Gość: bbb
IP: *.4web.pl
23.06.11, 19:33
Pan Mroczkowski ma jedną gigantyczną zaletę - jest o połowę tańszy :)
A pan Mateusz Cacek to się chyba w dzieciństwie za dużo nagrał w biznesowe strategie na komputerze i teraz próbuje robić poważny biznes w piłce nożnej. Mógł pójść dwiema drogami - zainwestować w trenera i piłkarzy a potem mieć duże zyski z gry w pucharach, albo przyoszczędzić na trenerze i piłkarzach i wychodzić lekko na plus dzięki premii za miejsca 9-14 w polskiej ekstraklasie. Tak się inwestuje pieniądze - albo duże ryzyko z dużym zyskiem, albo zrównoważony i spokojny zysk na poziomie 0,5%. Którą drogę wybrał - nota bene - kibic Legii? Chyba każdy może sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Szkoda tylko tej kasy z miasta na stadion.