozy Zgierz-Łódź-Pabianiec koleją są przedmiotem zainterowania marszałka a tramwajem już nie?
    • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 10.03.11, 17:28
      lodz.naszemiasto.pl/artykul/810908,niepewna-przyszlosc-podmiejskich-tramwajow-linii-43-i-46,id,t.html?kategoria=660#6878e2a7e19f3aa3,1,3,60
      <<<<<<<<
      Niepewna przyszłość podmiejskich tramwajów linii 43 i 46

      Władze Łodzi straszą, że tramwaje linii 43 i 46 dojadą tylko do granic miasta, a podłódzkie samorządy szantażują Łódź, że działa na szkodę spółek tramwajowych i poniesie za to konsekwencje finansowe.

      Przepychanki samorządów nie interesują podróżnych, którzy chcą zapewnień, że tramwaje 43 i 46 dowiozą ich z Konstantynowa, Lutomierska, Ozorkowa lub ze Zgierza do centrum Łodzi.

      Przypomnijmy, że na mocy umowy o tzw. powierzeniu usług MPK stało się monopolistą w wożeniu łodzian tramwajami przez najbliższych 15 lat. Porozumienie spowodowało, że Łódź musi wypowiedzieć umowy w dwóch spółkach tramwajowych, w których ma po 49 udziałów. A to stawia pod znakiem zapytania przyszłość tramwajów podmiejskich.

      W środę wiceprezydent Łodzi Paweł Paczkowski spotkał się z samorządami, które są
      udziałowcami spółki Międzygminna Komunikacja Tramwajowa. To ona wozi pasażerów linii 46 do Zgierza i Ozorkowa. We wtorek spotkali się natomiast udziałowcy Tramwajów Podmiejskich, obsługujących linię 43 do Konstantynowa Łódzkiego i Lutomierska. Ale porozumienia nie osiągnięto.

      - Za wcześnie na ustalenia, bo odbyły się pierwsze, wstępne negocjacje - mówi Paweł Paczkowski. - Chcemy powierzyć linie 43 i 46 łódzkiej MPK. Dla nas to najtańsze i najbardziej korzystne rozwiązanie. Rozumiem, że interesy samorządów z podłódzkich gmin są zupełnie inne, dlatego negocjacje nie są łatwe.

      Zdaniem przedstawicieli Zgierza, Ozorkowa i gminy Zgierz środowe spotkanie było jałowe i nic nie wniosło.

      - Łódź nie była przygotowana do rozmów - twierdzi Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza. - Poprosiłem, by władze Łodzi w ciągu dwóch tygodni przygotowały na piśmie swój pomysł na funkcjonowanie linii 46. Nie ugniemy się szantażowi prezesa MPK, który powiedział, że tramwaje dojadą do Helenówka i wrócą do Łodzi. My chcemy, aby nikt nie zmieniał zasad kursowania linii 46. O to będziemy walczyć.

      - Jeśli Łódź przestanie wozić pasażerów do Ozorkowa i Zgierza, będzie to oznaczało działanie na szkodę spółki Międzygminna Kominikacja Tramwajowa. A to wiąże się z poważnymi sankcjami prawnymi wobec Łodzi - dodaje Jacek Socha, burmistrz Ozorkowa.

      Jedyne porozumienie, jakie w środę zostało zawarte, dotyczy kolejnych negocjacji. Strona łódzka ma dwa tygodnie na przedstawienie swoich pomysłów na podmiejskie tramwaje. Później samorządy będą miały tydzień na zapoznanie się z tymi propozycjami. Po trzech tygodniach odbędzie się kolejne spotkanie.

      Jest kilka wariantów, aby uratować linie 43 i 46. Kursy może realizować MPK na zasadach komercyjnych, ale na to nie zgodzą się podłódzkie samorządy, które musiałyby płacić o wiele więcej niż dotychczas. Dla podróżnych będzie to dobre rozwiązanie, bo pozwoli na wprowadzenie wspólnego biletu. Kolejna możliwość to wyjście Łodzi ze spółki i realizacja kursów przez podłódzkie samorządy. Wówczas podróżni musieliby się przesiadać na granicy Łodzi z tramwaju MPK na podmiejski. Następna możliwość to aneks do umowy z MPK i zapis, że MKT i TP będą wozić podróżnych na starych zasadach, ale na to może nie być zgody łódzkiej spółki komunikacyjnej. Ostatnia możliwość to likwidacja 43 i 46.
      />>>>>>>>>

      Coś mi się widzi, że MPK ma ochotę przejąć obie spółki. Powiedzmy uczciwie- w chwili obecnej MPK nie ma wystarczającej ilości składów by obstawić choćby tylko miejski odcinek "46" i "43" (obie te linie łatają dziury komunikacyjne, więc ich całkowita likwidacja jest dość wątpliwa). Do tego dochodzi przejęcie zajezdni na Brusie i na Helenówku- ważne po bezmyślnej likwidacji zajezdni Dąbrowskiego.
      Wymóg wyższej stawki za przewozy można w tym scenariuszu dość prosto ominąć wyznaczając oddzielne stawki za kursy obsługiwane przez 803N oraz GT6/GT8 - tramwaje te są niespotykane poza liniami podmiejskimi. Co ciekawe na niektórych liniach miejskich sprawdziłyby się lepiej niż dwuskład 805N.

      Oczywiście faktyczna likwidacja TP i MKT spotka się z oporem gmin ościennych. Skrócenie "43" i "46" do Helenówka i Brusa i utrzymanie ich obsługi przez powyższe spółki jest całkiem prawdopodobne. Co prawda ucierpią na tym wszyscy pasażerowie, ale kto się nimi wśród rządzących przejmuje?

      A swoją drogą jest to pewne deja vu. Sytuacja zaczyna przypominać tę między Łodzią a Rzgowem w 1992r.- próba narzucenia stawek przez Łódź i MPK skończyła się wtedy likwidacją linii "42" i wprowadzeniem na tę linię autobusów PKS.
      • Gość: M.E. Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.11, 11:57
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > Skrócenie "43" i "46" do Helenówka i Brusa i utrzymanie ich obsługi przez powyżs
        > ze spółki jest całkiem prawdopodobne. Co prawda ucierpią na tym wszyscy pasażer
        > owie, ale kto się nimi wśród rządzących przejmuje?

        Czyli może dojść do sytuacji, jak przed wojną, kiedy linie podmiejskie kończyły się na granicach Łodzi, a wagony ŁWEKD nie mogły o własnych siłach przejechać przez miasto po torach KEŁ.
        • Gość: Kpc21 Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.xdsl.centertel.pl 13.03.11, 22:54
          Taka sytuacja jest przecież na linii pabianickiej. Która dodatkowo obsługiwana jest przez MPK-Łódź na podstawie umowy z ZDiT.

          Tyle że... odcinek Zdrowie-Brus znajduje się w granicach Łodzi. Dlaczego więc miałby być utrzymywany przez Konstantynów i Lutomiersk? Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, MPK będzie musiało chyba przedłużyć linię 9 do Brusa.
          • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 14.03.11, 16:30
            Stawiam, że linia "7" zniknie z Kozin i załata dziurę na Legionów. Co drugi kurs do Brusa.
    • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 81.219.77.* 06.04.11, 13:39
      lodz.naszemiasto.pl/artykul/850880,lodz-straszy-sasiadow-likwidacja-podmiejskich-linie,2,id,t,nk.html#dodaj-komentarz?kategoria=660
      <<<<<<<<<<<<
      Wszystkie polskie metropolie mają podmiejski transport. Stolica porozumiała się z 30 okolicznymi samorządami tworząc gigantyczny system komunikacyjny. Podobne rozwiązania wprowadzono na Śląsku i w Trójmieście. Tylko Łódź nie dostrzega korzyści takiego rozwiązania.

      Łódź kłóci się z ościennymi samorządami, szantażując je, że zlikwiduje podmiejskie linie tramwajowe 43 i 46. We wtorek spotkali się przedstawiciele samorządów uczestniczących w spółkach komunikacyjnych realizujących połączenia tramwajowe z Łodzi do sąsiednich miast. Nie doszło do porozumienia, konflikt narasta.

      - Propozycje Łodzi nie są do przyjęcia - wzdycha Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza . - Przez półtorej godziny nie udało się nam dogadać. Nie zgadzamy się na utrudnienia dla podróżnych i ponoszenie przez ościenne gminy znacznie wyższych kosztów niż obecnie.

      Łódź chciałaby przejęcia spółek tramwajowych przez MPK. Podróżni musieliby się wtedy przesiadać w Helenówku z jednego tramwaju w drugi. Do Zgierza i Ozorkowa jeździłby tylko jeden wagon. Wpływy z biletów lądowałyby w budżecie Łodzi, a podłódzkie samorządy zostałyby obciążone utrzymaniem torowisk i sieci trakcyjnej. Nic dziwnego, że nie ma na to zgody. Porozumieć nie udało się mimo pomocy mediatora - wicemarszałka województwa Marcina Bugajskiego.

      - Łódź pochopnie podpisała umowę z MPK, że ta spółka ma mieć monopol na wożenie łodzian. Z tego powodu władze Łodzi muszą wystąpić ze spółek tramwajowych, które wożą m.in. łodzian. W efekcie władze Łodzi sprowokowały konflikt samorządów - mówi Leśniewicz.

      Brak porozumienia samorządów zaskakuje Leszka Rutę, szefa komisji transportu w Unii Metropolii Polskich, dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

      - Sieć tramwajowa w Łodzi i okolicach to wspaniała szansa na zbudowanie kręgosłupa komunikacji metropolitalnej - twierdzi Leszek Ruta. - Idealnym rozwiązaniem byłoby zawiązanie Związku Komunikacyjnego Metropolii Łódzkiej, którego członkami zostałyby wszystkie samorządy metropolii.

      Nam się wprawdzie to nie udało, ale poradziliśmy sobie inaczej. W Warszawie od 20 lat działa silny organizator przewozów, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, który integruje cały transport w metropolii.

      W Łodzi działa jedna organizacja Zarząd Dróg i Transportu. Rola tego organizatora, w porównaniu z Warszawą, jest marginalna, a monopol przewoźnika MPK jest zbyt duży i przytłaczający.

      Zdaniem Leszka Ruty dobrym rozwiązaniem może być wydzielenie z MPK części ''tramwajowej'' i utworzenie jednej organizacji Tramwaje Łódzkie. Infrastruktura tramwajowa powinna być w gestii tej spółki, bo pozwala to na systemowe działanie i uzyskanie funduszy.

      - Atuty podłódzkiej sieci tramwajowej to m.in. fakt, że jest wydzielona i że sięga daleko poza granice Łodzi. To rozwiązanie lepsze, niż sieć kolejowa - twierdzi Leszek Ruta.
      />>>>>>>>>>>>>
      /podkreślenia moje/

      Artykuł niestety pełen błędów:
      1. "Jeden wagon do Zgierza i Ozorkowa" - dotyczy to oczywiście linii "46", a nie "16". Faktem jest, że GT8 są na tę linię zbyt duże, podobnie jak skład 2x805N.
      Oczywiście ten jeden wagon musiałby kończyć trasę na Helenówku- na odcinku miejskim pojemność byłaby zbyt mała.
      2. Stąd też zapewne wzięła się idiotyczna informacja, że po połączeniu MKT i MPK pasażerowie musieliby się przesiadać na Helenówku. Musieliby, ale tylko, gdyby linię "46" obsługiwał wagon 805N. Można jednak zachować dotychczasową obsadę linii, wtedy właśnie fuzja obu firm rozwiązałaby problem formalny i pozwoliłaby zachować dotychczasowy układ linii.
      Oczywiście przy okazji ktoś chce zaoszczędzić i stąd pomysł "solówki" 805N.

      Na razie wygląda, że skończy się cała awantura skróceniem "46" do Helenówka i "43" do Brusa. "46A" pewnie zostanie zlikwidowane, bo MPK nie ma składów do jego obsługi. Studenci Politechniki i mieszkańcy Pabianickiej będą musieli przesiąść się na samochody, co powinno ucieszyć łódzkich wyznawców Autyzmu.
      • Gość: obserwator_ka Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.smrw.lodz.pl 06.04.11, 15:24
        [...Studenci Politechniki i mieszkańcy Pabianickiej będą musieli przesiąść się na samochody, co powinno ucieszyć łódzkich wyznawców Autyzmu...]
        Nie będzie tak źle gdyż plany reformy KM przewidują zwiększenie liczby kursów 15 :-)
        • dr.paj-chi-wo Re: Koniec podmiejskich tramwajów 07.04.11, 14:39
          Do obserwator_ka! Skąd "weźmiecie" tabor na zwiększenie częstotliwości tramwaju 15? Obecnie na ciągu komunikacyjnym Al. Politechniki-Żeromskiego-Gdańska w godzinach 6:30-17 w ciągu godziny jest 12 kursów wykonywanych przez tramwaje(15,46 i 46A) każda z linii kursuje co 10 minut.Do jakiej częstotliwości "chcecie" powiększyć takt? Do 7/8 jak było po reformie(98 jeździło wtedy przez Żeromskiego-Politechniki-Obywatelską-Walter-Jankego i dalej swoją trasą na Maratońską) czy do 6 minut jak było po wycofaniu linii 98? Obecnie na linii 15 przy takcie 10 minutowym potrzeba 12 brygad , przy takcie 7/8 minut liczba brygad wzrasta do 16-tu, zaś przy takcie 6 minutowym potrzeba aż 21 brygad na linię 15. Następne pytanie w jaki sposób "pomieścicie" 15-kę na pętli Kurczaki?Obecnie jest problem z przepustowością pętli, a zwiększona ilośc kursów piętnastki skutecznie ją całkowicie zablokuje... Jakie linie tramwajowe chcecie zlikwidować żeby "zdobyć" tabor na obsadę nowej piętnastki? Obstawiam linię 5 ale tam jest tylko 7 brygad, więc starczy tylko na wersję 7/8minut- a ta nie będzie wystarczająca na tej trasie! A co z ciągiem komunikacyjnym na ul. Zgierskiej od Radogoszczy do ul. Dolnej? Obecnie jest tam 21 kursów wykonywanych w szczycie, jak zlikwidujecie 46,46A to ta liczba spadnie do 16-tu! Linia 11 - 6 kursów/h, linia 16/16A - 6 kursów/h oraz linia 4 - 3 kursy/h(4 kursy są tylko w godzinach 6-8 oraz 14-17:30). Czym uzupełnicie tę dziurę komunikacyjną? Zwiększycie częstotliwość lini 59 albo wprowadzicie linię "przyspieszoną" 59A na trasie Pl. Wolności-Nowomiejska-Zgierska-Targowisko Dolna- Rondo Biłyka/Sikorskiego? Strzelacie sobie w stopę... Coś czuję że Referendum bedzie jeszcze w tym roku...
        • Gość: magik Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.retsat1.com.pl 09.04.11, 14:56
          > Nie będzie tak źle gdyż plany reformy KM przewidują zwiększenie liczby kursów 15 :-)

          Zwiększenie liczby kursów 15 oznaczają zapewne likwidację 16.
          1. Bo i po co tyle tramwajów na Paderewskiego oraz na Kurczakach
          2. Skądś trzeba będzie wziąć tabor na obsługę tej 15.
          Zatem wracamy do punktu wyjścia z reformy 2001 roku - bez 16 i 46A.

          Inną kwestią są ostatnie zakupu MKT.
          • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 09.04.11, 18:48
            Możliwych kombinacji jest sporo.
            1. Uparta plotka głosi likwidację linii "5" i "7". To pierwsze jest o tyle prawdopodobne, że zapotrzebowanie na tramwaje na Kilińskiego zmniejszy się we wrześniu (oby), a to zmniejszenie potrwa jakieś 2-3 lata.
            To drugie- na "7" dość skutecznie wygaszono popyt. Jeździ nią ten, kto musi.

            2. Likwidacja "16" przy wzmocnieniu "11" nie jest aż tak nieprawdopodobna- zwłaszcza jeśli Zgierz pozbawi MPK obsługi "16" (w odwecie za likwidację "46") i stworzy "45" na trasie pl. Kilińskiego- Helenówek. Przy okazji wycofane zostaną CRy z "10".

            3. Inna uparta plotka głosi, że MPK chce przejąć MKT i TP z dobrodziejstwem inwentarza. Na początek doprowadzi się obie spółki do plajty, pozbawiając je obsługi linii konstantynowskiej i ozorkowskiej, potem przejmie zajezdnię i tabor. (nie pytajcie czy to jest możliwe prawnie- nie wiem). Potem 803N pójdą do kasacji, a GT6/GT8 i ostatnie zakupy MKT zostaną skierowane na mniej obciążone linie miejskie.
            Inna wersja tej plotki mówi o przejęciu jedynie zajezdni, bądź tylko Helenówka.

            4. Kolejna plotka- rezerwy taborowe pojawią się wraz z remontem trasy WZ- trasa będzie ponoć zamknięta na jakieś dwa lata, więc do wzięcia będą co najmniej wagony z "10". Przez te dwa lata MPK zakupi nowe składy.

            5. Jeszcze jedna plotka- "5" zostanie zabrana z Kurczaków i pojedzie na Chojny, wykonując zygzak przez pl. Niepodległości lub zostanie skrócona do pl. Niepodległości.

            I wiem, że te plotki są ze sobą sprzeczne.
            • Gość: a Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.toya.net.pl 09.04.11, 19:05
              > 1. Uparta plotka głosi likwidację linii "5" i "7"

              Nie uparta plotka głosi, tylko uparty barnaba.
            • Gość: ... Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.opera-mini.net 09.04.11, 19:07
              > 5. Jeszcze jedna plotka- "5" zostanie zabrana z Kurczaków i pojedzie na Chojny,
              > wykonując zygzak przez pl. Niepodległości lub zostanie skrócona do pl. Niepodl
              > egłości.

              Którędy dokładnie?
              • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 09.04.11, 22:37
                Przez Przybyszewskiego i Dąbrowskiego.
                • pralat_na_wrotkach Re: Koniec podmiejskich tramwajów 09.04.11, 23:23
                  Gość portalu: barnaba napisał(a):

                  > Przez Przybyszewskiego i Dąbrowskiego

                  Nie ma skrętu Dąbrowskiego-Kilińskiego w tej relacji. Niechże więc barnaba przestanie powtarzać te brednie zwane dla niepoznaki "plotkami" bo się aż słabo robi.
                  • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 10.04.11, 10:59
                    > Nie ma skrętu Dąbrowskiego-Kilińskiego w tej relacji.

                    Na pl. Kościelnym też nie było skrętu w relacji, którą chcieli autorzy reformy.

                    > Niechże więc barnaba prze
                    > stanie powtarzać te brednie zwane dla niepoznaki "plotkami" bo się aż słabo rob
                    > i.

                    Proponuję napić się melisy, może pomoże.
                    • pralat_na_wrotkach Re: Koniec podmiejskich tramwajów 10.04.11, 13:24
                      Gość portalu: barnaba napisał(a):

                      > > Nie ma skrętu Dąbrowskiego-Kilińskiego w tej relacji.
                      >
                      > Na pl. Kościelnym też nie było skrętu w relacji, którą chcieli autorzy reformy.

                      Na Lodowej też nie było skrętu w relacji, ktorą chcieli autorzy reformy.

                      > Proponuję napić się melisy, może pomoże.

                      A ja proponuję napić się herbaty u ciotki na Radogoszczu.
      • Gość: ... Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.11, 17:57
        Niestety, ale jeśli chodzi o solówki i przesiadkę na granicy miasta to się barnaba myli - takie rozwiaząnia są forsowane. Zapomniał barnaba na chwilę, że tu jest Łódź i tu się realizuje właśnie te rozwiązania, które w każdym innym mieście były by traktowane jako świetny dowcip.

        Zaś w kwestii istoty problemu - jeśliby była wola, to żaden problem podpisać aneks do umowy zawartej między MPK (100% własność miasta) a ZDiT (organ tegoż miasta). Problem jednak polega na tym, że ktoś tu prawdopodobnie uskutecznia swoje gierki i zdrowy rozsądek mało go obchodzi.
        • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 06.04.11, 18:12
          > Niestety, ale jeśli chodzi o solówki i przesiadkę na granicy miasta to się barn
          > aba myli - takie rozwiaząnia są forsowane.

          Ano są, co niemal wprost wynika z artykułu. ZDiTowi spodobał się "wariant pabianicki".

          Humor polega na czymś innym- linia lutomierska i ozorkowska są obsługiwane przez spółki tramwajowe, posiadające własny tabor, których Łódź jest mniejszościowym udziałowcem.
          Jeśli okolicznym gminom zaproponuje się rozwiązanie polegające na kursach "solowek" do Helenówka i Zdrowia/Brusa, to gminy te odpowiedzą grzecznie "pocałujcie nas w d..." i pozostawią te trasy w rękach własnych spółek.

          Żeby było jeszcze śmieszniej- jedyną spółką posiadającą rezerwę taboru jest MKT. Próba przejęcia przez MPK "łódzkich" odcinków "43" i "46" będzie wiązać się z likwidacją którejś linii, i/lub kolejnym rozrzedzeniem kursów.

          Oczywiście ZDiT też ma pewne karty w ręku- sporą część budżetu TP i MKT stanowią opłaty za "łódzki" odcinek trasy "43" i "46".
          • Gość: xyz Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 81.219.160.* 06.04.11, 20:46
            Na razie to karty w ręku ma MPK i ZDiT (albo szerzej - miasto) musi je zmusić do aneksu, im szybciej i bardziej chamsko tym lepiej. Nawet chamska wymiana całej rady nadzorczej na swoich podstawionych kolesi jest warta uratowania KM w Łodzi i aglomeracji (bo niestety MPK nie jest w stanie zapewnić wszystkich pożądanych rodzajów transportu w aglomeracji i taka umowa np. uniemożliwia włączanie PKS-ów [czy innych busiarzy] w ŁLTZ co mogłoby być korzystną dla obu stron formą włączania wsi w ŁŁTZ, nawet 4-krotnie tańszą niż kursy cywilizowanej floty MPK )
            • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 06.04.11, 21:38
              > Na razie to karty w ręku ma MPK i ZDiT (albo szerzej - miasto) musi je zmusić d
              > o aneksu, im szybciej i bardziej chamsko tym lepiej.

              ZDiT i MPK akurat grają w jednej drużynie.
          • Gość: ... Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.11, 22:59
            > ZDiTowi spodobał się "wariant pabianicki".

            Zwierzątka leśne ćwierkaja i chrumkają, że to wcale nie w główkach ZDiTu lęgną się takie pomysły. Co więcej - one się wylęgły już dawno, a teraz po prostu trafił swój na swego - "ekonomista" na "ekonomistę" i zaczęli te swoje "ekonomie" wprowadzać w czyn korzystając z zamieszania z umową powierzenia.

            > Jeśli okolicznym gminom zaproponuje się rozwiązanie polegające na kursach "solo
            > wek" do Helenówka i Zdrowia/Brusa, to gminy te odpowiedzą grzecznie "pocałujcie
            > nas w d..." i pozostawią te trasy w rękach własnych spółek.

            Co będzie oznaczało, że TP przestana istnieć w ciągu kilku miesięcy, zwłaszcza, że tak się zabawnie złożyło, że Brus jest własnością miasta. MKT pewnie będzie konać chwilę dłużej, ale na ogryzkach ozorkowsko - zgierskich też za daleko nie pociągnie.

            Natomiast Zgierz ma pewne karty przetargowe pod postacią 51 i 16 - zobaczymy, czy będzie umiał z nich skorzystać.
            • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 07.04.11, 14:30
              > Co będzie oznaczało, że TP przestana istnieć w ciągu kilku miesięcy, zwłaszcza,
              > że tak się zabawnie złożyło, że Brus jest własnością miasta. MKT pewnie będzie
              > konać chwilę dłużej, ale na ogryzkach ozorkowsko - zgierskich też za daleko ni
              > e pociągnie.

              Jestem ciekawy, jak to wygląda od strony prawnej- czy mniejszościowy udziałowiec (Łódź) jest w stanie przeforsować likwidację spółki? ZTCP przy takiej likwidacji będziemy mieli podział majątku pomiędzy udziałowców- jak znam życie Łódź będzie chciała zatrzymać Helenówek, pozostawiając Zgierzowi i Ozorkowowi tabor. (po przejęciu obsługi linii będzie miał on wartość złomu).

              BTW: Teoretycznie próba wymówienia umowy MKT i TP przez władze Łodzi jest działaniem na szkodę własnej firmy, co podpada pod kodeks karny.

              > Natomiast Zgierz ma pewne karty przetargowe pod postacią 51 i 16 - zobaczymy, c
              > zy będzie umiał z nich skorzystać.

              Trochę marne te karty i pod łódzkim impasem. Załóżmy, że Zgierz wymówi MPK umowę na linię "16" i reaktywuje "45". MKT to może na jakiś czas uratuje, ale w d... dostaną mieszkańcy Zgierza (czyli wyborcy).
              Konstantynów, a zwłaszcza Lutomiersk karty mają jeszcze słabsze. Dziurę po "43" Łódź załata bez problemu- np. likwidując "5", albo kierując "7" na trasę Zdrowie-Stoki. Przy planowanej "reformie" nie takie rzeczy przejdą.

              Najprostsza byłaby fuzja spółek, albo stworzenie holdingu. Ale tu gra nie chodzi o dobrą obsługę komunikacyjną, ale o własne interesy.
            • Gość: Zg A co z linią autobusową 6 ze Zgierza IP: *.skomur.pl 13.04.11, 19:05
              Zgierz ma jeszcze linię autobusową 6 i co z nią
              • Gość: obserwator_ka Re: A co z linią autobusową 6 ze Zgierza IP: *.smrw.lodz.pl 13.04.11, 19:40
                To samo, zniknie z Łodzi. W jej miejsce najprawdopodobniej wyciągną linię 97 obsługiwaną przez MPK.
    • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 09.04.11, 11:27
      zgierz.naszemiasto.pl/artykul/856194,rozmowy-zgierza-z-lodzia-o-linii-46,id,t.html#0819da5b79be6c86,1,3,4
      <<<<<<<<<
      Niewiele wyniknęło z wtorkowego spotkania władz Zgierza z przedstawicielami łódzkiego magistratu w sprawie dalszego kursowania tramwajów linii 46.

      Wygląda na to, że stolica województwa nie jest zainteresowana istnieniem połączeń z sąsiednimi miastami. Pomysły, które się pojawiły są nie do zaakceptowania, przede wszystkim przez pasażerów.

      Łódź proponuje, żeby "46" kończył trasę na Helenówku, a dalej podróżujący mieliby się przesiadać na inne tramwaje. Chce też przerzucić na sąsiednie gminy większą część kosztów funkcjonowania Międzygminnej Komunikacji Tramwajowej, która obsługuje tę trasę. Gminy protestują. To w praktyce oznacza bliski koniec "46", bo bez pieniędzy i bez możliwości wjazdu do Łodzi ten tramwaj długo nie przetrwa.

      Zależy nam na utrzymaniu linii 46 w dotychczasowym kształcie - mówi Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza. - Tymczasem władze Łodzi proponują przekazanie tramwaju do MPK, wprowadzenie jednego wagonu na trasie do Ozorkowa i przesiadki na Helenówku z linii miejskich na podmiejską "46". Jeśli kolejna runda negocjacji nie przyniesie rezultatu, zaczniemy przygotowywać się do sytuacji, w której 46 przestanie kursować. Mamy plan awaryjny.

      Jak to plan? Władze Zgierza rozważają zastąpienie tramwajów autobusami miejskimi. Miałyby one kursować od Helenówka do Proboszczewic. Rozwiązanie to ma jednak sporo mankamentów. Po pierwsze, stale zakorkowana krajowa "jedynka" stałaby się jeszcze bardziej zatłoczona. Po drugie, przy tej trasie nie ma miejsca na utworzenie przystanków, a zarządca drogi na pewno nie zgodzi się na zatrzymywanie autobusów bez budowy zatoczek. Po trzecie, nie ma miejsca na Proboszczewicach, gdzie autobusy mogłyby zawracać. Nie ma tam nawet utwardzonych ulic, które nadawałyby się do tego, by puścić nimi nową linię "w kółko".

      - Autobusy to ostateczność, będziemy robić wszystko, by tramwaje "46" nadal mogły kursować, na pewno nie zostawimy też mieszkańców Proboszczewic bez komunikacji. - zapewnia Grzegorz Leśniewicz. - Jednak uderzający jest brak dobrej woli w tej sprawie ze strony Łodzi, a to nie wróży dobrze na przyszłość.
      />>>>>>>>>

      Jak tak dalej pójdzie, to ekipa Barbie zrobi z Łodzi POgorzelisko.

      BTW: ciekawe, czemu dyskusje toczą się tylko ze Zgierzem, a nie z Ozorkowem?
      • michal_powolny12 Re: Koniec podmiejskich tramwajów 09.04.11, 16:48
        To proste. Władzom Łodzi (w tym ZDiT oraz MPK) chodzi o rozerwanie sojuszu miasta Zgierza, gminy Zgierz, miasta Ozorkowa i gminy Ozorków. Wybieg taktyczny. Zamiast pomyśleć o Związku Komunalnym albo o holdingu komunikacyjnym albo o holdingu tramwajowym Łódź kombinuje jak oskubać sąsiednie gminy. A wszystko wzięło się z błędnej koncepcji komunalizacji pp MPK Łódź na rzecz wyłącznie miasta Łodzi.
        • Gość: obserwator_ka Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.smrw.lodz.pl 09.04.11, 20:44
          Jak zwykle negujecie każdy artykuł. Szkoda tylko, że nie jesteście obiektywni w temacie który komentujecie. Jeżeli inne gminy ościenne dopłacają 60% kosztów utrzymania linii np: 50, 78 czy 82 to w czym problem? Jak Zgierza nie stać to niech likwiduje interes. Popatrzmy na to od strony pasażera, nie gospodarza. Umowa z ZDiT dałaby wspólną taryfę, natomiast przesiadka na granicy Łodzi nie stanowiłaby problemu z uwagi na korelację rozkładów 46 z 11. Pabianiczanie też się krzywili na początku, lecz wszystko drożeje i dla przeciętnego podróżnego cena biletu jest ważniejsza od bezpośredniego dojazdu.
          Mieszkańcy Andrespola narzekali, że władze chcą im zabrać PKS który obecnie dojeżdża pod Central. Jednak zmienili zdanie i kupują migawki na MPK, ponieważ od wakacji dojechaliby tylko do Janowa lub Puszkina. Tak, zapis o powierzeniu dla MPK wyłącza także przewoźnika jakim jest PKS. Dlatego powstaną węzły przesiadkowe i wyznaczone przystanki z których podmiejskie autobusy będą mogły korzystać. Szczegóły będą w prasie.
          • michal_powolny12 Re: Zawsze Wam coś nie pasuje 09.04.11, 22:17
            Piszesz nieprawdę. Gmina Łódź 20 lat temu zażądała powołania odrębnych spółek komunikacyjnych. Niechęć do budowy zintegrowanego systemu komunikacji publicznej w aglomeracji łódzkiej już się odbija naszemu miastu czkawką. Władze Łodzi zamiast zachęcić partnerów do uzgodnienia wspólnego stanowiska napuszczają jednych przeciw drugim.Dodatkowo stawki jakie proponują są wzięte z sufitu. Już raz taki numer został odwalony i Łódź pozostała z kadłubkiem ŁTR.
          • Gość: barnaba Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.lodz.msk.pl 09.04.11, 22:56
            > Jak zwykle negujecie każdy artykuł. Szkoda tylko, że nie jesteście obiektywni w
            > temacie który komentujecie. Jeżeli inne gminy ościenne dopłacają 60% kosztów u
            > trzymania linii np: 50, 78 czy 82 to w czym problem? Jak Zgierza nie stać to ni
            > ech likwiduje interes.

            Łódź ma więcej do stracenia. Jeśli pasażerowie tramwaju wsiądą w samochody, Chełmy i Zdrowie będą jednym wielkim korkiem. Zwłaszcza, że system P&R nie istnieje, a przymiarki do niego świadczą, że władze nie mają o nim pojęcia.

            > Popatrzmy na to od strony pasażera, nie gospodarza. Umowa z ZDiT dałaby wspólną taryfę,

            Argument "za".
            Ale wynegocjować wspólną taryfę można bez likwidacji MKT i TP oraz skracania linii do odległych peryferii. Vide wspomniane przez Ciebie "50" i "78" i "82".

            > natomiast przesiadka na granicy Łodzi nie stano
            > wiłaby problemu z uwagi na korelację rozkładów 46 z 11.

            Nie takie to proste:
            - w razie opóźnień na trasie LTR całą korelację biorą diabli
            - pojemność składów na "46" zostanie znacznie zmniejszona- 1x805N zabiera mniej pasażerów niż GT6, nie wspominając o GT8. Przynajmniej na odcinku zgierskim 1x805N to może być za mało (chyba, że zwiększy się częstotliwość, ale na linii jednotorowej z mijankami nie jest to takie proste).
            - na Zgierskiej powstaje komunikacyjna dziura- eliminujesz 6 kursów na godzinę. A nie tak łatwo będzie tę dziurę zatkać- chyba że MPK przejmie tabor TP i MKT.
            (podobna dziura powstanie zresztą na Pabianickiej, oraz na Legionów i Pomorskiej po wykonaniu podobnej kombinacji z "43"),

            > Pabianiczanie też się k
            > rzywili na początku, lecz wszystko drożeje i dla przeciętnego podróżnego cena b
            > iletu jest ważniejsza od bezpośredniego dojazdu.

            Jesteś pewien, że przestali się krzywić?
            IMHO linia byłaby bardziej popularna, gdyby nie kończyła się przy IKEI, tylko przy pl. Niepodległości. I przy większej częstotliwości (obecnie poza godzinami szczytu i w weekendy z "41" korzysta tylko ten, kto musi- ot, taka linia socjalna). Jedyne co jako tako się broni, to pojemność składów (choć chyba lepsze byłyby GT6).

            > Mieszkańcy Andrespola narzekali, że władze chcą im zabrać PKS który obecnie doj
            > eżdża pod Central. Jednak zmienili zdanie i kupują migawki na MPK, ponieważ od
            > wakacji dojechaliby tylko do Janowa lub Puszkina. Tak, zapis o powierzeniu dla
            > MPK wyłącza także przewoźnika jakim jest PKS.

            Tutaj się mylisz. Jeśli już to wyłącza obsługę linii wewnętrznych (których w Łodzi było co kot napłakał). Teoretycznie PKS z Andrespola mógłby w Łodzi dojeżdżać na Dw. Fabryczny lub Dw. Północny, podobnie jak PKS ze Słupska, Łęczycy lub Ciechocinka.

            Poza tym za diabła nie rozumiem, czemu tramwaj ze Zgierza ("16") może jechać przez całą Łódź, a nie może tego uczynić tramwaj z Ozorkowa czy Konstantynowa. Teoretycznie można sobie wyobrazić przejęcie TP i MKT przez łódzkie MPK z utrzymaniem dotychczasowego układu linii podmiejskich, albo z powrotem do układu sprzed 2001r.
          • Gość: eyub Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 23:39
            > Jednak zmienili zdanie i kupują migawki na MPK,

            Kto nie miał wyboru ten kupił.

            > Tak, zapis o powierzeniu dla
            > MPK wyłącza także przewoźnika jakim jest PKS. Dlatego powstaną węzły przesiadk
            > owe i wyznaczone przystanki z których podmiejskie autobusy będą mogły korzystać

            Brednie. Jeśliby ustawa ingerowała w komunikację komercyjną, to by ingerowała całkowicie, a nie z wyłączeniem odcinków do jakichś mitycznych węzłów przesiadkowych.
            • Gość: Lobo Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 00:03
              Wbrew pozorom to nie są mity, bo ZdiT już stworzył liste takich punktów przesiadkowych PKS-MPK, TP-MPK i MKT-MPK. Poza tym dlaczego tramwaj linii 16 może jechać przez całą Łódź a 46 nie? Bo 16 to linia należąca do MPK a 46 to linia należąca do MKT, a powierzeniu które miasto podpisało jest mowa tylko o MPK a nie o MKT i TP i zgodnie z tym dokumentem monopolistą w Łodzi przez najbliższe 10 lat będzie MPK, z tego powodu miasto musi wycofać udziały w obu spółkach lub też znacznie ograniczyć ich operatywność na terenie Łodzi i to samo dotyczy PKSu który zostanie wyrzucony z centrum Łodzi, na jakiej podstawie? Bo miasto jest właścicielem przestanków komunikacji miejskiej które są ulokowane na terenie miasta Łódź i może w każdej chwili wyrzucić przewoźników którzy z nich korzystają co niniejszym zaczyna robić czy się to komuś podoba czy nie... To zmusi podłódzkie gminy do podpisywania umów na obsługę komunikacyjną przez MPK i zasili budżet miasta przez wydatki pasażerów z podłódzkich gmin. Czasem trzeba ludzi postawić przed faktem dokonanym bo inaczej nie da się nic zrobić...
              • kuba_bed Re: Zawsze Wam coś nie pasuje 10.04.11, 01:08
                Z tym PKS-em to trochę nieporozumienie... Jakby miasto chciało to i tak może nie zezwolić na zatrzymywanie się autobusów na przystankach, bo na to podpisuje się odpowiednią umowę. Miasto może płacić jedynie (w teorii) MPK za przewożenie pasażerów, dlatego PKS-y mogą sobie spokojnie jeździć, bo Łódź nic do nich nie dokłada, a płacą za nie jedynie gminy ościenne.
                Mniej więcej jasne? Mam nadzieję.
              • Gość: eyub Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:41
                bo ZdiT już stworzył liste takich punktów przesia
                > dkowych PKS-MPK, TP-MPK i MKT-MPK.

                Sobie może.

                Poza tym dlaczego tramwaj linii 16 może jech
                > ać przez całą Łódź a 46 nie? Bo 16 to linia należąca do MPK a 46 to linia należ
                > ąca do MKT,

                46 i 16 funkcjonują na zasadzie porozumień między gminami, które się zrzucają na ich finansowanie i zajmują się emisją biletów. PKS działa w ramach własnego biznesu, Łódź do niego nie dopłaca.

                Bo miasto jest właś
                > cicielem przestanków komunikacji miejskiej które są ulokowane na terenie miasta
                > Łódź i może w każdej chwili wyrzucić przewoźników którzy z nich korzystają

                Nie może. Może natomiast zlikwidować przystanek.
          • Gość: niedowiarek Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: 62.148.66.* 16.04.11, 08:14
            >Popatrzmy na to od strony pasażera, nie gospodarza. Umow
            > a z ZDiT dałaby wspólną taryfę, natomiast przesiadka na granicy Łodzi nie stano
            > wiłaby problemu z uwagi na korelację rozkładów 46 z 11

            Patrzę na to ze strony pasażera - czy korzystał kolega kiedykolwiek z wariantu "przesiadka na Helenówku"?
            Ja tak, przez kilka lat - totalne nieporozumienie, bałagan, strata czasu - o niewygodach nie wspominając - slowem DEMOTYWATOR.

            Dojazd z mojego miejsca zamieszkania w Łodzi do pracy w Zgierzu korzystając usług z KM to co najmniej godzina (w tloku i brudzie) plus kilka sprintów pomiędzy przystankami podczas przesiadek (dobre dla kondycji) oraz brak ochrony przed warunkami atmosferycznymi (wzmacnia odporność).

            W związku z powyższym zrezygnowałem z tych korzyści zdrowotnych i przesiadłem się na samochód (be!) i teraz, pomimo korków, dojazd do pracy zajmuje mi do 30 min. w suchym, ciepłym i czystym pojeździe (mam zwyczaj okresowo odkurzać i czyścić wnętrze samochodu)
            • Gość: barnaba Re: Zawsze Wam coś nie pasuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.11, 23:19
              IKEA była w założeniu budowana tak, aby ułatwić przesiadkę "P">>"11".
              Na Helenówku to będzie partyzantka z zawracaniem "46" przez zajezdnię (bo na pętlę nie da się wjechać od strony Zgierza).
              • Gość: Gość ze Zgierza Coś dzieje się w Zgierzu IP: *.skomur.pl 03.05.11, 20:55
                W Zgierzu odwołali Szef MUK-u zarzucając niekorzystne dla miasta finansowanie 46 oraz zarzuty co do komunikacji autobusowej www.miasto.zgierz.pl/infoserwis_embed/popup.php?artid=20522 obym się mylił ale czuje że linia 46 może wkrótce przestać funkcjonować
                • Gość: barnaba Re: Coś dzieje się w Zgierzu IP: *.lodz.msk.pl 04.05.11, 14:27
                  Wniosek mocno przesadzony.
                  Generalnie odstrzelono jednego urzędnika, żeby zrobić miejsce dla "swojego". Pretekst wybrano duperelny, ale wyborcy to łykną.

                  BTW: pod hasłem "brak reakcji na postulaty pasażerów dotyczące usprawnienia podróżowania tramwajami i autobusami." to można odwołać każdego, kto zajmuje się komunikację miejską. Bo ktoś dwa razy w roku jeździ do cioci z Łagiewnik do Łaskowic i dopomina się o linię bezpośrednią, co ten bezduszny urzędnik ignoruje.
                  • Gość: Gofer Re: Coś dzieje się w Zgierzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 12:36
                    www.rynek-kolejowy.pl/24450/Koniec_tramwajow_do_Zgierza.htm
                    Koniec tramwajów do Zgierza?

                    Z końcem roku linie łącząca Zgierz i Ozorków z Łodzią przestanie funkcjonować. Rozmowy samorządowców tych miast w sprawie utrzymania połączenia tramwajowego nie przyniosły kompromisu - informuje "Express Ilustrowany". W czerwcu ma się jeszcze odbyć ostatnia runda rozmów w sprawie linii 46, ale według gazety raczej nie przyniesie ona przełomu.

                    – Usłyszeliśmy propozycje, których nie można nazwać inaczej jak szantaż i próba zastraszania – powiedział "Expressowi Ilustrowanemu" Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza. – Łódź nie jest zainteresowana dalszym udziałem w spółce MKT obsługującej linię 46. Na łódzkim odcinku przejąć mają MPK, a poza granicami Łodzi zostanie zlikwidowana. - czytamy w gazecie.
                    ----------

                    lodzkie.naszemiasto.pl/artykul/928889,koniec-turkota-marne-szanse-na-ocalenie-linii-nr-46,id,t.html
                    Wiele wskazuje na to, że dni tramwaju nr 46 łączącego Zgierz i Ozorków z Łodzią są policzone. Zostało ich niewiele ponad 200, bo według samorządowców, linia przestanie funkcjonować z końcem roku.

                    Fiaskiem zakończyła się kolejna runda rozmów przedstawicieli Łodzi, Zgierza i Ozorkowa. Ta wiadomość bardzo martwi mieszkańców zgierskiej dzielnicy Proboszczewice, dla których tramwaj ten jest jedynym środkiem komunikacji publicznej, jakim mogą dotrzeć do centrum Zgierza i do Łodzi.

                    – Usłyszeliśmy propozycje, których nie można nazwać inaczej jak szantaż i próba zastraszania – relacjonuje Grzegorz Leśniewicz, wiceprezydent Zgierza. – Łódź nie jest zainteresowana dalszym udziałem w spółce MKT obsługującej linię 46. Na łódzkim odcinku przejąć mają MPK, a poza granicami Łodzi zostanie zlikwidowana. W czerwcu ma się jeszcze odbyć ostatnia runda rozmów w sprawie linii 46. Patrząc jednak na wyniki dotychczasowych negocjacji, trudno spodziewać się przełomu.

                    Nieoficjalnie jeden z samorządowców powiedział nam, że Łódź chce się pozbyć spółki MKT z Helenówka, by urządzić tam zajezdnię MPK. Łódź ma teraz tylko dwie bazy dla tramwajów – na ul. Telefonicznej i w Chocianowicach. W tym roku zamknięto i sprzedano zajezdnię przy ul. Dąbrowskiego. W istniejących bazach jest ciasno, a ich rozmieszczenie utrudnia obsługę północnej części miasta.

                    – Dla nas likwidacja linii 46 to komunikacyjna klęska – mówi Jan Biesiak z Proboszczewic. Nie dociera tu żaden autobus, a prywatne busy jadące z Ozorkowa mają zakaz zatrzymywania się wzdłuż krajowej "jedynki".

                    – Jesteśmy w stanie obsłużyć Proboszczewice autobusami – deklaruje prezydent Zgierza Iwona Wieczorek.
                    • Gość: 1888 Re: Coś dzieje się w Zgierzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 19:25
                      "– Jesteśmy w stanie obsłużyć Proboszczewice autobusami – deklaruje
                      > prezydent Zgierza Iwona Wieczorek."

                      Jasne, napisałem już maila do pani prezydent z kilkoma pytaniami jak sobie to wyobraża. Ja też jestem w stanie zrobić to czy tamto ale czy to zrobię? Deklarować to sobie można.
                      Dziadostwo, dziadostwo i jeszcze raz dziadostwo. Brak myślenia o przyszłości w perspektywie dłuższej niż kadencja, nie mówiąc już o kolejnych pokoleniach. Smutno...
    • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: 81.219.77.* 18.07.11, 17:13
      lodz.naszemiasto.pl/artykul/997421,problemy-tramwajow-mpk-na-trasie-linii-43,id,t.html?kategoria=660#6878e2a7e19f3aa3,1,3,60
      <<<<<<<<<<
      Czy tramwaje MPK byłyby w stanie dojechać do Konstantynowa i Lutomierska (obecnie tę trasę obsługują Tramwaje Podmiejskie), gdyby spółka, zgodnie z planami miasta, przejęła od stycznia 2012 roku linię 43?

      Zdaniem Macieja Wiśniewskiego, który pracuje w Tramwajach Podmiejskich - nie. Pochodzące z lat 50. i 60. podstacje na Brusie i w Żabiczkach sprawiają, że spadki napięcia w trakcji są tak duże, iż tramwaje typu 805 (najpopularniejszy w łódzkim MPK) mogą mieć problemy z kursowaniem na trasie linii 43.

      - MPK przeprowadzało takie testy dwa lata temu - mówi Maciej Wiśniewski, dyspozytor zajezdni na Brusie i członek związku zawodowego motorniczych w Tramwajach Podmiejskich. - Byłem ich świadkiem. Spadki napięcia są tak duże, że skład z dwoma wagonami typu 805 jechał z dużymi problemami i musiał zakończyć podróż w Konstantynowie. Na tej trasie mógłby kursować jedynie tramwaj z jednym wagonem, ale to byłoby zdecydowanie za mało, bo pasażerów na tej linii jest bardzo wielu.

      Rzecz w tym, że skład złożony z dwóch wagonów 805 pobiera więcej prądu niż tramwaje przegubowe, obsługujące linie 43.

      Tymczasem Marcin Małek z MPK zaprzecza, by testy, o których mowa, wypadły źle.

      Tramwaje dojechały do Lutomierska i wróciły - mówi.

      Po naszym zainteresowaniu się tematem, testy - jak twierdzi Małek

      - powtórzono w minionym tygodniu, również z dobrym skutkiem. MPK nie wyklucza kolejnych, także na trasie linii 46 do Ozorkowa.

      Jeśli linie 43 i 46 rzeczywiście zostaną przejęte przez MPK, tak jak planują władze Łodzi, spółki dotychczas je obsługujące zostaną rozwiązane, a zatrudnieni w nich stracą pracę.
      />>>>>>>>>

      Pojedzie solówka ze zmniejszoną częstotliwością, więc "coś" dojedzie.
      • Gość: kokos Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.toya.net.pl 18.07.11, 18:23
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > />>>>>>>>>
        >
        > Pojedzie solówka ze zmniejszoną częstotliwością, więc "coś" dojedzie.

        Mało prawdopodobny scenariusz.
        • Gość: Inż. Kura Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.07.11, 18:30
          > Mało prawdopodobny scenariusz.

          Jak na razie, to taka jest propozycja Łodzi, więc scenariusz najbardziej prawdopodobny z dostępnych.
          • Gość: kokos Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.toya.net.pl 18.07.11, 18:40
            Jak na razie tak, ale zwykle w negocjacjach dochodzi się do kompromisów. Dlatego taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
            • Gość: zz Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.toya.net.pl 21.07.11, 23:14
              projekt porozumienia międzygminnego ws. tramwajów podmiejskich, zaproponowany przez Miasto Łódź

              • Gość: barnaba Re: Koniec podmiejskich tramwajów IP: *.lodz.msk.pl 23.07.11, 13:09
                Kilka wniosków
                1. Łódź proponuje pokrycie 50% kosztów utrzymania linii na odcinku podmiejskim
                2. Infrastrukturę odcinka podmiejskiego utrzymują zainteresowane gminy (łącznie z remontami i modernizacjami)
                3. Rozkładów jazdy przewidująco nie ujawniono (zresztą pod bardzo dobrym pretekstem- nie wiadomo, za ile kursów gminy zapłacą)
                4. Wprowadzenie jednej taryfy na liniach podmiejskich nie ma przeciwników
                5. Ciekawostka- powierzenie MPK usług komunikacyjnych w Łodzi nie przeszkadzałoby TP obsługiwać kursy na odcinku między Zdrowiem a Brusem :)
                6. MPK ma ochotę przejąć nie tylko zajezdnię Helenówek, ale też tabor serii GT jeżdżący w barwach MKT (zapewne M6S również).
                7. Dla władz Łodzi idealnym rozwiązaniem komunikacji podmiejskiej jest linia pabianicka- obsługa "solówkami" 805N z przesiadką jak najbliżej granicy miasta (właściwie na granicy strefy zwartej zabudowy).
                8. Gminy ościenne uważają przesiadkę na granicy miasta za głupotę. 1x805N ma zbyt małą pojemność na linię "46", a 2x805N - zbyt dużą. Wagony 805N mają tez zbyt mało miejsc siedzących.

    • Gość: barnaba Kolejny protest IP: *.lodz.msk.pl 20.09.11, 13:50
      www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/452411,kolejny-protest-w-sprawie-tramwajow-podmiejskich,id,t.html
      <<<<<<<<<<
      W obronie tramwajów podmiejskich linii 43 i 46 protestowali już politycy przeróżnych partii, związki zawodowe, tramwajarze, mieszkańcy miejscowości, które łączą linie tramwajowe, a wczoraj zaprotestowało stowarzyszenie Klub Miłośników Starych Tramwajów.

      Zwrócili się do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej i marszałka województwa łódzkiego Witolda Stępnia, aby powstrzymali likwidację podmiejskich tramwajów.

      Przypomnijmy, że władze Łodzi chcą, aby linie podmiejskie zostały przejęte przez MPK od międzygminnych spółek.

      - MPK jest drogim przewoźnikiem i ościennych gmin nie będzie stać na utrzymanie obecnej częstotliwości kursów tramwajów

      podmiejskich. Konsekwencje tego poniesie Łódź. Mieszkańcy okolicznych miejscowości przesiądą się na busy i własne samochody, co jeszcze bardziej zakorkuje Łódź - powiedział Bartosz Stępień, prezes Klubu Miłośników Starych Tramwajów, przypominając, że trwa Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu, podczas którego Łódź przekonuje ludzi do jazdy komunikacją miejską.

      Miłośnicy tramwajów są również przeciwni temu, aby MPK realizowała kursy podmiejskie pojedynczymi wagonami tramwajów 805Na. Zdaniem Zarządu Dróg i Transportu ma to poprawić jakość usług świadczonych przez MPK.

      - To bzdura. Niemieckie wagony, które obecnie jeżdżą na trasach linii 43 i 46 zapewniają pasażerom większy komfort - przekonuje Bartosz Stępień. - Jest w nich więcej miejsc siedzących, generują mniej hałasu, są stabilniejsze, mają lepsze ogrzewanie i są dużo szczelniejsze od tramwajów 805Na.
      />>>>>>>>>

      ZTCW to Klub protestuje od samego początku. Czemu dopiero teraz pismacy to zauważyli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka