Dodaj do ulubionych

Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg...

IP: *.retsat1.com.pl 19.06.11, 21:21
Do Camino trafiłem - po długim poszukiwaniu. Piotrkowską zszedłem całą i już nie trafiłem do żadnej festivalowej knajpki. Zero oznakowania. Należało wziąć wydruk z listą biorących udział. Ale kto to przewidział?
Obserwuj wątek
    • maladiabliczka1985 Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... 19.06.11, 21:57
      w "jak wina pragnę" kuchnia była czynna do 22...zapytam dlaczego nikt nigdzie nie zamieścił takich informacji? w the mexican zabrakło konkursowej potrawy w piątek wieczorem!!!skandal!!! mimo szczerych chęci nie udało nam się odszukać konkursowych knajpek, a o drukowaniu ich listy nikt nie myślał...kiepska organizacja...braliśmy w tym udział pierwszy i ostatni raz =[
      • Gość: Jarek Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.11, 23:35
        Udało mi się skosztowac dań w kilku restauracjach. W jednej z nich powiedziano mi, że po raz kolejny domawiają towar bo Festiwal cieszy się ogromną popularnością i nikt nie spodziewał się kilkukrotnie w iększej liczby Klientów niż w przeciętny "bardzo dobry dzień". Przez dni festiwalu w tych restauracjach było więcej Klientów niż w np. w Walentynki w które zawsze jest wszystko zajęte. To tylko świadczy o sile tego Festiwalu i mam nadzieję, powinno wszystkich zachęcac do uczestnictwa w nim, a restauratorów motywowac do dobrego przygotowywania się do konkursu. Popieram w 100%.
        • Gość: Nika Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.4web.pl 20.06.11, 07:47
          Poszłam tylko na kawę, bo mięsa nie jadam i akurat w tym lokalu była taka sobie.

          Dobrze by było, aby kawiarnie w przysżłym roku startowały w konkursie na ciasta, bo sama kawa to jednak kiepsko.
    • Gość: Przewidujący Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.toya.net.pl 19.06.11, 22:03
      Ja sobie zrobilem taki wydruk. :-)
      Jak juz trafilem do pierwszej restauracji to wzialem ulotke festiwalowa z lista restauracji i opisem potraw... nie bylo to wiec takie trudne.
      Restauracje byly dobrze oznakowane plakatami... problemem moglo byc samo odnalezienie restauracji gdy byla w bramie... ale dla chcacego nic trudnego. :-)

      Zarzut mam jeden... niektore restauracje zaczynaly podawac posilki dopiero po 15:00. A w niedziele po poludniu wiele juz pozamykano. :-(

      Pozostaje czekac z nadzieja do kojelnegoroku.

      Acha... moje typy to "Zaraz wracam", "Lili" i "Zielincy"... tam wroce po festivalu!
      Kawa w Affogato...! The best! :-)

    • ww_lodz Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr 19.06.11, 22:15
      Porównywać "FDS" do "Poznania za pół ceny" to jak porównać sól do pieprzu.

      A poza tym nie wiem skąd przekonanie, że łodzianie nie jadają w restauracjach, a jedynie mielonego o 16:00 w domu.
    • beldaroh Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... 19.06.11, 23:06
      Tym najbardziej narzekającym gratuluję tego, że wreszcie ruszyli się do ludzi. Fajnie jest nieraz wpaść rozerwać się do śródmieścia.
    • Gość: Kasia Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... IP: *.teoc.pl 19.06.11, 23:19
      Nie polecam Hort-Cafe. Przede mną leży paragon za cappucino na kwotę 9 zł. Widocznie nie dla wszystkich kawa była za 3 zł.
    • Gość: Pan M Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... IP: *.zb.lnet.pl 19.06.11, 23:54
      Bardzo ciekawy festiwal, można iść do restauracji i najeść się za 10 zł. Heh oczywiście pod warunkiem, że nie brakowało w nich już potraw konkursowych bo wtedy można zjeść jedynie przysłowiowy "klops". No i jeszcze jedno jak mogą wygrywać restauracje, które nie były w stanie obsługiwać gości, bo miały np. imprezę okolicznościową. Jak dla mnie jest to obraza ludzi którzy włożyli dużo swojego czasu i pracy w organizacje tego konkursu no i przede wszystkim nie poważnie potraktowanie swoich potencjalnie przyszłych klientów, którzy chcieli zasmakować ich dobrej (ale mało osób mogło się o tym przekonać) kuchni.
    • Gość: ap Po to by przekręcić kolejną miejską kasę... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.11, 00:12
      tym razem na pseudoreklamę prywatnych pseudogastronomików i paskudnych garkuchni przypadkiem nazywanych restauracjami bo dobry lokal z dobrym jedzeniem nie potrzebuje takiej reklamy i tak jest na całym świecie ale nie w kraju kanciarzy i złodziei:)))no i potrzebne jest do samouwielbienia gazetki łódzkiej która zeszła na psy do tego stopnia że niby opisuje imprezę której była współorganizatorem, to co źle ma o niej pisać?:))))
      • Gość: wrrr Re: Po to by przekręcić kolejną miejską kasę... IP: *.retsat1.com.pl 20.06.11, 00:21
        A ten ch.. Kowalski, kupił sobie nowy samochód.
    • Gość: radze Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... IP: 87.117.198.* 20.06.11, 00:33
      BArdzo fajna impreza. Brawo i czekamy na powtórkę.

      Ps. Łodzi to w wiekszości nie lubią chyba łódzcy dziennikarze. Jakoś wiekszość moich znajomych choć czasami krytyczna to Łódź lubi i kocha. Gdyby jeszcze dziennikarze nie starali się nachalnie maista obrzydzać nam łodzianom byłoby super. Bo krytyka jest potrzebna ale to co wypisuja to często przekracza granice jakiegokolwiek rozsądku i prawdy.
    • Gość: Smyk Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.bc.lnet.pl 20.06.11, 00:40
      Ja kocham Łódź bez względu na meneli, dziurawe ulice, i wszystko. Nie wina miasta, że jest takie, jakie jest - a mieszkańców i rządzących. Bardzo fajny festiwal, wziąłem udział i za rok na pewno wezmę. Więcej, więcej, więcej!

      Łódź, luv u more ;-)
      • Gość: ja miasto to gł. mieszkańcy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.11, 08:15
        Piszesz "nie wina miasta", a mieszkańców i rządzących.
        Chyba już wiesz,że głównego rządzącego i radnych wybierają mieszkańcy i ten sam główny rządzący ma za zadanie zrobić ulice na gładko,przystosować kamienice do mieszkania i dobrze byłoby gdyby stworzył warunki inwestorom do zakładania firm w mieście,po to by mieszkańcy chcieli tu mieszkać i żyć. I tworzyć miasto.
    • Gość: jan ek Proszę pojechać do Poznania i zobaczyć IP: *.toya.net.pl 20.06.11, 00:55
      jak to miasto wygląda - popatrzyć na przystrzyżoną trawę, równe tory, zadbane kamienice, tysiące nasadzonych drzewek. U nas marzeniem jest jezdnia z dziurami załatanymi; tam - jezdnia gładka. Jest różnica.
    • Gość: jparyz Opalone nóżki w Cammino IP: *.stk.vectranet.pl 20.06.11, 09:11
      Gratuluję zwycięstwa Restauracji Cammino w Łodzi. Ich 'Wspomnienie z Lazurowego Wybrzeża' pozostanie na długo w pamięci smakoszów.
      • Gość: Lazurowicz :-) Re: Opalone nóżki w Cammino IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 19:47
        Warto było przejść wszystkie restauracje, żeby spróbować dań... i trafić do Cammino. Gdy kucharz podał mi "wspomnienie z lazurowego wybrzeża" wpadłem w zachwyt. Po minucie zrobiłem potrawie zdjęcie i dopiero wtedy spróbowałem słusznie nagrodzonego "dzieła"!
        Pracuje od 25 lat jako szef kuchni znanego warszawskiego hotelu i trochę przypadkowo sprzędziłem ten weekend w Łodzi. Ciesze się, że mogłem poświęcić codziennie spróbować innego dania i chociaż kilka innych było bardzo dobrych to jednak Cammino zachwyciło mnie swoją propozycją. Jestem pod wrażeniem jakości przy takim obłożeniu - w sobotę wszystkie stoliki były zajęte i dobre 10 minut czekałem na stolik - warto było. Gratuluję wygranej i polecam wszystkim Cammino.
    • jazzman1979 Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... 20.06.11, 10:01
      1. Jak pragnę wina - rewelacja
      2. Sofa (w sobotę wieczorem brak potrawy festiwalowej)
      3. Zieliński
      4. de Ski - słabo
      5. Pepe Verde - bardzo słabo
      6. Bierhalle - nieporozumienie , nie powinni brać udziału w takiej imprezie

      Wydaje mi się, że lokali było za dużo i niektóre z nich znacznie ostają od czołówki.
      • jazzman1979 Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr 20.06.11, 10:02
        Zapomniałem o Lili, bardzo słabo. Wystrój ekstra ale potrawa słaba.
      • Gość: szyna Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:33
        Bierhalle - dokładnie tak WIELKIE NIEPOROZUMIENIE !!
    • Gość: Szyna Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:31
      Bierhalle ?? jak można dopuścić taką potrawę do udziału w konkursie? Wybraliśmy się na festiwal w niedzielę, postanowiliśmy wystartować z Manufaktury. W Papa Verde poinformowano nas grzecznie, że czas oczekiwania na potrawę to 45 minut więc zdecydowaliśmy zacząć od Bierhalle . Jednakże "oryginalność" tego dania tak nas zaskoczyła, że już nie kontynuowaliśmy tej kulinarnej podróży. Bo co to za FESTIWAL, w który dopuszcza się do startu danie: dwie kości kurczaka na suchej "urąbanej" byle jak sałacie lodowej? Pomyłka jakaś. W budce z hamburgerami można zjeść lepiej doprawdy ...
    • blenda Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobreg... 20.06.11, 14:05
      A my potrafimy tylko narzekać...
      Zaczynam zauważać pewna tendencje a naszym kochanym mieście...
      Czego by się nie spróbowało zrobić lepiej, gorzej i tak zawsze będzie źle.

      Zamiast dopingować dobre inicjatywy, które jak wszystko inne potrzebują czasu, żeby np.osiągnąć miano idealnego wydarzenia, my potrafimy narzekać.

      Konstruktywne uwagi są bez wątpienia bardzo cenne dla organizatorów, ale miej my litość.
      Każdy festiwal wymaga naprawdę ogromu przygotowań.
      Uwagi że coś było źle oznaczone...
      Przepraszam, ale trzeba było może najpierw się tym zainteresować.

      Sama ze swojej strony nie powiem że przebiegło idealnie bo uważam, że niektóre knajpy dały ciała.
      Nie zawiodło chyba tylko ATO Sushi gdzie przez cały festiwal do 24 można było zjeść danie festiwalowe.
      Ale to jest nauka dla organizatorów, aby okreslić warunki uczestnictwa restauracjom.

      Doceńmy to, że coś się w tym naszym mieście dzieje.
      Że cale rodziny zamiast do hipermarketów wybierały sie na Pietryne w poszukiwaniu festiwalowych potraw. Że mieszkańcy, których nie zawsze stać na wyjście z rodzina do knajpki mieli możliwość spróbowania czegoś nowego.

      We wszystkim, da się znaleźć minusy, tylko czy to aby na pewno ma sens? Bo jeśli tak uparcie będziemy dążyć do ich szukania, to może od razu lepiej zabić to miasto dechami, a na rogatkach napisać zakaz wjazdu...

      Ja wierze w to miasto, ale bez pozytywnego nastawienia mieszkańców nie da sie nic zrobić co miałoby szanse przetrwać...
    • Gość: monika Re: Skrzydełko czy nóżka. Po co nam Festiwal Dobr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:05
      No tak, znaleźć restaurację w manufakturze to wielki problem. Rynek jest ogromny, wszystkie są w jednym miejscu- można się zagubić.
    • Gość: Nesti ŻENADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 21.06.11, 00:49
      Żenada!!!!!!!!!!!!! Co za partactwo autora. Żeby pomylić dwie imprezy. Hahaha, śmiechu warte.

      Jeżeli szanowny autor nadal nic nie rozumie, to oświecę. Impreza, która odbywała się w Manufakturze nazywała się "SMAKI ZIEMI ŁÓDZKIEJ" (tak to w niej uczestniczył Pan Polan) i była sfinansowana ze środków unijnych. Miała na celu promowanie produktów regionalnych, a nie restauracji. W jej ramach odbył się konkurs "Smaczne Łódzkie" oraz "FOLK-NUTA". MOże wystarczy z mojej strony, jeżeli partacz-autor będzie mieć ochotę to doczyta sobie sam resztę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka