Dodaj do ulubionych

Pomysł na buisnes

30.01.07, 13:24
Prokuratura Okręgowa w Łodzi wystąpiła do Andrzeja Leppera o poddanie się
badaniom DNA,
Badanie ma wyjaśnić, czy minister rolnictwa jest ojcem dziecka Anety Krawczyk.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3884816.html

chyba zacznę sprzedawać koszulki z napisem "Nie jestem ojcem dziecka Anety K."
Myślicie, że zarobię? w końcu cała Samoobrona powinna je nosić zamiast biało-
czerwonych krawatów.
Szkoda że już nie pracuję na Wiejskiej, a może to i dobrze ;-)
Obserwuj wątek
    • niegrzeczna_czarna Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 13:49
      Przed chwilą czytałam to samo. Generalnie wcale mi jej nie żal, jest żałosna,
      żałosna, żałosna. Niech przebadają wszystkich, bo może się okazać, że ojcem jej
      dziecka jest syn sprzątaczki, która ją zmolestowała, że nie będzie wycierać jej
      biurka, jak się nie bzyknie z jej synem.
    • konisko_wielkie Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 13:58
      ja jestem ojcem jej dziecka. takiej kobyly nie moglem sobie odpuscic. pomylila
      mi sie z ta od kurwikow w oczach, co owies lubi.
      dla mnie to zwykla szmata i dupodajka. i nie probujcie mi tu pieprzyc o
      molestowaniu i jej bezbronnosci. zeby dawac dupy tylu facetom za dwa
      tysiace/mc, trzeba byc wszechszmata. nawet ukrainskie dziwki bardziej sie
      szanuja.
    • krwawymsciciel powiedziala 30.01.07, 14:11
      Krawczyk powiedziala wyraznie, ze LEPPER NIE JEST OJCEM JEJ DZIECKA. tak powiedziala. slyszalem w
      radio, jeszcze w zeszlym tygodniu to slyszalem. ONA SAMA POWIEDZIALA, ZE LEPPER NIE JEST OJCEM JEJ
      DZIECKA. a to, czy Lepper pojdzie na badania czy nie, to juz kwestia rozgrywki politycznej pe te: czy
      upokorzyc Leppera czy nie. swoja droga pogloski, ze na wlasna reke zrobil sobie badania, swiadcza o
      tym, ze czesc zarzutow wobec niego musi byc prawda (np: ja wiem, ze nie jestem ojcem dziecka Anety
      Krawczyk, bo nie spalem z nia nigdy).

      i SZKODA mi Krawczykowej i jej WSPOLCZUJE, bo od kiedy dla dobra procesu zaczela konsekwentnie
      milczec, a oswiadczenia wydawac po konsultacji ze swoja prawniczka, wszyscy jak jeden maz WIESZAJA
      NA NIEJ PSY, bo wiadomo przeciez, ze winny jest ten, kto milczy (a kazdy pedal to pedofil)
      • konisko_wielkie Re: powiedziala 30.01.07, 14:22
        a niby czego ci szkoda? najpierw Lyzwinski, potem lepper, teraz nie Lepper.
        zwykla puszczalska. mnie wali kto ja zapylil. tylko czemu zrobila sobie z mordy
        dupe i narazila na taka smiesznosc swoja corke. trzeba byc kurwą nie matką,
        zeby robic wokol siebie rozglos wycierajac sie dzieciakiem. mam w dupie czy
        teraz milczy czy nie. i mam w dupie kto chce pojechac po leperze. chodzi oto ze
        jak chcesz sie pierdolic z pietnastoma to sie szmato zabezpiecz, bo dzieci na
        swiat sie nie prosza EGOISTKO PIEPRZONA
        • krwawymsciciel Re: powiedziala 30.01.07, 23:24
          powtorze to, co napisalem nizej: antykoncepcja hormonalna nie jest refundowana
          przez panstwo w zadnym stopniu, niektore osoby, na przyklad te samotnie
          wychowujace dzieci, moze nie byc stac na taka ekstrawagancje.

          skad ta pewnoc, ze Krawczyk CHCIALA sie pierdolic i to z PIETNASTOMA? byles
          tam? widziales to?
    • niegrzeczna_czarna Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 14:14
      A, że w samoobronie, pełno wyjątkowych mętów, zboczeńców, prostaków, to inna
      sprawa. Mam nadzieję, że sk....le odpowiedzą za swoje przed sądem. Z drugiej
      jednak strony, brak szacunku do kobiet nie jest wyłącznie przypadłością
      wrodzoną. Takie osoby jak Krawczyk, wystawiają kobietą niezła wizytówkę. A
      biorąc pod uwagę jakie panie są w tej partii, ich wypowiedzi, zachowania itd,
      to, kurcze, jak ci faceci mają je traktować? Przecież one same głośno mówią, że
      chciałyby być zmolestowane!
    • warszawianka_jedna Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 14:24
      mnie najbardzie jest szkoda tych jej dzieci, przecież one mają przerąbane w
      szkole a nawet w przedszkolu.Ta afera zniszczy im dzieciństwo.
      Na miejscu ich debilnej mamuśki zmieniłabym nazwisko, przefarbowała wlosy i
      wyjechała na drugi koniec Polski.
    • krwawymsciciel jak zwykle 30.01.07, 14:34
      jak zwykle winna jest kobieta, prawda? bo sie sama prosila i co jeszcze?

      kurwa mac, rzygac mi sie chce jak Was czytam. i dziwie sie, ze pisze to ja, a nie ktoras z kobiet.
      • konisko_wielkie Re: jak zwykle 30.01.07, 14:40
        nie jak zwykle, nie jak zwykle. kto jej kurwa kazal mieszac w to
        dziecko?????????????????????????? i nikt tu nie napisal ze sie sama prosila.
        sama sie prosila o taka opinie. nawet zgwalcona jak sie szanuje wie kto jest
        ojcem jej dziecka!
      • marylalysiak Re: jak zwykle 30.01.07, 14:40

        krwawymsciciel napisał:

        > jak zwykle winna jest kobieta, prawda? bo sie sama prosila i co jeszcze?
        >
        > kurwa mac, rzygac mi sie chce jak Was czytam. i dziwie sie, ze pisze to ja, a
        n
        > ie ktoras z kobiet.


        Czy mam Ci podać torebkę?
      • warszawianka_jedna Re: jak zwykle 30.01.07, 14:42
        krwawymsciciel napisał:

        > jak zwykle winna jest kobieta, prawda? bo sie sama prosila i co jeszcze?
        >
        > kurwa mac, rzygac mi sie chce jak Was czytam. i dziwie sie, ze pisze to ja, a
        n
        > ie ktoras z kobiet.


        sorry Winetu, na poczatku byłam za Krawczyk, bo myślałam, że Łyżwiński
        faktycznie jest ojcem dziecka i uchyla się od alimentów.
        Ale jesli baba wskazuje kolejno kilku kandydatów, to staje się niewiarygodna i
        psuje sytuację kobiet, które faktycznie mają problem z molestowaniem w pracy.
      • dwa-filary Re: jak zwykle 30.01.07, 15:08
        W tym przypadku winna jest kobieta.Prawdziwa kobieta nigdy by tak nie
        postąpiła.Wczuj się w rolę tego dziecka-miło by ci było.?Niech sie pieprzy ile
        chce i jak chce,ale gdzie jej godność?
        • krwawymsciciel Re: jak zwykle 30.01.07, 15:39
          prawdziwa kobieta?
          nigdy by nie postapila tak - to znaczy jak?
          i co ma wspolnego godnosc z pieprzeniem sie?

          rzucasz puste slogany i bawisz sie w tania moralizatorke. dziecku wspolczuje, bo tacy jak Ty wytykaja
          jego matke
          • konisko_wielkie Re: jak zwykle 30.01.07, 15:50
            i co zes sie wlasnie filara czepnal. kilkia postow wyzej wyklalem krawczyk jak
            tylko i mi nie pojechales. ty masz jakas tendencje dopieprzania sie do kobiet
            czy poprostu jestes tchorzem?
            • dwa-filary Re: jak zwykle 30.01.07, 17:28
              konisko_wielkie napisał:

              > i co zes sie wlasnie filara czepnal. kilkia postow wyzej wyklalem krawczyk jak
              > tylko i mi nie pojechales. ty masz jakas tendencje dopieprzania sie do kobiet
              > czy poprostu jestes tchorzem?
              To jest zemsta za porównanie z"Kura mać"
          • dwa-filary Re: jak zwykle 30.01.07, 15:51
            krwawymsciciel napisał:

            > prawdziwa kobieta?
            > nigdy by nie postapila tak - to znaczy jak?
            > i co ma wspolnego godnosc z pieprzeniem sie?
            >
            > rzucasz puste slogany i bawisz sie w tania moralizatorke. dziecku wspolczuje, b
            > o tacy jak Ty wytykaja
            > jego matke
            A może powinnam ją po główce pogłaskać????????????????Zdaje się że z twoją
            moralnością coś jest nie tak ,skoro uważasz że jej zachowanie jest
            poprawnie.Kura mać!!!!!!!!
          • konisko_wielkie Re: jak zwykle 30.01.07, 16:27
            krwawymsciciel napisał:


            > i co ma wspolnego godnosc z pieprzeniem sie?


            bardzo duzo ma! mozna sie pieprzyc a nawet pierdolic, rznac i ruchac godnie,
            pod warunkiem ze sie tego nie robi za kase.

            • dwa-filary Re: jak zwykle 30.01.07, 17:18
              konisko_wielkie napisał:

              > krwawymsciciel napisał:
              >
              >
              > > i co ma wspolnego godnosc z pieprzeniem sie?
              >
              >
              > bardzo duzo ma! mozna sie pieprzyc a nawet pierdolic, rznac i ruchac godnie,
              > pod warunkiem ze sie tego nie robi za kase.
              >
              Zgadza się!!!
              • krwawymsciciel Re: jak zwykle 30.01.07, 22:59
                o ile mi sie wydaje, to pieprzenie, pierdolenie, rzniecie i ruchanie za kase to
                prostytucja, a my tu mamy dlugotrwale molestowanie seksualne w miejscu pracy. a
                aneta k nie jest oskarzona o prostytucje, tylko poszkodowana w wyniku
                molestowania. wydaje mi sie, ze na sile probujecie zrobic z niej prostytutke,
                ktora nie jest.
                • konisko_wielkie Re: jak zwykle 31.01.07, 10:42
                  krwawymsciciel napisałes -

                  > o ile mi sie wydaje, to pieprzenie, pierdolenie, rzniecie i ruchanie za kase
                  to prostytucja, a my tu mamy dlugotrwale..

                  ...walenie sie dla utrzymania prestizowego stanowiska.


    • rembik_ Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 15:48
      Łódź, lipcowy poranek 2002 roku. Biuro poselskie Stanisława Ł.
      - Pani Anetko - krzyczy poseł Ł z gabientu - jaki mamy dziś dzień ?
      - niepłodny panie pośle Stanisławie.

      Ja sobie tylko myśle czemu ta biedna kobieta sie nie zabezpieczała - jak poseł
      (posłowie) ni elubią w gumie bo mają uczulenie na latex to mogła pigułki łykać -
      myśle że bez recepty by asystent posła załatwił - jak oxytocynę.

      i pozdrawiam na dodatek
    • vvesna Re: Pomysł na buisnes 30.01.07, 18:17
      >nawet zgwalcona jak sie szanuje wie kto jest
      >ojcem jej dziecka!



      >Ale jesli baba wskazuje kolejno kilku kandydatów, to staje się niewiarygodna i
      >psuje sytuację kobiet, które faktycznie mają problem z molestowaniem w pracy.


      A nie przyszło Wam do głowy, że fakt, że ta kobieta faktycznie nie wie, kto jest
      ojcem dziecka, może świadczyć o tym, że była molestowana przez kilku mężczyzn w
      tym samym czasie? Nie wiem, jak było naprawdę, ale jak dla mnie ten aspekt
      pogarsza moją opinię nie tyle o Krawczyk, co o panach z Samoobrony.


      >.Prawdziwa kobieta nigdy by tak nie
      >postąpiła.Wczuj się w rolę tego dziecka-miło by ci było.?

      Nie wiem, jak postąpiłaby prawdziwa kobieta. Na pewno dla dobra dziecka
      poświęciłaby się stereotypowa Matka Polka. Niestety nie same Matki Polki chodzą
      po ulicach i żyją tylko po to, aby poświęcać się bez reszty dla swoich dzieci
      (niekoniecznie chcianych, jak to jest, zdaje się, w przypadku Anety K.). Smutne
      to w tym przypadku, bo rzeczywiście dzieci Anety K. szkoda, ale chyba nie ma
      sensu krytykowanie takiego postępowania za pomocą pustych haseł i stereotypów.
      • warszawianka_jedna Fakty 30.01.07, 18:48
        fakty są takie, że Krawczyk zgodziła się na sex za pracę, po czym bardzo szybko
        awansowała na dyrektorkę biura poselskiego. Przyjmując nowe pracownice,
        uprzedzała je o wykorzystywaniu i wybierała odpowiednie dziewczyny.
        Czy nie jest to działalność zwykłej burdel-mamy?
        Poza tym, współżyjąc z wieloma mężczyznami, przynajmniej powinna się
        zabezpieczać, tak przed ciążą jak i przed HIV-em. Przecież oni nie napadli jej
        nagle w ciemnej bramie, to trwało co najmniej 3 lata.
        Ponad to, gdyby A.K. dbała o dobro dziecka, to by ustaliła ojcostwo znacznie
        wcześniej i bez rozgłosu, a nie w świetle jupiterów, wyrządzając córce potworną
        krzywdę.

        Niestety odnoszę wrażenie, że to była kariera przez łóżko, która nie ma nic
        wspólnego z molestowaniem. Kiedy wszystko się zawaliło, dziecko stało się
        zakładnikiem w jej rękach.
        Dlaczego media dowiadują się o wszystkim po prawie 3 latach?
        Bo trzeba było znaleźć haka na Leppera? bo ktoś dobrze zapłacił?


        Oczywiście w żadnym wypadku nie usprawiedliwiam Leppera i całej tej zdziczałej
        hołoty z Samoobrony.Wszyscy są siebie warci.
        • krwawymsciciel Re: Fakty 30.01.07, 23:22
          Krawczyk awansowala, bo poprzedniczka odeszla. nowe dziewczyny do pracy
          wybieral Lyzwinski, a ona zalatwiala formalnosci jako kierowniczka biura. tak
          podawala wyborcza.

          moze cos sie zmienilo od czasu kiedy ostatni raz uprawialem seks (lipiec 2006),
          ale mam wrazenie, ze kobieta nie ma technicznej mozliwosci zabezpieczenia sie
          przed HIV o ile partner nie stosuje prezerwatywy. namawianie gwalciciela lub
          molestujacego do zalozenia prezerwatywy wydaje mi sie byc, no, brakuje mi
          slowa. nierealne? zreszta glownym tematem jest sprawa molestowania seksualnego
          w partii samoobrona, a nie to jak Krawczyk sie zabezpieczala przed ciaza. nie
          zapominaj, ze srodki antykoncepcyjne nie sa w zadnej czesci refundowane i
          niektore kobiety byc moze po prostu na nie nie stac.

          do czasu badan genetycznych Krawczyk zyla w przekonaniu, ze ojcem dziecka jest
          Lyzwinski. ten na wiesc o domniemanej ciazy w koncowej jej fazie zafundowal jej
          akcje z oxytocyna. wygladaloby to tak jakby sie do tego ojcostwa przyznawal,
          skoro chcial mu zaprzeczyc. w takim razie po co szukac dalej?

          dziecko nie ma na dobra sprawe z samym molestowaniem wiele wspolnego. dowody i
          swiadkowie w sprawie o molestowanie sa podobno wystarczajace do zamkniecia
          Lyzwinskiego, przeciwko ktoremu toczy sie postepowanie. sprawe Krawczykowej
          probuje sie teraz upolitycznic wyciagajac to, co powiedziala na temat Leppera i
          co zreszta potem odwolala. czemu po miesiacu? nie wiem, nie wiem jak sie czuje
          samotna molestowana seksualnie matka pod nagonka mediow dowiadujaca sie, ze
          ojcem jej dziecka jest byc moze inny molestujacy. w poczatkowym reportazu w
          Wyborczej nie ma ani slowa o tym, ze ojcem jej dziecka moglby byc Lepper. jest
          tylko wspomniany jako jeden z molestujacych Krawczykowa.

          dlaczego media dowiaduja sie o wszystkim po prawie trzech latach? na pewno nie
          dlatego, ze trzeba bylo znalezc haka na Leppera. Lepper wyplynal w trakcie jako
          molestujacy i na chwile jako potencjalny ojciec dziecka. oskarzenie nie jest
          formulowane pod jego, ale pod Lyzwinskiego adresem. a ze przy okazji znalazlo
          sie dziecko bez tatusia, to teraz beda to dziecko podrzucac jak kukulcze jajko
          kazdemu politykowi, ktory akurat bedzie jakostam niemile widziany. wylamales
          sie z dyscypliny klubowej? to cie wyslemy na badania DNA i powiemy o tym
          gazetom, jestes skonczony.

          nie wiem, dlaczego Krawczyk nie zareagowala od razu. mieszkam w Warszawie, mam
          tu prace, nie mam dzieci na utrzymaniu, a nie jestem bezrobotna matka
          mieszkajaca nawet nie wiem gdzie, w Tomaszowie? jaka kariere mozna zrobic w
          Tomaszowie?
          • dwa-filary Re: Fakty 31.01.07, 08:54
            Wszystko co tu piszesz,to tylko nie wiem,nie wiem,nie wiem,ale bronisz jej
            zażarcie-masz prawo,ale zostawmy już tę sprawę bardziej kompetentnym.
          • niegrzeczna_czarna Re: Fakty 31.01.07, 10:26
            krwawymsciciel napisał:
            nie wiem, nie wiem jak sie czuje
            > samotna molestowana seksualnie matka pod nagonka mediow


            Pierwsza do nich poszła i jakoś nie było po niej widać w TERAZ MY, żeby media
            jej przeszkadzały. Nie wyglądała na "nagonioną" przez media.

    • krwawymsciciel koniec 30.01.07, 23:32
      z mojej strony koniec, nic tu juz nie napisze, tlumaczenie mnie jeszcze czeka
      do zrobienia na jutro, a juz pozno.

      proponuje takie cwiczenie - przeczytajcie sobie ten watek caly, jeszcze raz,
      tylko zamiast ANETA K, ANETA KRAWCZYK, KRAWCZYK albo KRAWCZYKOWA wstawcie
      ZYDOWKA
      • niegrzeczna_czarna Re: koniec 31.01.07, 08:34
        krwawymsciciel napisał:

        >
        > proponuje takie cwiczenie - przeczytajcie sobie ten watek caly, jeszcze raz,
        > tylko zamiast ANETA K, ANETA KRAWCZYK, KRAWCZYK albo KRAWCZYKOWA wstawcie
        > ZYDOWKA


        Tym tekstem obraziłeś mnie po całości. Nie będę Ci tłumaczyć dlaczego, ale to
        było prostackie. Nie masz prawa mnie klasyfikować na tej półce, bo gówno mnie
        znasz i nic o mnie nie wiesz.
      • niegrzeczna_czarna Re: koniec 31.01.07, 10:06
        Na wokandzie jest od groma spraw o molestowanie tak kobiet, jak i mężczyzn. I
        wybaczcie, ale te osoby się tego tak wstydzą, czują się tak upokorzone, że
        składanie zeznań sprawia im trudność. Nawet do głowy by im nie przyszło, żeby
        iść do telewizji i opowiadać o tym wszystkim. A Szanowna Pani Aneta Krawczyk,
        nie mylić z żydówką, jakoś nie miała z tym problemu, że już nie wspomnę, że
        zgodziła się na zastrzyk, żeby spędzić sześciomiesięczny płód. Powinna za to
        siedzieć! Nikt mi nie wmówi, że ją uprowadzili, przywiązali do krzesła,
        zakneblowali i na siłę wstrzyknęli jakieś świństwo. Mówiła o tym ze stoickim
        spokojem, podczas gdy powinna nad tym rozpaczać, bo chciano zamordować kogoś
        kto rośnie jej pod sercem. Ale nie . Dała sobie wstrzyknąć niewiadomo co, bo
        najwyraźniej ten bagaż jej przeszkadzał na tamten czas i na przyszłość. I
        proszę, nie brońcie jej, bo to akurat jest ewidenty dowód na to, że cała ta
        afera nie ma nic wspólnego z dobrem jej córki. To tyle.
        • vvesna Re: koniec 31.01.07, 15:02
          > Na wokandzie jest od groma spraw o molestowanie tak kobiet, jak i mężczyzn. I
          > wybaczcie, ale te osoby się tego tak wstydzą, czują się tak upokorzone, że
          > składanie zeznań sprawia im trudność. Nawet do głowy by im nie przyszło, żeby
          > iść do telewizji i opowiadać o tym wszystkim.

          A wiesz, dlaczego się wstydzą? Najprawdopodobniej dlatego, że kiedy dowiaduje
          się o sprawie otoczenie, pojawiają się komentarze i osądy właśnie takie, jakimi
          teraz obrzucacie Anetę Krawczyk, że sama sobie winna, że sama wlazła komuś do
          łóżka, że liczyła na korzyści, a jak się nie udało ich osiągnąć, to dopiero
          zgłosiła sprawę itd.

          >Mówiła o tym ze stoickim
          > spokojem, podczas gdy powinna nad tym rozpaczać, bo chciano zamordować kogoś
          > kto rośnie jej pod sercem.

          Sorry, ale chyba ani ty, ani nikt z nas, nie ma prawa, wyznaczać jakichś
          standardów reagowania i okazywania emocji w dramatycznych sytuacjach. Czy jak
          jesteś na pogrzebie i rodzina zmarłego nie płacze i wydaje się być spokojna, to
          też uważasz, że reagują "nieprawidłowo"?
          • niegrzeczna_czarna Re: wesna 31.01.07, 15:44
            A czemu nie skomentowałaś akcji zastrzykowej? Daj mi chociaż jeden argument,
            przemawiający za jej niewinnością i bezbronnością. Łatwo używać regułek znanych
            od lat, że się wstydzą, bo ludzie. Ja to wiem, nie trzeba mi tego argumentu
            serwować. Czemu nie skomentujesz, faktu jej milczenia przez trzy lata? Zresztą
            nieważne, macie rację, chylę czoła przed błyskotliwą analizą. Ja jestem złą
            ateistką i w ogóle aspołeczna. W przeciwieństwie do wszystkich ubolewających
            nad jej losem, okazałam się bardzo płytka. Dziękuję, że pokazaliście mi drugie
            dno tej sprawy. Przecież ona na swój los absolutnie wpływu nie miała, bo jest
            bezbronną kobietą, chcącą nakarmić swoje dzieci. Nie chciała podjąć pracy jako
            sprzątaczka w szkole, bo to nie godzi tak atrakcyjnej kobiecie, no i wzgląd na
            dzieci nie pozwala, żeby się wstydziły za mamę sprzątaczkę. Więc za tysiąc
            trzysta na rękę, biedna pracowała w biurze poselskim i znosiła takie
            upokorzenia, bo miała oczywiście na względzie dobro dzieci. Przepraszam, że
            byłam w stosunku do niej taka niesprawiedliwa.
            • vvesna Re: wesna 31.01.07, 16:15
              > A czemu nie skomentowałaś akcji zastrzykowej?
              >Czemu nie skomentujesz, faktu jej milczenia przez trzy lata?

              Bo to tylko forum dyskusyjne, na które zaglądam tylko wtedy, kiedy czas mi
              pozwala (a mam go ostatnio bardzo mało) i zabieram głos w wypowiadam się o tych
              aspektach tych spraw, o których mam ochotę się wypowiedzieć. Nie jestem sędzią,
              który ma obowiązek osądzić tę sprawę całościowo. Ba, mam zbyt mało informacji,
              bym mogła wydawać jakiekolwiek wyroki, nawet gdybym chciała.
              Chcę podkreślić, że nigdzie nie pisałam, że Aneta K. jest niewinna, chciałam
              tylko zwrócić uwagę na to, że niektóre wątki tej sprawy nie są tak jednoznaczne,
              jak by się wydawało, czytając niektóre wypowiedzi z tego wątku.


              Zresztą
              >
              > nieważne, macie rację, chylę czoła przed błyskotliwą analizą. Ja jestem złą
              > ateistką i w ogóle aspołeczna. W przeciwieństwie do wszystkich ubolewających
              > nad jej losem, okazałam się bardzo płytka.

              Proszę Cię, nie przesadzaj. Ja nic takiego nie napisałam i nawet nie przyszłoby
              mi do głowy, aby napisać.
              Deprecjonowanie siebie to dobry chwyt erystyczny, a wykazywanie, że
              zdeprecjonował Twoją osobę ktoś inny - jeszcze lepszym, ale chyba nie o to
              chodzi w tym wątku, żeby "swoje" zawsze i za wszelką cenę umieścić na wierzchu.
              A zresztą, może o to chodzi, tylko ja tego nie zajarzyłam:/
              • konisko_wielkie Re: wesna 31.01.07, 16:32
                sprawdzilem w slowniku on - line. deprecjonowanie znalazlem. trudne slowo.
                erystyczny wyszukiwarka nie znajduje. to cos jak filipinki vel filipiki czy
                cos/ ja prosty czlowiek jestem i nie znam takich wyszukantch wyrazow. poprosze
                o wolne tlumaczenie slowa erystyczny. chcialbym zrozumiec powyzszy wywod dla
                mnie skomplikowany nieco.
                  • marbel1980 Re: wesna 31.01.07, 17:13
                    Koniu mam dla Ciebie tłumaczenie.

                    Deprecjonowanie siebie to dobry chwyt erystyczny, a wykazywanie, że
                    zdeprecjonował Twoją osobę ktoś inny - jeszcze lepszym, ale chyba nie o to
                    chodzi w tym wątku, żeby "swoje" zawsze i za wszelką cenę umieścić na wierzchu.
                    A zresztą, może o to chodzi, tylko ja tego nie zajarzyłam:/

                    Obniżanie własnej wartości to dobry chwyt sztuki dyskutowania , a wykazywanie,
                    że obniżył Twoją wartość ktoś inny - jeszcze lepszym, ale...itd.
                    No niezłe. Z tymże ja w poście czarnej czegoś takiego nie wyczytałem :) ale
                    przeczytam jeszcze raz, bo może nie zrozumiałem dobrze przewrotności jej
                    wypowiedzi.
                    • leniwy_wiesniak Re: wesna 31.01.07, 17:54
                      marbel1980 napisał:

                      > Obniżanie własnej wartości to dobry chwyt sztuki dyskutowania , a
                      > wykazywanie, że obniżył Twoją wartość ktoś inny - jeszcze lepszym,
                      > ale...itd.
                      > No niezłe. Z tymże ja w poście czarnej czegoś takiego nie wyczytałem :) ale
                      > przeczytam jeszcze raz, bo może nie zrozumiałem dobrze przewrotności jej
                      > wypowiedzi.

                      Heh, to słabo czytałeś.
                      Czym niby jest poniższa wypowiedź, jeśli nie właśnie tym?:


                      niegrzeczna_czarna napisała:

                      > Zresztą nieważne, macie rację, chylę czoła przed błyskotliwą analizą. Ja
                      > jestem złą ateistką i w ogóle aspołeczna. W przeciwieństwie do wszystkich
                      > ubolewających nad jej losem, okazałam się bardzo płytka. Dziękuję, że
                      > pokazaliście mi drugie dno tej sprawy.

                      Ale dalej jest też drugi chwyt - rozszerzenie wypowiedzi przeciwnika i
                      doprowadzenie jej ad absurdum:

                      > Przecież ona na swój los absolutnie wpływu nie miała, bo jest
                      > bezbronną kobietą, chcącą nakarmić swoje dzieci.

                      To że człowiek ma wpływ na swoje życie jest chyba dla większości ludzi
                      oczywiste. Wystarczy więc wmówić, że przeciwnik twierdzi inaczej i w ten sposób
                      całkowicie obalić jego argumentację.
                      A przecież ani vvesna ani krwawy nie napisali że Anna K. nie miała ABSOLUTNIE
                      żadnego wpływu na swoje życie.
                      Na tym właśnie polega erystyka ;)
                      • konisko_wielkie ja chce zapytac 31.01.07, 18:00
                        i jesli warszawianka zdecyduje zeby tego posta wyjebac to prosze ladnie
                        wszystkich co wymienie czyli wiesniaka krwawego i wesne o odpowiedz na priwa.
                        dlaczego kurwa na tyle wypowiedzi wasza trojka ZAWSZE dopierdala sie do
                        czarnej? coby nie napisala to zawsze sie ktos dojebie. chcialbym to zrozumiec.
                        dlaczego nie przywaliles sie wiesniak do warszawianki maryli czy mnie tylko
                        ciagle do czarnej. chce to zrozumiec kurwa co z ta lalka jest wg was nie tak ze
                        musicie no poprostu musicie sie do niej przypieprzyc?
                        • vvesna Re: ja chce zapytac 31.01.07, 18:16
                          Wywołana do tablicy, pragnę tylko zauważyć, że nie bardzo rozumiem, co w
                          powyższym kontekście oznacza słowo "zawsze". Jakąś bezpośrednią polemikę z
                          niegrzeczną_czarną podjęłam chyba po raz pierwszy. Zresztą ja tego "sporu" nie
                          traktuję zbyt personalnie. Zdaje się, że tym wątku cytowałam także wypowiedzi
                          warszawianki, maryli i dwa-filary (czy to jako nick da się odmienić?).
                          Co do wieśniaka, to drogie konisko, on o istnieniu Twoich postów nie bardzo wie,
                          bo już dawno Cię wyłączył.
                        • leniwy_wiesniak Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 18:18
                          konisko_wielkie napisał:

                          > dlaczego kurwa na tyle wypowiedzi wasza trojka ZAWSZE dopierdala sie do
                          > czarnej? coby nie napisala to zawsze sie ktos dojebie. chcialbym to
                          > zrozumiec.

                          Nie wydaje mi się, że zawsze ;) Ja w tej chwili (jak sobie staram przypomnieć)
                          to pamiętam trzy sprawy:

                          a) to co tutaj -> bo rzeczywiście perfidnie próbowała wykorzystać tani chwyt,

                          b) pochwała dla kolesia, który ludziom niszczy samochody,

                          c) debiut "Czarnej" na forum, gdzie w jednym wątku skarżyła się, że ludzie w
                          knajpie pod Jej blokiem hałasują, ale z drugiej strony Jej się nie podoba, że
                          jak Ona hałasuje, to sąsiedzi się czepiają

                          Nie uważam, żeby to było dużo (jak mówię, w tym momencie tylko te 3 sobie
                          przypominam).


                          > dlaczego nie przywaliles sie wiesniak do warszawianki

                          Bo w większości spraw, które "wyszły" w dyskusjach mam podobne zdanie? Pewnie
                          dlatego...

                          > maryli

                          Oj, do Maryli to się parę razy przyczepiłem. Tylko teraz tych wątków na
                          wierzchu nie ma ;)
                          Szczerze mówiąc to Maryla jest pierwszą osobą, która mi na tym forum działa na
                          nerwy ;)

                          > czy mnie

                          Ciebie? To bardzo proste. Od Twojego drugiego dnia na forum wrzuciłem Cię do
                          IGNORE - nie widzę Twoich postów. VVesna mi powiedziała przed chwilą, że coś do
                          mnie napisałeś, więc się wylogowałem, żeby zobaczyć Twoją wiadomość.

                          > tylko ciagle do czarnej. chce to zrozumiec kurwa co z ta lalka jest wg was
                          > nie tak

                          Mamy po prostu różne poglądy na wiele spraw - na to wychodzi.

                          pozdrawiam,
                            • leniwy_wiesniak Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 19:59
                              marylalysiak napisała:

                              > Do mnie to sie nie dopieprzaj,

                              A niby czemu akurat do Ciebie nie? Parę razy już się przypieprzałem, Ty do mnie
                              zresztą też kilka - ja nie widzę w tym problemu.

                              > jak pojechałam koniskowi to mnie zbanowali.

                              Nie wiem nic o tej sprawie, ale absolutnie tego nie neguję.

                              > Moze w Bibie cwaniaku pogadamy?

                              Hmmm. Sugerujesz, że się Ciebie boję? :P
                              Gadaliśmy ostatnim razem przecież. I jak dla mnie wnioski po tej rozmowie są
                              takie, że moje rozmowy z Tobą (lub Twoje ze mną - jak kto woli)
                              o "poważniejszych" sprawach nie mają sensu - dzielą nas zbyt wielkie różnice
                              światopoglądowe. Po prostu tak.
                                • leniwy_wiesniak Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 20:31
                                  marylalysiak napisała:

                                  > Myślę,że nie chodzi o swiatopogąd tylko o różnicę
                                  > wieku,

                                  być może, aczkolwiek nie sądzę.

                                  > nawet nie pamiętam,abym się do Ciebie przypieprzała,
                                  > może to uszło mojej uwadze,a dlatego,bo nie przywiązuję wagi do
                                  > głupot jakie ktoś wygaduje.

                                  No wiesz, co jest głupotą a co nie, to jak się okazuje odczucie bardzo
                                  subiektywne ;)
                              • dwa-filary Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 20:29
                                Nie znam Cię,ale po tych Twoich wypowiedziach można by pomyśleć ,że jesteś
                                nadczłowiekiem,a my to samo dno. Potrafisz tylko poniżać ludzi.Starasz się być
                                /za wszelką cenę/bardzo akuratny,ale .....Twój światopogląd wcale nie musi być
                                dobry.Przemyśl to-zanim mi nabluzgasz
                                • leniwy_wiesniak Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 20:41
                                  dwa-filary napisała:

                                  > Nie znam Cię,ale po tych Twoich wypowiedziach można by pomyśleć ,że jesteś
                                  > nadczłowiekiem,a my to samo dno.

                                  Bardzo mi przykro, że w taki sposób odbierasz to co napisałem - zwłaszcza, że
                                  absolutnie nic złego pod Twoim adresem nie napisałem.

                                  > Potrafisz tylko poniżać ludzi.

                                  A w tym momencie to mnie po prostu obrażasz. Nie znasz mnie - skąd więc wiesz
                                  co potrafię robić? Poza tym nie uważam, żebym kogokolwiek którąkolwiek moją
                                  wypowiedzią PONIŻYŁ - i będę tego stanowiska bronił ;)

                                  > Starasz się być /za wszelką cenę/ bardzo akuratny,

                                  Akuratny? W jakim sensie?
                                  akuratny = grzeczny i bezkonfliktowy? -> chyba raczej nie,
                                  akuratny = mieć zawsze rację? -> nigdy (no dobra: zazwyczaj) bez sensu nie
                                  upieram się przy swoim stanowisku - potrafię się przyznać do błędu, jeśli ktoś
                                  mi go wytknie.

                                  > ale .....Twój światopogląd wcale nie musi być dobry.

                                  Oczywiście że musi - bo on jest mój. Dla mnie więc musi. Gdybym uważał, że moje
                                  własne poglądy na świat są złe to albo bym się nabawił choroby psychicznej,
                                  albo po prostu stwierdziłbym, że tylko wydawało mi się, że one są moimi
                                  poglądami a tak naprawdę uważam inaczej.
                                  Nie znam osoby, która uważa, że jej poglądy na świat/życie są złe.

                                  > Przemyśl to-zanim mi nabluzgasz

                                  Absolutnie nie mam takiego zamiaru.
                                  • dwa-filary Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 20:52
                                    Ja nie napisałam ja,tylko my to samo dno.Twój światopogląd dla Ciebie jest na
                                    pewno bardzo dobry,ale może nie odpowiadać innym.Przepraszam,ale mam wrażenie
                                    ,że jesteś egoistą,bo tylko ja,mnie i o mnie itp.To są tylko moje
                                    obserwacje-więc jeżeli obraziłam to przepraszam.
                                    • leniwy_wiesniak Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 21:59
                                      dwa-filary napisała:

                                      > Ja nie napisałam ja,tylko my to samo dno.Twój światopogląd dla Ciebie jest
                                      > na pewno bardzo dobry,ale może nie odpowiadać innym.

                                      Tak. Bo taka jest chyba istota światopoglądu. Jeśli dobrze to słowo rozumiem
                                      jest to zbiór poglądów na kluczowe sprawy. Skoro ludzie są różni, to ich
                                      światopoglądy też muszą.
                                      Ja nie napisałem, że mój światopogląd jest najlepszy na świecie, ani nawet, że
                                      jest lepszy niż czyjkolwiek inny. Ty też musisz się liczyć z tym, że Twoje
                                      poglądy na jakąś sprawę niekoniecznie będą odpowiadać innym.


                                      > Przepraszam,ale mam wrażenie
                                      > ,że jesteś egoistą,bo tylko ja,mnie i o mnie itp.

                                      Hę?
                                      Używam często słowa "ja" nie dlatego, że jestem egoistą, tylko, żeby zaznaczyć,
                                      że nie mówię w imieniu innych, tylko swoim. I że liczę się z tym, że inni będą
                                      mieli inne zdanie.
                                      Jest różnica między powiedzeniem: "wojsko jest beznadziejne" a "ja bym do
                                      wojska nie poszedł, to nie jest dla mnie". Prawda?
                                      W tej drugiej wersji zaznaczam, że to jest moje odczucie i nie mam zamiaru
                                      potępiać tych którzy myślą inaczej i na ochotnika do wojska idą.
                                      Co to ma wspólnego z egoizmem?

                                      > To są tylko moje obserwacje

                                      O, mam Cię! Też jesteś egoistką. Tylko ciągle "moje, mój, dla mnie" ;)
                                  • konisko_wielkie Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 23:29
                                    > Bardzo mi przykro, że w taki sposób odbierasz to co napisałem - zwłaszcza, że
                                    > absolutnie nic złego pod Twoim adresem nie napisałem.

                                    napisales bo ona ma podobne zdanie jak czarna i 3/4 osob wypowiadajacych sie w
                                    tym watku. ale jako ze jestes wiesniakiem przyjebales sie do czarnej. a
                                    odpowiedz jest prosta, znasz czarna osobiscie i pewnie z czyms sie nie
                                    zgodziliscie a moze powiedziala cos co z twoim swiatopogladem jest rozne.
                                    >
                                    > > Potrafisz tylko poniżać ludzi.
                                    >
                                    > A w tym momencie to mnie po prostu obrażasz. Nie znasz mnie - skąd więc wiesz
                                    > co potrafię robić? Poza tym nie uważam, żebym kogokolwiek którąkolwiek moją
                                    > wypowiedzią PONIŻYŁ - i będę tego stanowiska bronił ;)

                                    i jeszcze dodaj ze jest zenujaca i puszcza puste slogany. to tak dumnie i
                                    madrze brzmi, co nie wiesniak?
                                    >
                                    > > Starasz się być /za wszelką cenę/ bardzo akuratny,
                                    >
                                    > Akuratny? W jakim sensie?
                                    > akuratny = grzeczny i bezkonfliktowy? -> chyba raczej nie,
                                    > akuratny = mieć zawsze rację? -> nigdy (no dobra: zazwyczaj) bez sensu nie
                                    > upieram się przy swoim stanowisku - potrafię się przyznać do błędu, jeśli
                                    ktoś
                                    > mi go wytknie.
                                    >
                                    > > ale .....Twój światopogląd wcale nie musi być dobry.
                                    >

                                    > Nie znam osoby, która uważa, że jej poglądy na świat/życie są złe.
                                    >


                                    a ja wiesniaku znam taka osobe. ta osoba boi sie wlaczyc tv bo przeraza ja to
                                    co sie dzieje. ta osoba za wlasne pieniadze pomaga innym. przezyla bardzo duzo
                                    i kurwa codzien placze zeby jej swiatopoglad sie zmienil, bo juz obecnego nie
                                    chce. ale ty z racji tego ze wiesniakiem jestes, nie zrozumiesz.
                                    >
                                    • vvesna Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 01.02.07, 10:24
                                      Ja też już miałam się nie odzywać, ale nie mogę, bo skoro konisko zaczął bawić
                                      się w rycerskie bronienie już nie wypowiadających się, to ja też w to się pobawię.

                                      konisko_wielkie napisał:

                                      > i jeszcze dodaj ze jest zenujaca

                                      To jest nie fair. Przed takim wkładaniem jakichś wymyślonych słów w czyjeś
                                      usta/palce?/klawiaturę? musiałam się wczoraj bronić ja. I co parę godzin i to
                                      samo. Czy wieśniak to napisał?

                                      >ale ty z racji tego ze wiesniakiem jestes, nie zrozumiesz.

                                      Nie wiem, czy to miał być dowcip, żart? Może i tak, ale mam wrażenie, że jest to
                                      taki sam argument ad personam, jak na przykład "wydaje mi się, że jesteś
                                      egoistą" (_na_przykład_ podkreślam, bo zaraz autorka mi zarzuci, że się jej
                                      czepiam).

                                      Ludzie, czy nie potraficie używać w dyskusji RZECZOWYCH aurgumentów?
                                      Czy nie potraficie się przyczepiać bardziej do argumentów niż do osób? Czy w
                                      ogóle widzicie w tym jakąś różnicę?

                                      Nawet jeśli nie potraficie się uwolnić od owej nierzeczowości dyskusji, to
                                      błagam Was, oderwijcie się od takiego myślenia czytając posty adwersarzy, bo
                                      naprawdę nie każdemu zależy, żeby się do Was personalnie przyczepić.

                                      Oczywiście w apostrofie "ludzie" nie zawarłam całej ludzkości, ani nawet
                                      wszystkich forumowiczów. Zaznaczam to wyraźnie, bo zaraz mi ktoś wytknie jakieś
                                      "nadczłowieczeństwo". Zresztą zdaję sobie sprawę z dydaktyczności mojego tonu,
                                      ale ja po prostu chciałabym, żeby forum było dla nas dobrą rozrywką i zabawą,
                                      jeśli już miejscem dyskusji, to raczej takich "towarzyskich", bez wzajemnych
                                      ataków i wojen.
                                      • vvesna Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 01.02.07, 10:34
                                        No dobra, pisanie, że za chwile, ktoś mi co zarzuci, też zbyt rzeczowe nie jest;)
                                        Tylko, że ja już naprawdę się boję, że jak coś napiszę, to za chwilę będzie
                                        "dośpiewnana" reszta, czyli coś, czego ja zupełnie nie chciałam napisać.
                          • konisko_wielkie Re: ja chce zapytac - odp. wiesniaka 31.01.07, 23:03
                            Zadalem sobie zajebiscie duzo trudu i przesledzilem wszystkie wypowiedzi
                            czarnej. mozna to sprawdzic latwo bo jest juz zajebnie pozno a ja ciagle w
                            pracy bo studiuje losy forum od zarania( ci co mnie nie wyjebali wiedza ze neta
                            wdomu nie posiadam). i powiem tak. grzeczny bede.
                             
                            leniwy_wiesniak napisałes wiesniaku -


                            > to pamiętam trzy sprawy:
                            >
                            > a) to co tutaj -> bo rzeczywiście perfidnie próbowała wykorzystać tani chwy
                            > t,

                            nie znasz jej poczucia humoru wiec nie wypowiadaj sie o jej postach, bo ich nie
                            czytasz " ze zrozumieniem"

                            >
                            > b) pochwała dla kolesia, który ludziom niszczy samochody,
                            jak wyzej. o 17.52 napisala o co chodzilo ale oczywiscie nie zadales sobie
                            trudu zeby to przeczytac badz przeczytales ale uwazales za stosowne w swoim
                            swiatopogladzie ta kwestie ominac.


                            >
                            > c) debiut "Czarnej" na forum, gdzie w jednym wątku skarżyła się, że ludzie w
                            > knajpie pod Jej blokiem hałasują, ale z drugiej strony Jej się nie podoba, że
                            > jak Ona hałasuje, to sąsiedzi się czepiają

                            problem wielki jak dupa kaczynskiego. napisala ze w nocy sa halasy z knajpy i
                            nikomu nie przeszkadza a jak slucha muzyki w dzien to wzywaja wszelkie straze i
                            nachodza ja w domu bo przeszkadza. ale widac nie ogarniasz, bo to dwa rozne
                            watki byly.
                            >
                            > Nie uważam, żeby to było dużo (jak mówię, w tym momencie tylko te 3 sobie
                            > przypominam).

                            jestes jakis ograniczony. ja osobiscie majac twoja bystrosc przypieprzylbym sie
                            do innych jej wypowiedzi


                            >
                            >
                            > > dlaczego nie przywaliles sie wiesniak do warszawianki
                            >
                            > Bo w większości spraw, które "wyszły" w dyskusjach mam podobne zdanie? Pewnie
                            > dlatego...
                            >
                            > > maryli
                            >
                            > Oj, do Maryli to się parę razy przyczepiłem. Tylko teraz tych wątków na
                            > wierzchu nie ma ;)
                            > Szczerze mówiąc to Maryla jest pierwszą osobą, która mi na tym forum działa
                            na
                            > nerwy ;)
                            >
                            > > czy mnie
                            >
                            > Ciebie? To bardzo proste. Od Twojego drugiego dnia na forum wrzuciłem Cię do
                            > IGNORE - nie widzę Twoich postów. VVesna mi powiedziała przed chwilą, że coś
                            do
                            >
                            > mnie napisałeś, więc się wylogowałem, żeby zobaczyć Twoją wiadomość.
                            >
                            > > tylko ciagle do czarnej. chce to zrozumiec kurwa co z ta lalka jest wg w
                            > as
                            > > nie tak
                            >
                            > Mamy po prostu różne poglądy na wiele spraw - na to wychodzi.
                            >
                            > pozdrawiam,
                            >
                            >
                            >

                • dwa-filary Re: wesna 31.01.07, 17:10
                  Sposób erystyczny czyli dwuznaczność/homonimia/ wg .Arthura Schopenhauera
                  Sposób erystyczny polega na tym aby "zastosować dwuznaczność w celu
                  rozszerzenia wypowiedzi przeciwnika na pojęcie,które oprócz jednakowego
                  brzmienia wyrazu mają mało lub też nic wspólnego z rzeczą omawianą:następnie tę
                  wypowiedż obalić i w ten sposób wywołać wrażenie,że się obaliło całe
                  twierdzenie"Często stosowane w prawie karnym.
                  • leniwy_wiesniak Re: wesna 31.01.07, 17:45
                    Najproście mówiąc erystyka to sztuka prowadzenia sporów w taki sposób, by
                    zawsze "wyszło na moje".
                    Wg. samego Schopenhauera dialog "dialektykczny" to współdziałanie dwóch
                    rozumnych istot, które ma na celu dotarcie do prawdy.
                    Dialog erystyczny jest więc jego zaprzeczeniem - jedna lub obie strony rozmowy
                    zakładają, że nie ważne jest jak jest w rzeczywistości - każdy chce udowodnić
                    że to właśnie on ma rację.

                    dwa-filary napisała:

                    > Sposób erystyczny czyli dwuznaczność/homonimia/ wg .Arthura Schopenhauera
                    > Sposób erystyczny polega na tym aby "zastosować dwuznaczność w celu
                    > rozszerzenia wypowiedzi przeciwnika na pojęcie,które oprócz jednakowego
                    > brzmienia wyrazu mają mało lub też nic wspólnego z rzeczą omawianą:następnie

                    > wypowiedż obalić i w ten sposób wywołać wrażenie,że się obaliło całe
                    > twierdzenie"Często stosowane w prawie karnym.


                    To co opisujesz (homonimia) to jest tylko jeden z chwytów erystycznych. Sam
                    Schopenhauer w książce "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów" przedstawia
                    ich koło czterdziestu. Oczywiście da się stosować chwyty będące mieszanką tych
                    40, bądź ich modyfikacją, bądź wymyśleć coś nowego.

                    Najpopularniejsze chwyty erystyczne to np.:
                    - uogólnienie,
                    - homonimia,
                    - użycie tezy dowodzonej jako przesłanki,
                    - doprowadzanie przeciwnika do złości,
                    - argumenty ad hominem (próba znalezienia w wypowiedzi przeciwnika czegoś, co
                    jest w sprzeczności, choćby nawet pozornie, z jego światopoglądem),
                    - odwrócenie kierunku (retorsio argumenti),
                    - argumenty ad personam,
                    - argumenty ad auditores (np. Lepper w rozmowie z Balcerowiczem może pieprzyć
                    dowolne bzdury nt. ekonomii, bo publika na której mu zależy nie zna się na tym
                    kompletnie i nie zauważy, że gada bzdury),
                    - odwoływanie się do autorytetów,
          • marylalysiak Re: koniec 31.01.07, 16:09
            Słowo prostytucja ma też znaczenie przenośne i oznacza działania sprzeczne z
            moralnością lub przyjętymi zasadami postępowania, wykonywane z pełną
            świadomością za pieniądze lub inne korzyści materialne.

            I bardzo mi przykro Ta Pani to robiła.

            -wybaczcie, ale te osoby się tego tak wstydzą, czują się tak upokorzone-

            Ale jak nogi rozkładały to sie nie wstydziły?


    • kazuyoshi78 Re: Ale wątek! 31.01.07, 08:42
      Ostra jazda bez trzymanki :)

      A tu Warszawianka chciała tylko biznes rozkręcić :)

      Co do meritum - to chyba niezły sposób na biznes, ale ja bym zrobił w dwóch
      wersjach:

      1. Nie jestem ojcem dziecka Anety K.

      2. Jestem ojcem dziecka Anety K.

      Czyli dla każdego coś miłego.
      • marylalysiak Re: Ale wątek! 31.01.07, 09:31
        Co do meritum - to chyba niezły sposób na biznes, ale ja bym zrobił w dwóch
        wersjach:

        1. Nie jestem ojcem dziecka Anety K.

        2. Jestem ojcem dziecka Anety K.

        Czyli dla każdego coś miłego.
        • monterx Re: Ale wątek! 31.01.07, 10:16
          Nie zawsze zgadzałem się z poglądami krwawegomsciciela,ale dziś mi facet
          zaimponował w swoich opiniach o p.Krawczyk.A opinie kobiet na forum o p.
          Krawczyk to nic nowego ,bo nawet w sklepie damska obsługa lepiej
          traktuje "chłopa" niż kobietę.Napewno żyję dużo dłużej niż piszący tu,ale nie
          widziałem nigdy w tramwaju lub autobusie żeby kobieta ustąpiła miejsca kobiecie
          w ciąży.A najlepiej niech każda dba o swój tyłek.To normalne że ci co
          najgłosniej krzyczą sami mają coś na sumieniu.To jest doopa p. Krawczk i jej
          sprawa.
          • niegrzeczna_czarna Re: Ale wątek! 31.01.07, 10:35
            W przeciwieństwie do Ciebie, ja widziałam i widzę bardzo często. Za to rzadko
            widzę facetów ustępujących miejsca kobietom. I nie tylko tym w ciąży. A możesz
            mi wierzyć, podróżuję wyłącznie komunikacją miejską. Wkurza mnie takie gadanie.
            od dużo starszych koleżanek ciągle słyszę, że młodzież nie ustępuje miejsca a
            ja ciągle widzę, że ustępuje. Może jeździmy poprostu na innych trasach.
      • sloag Re: skonczcie juz ten temat i.... 31.01.07, 18:40
        a ja jeszcze chcę wtrącić swoje 5 groszy, zawsze omijają mnie dyskusje o
        podwyższonej temperaturze.
        po pierwsze zazdroszę Wam, że z taka łatwością klasyfikujecie Anetę Krawczyk -
        dziwka, wyrodna matka itp. Każdy jest święty, ona beee przez 3 lata rozkłądała
        nogi za 1300 netto.Ale może kilka wątpliwości:
        Wiecie jak wygląda życie w takich miasteczkach?Ja wiem, odwiedzam rodziców i
        widze moje koleżanki, które zostały, które modlą się o pracę w jedynym w
        okolicy Urzędzie a potem jej nie dostają. Wiem też jak wygląda życie w innych
        miastach, tak się składa, że moja praca pozwala mi na rozmowy z ludźmi, dla
        których szczytem radości jest dostanie się do pracy za 600 pln, z umowami na
        czas określony i całą masą minusów. Wczoraj rozmawiałam z 40-latką, która ze
        zdenerwowania o mało nie spadła z krzesła - bo od 10 lat tylko pracowała na
        czarno w sklepie, barze (wykształcenie wyższe), a potem z kolejną, która po tym
        jak ją zapytałam czy nie przeszkadza jej praca zmianowa recytowała że jej
        dziecko jest duże, że jej mama może z nim zostać a ona bardzo, bardzo
        potrzebuje pracy. W takim śiecie i miasteczku 1300 netto to naprawdę OGROMNE
        pieniądze. I nie jest moim zamiarem wpadanie w patetyczny ton - sama jestem
        zepsutym wygodnym człowieczkiem.
        Po drugie Aneta Krawczyk moze mieć o wielę mniejszą świadomość czynów, nie chcę
        brutalnie napisać, że jest mniej inteligentna , po prostu ludzie sie różnią.
        Medialny szum - tak to dziwne - ale może jedna pochopna decyzja pociągnęła za
        sobą kolejne, wywiad dla GW rozpętał lawinę, z która sobie nie poradziła, chyba
        nawet nie przewidywała jej skutków.
        Krzywda dziecka- tutaj zgoda, na pewno nie służy to jej dzieciom.
        Tak mało wiedząc o tej sprawie ale z drugiej strony wykazując się przeciętnym
        poziomem empatii uważam, że wyrzadzamy jej krzywdę takimi komentarzami.
        Pewnie się nie zgodzicie!

        • warszawianka_jedna Re: skonczcie juz ten temat i.... 31.01.07, 19:45
          jest wiele racji w tym co piszesz Agnieszko, sytuacja kobiet na prowincji na
          pewno jest dużo trudniejsza niż w miastach. Stąd biorą się takie kreatury jak
          Łyżwiński, które czują się bogami, nie do ruszenia. Aneta K. wpadła w to bagno
          ale szybko nauczyła się pływać.Ujawniając prawdę mogła pomóc molestowanym
          kobietom, kłamiąc tylko im zaszkodziła.
          • leniwy_wiesniak już kończę.... 31.01.07, 22:05
            w sumie to nie wiem po co się tu w ogóle odzywałem. Ta dyskusja do 70 postu
            toczyła się beze mnie i tak mogło pozostać.
            A najśmieszniejsze, że w ogóle nawet się w sprawie Anety K. nie
            wypowiedziałem ;)

            W każdym razie - krwawy spowodował podniesienie temperatury a potem
            zakomunikował, że temat dla niego jest zamknięty. Ciśnienie zostało i musi
            gdzieś znaleźć ujście.
            Mam nadzieję, że szybko się to jednak skończy. W każdym razie z mojej strony
            koniec tematu

            EOF
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka