IP: *.lublin.mm.pl 22.05.04, 14:25
dokonania wystawiennicze p.Badowskiej mogłam podziwiać już ponad dziesięć lat
temu we wnętrzach jej kancelarii.Lepiej by było różnym "nowosielskim" np.
obwiesić się na jakimś parkanie, słupie albo drzwiach od stodoły, niż dać się
eksponować u p. Badowskiej.Poetyka wnętrza kancelarii p.Badowskiej osiągnęła
rangę gipsowych krasnoludów wtopionych w romantyczny pejzaż zachodu słońca z
jeleniem i dziewicą-cud pląsającą przy ruczaju - w wersji nowołódzko-
socrealistycznej.P.Badowska głosiła wówczasw ŁTV, iż jest "coś winna
sztuce".Domyślam się jednak,że sztuka niczym p.Badowskiej nie zawiniła, co
najwyżej matka-natura, przeto p.Badowska powinna szukać odwetu w dziedzinie
tak modnej ostatnio ekologii.Pzyznaję jednak, że każdy obcujący ze sztuką we
wnętrzach p.Badowskiej sztukę pokochać musi - choćby z litości !
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka